Gość: Ed Z Bogiem i helikopterem - latający proboszcz IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 15.10.04, 18:23 Ksiądz Jacek Brzósko, proboszcz parafii w Kolnicy k. Augustowa ma gotów do startu wojskowy helikopter. - To nie wypada, żeby ksiądz miał taki sprzęt - mówią niektórzy wierni, inni nie widzą w hobby proboszcza nic dziwnego. Śmigłowiec formalnie kupiła gospodyni proboszcza - Krystyna, zarządzająca plebanią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolega Re: Z Bogiem i helikopterem - latający proboszcz IP: *.krak.tke.pl 16.10.04, 13:34 Chce być bliżej szefa? Odpowiedz Link Zgłoś
ouimet Re: Z Bogiem i helikopterem - latający proboszcz 16.10.04, 16:28 Edku-masz rywala...Jest szybszy w podawaniu odkryc zaczerpnietych z Waszego zrodla "prawd"-NIE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Wywieżli księdza na taczce IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 31.03.05, 00:17 - Osiemset złotych zażądał proboszcz za udzielenie ślubu dziewczynie, która była przy nadziei. Do tego doliczał po sto złotych za każdy miesiąc ciąży - mówią parafinie z Koniemłotów. - To nie ksiądz, to tyran - dodają zbulwersowani. Trzy tygodnie temu do Kurii Diecezjalnej w Sandomierzu wpłynął wniosek parafian o odwołanie miejscowego proboszcza. Wczoraj w kościele miało dojść do konfrontacji między niezadowolonymi parafianami a proboszczem. W Koniemłotach pojawił się również przedstawiciel Kurii Biskupiej w Sandomierzu. Do spotkania jednak nie doszło, ponieważ ksiądz nie chciał rozmawiać z wiernymi. Po dwóch godzinach proboszcz zdecydował się na rozmowę, ale tylko z sołtysami wsi należących do parafii. Pod adresem proboszcza padło wiele zarzutów. Oskarżony jest m.in. o zawyżanie opłat za śluby, chrzciny i pogrzeby. Za udzielanie sakramentu małżeństwa i pochówek parafianie muszą płacić księdzu po 800 zł. W przypadku pogrzebu, za przetrzymywanie ciała zmarłego w przykościelnej kaplicy należy uiścić dodatkową opłatę. Wynosi ona 50 zł. za jeden dzień. - Za wszystkie formalności pogrzebowe musiałem zapłacić 1850 zł. Proboszcz powiedział, że to nic bo i tak ZUS nam zwróci - mówi mieszkaniec Koniemłotów. Podobnie jest z udzieleniem sakramentów chrztu i bierzmowania. Parafianie twierdzą, że ksiądz odmówił udzielenia chrztu choremu dziecku. - Powiedział, że niedobitka nie będzie chrzcił - mówią oburzeni mieszkańcy. - Jego zachowanie jest skandaliczne. Wystarczy, że jeden raz dziecko nie będzie uczestniczyć w naukach przygotowujących do komunii lub bierzmowania, a nie zostanie dopuszczone do sakramentu. Jedynym usprawiedliwieniem nieobecności, jakie ksiądz uwzględnia, jest zwolnienie lekarskie - dodaje gospodyni. Mieszkańcy Koniemłotów są oburzeni na proboszcza za złe traktowanie obecnego wikarego. - Samochód musi garażować w stodole. Do kuchni i łazienki ma ograniczony dostęp - mówią. Wierni twierdzą, że przez cztery lata ksiądz nic dla parafii nie zrobił. Obiecał przeprowadzić remont organów. Na ten cel zbierał datki od parafian, a także otrzymał ok. 7 tys. zł z Kopalni Siarki w Grzybowie. - Do remontu jednak nie doszło, a z pieniędzmi nie wiadomo co się stało - powiedział jeden z gospodarzy. - Jak odwoływał radę parafii, to tłumaczył się, że liczyć pieniądze umie i pomocników nie potrzebuje. Nie chcemy takiego księdza. Ściągnąć z niego sutannę i wywieźć na taczkach - krzyczeli zdenerwowani ludzie. Podczas spotkania z sołtysami proboszcz odrzucił wszystkie zarzuty. Wszystko wskazuje na to, że sprawa została rozstrzygnięta. Pomiędzy przedstawicielem biskupa sandomierskiego a sołtysami zostało zawarte porozumienie, z którego wynika, że w ciągu najbliższych dni proboszcz będzie odwołany. - Nie odwoła go biskup, to sami go wyrzucimy. Już my na to sposób znajdziemy - odgrażali się parafianie. /Ana/ Echo Dnia Nr 45 (22. II) podane za: Angora, nr 10 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAN. Sprawa prałata. Nowy swiadek IP: *.multicon.pl 16.10.04, 19:31 info.onet.pl/994827,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Wiara czy biznes IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 16.10.04, 19:39 Czasami wystrzał z korkowca na odpuście może zabrzmieć jak artyleryjski wybuch. Tak określił początkowo pomysł SLD, by zlikwidować Fundusz Kościelny, bp Tadeusz Pieronek. Potem zaczął go traktować jako artyleryjskie bombardowanie i wypowiedzenie wojny Kościołowi. On, mający opinię, jednej z najświatlejszych i najbardziej otwartych głów Kościoła (więc co mówić o innych?). kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1191298 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Wiara czy biznes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.04, 14:05 Biznes w Kościele jest podstawowym składnikiem wiary i jednego od drugiego odzielić się nie da. Nie ma biznesu, to nie ma wiary :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Przekazem na budowę plebanii IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 31.03.05, 00:50 Ks. proboszcz Władysław Stachura z kożuchowskiej parafii Matki Boskiej Gromnicznej w niekonwencjonalny sposób zbiera pieniądze na budowę plebanii. Wysyła do domów prośbę o datki wraz z gotowym blankietem przekazu pocztowego. Mieszkańcy Kożuchowa znaleźli ostatnio w skrzynkach pocztowych list od swojego proboszcza. Ksiądz prosił parafian o pomoc w finansowaniu budowy domu parafialnego. "Na Trzecie Tysiąclecie budujemy Parafii Dom. Prace wykończeniowe dobiegają końca. Przystępujemy do instalowania kosztownej kotłowni olejowej - przed nami jeszcze wyposażenie tegoż domu w odpowiedni sprzęt. Za kilka miesięcy wkroczymy w Trzecie Tysiąclecie Chrześcijaństwa - chwila to niezwykła! Pragniemy ją uwieńczyć przekazaniem domu dla Nowej Ewangelizacji i dla upamiętnienia pontyfikatu naszego Rodaka na Stolicy Piotrowej. Wspomóżcie Drodzy Państwo to dzieło ofiarą, którą można złożyć w zakrystii, w biurze parafialnym lub przelać na konto Parafii posługując się załączonym blankietem. Za solidarne wsparcie i wielkoduszną ofiarę składam serdeczne podziękowanie. Bóg zapłać" - tak napisał proboszcz do swych wiernych. Angora] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Wybieżmowani za co łaska IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 31.03.05, 00:53 W parafii Suserz, dekanat Żychlin, diecezja łowicka odbyło się bierzmowanie 7 czerwca 2000 r. dla 51 osób. Każda z tych osób, aby dostąpić sakramentu, musiała napisać podanie z prośbą do księdza i załączyć 40 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan. Rydzyk IP: *.multicon.pl 19.10.04, 10:01 serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2345197.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolega Re: Rydzyk IP: *.ruch.com.pl / *.ruch.com.pl 19.10.04, 10:56 Jedyny Bóg Rydzyka to mamona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Śladem sponsora Rydzyka i Leppera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 18:04 O. Tadeusz Rydzyk i Andrzej Lepper dostają pieniądze od Jana Kobylańskiego - milionera z Urugwaju. "Gazeta" ruszyła śladem tajemniczego mecenasa Radia Maryja i Samoobrony Dzięki pieniądzom Kobylańskiego o. Rydzyk buduje w Toruniu nowe studio swojej telewizji Trwam, jeden z największych obiektów tego typu w Polsce. Zastrzegający anonimowość toruński architekt ocenia koszt inwestycji na co najmniej 43 mln zł. Lepper był u Kobylańskiego w Urugwaju już cztery razy. Jak twierdzi sam Kobylański - brał od niego pieniądze. Postanowiłem pojechać tropem tego potężnego sponsora do Ameryki Łacińskiej. Było dla mnie jasne, że Kobylański nie będzie chciał rozmawiać z "Gazetą Wyborczą". Wyruszyłem więc jako Stanisław Andrzejewski, student piszący pracę o Polonii w Ameryce Południowej. - Często bywa Pan w Polsce? - spytałem Kobylańskiego. - Kiedyś przyjeżdżałem regularnie raz na dwa lata. Ostatnio jeżdżę niechętnie, bo Polska nie podoba mi się ze względów politycznych. Żydzi się panoszą. Wszędzie wleźli. Do rządu, do Sejmu, do biznesu, a nawet do Episkopatu. Żyd zawsze będzie nienawidził Polaków i innych narodów. Ma to wpisane w swoją religię i parszywe geny. Tylko nieliczni Polacy są świadomi tego zagrożenia. Edward Moskal, ja i o. Rydzyk staramy się otwierać ludziom oczy. Radio Maryja to ostatnia szansa ratunku dla Polski. Dlatego staram się pomagać, jak mogę. Szukam też innych przyzwoitych ludzi w polskiej polityce. Na przykład Andrzej Lepper. To prosty człowiek, trzeba w niego dużo zainwestować. - Ma Pan na myśli pieniądze? - To też. O biografii i majątku Jana Kobylańskiego krąży wiele legend. Według jednej z wersji w 1942 r. trafił na Pawiak, a następnie przeszedł przez obozy koncentracyjne Auschwitz, Mauthausen, Gusen i Dachau. - A może był w obozie kapo albo ma jakąś inną czarną przeszłość? Skąd miał pieniądze tuż po wyzwoleniu? Dlaczego z tyloma Niemcami utrzymuje stosunki tu, w Ameryce, i w Europie? - zastanawia się Leopold Biłozur, były bliski współpracownik Kobylańskiego. Po wojnie Kobylański trafił do Austrii, potem do Włoch, błyskawicznie dorobił się wielkich pieniędzy. W 1952 r. wyjechał do Paragwaju. Nie ma na to dowodów, ale wszystko wskazuje, że za pomocą siatki Odessa, wspomagającej ucieczkę z Europy nazistów i ich współpracowników. W tym czasie krajem rządził krwawy dyktator gen. Alfredo Stroessner, który udzielał schronienia nazistowskim zbrodniarzom wojennym. Kobylański został zaufanym Stroessnera i pomnożył swój majątek dzięki intratnemu kontraktowi z pocztą państwową na druk znaczków. Pod koniec lat 60. przeniósł się do sąsiedniego Urugwaju, gdzie mieszka do dziś. W latach 80. zajął się działalnością polonijną. Przez dziesięć lat był nawet honorowym konsulem RP. Z funkcji tej usunął go Władysław Bartoszewski. Gdy w 2001 r. Kobylański chciał odwiedzić w Chicago prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej Edwarda Moskala, na granicy zatrzymały go amerykańskie służby imigracyjne. - Jakaś ku.. doniosła na mnie, że w czasie wojny byłem niemieckim "feldfebel" - oburzał się potem urugwajski milioner. Przepuszczono go po wstawiennictwie Moskala. Jak się udało nam ustalić, urzędnicy imigracyjni zadali mu dwa pytania: czy należał kiedykolwiek do organizacji nazistowskiej? Czy prowadził kiedykolwiek działalność antysemicką? Niestety, reszta dokumentacji jest utajniona. (Mikołaj Lizut) www.racjonalista.pl/index.php/s,11/r,1/k,2040 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Nadużycia finansowe w Licheniu? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 19.10.04, 23:22 Zgromadzenie Księży Marianów odrzuca zarzuty o nadużycia finansowe i moralne, jakich rzekomo dopuścił się budowniczy sanktuarium w Licheniu ksiądz Eugeniusz Makulski. W wyemitowanym przez Telewizję Polsat programie oraz w zamieszczonym w tygodniku WPROST artykule ksiądz Makulski jest oskarżany o nieprawidłowości finansowe podczas budowy sanktuarium oraz o homoseksualizm. Ks. Makulski został ostatnio odwołany z funkcji kustosza. Media twierdzą, że chodziło o ukrycie kulis finansowania budowy bazyliki. Z rozmów z byłymi współpracownikami księdza, na które powołują się dziennikarze Polsatu i WPROST, wynika, że zawyżano kwotę wydatków miesięcznych parafii, a jej dokumentacja finansowa nie jest prowadzona rzetelnie. Przez kilka lat pieniądze wpłacane przez wiernych na budowę sanktuarium wyciekały szerokim strumieniem na cele nie mające z tą inwestycją nic wspólnego - twierdzą rozmówcy. Marianie zwracają uwagę, że oba materiały powstały na podstawie informacji od tego samego człowieka - Bohdana Chlebusia - dawnego kierowcy kustosza. Twierdzi on, między innymi, że pozostawał w związku homoseksualnym z księdzem Makulskim, a ten miał mu kupować drogie samochody. Księża Marianie twierdzą, że Bohdan Chlebuś jako pracownik fizyczny nie miał dostępu ani do dokumentów, ani do finansów sanktuarium. Według nich, zarzuty, jakie stawia księdzu Makulskiemu, to zemsta za zwolnienie go z pracy. Marianie podkreślają, że były kierowca chce także zaszkodzić wizerunkowi sanktuarium w Licheniu. Wielu parafian nie wierzy w te oskarżenia. Według mieszkańców, kierowca nielegalnie handlował samochodami i właśnie dlatego usunięto go z sanktuarium. Zwolniono go za porozumieniem stron. Ksiądz był dla niego za dobry, powinien go zwolnić dyscyplinarnie - komentują parafianie. Nowy kustosz licheńskiego sanktuarium ksiądz Wiktor Gumienny nie chciał komentować sprawy. Odczytał oficjalne oświadczenie, że nie ma możliwości, by doszło do opisywanych przez dziennikarzy nadużyć. Wśród dokumentów nie ma żadnych dowodów, aby ktokolwiek spośród członków zgromadzenia kupował komukolwiek samochód lub żeby osoby związane z sanktuarium otrzymywały jakiekolwiek prezenty nabyte za pieniądze zebrane od darczyńców - oświadczył ksiądz Gumienny, dodając, że księgi sanktuarium są co roku sprawdzane przez prowincjała. Kustosz dodał, że nagłośnienie sprawy przez kierowcę, to jego zemsta za to, że zgromadzenie nie chciało mu dać 300 tysięcy złotych w zamian za milczenie. Do księdza Makulskiego wysłał list, w którym szantażował zakonników. Zgromadzenie Marianów już w lipcu skierowało do prokuratury sprawę przeciwko kierowcy. Jednak postępowanie - z powodu braku wystarczających przesłanek - zostało umorzone. Marianie kilka dni temu ponownie powiadomili prokuraturę o przestepstwie. Prokurator w ciągu 30 dni podejmie decyzję w tej sprawie. (aka) wiadomosci.wp.pl/wid,5950708,wiadomosc.html?_err=1&ticket=6455402180419573mI9SjmI4uNUjSSG9qGcdo5ad3mHl%2FVjdBXmO0KhEYc% 2BnNz2iWRWwg7ZuxsxbHGWBAPVam1Bm4dhUqctWemG3oSWQq8OmHtwblxwLkNQROWEQTZNs5y5V0kA2n nXgB7fX Biorąc pod uwagędotychczasowe praktyki kościelne, należy się dziwić, że te sprawy dotychczas jeszcze nie wypłynęły ;(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAN ochroniarz prałata IP: *.multicon.pl 20.10.04, 16:10 miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,2333746.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Zbrojne Siostry Zakonne - nowa sekta :)) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 31.03.05, 00:34 W wojsku zatrudnionych jest ponad 250 sióstr zakonnych. Żeby było ciekawiej siostry są na etatach sierżantów. Wszystko po to, żeby można im było wypłacać żołd z kasy MON. A nie są to małe pieniądze - coś koło 1,2 tys. złotych. Niewiadomo dokładnie co robią sierżanci w habitach w armii. Nieoficjalnie dowódcy mówią, że służą Ojczyźnie jako pomoce kuchenne lub gospodynie swoich księży kapelanów. Nikt także nie wie, czy zakonnice skarżą się na uciążliwość służby. Ale chyba nie... Przegląd Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Wyrzucę z klasztoru białe gąski 10.08.05, 22:02 Nie staram się żyć według ślubów czy konstytucji mojego zgromadzenia - mówi siostra Sybilla. - To zawsze wychodziłoby sztucznie. Zachowywałabym się jak dziwaczka, a ja nie chcę być dziwaczką. ... ... Trzy śluby: czystość, ubóstwo, posłuszeństwo, wyznaczają życie w zgromadzeniach zakonnych. Co to znaczy być zakonnicą dzisiaj? “Pan Bóg nie chce, żebyśmy były wycieraczkami” - mówiła przed kilkoma laty s. Celestyna Giertych w głośnym wywiadzie dla miesięcznika “W drodze”. “Najpierw jestem kobietą, dopiero później zakonnicą” - deklarowała w książce “Wszystko, co uczyniliście...” s. Małgorzata Chmielewska. Obie opisywały przypadki niewłaściwego rozumienia ślubów zakonnych; obie mówiły także o szczęśliwych i spełnionych zakonnicach. Nasza reporterka rozmawiała z wieloma siostrami, należącymi do różnych zgromadzeń, a także z kobietami, które odeszły z zakonu. Dziś pierwsza część artykułu; kolejne - w dwóch najbliższych numerach “TP” tygodnik.onet.pl/1544,8377,1214586,tematy.html PS. Czyli innymi słowy zabijanie człowieczeństwa strachem (psychiczne, chemiczne i dyscyplinarne). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Bunt w klasztorze Sióstr Rodziny Betańskiej IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 25.11.05, 01:03 Część sióstr betanek z klasztoru w Kazimierzu Dolnym nie podporządkowała się decyzji Watykanu i nie akceptuje nowej matki przełożonej. Abp Józef Życiński bez skutku wzywa je do posłuszeństwa W klasztorze Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej w Kazimierzu Dolnym przebywa ok. 40 sióstr. Tu też, przy ul. Puławskiej, jest dom generalny zakonu i siedziba matki generalnej całego zgromadzenia. Decyzją Jana Pawła II w 1992 r. stało się ono zakonem uznawanym przez cały Kościół powszechny, ma domy także m.in. w Lublinie i Gdańsku, a betanki pracują też w Niemczech i w Irkucku w Rosji. Ks. Mieczysław Puzewicz, rzecznik arcybiskupa lubelskiego Józefa Życińskiego, powiedział nam: - 6 sierpnia Stolica Apostolska wydała dekret podsumowujący wyniki wizytacji dokonanej przez Kongregację do spraw Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Mianowano nową przełożoną generalną, jednak część sióstr nie podporządkowała się tej decyzji. Były wezwania do posłuszeństwa ze strony arcybiskupa Józefa Życińskiego zakończone niepowodzeniem. Według naszych informacji dotychczasowa matka generalna Jadwiga nadal przebywa w Kazimierzu Dolnym z tymi siostrami, które stoją po jej stronie. Usłyszeliśmy tam, że jednak kontakt ze zbuntowaną matką Jadwigą jest obecnie niemożliwy. Trudno więc ocenić, ile sióstr nadal trwa w nieposłuszeństwie z matką Jadwigą. - To nasza wewnętrzna sprawa - oświadczyła jedna z sióstr. Natomiast wskazana przez Rzym nowa przełożona generalna matka Barbara znajduje się w domu betanek w Lublinie. Powiedziała również, że nie może teraz rozmawiać na temat konfliktu. Jako przyczyny konfliktu ks. Puzewicz wskazał na liczne skargi ze strony sióstr na temat funkcjonowania przełożonej. Według nieoficjalnych wypowiedzi duchownych kierująca od sześciu lat zgromadzeniem matka Jadwiga powołuje się w swej misji zakonnej na widzenia i objawienia. Tymczasem dla Kościoła takie zdarzenia - jeżeli nie zostały poddane procedurze weryfikacyjnej - mają charakter wyłącznie prywatny i powoływanie się na nie traktowane jest jako nadużycie. - To spór między urzędem a charyzmatem, ale charyzmat bez posłuszeństwa Kościołowi nie może działać. Autentyczność objawień sprawdza się poprzez posłuszeństwo, a jeżeli rodzi bunt, nie jest owocem charyzmy. Ta matka stawia się poza zgromadzeniem i poza Kościołem - wyjaśnia nam jeden z duchownych proszący o zachowanie anonimowości. - Nawet Jan Paweł II nigdy nie powoływał się na objawienia - podkreśla. Ks. Puzewicz przyznał, że wszystkie środki prawne załagodzenia konfliktu zostały wyczerpane. Co dalej? Ks. Puzewicz odmówił dalszych komentarzy - Ufajmy, że siostry jednak przyjmą postanowienie Stolicy Apostolskiej - powiedział tylko. Wiadomo jednak, że jeżeli nie dojdzie do zgody, zbuntowanym siostrom grozi usunięcie z zakonu albo nawet z Kościoła. Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej założył w 1930 r. sługa Boży ks. Józef Chryzostom Małysiak (1884-1966) i w tym też roku zostało uznane za zgromadzenie diecezjalne. Kilka lat potem osiadło w diecezji lubelskiej. W 1992 roku uzyskało aprobatę papieską. W nazwie nawiązuje ono do rodziny z Betanii, u której bywał Jezus Chrystus. (Grzegorz Józefczuk) serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3026151.html A od kiedy to objawienia i widzenia w Krk są tak niemile widziane :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan, Licheń - rodzinny biznes kuzynów :)))) IP: *.multicon.pl 21.10.04, 19:07 www.wprost.pl/ar/?O=69072$tefan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Utrzymanek proboszcza z Lichenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 10:19 Tygodnik "Wprost", Nr 1143 (24 października 2004) Reporterzy "Wprost" i Polsatu odsłaniają kulisy dymisji księdza Eugeniusza Makulskiego z Lichenia Ledwie ksiądz Eugeniusz Makulski zakończył budowę bazyliki w Licheniu (została poświęcona w czerwcu 2004 r.), a już został odwołany z funkcji jej kustosza. Makulski był legendą - przez 38 lat był kustoszem sanktuarium i w tym czasie stworzył drugi po Częstochowie ośrodek kultu maryjnego. Zbudował też jeden z największych kościołów na świecie. Oficjalnie ksiądz Makulski przeszedł na emeryturę, bo ma 76 lat, więc zgodnie z prawem kanonicznym mógł to zrobić. Reporterzy "Wprost" i telewizji Polsat w dziennikarskim śledztwie ustalili prawdziwe przyczyny odwołania Makulskiego. Choć ksiądz Dariusz Marczewski, sekretarz polskiej prowincji Zgromadzenia Księży Marianów, zapewniał, że w tej sprawie nie ma drugiego dna, z ustaleń dziennikarskiego śledztwa wynika, że sprawa ma i drugie, i trzecie dno. Księdza Makulskiego odwołano, aby nie odsłaniać kulis finansowania budowy bazyliki. Rodzinny interes Parafia w Licheniu jest jedną z najbogatszych w Polsce. Jej miesięczne wydatki sięgały nawet 20 mln zł - wynika z naszych rozmów z byłymi bliskimi współpracownikami księdza Makulskiego. Przedstawiciele zakonu marianów twierdzą, że faktyczna kwota jest kilkakrotnie mniejsza, ale gdy poprosiliśmy o stosowne dokumenty, odmówiono nam. Mimo obracania wielkimi kwotami, w parafii nie jest prowadzona fachowa dokumentacja. Wpływy i wydatki są zapisywane w brulionach. Eugeniusz R. i inni pracownicy sklepików przy parafii nie mają kasy fiskalnej ani w inny sposób nie dokumentują obrotu. Podobnie jest z przyjmowaniem towaru do sklepów - dostawcy nie otrzymują pokwitowania. System ten pozwala na nadużycia. Przez kilka lat pieniądze wpłacane przez wiernych na budowę bazyliki w Licheniu wyciekały szerokim strumieniem na cele nie mające z tą inwestycją nic wspólnego. Pieniędzmi na budowę bazyliki zarządzali członkowie rodziny księdza Makulskiego, m.in. Eugeniusz R., Krystyna O., Wiridiana S. (kuzyni i kuzynki księdza Makulskiego). Jeden z kuzynów, Zdzisław N., był prawą ręką księdza Makulskiego w sprawach finansów sanktuarium. W Licheniu mówi się o nim jako o "kierowniku inwestycji". W rozmowie z dziennikarzem Polsatu Zdzisław N. przyznał, że zajmuje się m.in. zatwierdzaniem faktur do zapłaty. Tymczasem przedstawiciele zakonu marianów w oficjalnym liście stwierdzili, że Zdzisław N. "doradzał jedynie w sprawach procesu budowlanego. Nie podejmował żadnych decyzji merytorycznych, ponieważ nie miał do tego ani upoważnienia, ani kompetencji". Gdy członkowie rodziny księdza Makulskiego zajmowali się finansami Lichenia, bardzo poprawiła się ich sytuacja materialna. Jeden z krewnych księdza zbudował pod Warszawą willę dla swojej córki wartą około 2 mln zł. Inni rozbudowali gospodarstwa, kupili nowe samochody. Ksiądz Makulski w wywiadzie (jego zapis w poniedziałek 18 października o godz. 16.10 w programie "Interwencja" w telewizji Polsat) przyznał, że w Licheniu pracowało kilkunastu jego krewnych i tylko oni zajmowali się pieniędzmi wpłacanymi na rzecz sanktuarium. Już 6 lipca 2004 r. zwróciliśmy się do księdza Andrzeja Pakuły, prowincjała Zgromadzenia Księży Marianów w Polsce, o ustosunkowanie się do naszych ustaleń. Poinformowano nas, że członkowie rodziny księdza Makulskiego "nie mają kontaktu z pieniędzmi". Ksiądz dobrodziej Bardziej bulwersująca niż rozporządzanie pieniędzmi sanktuarium przez rodzinę księdza Makulskiego jest jego znajomość z Bogdanem Chlebusiem, ogrodnikiem, osobistym kierowcą i jednym z najbliższych współpracowników. - Swój homoseksua- lizm odkryłem dopiero dzięki księdzu Makulskiemu. Dlatego, że jestem gejem, byłem z nim blisko związany i zaliczany do zaufanych pracowników - mówi Bogdan Chlebuś (całość jego relacji w programie telewizji Polsat). Chlebuś twierdzi, że kiedy został zatrudniony w Licheniu, został partnerem seksualnym księdza. - W zamian, choć oficjalnie zarabiałem 800 zł, mogłem w krótkim czasie wybudować dom w Ostrowie Wielkopolskim, w ciągu kilku lat zmieniłem wiele samochodów, a dziś żyję z procentu bankowego - mówi Chlebuś. Ksiądz Makulski, pytany o Chlebusia, gwałtownie zaprzeczył i zakończył rozmowę. Wśród prezentów, jakie miał otrzymać od księdza Makulskiego, Chlebuś wymienia m.in. chevroleta luminę, BMW Z3, mercedesa klasy S oraz chryslera 300 M. Pytany, czy nie rzuca bezpodstawnych oszczerstw na księdza, Chlebuś mówi, że "człowiek zarabiający 800 złotych miesięcznie nie mógłby odłożyć pieniędzy nawet na luksusowy samochód". Na te wyznania ksiądz Makulski powiedział tylko: "Samochodów nie fundowałem, pieniędzy nie dawałem ani nie pożyczałem. Rozmowa skończona". Sprawdziliśmy w urzędzie skarbowym w Strzelinie: z dokumentów wynika, że ksiądz Eugeniusz Makulski pożyczał Bogdanowi Chlebusiowi pieniądze na kupno samochodów, rozkładając spłatę w ratach na 10 lat, bez odsetek. Ustaliliśmy, że nie ma dowodów, że pożyczki spłacono. Dymisja bez powodu? Gdy z wynikami dziennikarskiego śledztwa zapoznaliśmy księdza Andrzeja Pakułę, prowincjała Zgromadzenia Księży Marianów w Polsce, tego samego dnia otrzymaliśmy pismo od adwokata Andrzeja Zawory z sopockiej Kancelarii Radców Prawnych i Adwokatów, w którym grozi się sprawami sądowymi. W sprawie Bogdana Chlebusia mecenas Zawora napisał: "Pracownik ten został zwolniony z pracy przez księdza kustosza, w związku z czym postanowił on zemścić się na swoim byłym pracodawcy, a przy okazji zaszkodzić wizerunkowi całego Zgromadzenia Księży Marianów oraz bazyliki w Licheniu". Jednocześnie Zawora prosił nas o "czas niezbędny do zbadania sprawy przez władze zgromadzenia i ustosunkowania się przez prowincję do wszystkich faktów i zarzutów byłego pracownika". Miesiąc później przełożeni księdza Eugeniusza Makulskiego odwołali go ze stanowiska kustosza bazyliki i zakazali kontaktów z mediami. Paweł Rusak Stefan Kukulski Współpraca: Łukasz Kurtz - Polsat www.wprost.pl/ar/?O=69072$tefan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Afera wokół bazyliki w Licheniu IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.10.04, 21:51 Zgromadzenie Księży Marianów odrzuca zarzuty o nadużycia finansowe i moralne, jakich rzekomo dopuścił się budowniczy sanktuarium w Licheniu ksiądz Eugeniusz Makulski. W wyemitowanym przez Telewizję Polsat programie oraz w zamieszczonym w tygodniku WPROST artykule ksiądz Makulski jest oskarżany o nieprawidłowości finansowe podczas budowy sanktuarium oraz o homoseksualizm. Ks. Makulski został ostatnio odwołany z funkcji kustosza. Media twierdzą, że chodziło o ukrycie kulis finansowania budowy bazyliki. Z rozmów z byłymi współpracownikami księdza, na które powołują się dziennikarze Polsatu i WPROST, wynika, że zawyżano kwotę wydatków miesięcznych parafii, a jej dokumentacja finansowa nie jest prowadzona rzetelnie. Przez kilka lat pieniądze wpłacane przez wiernych na budowę sanktuarium wyciekały szerokim strumieniem na cele nie mające z tą inwestycją nic wspólnego - twierdzą rozmówcy. Marianie zwracają uwagę, że oba materiały powstały na podstawie informacji od tego samego człowieka - Bohdana Chlebusia - dawnego kierowcy kustosza. Twierdzi on, między innymi, że pozostawał w związku homoseksualnym z księdzem Makulskim, a ten miał mu kupować drogie samochody. Księża Marianie twierdzą, że Bohdan Chlebuś jako pracownik fizyczny nie miał dostępu ani do dokumentów, ani do finansów sanktuarium. Według nich, zarzuty, jakie stawia księdzu Makulskiemu, to zemsta za zwolnienie go z pracy. Marianie podkreślają, że były kierowca chce także zaszkodzić wizerunkowi sanktuarium w Licheniu. Wielu parafian nie wierzy w te oskarżenia. Według mieszkańców, kierowca nielegalnie handlował samochodami i właśnie dlatego usunięto go z sanktuarium. Zwolniono go za porozumieniem stron. Ksiądz był dla niego za dobry, powinien go zwolnić dyscyplinarnie - komentują parafianie. Nowy kustosz licheńskiego sanktuarium ksiądz Wiktor Gumienny nie chciał komentować sprawy. Odczytał oficjalne oświadczenie, że nie ma możliwości, by doszło do opisywanych przez dziennikarzy nadużyć. Wśród dokumentów nie ma żadnych dowodów, aby ktokolwiek spośród członków zgromadzenia kupował komukolwiek samochód lub żeby osoby związane z sanktuarium otrzymywały jakiekolwiek prezenty nabyte za pieniądze zebrane od darczyńców - oświadczył ksiądz Gumienny, dodając, że księgi sanktuarium są co roku sprawdzane przez prowincjała. Kustosz dodał, że nagłośnienie sprawy przez kierowcę, to jego zemsta za to, że zgromadzenie nie chciało mu dać 300 tysięcy złotych w zamian za milczenie. Do księdza Makulskiego wysłał list, w którym szantażował zakonników. Zgromadzenie Marianów już w lipcu skierowało do prokuratury sprawę przeciwko kierowcy. Jednak postępowanie - z powodu braku wystarczających przesłanek - zostało umorzone. Marianie kilka dni temu ponownie powiadomili prokuraturę o przestepstwie. Prokurator w ciągu 30 dni podejmie decyzję w tej sprawie. (aka) wiadomosci.wp.pl/kat,1371,wid,5950708,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed ksiądz jest homo-niewiadomo IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 22.10.04, 17:49 ... Jej syn był ministrantem u księdza Jerzego, dopóki nie spostrzegł, że jak to określa kobieta "ksiądz jest homo-niewiadomo". ... www.gloskoszalinski.com.pl/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Ewangelia dla blokersów kolejnym elementem marketi IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 23.10.04, 18:56 Musimy dotrzeć z eucharystią do blokersów, zmobilizować świeckich do apostolstwa i docierania do tych ludzi - mówił metropolita katowicki Damian Zimoń w przerwie obrad Episkopatu. Zdaniem metropolity "duchowość eucharystyczna jest w powijakach, jeśli spojrzymy na nasze nacjonalizmy, nihilizm". W piątek zakończyły się dwudniowe obrady Episkopatu poświęcone głównie stosunkom państwo - Kościół i eucharystii. Biskupi odnieśli się też do pomysłu PiS przywrócenia kary śmierci. - To byłby krok wstecz - uważa prymas Polski kard. Józef Glemp. - Stanowisko Kościoła w sprawie kary śmierci jest jednoznaczne, a populistyczne odwołania w oczekiwaniu na głosy wyborców jest żerowaniem na trudnych tematach - ocenia abp Sławoj Leszek Głódź. Sekretarz generalny Episkopatu bp Piotr Libera podkreśla, że wartość ludzkiego życia jest nadrzędna i należy szukać innych metod, aby ukarać sprawców najbardziej drastycznych przestępstw. Abp Zimoń zwrócił uwagę, że stanowisko Kościoła w sprawie kary śmierci wpisuje się w ciąg nauczania dotyczący szacunku dla życia od początku aż do naturalnej śmierci i potrzebę respektowania ludzkiej godności. Episkopat postanowił też, że wierni będą mogli wybierać, czy chcą przyjąć komunię św. do ust czy na rękę. Nowe rozwiązanie będzie obowiązywało prawdopodobnie od pierwszej niedzieli adwentu 28 listopada. Episkopat o mediach "Biskupi wspierają dążenia zmierzające do tego, aby media publiczne dalej pozostały własnością narodu i służyły dobru wspólnemu. Równocześnie pasterze Kościoła ocenili krytycznie widoczne w ostatnim okresie próby podporządkowywania mediów publicznych doraźnym interesom politycznym i partyjnym" - taki zapis znalazł się w komunikacie po zakończonej wczoraj Konferencji Episkopatu. (KAI) serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2352835.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan, "To diabeł nie ksiądz" IP: *.multicon.pl 24.10.04, 11:13 Demoralizacja i zdziczenie kleru jest już całkowite. Tu tylko jeden z przykładów z mijającego tygodnia : www.superexpress.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=40&news_id=27649&scroll_article_id=27649&layout=1&pag e=text&list_position=1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan, Re: "To diabeł nie ksiądz" IP: *.multicon.pl 24.10.04, 11:35 Jeszcze raz link. Artykułn na dole pt "Bolesna katecheza" www.superexpress.pl/se/index.jsp?place=topMenu&news_cat_id=-1&layout=0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed KOSCIÓŁ KATOLICKI Sp z o.o. - kośćół odmieńców IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 24.10.04, 14:13 Ks. Jankowski: jestem niszczony jako "odmieniec" Proboszcz parafii św. Brygidy, ks. prałat Henryk Jankowski powiedział w niedzielę w kazaniu, że ci którzy działają na rzecz Kościoła i pomagają innym, są w Polsce niszczeni i atakowani. Kapłan podkreślił, że sam doświadcza tego od wielu lat na własnej skórze. Zdaniem prałata, jeśli ktoś "chce coś zrobić dla chwały Bożej, dla drugiego człowieka, dla samej idei czynienia dobrze" jest "natychmiast atakowany, podejrzany, niszczony jako odmieniec". "Wiem doskonale, o czym mówię, bo doświadczam tego niemal każdego dnia. Widziałem to, gdy budowałem naszą Bazylikę, widziałem, gdy walczyłem i walczę o prawdziwe ideały "Solidarności", widziałem, gdy budowałem Centrum Ekumeniczne Sióstr Brygidek, widziałem i widzę, gdy rozpocząłem budowę ołtarza bursztynowego" - mówił ks. Jankowski. Jego kazanie wierni kilkakrotnie przerywali oklaskami. (PAP) serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2353771.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Religia z przysiadami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.04, 12:38 Rozrabiasz na religii? Za karę zrobisz 40 przysiadów. To kara, jaką stosuje ksiądz z Zagaj pod Braniewem. Rodzice uczniów mają tego dość, tym bardziej, że im też każe pracować na rzecz parafii. Jak donosi "Gazeta Olsztyńska", na zachowanie księdza poskarżyli się do Kurii Metropolitarnej w Olsztynie rodzice i dyrekcja szkoły podstawowej, w której pracuje ksiądz Ryszard Łukaszewicz, proboszcz parafii w Zagajach w powiecie braniewskim. To on i jego metody wychowawcze, a nie 50-procentowe bezrobocie w okolicy, są na językach półtysięcznej wsi. Jak wygląda prowadzona przez niego religia? "Jeżeli uczeń pierwszej klasy coś zbroi, to każę mu zrobić 10 przysiadów, uczeń klasy szóstej ma ich do zrobienia 60" - sam duchowny przybliża rozpiętość kar. Lekcję religii odczuła już na własnych nogach 10-letnia Asia. "W klasie panował harmider. Asia zapytała księdza, czy pójdą do kościoła. Zdenerwowany ksiądz kazał jej zrobić aż 76 przysiadów" - opowiada Jolanta Balcerzak, mama dziewczynki. "Czasami ksiądz każe nam robić jeszcze pompki, ale jak ktoś nie może ich zrobić, to każe mu zrobić za to więcej przysiadów", dodaje Asia. Asia już nie chce chodzić na religię. Zgodziła się na to matka. Na reakcję księdza dziecko czekało do następnej religii. "Przy całej klasie nazwał mnie bezdusznikiem" - opowiada. Równie troskliwie ksiądz proboszcz dba o kondycję fizyczną parafian. Młodzi ludzie, którzy chcieli przystąpić do bierzmowania, musieli porządkować w kościele lub w prywatnym ogródku księdza. To samo spotkało rodziców dzieci, które przystępowały do Pierwszej Komunii Świętej. "Pełna rodzina ma do odrobienia 80 godzin, niepełna zaledwie 60" - mówi ksiądz Łukaszewicz. "Rodzice powinni również wykazać zaangażowanie, mogą to zrobić np. poprzez prace remontowe lub ofiarę pieniężną, jednak nie było takich sytuacji, żebym z jakiejkolwiek przyczyny nie dopuścił kogoś do komunii", zastrzega. Mieszkańcy Zagaj twierdzą, że od pracy można się wykupić. Każda godzina ma kosztować 4 zł. Ksiądz jednak zaprzecza, że bierze pieniądze. Ale przymusowe prace uważa za coś normalnego. Teresa Kubach, dyrektorka Szkoły w Zagajach, jest bezradna. Proboszcz już raz stracił pracę w jej szkole. W maju. Wrócił 1 września. Jedyne, co może zrobić dyrektorka, to cierpliwie czekać na decyzję Kurii. "Nasz Wydział Nauczania zbada metody jakie podczas lekcji stosuje ten ksiądz", zapewnił "Gazetę Olsztyńską" Artur Oględzki, rzecznik prasowy Kurii. (PAP) fakty.interia.pl/news?inf=555340 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan, Kutz o jankoskim IP: *.multicon.pl 26.10.04, 20:48 info.onet.pl/1,15,11,8136172,24274011,1266054,0,forum.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Wszyscy biskupi za kraty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.04, 12:04 Warszawska prokuratura chce postawić zarzuty ponad 190 osobom, które dawały fikcyjne darowizny na założony przez gangsterów Kościół Głosicieli Dobrej Nowiny - pisze "Życie Warszawy". Pierwszy raz w historii prokuratorskie zarzuty postawiono wszystkim duchownym i założycielom jednego Kościoła. Biskupami i kapłanami byli najgroźniejsi warszawscy gangsterzy, którzy założyli Kościół Głosicieli Dobrej Nowiny, by wyłudzać towary bez cła i zarabiać na fikcyjnych darowiznach. Po kilkunastu miesiącach śledztwa warszawscy prokuratorzy ustalili, że przez bandyckie parafie przeszło nawet kilka milionów złotych. Do tej pory zarzuty uczestnictwa w zorganizowanej grupie przestępczej i oszustwach postawiliśmy blisko 50 osobom. Zebrane przez nas dowody obciążają jeszcze co najmniej 190 osób, którym gangsterzy załatwiali fikcyjne darowizny. Postawienie im zarzutów jest tylko kwestią czasu - mówi Maciej Kujawski, rzecznik stołecznej prokuratury okręgowej. Szefowie gangu starali się zastraszać świadków i część klientów. Policjanci CBŚ odkryli, że rodziny uwięzionych bossów-biskupów odwiedzały "darczyńców", ostrzegając ich przed złamaniem zmowy milczenia. W niektórych parafiach Głosicieli prowadzono szkolenia, jak wierni i darczyńcy mają zeznawać. Działania śledczych tak bardzo przestraszyły wiernych i "klientów" Głosicieli, że kilkunastu z nich, nie czekając na wizytę policji, zgłosiło się do urzędów skarbowych. Chcieli oddać niesłusznie wyłudzony zwrot podatku. - Niektórzy korygowali zeznania podatkowe sprzed kilku lat, część przyznała się do winy i zaproponowała dobrowolne poddanie karze. Jednak taka skrucha dotyczy tylko osób kupujących darowizny, a nie bossów - dodaje Kujawski. (PAP) wiadomosci.wp.pl/kat,1371,wid,5996560,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Wszyscy biskupi za kraty IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.10.04, 21:21 Warszawska prokuratura chce postawić zarzuty ponad 190 osobom, które dawały fikcyjne darowizny na Kościół. Do tej pory zarzuty uczestnictwa w zorganizowanej grupie przestępczej i oszustwach postawiliśmy blisko 50 osobom. Zebrane przez nas dowody obciążają jeszcze co najmniej 190 osób, którym gangsterzy załatwiali fikcyjne darowizny. Postawienie im zarzutów jest tylko kwestią czasu. (PAP) wiadomosci.wp.pl/kat,1371,wid,5996560,wiadomosc.html?_err=1&ticket=cookies_off Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed W Krysku parafianie zablokowali plebanię i kościół IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.10.04, 21:25 Takiego pospolitego ruszenia w parafii Krysk w gminie Naruszewo jeszcze nie było. Około 300 wiernych na zmianę koczowało przed plebanią, nie chcąc wpuścić na jej teren niechcianego proboszcza. Parafianie obstawali przy swoim przez dwa dni i nie zmienili zdania, pomimo przyjazdu płońskiego dziekana Mirosława Tabaki. Blokadę plebanii rozpoczęli w miniony wtorek rano po nadejściu informacji, że ich dotychczasowego proboszcza zastąpi ksiądz z Orszymowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Przodkowscy parafianie protestowali - a bp wygrał IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.10.04, 21:29 Przodkowo Bierzmowanie w naszym kościele Gdy w ubiegłym roku, w sierpniu, przodkowscy parafianie zaprotestowali przeciw przeniesieniu na inną placówkę duszpasterską swego wikarego, ks. Waldemara Pieleckiego, nasza reporterka była pierwsza na miejscu wydarzeń. Pierwsi relacjonowaliśmy tamte wypadki. Ludzie wtedy obronili swego wikarego, ale nowy proboszcz, „nie zagrzał” tu długo miejsca - odszedł. Czas demonstracji w Przodkowie i Pelplinie minął. Przyszedł nowy proboszcz ks. Jerzy Kąkol. Wszystko się uspokoiło. Czas pokazał, że protest wiernych w kurii nie został zapomniany. Biskup diecezjalny ks. prof. Jan B. Szlaga zdecydował, że przez 5 lat w Przodkowie nie będzie można przyjąć sakramentu bierzmowania. Aby go dostąpić, młodzież miała jeździć do pelplińskiej katedry. O takim postanowieniu biskupa szeptano już od kilku miesięcy. Wreszcie, w lutym i marcu temat podjęły gazety. Najpierw był reportaż w dodatku do Gazety Wyborczej „Trójmiasto”. Potem sprawą zajął się Dziennik Bałtycki, Kurier Kartuski i Głos Kaszub. Dziś już wiemy, że sakrament bierzmowania młodzież przyjmie w przodkowskim kościele 9 maja. Biskup wysłuchał prośby proboszcza. Dowiedzieliśmy się o zmianie decyzji ordynariusza diecezji po tym, jak nowiną ks. J. Król podzielił się z rodzicami dzieci „pierwszokomunijnych”. 17 marca ogłosił to z ambony. Nie do wszystkich widać dotarło, że coś się jednak zdarzyło, skoro Kurier Kartuski 19 marca wieścił, że w kwietniu tysiące wiernych, nie tylko z przodkowskiej parafii, pojedzie protestować do Pelplina. Księdza J. Króla spotykam przed plebanią, gdy wraca z Drogi Krzyżowej. Pytam, czy czuje satysfakcję? Uśmiecha się tylko. Mówi: - Porozmawiamy, gdy emocje opadną. Poczekajmy jeszcze. O komentarz poprosiliśmy dziekana kartuskiego ks. Andrzeja Miszewskiego. - Dla przodkowian problem został rozwiązany pozytywnie. Decyzja ks. biskupa to duszpasterski, ojcowski gest dobrej woli. Nie należało rozpatrywać całej tej sprawy w kategoriach kary, ale przypomnienia o obowiązkach wiernych. Żyjemy w czasach, gdy autorytety są deprecjonowane. Dla młodych ludzi, którzy uczestniczyli w tych wydarzeniach, w tym proteście, jest to doświadczenie tragiczne. Jaki w przyszłości będą mieli stosunek do autorytetów? Przodkowianie mówią, że w tym konflikcie z ich strony padło słowo „przepraszam”, niemniej uważam, że powinno zostać wypowiedziane serdeczne „przepraszam” - powiedział ks. dziekan. Czy przodkowscy parafianie czują się zwycięzcami? Zapewne tak, ale żal pozostał. Rozmawiam z dwiema kobietami na ulicy: - Nauczona jestem z domu, by nie mówić źle o księżach, ale biskup nie powinien był tak postąpić. Zadra pozostała. Kościół reprezentuje przecież pewien etos - mówi jedna. - Kościół powinien przyciągać, nie odpychać - dodaje druga. Mężczyzna, którego spotykam koło kościoła na moją prośbę o komentarz odpowiada pytaniem: - Co zawiniły tu dzieci? Dzieci jednak nie pojadą „za karę”do Pelplina. Powinny tam pojechać w nagrodę - zobaczyć skarby katedry, choćby obrazy ołtarzowe Hermana Hana, Jana Kriega, czy Bartłomieja Strobla. (Ryszard Leszkowski) www.gazetakartuska.pl/Archiwum/Nr_12_2004/art_14.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Protest parafian ze Smogorzowa przeciw dec. bp'a IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.10.04, 21:34 wiadomosci.tvp.pl/wiadomosci/1,2003070238144.strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Parafianie w proteście zamurowali wejście do kości IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.10.04, 21:40 W niezwykły sposób protestowali parafianie z południowowłoskiej miejscowości Bonea przeciwko decyzji władz kościelnych o przeniesieniu ich proboszcza do sąsiedniej parafii. Zamurowali wejście do kościoła. Natomiast parafianie z Paupisi rozpoczęli zbieranie podpisów, mające na celu zatrzymanie proboszcza. Władze kościelne musiały więc stawić czoło podwójnej ofensywie. W podobny sposób protestowali już mieszkańcy miejscowości Trasacco w regionie Abruzzów, którzy zamurowali w kościele swojego księdza :)) Czyżby nowe lekarstwo na spory parafian ze swoimu biskupami? Zresztą jest to bardzo sugestywna odpowiedź na pytanie, jaki wpływ mają parafianie na swój Kościół w katolicyźmie!!! (jask) wiadomosci.wp.pl/kat,1356,wid,5998861,wiadomosc.html?_err=1&ticket=2795377882668130FyB6mVjAUe% 2FbxCFayB4Iterk8tikmNgcJTWk6eKJgU4iSayjoF5YWkEpNfIk5Z80HvmXFqZ% 2BAn6nO1vHuxCkgaPrY2N2HK2kEJ%2BeEHwxPiFF4KhBB%2Fl1jDDKm5Usjcz7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Parafianie w proteście zamurowali wejście do kości IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.10.04, 21:40 W niezwykły sposób protestowali parafianie z południowowłoskiej miejscowości Bonea przeciwko decyzji władz kościelnych o przeniesieniu ich proboszcza do sąsiedniej parafii. Zamurowali wejście do kościoła. Natomiast parafianie z Paupisi rozpoczęli zbieranie podpisów, mające na celu zatrzymanie proboszcza. Władze kościelne musiały więc stawić czoło podwójnej ofensywie. W podobny sposób protestowali już mieszkańcy miejscowości Trasacco w regionie Abruzzów, którzy zamurowali w kościele swojego księdza :)) Czyżby nowe lekarstwo na spory parafian ze swoimu biskupami? Zresztą jest to bardzo sugestywna odpowiedź na pytanie, jaki wpływ mają parafianie na swój Kościół w katolicyźmie!!! (jask) wiadomosci.wp.pl/kat,1356,wid,5998861,wiadomosc.html?_err=1&ticket=2795377882668130FyB6mVjAUe% 2FbxCFayB4Iterk8tikmNgcJTWk6eKJgU4iSayjoF5YWkEpNfIk5Z80HvmXFqZ% 2BAn6nO1vHuxCkgaPrY2N2HK2kEJ%2BeEHwxPiFF4KhBB%2Fl1jDDKm5Usjcz7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Hiszpański Kościół wzywa do antyrządowych manifest IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.10.04, 21:47 W Hiszpanii, wbrew wcześniejszym zapewnieniom, Kościół katolicki bezpośrednio nawołuje wiernych do "wielkich manifestacji publicznych". Do wyjścia na ulice nawołują wszystkie diecezje hiszpańskie, przy poparciu różnych organizacji chrześcijańskich. Wcześniej bp Martinez Camino oświadczył, że "Konferencja Biskupów nie będzie ani nawoływała, ani brała udziału w żadnej manifestacji przeciwko rządowi". (Grażyna Opińska) wiadomosci.wp.pl/kat,1371,wid,5987521,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Konfesjonał jedzie do grzesznika IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.10.04, 22:00 Od marca 2004 r. po Niemczech jeździ konfesjonał urządzony we wnętrzu busa volkswagena. W ten sposób katolicka organizacja Kirche in Not (Kościół w Potrzebie) zachęca wiernych do spowiedzi. Organizatorzy akcji argumentują, że zadaniem Kościoła jest wyjście na przeciw wszystkim poszukującym, nawet jeśli miałoby to oznaczać, że to konfesjonał przybywa do wiernych, a nie odwrotnie. wiadomosci.wp.pl/kat,1371,wid,5922079,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed W 97% społeczeństwie katolickim Glempa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.04, 09:11 Ksiądz wynajął ochronę cmentarza Cmentarza w Kłobucku (woj. śląskie) pilnują w nocy profesjonalni ochroniarze. - Są od dwóch tygodni. Dziękować Bogu, kradzieże ustały jak ręką odjął - mówi ksiądz Kazimierz Troczyński, proboszcz parafii Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Wcześniej nie pomagała policja ani obywatelskie patrole. - Nie było dnia, żeby grobów nie okradziono. Rabusie brali kwiaty, znicze, granitowe płyty, metalowe krzyże, wazony - wylicza proboszcz. Parafia ma płacić agencji ok. 600 zł miesięcznie. Wieść o ochroniarzach rozeszła się po okolicy. Sąsiednie parafie wypytują proboszcza o szczegóły. - Nic dziwnego, złodzieje cmentarni to wszędzie plaga. Na dodatek są niebezpieczni. Wiele razy mi grozili, jak ich przeganiałem - mówi Henryk Rak, który handluje tuż przy kłobuckim cmentarzu. W trosce o towar, nocował w sklepie. (Monika Jaremko-Siarska) serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2362062.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oldtimer Re: W 97% społeczeństwie katolickim Glempa IP: *.krak.tke.pl 30.10.04, 13:10 W Kopytowie dnieje! Nowy klecha pedofilek,rodzice za! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duch Ani z Połomii Re: W 97% społeczeństwie katolickim Glempa IP: *.krak.tke.pl 30.10.04, 13:26 Ja tylko pytam? Czy b-p Białogłowski śpi spokojnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan. W Kopytowie ksiądz po "ojcowsku" przytula IP: 81.219.100.* 30.10.04, 22:34 gimnazjalistki,ale gimnazjalistów juz nie.:))) serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2367638.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan. habitowi naciągaja na kase via internet IP: 81.219.100.* 31.10.04, 20:38 serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2368965.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan. śmiać sie czy bać się ? IP: 81.219.100.* 31.10.04, 21:33 www.kosciol.pl/content/article/20041027200852390.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolega Re: śmiać sie czy bać się ? IP: *.ruch.com.pl / *.ruch.com.pl 03.11.04, 13:32 k.kat.to sprawa smiertelnie (sic) poważna!.Biały papcio błogosławi konstytucję U.E a kler ma to w dupie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan, sutannowy ze Słowna dostal w "nawiasach" only IP: 81.219.100.* 04.11.04, 18:53 www.kosciol.pl/content/article/2004110315464730.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: sutannowy ze Słowna dostal w "nawiasach" only IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 30.11.04, 22:24 Instrukcja JPII w sprawie ochrony kościelnych pedofili w naszym kraju wykonywana jest bardzo skwapliwie i z wielkim oddaniem dla ochrony tego procederu. I niech ktoś twierdzi, że Kościół zwalcza pedofilię otaczając ją wielką ochroną we własnych szeregach. Zwalcza co najwyżej własną konkurencję w tej branży :o)) Odpowiedz Link Zgłoś