nic przecież nie może. Może próbować zachować spokój dla dobra swojego i syna. Sad but true. Wymeldowana już ta żona? -- come to the dark side, we have cookies!
jeanny1986 napisała: > Musiałaby udowodnić ze nie mieszka żeby wymeldować. Czyli dopiero jak się wypro > wadzi albo jak będzie eksmitowany. Muszą być dowody, że nie mieszka, czasem kil > ku świadków. > Jesli mieszkanie jest tylko jej wlasnoscia a rozwod jest prawomocny
jeanny1986 napisała: > No nie, jeśli mieszka nie wolno ci wymeldować. Meldunek = tu mieszkam. Musiały > by być dowody ktoś trwale nie mieszka i nie zamierza wrócić (zwykle 3 miesiące > minimum). > Po rozwodzie moze go wymeldowac ale to nieczego nie zmusi go do
Mnie też wymeldował ex ponieważ opuściłam ale nie dobrowolnie. Czekałam uczciwie na sprawę b Prokurator odmawiał wszczęcia za utrudnianie z art.191. Nie wymienił zamków tylko dlatego, że miał kuratora. Teraz się okazało, że wcale nie jestem wymeldowana a Panie z meldunkowego powiedziały, że nie ma
? Od czasu rozwodu nie macie już wspólności majątkowej, powinniście we własnym dobrze pojętym interesie uregulować sprawy majątkowe. Niestety > przez to że tam nie przebywałam na stałe, mój były mąż wymeldował mnie z mieszk > ania. Fakt zameldowania jest potwierdzony przez zapis w
lena.113 napisał(a): > hmmm strach być zona > pierwszy mąz nie chciał się wymeldować z mojego już tylko mieszkania ,dwa lata > się szarpałam, nachodzili mnie windykatorzy, komornicy , bo meldunek był,admini > stracyjnie, sądownie, tak po złości,bo już miał nową żonę, a
Moja rodzina przez dwa lata starała się wymeldować mojego ex, choć on już tam nie mieszkał i nie zostawił swoich rzeczy. Prawo po stronie pijawki lub zależy od urzędnika ( jak biurokrata to wszystko musi się zgadzać , a jak ludzki to wie jak obejść i co szybko zrobić) Powodzenia
1) Jako jedyny właściciel idziesz z dokumentami na to (opieka nad dziećmi twoja!) z dokumentem rozwodowym do urzędu gminy i wymeldowujesz byłą. 2) Wracasz do mieszkania, czekasz aż ex wyjdzie do pracy, zmieniasz ze ślusarzem zamki i dorabiasz do drzwi niezależne blokady. Informujesz ją, gdzie od
bez wahania, łącznie z wymeldowaniem męża (ex-męża?) z domu. Nie dlatego, że żałuję pieniędzy na pasierbów, ale dlatego, że żadna ex nie będzie mi do kieszeni osobistej zaglądać. Jak zabawa to zabawa ;)
No i po wszystkim :) Dostałam kopię decyzji- o wymeldowaniu exa :) W sumie coś jakoś 7 tygodni to trwało, ale w tzw. międzyczasie były święta i nowy rok i Trzech Króli, i dużo wolnego w urzędach. Nie było potrzeby żadnych świadków, żadnych oględzin mieszkania etc.- ex od początku potwierdził, że
. Teraz, kiedy dokumenty zostały zgromadzone, a ex złożył wyjaśnienia (ostatecznie go pogrążające :) ), to już nie potrzeba mi żadnego świadka. Otóż ex potwierdził, że nie mieszka we wspólnym mieszkaniu i że mieszka w innym i tam jest zameldowany czasowo. Ale on się nie zgadza na wymeldowanie, bo jako
z tego co ja sie orientowalam swego czasu osoba sama moze sie wymeldowac bardzo szybko, ale jesli chodzi o wymeldowanie kogos to jest cala procedura, jakis wywiad czy osoba mieszka w danym miejscu czy nie, tak mi w gminie powiedzieli a gdyby to bylo takie proste to moj ex juz dawno by to zrobil i
ale jesli osoba jest tam zameldowana, to przeciez nie jest takie prostek kogos wymeldowac, ja nadal jestem zameldowana w domu ex i on nie wymeldowal mnie, wiem, ze ciazy mu to, a jednak to nie takie proste, ale oczywiscie skoro mieszanie nalezy do tesciowej Pani wiec moze sprawa wyglada tak jak Ty
1fiolet napisała: > Jeśli nie możecie się dogadać to sąd nakaże sprzedaż mieszkania, zaspokojenie b > anku i ewentualny podział resztek. Niekoniecznie, równie dobrze może zostawić jedno z nich w mieszkaniu i nakazać spłatę na rzecz drugiego wraz z zobowiązaniem do dalszego spłacania
> A nie podejrzewam jej by zgodziła się na wymeldowanie z mieszkania które formalnie jest > w połowie jej bez umowy o moim przejęciu długu.. No chyba że ja czegoś nie rozumiem?? No najwidoczniej nie... Zameldowanie to czynność administracyjna, potwierdza FAKT zamieszkiwania, a nie prawo