lilia-anna napisała: > Fajnego? Wczoraj? Kolega wyznał mi swoje uczucia. I tak siedzę i myślę, czy to > fajne, bo coś mi się zdaje, że wcale nie 😞 Znaczy fajny jest zachwyt i w ogóle > , ale dalej już nie jest tak miło (jestem szczęśliwa mezatka, żeby nie było). To chyba
Fajnego? Wczoraj? Kolega wyznał mi swoje uczucia. I tak siedzę i myślę, czy to fajne, bo coś mi się zdaje, że wcale nie 😞 Znaczy fajny jest zachwyt i w ogóle, ale dalej już nie jest tak miło (jestem szczęśliwa mezatka, żeby nie było).
względem nie wywierałam na nim presji.Byłam cierpliwa i spokojnie czekałam na jego ruch. Na początku zbombardował mnie miłością, wyznał, że mnie kocha, a teraz jakby został pozbawiony uczuć. Kilka dni temu powiedział mi, że przecież robi mi wycieczki, czasem coś kupi a ja chcę jeszcze więcej
refleksji w temacie, aż do "objawienia" uczucia tuż po wyznaniu Romy. A, jeszcze w moment później pada "iezbyt interesujący, to prawda. Ale unosił się wokół niego artystyczny nimb. To brało niektóre dziewczyny. Lecz ona, Patrycja, nie zaliczała się do tego grona, nimb artysty przeklętego nie kusił jej w
była niezadowolona z uczuć, jakie w niej to obudziło. Może nawet dlatego tak ostro wtedy zareagowała. I o tych uczuciach pomyślała wtedy "to minie". Myślę, że już wcześniej Patrycja już coś czuła do kolegi, z którym miała taki dobry kontakt, tylko broniła się przed przyznaniem się do tego sobie samej
, to najlepszy moment by wyznać jej miłość. Bez względu na prawdziwość uczuć Maćka, jego egoistyczne pobudki wciąż miały się dobrze. -- Stowarzyszenie Nieanonimowych CKNUKów Kalarepa&Klops
świecie 14 lutego jest okazją do wyznania uczuć bliskiej osobie lub potencjalnemu partnerowi. Odbywa się to za pomocą wszystkiego, od kartek i kwiatów po balony, a nawet pluszowe misie. Jednak w Japonii sklepy skupiają się wyłącznie na jednym prezencie: czekoladzie. Niektórzy uważają, że zwyczaj ten
Walentynki obchodzone są w Japonii od 1958 roku i są przez Japończyków postrzegane nieco inaczej niż na Zachodzie. Przede wszystkim jest to dla dziewcząt okazja do wyznania chłopakom swoich uczuć . Firmy cukiernicze aktywnie rozwijały to święto, ponieważ czekolada jest uważana za główny prezent na
. > > A mnie ciekawi, czy ty nie robiłeś czegoś, co spowodowało, że koleżanka odważyl > a się na to wyznanie? Zgaduję, że nie jesteś nią zainteresowany, ale miła tobie > była jej atencja. Pewnie nie robiłeś nic, aby ostudzić jej uczucia. Może się n > ie spodziewała, że uczucia są
to wyznanie? Zgaduję, że nie jesteś nią zainteresowany, ale miła tobie była jej atencja. Pewnie nie robiłeś nic, aby ostudzić jej uczucia. Może się nie spodziewała, że uczucia są nieodwzajemnione? Dobrym lekarstwem na tę sytuację będzie po prostu czas. Emocje zawsze z czasem opadają.
la_felicja napisała: > OK, wyznam coś na forum. Byłam starsza od Józina, kiedy pewnej nocy przyśniło m > i się, że kolega z klasy jest moim mężęm, a jego mama (nauczycielka) moją teści > ową i coś tam razem gotujemy i podajemy na stół i takie tam inne sceny rodzinne > były
OK, wyznam coś na forum. Byłam starsza od Józina, kiedy pewnej nocy przyśniło mi się, że kolega z klasy jest moim mężęm, a jego mama (nauczycielka) moją teściową i coś tam razem gotujemy i podajemy na stół i takie tam inne sceny rodzinne były w tym śnie (nic erotycznego) Na drugi dzień w szkole nie
Czy nie wydaje Wam się, żeby poważnie traktować czyjeś uczucia w dorosłym życiu, to muszą być one poparte jakąś autentyczna relacją? Czy traktowały byście poważnie wyznania koleżanki, która "zakochała" się w koledze z pracy czy facecie z kursu językowego z którym rozmawiała może z 3 razy dłużej
centroprawicową formację nie może być mowy. Jakie kompromitacje Mentzena? Choćby ten wywiad, gdy mówił, że jest za pełną wolnością słowa, ale nie można znieść przepisów o obrazie uczuć religijnych, bo jego Boga nie można obrażać. Albo też, gdy niejako wbrew wieloletniej linii własnego ugrupowania powiedział
objęcia, wyznają sobie uczucia i w duecie rozkręcają biznes. Towar biorą od pana Derricka, kubańskiego łącznika byłego gangu Curry'ego; idzie on z Miami, a oni roznoszą go po Detroit. Biznes prędko daje wymierne efekty, dzięki czemu małej Keishy niczego nie brakuje, a i dziadkowie wchodzą w tę zabawę