Dodaj do ulubionych

jestem socjopatą i nim zostanę

18.06.05, 11:12
wg definicji polsko-sowieckiej psychologii jestem socjopatą
i tak mnie wykształcono i wychowano , że wg tej definicji
najprawdopdobniej tym socjoaptą zostanę do końca życia .

poslko-sowiecka definicja socjopatii:
www.9types.com/wwwboard/messages/18332.html
Autor tekstu: Izabela Larisz; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3206
socjopatię (która w większości encyklopedii oraz podręczników psychologii i
pedagogiki jest określana jako zaburzenia osobowości spowodowane złymi
metodami wychowawczymi i środowiskowymi polegającymi na nieprzystosowaniu
się jednostki do życia w społeczeństwie;
www.racjonalista.pl/kk.php/s,3206
wykształcono mnie do pracy na rzecz dobra ogólnego i z poczuciem obowiązku
na rzecz innych wg kryterów amerykańskiej eduakcji nie polskiej i
wg definicji definicji amerykańskiej jestem przeciwieństwem socjopaty :

amerykańska lub angielska definicja sojopatii :

Antisocial Personality Disorder is also known as psychopathy or
sociopathy. Individuals with this disorder have little regard for the
feeling and welfare of others.

tłumaczenie angielskiej wersji definicji socjopatii :
"antyspołeczne zaburzenia osobowości znane również jako
psychopatia lub socjopatia . Osoby z tym zaburzeniem mają
niewiele szacunku dla uczuć , pomyślnosci i dobra innych"

www.9types.com/wwwboard/messages/18332.html
Obserwuj wątek
    • unsatisfied6 zatem nie znajdziecie socjopatów 18.06.05, 11:17
      zatem nie znajdziecie socjopatów na wysokich stanowiskach administrcyjno
      państwowych wg polskiej definicji socjopatii .

      znajdziedzie takich natomiast wielu wg amerykańskiej definicji socjopatii .
    • deltalima Re: jestem socjopatą i nim zostanę 18.06.05, 11:30
      jak się spało?
      • unsatisfied6 pozwól , że cię nazwę sociopath 18.06.05, 11:35
        deltalima napisał:

        > jak się spało?

        wyśmienicie , sociopath - pozwól że cię tak nazwę - socjopatą definitywnie
        nie jesteś .
        • deltalima Re: pozwól , że cię nazwę sociopath 18.06.05, 11:39
          a na piwku wczoraj byłeś?
          • unsatisfied6 pijany kierowca 18.06.05, 11:53
            deltalima napisał:

            > a na piwku wczoraj byłeś?

            nie pijam sam i nie cierpię towarzystwa sociopaths - stałem się
            abstynentem z konieczności .

            zwróć uwagę na definicję polską i amerykańską socjopatii i konsekwencje
            tych różnic :

            wg definicji polsko-sowieckiej nie można domniemywać socjopatii u osobnika
            siadjącego za kółko mającego kilka promili alkoholu we krwi -

            wg definicji amerykąnskiej jest niemałe prawdopodobieństwo , że taki osobnik
            jest socjopatą .
    • unsatisfied6 ta definicja polsko -sowiecka jest genialna 18.06.05, 11:47
      przyjrzyjmy się jej jeszcze raz :

      "zaburzenia osobowości spowodowane złymi metodami wychowawczymi i
      środowiskowymi polegającymi na nieprzystosowaniu się jednostki do życia w
      społeczeństwie;"

      jakie konkluzje tej chorej psychicznie definicji i skutki dla społeczeństwa ?
      masa sociopaths którzy nie są socjopatami wg definicji polsko-sowieckiej ,
      bo przeszli wyśmienity proces dostosowaczy do warunków - próba zmiany
      tych warunków klasyfikować ich może do socjopatów wg tej samej definicji .
      genialne .
      • deltalima Re: ta definicja polsko -sowiecka jest genialna 18.06.05, 11:51
        bywasz czasami w pubach?
        • unsatisfied6 Re: ta definicja polsko -sowiecka jest genialna 18.06.05, 11:54
          deltalima napisał:

          > bywasz czasami w pubach?

          nie przystosowałem się - jestem socjopatą .
          • deltalima Re: ta definicja polsko -sowiecka jest genialna 18.06.05, 11:57
            lubię piątkowe wieczory spędzać ze znajomymi w knajpie. a do tego wczoraj była
            dobra siatkówka! piwko i mecz - uwielbiam to.
            • unsatisfied6 kontynuuj 18.06.05, 12:01
              deltalima napisał:

              > lubię piątkowe wieczory spędzać ze znajomymi w knajpie. a do tego wczoraj
              była
              > dobra siatkówka! piwko i mecz - uwielbiam to.

              kontynuuj - przyjrzałeś się dalszej części definicji sociopth ?
              • deltalima Re: kontynuuj 18.06.05, 12:04
                nie. nie interesuje mnie to.
                jeździsz na działkę?
                • unsatisfied6 nie interresuje cię , kim jesteś 18.06.05, 12:23
                  deltalima napisał:

                  > nie. nie interesuje mnie to.
                  > jeździsz na działkę?

                  nie interresuje cię , kim jesteś ?
                  • deltalima Re: nie interresuje cię , kim jesteś 18.06.05, 12:34
                    nie potrzebuję definicji by wiedzieć kim jestem.
                    to jak z tą działką?
      • unsatisfied6 łepówkarz wg definicji polsko sowieckiej 18.06.05, 11:59
        łepówkarz wg definicji poslko sowieckiej nie jest socjopatą -
        wręcz przeciwnie , osoba który wyśmienicie przystosowała
        się do warunków .

        wg defninicji amerykańskiej sociopath taki rutynowy łapówkarz
        to zwyczajny sociopath .
        • bydgosc Re: łepówkarz wg definicji polsko sowieckiej 18.06.05, 12:18
          Czy nie czujesz sie troche winny swojej wypowiedzi na
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=25343150&a=25356564 ?? - po tym
          jak nie zrozumiales po co jest ten watek?
          • unsatisfied6 nie poczuwam się do tej winy 18.06.05, 12:22
            bydgosc napisał:

            > Czy nie czujesz sie troche winny swojej wypowiedzi na
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=25343150&a=25356564 ?? - po tym
            > jak nie zrozumiales po co jest ten watek?

            mówimy innym językiem - wcale nie znaczy , że Ciebie nie szanuję .

            ja mówię o ewentualnych konsekwancjach wynikających z wątku a nie
            o Twoich zamiarach .
            • bydgosc Re: nie poczuwam się do tej winy 18.06.05, 12:57
              OK - niech tak bedzie.

              A czy wiesz jakie konsekwencje moga miec watki emanujace ciaglym
              niezadowoleniem? Moze zniecheci to wielu na przyklad do nauki.... no wiesz....

              Syn do matki:
              MAMO, A JEDEN PAN NA FORUM CO KONCZYL STUDIA W USA TO POWIEDZIAL, ZE POLSKIE
              PROGRAMY W SZKOLACH SA ZLE. ON CHYBA WIE PRAWDA? NO WIESZ KONCZYL NA UCSD....

              ... i tak dalej...

              Ja do Ciebe tez nic nie mam, ale nie mozesz sie doszukiwac drugiego dna tam,
              gdzie go nie ma. CHodzilo mi tylko o to, zebysmy my Polacy zwrocili jednak uwage
              na to, ze kilka rzeczy sie udalo. To czasem daje lepsze rezultaty niz krytyka
              wszystkiego co sie rusza.
              • unsatisfied6 bo są złe i to jest ich obywatelskim obowiązkiem 18.06.05, 13:02
                bydgosc napisał:

                > OK - niech tak bedzie.
                >
                > A czy wiesz jakie konsekwencje moga miec watki emanujace ciaglym
                > niezadowoleniem? Moze zniecheci to wielu na przyklad do nauki.... no
                wiesz....
                >
                > Syn do matki:
                > MAMO, A JEDEN PAN NA FORUM CO KONCZYL STUDIA W USA TO POWIEDZIAL, ZE POLSKIE
                > PROGRAMY W SZKOLACH SA ZLE. ON CHYBA WIE PRAWDA? NO WIESZ KONCZYL NA UCSD....
                >
                > ... i tak dalej...
                >
                > Ja do Ciebe tez nic nie mam, ale nie mozesz sie doszukiwac drugiego dna tam,
                > gdzie go nie ma. CHodzilo mi tylko o to, zebysmy my Polacy zwrocili jednak
                uwag
                > e
                > na to, ze kilka rzeczy sie udalo. To czasem daje lepsze rezultaty niz krytyka
                > wszystkiego co sie rusza.

                bo są złe i to on i jego matka ma w końcu położyć temu kres - są obywatelami
                tego kraju i mają obowiązek tak kształtować to środowisko by im słuzyło
                i ich dzieciom a nie emigrować z tego kraju by szukać wykształcenia porzuacjąc
                to środowisko .
                • bydgosc Re: bo są złe i to jest ich obywatelskim obowiązk 18.06.05, 13:17
                  OK - ale ciaglym narzekaniem na Polske kreuje sie wizerunek kraju, w ktorym nic
                  sie nie moze udac... zycie jest krotkie, wiec sie nie dziw, ze ludzie chca
                  wyjechac w cholere i zostawic Polske skoro tyle sie mowi, ze im sie tu nic nie
                  uda. Ludzie chca zyc wygodnie i miec zaplacone za prace, a nie miec
                  przeswiadczenie, ze sie im nie uda... ze sa kiepscy...ze tu w Polsce to tylko
                  uklady itp... Tak niestety kreuja kraj media, a jak jest jakis maly sukces to
                  sie ktorko tylko wspomina o tym w TV czy daje notke w prasie. Za to brak sukcesu
                  jest rozdmuchiwany do granic mozliwosci i czasu antenowego - poczynajac od
                  bezrobotnych (bymajmniej nie szydze z nich) a konczac na talk-show'ach typu CO Z
                  TA POLSKA czy NA KAZDY TEMAT. Przeciez to jest zabieranie ludziom ich cennego
                  czasu i checi do walki i pracy.
                  • unsatisfied6 nie po to wróciłem do kraju 18.06.05, 13:23
                    bydgosc napisał:

                    > OK - ale ciaglym narzekaniem na Polske kreuje sie wizerunek kraju, w ktorym
                    nic
                    > sie nie moze udac... zycie jest krotkie, wiec sie nie dziw, ze ludzie chca
                    > wyjechac w cholere i zostawic Polske skoro tyle sie mowi, ze im sie tu nic nie
                    > uda. Ludzie chca zyc wygodnie i miec zaplacone za prace, a nie miec
                    > przeswiadczenie, ze sie im nie uda... ze sa kiepscy...ze tu w Polsce to tylko
                    > uklady itp... Tak niestety kreuja kraj media, a jak jest jakis maly sukces to
                    > sie ktorko tylko wspomina o tym w TV czy daje notke w prasie. Za to brak
                    sukces
                    > u
                    > jest rozdmuchiwany do granic mozliwosci i czasu antenowego - poczynajac od
                    > bezrobotnych (bymajmniej nie szydze z nich) a konczac na talk-show'ach typu
                    CO
                    > Z
                    > TA POLSKA czy NA KAZDY TEMAT. Przeciez to jest zabieranie ludziom ich cennego
                    > czasu i checi do walki i pracy.


                    nie po to wróciłem do kraju by innych namawiać do porzucenia ich ojczyzny .
                    sami wiedzą , że tam lepiej i sam swoim dzieciakom dam kopa z tego kraju jeśli
                    nic się nie zmieni .
                    • bydgosc Re: nie po to wróciłem do kraju 18.06.05, 13:25
                      A co sam robisz zeby sie zmienilo?
                      • unsatisfied6 wszystko 18.06.05, 13:40
                        bydgosc napisał:

                        > A co sam robisz zeby sie zmienilo?

                        wszystko na co pozwala mi ten system i moje predyspozycje i mozliwości
                        bez przystosowania się do tego systemu .
                        • bydgosc Re: wszystko 18.06.05, 13:42
                          ... ale zdajesz sobie sprawe, ze prawdopodobnie zrobilbys wiecej dla ludzi
                          jakbys nauczal (po nostryfikacji)...
                          • unsatisfied6 tylko z pozoru 18.06.05, 14:02
                            bydgosc napisał:

                            > ... ale zdajesz sobie sprawe, ze prawdopodobnie zrobilbys wiecej dla ludzi
                            > jakbys nauczal (po nostryfikacji)...

                            tylko z pozoru - w praktyce oznacza to podporządkowanie się temu
                            nieobywatelskiemu systemowi i wejście w jego trybiki- jeżeli obcjokrajowiec o
                            niższych od moich kwalifikacji ma prawo do zawodu to ja jako Polak powinienem
                            mieć je również - moje kwalifikacje są potwierdzone przez UCSD i nie potrzebuję
                            potwierdznia władz swoich kwalifikacji które tworzą takie prawo .
                            • bydgosc Re: tylko z pozoru 18.06.05, 14:06
                              no to faktycznie nie pozostaje Ci nic innego jak wyniesc sie ponownie do USA
                              albo narzekac (nie bez racji) na Polske - powodzenia
                            • bydgosc Re: tylko z pozoru 18.06.05, 14:15
                              a gdyby system pozwolil ci nauczac w mysl wyksztalcenia z ucsd to by bylo OK
                              wszystko? to bylby obywatelski? tak to widze, bo Ty jako obywatel bedziesz
                              glosowac nie na dobergo kandydata dla ogolo tylko na takiego, ktory sie
                              zainteresowal Twoja i tylko Twoja sprawa....
                              • unsatisfied6 lekko przesadziłeś 18.06.05, 14:21
                                bydgosc napisał:

                                > a gdyby system pozwolil ci nauczac w mysl wyksztalcenia z ucsd to by bylo OK
                                > wszystko? to bylby obywatelski? tak to widze, bo Ty jako obywatel bedziesz
                                > glosowac nie na dobergo kandydata dla ogolo tylko na takiego, ktory sie
                                > zainteresowal Twoja i tylko Twoja sprawa....

                                to już przesadziłeś - nie ma żadnych reguł kształcenia wg UCSD - jest
                                tylko obowiązek i odpowiedzialność wobec ucznia i środowiska - nie wobec
                                władz i ich postulatów .
                                • unsatisfied6 Re: lekko przesadziłeś 18.06.05, 14:24
                                  unsatisfied6 napisał:

                                  > bydgosc napisał:
                                  >
                                  > > a gdyby system pozwolil ci nauczac w mysl wyksztalcenia z ucsd to by bylo
                                  > OK
                                  > > wszystko? to bylby obywatelski? tak to widze, bo Ty jako obywatel bedzies
                                  > z
                                  > > glosowac nie na dobergo kandydata dla ogolo tylko na takiego, ktory sie
                                  > > zainteresowal Twoja i tylko Twoja sprawa....
                                  >
                                  > to już przesadziłeś - nie ma żadnych reguł kształcenia wg UCSD - jest
                                  > tylko obowiązek i odpowiedzialność wobec ucznia i środowiska - nie wobec
                                  > władz i ich postulatów .
                                  >
                                  >
                                  >
                                  >
                                  żadnej sprawy w Samoobronie nie załatwiłem i to wyraźnie napisałem ,
                                  ani żadnych obietnic od nich nie otrzymałem - te obietnice padały
                                  z ust polityków innych partii .

                                  po prostu zainteresowali się sprawą Kowalskiego i kulturalnie
                                  odpowiedzieli .
                                  >
                                  • bydgosc Re: lekko przesadziłeś 18.06.05, 14:29
                                    OK - nie zalatwiles, rozumiem, ale twierdziles ze bedziesz na nich glosowac bo
                                    "oddzwonili" a totem twierdziles, ze wogole nie bedziesz glosowac... (wiec co
                                    prowokacja?)
                                • bydgosc Re: lekko przesadziłeś 18.06.05, 14:28
                                  ale UCSD to uniwerek a nie szkola podstawowa czy ginmazjum

                                  w Polsce na Uniwerkach tez nie ma sztywnego programu - zadna nowosc
                                  • unsatisfied6 Re: lekko przesadziłeś 18.06.05, 14:39
                                    bydgosc napisał:

                                    > ale UCSD to uniwerek a nie szkola podstawowa czy ginmazjum
                                    >
                                    > w Polsce na Uniwerkach tez nie ma sztywnego programu - zadna nowosc

                                    miałem praktykę w szkole amerykańskiej jako substite teacher i uczyłem
                                    w Polskiej szkole - z pozoru wydaje się , że i w jednej i drugiej
                                    eduakcja służy tak samo i uczniowi szkoły polskiej jak uczniowi
                                    szkoły amerykańskiej . szkoła która wyrzuca nauczyciela mimo jego
                                    dobrych wyników w nauce to była szkola polska nie amerykańska -
                                    zawsze go mogą wyrzucić i to nie będzie zależało od tego czy
                                    ma kwalifikacje zweryfikowane przez odpowiednie instytucje
                                    czy nie - niepodporzadkowany systemowi zostanie wyeliminowany
                                    z tego zawodu .

                                    uczelnie w Polsce przede wszystkim podlega czynnikom politycznym
                                    i nie mają własnej autonomii - program jest pośrednio zatem decyzją
                                    polityczną a nie uczelnianą . uczelnia amerykańska jest niezależna
                                    od czynników politycznych - kadry uczelni amerykańskiej są
                                    wybierane przez tą uczelnię i tytły profesorskie nadaje uczelnia
                                    nie władza .

                                    co do konsekwencji - temat rzeka .
                                    • bydgosc Re: lekko przesadziłeś 18.06.05, 15:00
                                      Co Ty za przeproszeniemm......

                                      A nie slyszales, ze np. rektora dobrych uczelni w USA musza zaakceptowac radni
                                      miasta?
                                      Czy nie slyszales, ze polskie uczelnie posiadaja autonomie i moga same o sobie
                                      stanowic (polaczenie UMK i AMB - choc moze to nie jest dobry przyklad, bo
                                      polityka tam pewnie tez nieco byla zamieszana, niemniej jednak senat tych
                                      uczelni tak zdecydowal, a nie rektorzy sami jak na wlasnym folwarku).

                                      Kadry na polskich uczelniach tez sa wybierane przez uczelnie... skad takie
                                      przekonanie, ze kadry sa wybierane przez wladze polityczne????

                                      Tytul profesora moze nadac uczelnia w Polsce (prof. Akademii Bydgoskiej) a tzw.
                                      belwederskiego nadaje faktycznie wladza, ale po recenzjach.

                                      Za bardzo chyba wierzysz ze to co amerykanskie jest dobre.

                                      Program na uczelni NIE jest ustalany prze politukow - oszalales? Skad takie dane
                                      masz?
                                • bydgosc Re: lekko przesadziłeś 18.06.05, 14:30
                                  Polscy lekarze za granica tez musza nostryfikowac dyplomy.... i co? dlatego ze
                                  nasze uczelnie sa gorsze? Nie - nie dlatego - tylko dlatego ze takie jest w
                                  danym kraju prawo.
                                  • unsatisfied6 to zupelnie co innego 18.06.05, 15:02
                                    bydgosc napisał:

                                    > Polscy lekarze za granica tez musza nostryfikowac dyplomy.... i co? dlatego ze
                                    > nasze uczelnie sa gorsze? Nie - nie dlatego - tylko dlatego ze takie jest w
                                    > danym kraju prawo.

                                    i chyba świetnie zdajesz sobie sprawę z ogromnej różnicy - nie muszę
                                    ci chyba tłumaczyć .
                                    • bydgosc Re: to zupelnie co innego 18.06.05, 15:08
                                      Pewnie, ze zdaje sobie sprawe, ale Ty sobie zdaj sprawe, ze duzo lepiej bedzie
                                      nie tylko dla Ciebie jak sie wezmiesz powaznie za siebie. Ludzie w wieku 40 lat
                                      niektorzy zaczynaja studia i wychodzi im to na dobre - oczywiscie nie na UCSD bo
                                      wiekszosc ma rodziny i dluga rozlaka nie jest wskazana, a rodzinny wyjazd nie
                                      wchodzi w gre z powodu kasy.

                                      Masz w reku atut w postaci dyplomu a nie potrafisz tego do konca wykozystac.
    • unsatisfied6 inne konsekwecje definicji polsko-sowieckiej 18.06.05, 12:37
      właściel psa , który może stanwoić groźbę dla innych i który nie dba
      o to by takiej groźbie zapobiec , nie jest wg polskiej definicji
      socjopatii osobą z zaburzeniami osobowości .
      • unsatisfied6 inne konsekwecje definicji polsko-sowieckiej 2 18.06.05, 12:43
        zwróciliscie uwagę na inną kulturę jazdy w Polsce i przykładowo w Anglii .

        tylko groźba przed własnych bezpieczeństwem stanowi o kulturze naszej
        jazdy - jak będzie na drodze leżała kłoda i kierowca ją ominie , żadko
        który z nich zatrzyma się i usunie tę kłodę która może być przyczyną
        nieszczęścia innego kierowcy .
      • unsatisfied6 inne konsekwecje definicji polsko-sowieckiej 3 18.06.05, 12:53
        zakłacający spokój i komfort mieszkańców hałasami nie są socjoaptami -
        są sociopaths .

        dający zezwolenia na hałas i zakłócanie choćby jednemu niemowlęciu
        sen , nie są socjopatami - są sociopaths bo wg def amerykańskiej
        mają mało szacunku dla innych w podejmowaniu swoich decyzji .
    • wielokrotny_recydywista pytania i watpliwości 18.06.05, 14:00
      SOCJOPATIA [łac.-gr.],zaburzenie osobowości;przejawia sie nierespektowaniem
      podstawowych norm moralnych i zasad wsółżycia społ.;prowadzi do zachowań
      antyspoł. oraz obniżenia wrażliwości emocjonalnej.
      (Encyklopedia,PWN,2005)

      w zawiązku z deklaracją:"jestem socjopatą i nim zostanę" pojawiają się
      następujące pytania i watpliwości:

      -jaka jest etiologia socjopatii?
      -czy jest ona uleczalna?
      -czy jest zarażliwa?
      -czy leczenie jest objawowe,farmakologiczne,czy konieczna jest
      ingerencja chirurga?
      -czy pisanie postów na forum "Gazety Wyborczej" móże wyleczyć(zaleczyć)
      te zaburzenia,a jeżeli tak,to czy NFZ zrefunduje "Agorze" koszty lecznia?

      • unsatisfied6 przyjrzyj się konsekwencjom 18.06.05, 14:17
        przyjrzyj się konsekwencjom różnych definicji sojopatii w USA i w Polsce .

        recydywista ( bo nie pierwszy razpo pijaku )który potrąci dziecko na ulicy po
        pijanemu ze skutkiem śmiertenym nie jest wg tej polsko-sowieckiej definicji
        socjopatą - wg definicji amerykańskiej socjopatii jest sociopth .

        niejedngo za komuny wsadzali do szpitala psychiatrycznego na leczenie
        socjopatii wg komunistycznych kryteriów diagnozy tej społecznej patologii -
        faktycznie wielu z nich było maverics a nie sociopths - Amerykę
        zbudowali maverics . faktyczni socjopaci korzystali ze wszystkich przywilejów
        w społeczeństwie komunistycznym a znajdując groźbę w maverics ( ci mogą
        ewentualnie stanowić groźbę dla każdego systemu ) przypisali im chorobę
        definiując ją na uzytek zakwalifikowania maverics do oddizolowania od życia w
        tym społeczeństwie .
        • wielokrotny_recydywista Re: przyjrzyj się konsekwencjom 18.06.05, 14:38

          unsatisfied6 napisał:

          > przyjrzyj się konsekwencjom różnych definicji sojopatii w USA i w Polsce .
          > recydywista ( bo nie pierwszy razpo pijaku )który potrąci dziecko na ulicy po
          > pijanemu ze skutkiem śmiertenym nie jest wg tej polsko-sowieckiej definicji
          > socjopatą - wg definicji amerykańskiej socjopatii jest sociopth .

          recydywista,który po pijaku potrąci dziecko ze skutkiem smiertelnym jest po
          prostu przestepcą


          • unsatisfied6 buhahaha 18.06.05, 14:56
            wielokrotny_recydywista napisał:

            >
            > unsatisfied6 napisał:
            >
            > > przyjrzyj się konsekwencjom różnych definicji sojopatii w USA i w Polsce
            > .
            > > recydywista ( bo nie pierwszy razpo pijaku )który potrąci dziecko na ulic
            > y po
            > > pijanemu ze skutkiem śmiertenym nie jest wg tej polsko-sowieckiej definic
            > ji
            > > socjopatą - wg definicji amerykańskiej socjopatii jest sociopth .
            >
            > recydywista,który po pijaku potrąci dziecko ze skutkiem smiertelnym jest po
            > prostu przestepcą
            >
            >
            dobry dowcip

            wielu przestępców to socjopaci- a ten szczególny przypadek to
            tylko kwalifikuje na socjopatię - oczywiscie wg kryteriów drugiej definicji
      • Gość: porucznik Zubek Celne porównanie, ale i rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 14:28
        Individuals with this disorder have little regard for the
        feeling and welfare of others.

        Jedno ciekawe spostrzezenie U6. Amerykanie kładą nacisk na stosunek jednostki
        do innych "jednostek", a "nasza" definicja bardziej ocenia relacje jednostek z
        tzw. "zbiorowoscią" i wartościami "systemowymi", a te jak wiemy mogą być
        zmienne. Ciekawa i znamienna sprawa , obrazująca róznicę, w podejsciu do
        obywatela. Tam mamy podkreslenie "indywidualizmu", u nas raczej "kolektywizmu"
        i to sie jak widać w naszej nauce nie zmienia.
        Natomiast, muszę cie rozczarować U6, według tej amerykańskiej definicji, tez
        mozesz uznawać sie za socjopatę i to jak najbardziej. Skupienie na własnej
        osobie powoduje własnie u ciebie brak szacunku dla innych jednostek, które
        realizują siebie w sposób, jaki ty arbitralnie nie akceptujesz. I to widać w
        twoich wypowiedziach, w których negujesz źródła czyjegoś sukcesu, czy też inne,
        odmienne postawy. Nie jestem pewien, czy w ogóle interesuje cie ,co mówia
        inni, chodzi tylko o to by mówić o sobie. Masz zrozumienie wyłacznie dla
        własnej osoby oraz dla tych, jak widzisz w sumie nielicznych, którzy całkowicie
        sie z toba zgadzają. To własnie wypełnia owo amerykańskie założenie tej
        definicji mówiące o braku pozytywnych uczuć i szacunku wobec innych. Dla
        pocieszenia, obserwując drogę rozwoju cywilizacji, wszystkie społeczeństwa
        zmierzają w przyspieszonym tempie w stronę społeczeństw socjopatycznych, co
        wiecej postawy socjopatyczne często są w nich premiowane, bo przekladaja sie na
        karierę i dobrobyt. Z drugiej strony te same postawy, ale inaczej
        uwewnetrzniane, rodza outsajderstwo i alienację, jak w twoim przypadku
        Wszyscy zatem stajemy sie socjopatami, o róznych odcieniach. Nie ma sie czym
        chwalić:)
        • unsatisfied6 poważny błąd twojej pseudo diagnozy 18.06.05, 14:53
          Gość portalu: porucznik Zubek napisał(a):


          > w stronę społeczeństw socjopatycznych, co wiecej postawy socjopatyczne często
          > są w nich premiowane, bo przekladaja sie na karierę i dobrobyt.

          podejmowałem w życiu różne decyzje - myślisz że zrezygnowałem z pracy
          w ABB by uczyć w szkole to objaw mojej sociopath w ramach twojej interpretacji
          definicji tej której amerykańską wersję podałem ?

          gdybym przekładał karierę i dobrobyt , uwierz mie , nie rozmawiałbyś
          teraz ze mną na tym forum , a ewentualnie musiłabyś umówić się na
          jakieś spotkanie ....

          pracowałem też dla jednego z najbogatszych ludzi Europy - wolę uczyć
          niż tam pracować mimo może 10X wyższych korzyści - nie będę ci tłumaczył
          dlaczego , bo tego nie zrozumiesz , mój szef to rozumiał , zaakceptował
          i powiedział że zawsze mogę do niego wrócić ewnetualnie dać mi reakomendacje
          które nie są świstkiem papieru .
          • bydgosc Re: poważny błąd twojej pseudo diagnozy 18.06.05, 15:02
            Czlowieku! No nostrufikuj wreszcie ten dyplom i ucz. Wez te rekomendacje i
            ucz... i badz dumny z siebie a nie niezadowolony z systemu, do ktorego sam wrociles.
            • Gość: porucznik Zubek Re: poważny błąd twojej pseudo diagnozy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 15:11
              No widzisz, znowu nie chciałes (nie mogłeś) zrozumieć. Przeciez napisałem, ze
              postawy socjopatyczne są obserwowane zarówno wsród ludzi sukcesu, jak i wsród
              autsajderów. No ale znów ci nie pasowało,no cóż
              • bydgosc Re: poważny błąd twojej pseudo diagnozy 18.06.05, 15:19
                Nie twierdze inaczej - chce pomoc U6 w tym zeby wreszcie nie meczyl siebie i sie
                nie zadreczal tymi problemami, ktorych rozwiazanie nie lezy w jego, Twoich ani
                moich mozliwosciach.
                • Gość: porucznik Zubek Re: poważny błąd twojej pseudo diagnozy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 15:30
                  Poprzedni post był w całosci do U6. Z twoimi radami dla U6 oczywiscie sie
                  zgadzam, i sam mu to mówiłem pod "setką" różnych nicków, no ale jak ktos udaje,
                  że szuka trzeciej drogi, to zwykle gubi tę najprostszą.
                  • bydgosc Re: poważny błąd twojej pseudo diagnozy 18.06.05, 15:33
                    OK
    • unsatisfied6 kształcenia socjopatów 18.06.05, 18:33
      unsatisfied6 napisał:


      >
      > tłumaczenie angielskiej wersji definicji socjopatii :
      > "antyspołeczne zaburzenia osobowości znane również jako
      > psychopatia lub socjopatia . Osoby z tym zaburzeniem mają
      > niewiele szacunku dla uczuć , pomyślnosci i dobra innych"
      >
      > www.9types.com/wwwboard/messages/18332.html

      komuna kształciła środowisko socjopatów - kształciła elity bez szacunku
      dla uczuć , pomyslnosci i dobra innych .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka