Dodaj do ulubionych

Polski agresywny ateizm bolszewicki.

23.07.07, 19:33
Jak słusznie zauważył Drzazgarz, zachodnioeuropejski ateizm jest zupełnie inny
niż polski. Zachodnioeuropejski ateista nie jest agresywny, nie pała
nienawiścią do kościoła, nie obraża ludzi wierzących.

Jakie zaś są korzenie polskiego ateizmu? Znowu powołam się na Drzazgarza.
Został przywleczony do Polski przez stalinowskich bolszewików. Później
komuniści i ubecja wydały wojnę kościołowi. Różni agitatorzy i komunistyczna
propaganda starała się zohydzić ludziom księży i kościół. Naród stamął murem
za kościołem i po dziesięcioleciach walki Polska wyzwoliła się spod
sowiecko-komunistycznego jarzma. Rosną nowe pokolenia wychowane w tamtej
ubecko-komuchowskiej tradycji. Dla nich walka z kościołem się nie skończyła.

Taka sama nienawiść, agresja, te same skompromitowane komunistyczne teksty
wklejane masowo i te same bolszewickie chamskie sugestie, że jakoby każdy
katolik to ciemniak niewykształcony a oni to światli komuniści (przepraszam,
przefarbowali się i teraz podszywają się pod europejczyków.

Czy wy rzeczywiście im wierzycie, że tak zachowuje się przeciętny ateista w
USA, Kanadzie czy na zachodzie Europy? Rzeczy należy nazywać po imieniu.
Obserwuj wątek
    • gerwazjusz Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 23.07.07, 19:58
      Myślę, że i w Polsce jest spory odsetek nieagresywnych ateistów szanujących
      ludzi wierzących, ale ich nie widać, bo żadnych ubeckich gazetek propagandowych
      tu nie wklejają. Tu widać tylko tych o stalinowskich komuchowskich tradycjach.
      • Gość: uomrzan Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 20:11
        Polska to skomplikowany kraj...
        Dość, że o mnie można powiedzieć, iż jestem wierzącym atestą obrządku rzymsko - katolickiego.
      • Gość: uomrzan Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 20:12
        Jak bardzo można spłycić każdy problem ?
        • gerwazjusz Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 23.07.07, 20:29
          Problem? Ja żadnego problemu nie widzę. Ja wierzę w Boga ty nie. Nie zamierzam
          ciebie nawracać, ty mnie również.

          Czy to my katolicy zakładamy wątki o kościele czy Bogu? Dlaczego mam biernie się
          przyglądać jak mnie jakiś ziejący nienawiścią cham edico obraża uczucia moje i
          moich rodziców? Twoich i koczissa również.

          Tu znajdziesz dlaczego różnych edico-luxo-stefanów uważam za głupców.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=64257748&a=64305665
          • llatarnik Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 23.07.07, 20:50
            Gerwazjusz napisał:

            Ludzi można podzielić na cztery kategorie.
            1. Wiedzą, że Bóg nie istnieje.
            2. Wiedzą, że Bóg istnieje.
            3. Nie wiedzą czy Bóg istnieje, ale wierzą, że istnieje.
            4. Nie wiedzą czy Bóg istnieje, ale wierzą, że nie istnieje.
            Kategoria 1 i 2 to głupcy.
            -----------------------
            Szkoda czasu, Gerwazjuszu. Ja też próbowałem tak tłumaczyć tym ubeckim
            ateistycznym TALIBOM pół roku temu. Oni teraz ogłuchną lub zjawią się jacyś
            niezalogowani z niewybrednymi wyzwiskami.
            • Gość: uomrzan Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 21:01
              Chyba jest jeszcze punkt 5.

              Bo wiara wyklucza wiedzę. A wiedza wiarę.
              Innymi słowy: Jeśli ktoś wie, że Bóg istnieje, to znaczy, że nie wierzy w Boga (bo wierzyć w niego nie musi - on to po prostu wie).
              Gdzie człowiek ma źródlło wszelkiej wiedzy ? Są dwa źródła subiektywne: wiedza nabyta (obserwacje + nauka) i zdolność przetworzenia informacji
              plus jedno obiektywne: zdolność do myślenia syntetycznego (myślenie analityczne byłoby tylko przeszkodą).
          • Gość: uomrzan Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 20:53
            Nie chciałem urazić a Kościół szanuję, cenię i wspieram (także finansowo).

            Przepraszam.

            P.S. Wiem, że Bóg istnieje, nie wierzę, że jest własnością Katolików, chrzest mam z kościoła rzymskiego.
            Modlę się czasami ale nie w kościołach lecz gdzie popadnie i własnymi słowami (np. w lesie). Na mszę rzymsko - katolicką czasem pójdę - nie jest nieprzyjemnie - czasem nudno, czasem coś sobie przemyślę, czasem poczuję się całkiem rześki nawet bez powodu.

            Tak to jest z ludzką psychiką pomieszaną z wychowaniem i wpływem środowiska...

            • gerwazjusz Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 23.07.07, 21:09
              Wbrew pozorom nie jestem żadnym rydzykowcem, ale żadnym talibom typu edico
              tłumaczyć się nie będę. Gdy była sprawa Wielgusa, to na szczęście tylko żona
              słyszała jaką wiązkę w stronę Rydzyka puściłem. Teraz też nie jestem pod
              Wasilkowem.

              Uważam jednak, że w Polsce jest tylu starszych, schorowanych samotnych ludzi dla
              których radio jest prawie wszystkim, że trzeba być okrutnym talibem, by dla
              drugorzędnych celów politycznych typu uzyskanie przez centrolewicę monopolu
              medialno-informacyjnego próbować radio zniszczyć.
              • Gość: uomrzan Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 21:22
                Racja... Tylko czemu tak RM ma tak wieki wpływ na politykę ?
                Czy to radio toruńskie wykorzystuje polityków, czy pseudoprawicowi politycy radio ?

                Wbrew obiegowym opiniom uważm, że to drugie. I to radio a nie prawicowi politycy mogą stracić najwięcej (do przemyślenia dla tych z RM).

                P.S. Nie słucham RM bo go fizycznie nie toleruję - mam alergię. Na obecnie uprawianą politykę reaguję podobnie alergicznie. RM mogę nie słuchać (np., wyłaczyć). Polityków obecnie miłościwie nami rządzących tak łatwo obejść się nie da... Mają władzę.
                Gdyby władzę miała np. lewica RM nikomu by nie przeszkadzało bo... tyle miałaby do powiedzenia... co do beretów. Teraz mówi do... ?
                Kto gorszy ?
                • gerwazjusz Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 23.07.07, 22:08
                  To nie RM doprowadziło Polskę na skraj przepaści a z oceną obecnych rządów
                  lepiej będzie ocenić gdy kadencja się skończy.

                  Rydzyk nie jest głupi. Jest praktycznie bossem Giertycha i będzie bossem LiS i
                  dlatego ich chroni przed Kaczyńskimi, którzy są niezbyt zależni od Rydzyka, bo
                  wszyscy wiedzą, że wzajemna wojna zakończyłaby się klęską dla wszystkich.
                  Wspierają się więc i obie strony dobrze na tym wychodzą.

                  Nie demonizujmy jednak wpływów RM na politykę, bo wystarczy sprawdzić, że jest
                  to nieduża część rynku medialnego. Myślę, że bardziej lewicę boli to, że Rydzyk
                  złamał tak skrzętnie budowany monopol centrolewicowy na rynku medialnym, stąd
                  różne bajeczki o rzekomych maybachach.

                  W obecnej koalicji Lepper i Giertych przyjęli beztroską postawę roszczeniową,
                  stąd nie było reformy budźetu ale i tak wyniki gospodarcze są o niebo lepsze od
                  tragicznego gospodarzenia przez lewicę. To dowodzi jak państwo prawa ma wielkie
                  znaczenie dla gospodarki, bo ogranicza szarą strefę i uszczelnia budżet a to
                  przekłada się na dziesiątki miliardów, z których społeczeństwo poprzednio było
                  okradane.

                  Nie ma obecnie w Polsce koalicji, która przyniosłaby Polsce pomyślność, chyba że
                  po wyborach nastąpiłby w PO rozłam i Kaczyńscy z Rokitą utworzyliby koalicję.
                  • Gość: uomrzan Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 22:17
                    Eeeeee tam...

                    Najdalej za rok tych rządów będzie totalna recesja (Polska bez sprawnego zarządzania pieniędzmi z Unii nie jest w stanie rozwijać się dalej w tym tempie).

                    Że mała część mediów ? Na kilkadziesią(set) stacji w Polsce RM ma ciąglew najwierniejszych i najliczniejszych słuchaczy. Dlatego RM ma wpływ na polityków a politycy na RM - to tylko fakt potwerdzany przez praktykę.

                    Że nie ma na kogo oddać głosu - to fakt. Dlatego prawdopodobnie w skrajnej desperacji w wyborach następnych zagłosuję tradycyjnie na... UPR. Przepraszam, nie szło mi o propagandę - raczej o to, że błota dużo...
                    • llatarnik Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 24.07.07, 00:38
                      Gość portalu: uomrzan napisał(a):

                      > Eeeeee tam...
                      >
                      > Najdalej za rok tych rządów będzie totalna recesja (Polska bez sprawnego zarząd
                      > zania pieniędzmi z Unii nie jest w stanie rozwijać się dalej w tym tempie).
                      >
                      > Że mała część mediów ? Na kilkadziesią(set) stacji w Polsce RM ma ciąglew najwi
                      > erniejszych i najliczniejszych słuchaczy. Dlatego RM ma wpływ na polityków a po
                      > litycy na RM - to tylko fakt potwerdzany przez praktykę.
                      >
                      > Że nie ma na kogo oddać głosu - to fakt. Dlatego prawdopodobnie w skrajnej desp
                      > eracji w wyborach następnych zagłosuję tradycyjnie na... UPR. Przepraszam, nie
                      > szło mi o propagandę - raczej o to, że błota dużo...

                      Korwin Mikke? Też go lubię, chociaż trochę buja w obłokach. Mój przyjaciel,
                      osoba wiarygodna, stwierdził, że go osobiście widział w rozmowach
                      niedokończonych RM. Jego kumpel niejaki Michalkiewicz Krzysztof, to ma nawet
                      cykl felietonów u Rydzyka!

                      Jestem gorącym zwolennikiem wolnej gospodarki rynkowej. Polski budżet wciąż
                      przypomina olbrzymi, rozdęty przez komuchowstwo balon a tylko "zakotwiczony"
                      przez obecny rząd. Każde większe zawirowanie na światowych rynkach sprawi, że
                      tem rozdęty polski balon pęknie z hukiem, i nastąpi głęboki kryzys, podczas gdy
                      gospodarka brytyjska to odczuje jako drobne przejściowe trudności.

                      Nie zgodzę się natomiast z tym, że za rok nastąpi jakaś recesja. Amerykańscy
                      ekonomiści mają zbyt wielką wiedzę, by do tego dopuścić i zbyt bardzo boją się
                      gospodarki chińskiej. Putin też ich wbrew swym KGBowskim intencjom przekonał, by
                      w razie czego bronić socjalistycznej, niewdzięcznej aczkolwiek bratniej
                      gospodarki unii.
          • 999s Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 26.07.07, 23:50
            Nie mieszaj wiary w Boga , która jest wyrazem osobistego przekonania z
            instytucjonalizowaną religią, która np w katolickiej wersji szlachtuje boga jak
            świniaka na kawałki ( w tym wypadku 3 )i próbuje wmawiac innym, ze tylko i
            wyłącznie ona a racje co do prezentowanej przez się wizji świata.
    • Gość: Acro Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.aster.pl 23.07.07, 22:48
      llatarnik napisał:

      > Jak słusznie zauważył Drzazgarz, zachodnioeuropejski ateizm jest zupełnie inny
      > niż polski. Zachodnioeuropejski ateista nie jest agresywny, nie pała
      > nienawiścią do kościoła, nie obraża ludzi wierzących.


      Nie wiemy, czy zauważył słusznie, bo mi nie odpowiedział, z czego wnosi, czy
      jest bardziej czy mnie agresywny od zachodzniego. Podobnie jak nie wiemy, czy
      nasze dewotki i radio wyznaniowe jest bardziej agresywne od zachodnich - choć
      sa pewne podstawy by tak sądzić - nie słychać o podbnych problemach kościoła do
      tych z RM.

      >
      > Jakie zaś są korzenie polskiego ateizmu? Znowu powołam się na Drzazgarza.
      > Został przywleczony do Polski przez stalinowskich bolszewików. Później
      > komuniści i ubecja wydały wojnę kościołowi. Różni agitatorzy i komunistyczna
      > propaganda starała się zohydzić ludziom księży i kościół. Naród stamął murem
      > za kościołem i po dziesięcioleciach walki Polska wyzwoliła się spod
      > sowiecko-komunistycznego jarzma. Rosną nowe pokolenia wychowane w tamtej
      > ubecko-komuchowskiej tradycji. Dla nich walka z kościołem się nie skończyła.
      >

      Eee tam, jest dużo starszy. tak się składa, że na poczatek XX w przypada w
      ogóle okres rozoju ateizmu. Z dówch przyczyn, jak mniemam: rozwój darwinizmu
      podwazył podstawowa ostoję teizmu i większa toleracja sprzjała ujawnianiu sie
      ateistów - za swoje poglady nie byli juz zagorzeni szykanami czy nawet stosem.

      Za komuny mielismy 2/3 społeczenstwa uczęszczajacego do kościoła, teraz połowe
      tego. Teraz państwo jest bardziej ubeckie?

      > Taka sama nienawiść, agresja, te same skompromitowane komunistyczne teksty
      > wklejane masowo i te same bolszewickie chamskie sugestie, że jakoby każdy
      > katolik to ciemniak niewykształcony a oni to światli komuniści (przepraszam,
      > przefarbowali się i teraz podszywają się pod europejczyków.
      >

      Takie tezy to oczywista przesada, ale faktem niezbitym jest, że poziom
      wykształcenia jest ścisle skorelowany ze światopogladem ateistycznym. To
      naturalnie, tylko statystyka, więc nie można wyciągać wniosków co do
      pojedyńczych osób.

      > Czy wy rzeczywiście im wierzycie, że tak zachowuje się przeciętny ateista w
      > USA, Kanadzie czy na zachodzie Europy? Rzeczy należy nazywać po imieniu.

      Nie mam pojęcia - nie wiem, jak oni sie zachowują, nie wiem jak to zmierzyć.
      Nie wiem zresztą, czy faktycznie zachodni ateiści powinni byc dla poslkich
      wzorem...
      • Gość: łorety kotlety Re: O ku.. ale dyskusja o h..u koczisie IP: *.elpos.net 23.07.07, 22:49
      • llatarnik Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 23.07.07, 23:31
        Niech Drzazgarz mówi za siebie a ja za siebie. Ja zaś wiem jaki jest ateizm
        amerykański i z europejskimi ateistami też się spotkałem. Typowy ateista zachodu
        jest bardziej podobny do uomżanina niż do taliba edico. Wbrew waszej lewackiej
        propagandzie kościoły rzeczywiście pustoszeją, ale tylko nieznacznie spada
        odsetek ochrzczonych głównie dlatego, że przybywa muzułmanów.

        Przeciętny "ateista" podobnie jak uomżanin wierzy w istnienie Boga i szuka do
        niego własnej drogi. Pytasz się dlaczego za komuny więcej ludzi chodziło do
        kościoła? Ależ to oczywiste! Ja jako dziecko byłem na mszy w każdą niedzielę,
        chociaż rodzice mnie nie zmuszali. Gdy jednak kiedyś ojciec mnie spytał czy
        byłem w kościele a ja zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że nie, ojciec mnie tylko
        spytał - a co ty symu, do bolszewików się zapisałeś? To było dla mnie jak obelga
        i rodzice nie musieli mnie ganiać do kościoła, bo sam chodziłem z własnej woli,
        chociaż często na mszach się bardzo nudziłem a i z kazaniem nie zawsze się
        zgadzałem.

        Po Magdalence ludzie zmęczeni kolejkami, pustymi półkami, szarą socjalistyczną
        codziennością spoczęli na laurach i zaczęli kupować nowe telewizory, radia marki
        panasonix z kolorowymi światełkami i zachwycali się aluminiowym smakiem piwa w
        puszce z Berlina zachodniego. Zagrożenie (pozornie) minęło, telewizja stała się
        ciekawa, to i ludziom odechciało się chodzić do kościoła.
        • llatarnik Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 23.07.07, 23:53
          Wyobrażam sobie jak taki bolszewicki ateista zawistny marki edico by się poczuł
          w zateizowanej Szwecji. Chyba by pękł z zawiści! Tam dopiero klechy mają życie!
          Taki Szwed dziecko ochrzci i później pastorowi głowy nie zawraca, do kościoła
          nie chodzi tylko kasę buli! ZA DARMO! Money for nothing!

          W protestanckiej Szwecji jest tak przyjęte, że na tacę się nie daje, ale pewien
          ułamek dochodu deklaruje się na kościół. Przeciętny Szwed z kościoła się nie
          wypisuje, więc buli kasę, ale w weekendy jest trochę zajęty, bo woli pojechać na
          łono natury.

          Czy jeszcze nie widzicie różnicy między spokojnym zachodnioeuropejskim ateistą a
          zawziętym zionącym nienawiścą bizantyjsko-stalinowskim ateistą marki edico?
          • cynik.a Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 24.07.07, 06:25
            llatarnik napisał:

            > Wyobrażam sobie jak taki bolszewicki ateista zawistny marki edico by się
            poczuł
            > w zateizowanej Szwecji. Chyba by pękł z zawiści! Tam dopiero klechy mają
            życie!
            > Taki Szwed dziecko ochrzci i później pastorowi głowy nie zawraca, do kościoła
            > nie chodzi tylko kasę buli! ZA DARMO! Money for nothing!
            >
            > W protestanckiej Szwecji jest tak przyjęte, że na tacę się nie daje, ale
            pewien
            > ułamek dochodu deklaruje się na kościół. Przeciętny Szwed z kościoła się nie
            > wypisuje, więc buli kasę, ale w weekendy jest trochę zajęty, bo woli pojechać
            n
            > a
            > łono natury.
            >
            ........................................................
            Du skriver sagor om Svenska Kyrkan ...
        • fiat_lux Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 24.07.07, 00:20
          llatarnik napisał:

          > Wbrew waszej lewackiej
          > propagandzie kościoły rzeczywiście pustoszeją, ale tylko nieznacznie spada
          > odsetek ochrzczonych głównie dlatego, że przybywa muzułmanów.

          mialem nie pisac w tym skrajnie chamskim watku ale niech bedzie - zencio ja ty
          potrafisz zabylsnac to brzuch boli.

          a powiedz mi taka rzecz - z twojego tekstu nie wynika przypadkiem ze muzulmanow
          ubywa? no bo jak sie muzulmanin ochrzci to juz nie jest muzulmaninem nie? czy
          moze jest w tym jeszcze jakas glebsza logika? tylko miej litosc bo slyszalem ze
          ludzie potrafia pekac ze smiechu
          • Gość: idzikczortu Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.sub-70-194-126.myvzw.com 24.07.07, 00:44
            Chwileczke.
            Ruszylo mnie bo skrajny "esteta" - "fiat lux" raptem sie "znizyl" i zabral glos
            w "skrajnie chamskim" watku "llatarnika". A jakiez to podniosle watki na tym
            forum tak bardzo lagodza obyczaje "estety - fiata"? Biedak musi sie odrywac od
            tylu niebianskich zapiewan ktorymi sie karmi na tym forum, ze mi go naprawde
            szkoda. Moze to sa watki masowo zakladane przez wspolwyznawce fiatowej
            filozofii zycia - wielu watkow "edico"? A moze to "edicowe" klony
            typu "Ortheusa", "catthofa" czy inna ziejaca nienawiscia kreatura?
            Dlugo sie zastanawialem nad zbiorczym nazwaniem calej tej bandy frustratow
            wpieprzajacych sie nieproszonymi do kazdej dyskusji ale nic mi lepszego nie
            przychodzi do glowy nizli nazwa "llatarnika": Banda bialostockich agresywnych
            ateistow bolszewickich.
            • gerwazjusz Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 24.07.07, 01:08
              Pozdrowienia, Idzikczortu. Jak ci się podoba mój nowy nick? Ten stary też
              jeszcze działa, ale wiesz - ostrożności nigdy nie za wiele!
              • bamberkonktetny Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 24.07.07, 01:14
                To ja, Gerwazjusz, Idzikczortu, tylko nikomu nie mów!
            • fiat_lux Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 24.07.07, 16:20
              idzik

              ty tez uwazasz ze ilosc chrztow jest stala dlatego ze przybywa muzulmanow?
              :DDDD
          • gerwazjusz Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 24.07.07, 00:46
            Achtung, Latarniku! Zwykła, prymitywna prowokacja. Tak "kulturalny" fiacie lux!
            Nie pisz więcej w tym "skrajnie chamskim wątku" przynajmniej zanim nie
            przypomnisz sobie w jakim kraju mieszkasz.

            Na szczęście inni zrozumieją, bo napisałeś Latarniku logicznie.
            • llatarnik Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 24.07.07, 02:33
              Spokojnie, nie spieszmy się. To agresywni bolszewicy potrzebują nas obrażać,
              byśmy obrażeni zareagowali i odezwali się. Oni wtedy będą mieli okazję, by
              wkleić swoją ubecką kłamliwą propagandę. To ich woda na młyn. Oni nas potrzebują
              a my nimi się brzydzimy. Taka jest prawda.
        • Gość: Acro Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.aster.pl 24.07.07, 09:53
          llatarnik napisał:

          > Niech Drzazgarz mówi za siebie a ja za siebie. Ja zaś wiem jaki jest ateizm
          > amerykański i z europejskimi ateistami też się spotkałem. Typowy ateista
          zachod
          > u
          > jest bardziej podobny do uomżanina niż do taliba edico.

          No no, podziwiam odwagę klasyfikowania. Znam sporo ludzi w świecie, ale w
          przypadku małego procenta wiem, czy sa wierzacy do tego watpię, czy to byłaby
          grupa reprezentatywna. Ty na pewno masz tysiące znajomych z których każdy w
          pierwszym zdaniu po przedstawieniu się mowi o swoim swiatopoglądzie :)

          Ja z kolei czytałem o procesach sadowcy wytaczanych kościołowi w różnych
          sprawach na zachodzie. Do tego kosciół na zachodzie - odwtornie niz u nas -
          teoretycznie nawet czasami ma status duży, praktycznie nie miesza się do życia
          w ogóle, więc czemu ateiści mieliby się burzyć? I kogo atakować - jak tam
          wierzacych malutko i bez ich akcji ubywa?

          rozumiesz juz chyba moje dystansowanie sie do generalizacji typu: u nas ateiści
          są bardziej agresywni niz na Zachodzie.


          Wbrew waszej lewackiej
          > propagandzie kościoły rzeczywiście pustoszeją, ale tylko nieznacznie spada
          > odsetek ochrzczonych głównie dlatego, że przybywa muzułmanów.
          >



          Nic z tego nie rozumiem. Jakiej waszej propagandzie - czyjej dokładnie? Mojej?
          Do tego lewackiej? Koscioły pustoszeją z powodu konkurencji islamu?! Gdzie?!! w
          Polsce? Muzułmanie ochrzczeni?! Napisz jasniej, o co ci tu biega.

          > Przeciętny "ateista" podobnie jak uomżanin wierzy w istnienie Boga i szuka do
          > niego własnej drogi.

          Wtedy nie jest ateistą. Nie mieszaj w pojęciach, bo się zaraz pogubimy.


          Pytasz się dlaczego za komuny więcej ludzi chodziło do
          > kościoła? Ależ to oczywiste! Ja jako dziecko byłem na mszy w każdą niedzielę,
          > chociaż rodzice mnie nie zmuszali. Gdy jednak kiedyś ojciec mnie spytał czy
          > byłem w kościele a ja zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że nie, ojciec mnie
          tylk
          > o
          > spytał - a co ty symu, do bolszewików się zapisałeś? To było dla mnie jak
          obelg
          > a
          > i rodzice nie musieli mnie ganiać do kościoła, bo sam chodziłem z własnej
          woli,
          > chociaż często na mszach się bardzo nudziłem a i z kazaniem nie zawsze się
          > zgadzałem.
          >
          > Po Magdalence ludzie zmęczeni kolejkami, pustymi półkami, szarą socjalistyczną
          > codziennością spoczęli na laurach i zaczęli kupować nowe telewizory, radia
          mark
          > i
          > panasonix z kolorowymi światełkami i zachwycali się aluminiowym smakiem piwa w
          > puszce z Berlina zachodniego. Zagrożenie (pozornie) minęło, telewizja stała
          się
          > ciekawa, to i ludziom odechciało się chodzić do kościoła.

          Gdyby msze były w sobotę wieczór - tak, wtedy telewizja byłaby konkurencją. Ale
          w niedzielę rano...
          Piszesz, że opór przeciwko komunizmowi zapełniał kościoły (sądzoąc po tym,
          cosię stało po 89 to nawet podwajał ilość uczestników mszy!) a równoczesnie
          wiążesz z komunizmem początek ateizmu w Polsce. Nie czujesz sprzecznośći?
          • Gość: Acro Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.aster.pl 25.07.07, 09:08
            ???
            • Gość: Acro Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: 80.51.237.* 26.07.07, 15:58
              Doczekam się jakieś odpowiedzi?
              Na porzednim wątku nikt mi nie odpowiedział, tu ten sam temat podjęty - znowu
              cisza. To jakas forma psychoterapii - wyrzucić z siebie i uciec?
            • gerwazjusz Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 26.07.07, 19:45
              a ty arco też razem z edico w niedziele do cerkwii śmigasz?
              • Gość: Acro Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.aster.pl 26.07.07, 22:13
                Nie wiem o co ci chodzi. Co to ma do rzeczy? To dowcip, ironia, merytoryczna
                uwaga czy tak sobie losowo klikasz?
                • gerwazjusz Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 26.07.07, 22:28
                  Chyba nie sądzisz, że po tych "występach" ktokolwiek będzie chciał z tobą
                  dyskutować? Zeszmaciłeś się, niestety.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=59060998&v=2&s=0
                  • Gość: Acro Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.aster.pl 26.07.07, 22:55
                    Na Trygława i Swaroga! Dopadł mnie i przyszpilił! Faktycznie - poswawoliłem
                    sobie okrutnie i zeszmaciłem! Bo takich moich wulgarnych i pełnych bezeceństw
                    tekstach NIKT nie powinien ze mną dyskutować! Dodajmy, że moje teksty były
                    totalnie niemerytorycznie - w przeciwieństwie do tryskających konkretami i
                    nieemocjonalnych gerwazjusza!

                    zeby inneych forumowiczów nie fatygować - sam pokornie, prosząc o wybaczenie,
                    zacytuję tutaj swój inkryminowany tekst wiedząc, że historia i tak mi tego nie
                    wybaczy!

                    "Gość: Acro 25.07.07, 21:48 + odpowiedz


                    Też byłem w LV dwa razy, straciłem trochę kasy w kasynach, ale żadnych dziwek
                    nie widziałem. Kilka moooooże - troche dziwnie ubrane, ale Amerykanie w ogóle
                    po robocie się dziwnie ubierają. W żadnym wypadku nie 20% - chyba ze dla
                    ciebie każda laska z ktrótkich spodenkach to qrwa.

                    poza tym, nawet jeśli - ale perfidna manipulacja LVMana! totalnie nas wykiwał!
                    Dzięki za czujnośc proleratiacką - to zupełnie zmiania mój swiatopogląd! :))"
          • Gość: uomrzan Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: 212.33.75.* 25.07.07, 10:13
            Nie jestem wierzący.
            Usprawiedliwiam się:
            Pytanie o Boga nie jest pytaniem o wiarę. Pytanie o Boga to pytanie o początek - to pytanie czy istnieje absolut absolutny, czysta forma. I czy można jeszcze mówić o istnieniu/trwaniu absolutu. Czy treści (materia, przestrzeń, czas...) są bytem samym w sobie czy projekcją jakiejś formy ?
            Na te pytania każdy musi odpowiedzieć sobie sam (jeśli potrafi - jeśloi nie potrafi to opiera się na zdaniu innych). Jedynie słusznej odpowiedzi nie ma i nie będzie. Bo odpowiedzi jest tyle ilu ludzi (wszak każdy człowiek to osobny wszechświat).

            Dyskusja:
            Zamiast pojęcia ateistów wolę posługiwać się kategoriami:
            1. ateiści - nie praktykujący żadnego wierzenia, istnienie wiary/wierzących jest im obojętne
            2. antyteiści - wrogowie (jakiejś/wszystkich) wiary/ wrogowie instytucji wiary (Kościoła)
            3. adeiści - ci, dla których to czy Bóg/Absolut istnieje jest obojętne - nie zajmuje ich to...
            4. antydeiści - głoszą tezę o nieistnieniu Boga

            Tak różne podejścia do tematu wrzucone do jednego worka "ateizmu" powodują nieporozumienia. Wszak wśród "ateistów" są także i tacy, którzy nie są wrogo nastawieni do Kościoła (jako wspólnoty wiernych).

            Pozdrawiam

            P.S. Wiara najbardziej jest potrzebna ludziom cierpiącym. Dlatego kościoły pustoszeją tam, gdzie ludzie żyją w (s)pokoju i w dobrych warunkach.
        • bromden1 Dobre. Ateista wierzący w Boga 25.07.07, 13:21
          dawno się tak nie uśmiałem...ateista jest osobą WIERZĄCA W NIEISTNIENIE BOGA
          • Gość: Acro Re: Dobre. Ateista wierzący w Boga IP: *.aster.pl 25.07.07, 21:39
            bromden1 napisał:

            > dawno się tak nie uśmiałem...ateista jest osobą WIERZĄCA W NIEISTNIENIE BOGA

            Ja to ktoś fajnie ujął na jakims forum: ateim jest wiara w nieisntienie boga w
            takim samym stopniu, jak niezbieranie znaczków hobby... :)
            • bromden1 Re: Dobre. Ateista wierzący w Boga 25.07.07, 22:28
              a ja uważam to za róqwnie kretyńskie jak porównywanie wierzących w boga ze
              zbieraczami podków wierzącymi, że to ich uszczęśliwia. no ale ty aron
              prtzzwyczaiłeś mnie już do wyrażanych przez ciebie cokolwiek mało rozsądnych
              porównań i opinii, więc się nie zdziwiłem
              • Gość: Acro Re: Dobre. Ateista wierzący w Boga IP: *.aster.pl 25.07.07, 22:57
                bromden1 napisał:

                > a ja uważam to za róqwnie kretyńskie jak porównywanie wierzących w boga ze
                > zbieraczami podków wierzącymi, że to ich uszczęśliwia. no ale ty aron
                > prtzzwyczaiłeś mnie już do wyrażanych przez ciebie cokolwiek mało rozsądnych
                > porównań i opinii, więc się nie zdziwiłem

                To do mnie? Jestem Acro nie Aron... Jakie mało rozsądne opinie wyraziłem? I w
                czym wiara w boga/bogów jest rozsądniejszą od wiary w uszczęsliwiająca moc
                podków? Masz jakieś badania dowodzace skuteczności jednego lub drugiego? Bo ja
                np mam dowodzące nieskuteczności modłów...
                • Gość: bromden1 Re: Dobre. Ateista wierzący w Boga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 17:02
                  ok, pomyliłem ksywki. co do twojego pytania:
                  - porównanie niewiary w boga z hobby w formie niezbierania znaczków jest
                  niefortunne
                  - jest niefortunne, ponieważ o ile to, czy ktoś zbiera znaczki jest empirycznie
                  sprawdzalne, o tyle istnienie względnie nieistnienie boga jest empirycznie
                  niesprawdzalne, stąd
                  - teiści wierzą w istnienie boga a ateiści wierzą w nieistnienie boga
                  - ateiści nie wierzą w boga jak się rzekło a z kolei antyteiści zwalczają wiarę
                  w boga
                  -----------
                  zestawiając więc kwestię wiary i niewiary w boga z kwestią zbierania znaczków
                  lub nie ten kto to zestawił popełnił głupstwo a ty je powtórzyłeś. pozdrawiam
                  • Gość: Acro Re: Dobre. Ateista wierzący w Boga IP: *.aster.pl 26.07.07, 22:19
                    Gość portalu: bromden1 napisał(a):

                    > ok, pomyliłem ksywki. co do twojego pytania:
                    > - porównanie niewiary w boga z hobby w formie niezbierania znaczków jest
                    > niefortunne
                    > - jest niefortunne, ponieważ o ile to, czy ktoś zbiera znaczki jest
                    empirycznie
                    >
                    > sprawdzalne, o tyle istnienie względnie nieistnienie boga jest empirycznie
                    > niesprawdzalne, stąd
                    > - teiści wierzą w istnienie boga a ateiści wierzą w nieistnienie boga
                    > - ateiści nie wierzą w boga jak się rzekło a z kolei antyteiści zwalczają
                    wiarę
                    >
                    > w boga
                    > -----------
                    > zestawiając więc kwestię wiary i niewiary w boga z kwestią zbierania znaczków
                    > lub nie ten kto to zestawił popełnił głupstwo a ty je powtórzyłeś. pozdrawiam


                    Istnienie boga nie jest empirycznie sprawdzalne, ale wiara w niego lub jej brak
                    jest, prawda? A to jest chyba tematem porównania, nie? Jeśli znaczki ci
                    przeszkadzają ujmijmy to tak: ateizm jest wiarą w nieisntienie boga w takim
                    samym stopniu, jak nieobserwowanie latających potwórów spaghetti hobby. LPS tez
                    jest niesprawdzalny, to może lepiej teraz strawisz to zestawienie.

                    No i byłeś łaskaw pominąć kilka moich innych pytań. Pozwól, że ci je odswieżę:


                    Jakie mało rozsądne opinie wyraziłem? I w
                    czym wiara w boga/bogów jest rozsądniejszą od wiary w uszczęsliwiająca moc
                    podków? Masz jakieś badania dowodzace skuteczności jednego lub drugiego? Bo ja
                    np mam dowodzące nieskuteczności modłów...
                    • bromden1 Re: Dobre. Ateista wierzący w Boga 26.07.07, 22:58
                      odpowiadam więc:
                      - dalej brniesz w brednie, bo logiczne byłoby w tym konteście porównywanie
                      istnienia boga z istnieniem znaczków pocztowych, a te dwie rzeczy są
                      nieporównywalne. twojego kolejnego porównania nawet nie będę komentował,
                      ponieważ wystarcza za komentarz sam w sobie
                      - co do podków: obie kwestie są niesprawdzalne a wyskakując z modlitwami po raz
                      kolejny udowodniłeś, że logiczne rozumowanie nie należy do twoich mocnych
                      stron, bo wyskoczyłeś z tykm przykładem podobnie jak z poprzednimi jak filip z
                      konopi
                      ---------
                      bez odbioru
                      • Gość: Acro Re: Dobre. Ateista wierzący w Boga IP: *.aster.pl 26.07.07, 23:25
                        bromden1 napisał:

                        > odpowiadam więc:
                        > - dalej brniesz w brednie, bo logiczne byłoby w tym konteście porównywanie
                        > istnienia boga z istnieniem znaczków pocztowych, a te dwie rzeczy są
                        > nieporównywalne. twojego kolejnego porównania nawet nie będę komentował,
                        > ponieważ wystarcza za komentarz sam w sobie

                        To isnienie boga nie jest porównywalne z isntieniem latającego potwora
                        spaghetti? ten drugi pewno jest bardziej prawdopodobny?

                        > - co do podków: obie kwestie są niesprawdzalne a wyskakując z modlitwami po
                        raz
                        >
                        > kolejny udowodniłeś, że logiczne rozumowanie nie należy do twoich mocnych
                        > stron, bo wyskoczyłeś z tykm przykładem podobnie jak z poprzednimi jak filip
                        z
                        > konopi


                        Są bardzo łatwo sprawdzalne. I nawet to zrobiono w przypadku modlitwy za
                        chorych. Nijak nie wpływało na przebieg choroby - a nawet w przypadku, gdy
                        chory wiedział, że się za niego modlą, pogarszało rokowania - w sposób
                        statystycznie istotny. Dlaczego niby, o mistrzu ligicznego rozumowania, kwestie
                        te sa niesprawdzalne twoim zdaniem?

                        > ---------
                        > bez odbioru

                        Tak, już zauważyłem, że jak człowiek nie bawi się w przerzucanie się
                        inwektywami tylko wysuwa konkrety, to dyskusja dziwnie zamiera...
                        • bromden1 Re: Dobre. Ateista wierzący w Boga 27.07.07, 17:46
                          mój drogi. skończ gadanie o pierdołach. to z bogiem nie ma nic wspólnego. albo
                          się wierzy w boga albo nie. a znaczki czy spaghetti to ludzkie wymysły.
                          poczytaj posty azp jeśli mi nie wierzysz, że błądzisz
                          • Gość: Acro Re: Dobre. Ateista wierzący w Boga IP: *.eranet.pl 27.07.07, 22:57
                            Latający Potwór Spaghetti ludzkim wymysłem?! Bluźnisz! Bluźnisz i łamiesz
                            uczucia wyznawców Kościoła LPS oraz Zreformowanego Kościoła LPS!

                            Masz rację - w boga/bogów się wierzy, albo nie. Pozostaje pytanie - w
                            którego/których, bo oferta jest bardzo szeroka, a zły wybór skutkuje mękami
                            piekielnymi...

                            No i czy ludzi wierzacych w takie historie - obojętne, czy to będa jacyś
                            bogowie, LPS, we wklęsła ziemie, że wszechświat powstał z odchodów mrówek (nic
                            nie wymyslam, takie wierzenia istnieją) - czy tych ludzi nalezy traktowac
                            powaznie, a co dopiero mówic o wsparciu insytucjonalnym!

                            Nie wiem, a jakich postach azp piszesz - możesz je zalinkować?
            • gerwazjusz Re: Dobre. Ateista wierzący w Boga 26.07.07, 19:44
              Gość portalu: Acro napisał(a):

              > Ja to ktoś fajnie ujął na jakims forum: ateim jest wiara w nieisntienie boga w
              > takim samym stopniu, jak niezbieranie znaczków hobby... :)

              Ciekawi mnie czy w zamyśle autora miało to być mądre czy śmieszne?
              • Gość: Acro Re: Dobre. Ateista wierzący w Boga IP: *.aster.pl 26.07.07, 22:21
                Po prostu trafne.
                • Gość: azp11 Re: Dobre. Ateista wierzący w Boga IP: *.elpos.net 26.07.07, 22:35
                  Niestety trafne nie jest.
                  • Gość: Acro Re: Dobre. Ateista wierzący w Boga IP: *.aster.pl 26.07.07, 22:56
                    Dlaczego?
                    • Gość: azp11 Re: Dobre. Ateista wierzący w Boga IP: *.elpos.net 26.07.07, 22:59
                      Bo analogia jest pozorna.
                      • Gość: Acro Re: Dobre. Ateista wierzący w Boga IP: *.aster.pl 26.07.07, 23:18
                        Aha.
                        • Gość: azp11 Re: Dobre. Ateista wierzący w Boga IP: *.elpos.net 26.07.07, 23:19
                          No widzisz, jakie to proste.
                          • Gość: Acro Re: Dobre. Ateista wierzący w Boga IP: *.aster.pl 26.07.07, 23:44
                            Bardzo.
                  • bromden1 No proszę., azp 26.07.07, 22:59
                    czasem miewamy podobne zdanie. pozdrawiam
                    • Gość: azp11 Re: No proszę., azp IP: *.elpos.net 26.07.07, 23:02
                      No to nie ma podstaw do dyskusji. Z Acro mogę podyskutować, bo on w tej kwestii
                      nie podziela mojej opinii.
                      • bromden1 Re: No proszę., azp 26.07.07, 23:03
                        pozostańmy więc tym razem przy pozdrowieniach
                        • Gość: azp11 Re: No proszę., azp IP: *.elpos.net 26.07.07, 23:06
                          Pozdrawiam wzajemnie.
    • bromden1 Ty pijany latarniku i drzazgarzu 25.07.07, 13:14
      jesteście za to uosobieniem katolickiej łagodności i dobroduszności. jak
      wszyscy na tym forum wiedzą wasze posty to usosobienie taktu, kultury,
      uprzejmości i łagodności. również ojciec rydzyk i rodzina radia maryja to sama
      łagodność i miłość bliźniego. wystarczy przypomnieć sobie pełne miłości słowa
      ojca tadeusza wobec kwaśniewskiego, tuska a ostatnio kaczyńskiego i jego żony.
      gdzie tam ateistom do waszej dobroci, wielkoduszności i wspaniałych manier...
      • bromden1 I jeszcze jedna krótka uwaga 25.07.07, 13:20
        to forum nie jest zestawem prawd objawionych i fakt, że paru anonimowych
        cymbałów udaje ateistów nie świadczy o istocie ateizmu w Polsce tak samo, jak
        paru podających się za katolików równie anonimowych niemądrych forumowawiczów
        nie świadczy o istocie katolicyzmu. Nie uogólniaj więc latarniku bo wychodzi,
        że jesteś kotłem, co garnkowi przygania. Gdyby wszyscy ateiści byli tacy jak
        paru tutaj, katolicy tacy jak paru tutaj, prawosławni tacy jak paru tutaj i
        zieloni tacy jak paru tutaj to pozostaje tylko uciekać....
        • Gość: uomrzan Re: I jeszcze jedna krótka uwaga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 21:24
          Nigdy nie uważałem swoich poglądów za istotę "ateizmu polskiego/ateizmu w Polsce".

          Przepraszam...
          • bromden1 Re: I jeszcze jedna krótka uwaga 25.07.07, 22:23
            nożyce się odezwały? akurat to raczej nie było o tobie uomrzanie, nie przypisuj
            sobie "zasług"
            • bromden1 Poza tym uomrzanie 25.07.07, 22:26
              nie jestes ateistą, gdyż ząden ateista nie napisze "wiem, że bóg istnieje".
              ateista z definicji pisze "woiem, że bóg nie istnieje". trzeba używać słów
              zgodnie z ich definicją
              • Gość: uomrzan Re: Poza tym uomrzanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 19:34
                Zamiast odpowiedzi zalecam uważniejsze czytanie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=66366005&a=66449153

                "Ateista" może mieć wiedzę o Bogu. I tyle...


                Pytanie tylko co rozumie pod pojęciem Boga ?
                • Gość: uomrzan Re: Poza tym uomrzanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 20:07
                  "Ateista" jest osobą wierzącą w nieistnienie Boga - to fakt. Dowody to chyba za mało, żeby oczekiwać rewolucji w poglądach. Trzeba jeszcze teoretycznej wizji... I jakiegoś sensownego rozwinięcia...

                  P.S. Dowody, które przyjmujemy w oparciu o istniejące narzędzia (m.in. poznawania rzeczywistości) są nic nie warte akurat w tym temacie. Musimy zatem opierać się tylko/aż na zdolnościach naszych umysłów - zdolnościach do analizy i do syntezy. Analizę syntetyczną z przyjemnością przyjmę jako argument.
                  • bromden1 Re: Poza tym uomrzanie 26.07.07, 23:02
                    ja uważam, że kwestia istnienia boga nie podlega dowodzeniu (jak wszyscy
                    agnostycy, do których chyba się zaliczyłbym). inaczej kategoria wiary nie
                    miałaby sensu
    • bogo2 Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 26.07.07, 16:56
      gdzie i kiedy...?

      llatarnik napisał:

      > Jak słusznie zauważył Drzazgarz, zachodnioeuropejski ateizm jest zupełnie inny
      > niż polski.(...)
      • gerwazjusz Miałeś rację Latarniku! 26.07.07, 19:37
        edico okazał się nienawistnym zakompleksionym biełarusem!

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=66397527&a=66537205
        • Gość: meg polski ateizm, czy białostocki ateizm? IP: *.chello.pl 26.07.07, 22:59
          kto znajdzie różnicę?
          • bromden1 Re: polski ateizm, czy białostocki ateizm? 26.07.07, 23:02
            a ty nie na kręgielni?
            • Gość: meg Re: polski ateizm, czy białostocki ateizm? IP: *.chello.pl 26.07.07, 23:07
              raz człowiek się rozerwie, a zakompleksiony pacan przeżyć tego nie może
              tygodniami, nie, nie w kręgielni, chociaż pewnie marzysz, żeby pójśc tam ze
              mną beż względu na różnice w poglądach
              • bromden1 Re: polski ateizm, czy białostocki ateizm? 26.07.07, 23:10
                kręgielnia razem z tobą? to propozycja?
                • Gość: meg Re: polski ateizm, czy białostocki ateizm? IP: *.chello.pl 27.07.07, 00:16
                  > kręgielnia razem z tobą? to propozycja?
                  może się okazać nawet, że nie taka zła, skoro miałbys u mnie szanse
                  • bromden1 Re: polski ateizm, czy białostocki ateizm? 27.07.07, 17:43
                    to kiedy się wybieramy?
          • Gość: meg Re: polski ateizm, czy białostocki ateizm? IP: *.chello.pl 26.07.07, 23:03
            nie za daleko sięgacie porównując zachodnioeuropejski ateizm i polski?
            a co ma wspólnego białystok z polskością?
            najpierw podrążcie ten temat, potem sobie porównujcie białystok ze światem
            • bromden1 Re: polski ateizm, czy białostocki ateizm? 26.07.07, 23:05
              białystok z polskością ma tyle samo ile z polskością masz ty moja droga krajanko
            • edico Wyniki badań: religia opóźnia eliminację patologii 26.07.07, 23:08
              Wyniki badań empirycznych przeprowadzonych na wielu społeczeństwach wskazują na
              wyraźnie wolniejszą eliminację zjawisk społecznie patologicznych w krajach,
              gdzie religia odgrywa dużą rolę w życiu mieszkańców:
              moses.creighton.edu/JRS/2005/2005-11.html
              Okazuje się że potrząsanie przed ludźmi tablicami z Dobrem i Złem nietylko, że
              nie przybliża eliminacji zjawisk powszechnie uznanych (także przez religię!) za
              negatywne. Co więcej, religia - w warty zastanowienia sposób - przyczynia się
              do trwania wielu patologii społecznych (nawet tych, które sama gromko potępia!)

              To towarzystwo zna słowo ateizm z kościelnych kazań nie mając pojęcie, co się
              pod tym terminem kryje.
              • gerwazjusz nie zapomnij edico pójść w niedzielę do cerkwii 26.07.07, 23:21
                • Gość: Acro Re: nie zapomnij edico pójść w niedzielę do cerkw IP: *.aster.pl 26.07.07, 23:49
                  Ty masz jakąś fiksjację na punkcie cerkwii? Mnie też o to zagabywałeś. To jest
                  może twoja, niewątpliwie błyskotliwa i absolutnie na temat odpowiedź? Mozesz
                  sie spokojnie od dziś tytułowac mistrzem ciętej riposty...
                  • gerwazjusz Re: nie zapomnij edico pójść w niedzielę do cerkw 27.07.07, 00:24
                    Weź tabletki czubie, to ci może przyśni się Las Vegas.
                    • Gość: mx Re: skutki przedawkowania religijnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 02:34
                      www.youtube.com/watch?v=BKbf34XZFIk&mode=related&search=
                    • Gość: Acro Re: nie zapomnij edico pójść w niedzielę do cerkw IP: *.eranet.pl 27.07.07, 22:48
                      A co, nie mówiłem - mistrz ciętej riposty! Jak błyskotliwie i niebanalnie
                      potrafi człowiekowi dowalić, normalnie poszło mi w pięty!

                      Możemy prosić o jeszcze? Nie daj się prosić - pozwól nam spijać słodycz twej
                      madrości...
                      • llatarnik Re: nie zapomnij edico pójść w niedzielę do cerkw 27.07.07, 23:01
                        Czy nie widzisz arco, że z tobą jakoś nikt nie chce zbytnio dyskutować? Jesteś
                        upierdliwie nudny, zaczepny i straciłeś kontakt z rzeczywistością. Dlaczego więc
                        nieudolnie próbujesz prowokować? Niepotrzebnie psujesz powietrze.
                        • Gość: Acro Re: nie zapomnij edico pójść w niedzielę do cerkw IP: *.eranet.pl 27.07.07, 23:59
                          Faktycznie dostrzegam pewną prawidłowość: kilka moich stonowanych pytań i seria
                          wyzwisk ze strony adwersarza. Czyżbym aż znalazł miękkie podbrzusze?
                          • llatarnik Re: nie zapomnij edico pójść w niedzielę do cerkw 28.07.07, 02:12
                            Gość portalu: Acro napisał(a):

                            > Faktycznie dostrzegam pewną prawidłowość: kilka moich stonowanych pytań i seria
                            >
                            > wyzwisk ze strony adwersarza. Czyżbym aż znalazł miękkie podbrzusze?

                            Dlaczego doszukujesz się teorii spiskowych. Jak mam ci wytłumaczyć, że nie chce
                            mi się z tobą dyskutować i bardzo żałuję, że się tu pojawiłeś, bo zapowiadała
                            ciekawa dyskusja z uomżanem a być może nawet z bromdenen pod warunkiem że bym
                            się z nim nie pokłócił. Jestem więc słusznie trochę zły na ciebie, bo wiem jakie
                            są twoje intencje.

                            Jesteś jak namolna mucha i wiem, że z duskusji z uomżanem nici. Z tobą zaś nie
                            chce mi się bawić w jakieś głupie przepychanki słowne, bo jesteś nudny,
                            przewidywalny i monotematyczny. Ileż można głupio dyskutować o Kaczyńskich i
                            Rydzyku i Giertychu? Ja nie jestem politykiem.

                            Poza tym zauważ, że was nie ma nawet co bić. Wystarczy was samych sobie zostawić
                            i po pewnym czasie chamstwo i agresja aż z was kapie. Czy rzeczywiście nie
                            widzicie tej przepaści kulturowej, jaka dzieli Azp i was?


                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=66352783&v=2&s=0
                            • Gość: Acro Re: nie zapomnij edico pójść w niedzielę do cerkw IP: *.eranet.pl 28.07.07, 23:26
                              Latarniku - mam do ciebie serdeczną prosbę: przeczytaj sobie cały ten wątek.
                              Najwyraźniej mnie z kimś mylisz. Zadałem pytania założycielowi wątku w sposób
                              kulturalny i dokładnie na temat - i zero odpowiedzi, ale za to wtedy nagle się
                              dowiedziałem, że powinienem pójśc już do cerkwi (?!), że jestem chamem (?!!!) i
                              nikt ze mna nie bedzie dyskutował (?!!!!) Jeżeli nie interesuje was dyskusja,
                              to moze nie ma co zabierac głosu na forum nomem omen dyskusyjnym, tylko pójśc
                              do psychoanalityka i tam wykrzyczeć swe flustracje i żale?

                              Dyskutu sobei z umomożanimem - prosze bardzo - ja oczekuję odpowiedzi na
                              konkretne zadane pytania, a nie jakis żałosnych kalumnii.
                            • Gość: Acro Re: nie zapomnij edico pójść w niedzielę do cerkw IP: *.eranet.pl 28.07.07, 23:35
                              Własnie odkryłem, że ty jesteś założyceilem tego wątku i ty mi nie odpowiadasz
                              na pytania, zaś niejacy gerwazjusz i bromdem zaczęli mi insynuowac jakies
                              dziwne rzeczy, nie ty. Dlaczego po prostu nie napiszesz, że nie interesuje cie
                              dyskusja na poruszony przez ciebie temat albo że poruszyłem niewygodne dla
                              ciebie tematy - to zamknie sprawę, choć, przyznaję, postawi cie w lekko dziwnej
                              pozycji...
                              • edico Re: nie zapomnij edico pójść w niedzielę do cerkw 29.07.07, 01:45
                                Przecież to apologeci o tym samym poziomie mentalności tak charakterystycznej
                                dla moherowej szkółki Rydzyka :))
                  • fiat_lux Re: nie zapomnij edico pójść w niedzielę do cerkw 27.07.07, 22:58
                    Gość portalu: Acro napisał(a):

                    > Ty masz jakąś fiksjację na punkcie cerkwii? Mnie też o to zagabywałeś. To jest
                    > może twoja, niewątpliwie błyskotliwa i absolutnie na temat odpowiedź? Mozesz
                    > sie spokojnie od dziś tytułowac mistrzem ciętej riposty...

                    przyznajmy wszyscy racje chlopakowi i bedzie po klopocie
                    kazdy ateista to komuch (w ogole nie wiem po co istnieje oddzielne slowo na to)
                    a kazdy komuch jest prawoslawny

                    na ten przyklad niejaki albert wisarjonowicz eistein nie zdawal sobie sprawy ze
                    jest prawoslawny a niby taki kumaty facet
                    • drzazgarz Re: nie zapomnij edico pójść w niedzielę do cerkw 27.07.07, 23:18
                      Jak układasz dowcipy, fiacie lux to zawsze zaznaczaj gdzie należy się śmiać.
                      • fiat_lux Re: nie zapomnij edico pójść w niedzielę do cerkw 28.07.07, 01:34
                        teksty twoich forumowych sojusznikow powinne byc zrozumiale nawet dla ciebie.
                        jesli tak nie jest to nie mamy o czym kontynuowac dyskusji
                    • edico Re: To nie fiksacja 27.07.07, 23:54
                      W ten sposób objawia się raczej wielopokoleniowy atawizm usiłujący dostosować
                      rzeczywistość do własnych miraży.
    • Gość: baba Jola Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 16:35
      kochany gerwazjuszu nie podniecaj się tak ksiądz prawosławny ma żonę a katolicki
      gosposię nie jedną czyżbyś był gosposiem gerwazjuszu
      • gerwazjusz Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 27.07.07, 18:33
        Mylisz pojęcia głupia złośliwa "babo" Owszem, o gosposi księdza to słyszałem,
        ale o żadnym gosposiu nie słyszałem. Czy gospoś to takie tchórzliwe bydle które
        kobietę na forum udaje?

        Bez odbioru.
        • Gość: idzikczortu Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.sub-66-174-93.myvzw.com 27.07.07, 19:52
          No nie...
          Ja wiem, ze to boli przeciwnika, ale to u mnie odruch bezwarunkowy - bicie
          brawa gdy widze celna akcje ostrym rapierem.
          • Gość: baba Jola Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 00:05
            gerwazjusz zatkało kakao
            • drzazgarz pięknie was w cerkwiach uczą cathoff-edico! 28.07.07, 00:14
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=66397527&a=66537205
              • edico Jesteś dobrym zadatkiem na katolickiego księdza 28.07.07, 12:49

    • Gość: * Re: Bolszewizm katolicki llatarnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 05:31
      Gdzie nienawiść kują, tam demagog przy miechu a diabeł przy młocie.
      • Gość: idzikczortu Re: Bolszewizm katolicki llatarnika IP: *.dyn.optonline.net 29.07.07, 06:55
        Towarzyszu "Gosciu":
        Nudzicie.
        • Gość: dd Re: Bolszewizm katolicki llatarnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 11:41
          dopasował się do waszej konwencji towarzysze nawróceni
          • Gość: idzikczortu Re: Bolszewizm katolicki llatarnika IP: *.dyn.optonline.net 29.07.07, 17:44
            "DD" w nowej roli?
            Apostaty?
            Entree!
            • Gość: * Re: Czortowska konwencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 17:50
              www.youtube.com/watch?v=BKbf34XZFIk&mode=related&search=
    • Gość: uomrzan Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 20:54
      Bzdura.
      Jestem niewierzący i nie uważam katolików/prawosławnych/protestantów za "ciemniaków". Szanuję i czasem/często popieram intytucję Kościoła (dostrzegam potrzebę jego istnienia).

      Trzeba umieć odróżnić "niewierzącego" od "komunisty". Bo żadna wiara nie lubi konkurencji - wiara w komunizm (w brak Boga) nie lubi konkurencji wierzących w Boga. Bo zabiera im wiernych - czyli zdolnych do wyznawania jakiejkolwiek wiary/wiary w cokolwiek (za Lemem)... Bo jeśli ktoś jest zdolny w coś wierzyć to prędzej, czy później w coś uwierzy.

      P.S. Czy człowiek żeby żyć musi w coś wierzyć ? N.p w istnienie Boga ? Lub w jego nieistnienie ? Po co mu wiara ? Czy nie wystarczy sama wiedza lub stwierdzenie o braku wiedzy ? Czy wiara (np w Boga lub brak Boga) jest plastrem uzupełniającycm brak wiedzy ? Jeśli tak to tylko po to, żeby czuć się pewniej (być wszystkowiedzącycm). Bo bycie nieomylnym polepsza samopoczucie.
      Mam nadzieję, że mylę się. Wszak człowiek to istota myśląca...
      • Gość: idzikczortu Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.sub-66-174-79.myvzw.com 31.07.07, 23:41
        To oczywiste, iz kazdy wpis ktory sie tu nie zaczyna od obelg ja traktuje jako
        porcje balsamu.
        Jednakze na stwierdzenie "...jestem niewierzacy i nie uwazam katolikow/
        prawoslawnych/ protestantow za "ciemniakow"..." odpowiedz jest trudniejsza niz
        sie to komus wydaje. A wszystko przez tak ustawione zdanie aby "moje bylo na
        wierzchu". Bo, gdy powiem: "Dziekuje za dobre slowo", lub, "Dziekuje za
        poparcie tej mojej fanaberii (wiary w Boga)", to juz z mocy tak sformulowanego
        zdania przyznaje, iz oto ja (ciut uposledzony), tak naprawde potrzebuje
        wsparcia czlowieka ktoremu, skad inad, glupie uczucie litosci nie jest obce.
        Co wiecej, po slowie "dziekuje" w strone "uomrzana" za jego zaiste rycerski
        gest (nie nazwania mnie wprost ciemniakiem a przeciez moglby), moga sie znalezc
        inne dobre duszyczki ktore, juz z innych pobudek tez podobnie postapia.
        Bezmiernie zatem wdzieczny "uomrzanowi" za jego dobry gest musze wyznac, ze
        jezeli o mnie chodzi to w swojej "zapieklej ciemniaczej wierze" jakby malo dbam
        o poklask innych.
        Sam sobie jestem sternikiem i okretem po oceanie dyskusji, pism i ksiazek i sam
        lowie owoce morza, wyrzucajac za burte to z czego wycieka jad zatruty. Mam tez
        chwile radosci gdy tak samotnie zeglujac natkne sie na postac wielka, ktora
        swoim swiatlem na dlugo, niczym latarnia morska, ulatwia mi nawigacje przez
        cokolwiek wzburzone zycie.
        ...........
        To by bylo na tyle na jeden tylko z wielu watkow poruszonych w
        poscie "uomrzana". Jezeli znajde chwilke to odpowiem na inne.
        • bromden1 W tym wątku są chyba dwa poczucia wyższości 31.07.07, 23:50
          1. "wierzę a wy ateistyczne barany wracajcie do swoich lewackich stalinów i
          leninów; ja jestem od was lepszy, bo wiadomo kim byli lenin i stalin"
          2. "nie wierzę, ale nie mam was za idiotów możecie sobie nawet wierzyć w
          istnienie yeti i smoka wawelskiego; ja jestem od was lepszy, bo każdy wie, że
          smok wawelski nie istniał"
          ----------
          niełatwo rozmawiać przy takich punktach wyjścia. dlatego wątek zaczął się na
          obelgach i pewnie na nich skończy
          • bromden1 Re: W tym wątku są chyba dwa poczucia wyższości 01.08.07, 00:00
            i w sumie rozmowa wychodzi jak w jednym wierszyku brzechwy
        • Gość: uomrzan Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.07, 00:08
          Przepraszam, nie chciałem urazić.
          • Gość: idzikczortu Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.sub-66-174-79.myvzw.com 01.08.07, 00:28
            No nie, tak zle jeszcze nie jest ze mna bym sie czul urazony grzeczna w
            zamierzeniu ogolna wypowiedzia.
            A swoja droga, forum bialostockie jest nie przewidywalne. Teraz na ten przyklad
            czuje sie niczym w pepku Wersalu (podlaskiego?).
            • llatarnik Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 01.08.07, 17:40
              Czy istnieje piąte wyjście? Oczywiście, tak samo jak szóste, siódme, itd. Nauka
              z wyjątkiem nauk filozoficznych nie zajmuje się kwestią czy Bóg istnieje czy też
              nie i nie przesądza czy isnieje czy nie. Dlaczego? Ponieważ skoro Bóg jest z
              założenia transcendentalny, to pozostaje poza naszymi możliwościami poznawczymi
              a więc nie moglibyśmy Go opisać, zrozumieć, wyobrazić. Można próbować nauczyć
              kurę mówić po angielsku, ale wątpię czy kiedykolwiek taka kura władałaby
              jakimkolwiek mówionym językiem.

              Całkowicie popieram ten wywód, ale to nie znaczy, że potrafię wykasować ze swej
              głowy różne pytania nt sensu życia czy co będzie po śmierci. Poza tym każdy
              człowiek ma inne wychowanie, dzieciństwo, przeżycia. Moje wychowanie, przeżycia
              skłoniły mnie do wiary, że Bóg istnieje, chociaż wiem, że za pomocą logiki czy
              nauki nigdy do Niego nie dotrę. Pozostaje więc inna droga ta sama dla wszystkich
              wielkich religii - modlitwa, medytacja i miłość.
              • fiat_lux Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 01.08.07, 18:35
                llatarnik napisał:

                > Czy istnieje piąte wyjście? Oczywiście, tak samo jak szóste, siódme, itd. Nauka
                > z wyjątkiem nauk filozoficznych nie zajmuje się kwestią czy Bóg istnieje czy też
                > nie i nie przesądza czy isnieje czy nie. Dlaczego? Ponieważ skoro Bóg jest z
                > założenia transcendentalny, to pozostaje poza naszymi możliwościami poznawczymi
                > a więc nie moglibyśmy Go opisać, zrozumieć, wyobrazić. Można próbować nauczyć
                > kurę mówić po angielsku, ale wątpię czy kiedykolwiek taka kura władałaby
                > jakimkolwiek mówionym językiem.
                >
                > Całkowicie popieram ten wywód, ale to nie znaczy, że potrafię wykasować ze swej
                > głowy różne pytania nt sensu życia czy co będzie po śmierci. Poza tym każdy
                > człowiek ma inne wychowanie, dzieciństwo, przeżycia. Moje wychowanie, przeżycia
                > skłoniły mnie do wiary, że Bóg istnieje, chociaż wiem, że za pomocą logiki czy
                > nauki nigdy do Niego nie dotrę. Pozostaje więc inna droga ta sama dla wszystkich
                > wielkich religii - modlitwa, medytacja i miłość.

                pozwol ze sie z toba nie zgodze we wszystkich kwestiach - zakladam ze mowisz o
                bogu judeochrzescijanskim. poniewaz ty nie podajesz zadnych przykladow ani
                wyjasnien wiec i nie podam ich i ja. moze i bog jest z zalozenia
                transcendentalny, pewnie biblia ma na to jak zwykle odpowiedz na nie i na tak
                (np taka ze bog chodzil po ziemie w czasach sodomy i gomory i wiele rzeczy nie
                wiedzial i nie bylo w tym nic transcendentalnego), ale historia nas uczy ze
                ktokolwiek posluguje sie pojeciem boga mowi ze jest transcendentalny lub nie
                zaleznie do celu do jakiego tego pojecia uzywa. co do modlitwy medytacji i
                milosci, zauwaz ze akurat medytacja nie jest pojeciem judeochrzescijankim a
                dalekowschodnim, a modlitwa i milosc? tak jak na wiele kwestii biblia dostarcza
                odpowiedzi na nie i na tak

                co do tego czy nauka sie zajmuje pojeciem boga czy nie to mysle ze obecnie
                obowiazuje niepisany kompromis miedzy ludzmi nauki i religii. jesli mowimy
                ogolnie bardzo dobrze ta kwestie przedstawia film Kontakt (pisany z reszta na
                bazie powiesci zdeklarowanego amerykanskiego ateisty szanowanego przez chyba
                wszystkie religie i wielu politykow usa). ludzie nauki ktorzy w wiekszosci sa
                ateistami nie wypowiadaja sie na temat nauki poniewaz zyja z grantow (po
                hamerykansku) a wiec sponsoruje ich posrednio ogolna populacja ktora w
                wiekszosci jest tak czy inaczej wierzaca. przedstawicielami ich sa politycy
                ktorzy do wyborow i do polityki sa bardzo religijni a maja bezposredni wplyw ta
                te granty. nikt wiec nie bedzie sponsorowal badan na temat istnienia boga. po
                drugie niewierzacych naukowcow takie badania interesuja rownie bardzo jak
                badania na dowiedzenie istnienia sierotki marysi i czerwonego kapturka

                moje wychowanie rowniez naklonilo mnie do wiary w boga, moja edukacja naklonila
                mnie do reewaluacji wielu pogladow w tym szczegolnie tego. w sumie pamietam ze
                powatpiewac zaczelem juz w szkole sredniej byc moze czesciowo dlatego ze ksiadz
                od religii byl dobroduszny ale tempy. na dzien dzisiejszy uwazam ze bog
                oczywiscie moze istniec ale szanse tego sa takie jak konca swiata jutro,
                pojutrze czy w nastepnym tygodniu. zamiast zaprzatac sobie tym glowe warto
                lepiej poswiecic czas na rzeczy ktore naszego zycia faktycznie dotycza - czego
                jaskrawym przykladem sa ostatnie wypadki autobusow ludzi religijnych
                • llatarnik Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 01.08.07, 20:26
                  Na początek sprostowanie. Uważam, że Bóg jest jeden i przedstawiciele wszystkich
                  wyznań modlą się do tego samego Boga. Przeczytałem sporo ksiąg buddyjdkich,
                  tłumaczenie koranu z komentarzem, Bhagavad Gity niestety nie przebrnąłem ale
                  przejrzałem. Szczególnie koran wydaje mi się bardzo żywy i inspirujący, podobnie
                  jak również buddyzm jest źródłem wielu mądrości. Uważam, że zarówno koran jak i
                  księgi buddyjskie wzbogaciły mnie, moją wiarę i przybliżyły do Boga. Strach się
                  przyznać, ale ostatnio czytam koran częściej niż stary testament, bo skoro nasz
                  papież koran ucałował, to też podejrzewam że lubił sobie po cichu poczytać.

                  Ewangelię czytam codziennie, bo mam taki protestancki anglosaski zwyczaj, że
                  odkąd rzuciłem palenie, to przy porannej kawie otwieram na chybił-trafił Nowy
                  Testament i chwilkę sobie poczytam.

                  Co do medytacji czy kontemplacji to rzeczywiście pojęcia powstały długo przed
                  narodzeniem Chrystusa, ale nie jest to tradycja obca kościołowi, szczególnie
                  franciszkanie już od XIII wieku są jej gorącymi zwolennikami a i nasz papież też
                  był.

                  Ja też kiedyś szukałem różnych haczyków w piśmie świętym, liczyłem pokolenia,
                  przeliczałem to na stulecia, itd aż odkryłem, że rozumowe rozważanie kwestii czy
                  Bóg istnieje czy też nie to strata czasu. Staram się podejść do tego z sercem,
                  bo wszystko zależy od tego z jakim nastawieniem czytasz biblię. Każdy znajdzie
                  to czego szuka.

                  Weźmy np fragment Adamie, Ewie i raju utraconym. Dla ciebie to będzie
                  bluźnierstwo przeciw nauce, teorii Darwina, małpoludom, itd. Dla mnie zaś jest
                  to piękna, inspirująca opowieśc o tym gdzie są granice naszej wolności,
                  samodzielności i niezależności od Boga. O tym, że poznanie dobra i zła pociąga
                  za sobą zderzenie się z tym złem, klęskami, nieszczęściami, niesprawiedliwością
                  i konieczność konfrontacji z tym złem.

                  Ja jestem pozytywnie nastawiony do biblii i ja dostaję co innego a ty jesteś
                  nastawiony negatywnie to dostajesz co innego.

                  Co do naukowców, to nie doszukuj się teorii spiskowych, bo przez kilkadziesiąt
                  lat naukowcy bloku sowieckiego a więc też polscy próbowali udowodnić że Boga nie
                  ma i chociaż komuniści na to grosza i awansów nie szczędzili, to im się nie
                  udało. Domyślam się, że rzeczywiście większośc naukowców jest ateistami, ale
                  kwestia czyjejś wiary lub niewiary niczego nie wnosi do nauki. Nie da się
                  ustalić przez głosowanie czy ziemia jest okrągła czy płaska. Wiadomo, że np
                  rolnik czy więzień ma więcej czasu niż zapracowany naukowiec i to oni prędzej
                  zainteresują się pytaniami typu co będzie ze mną po śmierci. Musimy odróżnić
                  rozwój intelektualny i duchowy.
                  • fiat_lux Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 01.08.07, 22:00
                    llatarnik napisał:

                    > Na początek sprostowanie. Uważam, że Bóg jest jeden i przedstawiciele wszystkich
                    > wyznań modlą się do tego samego Boga.

                    jesli tak by bylo to przykazanie "nie bedziesz mial bogow innych przede mna" nie
                    mialoby za bardzo sensu nie?

                    > Ja też kiedyś szukałem różnych haczyków w piśmie świętym, liczyłem pokolenia,
                    > przeliczałem to na stulecia, itd aż odkryłem, że rozumowe rozważanie kwestii czy
                    > Bóg istnieje czy też nie to strata czasu. Staram się podejść do tego z sercem,
                    > bo wszystko zależy od tego z jakim nastawieniem czytasz biblię. Każdy znajdzie
                    > to czego szuka.

                    roznimy sie tym ze ja staram sie czytac ze zrozumieniem, z osadzeniem tego co
                    jest napisane w tamtym czasie i w tamtej kulturze. np jesli napisane jest ze
                    jezusa otoczyla kohorta, to ta kohorta ma konkretne znaczenie, a nie tylko takie
                    ze byli to rzymianie czy wojsko

                    >
                    > Weźmy np fragment Adamie, Ewie i raju utraconym. Dla ciebie to będzie
                    > bluźnierstwo przeciw nauce, teorii Darwina, małpoludom, itd.

                    absolutnie nie. to jest legenda stworzenia wymyslona przez ludzi w dawnych
                    czasach jakich wtedy bylo wiele. problem w tym ze kosciol przez 3/4 swojego
                    istnienia palil ludzi za to ze uwazali ze jest to przenosnia. dzis juz nie ma
                    takiego przywileju choc nadal sa ludzie ktorzy chca w to wierzyc doslownie, vide
                    giertych starszy. chyba w przeciwienstwie do ciebie uwazam tez ze ta historia ma
                    inny sens niz potocznej bajki napisanej w jezyku polskim. uwazam ze cala ksiege
                    rodzaju nalezy brac za obiegowy na owczesnym bliskim wschodzie mit o stworzeniu
                    - vide o wiele starsza bajka o gilgameshu. moze to przyziemne, ale prawda jest
                    zazwyczaj bardziej przyziemna od fantazji.

                    > Dla mnie zaś jest
                    > to piękna, inspirująca opowieśc o tym gdzie są granice naszej wolności,
                    > samodzielności i niezależności od Boga. O tym, że poznanie dobra i zła pociąga
                    > za sobą zderzenie się z tym złem, klęskami, nieszczęściami, niesprawiedliwością
                    > i konieczność konfrontacji z tym złem.

                    oczywiscie masz prawo do swojej interpretacji

                    >
                    > Ja jestem pozytywnie nastawiony do biblii i ja dostaję co innego a ty jesteś
                    > nastawiony negatywnie to dostajesz co innego.

                    nieprawda. jest to ksiazka bardzo interesujaca i fascynajaca - sam tekst i
                    historia tekstu. ale uwazam ze w drugim tysiacleciu czlowiek jasno dowiodl ze
                    nie ma zadnej stycznosci z rzeczwistoscia

                    >
                    > Co do naukowców, to nie doszukuj się teorii spiskowych, bo przez kilkadziesiąt
                    > lat naukowcy bloku sowieckiego a więc też polscy próbowali udowodnić że Boga ni
                    > e
                    > ma i chociaż komuniści na to grosza i awansów nie szczędzili, to im się nie
                    > udało.

                    nie wiem co robili sowieci w tym temacie i nie interesuje mnie to. ufam ci na slowo

                    > Domyślam się, że rzeczywiście większośc naukowców jest ateistami, ale
                    > kwestia czyjejś wiary lub niewiary niczego nie wnosi do nauki.

                    warto sie zastanowic dlaczego tak jest
                    • llatarnik Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 02.08.07, 01:04
                      fiat_lux napisał:


                      > jesli tak by bylo to przykazanie "nie bedziesz mial bogow innych przede mna" ni
                      > e
                      > mialoby za bardzo sensu nie?

                      Dlaczego mie? Przecież dekalog to podstawa judaizmu, chrześcijaństwa, i islamu.
                      Trzy odmienne religie monoteistyczne, oparte na jednym dekalogu wierzące w
                      jednego Boga. Buddyzm powstał wcześniej niż judaizm też uznaje i popiera
                      przykazania. Uważa jednak, że Absolut nie jest kimś ale czymś.


                      > roznimy sie tym ze ja staram sie czytac ze zrozumieniem, z osadzeniem tego co
                      > jest napisane w tamtym czasie i w tamtej kulturze. np jesli napisane jest ze
                      > jezusa otoczyla kohorta, to ta kohorta ma konkretne znaczenie, a nie tylko taki
                      > e
                      > ze byli to rzymianie czy wojsko

                      To dlaczego kiedyś tak zachwycałeś się Ostatnią Wieczerzą Leonarda da Vinci i
                      książeczką Browna, chociaż obraz da Vinci zupełnie fałszuje rzeczywistość, bo
                      ostatnia wieczerza wyglądała całkiem inaczej? Przyznam, że ja nie jestem znawcą
                      ówczesnych realiów, nie traktuję biblii jako podręcznika do historii, kroniki
                      czy encyklopedii. Jest to dla mnie źródłem wiedzy duchowej a nie naukowej.



                      > >
                      > > Weźmy np fragment Adamie, Ewie i raju utraconym. Dla ciebie to będzie
                      > > bluźnierstwo przeciw nauce, teorii Darwina, małpoludom, itd.
                      >
                      > absolutnie nie. to jest legenda stworzenia wymyslona przez ludzi w dawnych
                      > czasach jakich wtedy bylo wiele. problem w tym ze kosciol przez 3/4 swojego
                      > istnienia palil ludzi za to ze uwazali ze jest to przenosnia. dzis juz nie ma
                      > takiego przywileju choc nadal sa ludzie ktorzy chca w to wierzyc doslownie, vid
                      > e
                      > giertych starszy. chyba w przeciwienstwie do ciebie uwazam tez ze ta historia m
                      > a
                      > inny sens niz potocznej bajki napisanej w jezyku polskim. uwazam ze cala ksiege
                      > rodzaju nalezy brac za obiegowy na owczesnym bliskim wschodzie mit o stworzeniu
                      > - vide o wiele starsza bajka o gilgameshu. moze to przyziemne, ale prawda jest
                      > zazwyczaj bardziej przyziemna od fantazji.

                      Jak wyżej. Jeżeli chcesz dosłownie wierzyć w to co jest napisane w biblii i nie
                      próbować odbierać tego szerzej, sercem, to znaczy, że nie szukasz drogi do Boga
                      i tracisz czas czytając biblię. Stwórca nikomu się nie narzuca. Co do stosów, to
                      dzisiaj też palą ludzi na stosach wierzeń w życie pozagrobowe i jest
                      niewolnictwo w wielu krajach. Nie chcę nikomu narzucać moich poglądów, ale ja
                      już znalazłem sobie odpowiedź na takie pytania. Dobro i zło są konsekwencjami
                      wyboru człowieka i jego chęci uniezależnienia się od Boga i chęci poznania. Bóg
                      nam to umożliwił i dlatego tak samo jak dobro, zło było jest i będzie.



                      > nieprawda. jest to ksiazka bardzo interesujaca i fascynajaca - sam tekst i
                      > historia tekstu. ale uwazam ze w drugim tysiacleciu czlowiek jasno dowiodl ze
                      > nie ma zadnej stycznosci z rzeczwistoscia

                      Masz prawo tak uważać. Czy znasz nazwisko tego człowieka? Nie dostał on nagrody
                      nobla? Dlaczego encyklopedie nie głoszą, że Boga nie ma? Czyżby jakiś spisek?

                      Co do naukowców, to ci tłumaczyłem, że obok rozwoju intelektualnego, istnieje
                      także rozwój duchowy. To dlatego prości ludzie na całym świecie, gdy mają
                      problemy biegną do kościoła, meczetu czy klasztoru buddyjskiego a nie do
                      uczelnianej biblioteki. Instynktownie wiedzą gdzie ich boli.
                      • fiat_lux Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 02.08.07, 03:45
                        llatarnik napisał:

                        > fiat_lux napisał:
                        >
                        >
                        > > jesli tak by bylo to przykazanie "nie bedziesz mial bogow innych przede m
                        > na" ni
                        > > e
                        > > mialoby za bardzo sensu nie?
                        >
                        > Dlaczego mie? Przecież dekalog to podstawa judaizmu, chrześcijaństwa, i islamu.
                        > Trzy odmienne religie monoteistyczne, oparte na jednym dekalogu wierzące w
                        > jednego Boga. Buddyzm powstał wcześniej niż judaizm też uznaje i popiera
                        > przykazania. Uważa jednak, że Absolut nie jest kimś ale czymś.

                        jesli nie dostrzegasz roznic pomiedzy religiami to tego ci tutaj tlumaczyc nie
                        mam zamiaru. religie te roznia sie diametralnie, nawet wewnatrz samego
                        chrzescijanstwa. dlatego tez na przyklad dla protestantow wszyscy katolicy pojda
                        do piekla za czczenie rzezb i obrazow
                        ale tak jak mowie jak wyznajesz jakas bezplciowa religie z bogiem ktorego jak
                        widac powyzej sam sobie wymysliles aby wszystko sie zgadzalo to ja nie mam nic
                        na przeciwko, wrecz przeciwnie

                        >
                        >
                        > > roznimy sie tym ze ja staram sie czytac ze zrozumieniem, z osadzeniem teg
                        > o co
                        > > jest napisane w tamtym czasie i w tamtej kulturze. np jesli napisane jest
                        > ze
                        > > jezusa otoczyla kohorta, to ta kohorta ma konkretne znaczenie, a nie tylk
                        > o taki
                        > > e
                        > > ze byli to rzymianie czy wojsko
                        >
                        > To dlaczego kiedyś tak zachwycałeś się Ostatnią Wieczerzą Leonarda da Vinci i
                        > książeczką Browna, chociaż obraz da Vinci zupełnie fałszuje rzeczywistość, bo
                        > ostatnia wieczerza wyglądała całkiem inaczej? Przyznam, że ja nie jestem znawcą
                        > ówczesnych realiów, nie traktuję biblii jako podręcznika do historii, kroniki
                        > czy encyklopedii. Jest to dla mnie źródłem wiedzy duchowej a nie naukowej.
                        >

                        nie wiesz jak wygladala ostatnia wieczerza. co ksiazka browna i podobne
                        publikacje pokazuja ze jest w tych wszystkich dogmatach i historiach jakis sens.
                        niestety brzytwa okhama stoi po stronie prostszych wytlumaczen a nie
                        niestworzonych historii

                        >
                        >
                        > > >
                        > > > Weźmy np fragment Adamie, Ewie i raju utraconym. Dla ciebie to będz
                        > ie
                        > > > bluźnierstwo przeciw nauce, teorii Darwina, małpoludom, itd.
                        > >
                        > > absolutnie nie. to jest legenda stworzenia wymyslona przez ludzi w dawnyc
                        > h
                        > > czasach jakich wtedy bylo wiele. problem w tym ze kosciol przez 3/4 swoje
                        > go
                        > > istnienia palil ludzi za to ze uwazali ze jest to przenosnia. dzis juz ni
                        > e ma
                        > > takiego przywileju choc nadal sa ludzie ktorzy chca w to wierzyc doslowni
                        > e, vid
                        > > e
                        > > giertych starszy. chyba w przeciwienstwie do ciebie uwazam tez ze ta hist
                        > oria m
                        > > a
                        > > inny sens niz potocznej bajki napisanej w jezyku polskim. uwazam ze cala
                        > ksiege
                        > > rodzaju nalezy brac za obiegowy na owczesnym bliskim wschodzie mit o stwo
                        > rzeniu
                        > > - vide o wiele starsza bajka o gilgameshu. moze to przyziemne, ale prawda
                        > jest
                        > > zazwyczaj bardziej przyziemna od fantazji.
                        >
                        > Jak wyżej. Jeżeli chcesz dosłownie wierzyć w to co jest napisane w biblii i nie
                        > próbować odbierać tego szerzej, sercem, to znaczy, że nie szukasz drogi do Boga
                        > i tracisz czas czytając biblię.

                        tak jeszcze 500 lat temu bys spiewal inaczej. dzis masz wolnosc wybierania tego
                        co w bibli jest przenosnia a co jest napisane doslownie. to nauka nie religia
                        dala ci ta wolnosc. biblia implikowala ze ziemia jest plaska, ze slonce kreci
                        sie wokol ziemi i ze ziemia ma 6000 lat. to nauka ukaza ludziom bezsens tego
                        twierdzenia, a kler posilkowal sie nowa teza ze jest to przenosnia. oczywiscie
                        znalezli sie wyznawcy tej nowej tezy.

                        > Stwórca nikomu się nie narzuca.

                        zrobmy tak. na kazdy twoj cytat z bibli ze stworca sie nie narzuca ja ci dam 2
                        na przekor twoim - co ty na to?
                        moze chodzi ci o wolna wole ktora niby ma czlowiek wg religii? co to za wolna
                        wolna pod grozba ze jesli zrobisz nie tak jak trzeba to bedziesz sie jaral w ogniu?

                        > Co do stosów, to
                        > dzisiaj też palą ludzi na stosach wierzeń w życie pozagrobowe i jest
                        > niewolnictwo w wielu krajach. Nie chcę nikomu narzucać moich poglądów, ale ja
                        > już znalazłem sobie odpowiedź na takie pytania. Dobro i zło są konsekwencjami
                        > wyboru człowieka i jego chęci uniezależnienia się od Boga i chęci poznania. Bóg
                        > nam to umożliwił i dlatego tak samo jak dobro, zło było jest i będzie.
                        >

                        nie. to czlowiek zdefiniowal zlo i dobra - i nadal to robi. czlowiek definiuje
                        ze w usa picie w wieku 20 lat jest zlem a polsce dobrem. czlowiek wynalazl
                        internet ktora pozwala ci teraz pisac to co piszesz.

                        twoje odpowiedzi moze wystarczaja tobie. dla mnie jest to odwieczne przekret
                        kleru. jesli jutro jakis naukowiec wynalezie lek na raka, to zaraz do niego
                        teorie doczepi kler ze to bog dal mu natchnienie zeby wynalezc ten lek.
                        przypomina mi to pijawke ktora kazde placic dodatkowe tantiemy za niewidocznie
                        zaslugi

                        biblia ma calkiem dobrze zdefiniowane dobro i zlo wg judeochrzescijanskiego
                        boga. rozni sie ta definicja diametralnie od tego co stanowi ludzkie prawo dzis
                        i to tego prawa ktore stanowia inne religie. piszac to co piszesz ze masz swoj
                        system wierzen i jednoczesnie zgadza sie on ze wszystkimi religijami po prostu
                        dajac wyraz swojej nieznajomosci zadnej z nich. przyznaj sie to poranne czytanie
                        biblii przy kawce to chyba u innych nazywa sie drzemka co?

                        >
                        >
                        > > nieprawda. jest to ksiazka bardzo interesujaca i fascynajaca - sam tekst
                        > i
                        > > historia tekstu. ale uwazam ze w drugim tysiacleciu czlowiek jasno dowiod
                        > l ze
                        > > nie ma zadnej stycznosci z rzeczwistoscia
                        >
                        > Masz prawo tak uważać. Czy znasz nazwisko tego człowieka? Nie dostał on nagrody
                        > nobla? Dlaczego encyklopedie nie głoszą, że Boga nie ma? Czyżby jakiś spisek?

                        czlowiek byl w przenosni. encyklopedie nie glosza tez ze bog jest, a ja jestem
                        wyznawca zasady ze na tym kto stawia hipoteze lezy ciezar udowodnienia jej:
                        encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3916336

                        >
                        > Co do naukowców, to ci tłumaczyłem, że obok rozwoju intelektualnego, istnieje
                        > także rozwój duchowy.

                        sam przyznales ze wiekszosc naukowcow to ateisci. oni oczywiscie rozwijaja sie
                        duchowo o bogiem jest dla nich nauka, wszechswiat i prawda. nie potrzebuja
                        falszu rozpowszechnianego przez wieki przez men in black w celu wycisniecia
                        ostatniego grosza i wiecznego mentalnego zniewolenia.
                        ich ateizm bierze sie z ich czlowieczenstwa i umilowania dla prawdy

                        > To dlatego prości ludzie na całym świecie, gdy mają
                        > problemy biegną do kościoła, meczetu czy klasztoru buddyjskiego a nie do
                        > uczelnianej biblioteki. Instynktownie wiedzą gdzie ich boli.

                        jw. ale oczywscie masz prawo sobie to tak tlumaczyc

                        instyktownie to wiedza gdzie maja biec - wyssali to z mlekiem matki, a tylko
                        nieliczni potrafia sie z tego wyzwolic
                        • llatarnik Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 03.08.07, 02:24
                          Jest wiele stylów pływania ze sobą sprzecznych - crawl, żabka, motylek, wiele
                          szkół karate, wiele rodzajów i kształtów młotków. Kupno młotka nie daje żadnej
                          gwarancji, że zbudujesz nim piękny dom a nie zabijesz sąsiada. Tak samo żadna
                          religia nie gwarantuje, że jak przeczytasz mądre księgi, a nawet nauczysz się na
                          pamięć to uwierzysz i staniesz się lepszym. Jak nawet uwierzysz, to i też nie ma
                          gwarancji, że nie zwątpisz. Wybór należy do ciebie i znajdziesz tam to, czego
                          szukasz. Ty znalazłeś co innego, ja co innego.

                          Jest propagandowym kłamstwem, że katolicy czczą bałwany i obrazy
                          rozprzestrzenionym również w USA. Tzw główne prawdy wiary głoszą, że Bóg jest
                          jeden i że Bóg jest w trzech osobach - Bóg Ojciec Syn Boży i Duch Święty. Matki
                          Boskiej tam nie ma. Dawno temu spytałem księdza (wybrałem mądrzejszego) czy jak
                          stwierdzę, że i we mnie jest cząstka Boga, bo przecież jesteśmy dziećmi Boga
                          (Ojcze nasz....itd) to będzie bluźnierstwo? Ksiądz odparł, że nie.

                          W katolicyzmie nie można malować Boga. Ponieważ według katolików i większości
                          protestantów Chrystus był człowiekiem i Bogiem, to jego ludzką postać można
                          malować. Można też się do Niego modlić.

                          Teraz o różnicach. Rzeczywiście są w kościele są modlitwy skrótowo nazywane "do"
                          Matki Boskiej, różnych Świętych. Według nauk kościoła, nie wolno modlić się do
                          świętych ani nawet do Matki Boskiej, ale tylko do Boga. Można natomiast modlić
                          się do Boga za pośrednictwem Matki Boskiej czy świętych i można też prosić Matkę
                          Boską i świętych o wstawiennictwo u Boga. Takie jest oficjalne stanowisko
                          Kościoła. A jak to wygląda w praktyce? Do dziś w nielicznych kościołach jeszcze
                          przetrwały stare freski potężnego Starca symbolizującego Boga a i w bardzo
                          starych katechizmach były podobno takie wizerunki.

                          Często tak sobie myślę - czy Matka Boska, osoba skromna życzy sobie, by ją
                          obnosić od domu do domu i czy jej skromność pozwoliłaby jej zostać królową 40
                          mln narodu.

                          Teraz uwaga! Uważam, że każdy czy to katolik czy muzułmanin, itd ma niezbywalne
                          prawo do szukania swojej drogi do Boga. Jednym pomaga śpiewanie kościelnych
                          pieśni, inni noszą obraz od domu do domu, inni cicho odmawiają różaniec. Uważam,
                          że wielkim grzechem jest ich wyśmiewanie, wywyższanie się. Być może jestem od
                          tych starych kobiet bardziej inteligentny, ale czy jestem bardziej rozwinięty
                          duchowo?

                          Co do kościoła i palenia na stosie, to i cerkiew paliła ludzi na stosie i
                          protestanci a hinduiści do dzisiaj palą. Być może za 200 lat nasi
                          pra,pra...wnukowie też będą postrzegać nas jako nieokrzesanych głupich i
                          okrutnych barbarzyńców. Nauki Chrystusa i nie tylko czynią ludzkość lepszą z
                          pokolenia na pokolenie, ale bardzo powoli.

                          Poraża mnie twoja pycha, fiacie lux, odgrywanie eksperta w dziedzinie
                          katolicyzmu i Pisma Świętego, pogarda do ludzi o innych poglądach. Jak
                          udowodnisz, że biblia to bajka to dostaniesz nagrodę nobla. Świat by się jednak
                          mało zmienił, bo ludzie nadal będą szukać drogi do Boga i część zaczęłaby czytać
                          koran, być może powstałoby jakieś nowe wyznanie.

                          Myślę jednak, że prędzej kiedyś staniesz w życiu przed tak olbrzymim problemem,
                          że przypomnisz sobie słowa latarnika, otworzysz biblię i zaczniesz czytać
                          inaczej - sercem.


                          • Gość: LasVegasMan Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.dhcp.embarqhsd.net 03.08.07, 16:55
                            llatarnik napisał:

                            Być może za 200 lat nasi
                            > pra,pra...wnukowie też będą postrzegać nas jako nieokrzesanych głupich i
                            > okrutnych barbarzyńców.

                            Nie byc moze, ale napewno, bo wielu juz dzis to widzi. Prawie wszystkie wojny
                            byly na podlozu religijnym. Religia prowadzi do barbarzynstwa.

                            Nauki Chrystusa i nie tylko czynią ludzkość lepszą z
                            > pokolenia na pokolenie, ale bardzo powoli.

                            Przynosi to na szczescie coraz czesciej odwrotne skutki. Ludzie powoli widza, ze
                            ida w zlym kierunku i odwracaja sie od religii.
                            • fiat_lux Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 03.08.07, 17:32
                              Gość portalu: LasVegasMan napisał(a):

                              > llatarnik napisał:
                              >
                              > Być może za 200 lat nasi
                              > > pra,pra...wnukowie też będą postrzegać nas jako nieokrzesanych głupich i
                              > > okrutnych barbarzyńców.
                              >
                              > Nie byc moze, ale napewno, bo wielu juz dzis to widzi. Prawie wszystkie wojny
                              > byly na podlozu religijnym. Religia prowadzi do barbarzynstwa.

                              Imagine there's no countries
                              It isn't hard to do
                              Nothing to kill or die for
                              And no religion too

                              zastanawiajace ze lennon zestawil te rzeczy obok siebie....
                              mysle ze sie ograniczal bo to co koszerne dla brytyjczykow w polsce jest obraza
                              religii

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=66366005&a=66843369
                            • Gość: idzikczortu Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.sub-66-174-79.myvzw.com 03.08.07, 21:43
                              Ten "Lasvegaski Man" sam nadstawia glowe!
                              Nie dosc, ze mu sie dostalo setnie po glowie od "Pogromcy Kojotow" na innym
                              watku za jego pomieszanie z poplataniem roznych rzeczy i chrzanienie glupot,
                              jak nie przymierzajac zwykly buc spod znaku "NIE", to jeszcze zabiera glos
                              tutaj.
                              Gdyby to czlowiek mial czas na dowodzenie roznym takim, stopnia ich... no jakby
                              to delikatnie powiedziec...
                              • gerwazjusz Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 03.08.07, 22:11
                                Gość portalu: idzikczortu napisał(a):

                                > Ten "Lasvegaski Man" sam nadstawia glowe!
                                > Nie dosc, ze mu sie dostalo setnie po glowie od "Pogromcy Kojotow" na innym
                                > watku za jego pomieszanie z poplataniem roznych rzeczy i chrzanienie glupot,
                                > jak nie przymierzajac zwykly buc spod znaku "NIE", to jeszcze zabiera glos
                                > tutaj.
                                > Gdyby to czlowiek mial czas na dowodzenie roznym takim, stopnia ich... no jakby
                                >
                                > to delikatnie powiedziec...

                                On chyba się jednak "pamieniał", bo normalny człowiek to by chociaż przez chwilę
                                zastanowił się nad sobą.
                          • fiat_lux Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. 03.08.07, 17:40
                            llatarnik napisał:

                            > Poraża mnie twoja pycha, fiacie lux, odgrywanie eksperta w dziedzinie
                            > katolicyzmu i Pisma Świętego, pogarda do ludzi o innych poglądach. Jak
                            > udowodnisz, że biblia to bajka to dostaniesz nagrodę nobla. Świat by się jednak
                            > mało zmienił, bo ludzie nadal będą szukać drogi do Boga i część zaczęłaby czyta
                            > ć
                            > koran, być może powstałoby jakieś nowe wyznanie.

                            sluchaj - jaka pycha? przeciez to co przed chwila napisales - te linijki i
                            linijki tekstu to sie kupy nie trzyma. nie znasz teorii o trocy, nie znasz
                            roznic w prostestantckich odlamach. katolicy nie maluja boga?????
                            to co przedstawia ten obraz w centrum katolicyzmu w watykanie? bolka i lolka?
                            pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:God2-Sistine_Chapel.png

                            jasno widac z tego ze nie znasz podstawowych zasad katolicyzmu i chrzescijanstwa
                            ani jego historii

                            ludzie wiedza ze biblia to bajka i wiekszosc bierze ja w przenosni tak jak np
                            bajki krasickiego ale (teoretycznie) wyznaje moraly z niej plynace

                            sa oczywiscie ludzie jak giertych senior ktory twierdzi ze wykopane dinzoaury to
                            tak naprawde smoki ktore zyly kiedys po stworzeniu swiata 6000 lat temu

                            nie ma we mnie pogardy dla ludzi o innych pogladach. jest jedynie pogarda dla
                            czystej glupoty
                            • llatarnik nie dorosłeś do rzeczowej dyskusji 03.08.07, 20:59
                              fiat_lux napisał:


                              > sluchaj - jaka pycha? przeciez to co przed chwila napisales - te linijki i
                              > linijki tekstu to sie kupy nie trzyma. nie znasz teorii o trocy, nie znasz
                              > roznic w prostestantckich odlamach. katolicy nie maluja boga?????
                              > to co przedstawia ten obraz w centrum katolicyzmu w watykanie? bolka i lolka?
                              > pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:God2-Sistine_Chapel.png
                              >
                              > jasno widac z tego ze nie znasz podstawowych zasad katolicyzmu i chrzescijanstw
                              > a
                              > ani jego historii

                              I tu przestałem czytać, ponieważ w poprzednim poście przecież napisałem

                              "A jak to wygląda w praktyce? Do dziś w nielicznych kościołach jeszcze
                              przetrwały stare freski potężnego Starca symbolizującego Boga a i w bardzo
                              starych katechizmach były podobno takie wizerunki."

                              Czy ktokolwiek jeszcze ma wątpliwości, że fiatom lux nie zależy na rzeczowej
                              dyskusji, ale na sianiu zamętu, kłótni, nienawiści do katolików i przemycaniu
                              pod różnymi nickami starych ubeckich bajeczek o rzekomych katolickich źródłach
                              nazizmu czy rzekomej fortunie i maybachach zakonnika redemptorysty, który nie ma
                              prawa posiadać majątku?
                              • fiat_lux jaka rzeczowa dyskusja 03.08.07, 22:25
                                jakiego innego nicka jeszcze uzywam? konkretnie

                                sam masz ubeckie sposoby - masz czlowieka tylko z paragrafem masz problem.

                                PO SETNY RAZ (wiem ze do pustego lba nic i tak nie wchodzi)
                                NIE PISZE NA FORUM POD INNYMI NICKAMI JAK TEN
                              • Gość: LasVegasMan Re: nie dorosłeś do rzeczowej dyskusji IP: *.dhcp.embarqhsd.net 04.08.07, 02:58
                                zakompleksiony llatarnik napisał:

                                > Czy ktokolwiek jeszcze ma wątpliwości, że fiatom lux nie zależy na rzeczowej
                                > dyskusji, ale na sianiu zamętu, kłótni, nienawiści do katolików i przemycaniu
                                > pod różnymi nickami starych ubeckich bajeczek o rzekomych katolickich źródłach
                                > nazizmu czy rzekomej fortunie i maybachach zakonnika redemptorysty, który nie m
                                > a
                                > prawa posiadać majątku?

                                Zakompleksiony llatarniku, bedziesz tak kazdego wyzywal, kto ma inne zdanie na
                                temat religii? Nienawisc jest z twojej strony. Ryczysz jak krowa na rykowisku.
    • fiat_lux Amerykanski agresywny ateizm bolszewicki. 01.08.07, 18:39
      autorstwa Iwana Lennona w piosence popularyzowanej przez bolszewickie media
      calego swiata:

      Imagine there's no Heaven
      It's easy if you try
      No hell below us
      Above us only sky
      Imagine all the people
      Living for today

      Imagine there's no countries
      It isn't hard to do
      Nothing to kill or die for
      And no religion too
      Imagine all the people
      Living life in peace

      You may say that I'm a dreamer
      But I'm not the only one
      I hope someday you'll join us
      And the world will be as one
      • Gość: idzikczortu Re: Amerykanski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.sub-66-174-79.myvzw.com 01.08.07, 19:16
        No prosze "fiat lux" zaczyna stawiac pierwsze kroki takze w klasie
        goebbelsowego manipulowania faktami.
        Ateizm Johna Lennona nie byl bolszewicki lecz byl nihilistyczno - komercjalny.
        Za dolary John (taki niby hippis), dawal sie pokroic (a w koncu dal sie
        zastrzelic). Naonczas wydawcy jego albumow zobaczyli, iz najwieksza kase mozna
        bylo robic na kontr-kulturze mlodziezowej to mu i wreczono tekst hippisowski
        nakazujac: Chcesz forse? - Spiewaj to!. Pamietam ile to pieniedzy kiedys sam (a
        jakze grzesznik jeden), wydalem na jego plyte gdzie na okladce byli on i Joko
        Ono (wtedy mlodziutka) - goli jak ich Pan Bog stworzyl. Ten element kontr-
        kultury to mi sie nawet podobal (przyznaje bez bicia). Ale proba "fiata" aby z
        Lennona robic wyrocznie w sprawach waznych - wiary, jest akurat na poziomie
        jego bialostockich ateistycznych kumpli.
        Nie manipulowac faktami, bo a nuz jakis duren uwierzy w "fiatowy" tytul.
        Ciekawe czy kiedys jakis madrala typu "fiata" zechce budowac cos na slowach
        niektorych z ostatnich piosenek hip hopu z Bronxu, gdzie pieprznieci autorzy
        gloryfikuja sadystyczne zabijanie drugiego czlowieka.
        • fiat_lux Re: Amerykanski agresywny ateizm bolszewicki. 01.08.07, 19:20
          jak mam kulturalnie z toba dyskutowac jesli najpierw obrazasz a pozniej sie
          tlumaczysz. przepisz jeszcze raz to samo w kulturalnym tonie to ci odpowiem
          • Gość: idzikczortu Re: Amerykanski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.sub-66-174-79.myvzw.com 01.08.07, 19:33
            Jezeli uwazasz, ze porownanie ciebie do twoich "ateistycznych bialostockich
            kumpli", jest dyshonorem a to przepraszam.
            • fiat_lux Re: Amerykanski agresywny ateizm bolszewicki. 01.08.07, 20:04
              porownanie do gebelsa jest

              nie robilem zadnych opisow jakiego rodzaju ateista byl lennon i czy byl
              prawdziwym hipisem czy nie. fakt pozostaje taki sam ze na temat religii mamy
              takie same poglady i byl osoba slawna i popierana. a czy dawano mu z kartki
              spiewac cudze teksty? autor kartki musial by byc artysta klasy porownywalnej do
              lennona
              • Gość: dd Tak tak "dla kasy" Lennon usunął się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 20:08
                z życia publicznego na kilka lat. różnych rzeczy z tego forum można się
                dowiedzieć. dla kasy to stonsi, rod steward i genesis zamiast niańczyć wnuki
                przyjeżdżają do polski robić kasę na sentymentalnych zawieszonych w czasie
                durniach
        • Gość: Acro Re: Amerykanski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.aster.pl 02.08.07, 09:05
          > Za dolary John (taki niby hippis), dawal sie pokroic (a w koncu dal sie
          > zastrzelic).
          Ile Lennon dostał za to,ze dał się zastrzelić?
          • Gość: idzikczortu Re: Amerykanski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.sub-66-174-79.myvzw.com 02.08.07, 23:55
            Eh, ci "doslownisie" i inni "doslowniacy".
            "Za ile dal sie John zastrzelic?" pyta maly Nikita, oh, przepraszam - "Arco".
            I tu mnie zlapal, bystrzaczek jeden. No coz, poniewaz latwo sie nudze, to co
            rusz, zamiast babrac sie w doslownosci to robie skok w bok by chwycic albo za
            alegorie albo za jaka inna figure retoryczna.
            Ot co!
            A tak naprawde, sporo lat temu, gdy jeszcze mialem czas na glupoty typu,
            czytania zwierzen menadzera Johna Lennona to sie dopiero dowiadywalem
            nieziemskich rzeczy o ziemskich gwiazdach. Skarzyl sie tenze menadzer, ze John
            nie dal mu zarobic bo taki dusigrosz sie zrobil. Potem John zarazil reszte
            zespolu swoja zakazna choroba sknerstwa. A poniewaz nawet geniusz menadzer nie
            utrzyma razem czterech sknerow, to sie cala czworka rozsypala. Potem do tej
            choroby (a moze z jej powodu?), przyplataly sie zle duchy i jak nie strzaly
            wariata to rak, zaczely ta fajna niegdys grupke lomotac. I dzisiaj, ten jedyny
            ktory sie ostal, ciagle jeszcze odstawia koncerty dla "sentymentalnych i
            zawieszonych w czasie durniow", ze uzyje okreslenia "dd", ktorego mu szczerze
            zazdroszcze.
            • Gość: Acro Re: Amerykanski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 03.08.07, 20:46
              Eh, ci "doslownisie" i inni "doslowniacy".
              > "Za ile dal sie John zastrzelic?" pyta maly Nikita, oh, przepraszam - "Arco".
              > I tu mnie zlapal, bystrzaczek jeden. No coz, poniewaz latwo sie nudze, to co
              > rusz, zamiast babrac sie w doslownosci to robie skok w bok by chwycic albo za
              > alegorie albo za jaka inna figure retoryczna.
              > Ot co!

              Ach, ale ze mnie fajtułapa: nie zorientowałem się, że nasz mały Homer, przepraszam - idzikczortu - zastosował porównania i inne figury retoryczne! ;)
    • Gość: uomrzan Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.07, 18:48
      Za dużo ognia...
      Poddaję się.
    • Gość: Akir Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 10:43
      Co do agresji kiedy chodziłem do szkoły, katolicy pobili mnie nie raz za to że
      chodziłem na inną religię i to zwykle w sześciu na jednego, więc to chyba nie
      ateiści są agresywni.
    • Gość: mikołaj Re: Polski agresywny ateizm bolszewicki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 11:55
      a ze mnie się śmieli że jestem chrzczony miotłą
    • edico Re: Polski agresywny katolicyzm bolszewicki 06.08.07, 15:09
      Wątek latarnika przypomina knajpę z portu Mousaki z Gwiezdnych Wojen cz. IV
      (oczywiście chodzi mi o salon24), gdzie brylują goście jakby żywcem
      przeniesieni z kosmosu. Sposób prowadzenia polemiki swą formą najczęściej
      przypomina nieustający Śmingus Dyngus tyle, że z użyciem ogromnej ilości pomyj
      i ninwektyw przesyconych moherowym jadem. Polska w tym IV kaczo-rydzykowym
      wydaniu to jakiś dziwny kraj. Dobry Polak to katolik. Dobry katolik to
      agresywny katolik... itd. itp. i to wszystko w ramach opiewania walorów tzw.
      prawicy. Biorąc pod uwagę, że w Polsce za prawicę uważają się takie różne
      dziwne indywidua od faszystów poczynając po ultrasów katolickich od o.R., na
      pewno nie jestem prawicowcem. Przecież to wszystko coraz bardziej zmienia się
      w "Ruję i Poróbstwo" w ramach ważenia własnych frustracji, których przyczyn
      sami nie są w stanie pojąć.
      • drzazgarz napiszi edico szto tam w cerkwi batiuszka hawarił 06.08.07, 16:00
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=66397527&a=66537205
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka