Siwuch trafił do schroniska w lipcu 2006r.
Na początku był bardzo przestraszony - bał się zarówno psów jak i ludzi.
Siedział skulony w kąciku i nie śmiał się z niego ruszać.
Gdy oswoił się trochę z towarzyszami z boksu, nadal kontakt z człowiekiem go
raczej przerażał.
Gdy zdarzało mu się siedzieć akurat przy kratach i przyszedł ktoś, kto
próbował nawiązać z nim jakiś kontakt, on od razu uciekał w kąt z
przerażoną miną. Po jakimś czasie zaczynał się przyzwyczajać, gdy głaskało
się jego kolegów z boksu, on też nieśmiało podchodził i dało się go dotknąć.
A teraz Siwuch to już zupełnie inny psiak niż na początku.
Chłopak bardzo się rozhasał - do krat biegnie zawsze pierwszy,
jest pierwszy do głaskania, domaga się pieszczot, trąca nosem, podstawia
pysk.
Dawno już zgubił
obróżkę z numerkiem (prawdopodobnie sam sobie ją zdjął, bo mu
przeszkadzała).
Jest to wesoły, pełen energii psiak, bardzo towarzyski,
świetnie dogaduje się z psami w boksie.
Dlaczego jeszcze tkwi w schronisku-możliwe, że z powodu swojej wielkości - bo
jest duży...
Pies ma około 2 lat i około 70 cm w kłębie
KONTAKT 507061133 Agnieszka
pies jest w schronisku w Łodzi
www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=46587