Witam, Bardzo proszę o pomoc bo sama nie daje już rady. Mój 4-letni syn skandalicznie zachowuje się za każdy razem, kiedy tylko nie chce kupić mu zabawki lub nie daję tego czego chce. Przykładów wymieniać mogłabym jeszcze mnóstwo, jednak rzecz w tym, że za każdym razem płacze jakby go rozrywali
Nic. Kupować dalej, aby dziecko wiedziało, ze krzyk jest doskonałą i jedyną metodą otrzymania zabawki. Nigdy nie przestanie korzystać z tej metody, bo jest skuteczna. Jak nie możesz znieść krzyków, to Twój problem - nauczyłaś dziecka takiego zachowania, wzmacniasz je - i dziwisz się, ze nie mija
myśli, kiedy ktoś jej czegoś zabrania, na coś nie pozwala, wpada w taki pisk, że bębenki odpadają. Płacze, dusi się, a przy okazji próbuje coś powiedzieć. I zawsze: "Ja chcę mamę!,Mamo, przyjdź tu, powiedziałam, że masz przyjść!". Jak juz napisłam do 4go roku życia była jedynaczką, teraz ma 9
W przypadku moich dzieci zadziałało i działa do dziś NIE ULEGANIE, nigdy jeszcze moje dzieci nie uzyskały ode mnie czy męża czegoś, co chciały, jeżeli póbowały wrzeszczeć, piszczeć, tupać czy- gdy były małe- rzucac się na ziemię. Spokojnie (chociaż w środku się gotowałam) przeczekiwałam takie
Witam:)Dziekuje za odpisy i opinie:)Tej opcji nie brałam pod uwage ale fakt moze tak byc po czesci.Brat mniejszy wiec czasem mówimy daj mu ta zabawke bo płacze .....zawsze fajnie jak ktos postronny popatrzy na sytuacjie nowe pomysły postrzegania sytuacji mozna zobaczyc.Charakter charakterem ale i
Mam w domu buntownika. Córka buntuje się od roku, teraz ma dwa. Zaznaczam, że mam troje dzieci i aż takich problemów z tym nie przeżywaliśmy nigdy ze starszymi. Od roku mniej więce córka u wszytkich (rodzeństwa, dziadków, rodziców) usiłuje wymusić ogłuszającym piskiem, krzykiem, płaczem to co chce
wielu spraw , na nasze prośby o niekrzyczenie odpowiada, że to nie krzyk, ale płacz, a ona nie umie ciszej, bo "taki ma płacz wyrobiony". Czy to my jej wyrobiliśmy ten krzyk czy to po prostu jest jej temperament?
Dziewczyny chciałam zapytać czy Wasze dzieci też tak mają/miały??? Od kilku dni mój synek (ma 4,5 miesiąca) nie potrafi dłużej pobawić się sam, poleżeć na macie itp. tylko chce żeby ciągle ktoś obok niego był a najlepiej jakby się go na rękach nosiło. Wszystko wymusza krzykiem, nie płaczem
tylko kiedy płacze,bo szybko kojarzy płacz=mama i jej rączki,ale to nie szantaż,tylko potrzeba bycia blisko i próba sygnalizacji tego. -- Aleks 17.10.2008 Agnieszka 30.09.1994
wiadomo, ze 8-miesieczniak nie wypowie sie kwieciscie a spokojnie, budujac zdania wielokrotnie zlozone, na koncu dodajac "droga matko" krzyk to jego jedyny sposob komunikacji, zaraz zacznie mowic, a i tak jeszcze dlugo w najwiekszych emocjach bedzie uderzal w szloch tobie radze odpoczac i
pohałasuje, taki wiek. Ty jesteś od ustalania granic, jak czegoś nie chcesz dać to nie dawaj i krzykiem się nie przejmuj. Wbrew pozorom dzieciom służą jasne granice i mimo, że krzyczą, bo nie można się bawić nożem kuchennym, to krzywda im się nie dzieje. Możesz zawsze próbować odwrócić uwagę innym
Ja myślę, że taki maluch jeszcze nie potrafi wymuszać - w "dorosłym" znaczeniu tego słowa. Jego rozumowanie jest proste: mam fajną zabawkę, super się bawię, ktoś duży przychodzi i mi ją zabiera, o co chodzi? Więc się maluch złości. Na pewno nie chce Cię wkurzyć swoim płaczem, tylko chce Ci pokazać
piesci Jak zabierasz pierś noworodkowi to płacze, jak zabierasz roczniakowi misia to płacze i jak staremu dziadkowi zabierzesz bez pytania jego rzecz to cię opierdzieli. Zmienia się tylko sposób przekazywania tej informacji w zależności od umiejętności werbalnych. Nie pocieszę cię - twoje dziecko tak
Znowu roczne dziecko wymusza płaczem.... Już mam tego dość osobiście. Roczne dziecko płacze, bo mu źle, próbuje zwrócić na siebie uwagę płaczem, bo czegoś POTRZEBUJE. Jak się ma roczne dziecko to po przyjściu z pracy trzeba się zająć nim, zwłaszcza jeśli płacze i marudzi, bo widocznie tego
A byłaś z dzieckiem u lekarza? Bo budzenie się dziecka w nocy do dwudziestu razy z płaczem to nie jest normalne, może po prostu wymaga zmiany diety?
O rany a ja myślałam że tylko mój ma tak. Głowa pęka od jego krzyków i płaczu bez łez. Przez to i ja dostaję "szału"! Też nie wiem jak sobie z nim poradzić /ma 15 m-wrzesień/. A ostatnio wymyślił żeby w nocy go nosić na rękach jak się obudzi. Katastrofa... Kiedy to minie?????????!