Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ile naprawdę kosztuje mieszkanie?

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.03, 10:00
    TE CENY TO ZŁODZIEJSTWO. Proponuję robić przetargi dla
    notariuszy, polegające na wyborze tego, który weźmie najmniej.
    Ciekaw jestem czy w tej sytuacji zwycięży solidarność zawodowa?
    Obserwuj wątek
      • Gość: katspo Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: 213.17.228.* 04.12.03, 10:18
        Zapomnieliscie jeszcze dodac ze po zlozeniu wniosku o dokonanie
        wpisu na hipoteke czeka sie bardzo dlugo a w miedzyczasie
        comiesiecznie placi sie skladke do banku w ktorym zaciagnelo sie
        kredyt z tytulu ubezpieczenia kredytu do momentu uprawomocnienia
        sie wpisu.Ja juz czekam 8 miesiecy i wiem ze nie nastapi to
        szybko.
      • Gość: macieks Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: 194.9.223.* 04.12.03, 10:58
        A czy ktoś wiedział, że ceny z notariuszem można negocjować? Ja
        podpisałem w poniedziałek i zapłaciłem potulnie maksymalne
        stawki. Dopiero po fakcie okazało się, że inni właściciele
        (prawniczka) negocjowali stawki. I utargowali nawet 500 PLN! Pani
        notariusz prosiła tylko, żeby ustalenia nie wyszły poza jej
        gabinet...
        A i sam deweloper nabrał wody w usta - chociaż wcześniej
        zapewniał, że wynegocjuje niższe opłaty..

        ergo - mądry Polak po szkodzie. To był mój trzeci akt w życiu. Za
        czwartym razem nie dam się...
        • Gość: romanwu Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.03, 21:15
          Gość portalu: macieks napisał(a):

          > A czy ktoś wiedział, że ceny z notariuszem można negocjować?
          Ja
          > podpisałem w poniedziałek i zapłaciłem potulnie maksymalne
          > stawki. Dopiero po fakcie okazało się, że inni właściciele
          > (prawniczka) negocjowali stawki. I utargowali nawet 500 PLN!
          Pani
          > notariusz prosiła tylko, żeby ustalenia nie wyszły poza jej
          > gabinet...
          > A i sam deweloper nabrał wody w usta - chociaż wcześniej
          > zapewniał, że wynegocjuje niższe opłaty..
          >
          > ergo - mądry Polak po szkodzie. To był mój trzeci akt w życiu.
          Za
          > czwartym razem nie dam się...
          Z notariuszem można rozmawiać. Ja wiele razy podpisywałem umowy.
          Nie zawsze negocjowałem. Bo czy wypada negocjować w sytuacji,
          kiedy notaiusz za sprzedaż mieszkania spółdzielczego za cenę
          100.000 zł podaje ci taksę w kwocie 650 zł, podatek dla państwa
          ( nie negocjowalny) 2.000 zł, dla pośrednika 3.000 zł? A jeżeli
          utargujesz, to ile? 100 zł?, gdy za metr mieszkania płacisz
          2.500 zł, jakie to wszystko niesmaczne, o czym my mówimy,
          opanujcie się ludzie!
          • Gość: Daniel Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 07.01.04, 13:21
            Niesmaczne to jest wzięcie 2000 zł za wypisanie kiku papierków, w moim
            przypadku suma opłat (ponad 3500zł) równa jest 5% wartości mieszkania, nie
            wspominam o prowizji banku i tego typu rzeczach. Takze notariusz
            został "narzucony" przez dewelopera, stąd próba negocjacji stawki spotkała się
            z uśmiechem na ustach notariusza... bo ja nie mam wyjścia, muszę, zgodnie z
            umową przedwstępną, zawrzeć akt u wskazanego prawnika. Mam szczęcie, że nie
            muszę płacić podatku 2%, bo byłoby 5000zl, a to jest już 7,5% wartości
            mieszkania, czyli mały pokój. To jest złodziejstwo!
          • Gość: róża Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: *.acn.pl 22.03.04, 13:44
            Nie zgadzam się z Tobą. Nie wszyscy kupują spółdzielcze mieszkania o wartości
            100 tys. i bynajmniej nie piszę tego w sarkastycznym tonie. Bardzo dużo osób
            kupuje nowe mieszkania (hipoteczne), a te nie dość, że z reguły droższe to
            jeszcze taksa notarialna nie podlega obniżeniu o 50% (jak w przypadku mieszkań
            spółdzielczych). Mnie czeka do zapłacenia taksa w wysokości 2500 PLN i do góry
            skakałabym, jakby notariusz wziął ode mnie "tylko" 2000 PLN.
            Pozdrawiam
      • Gość: Gryphoon Kolejny łańcuszek IP: 199.197.164.* 04.12.03, 11:33
        Jak widać, zawsze i wszędzie musi się znaleźć łańcuszek osób i
        instytucji, które muszą zarobić na naszych decyzjach, nie robiąc
        przy tym absolutnie nic.
        Zamierzałem kupić mieszkanie, ale te informacje sprawiły, że
        zastanowię się jeszcze...
        • Gość: tg Re: Kolejny łańcuszek IP: 64.251.0.* 04.12.03, 19:33
          Czy ktos moze odpowiedziec mi na pytanie ile rzeczywiscie bedzie
          kosztowac mnie dom we Wroclawiu (nowy)wartosci 150.000 zl (bez
          kredytu z banku - za gotowke) jezeli kupie go tylko dla siebie?
      • Gość: rafik Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: *.lublin.mm.pl 06.12.03, 00:25
        ten artykuł jest pełen nieścisłości (swoją drogą
        był "skonsultowany" z "prawnikiem":) np. autor piszać o
        nabywaniu mieszkania nie wspomina, że przydział wsp jest
        dokonywany w drodze umowy pisemnej i nie trzeba pomocy
        notariusza, nie płąi się też podatku od czynności
        cywilnoprawnych, który generalnie jest płacony wyłacznie od
        obrtou wtórnego na rynku nieruchomości!!! I wiele wiele innych
        mieścisłości. Uważajcie, czytając go
        • Gość: milk Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 10:57
          co za pierdoly opowiadasz, podatatek od czynności cywilnoprawnych placi zawsze
          jesli kupujesz nieruchomosc i to niezaleznie od tego czy na rynku pierwotnym
          czy wtornym. walnij sie w leb.
          • Gość: Rafik Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: 212.182.32.* 20.12.03, 14:17
            sam sie walnij, przeczytaj sobie ustawe o pcc,. jedno ze zwolnien dotyczy
            sytuacji, gdy jedna ze stron c p jest juz platnikiem podatku VAT. Na reszte
            sobie sam odpowiedz. Ponadto za ustanowienie swp nie placi sie pcc bo nie jest
            to sprzedzaz - a tylko tak jest opodatkowana pcc w przypadku wsp.... coz ze by
            cos napisac trzezba cos wiedziec:)
          • Gość: Daniel Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 07.01.04, 13:30
            Sam sobie walnij w łeb. Podatek płacisz ALBO w postaci podatku od czynności
            cywilno-prawnych (2%) jeśli podstawą transakcji jest UMOWA, LUB VAT jeśli na
            mieszkanie wystawiona jest faktura (+2% wartości gruntu)! Radzę zamknąć się,
            jeśli wygaduje się takie farmazony.
          • Gość: róża Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: *.acn.pl 22.03.04, 13:50
            A może tak troszkę grzeczniej. Forum służy do wymiany informacji, a nie do
            obrzucania się obelgami. Swój sprzeciw można wyrazić w cywilizowany sposób!
            Ja nie zgadzam się z Tobą. Kupiłam mieszkanie na rynku pierwotnym i notariusz
            poinformował mnie, że jestem zwolniona z podatku cywilnoprawnego. Przyznam
            szczerze, że nie dociekałam dlaczego...
            • pre_pl Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? 26.04.04, 16:17
              Gość portalu: róża napisał(a):

              > A może tak troszkę grzeczniej. Forum służy do wymiany informacji, a nie do
              > obrzucania się obelgami. Swój sprzeciw można wyrazić w cywilizowany sposób!
              > Ja nie zgadzam się z Tobą. Kupiłam mieszkanie na rynku pierwotnym i notariusz
              > poinformował mnie, że jestem zwolniona z podatku cywilnoprawnego. Przyznam
              > szczerze, że nie dociekałam dlaczego...

              No ale ktoś ten podatek musi zapłacić, w Twoim przypadku zrobił to pewno developer
              Czy z podanej wyżej w wątku wynika, że ten podatek ma zapłacić developer ???
              Ja to rozumiem, że zwyczajowo płaci on kupujący, ale jeśli tu mamy wyjątek
              (jedna ze stron c-w jest płatnikiem VAT) to co wtedy ??? Nikt nie musi płacić ?
        • pre_pl Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? 26.04.04, 19:53
          Gość portalu: rafik napisał(a):

          > ten artykuł jest pełen nieścisłości (swoją drogą
          > był "skonsultowany" z "prawnikiem":) np. autor piszać o
          > nabywaniu mieszkania nie wspomina, że przydział wsp jest
          > dokonywany w drodze umowy pisemnej i nie trzeba pomocy
          > notariusza, nie płąi się też podatku od czynności
          > cywilnoprawnych, który generalnie jest płacony wyłacznie od
          > obrtou wtórnego na rynku nieruchomości!!! I wiele wiele innych
          > mieścisłości. Uważajcie, czytając go

          ale pcc płaci się również od czynności związanych z ustanowieniem hipoteki
          wtedy chyba przyjdzie go nam zapłacić ??
          Czyli rozwiązaniem jest kupno za gotówkę ? :)))

          pozdrawiam
      • Gość: roman Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: *.chello.pl 09.12.03, 13:56
        Witam czytelników.
        Przestańcie nudzić i ściemniać. Ile kosztyje mieszkanie można
        sprawdzić : są na to oficjalne zalecenia specjalnej Agendy
        Rządowej.
        KOMUNIKAT NR 33/55 URZĘDU MIESZKALNIS\CTW I ROZWOJU MIAST
        W porozumieniu z ministrem finansów cenę metra kwadratowego
        mieszkania za III kwartał 2001 r,. ustalono w wysokości 2700 zł.
        STAĆ CIĘ NA TO NIE CZYTAJ DALEJ.
        Większość budujących stosuje się do zaleceń Urzędu.

        Przejdźmy do rzeczy. Dom , mieszkanie są efektem nakładów czasu
        ręcznej pracy i materiałów. Dla przeciętnego domu 155 m2
        ( parter i poddasze użytkowe )
        W tzw. tradycyjnej technologi należy pomiędzy 130 ton betonu
        ( fundament , nadproża , wieniec , strop ) wmontować 60 ton ,
        wypalanej gliny ( cegły ) i połączyć to 40 tonami zapraw
        murowych i tynków. Teoretycznie materiały nie są drogie
        jednostkowo w hurtowniach
        Trzeba jednak dodać transport na budowę na rusztowania i
        kilkakrotne przemieszczanie masy lepiszczy z piasku wapna i
        cementu. Okazuje się , że aby powstało mieszkanie za
        przygotowanie i montaż jednego kilograma lepiszczy zapłacimy
        ok. 0,5 zł. Ponadto tak zbudowany dom przez co najmniej rok nie
        nadaje się do zamieszkania , bo musi odparować woda z cegieł
        nasiąkniętych w czsie murowania i tynkowania. Duża gotówka zanim
        budynek będzie miał jakąś wartość użytkową i rynkową.

        Mogą Cię pocieszyć tzw. Fachowcy , że masz już stan zerowy ,
        stan otwarty , stan zamknięty itp. bzdury i nadal będziesz
        płacił kupę kasy kolejnym przemądrzałym fachowcom , którzy tak
        naprawdę dokonają tylko ręcznego wymieszania i ułożenia
        narzędziami średniowiecza piasku wapna i cementu. Kielnia ,
        łopata , betoniara i robotnicy po 10 godzin dziennie , aby
        zarobić na przeżycie , czy w ten sposób można zaoszczędzić.
        Chyba że masz ochotę na wydajność wczesnego średniowiecza i
        STAĆ CIĘ NA TO. i chcesz być bobrym obywatelem , a więc musisz
        spełniać zalecenia Urzędu Mieszkalnictwa i rozwoju Miast.
        (2700/m2) , budynku.
        Oni wiedzą lepiej ile można maksymalnie wycisnąć z klienta za
        budowę dmu , mieszkania. Katalogi nakładów z PRL-u są na
        bierząco aktualizowane cenowo co kwartał.

        Przestańmy wciskać ściemę jakie to ceły z ceramiki są zdrowe ,
        sprawdzone etc. Badania ITB wyrażnie wskazują , że wyroby z
        ceramiki są trzykrotnie bardziej radioaktywme od np. betonu ,
        gipsu i innych materiałów. W trakcie formowania cegieł i
        wypalania uaktywniają się i kumulują radiowktywne ziązki zawarte
        w glinie poddanej wysokiej temperaturze

        Taki sam dom , a nawet ze zdrowszych materiałów można
        wykonać za pomocą maszyn o wydajności 10 ton na godzinę
        podawania i łączenia materiałów.
        Zmienia się tylko kolejność wykonania izolacji cieplnej i tynków
        w trakcie budowy więcej na str. www.esta.any.pl
        Na stronie www.esta.any.pl między innymi kto i dlaczego chce
        zarżnąć finansowanie budownictwa mieszkań.
        Przekręt Banków Polskich.
        Uwłaszczenie się prezesów Banku za pieniędze klientów depozytów
        mieszkaniowych.
      • Gość: dadada Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: 212.160.156.* 18.12.03, 13:19
        Kupiłam mieszkanie od developera. Do umowy kupna sprzedaży
        podpisałam umowę o wykończenie pod klucz. Oczywiście wartość
        mieszkania z wykończeniem jest wyższa od tej zapisanej w umowie
        kupna sprzedaży.Która z tych kwot stanowi podstawę do obliczenia
        taksy notarialnej, podaktu od czynności cywilnoprawnych, itd.
        • Gość: Rafik Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: *.lublin.mm.pl 03.01.04, 11:53
          moim zdaniem wartoiść z umowy sprzedaży mieszkania. Bo ona (jako umowa
          przewstępna) jest podstawą do podpisania aktu notarialnego - konstruuje
          ekspektatywę własności. natomiast ta dodatkowa umowa, jest już czymś zupełnie
          odmiennym. odrębną usługą, którą świadczy deweloper w WASZYM już mieszkaniu.
          Zastrzegam jednak, że jest to tylko moja opinia. Pozdrawiam noworocznie
          • Gość: Bebiak Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 15:16
            Dla mnie chyba nie do końca tak. Dadada napisała tak:
            >Kupiłam mieszkanie od developera.....
            ale mnie się wydaje, że wcale jeszcze nie kupiła, bo gdyby kupiła czyli
            podpisała umowę sprzedaży to nie pytałaby już o opłaty związane z tą umową, bo
            po umowie sprzedaży żadnych innych opłat notarialnym już przecież nie ma.
            Czyli wg mnie Dadada zawarła z developerem umowę pisemną przedwstępną (czy
            nawet w formie aktu, ale przedwstępną), a potem ją aneksowała poprzez
            określenie standardu wykończenia, co - jako czynione w mieszkaniu stanowiącym
            własność developera przecież a nie Dadady - podnosi wartość a tym samym cenę.
            Bardzo często ludzie mowią (nie wiem skąd to sie bierze): kupiłam mieszkanie u
            developera ale nie podpisałam jeszcze aktu - a jesli tak to przecież nic się
            nie kupiło póki co. Myślę, że taka sytuacja ma miejsce u Dadady. Może dobrze by
            było gdyby Dadada doprecyzowała jakoś swój post?
            Pozdrawiam Was serdecznie. B.


            • Gość: Rafik Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: *.lublin.mm.pl 07.01.04, 12:10
              Popełniłaby wtedy bład, który odbije się na wartości mieszkania i co za tym
              idzie - opłątach . Jeśli jest tak, jak Pani pisze, ma Pani rację.
      • Gość: lkarp Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: *.sse.comarch / 10.132.4.* 22.12.03, 16:50
        Będe wdzięczny za odpowiedź na następujące pytanie. Razem z żoną
        kupiliśmy w kwietniu mieszkanie od developera, na rynku
        pierwotnym. Kredyt wzięliśmy na 80% wartości mieszkania. We
        wniosku o wpis hipoteki dla sądu zostało napisane, że jest to
        kredyt na ZAKUP MIESZKANIA NA RYKU PIERWOTNYM. Czy w naszym
        przypadku opłata sądowa za wpis do hipoteki powinna być pobrana?
        • Gość: Rafik Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: *.lublin.mm.pl 03.01.04, 11:48
          moim zdaniem, nie. podaję Dz. U, w którym znajduję się odpowiednie
          rozporządzenie.Rozporządzenia MS z 30 VI 1998 r., w sprawie określenia ulgowych
          stawek opłat sądowych oraz zwolnień z tych opłat w sprawach o zabezpieczenie
          należności z tytułu udzielanych przez banki kredytów, pożyczek pieniężnych,
          gwarancji bankowych i poręczeń Dz ustaw z 11 lipca 1998 r. nr 87 poz 554.
          Wszytsko jednak zależy od sądu. Mój sąd nie pobrał opłaty, ale od P. Bebiak
          wiem, że sądy działają róznie. Nie ma interpretacji pojęcia "budownictwo
          mieszkaniowe". Nie odnalazłem orzecznictwa. W końcu powołałem się na ustwę o
          wspieraniu rozwoju BUDOWNICTWA MIESZKANIOWEGO" - tam jako jedna z form
          wspierania owego budownictwa występuje kredyt na zakup własnowściowego
          mieszkania spóldzielczego. Skoro to jest forma wspierania budownictwa to i taki
          sam kredy wzięty komercyjnie tym bardziej jest. Sądzę że taką samą
          interpretację można przytoczyć do Waszej sytuacji, nawet bardziej. bo developer
          przeznacza środki kredytowe m. in od Was pozyskane bezpośrednio na inwestycję.
          Zycze powodzenia!!! Pozdrawiam noworocznie
          • Gość: osia Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: 62.233.201.* 24.01.04, 13:18
            Niestety w moim przypadku sąd rejonowy zazyczył sobie opłatę od wniosku o wpis do hipoteki, a sąd okręgowy oddalił nasze zażalenie, argumentujac, "skoro wnioskodawcy faktycznie kupili lokal wybudowany przez inny podmiot a nie budowali lokalu mieszkalnego na nieruchomości stanowiącej ich własność nie ma do nich zastosowania przepis Par.2 ust1. rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 30 czerwca 1998".
            • edytek1 Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? 25.01.04, 08:26
              taksa notarialna podlaga negocji my ( ja i moi sąsiedzi)
              podpisywaliśmy akty jednego dnia a grupach po kilka mieszakań pan czytał cześc
              ogólną wspólna dla wsztystkich a to co było indywidualne np. powierzchnia
              mieszkania i nazwiska indywidalnie. Kosztowało nas to każdego ok. 40% normalnej
              stawki. Notariusz itak zarobił na nas full kasy.
      • Gość: ja Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: *.acn.waw.pl 11.02.04, 21:07
        Notariusze tworza organizacje przestepcza ktora wymusza wysokie oplaty za akty
        notarialne. Nie ma tam zadnej zdrowej konkurencji.
      • Gość: gosia Hipoteka zwykła a hipoteka kaucyjna IP: *.idea.pl 18.03.04, 10:04
        Z artykułu wynika, że w przypadku kredytu walutowego stosuje się tylko hipotekę
        kaucyjną. Jest to o tyle korzystne, że opłata od takiej hipoteki jest stała i
        wynosi 19Zł. Ja posiadam kredyt w frankach i nasz developer (DD) przyjął
        rozwiązanie, że od kwotu kredytu po kursie z dnia aktu notarialnego nalicza
        hipotekę zwykłą, ale tylko od odsetek hipotekę kaucyjną. Argumentuje to tym, że
        sąd hipoteczny (Warszawa - nie wiem który wydział) nie godzi się wyłącznie na
        hipotekę kaucyjną. Oczywiście wiąże się to z dodatkowymi kosztami. Jak to jest
        z tą hipotęką kaucyjną, kiedy właściwie można ją zastosować i na jakiej
        podstawie sąd odmawia wpisu hipoteki.
        • bebiak Re: Hipoteka zwykła a hipoteka kaucyjna 18.03.04, 17:41
          Cześć
          Gość portalu: gosia napisał(a):

          > Z artykułu wynika, że w przypadku kredytu walutowego stosuje się tylko
          >hipotekę kaucyjną. Jest to o tyle korzystne, że opłata od takiej hipoteki jest
          >stała i wynosi 19Zł. Ja posiadam kredyt w frankach i nasz developer (DD)
          >przyjął rozwiązanie, że od kwotu kredytu po kursie z dnia aktu notarialnego
          >nalicza hipotekę zwykłą, ale tylko od odsetek hipotekę kaucyjną. Argumentuje
          >to tym, że sąd hipoteczny (Warszawa - nie wiem który wydział) nie godzi się
          >wyłącznie na hipotekę kaucyjną. Oczywiście wiąże się to z dodatkowymi
          >kosztami. Jak to jest z tą hipotęką kaucyjną, kiedy właściwie można ją
          >zastosować i na jakiej podstawie sąd odmawia wpisu hipoteki.


          Wg mnie akurat odwrotnie: sąd odmawia wpisu samej hipoteki zwykłej bo ta
          zabezpiecza wyłącznie kwotę kredytu, a dla odsetek tudzież innych kosztów
          banku - zabepieczenia brak.
          Hipotekę kaucyjną ustanawia sie wówczas kiedy dziś nie można ustalić
          wierzytelności: tak jest np. przy kredytach walutowych, tak jest np. przy
          odsetkach i innych kosztach banku związanych z udzielonym kredytem.
          Stąd ustanawia się:
          - albo jedną hipotekę: kaucyjną zabezpieczającą spłątę kredytu, odsetek i
          innych kosztów banku;
          - albo zwykłą (dla zabezpieczenia spłaty kredytu) i równoległą z nią kaucyjną
          (dla zabezpieczenia pozostałych należności banku).

          Acha, i jeszcze jedno: ta kwota 19,-zł to jest (nie jestem pewna czy wiesz)
          jedynie podatek od kaucyjnej (przy zwykłej wynosi on 0,1%), natomiast poza
          podatkiem są jeszcze opłaty sądowe za wpis hipotek do księgi i te są wyższe
          (choć może być i zwolnienie z mocy szczególnego rozporządzenia).
          Wierząc, że w miarę jasno się wypowiedziałam - pozdrawiam Cię serdecznie. B.

          • Gość: dijkstria Opłaty za hipotekę - do p. Bebiak IP: *.citicorp.com 19.03.04, 09:01
            Witam

            ja zapłaciłem PCC w momencie podpisywania umowy kredytowej z bankiem (też
            kredyt walutowy), a KW powstanie dopiero za jakieś 1.5 roku. czy to normalne ?

            I, jak rozumiem z wcześniejszych Twoich postów, jeśli jest to kredyt budowlano-
            hipoteczny, to nie będę ponosił oplat za wpisanie hipoteki do KW ?

            pozdr.
            • bebiak Re: Opłaty za hipotekę - do Dijkstrii 19.03.04, 16:39
              Cześć
              Gość portalu: dijkstria napisał(a):

              > ja zapłaciłem PCC w momencie podpisywania umowy kredytowej z bankiem (też
              > kredyt walutowy), a KW powstanie dopiero za jakieś 1.5 roku. czy to normalne ?

              Dlam nie to nie jest zupełnie normalne, bo moim zdaniem to, że zawarłeś taka
              umowę to jeszcze nie oznacza, że ustanowisz hipotekę. Niemniej wiem, że
              niektóre banki się w ten sposób zabezpieczają na wypadek, gdybyś po wypłacie
              kredytu nie miał ochoty na ustanowienie tej hipoteki a byłaby możliwość jej
              ustanowienia w trybie Prawa bankowego (wówczas bank musiałby zapłacić PCC, a
              chce tego uniknąć).

              > I, jak rozumiem z wcześniejszych Twoich postów, jeśli jest to kredyt
              >budowlano-hipoteczny, to nie będę ponosił oplat za wpisanie hipoteki do KW ?

              Nie do końca tak - nie powinieneś wnosić opłaty sądowej, o ile z oświadczenia
              banku będzie wynikało, że kredyt został udzielony na budownictwo mieszkaniowe
              (tak brzmi stosowny przepis tego szczególnego rozporządzenia). To jest jeden
              warunek, a drugim jest to, że kredyt został udzielony wyłącznie właścicielom
              obciążanej nieruchomości (czyli nie ma np. współkredytobiorców).
              Tyle przepisy.
              Ostatnio tj. gdzieś o listopada, niektóe sądy zaczęły wprowadzać pewne
              zamieszanie w tym temcie zwolnia, bo (ponoć) pod pojęciem "budownictwa
              mieszkaniowego" należy rozumieć budownictwo indywidualne a nie np. z
              developerem i pojawiają się głosy, że mimo takiego brzmienia oświadczenia
              banku niektóre wydziały sądów żądają opłaty sądowej od wpisu hipotek.
              Prowadziłam coś w rodzaju sondy kilka miesięcy temu (przełom roku bodajże) w
              tym temacie w warszawskim sądzie i udało się tyle wywiedzieć, że praktyka jest
              różna w zależności od wydziałów (czyli jak widać nawet w jednym sądzie praktyka
              jest niejednolita). Dotarły do mnie wieści o jakimś orzeczeniu, które ponoć tak
              nakazuje rozumieć pojęcia budownictwa mieszkaniowego (jako to indywidualne),
              ale ja osobiście do tego orzeczenia nie dotarłam.
              Wobec takiego stanu moim zdaniem podstawową rzeczą jest wydobycie z banku
              oświadczenia z wpisanym przeznaczeniem kredytu dokładnie tak jak mówi
              rozporządzenie: na cele budownictwa mieszkaniowego (a nie inne, choćby
              zbliżone) oraz w przypadku innego stanowiska sądu - odwoływanie się oczywiście
              (z tego co wiem kilku osobom udało się skutecznie sąd przekonać).

              Wierząc, że w miarę jasno się wyowiedziałam - pozdrawiam Cię serdecznie. B.
              • dijkstria Re: Opłaty za hipotekę - do Bebiak 22.03.04, 12:00
                Dziekuję,

                Nawet więcej niż oczekiwałem :)

                pozdr.
          • Gość: jerzy Re: Hipoteka zwykła a hipoteka kaucyjna IP: *.hipernet.ras.pl 11.04.04, 18:33
            Pani Bebiak!
            Niestety pani gosia ma racje.
            Sąd Rejonowy w Warszawie Mokotów VI Wydział Ksiąg Wieczystych oddalił mój
            wniosek o dokonanie wpisu hipoteki kaucyjnej na całą wierzytelność w złotówkach
            wynikającą z umowy kredytowej plus odsetki kapitałowe zmienne.
            W długim uzasadnieniu sąd między innymi napisał: Hipoteką kaucyjną mogłyby być
            zabezpieczone odsetki od udzielonego kredytu, nie zaś cała wierzytelność
            wynikająca z umowy kredytowej.Należy pokreślić , iż hipoteka kaucyjna nie może
            być ustanowiona dowolnie, tzn.zależnie tylko od woli osób
            zainteresowanych.Hipotekę taką wolno ustanowić tylko w przypadkach określonych w
            ustawie( art.102 ust.2 oraz art.103 u.k.w.h.) Koniec cytatu.
            O hipotekę kaucyjną wystąpiłem na żądanie banku.
            Co ja mam teraz robić?
            Czy składać apelacje.
            Jeżeli tak to jak to uzasadnić prawnie.
            Bank w rozmowie na ten temat nie zajął stanowiska.
            Kto będzie ponosił koszta.
            Pozdrowienia
            Proszę o pomoc.Dziękuję.
      • Gość: T.A. Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? - do bebiaka IP: 193.59.95.* 22.03.04, 09:20
        Ma pytanko dot. wykupu mieszkania komunalnego:
        1. czy jest to rynek pierwotny czy wtórny, tzn. VAT czy PCC?
        2. w przypadku bonifikaty (np. 50%) jaka kwota pojawi się w akcie notarialnym i
        będzie stanowić podstawę do naliczenia taksy, podatku i ew. innych opłat?
        Wyszły dwa pytanka :-) Z góry THX za odp.
        • bebiak Re: Nabycie lokalu komunalnego 22.03.04, 22:28
          Witam Cię serdecznie

          Gość portalu: T.A. napisał(a):

          > Ma pytanko dot. wykupu mieszkania komunalnego:
          > 1. czy jest to rynek pierwotny czy wtórny, tzn. VAT czy PCC?

          Póki co ani jedno ani drugie - to szczególny tryb sprzedaży mieszkań na rzecz
          najemców (choć w rozumieniu powstania prawa rynek w zasadzie pierwotny).

          > 2. w przypadku bonifikaty (np. 50%) jaka kwota pojawi się w akcie notarialnym
          >i będzie stanowić podstawę do naliczenia taksy, podatku i ew. innych opłat?

          W umowie pojawią się dwie niejako kwoty: cena oraz wartość.
          Cena to to co będziesz płacił właścicielowi po odliczeniu bonifikaty, a
          wartość (wraz z opłatą roczną skapitalizowaną za jakiś okres, chyba 25 lat) -
          to podstawa pobrania opłat: taksa notarialna na normalnych zasadach, a opłata
          sądowa za wpis do księgi wieczystej - 1/10 część wpisu stosunkowego (o ile
          dobrze pamiętam 1/10; spojrzę w środę do ustawy - jutro mam dzień wolny - i
          gdybym coś tu w ramach tej sądowej pokręciła to natychmiast sprostuję, ale
          myślę, że to 1/10). Podatku w tym trybie nabycia nie ma, dochodzi jeszcze koszt
          wypisów (ok. 350,-zł) plus opłata za wniosek do sądu 150,-zł + VAT 33,-zł oraz
          sądowa za druk nowej księgi 40,-zł.
          I to wszystko. Mając nadzieję, że się jasno wypowiedziałam - pozdrawiam Cię
          serdecznie. B.

          • Gość: Maria Re: Nabycie lokalu komunalnego IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 09.04.04, 03:41
            1. Czy przy sprzedazy mieszkania sama moge napisac akt notarialny, a notariusz
            tylko potwierdzi moj podpis i za podpis wezmie pieniadze?


            2.Czy po wejsciu do UE zmienia sie stawki notarialne?Czy bedzie taniej?
            W USA za sprzedaz domu $350.000 zaplacilam adwokatowi $400 ( okolo 1500zl.)I
            nic , kompletnie nic juz mnie nie obchodzio, zadnych dodatkowych oplat.
            A jaka usluga? Notariusze z Plski powinni przyjechac i zobaczyc jak to sie robi.
            W Polsce strzaszne zdzierstwo!.
            Pozdrawiam
      • Gość: Unka Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 13.04.04, 21:32
        sprzedam 3 pokoje w centrum osiedle za zelazna brama. cicho, wysoki pietro,
        piekny widok na Warszawę. una-hatuna@wp.pl
      • Gość: Młody Re: Ile naprawdę kosztuje mieszkanie? IP: *.bphpbk.pl 14.05.04, 15:32
        Notariusze to bydlaki! Wyprowadził mnie z równowagi ten artykuł. Jak drogie
        jest mieszkanie dla przeciętnego człowieka każdy wie. Zasrane państwo powinno
        ulatwiać młodym ludziom nabycie własnego mieszkania a potrafi tylko podwyższać
        koszty. I jeszcze daje tym posranym notariuszom taką swobode w narzucaniu cen.
        Pocieszam się tym że wcześniej czy później taki pętak-notariusz wejdzie mi w
        droge a wtedy odpłace mu za całą reszte. Jestem troche niezrównoważony, wiem
        ale to mnie trzyma przy życiu. Kiedyś nakrade swoje bo tu (Polska) nie da się
        inaczej. Nara

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka