ZABRALI DZIECI ++++++++++++++

18.03.04, 05:27
bydgoszcz.naszemiasto.pl/wydarzenia/348705.html

" I po dzieciach....

Czwartek, 18 marca 2004r.

Kto wierzy powiedzeniu, że prawo nierychliwe, ten się myli. Już nazajutrz po
zakreślonym przez sąd terminie, niczym w szwajcarskim zegarku,
przedstawiciele prawa zjawili się u drzwi mieszkania Pińkowskich w Cielu - o
których dramatycznej sytuacji pisaliśmy w piątek, poniedziałek i środę - by
do domu dziecka zabrać pięcioro ich dzieci.

- Zadzwonili do drzwi już o siódmej rano: dwójka kuratorów, kierowniczka
Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej i pracownik socjalny. Nie spojrzałam w
judasza, bo zawsze o tej porze przychodziła teściowa. Wepchnęli się do
środka, pobudzili dzieci. Płakałam, krzyczałam, cała się trzęsłam. Dzieciaki
czepiały się mnie kurczowo, zwłaszcza najmłodsza Marietka. Oni kazali im
ubierać się, a mnie usiąść na krześle w kuchni i się nie ruszać. Przyleciała
z dołu teściowa, płakała w głos. Kamil był tylko w skarpetkach. Złapał
kurtkę, buty do ręki i wyrwał się z przedpokoju. Uciekł. Zamknęli drzwi na
klucz i pilnowali pozostałej czwórki. Wyprowadzili wszystkich mimo naszych
protestów. To było jak egzekucja...- mówi Ewa Pińkowska, matka pięciorga
dzieci, które postanowieniem sądu rodzinnego w Bydgoszczy miały być - do 16
marca br. umieszczone w domu dziecka w Trzemiętowie.

- Najgorzej zachowywała się kierowniczka GOPS. Straszyła i tak zastraszonych,
że jak nie pójdą dobrowolnie, to przyjedzie policja - twierdzi teściowa Ewy.
Z mieszkania najstarsza Julita wyprowadzała za rączkę najmłodszą Mariettę,
reszta szła przy obcych. Matka wyła z rozpaczy

Nasz komentarz: Można dyskutować - lub przyjąć do wiadomości - zasadność
odebrania tej rodzinie dzieci, co szczegółowo rozstrząsaliśmy na łamach ?
Expressu? codziennie od zeszłego tygodnia. Ale egzekwowanie wyroku sądu w
momencie najbardziej krytycznym dla rodziny: targnięcia się na życie ojca i
zapowiedzi powtórzenia tego desperackiego czynu w przypadku utraty dzieci,
rozstroju nerwowego matki i załamania dzieci - rodzi wątpliwości natury
moralnej. Prócz aspektu etycznego sprawa Pińkowskich ma jeszcze aspekt
ekonomiczny. Wiadomo, że kłopoty rodziny zamieszkałej w biednej
popegeerowskiej wsi wynikały z dwóch problemów. Pierwszy to choroba ojca,
inwalidy pierwszej grupy, leczonego psychiatrycznie. Drugi - ustawiczna walka
o pieniądze. Opieka społeczna przyznawała rodzinie niewielką pomoc finansową.
Teraz utrzymanie piątki dzieci w domu dziecka miesięcznie pochłonie
kilkunastokrotnie większą kwotę. Z pieniędzy podatników oczywiście.

Czy nie można było, prewencyjnie, wystarczająco zasilić budżet rodziny oraz
zapewnić im wszelką dostępną pomoc psychologiczną i socjalną? Może wtedy Ewa
Pińkowska, której miłości do dzieci nikt nie zaprzecza, niepochłonięta
sprawami bytowymi i dobrze ukierunkowana, miałaby lepsze możliwości ich
dobrego wychowania? Matka to zawsze matka...

Ewa Adamska-Drgas - Express Bydgoski "
    • leszek.sopot Re: ZABRALI DZIECI ++++++++++++++ 18.03.04, 12:09
      Państwu brakuje pieniędzy na finansowanie domów dziecka. Po wejściu do UE
      wszystkie domy dziecka w Polsce będą musiały być przeorganizowane, gdyż są zbyt
      duże i nie zapewniają właściwej opieki nie tylko socjalnej ale przede wszystkim
      nie daja podopiecznym psychicznego wsparcia. Czy w czasie tej reorganizacji
      cała piątka trafi w jedno miejsce i to blisko miejsca zamieszkania matki? Kto
      zapewni matce środki finansowe na dojazdy do dzieci?
      Jeśli rodzina Pińkowskich w Cielu nie opiekowała się właściwie, zdaniem GOPS,
      piątką dzieci - jak rozumiem nie z braku chęci ani umiejętności lecz z braku
      pieniędzy, to czy nie lepiej było ją potraktować jak rodzinny dom dziecka i
      przyzmnać dofinansowanie na 1 dziecko w takiej wysokości jak otrzymują
      opiekunowie dzieci w rodzinnych domach dziecka?
      Czy jest jeszcze taka możliwość?
    • Gość: Sweet Mary Re: ZABRALI DZIECI ++++++++++++++ IP: 5.2.1D* / *.prodigy.net.mx 18.03.04, 12:47
      Barbarzynskie jest to polskie prawo, ktore nie zezwala pomagac matce w
      wychowaniu dzieci finansuje natomias domy dziecka okaleczajace psychicznie
      ofiary nedzy,ktorej panstwo jest winne.
    • leszek.sopot Rzecznik praw dziecka? 18.03.04, 12:52
      Czym zajmuje się ten rzecznik, a może już ten urząd zlikwidowano? Przecież on
      tym i podobnymi problemami powinien się zająć z urzędu.
    • a-siek Re: ZABRALI DZIECI ++++++++++++++ 18.03.04, 13:02
      Niestey w naszy wspaniałym socjalnym państwie pomoc społeczna sprowadza się
      rozdawania wyłudzonych często (nie zawsze rzecz jasna) zasiłków, zapomóg, rent
      itp.
      A kiedy rodzina jest naprawdę w potrzebie, tzn. jest samotna matka z piątką
      dzieci, która o te dzieci dba, ale nie jest w stanie zapewnić im materialnego
      bytu - bezduszni urzędnicy idą po najmniejszej linii oporu - zabrać i zamknąć w
      domu dziecka. A przecież system pomocy społecznej jest/winien być po to by
      takim ludziom właśnie pomagać!
      Oczywiście nie ma tu też pań z fundacji broniących prawa kobiet, które
      zainteresowałyby się tą kobietą. One co najwyżej mogą załatwic jej prawo do
      aborcji.
      Smutne to jest, ale proponuję, żeby zamiast biadolić na forum, rozejrzeć się
      wokół siebie, bo tacy ludzie są wszędzie. I może sami spróbujmy coś zrobić dla
      nich a nie rzucić ich los na pożarcie durnym babom z MOPS czy kuratorium.
      • radca adres do tej rodziny 21.03.04, 07:37
        moze znajda sie osoby - ktore chcialyby pomoc tej rodzinie w jej tragedii ?
        oto adres :

        -------------------
        Ewa Pinkowska
        Ciele 55 m 14

        86-005 CIELE
        -------------------

        pozdrawiam serdecznie Drodzy Forumowicze ( Panie i Panowie )
        radca
        • Gość: : -((( A moze madonna JOLA by wreszcie sie zajela IP: *.proxy.aol.com 21.03.04, 11:31
          sie ta biedna polska rodzina.Udajaca matke Terese na pokaz nie uroni lzy, ani
          nawet nie chlipnie?
          Jak im pies zdechl to wiecej o tym pisali, niz o tej rodzinie.
          Sprzedala by na aukcji swoje torebki, co juz nie potrzebuje a moze by dorzucila
          futerko ze zrebiat, bo wiosna idzie i po co trzymac w szafie i wspomogla by
          uciemiezonych pod przewodnictwem SLD i reszty badziewia.
          • radca adres DOMU DZIECKA - 21.03.04, 17:03
            Dom Dziecka

            (0-52) 381 50 24

            86-014 (p-ta Sicienko) Trzemietowo


            radca
Pełna wersja