Najprostszy i beztłuszczowy peeling to garstka soli + mokra skóra. Ja używam samorobnego na tłuszczu (olej winogronowy, sól plus np lawenda albo wanilia), który na mokrej skórze zmienia się w emulsję i zmiany enia ją w atłas, ale taki bez oleju też zadziała. Możesz do soli dodać parę kropli prawdziwego olejku eterycznego (ale uwaga, one czasem uczulają) albo zrobić sól np właśnie z lawendą. -- feminists aren't humorless just because your jokes suck
Chemia dziurawca to paradoks. Hyperforyna odpowiedzialna za działanie przeciwbakteryjne oleju powinna się degradować, kiedy olej robi się tradycyjną metodą na słońcu, ale tak nie jest. Hiperycyna jest obecna w oleju w ilości bioaktywnej i powinna powodować fotosensytywność, a nie jej nie zanotowano.
Królik nie uczula. > Podejrzewam brokuła i olej rzepakowy, bo to kapustne. > Piszą w internetach, że kot kapusty nie powinien, więc czemu dają do puszek? > Czy to znaczy, że mam kota słuchać i jak nie chce czegoś jeść, to nie wciskać, > bo kot wie, że mu to zaszkodzi?
Brokuł - pomijając ciężkostrawnosc, niezbyt dobrze robi tarczycy. Oleje roślinne w ogóle nie są zalecane dla zwierząt. Możesz mieszać, jak masz pewność że wieprzowina nie uczula. Ma specyficzny smak, ale dobrze zakwasza mocz, bo sporo metioniny.
Tylko tauryna przechodzi gładko. Wszystko inne w minimalnych ilościach, bo nie zjedzą. A olej z łososia, małże, czy mieszanka witaminową do barfu, to nawet w minimalnych ilościach na koniec łyżeczki na całe żarcie dla 4 kotów je od jedzenia odstrasza, więc co mi po tym, że dietetyk mi wyliczy ile koty powinny tego jeść, jak one tego wcale nie zjedzą?
Tego bakuchiolu jest tam podobno 0,5%, ale nie wiem co to znaczy. W składzie jest jeszcze mieszanka olejów i skwalan. Jest super. Miałam coś podobnego od Nacomi, ale mnie uczulało i nie było tak przyjemne na skórze.
Spokojnie powiedziałam, że jeżeli sądzi, że ma po drugiej stronie jelenia, którego można doić finansowo za to, że dziecko ( piętnastolatka, tak?) zachowuje się jak nieprzytomny dekiel, mimo uczulania na pewne kwestie, to się chyba z penisem - tym na pięć liter - na łby zamieniła. I że te pieniądze, które dotychczas wkładałam w to dziecko, to był tylko mój kaprys. Tu wylało się z pani znowu dużo wrednych i parszywych słów, znowu zahaczających chodzi o moje wybory życiowe oraz -tadam - zwierzęta.
Choć żadna firma nie produkuje owadów na rynek spożywczy. Celują w rynek paszowy. Tłuszczem czy białkiem z owadów zastępuje się olej sojowy lub palmowy oraz mączkę rybną czy białko z odpadów rzeźnych. Większość produkcji przeznaczona jest na karmy dla psów i kotów, bo dla tych gatunków są hipoalergiczne, czyli nie uczulają. Jest to oznaczone na opakowaniach?
Mleko krowie w przepisach da się natomiast zastąpić mlekiem sojowym czy konopnym, dla eliminacji potencjalnie uczulającej laktozy, a w ostateczności nawet samą wodą! Bilansowi energetycznemu sprzyjają natomiast nieprzywierające patelnie, które wystarczy lekko posmarować olejem, aby smażyć praktycznie bez tłuszczu.
Na początek wprowadziłabym dietę z niewielką ilością produktów, które najrzadziej alergizują. Np: ryż, batat, olej ryżowy, mięso z indyka, szpinak, dynia, cukinia, arbuz, borówki amerykańskie i siemię lniane do picia po parę łyków między posiłkami. Zalać dużą łyżkę ziarenek wrzątkiem, poczekać, aż wystygnie i dawać do picia ten glutowaty płyn, który się wytworzy, to będzie leczyć przełyk.
Odstaw kosmetyki- tylko woda przegotowana i jakiś emolient (Cetaphil krem na noc - ja stosowałam również na dzień), zmień szampon, najlepiej z najprostszym składem bez olejów i wyciągów roślinnych, może być dla dzieci z SLS, wbrew pozorom SLS uczula najrzadziej).