Dodaj do ulubionych

Wina niechlujstwa i kawek

19.06.06, 01:14
Postawić tam patrol straży miejskiej, który będzie wlepiał mandaty za
śmiecenie, to szybko hołota nauczy się porządku!!!
Obserwuj wątek
    • koczisss Re: Wina niechlujstwa i kawek 19.06.06, 01:15
      Postawić tam patrol straży miejskiej, który będzie wlepiał mandaty za śmiecenie,
      to szybko hołota nauczy się porządku!!!
      • Gość: wkoronkiewicz Re: Wina niechlujstwa i kawek IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 19.06.06, 08:34
        oczywiście, że można "stawiać patrole" i wlepiać mandaty. ale po co taki rep
        [resyjny system? i dlaczego nazywasz ludzi hołotą?
        kawki to rzeczywiście bardzo sprytne ptaki, które potrafią wyciągać z koszy
        interesujące je przedmioty. wielokrotnie byłem świadkiem, iz tak własnie
        czyniły w opisywanym miejscu - zapiekankowym zagłębiu obok pks-u. wystarczy
        kosze z pokrywą i będzie po sprawie.
        po raz kolejny natomiast pragnę zwrócic uwagę, iz deficyt koszy występuje w
        całym mieście. to co się dzieje np. na rynku kosciuszki i na lipowej, woła o
        pomstę do nieba
        • koczisss Re: Wina niechlujstwa i kawek 19.06.06, 11:09
          Nie broń tak tej "hołoty"!
          Przecież widać jak większość postępuje, ma papier, peta, czy coś innego i jak
          już nie potrzebne, to rzuca prosto pod nogi, a kosz ma 2 metry dalej!
          Jak takiego kogoś nazwać?
          I nie zwalaj winy na kawki, bo choć to są sprytne ptaszyska, to jednak one tych
          petów i papierów po papierosach, folii nie wyrzucają na chodnik, bo im to nie
          jest potrzebne!
          Śmieci ta "hołota" wszędzie, nie tylko przy PKS, ale również w całym mieście,
          poza miastem również.
          Pojedzie jeden z drugim na plażę i butelki, reklamówki z odpadami oczywiście tam
          pozostawi. Przynieść nie było trudno, ale wynieść to już jest problem. Dużo
          można przytaczać przykładów, gdzie "hołota" tak się zachowuje, choćby wywożenie
          do lasu śmieci, gruzu itp.

          Co do koszy, jak ja mam jakiś papier, czy inny śmieć i w okolicy nie ma kosza,
          to zwyczajnie wkładam do kieszeni, czy plecaka i wyrzucam tam gdzie można, a nie
          jednokrotnie dopiero w domu. Czy trudno tak zrobić?
          Ale pewnie, dla hołoty łatwiej walnąć to wszystko pod nogi!

          Nasuwa się jeden wniosek, czyli „POLACY TO SYFIASZE, JAKICH MAŁO W EUROPIE”

          Będąc w Szwecji, nie widziałem kosza, co metr, dwa, czy ileś tam, nie ważne,
          było ich nawet mniej niż u nas i co?
          Otóż, papierków na ulicach nie uświadczysz, czysto jak w mieszkaniu!

          Po prostu, mieszkają tam ludzie, którzy wiedzą, co to jest czystość, wychowanie,
          kultura itp., itd., w przeciwieństwie do białostockiej, polskiej HOŁOTY!!!

          To się zapytuję się, jak takich nazwać?
          Jak nie "hołota", to może nie roztropni ludzie?
          Oj Koro, hołoty bronisz, nie ładnie!
          Jaki z Ciebie obrońca czystości i przyrody?
          Wstydź się!!!

          Jedyna rada, KARAĆ, KARAĆ, KARAĆ, aż się nauczą czystości. Jak się nie da po
          prośbie, to trzeba po groźbie, czy to w przypadku czystości, czy przestrzegania
          przepisów drogowych. Wysokie kary, to jedyne lekarstwo na otaczający nas burdel,
          syf, zwyrodnialstwo, przestępczość itd.
          Tego w tym chorym kraju brakuje!!!
          • Gość: Z.P. Re: Wina niechlujstwa i kawek IP: *.elpos.net 19.06.06, 22:34
            Sądząc po ilości śmieci na ulicach, miasto może zarobić ładny grosz na
            mandatach. W pełni zgadzam się z Koczisssem. Jeżeli do tych prymitywnych ludzi
            nic innego nie dociera, należy przejechać się im po kieszeni. Nasuwa się tylko
            pytanie, dlaczego tym nikt się nie zajmuje. Może naszym władzom to wcale nie
            przeszkadza?
            Proponuję, aby poszczególne ugrupowania przymierzające się do wyborów
            samorządowych ujęły tę problematkę w swoich programach. Zapewniam, że dla wielu
            jest bardzo ważne, żebyśmy żyli w czystym mieście.
    • kalasanty76 a to polska właśnie 19.06.06, 12:29
      to kwestia wychowania/kultury
      ja zawsze szukam kosza na śmieci, nawet papierosy gaszę w tzw. popielniczkach,
      a nie na ziemię.
      W holandii było dziwnie, bo tam w ogóle koszy na ulicach nie było (Utrecht 1996
      rok). Wszyscy rzucali śmieci na ziemię bez krępacji. Okazało się, że o 16
      zamykają sklepy i godzinę później miasto jest sprzątane.
    • kalasanty76 do koczisa 19.06.06, 12:30
      Krzychu, gdzie byłeś, jak Ciebie nie było?
      • koczisss Re: do koczisa 19.06.06, 13:03
        Sam nie wiem:)
        • kalasanty76 Re: do koczisa 19.06.06, 15:59
          sam nie wiesz???? czy przypadkiem nikt nie robił żadnych badań na Tobie i nie
          porzucił w okolicy Łomży? Kosmici ponoć istnieją!!
    • jot-23 czemu nie mozna kosza z klapkom? 19.06.06, 17:13
      hehe, glownie dlatego ze jezeli teraz powiedzmy 70% smieci trafia do koszy, to
      jezeli delikwent bedzie musial silowac z brudnom klapkom, zeby wyrzucic
      papierek, to raczej zalatwi ten problem "inaczej" i w koszach bedzie ladowalo o
      polowe mniej smieci niz przed "klapkami"
      • 999s Re: czemu nie mozna kosza z klapkom? 20.06.06, 15:48
        mandat, mandaty mandaciki, nawet ja nie będzie czyściej to przynajmniej syfiarzy
        i brudasów walnie po kieszeni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka