Czyli nie miałabyś oporów przed okradzeniem mi otwartego auta? -nie zamknięte mieszkanie jest Dla Ciebie zaproszeniem do kradzieży? -- By rosapulchra-0 : " córka tym bardziej ma w nosie takie wydumane opinie, poza tym nie ma dredów, tylko jednego dreda, więc nie siej plotek, proszę"
Powiedzenie 'okazja czyni złodzieja' ma podstawy, więc otwarty dom niejako zaprasza do kradzieży, tak samo jak otwarty samochód. -- Alkohol zabija powoli, ale ja się nie spieszę. anielska.blog.pl/
Pięknie to wszystko podsumowałaś, pozostaje mi tylko podpisać się rękami i nogami:)
Masz narzędzia do ukrywania danych, to z nich skorzystaj albo poproś kogoś mądrzejszego żeby Ci wytłumaczył na czym polegają serwisy społecznościowe. Aneta-skarpeta próbowała Ci to wytłumaczyć, ale widzę, że zamiast się odrobinę wysilić, postawiłaś na zrobienie z siebie błazna tak, żeby nikt nie miał wątpliwości. Produkuj się tam dalej, podskakuj, pluj się, tylko nie pisz do mnie żenujących maili z żądaniem, żebym podała Ci swoje dane, bo ręce opadają.
Obrończyni licpowej! A ta jazda po Jolce już cię nie denerwuje? :> -- > To jak mam się ubrać żeby wyglądać estetycznie na plaży?Widzialam gdzies w necie jasnozolte burki.W jasnozoltej burce bedziesz mogla udawac,ze jestes kolejna wedrujaca wydma./by turzyca www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/lista/gawrys_anna.html
nie, ale rozumu Ci nie starczy aby zrozumieć czemu a ja nie jestem strażnikiem forum, żeby z rozdzielnika bronić wszystkich- moge to robic wg własnych upodobań -- beataj1, ale nie tylko o sobie;) "Mam za to dużo średnio jędrnego cellulitu - wychodzę z założenia że mniej się rzuca w oczy jak jest wszędzie"
mam nadzieję, że w Sadzie mu pokażą jaki jest mądry i jakie ma podejście zdrowe do życia. A jeśli chodzi o dyktafon to ja wiem, ze on mnie nagrywa przychodząc tutaj do mieszkania a\le ja o tym wiem i panuję nad sobą choć i tak co ja bym mu głupia nagadała, że jest śmieciem masz rację to za ładne dla niego:) Wstyd się przyznać ale kiedyś w jakimś poście napisałam, ze jak wróciłam z wakacji to poszliśmy na imprezę na której się opił jak świnia i wtedy pierwszy i jedyny raz w życiu przy osobach od siebie z pracy i naszych znajomych w sytuacji gdy nie widział mnie i dziecka dwa tygodnie to był pierwszy dzień od naszego powrotu nazwał mnie dziwką i kurwą" dlatego, ze zwróciłam mu uwagę, ze tyle czasu się nie widzieliśmy a on zamiast być z nami lata i pije z każdym. Każdego przeprosił za swoje zachowanie rodziców, znajomych, dyrektora tylko nie mnie i nie swojego syna - który niestety wszystko słyszał...
on jest po prostu straszny.
3 kg brakuje mi do wagi sprzed ciazy. wiekszosc spodni nie zapina sie w pasie wiec jest jeszcze co do stracenia i to moj cel. po pierwszej ciazy tez ladnie schudlam wiec teraz tez nie dam za wygrana. do tego w szafie czeka na mnie tyle moich ulubionych, jeszcze za malych ciuchow....
ale mam nadzieje, ze robisz to TYLKO dla siebie, a nie dla meza, kolezanek, co ludzie powiedzą?:) -- mój blog o filcowaniu, drutach, starociach, wnętrzach i ciastkach;) szopinistka.blogspot.com
Poruszył mnie Twój post,bo...trafiłaś w sedno sprawy.Mogę zacytować słowa Riedla"gdzieś w drodze do życia powiał boczny wiatr";) Właśnie brak poczucia bezpieczeństwa i brak osób, które mogły zmobilizować i zwyczajnie dopilnować. Mój tata zmarł 5 m-cy przed maturą a mama załamała się psychicznie po jego śmierci, tak więc motywacja do zdawania matury była zerowa.A później wpadłam w rytm pracy.Ale ja twierdzę,że musiałam poczekać 13 lat właśnie po to,żeby mieć na ustnej maturze interpretacje tekstów Ryszarda Riedla;) I jak miło było usłyszeć przy całej grupie zdających,podczas ogłaszania wyników od komisji:z ogromną przyjemności wysłuchaliśmy pani prezentacji;)Miałam najwięcej punktów z całej grupy;)Rysiek przyniósł mi szczęście!;) Pozdrawiam.
Odbierz, proszę, pocztę. -- - Umyłeś zęby, Kacper? - Byłaś cały czas w łazience. Widziałaś, żebym wchodził? Nie - czyli znasz odpowiedź. Ty mi tak w matematyce, to ja ci tak w pytaniach domowych!
dobre
deela napisała: >jestescie glupsze niz ustawa przwiduje >mozg wielkosci orzecha arachidowego i tyle ups;) aneta aleśmy się dały wrobić w dyskusje! deela to po prostu troll, jakiś dzieciak z podstawówki, a nie kobieta dorosła, hahaha
> > ups;) > aneta aleśmy się dały wrobić w dyskusje! deela to po prostu troll, > jakiś dzieciak z podstawówki, a nie kobieta dorosła, hahaha no a dlaczego sie dałysmy wciągnąc w idiotyczna dyskusje?...no...no bo mamy mózgi wielkości orzecha arachidowego ;DDD
Moj maz ma fatalne kontakty z mama, ona straszna despotka jest i rzadzi wszystkim i wszystkimi... A co do prob rozmowy, to owszem milion razy, z tym, ze zawsze konczy sie na tym, ze ja nic nie wiem i nie rozumiem i ze ON MUSI MNIE TAK TRAKTOWAC BO NIE DAJĘ MU WYBORU.
czyli 1. sam ma taka mamę a nie inną wiec widzi zagrozenie takze w Twojej- dośc typowe...niestety. pozatym jest pod ręką więc już sobie ubzdurał, ze jak siedzisz w domu to mama Ci robi pranie mózgu:/ 2. jest taki sam jak swoja mama niestety nie wrozy to nc dobrego- tymbardziej, ze nawet w kwestiach seksualnych jest lekka tragedyja jedyna rada- zeby sie nie rozstac to zmienic siebie, zeby nie prasic, nie blagac, nie tlumaczyc. robic swoje, byc lekko tajemnicza- moze mu rura zmieknie? nie wiem....ja swojego nie dalam rady zmienic, no ale moze na Twojego podziala?
o co chodzi autorce o związek powinny dbać DWIE osoby owszem, każdy ma prawo miec gorszy okres, źle się czuć ale jesli inicjatywa przez dłuższy czas wychodzi od kobiety, panu się nie chce starać to kobiece ego leci na łeb na szyję pan ma taki sam obowiązek dbania o jakość związku jak i pani a Wy jej każecie brać pigułki, wibrator... to żałosne
platki sniadaniowe - oh jaka ty jestes szczesciara ze nie mozesz sie od meza odpedzic - juz twoje ego podroslo? ;) ale superrrrr!!!! pade - powinny - ja daje z siebie wiecej niz 1000% - dla mnie to naturalne bo jestem nadreaktywna i spontaniczna, zawsze mam tysiace pomyslow, nie chce zeby maz byl taki jak ja, bo wlasnie spokoj ktory ma w sobie czasami mnie stopuje przed glupotami, tylko ze ja ucze sie od niego tego spokoju, a on nie chce sie nauczyc tej mojej spontanicznosci..... jesli chodzi o sex - to nie ilosc jest zla tylko przede wszystkim jakos-to ze widze ze sie stara ale nie umie juz mnie zadowolic mimo ze mu tysiace razy w delikatny sposob mowilam jak- jest przewidywalny czyli skupia sie tylko na partiach uda brzych piersi cipka tylek....a mi chodzi zeby np raz mi wnetrze przedramienia pocalowal, kark...wiecie o co chodzi-cos innego! Tak mowilam mu...i nic....mowilam mu kiedys ze moglby mnie poklepac po tylku....zaczal klepac....ale tak bez wyczucia i czulam ze to mu nie sprawia przyjemnosci i ja sie wkurzalam wiec pow zeby przestal...wiec nie klepie....no ja nie umiem udawac orgazmu, zadowolenia...jak mi cos nie pasuje to mowie.