8macek
04.06.05, 18:25
Jestem oburzony ostatnimi wulgarnymi wypowiedziami panów Brachmańskiego
vel Brachmana i Cieślaka vel Borewicza! Pan Brachman powiedział w programie
Debata (o zgrozo!)na żywo,cytuję-mniej więcej około about:
"jest już po 22.00 więc myślę,że mogę tu użyć brzydkich słów,otóż prosze
państwa cała ta sprawa jest po prostu do kitu".
Natomiast pan Borewicz na korytarzu (o zgrozo!) sejmu do kamery mniej więcej
circa powiedział tak:
"jak słyszę coś takiego to mi się-za przeproszeniem-wątroba przewraca".
Pikanterii tym zdarzeniom dodaje fakt,że obaj panowie dokładnie zdawali
sobie sprawę z tego,że użyte przez nich słowa są wulgarne i mogą zgorszyć
odbiorców telewizyjnych (użycie zwrotów typu: "myślę,że moge tu użyć
brzydkich słów" czy "za przeproszeniem" wyraźnie na to wskazuje).
Uważam zatem,że należy napiętnować osoby takie jak pan Brachman i pan
Borewicz i głośno informować społeczeństwo o tym,że używają oni wulgarnego
języka.Wszyscy oni Powinni brać przykład z pana Zycha (sławnego marszałka
sejmu),który zawsze,nawet zasiadając w fotelu marszałkowskim posługuje się
poprawnym literackim językiem polskim,a wyjątkowo tylko używa łaciny do
określenia słowa "zakręt"(ponieważ "zakręt" po łacinie...fajowsko brzmi).
W związku z powyższym zachęcam internautów do podawania nazwisk osób
publicznych,które w swoich wypowiedziach używaja słów wulgarnych,niech
wiedzą,że polskie społeczeństwo nie lubi gdy jest w ten sposób gorszone.
No! To tyle na ten temat, na razie!
:-)