Dodaj do ulubionych

mąż, zazdrość itp.

25.06.11, 11:00
Czuję się podle, z nikim nie mogę pogadać, choć muszę przyznać, że czuję się dziwnie zwierzając się netowi. Co sądzicie o takiej sytuacji? Wszystko niby w porządku, ale mąż ostatnio z 2-3 razy wybył na piwo z koleżką, ktory jest straszym podrywaczem i ogólnie zalicza co tydzień inną laskę. Ja jestem zazdrośnicą, ale ogólnie ostatnio wyluzowałam i rzadko mi się to zdarza. Teraz się nadąsalam, a potem mnie wzieło na całego, zaczełam sobie myśleć, dlaczego akurat teraz wychodzi wlaśnie z tym kolegą. Doszłam do wniosku, że mój mąż ostatnio w ogóle mnie nie przytula, a nawet nie chce, gdy ja probuję, na większość propozycji spędzania miło czasu odpowiada negatywnie. I teraz, wlaśnie dziś to wszystko zaczęło mi przeszkadzać i chcę go zapytać, ale się panicznie boję odpowiedzi z jednej strony, a z drugiej męczę go zadając pytania co chwilę, więc on odpowiada, żebym nie ględziła. I jeszcze jedno obraził się, bo wczoraj z żalu się spiłam na całego. Czy mam go teraz męczyć "poważną" rozmową, czy raczej dać na razie spokój? Wydaje mi się, że to drugie. Choć przecież mimo, że się spiłam, to chyba mam prawo zapytać o tak poważne kwestie?
Obserwuj wątek
    • blue_romka Re: mąż, zazdrość itp. 25.06.11, 18:49
      Ale o co Ty chcesz go zapytać? Czy Cię zdradza? A znasz faceta, który się przyzna? Jeśli masz jakieś podejrzenia, to przyjrzyj się sytuacji, spróbuj zebrać dowody, być może wtedy będziesz miała powód do poważnej rozmowy.
      • zuzi.1 Re: mąż, zazdrość itp. 25.06.11, 21:54
        A nie możesz sama iśc na imprezę z koleżanką i się nie zamartwiac o męża lub iśc na imprezkę z mężem, zamiast męża wysyłac na imprezkę z kolega podrywaczem i się tym jeszcze przejmowac? Jak będzie chciał zdradzic to Cię i tak zdradzi, niezaleznie od tego, czy będzie miał za towarzysza kolegę podrywacza czy kolegę misjonarza...:)
        • bialamisia2 Re: mąż, zazdrość itp. 26.06.11, 14:29
          Dzięki za opinie. Cóż chyba mamy kryzys i żeby nie zwariować powinnam wyluzowac, wziąć pod uwagę możliwość rozstania i po prostu normalnie żyć.
          • zuzi.1 Re: mąż, zazdrość itp. 26.06.11, 17:28
            Dokładnie, zacznij życ pełnią życia, z mężem lub bez niego, jak mąż zobaczy że ma atrakcyjną, silną, zadowoloną z zycia żone to i on może się zmienic. Zacznij o siebie bardzo dbac dla siebie samej, nie dla męża, oglądaj się wówczas jak najczęsciej w oczach innych panów i zobaczysz, że poczujesz się o niebo lepiej. Przestań patrzec na siebie i swoje życie przez pryzmat męża. Idz z koleżankami na imprezę, odstresuj się, zapomnij o mężu i jego imprezach, zaręczam Ci, ze wówczas on zacznie się zastanawiac i myslec co tam u Ciebie i jak Ty się bawisz i z kim. Przestan myslec i skupiac się na nim, skup sie na SOBIE i swoim zadowoleniu i radosci. Rób sobie prezenty, pokochaj się na nowo, zacznij głównie o siebie dbac, przestan dbac o męża, niech facet zacznie dbac o Ciebie, niech nie czuje się juz taki pewny, że żona siedzi w domu i na niego czeka nudzac sie i rozmyslając a on się bawi na całęgo i ma w duuupie. Robisz błąd który robi wiele kobiet, zbytnie skupienie na mężu, dzieciach, życiu rodzinnym. Wez przykład ze swojego męża i naucz się zdrowego egoizmu. Naucz się cieszyc zyciem bez osoby meza, i nie chodzi mi o odchodzenie od męża, zostawianie go itp. trzeba nauczyc się zyc samodzielnie, mając męża u boku wówczas i mąz może się zmienic. Popatrz na mężczyzn i na ich zachowania, od wielu z nich można nauczyc się zdrowego egoizmu. Zyj swoim własnym zyciem, ale w związku z mężem, każdy powinien miec swój obszar w związku. A jesli mąż jest nieuczciwy i kazda najmniejsza sytuacja może spowodowac zdradę, to swoim zamartwianiem tego nie zmienisz. Jezeli tak jest i zdrady się mu zdarzają, to trzeba sobie poszukac nowego faceta i zaczac nowe zycie, zkims komu można zaufac...
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: mąż, zazdrość itp. 28.06.11, 07:11
      Pierwsze co przychodzi na myśl w sytuacji opisanej przez Panią to możliwość zdrady. często to jest prognostyk, ale nie zawsze.
      Skoro zauważyła Pani zmianę zachowania męża oraz swój niepokój, to może o tym warto z nim porozmawiać. Może mąż ma jakiś problem, który omawia z kolegą. A może kolega ma problem, który chce omówić z mężem. Na przykład radzi się go jak założyć jeden związek, wytrwać w nim i być szczęśliwym. Trochę sobie żartuje, ale to po to, aby pokazać Pani schematyczność Pani myślenia.
      Rozmowa jest lepsza niż upijanie się. Z dwojga złego lepiej upić się dla przyjemności niż ze złości lub rozpaczy.
      Jak rozpocznie Pani rozmowę o sobie a nie o mężu, to może się coś Pani o nim dowie, co Panią uspokoi, a męża nie zamknie. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • bialamisia2 Re: mąż, zazdrość itp. 01.07.11, 00:05
        Dzięki:-) Byłam nawet u psychologa. Pani poradziła mi bardziej skupić się na swoich odczuciach i zrobić wszystko, żeby nie cierpieć z powodu zachowań męża. W razie potrzeby nawet się rozwieść. Mężowi to powiedziałam i bardzo go to zabolało. Jednak skoro on myśli tylko o sobie, ja też powinnam pomyśleć o sobie.
        • zuzi.1 Re: mąż, zazdrość itp. 01.07.11, 10:53
          Dokładnie tak, zacznij myślec głównie o SOBIE.... :))) powodzenia
          • zuzi.1 Re: mąż, zazdrość itp. 01.07.11, 11:00
            A i jeszcze ktos z forum ma taką fajną sygnaturkę, która mi się bardzo podoba:

            "Nie rób komuś dobrze, nie będzie ci źle... :)))" bardzo trafne
            • truskaweczka78 Re: mąż, zazdrość itp. 01.07.11, 22:10
              Ja znam troszkę inaczej i trzymam się tego: NIE RÓB KOMUŚ DOBRZE, A NIE ZROBISZ SOBIE ŹLE.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka