Szambo zalało mieszkania, winnego brak Mieszkańcy bloków przy ul. Topazowej 6 i 8 w Gdańsku-Oruni wciąż czekają na ustalenie winnego awarii kanalizacji, która 6 września spowodowała zalanie ich mieszkań nieczystościami. Miasto i deweloper przerzucają się odpowiedzialnością, podczas gdy poszkodowani
Myślę, że właściciele zalanych domów, mieszkań odbiorą obiecane im zasiłki, odszkodowania z ubezpieczenia, wyremontują domy i będą czekać na następną powódź, za dwadzieścia lat - lub za trzy, tego nikt nie wie. Na wybuch wulkanu, powódź czy trzęsienie ziemi nie ma siły. Może budować domy na palach
>Każdy mądry na forum po szkodzie. Nie. Każdy mądry przed szkodą. Ja mam ubezpieczenia wszystkiego, co ma dla mnie wartość, mieszkania czy samochodow. Zdarzyło mi sie z niego skorzystać, np. kiedy zalałam sąsiadów, nie ze swojej winy tylko, że gdzieś tam był, niewidoczny u mnie, przeciek z
Ale co z tego, że właściciel „siedzi na kasie”? Swój dobytek powinnaś ubezpieczyć ty. Każdy ubezpiecza swój majątek. Właściciel mieszkania - mieszkanie czy tam budynek, jeśli cały jest jego, a najemca swoje ruchomości, które ma w tym mieszkaniu. Możesz iść do sądu, ale raczej wątpię, że dostaniesz
Można, chyba że cos się zmienilo na przestrzeni lat. Pierwsze co zrobiłam w wynajmowanym mieszkaniu to je ubezpieczyłam. Wydaje mi się, że nie możesz domagać się sądownie od właściciela odszkodowania, bo z jakiej racji? Ty nie zadbałaś o bezpieczenstwo swoich rzeczy - czemu on ma dbać?
odszkodowanie 15 tys. Myślę że jednak warto ubezpieczać.
Dowiedz się o stawkach za malowanie sufitu, może ta cena jest realna, a nie wzięta 'z sufitu'. Dobrym zwyczajem jest umożliwienie Ci własnoręcznego odmalowanie sufitu. Art. 363. § 2. Jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty
A powiem ci, że najgorzej to przesłuchiwać prawnika. Prowadziłam kiedyś koledze sprawę o odszkodowanie za zalanie mieszkania. Niby wszystko wiedział, bo przecież to jego mieszkanie było, a w połowie przesłuchania miałam ochotę go udusić.
Zalaliśmy sąsiadów po parter (wężyk walnął). Zgłoszenie było z naszej polisy. Trzy dni później wszyscy mieli przelane odszkodowanie. Nawet składka jakoś bardzo nie podskoczyła. -- "Emancipate yourselves from mental slavery None but ourselves can free our minds"
Ale ty jesteś tępy. Przypuśćmy ze mieszkasz na ostatnim piętrze. W wyniku kataklizmu pogodowego (tornado, tajfun, piorun, grad) zerwało dach i zalało ci mieszkanie. Uważasz, że nie masz prawa do odszkodowania od administratora budynku? No więc każdy normalny administrator ubezpiecza się na takie
i przystąpić do wyegzekwowania prawa. Przytoczony artykuł nie wskazuje nam formy, w jakiej nasz sąsiad ma „naprawić szkodę”. Może być to wypłata odszkodowania, ale dozwolone jest także własnoręczne usunięcie uszkodzeń lub wynajęcie firmy, która zajmie się przywróceniem mieszkania do stanu sprzed
ja ten problem mam od prawie 10 lat. ze trzy razy zgłosiłam do ubezpieczyciela. za trzecim razem pojawił się przedstawiciel zakładu ubezpieczeń, bo podejrzewali wyłudzenia z mojej strony. obejrzał mieszkanie i tego roku dostałam najwyższe odszkodowanie. co z tego jak dalej zalewa mi pokoje i
Koleżanka z osiedla miała coś podobnego. Zgłosiła swojemu ubezpieczycielowi plamy na suficie i on wypłacił jej odszkodowanie. Spółdzielnia mieszkaniowa, która się próbowała wymigać w końcu przyciśnięta wymieniła w końcu ocieplenie stropodachu. W tych blokach ponoć jest jakaś pusta przestrzeń między