2 742 wyników w czasie 451 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

teściowa chce zabrać mego ukochanego średniaka.... (początek wątku)

nawet te 5-mieś. w domu i ...włączyła się do dyskusji teściowa (mieszka ponad 300 km od nas). Jako ułatwienie zaproponowała...że weżmie do siebie mego ukochanego średniaka (będzie miał 2-latka)na 1-2 mieś.albo całą zimę. Od razu zstrzegła ,że do nas nie przyjedzie pomagać ... bo dla niej za

Re: teściowa chce zabrać mego ukochanego średniak

Świetliku, trudna sprawa, ale ja w zasadzie jestem zdania Marianny. może mam skrzywione spojrzenie bo dla mnie nie do wyobrażenia jest mieszkać z powrotem z rodzicami (mamą). raczej bym została w domu. pytanie jak skłonić męża do pomocy. jeśli chodzi o zajmowanie się dzieckiem to bym się nie

ZABRALI DZIECI ++++++++++++++ (początek wątku)

, kierowniczka Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej i pracownik socjalny. Nie spojrzałam w judasza, bo zawsze o tej porze przychodziła teściowa. Wepchnęli się do środka, pobudzili dzieci. Płakałam, krzyczałam, cała się trzęsłam. Dzieciaki czepiały się mnie kurczowo, zwłaszcza najmłodsza Marietka. Oni

"teściowa" a dziecko (początek wątku)

Mam problem z "teściową" (w cudzysłowiu bo nie mamy ślubu; ja jestem po rozwodzie a mój mężczyzna wolny). Od początku była do mnie uprzedzona (bo nie możemy wziąść ślubu kościelnego), a po narodzinach Malej zaczął się mój prywatny horror. Po urodzinach przyjeżdżała co 2 dni do czasu gdy

Re: Dziecko, mąż, teściowe - powroty do domu

A co złego jest w tym, że facet chce codziennie pogadać z rodzicami? Chociażby o tym, co robiło dziecko w ciągu dnia. Dziesięć czy pietnaście minut i tak nikogo nie zbawi. Ja go doskonale rozumiem, bo też nie potrafiłabym tak po porostu zabrać dziecka od rodziców i nawet nie zapytać jak minął

Re: nowe dziecko i teściowa

I tu jest pies pogrzebany. Bo jeżeli chce się mieć niezależność, to wpierw trzeba się wykazać samodzielnością. Zapewne ani żona ani teściowa nie miałyby z tym najmniejszego problemu, żeby niemowlaka zabrać za samodzielny spacer albo do znajomych.

Re: Teściowa odbiera mi dziecko

Przyjeżdża każdego weekendu na 3 dni niby do pomocy. Gdy np chcę dziecko zabrać do spania to ono rzuca się na podłogę i krzyczy na co baba odbiega wyrywa dziecię bierze na ręce i jak nie chcesz spać to chodź do babci babo nie mogę słuchać jak płaczesz. Czy to norma?

Re: teściowa,dziecko i słońce..

A może zabrać teściową ze sobą do lekarza, który wyjaśni, że używanie kremów z filtrem jest konieczne? Sama jestem zwolenniczką jak najdłuższego pobytu dziecka na dworze, ale zgadzam się, że w upalne dni między 11 a 15 przebywanie w pełnym słońcu bez ochrony może być niebezpieczne. Nawet dla

Re: Teściowa udusiłaby mi dziecko

chodzimy z corka na basen.... -- Dopiero dziś rozumiem,że historia mojego pierwszego samobójstwa jest też opowieścią o tym,jak alkohol po raz pierwszy w życiu zabrał mi wolność. Mam-rzecz jasna-na myśli alkohol występujący z trzewi mojego starego. Biedak rzygał prawie do rana. Miał słabą głowę.

Re: Teściowa kontra wychowanie dziecka

Ja też mam nadzieję, że to sytuacja przejaskrawiona... Nie rozumiem Twojego męża. Nie rozumiem Ciebie - że nie wrzaśniesz, nie zabierzesz dziecka, nie wyrwiesz teściowi butelki z ręki. 12-latce można dać do obiadu trochę wina z wodą ale nie rocznemu dziecku. Zezwoliłabym na wizyty dziadków

Re: bitwa o dziecko z teściową

powiedziała ze nie bedzie w niej chodził dodam ze byliśmy juz małżeństwem a mąż ma 26 lat ;D . no i zabrała ją usiadła na krześlę i zaczeła płakać ze on ją tą koszulką krzywdzi <ściana> . . do tego jeszcze dochodzi ciągłe podkreślanie ze jesteśmy dzicmi a ja gotuje napewno zupki 'z proszku

1 2 3 4 5 6