Kto tak ma jak ja?
Mysle ze milosc nie ma nic wspolnego z zazdroscia, milosc to zaufanie. Zazdrosc to strach, boisz sie ze go stracisz. Zazdrosc czesto konczy milosc, wybieramy strach, zamiast milosci. Serdeczne pozdrowienia.
bo chociaż u nas tego problemu nie było-wręcz przeciwnie,mąż był zadowolony,bo dziecko się nie darło w nocy z głodu,tylko miało mamusię:)-ale znam z doświadczeń znajomych,że mąż był po prostu zazdrosny o bliskość dziecka z matką,a on był odsunięty od żony,a co za tym idzie,od bardzo mu bliskich
jak co wieczor a moj maz powiedzial lepiej daj jej normalne mleko ( chodzilo o piers). Wydaje mi sie ze Twoj tez z czasem zrozumie ze przeciez dziecko potrzebuje i mleczka i bliskosci. pozdrawiam -- IGA moje szczęście 26.12.2008
Od czasu zamążpójścia (ca rok temu) Kasia Skowrońska ma na nazwisko Dolata.
Jest mi źle, dzisiaj mąż mi zrobił awanturę, bo znowu podejrzewał mnie o romans, zdradę, nie wiem już o co. Jak byłam wczoraj na aerobiku, przeszukał moją komórkę i dopatrzył się, że dzwoniłam do mego szefa. Nie odzywał się wczoraj cały dzień, dzisiaj te pytania, awantura. To mnie doboja
Wiesz, nawet nie prosiłam go o wybaczenie, tylko po prostu zapytałam się gdzie jest (zadzwoniłam na komórkę) no i wyszłam po niego. Nienawidzę siebie za to, że brak mi KONSEKWENCJI w działaniu - o tym mówiła mi nawet pani psycholog. Bo jak nie będę konsekwentna, to w jego oczach będę nic nie
Mój mąż jest chorobliwie zazdrosny a przecież nie daję mu żadnych powodów.Nigdy go nie zdradziłam, nie spotkałam się nawet po slubie chocby na kawie z innym facetem- a zresztą chocby nawet- wypicie wspólnie kawy nie jest niczym strasznym, można przecież rozmawiać o pracy, o swoim hobby itp
witay ja mam dokładnie takiego samego chłopaka kocham go nad zycie i jestem pewna ze bedziemy razem do konca zycia ale rozumiem co czujesz u mnie tez byto sprawdzanie gg i awantury o niewinne zupełnie rozmowy awantury były o rzeczy co do których nigdy bym nie podejrzewała o drobiazgi o
Czuję się podle, z nikim nie mogę pogadać, choć muszę przyznać, że czuję się dziwnie zwierzając się netowi. Co sądzicie o takiej sytuacji? Wszystko niby w porządku, ale mąż ostatnio z 2-3 razy wybył na piwo z koleżką, ktory jest straszym podrywaczem i ogólnie zalicza co tydzień inną laskę. Ja
Dokładnie tak, zacznij myślec głównie o SOBIE.... :))) powodzenia
dałam mu powody do braku zaufania, ale mi wybaczył i teraz to się odbija. Nawet jeśli ktoś przez pomyłke do mnie zadzwoni to znaczy że ja te osobe znam tyle że sie nie przyznaje :( Jak tak dalej pójdzie to zwariuje,a ostatnio zrobił mi awanture o szwagra, że wypiliśmy razem piwo ... przecież nic
---- Jak to nic? Czyli uwazasz ze urzadzenie sobie libacji alkocholowej z innym facetem to nic? ---- Hmmm zatkało mnie jak to przeczytałam, to nie była libacja tylko jedno piwo i to w domu a nie gdzies w knajpie, jedyne co złe zrobiłam i o tym wiem to, to że mu o tym nie powiedzialam, a
nami. Niestety zazdrość męża o dziecko ponownie zawitała w naszej rodzinie. Córeczka spędza ze mną całe dnie, mąż pracuje do ok.18, poza tym dziecko do tej pory spało ze mną, mąż oddzielnie w drugim pokoju. Nie muszę Wam tłumaczyć, że dziecinka jest ze mną bardzo związana, uspokoić mogę ją tylko ja
Czesc u nas tez tak czasem bywa. Mąż dłużej pracuje ja karmię jesszcze piersią.Mała ma teraz 21 miesięcy i teraz już jest nieco lepiej z jej zazdrością o nasze przytulanie. Oswajaliśmy ją w ten sposób że przytalaliśmy się we troje i dawaliśmy sobie buziaczki. Męża trzeba podonosić na duchu wysyłać
Tez tak myślę. Widziały gały co brały? Ale młode to to , więc w miłość uwierzyła i teraz ma.
la cruelle jalousie
szpitalu doradzili nam żebyśmy go dokarmiali butelką. dopóki karmiłam tylko piersią wszystko było wporządku ale gdy doszła butelka zaczęłam być zazdrosna o dziecko. Moja teściowa tak jakby się ucieszyła tym że muszę go dokarmiać bo butelka ona też ma możliwość go karmić. uzgodniłam z mężem że
" rozmawiałam o tym z mężem żeby porozmawiał o tym wszystkim ze swoją mamą "- nie, to ty masz jej to powiedzieć, nie mąż. Poza tym doradzam, jak zwykle w takim wypadku, usamodzielnienie się i wyprowadzkę.