deszczowa_piosenka
27.09.07, 15:41
Przez ponad 10 lat udzielania sie w Schronisku, myslalam ze juz mnie nic nie
zaskoczy, a jednak :evil: wczoraj Na Paluch, po dziewieciu latach zostala
zwrocona przez wlascicielke sunia Aga, jej tlumaczenie nie bylo racjonalne ze
sunia ma cukrzyce, ze Pani jest kolo siedemdziesiatki (obysmy wszyscy tak
wygladali w tym wieku).
Pierwszy raz w zyciu nie potrafilam nic powiedziec, tylko lzy plynely mi po
policzkach sunia patrzyla blagalnie nie rozumiejac co sie dzieje, dlaczego jej
pani wychodzi bez niej?
tel. do wolontariusza: Dorotka 0503 348 960