I ogromnie mnie to dołuje, z dnia na dzień czuję się coraz gorzej psychicznie. Najbardziej (nie wiem czemu) dotknął mnie wpis tego prokobiecego ginekologa z facebooka, w którym upublicznił wiadomości od "prawicy" jakie dostaje. To jest tak głęboko złe, podłe i głupie, że aż mi słów brakuje. Bardzo się boję niedzieli.
Od tygodnia bol w okolicy pachwiny, podbrzusze jedna strona. Już myślałam, że mam raka jajnika albo przynajmniej torbiel. Dziś u ginekologa macica ok, jajniki w porządku. Nic w tym boku nie widać na usg, za to nerka ze złogami. Ginekolog mowi, że być może mam kamień już nisko w moczowodzie i nie może go uchwycić na swoim sprzęcie. Obejrzala mi nerke, pokazala zlogi, sprawdzila jeszcze, ze na razie zastojow moczu nie mam.
daniela34 napisała: > No bo ktoś ten poród odbierał. W niedzielę! A może tam w domu była pięciolatka > położnej i pięciolatka salowej i pięciolatka lekarza ginekologa. I oni zamiast > spędzać czas z pięciolatkami to odbierali poród jakiejś obcej baby.
No bo ktoś ten poród odbierał. W niedzielę! A może tam w domu była pięciolatka położnej i pięciolatka salowej i pięciolatka lekarza ginekologa. I oni zamiast spędzać czas z pięciolatkami to odbierali poród jakiejś obcej baby. Po co to tak żyć życiem pacjentów???
Póki co 5 dni wolnego a potem chyba pójdę na zwolnienie, bo nie mam siły funkjonować. I jeszcze byłam dziś u ginekologa - tu na szczęście wszystko cacy. W nagrodę zjadłam kawałek tarty że śliwkami, który jakimś cudem przetrwał od niedzieli. -- http://emotikona.pl/emotikony/code.php?n=diabelek.gifdiabelek.gif http://emotikona.pl/emotikony/pic/diabelek.gif
Stomatolog- mogę jechać od razu, przyjmie sam między pacjentami, lub jesli go nie ma poleci kogos. Fryzjer znajdzie termin nawet w niedzielę, nie mogę się umawiać z wyprzedzeniem. Ginekolog, dermatolog- nie od razu, ale w ciągu kilku dni. Reszta normalnie- obdzwaniam, kombinuje, czekam.
Luty pod znakiem lekarzy. W sobotę mój ginekolog, w tygodniu syna kardiolog. W niedzielę nowe założenie rzes. Klub sportowy syna w tym miesiącu 360 zł. A reszta chyba standardowo. Mamy postanowienie od tego miesiąca wypłacać gotówkę i tylko nią operować.
Zgłaszam się … jako żona gina😂nigdy nie słyszałam aby mój mąż czy jego koledzy po chamsku komentowali pacjentki. Nigdy!! Jak rozmawiają o robocie to najczęściej jest wymiana doświadczeń, co nowego itp. NUDA! Nie widzę związku między jego praca a naszym życiem intymnym… jest fajnym, ciepłym...
Lekarz psychiatra to taki sam lekarz jak ginekolog czy kardiolog i tak samo liczy się jego opinia, jak tych 2 pozostałych. To zamyka wszelką dyskusję. -- ------------------------------------------------------------- "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna.
A gdyby ciążę usunął równiez odpowiadałby prawnie za dokonanie aborcji. > Myslę, że rozwiązaniem byłyby masowe zwolnienia się z pracy ginekologów. Po co > ryzykować? Taki dyzur może mieć # Śmierć Izy to nie wyjątek. To masowe ludobójstwo Polek przez nierządy pisowców —Moja Ania też zmarła w 5. miesiącu ciąży w szpitalu. Też wstrząs septyczny.
Piszę ten post aby dać Wam trochę nadziei i opowiedzieć swoja historię. Do szpitala trafiłam ok 21 tygodnia ciąży, po badaniu połówkowym w gabinecie ginekologa. Niewydolność ciśnieniowa szyjki macicy, jak się okazało oraz postępujące zakażenie, które wykluczyło możliwość szycia. Po kilku dniach, była to niedziela nad ranem, dostałam krwotoku. Mina lekarki po badaniu oraz słowa że czuje ręce i nogi dziecka...