Dodaj do ulubionych

czy możecie mi powiedzieć o okolicy ul. fabrycznej

23.03.06, 19:22
i 1-go maja tzw. trójkąta . Jaka to jest okolica?
Obserwuj wątek
    • rilian Re: czy możecie mi powiedzieć o okolicy ul. fabry 23.03.06, 19:25
      głośna
      smrodliwa
      handlowa
      emelenciarska

      z kościołem z mieczami świetlnymi na wieży
      rzeczką z kaczkami
      sklepami komputerowymi w pobliżu w wielkiej ilości
      rurkami z kremem na rogu
      • azmpbra Re: czy możecie mi powiedzieć o okolicy ul. fabry 23.03.06, 19:27
        bez żartów , mam tam wynająć mieszkanie i nie wiem czy to dobry pomysł
        • rilian Re: czy możecie mi powiedzieć o okolicy ul. fabry 23.03.06, 19:30
          nienienie, nie rób tego... chyba, że masz pracować w tamtej okolicy...
          • azmpbra czemu , aż tak jest żle , to gdzie najlepiej , 23.03.06, 19:39
            mówił własciciel , że to nowy blok
            • rilian Re: czemu , aż tak jest żle , to gdzie najlepiej 23.03.06, 19:46
              co po nowym bloku, skoro będziesz bała się z niego wyjść po zmroku, lub chyłkiem
              przemykać z przystanku?

              owszem, na klinie jest całe mini-osiedle wciśnięte między pawilony handlowe,
              stare kamienice i rzeczkę... ale kilkaset metrów, które dzieli je od placu
              bychawskiego, pocztowej, 1-maja, parku bronowickiego - brrrrr
              • rilian gdzie najlepiej? 23.03.06, 19:47
                zdecydowanie lepiej szukać na LSM, czechowie... to też zależy od tego, co robisz
                (pracujesz? studiujesz?) i czy masz lat 19 czy 29...
                • Gość: azmpbra jestem studentką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 11:22
                  .
                  • rilian Re: jestem studentką 24.03.06, 11:31
                    i znów za mało informacji - ale czegokolwiek studentką byś nie była, z tamtego
                    miejsca masz wszędzie daleko (konieczność podróżowania MPK, wcale nie
                    najtańszym) - jeśli studiujesz na UMCS / KUL radzę rozejrzeć się za
                    pokojem/mieszkaniem na LSM-ie lub bliskim czechowie - zwłaszcza ta dzielnica
                    jest warta uwagi, nie ma w niej aż tylu uciążliwych dziadków co na LSM-ach, a
                    jest zielono, przyjemnie, blisko wszędzie, mieszkania ładne, młodsze od
                    LSM-owych...
                    • Gość: niania Re: jestem studentką IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 13:51
                      A moze ludzie z LSM już mają dość studentów?? Czemu tak najeżdżasz na dzielnicą
                      koło 1-maja co w niej złego!
                      • Gość: lutzek Re: jestem studentką IP: *.escom.net.pl 24.03.06, 14:03
                        Skąd pochodzisz, że pytasz co złego jest w tzw. dzielnicy dworcowej?

                        lutzek
                        • Gość: azmpbra jestem z małej miejscowości i nie znam Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 14:06
                          • Gość: lutzek Pytałem "niani" IP: *.escom.net.pl 24.03.06, 14:09
                            A przyczyny dla których kategorycznie bym odrzucił propozycję zamieszkania w okolicach ul.Fabrycznej wyszczególniłem w jednym z postów poniżej. Jak w każdym mieście bliskie okolice dworca PKP wpływają na renomę i jakość życia w tamtej okolicy.

                            lutzek
                            • magdalena2lbn Re: Pytałem "niani" 25.03.06, 13:21
                              Lutzek,nie wziąłeś pod uwagę jednej ważnej rzeczy.....z ul Fabrycznej miałaby
                              blisko na stadion żużlowy ;-)).......a może lubi jak warczą motocykle?
                              • gabriel Re: Pytałem "niani" 25.03.06, 14:14
                                > Lutzek,nie wziąłeś pod uwagę jednej ważnej rzeczy.....z ul Fabrycznej miałaby
                                > blisko na stadion żużlowy ;-)).......a może lubi jak warczą motocykle?

                                Heh no tak to też należy wziąć pod uwagę. Stadion żużlowy i mecze żużlowe
                                jeszcze do przełknięcia. Ale po spotkaniach piłkarskich. Może być, a właściwie
                                bywa niebezpiecznie.
                                • magdalena2lbn Re: Pytałem "niani" 25.03.06, 14:42
                                  Gabriel napisał:
                                  -"Stadion żużlowy i mecze żużlowe jeszcze do przełknięcia"....

                                  Wiele sie chyba nie nałykałeś,ale rozumiem,nie kazdy musi :-)
                                  Jednak zadymy pomeczowe po kopanej nie przenoszą się aż poza rondo,tak mi sie
                                  przynajmniej wydaje,ale dopuszczam opcję,ze nie mam racji.

                                  Wracając do głownego tematu,w kazdej dzielnicy są niebezpieczne miejsca,pory
                                  dnia i niebezpieczni osobnicy.Dla mnie synonimem niebezpiecznych miejśc sa
                                  okolice Lubartowskiej,Starego Miasta i Kunickiego.Kazdy z nas czuje sie
                                  najbezpieczniej we własnej dzielnicy.W latach,kiedy króciutko mieszkałam na
                                  Skibińskiej ,nie uwazałam tego za azyl,ale tez przesadnie nie bałam sie.
                                  To samo jest teraz na Czechowie.Nie chciałabym wywołac wilka z lasu,ale tutaj
                                  czuję sie jak u siebie.
                                  Nawet wspomniane wiatry maja swoje dobre strony...wychodze spóźniona z domu i
                                  przy odrobinie szczęścia łapię wiatr w plecy i udaje mi się złapać 44.


                                  .....uderz w nożyce,a stół się odezwie.....
                                  • gabriel Re: Pytałem "niani" 25.03.06, 22:23
                                    Ja się nie nałykałem. nałykałem się nałykałem, aż za bardzo dlatego teraz nie
                                    chodzę :)
                                    Nie masz racji, zadymy potrafią się przenieść poza rondo.
                              • Gość: lutzek Re: Pytałem "niani" IP: *.escom.net.pl 25.03.06, 14:56
                                Argument o żużlu mnie przekonał. Bo to moje hobby :) Dla tego zapachu, mógłbym się poświęcić i tam zamieszkać :)

                                pzdr.
                                lutzek
                                • Gość: Kylo Re: Pytałem "niani" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 09:43
                                  > Argument o żużlu mnie przekonał. Bo to moje hobby :) Dla tego zapachu, mógłbym
                                  > się poświęcić i tam zamieszkać :)

                                  Natomiast latem dochodzi niekoniecznie przyjemny zapach rzeki (jak ciasto kiwi
                                  dla mnie obrzydliwy;)
                                  • gabriel Re: Pytałem "niani" 09.04.06, 12:57
                                    Przesada, rzeka nie śmierdzi, jeśli już to potrafi czasami dmuchnąć od
                                    Cukrowni, wtedy jest dopiero smrodek.

                                    > Natomiast latem dochodzi niekoniecznie przyjemny zapach rzeki (jak ciasto kiwi
                                    > dla mnie obrzydliwy
                                    • Gość: lutzek A co masz napisać? :) IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 09.04.06, 14:28
                                      W psychologii nazywa się to "zmniejszaniem dysonansu poznawczego" :) A przekładając na język bardziej zrozumiały: szukasz pozytywnych cech, które są w stanie przesłonić negatywne dla usprawiedliwienia swego wyboru.

                                      Przyjemnego mieszkania :)

                                      lutzek
                                      • Gość: lutzek Przepraszam, wkleiłem nie tu gdzie trzeba n/txt IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 09.04.06, 14:29
                      • Gość: koko miałem kupować tam mieszkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 14:04
                        ale się wycofam dlatego , że go póżniej nigdy nie sprzedam
                        • Gość: lutzek Tak źle może za kilkanaście lat nie byłoby... IP: *.escom.net.pl 24.03.06, 14:16
                          , bo tereny te są przeznaczone do rewitalizacji i kompleksowej przebudowy. Ale to tylko plany (zrobienie deptaku na 1-go Maja, przebudowa skrzyżowania Wolska-DMM-Fabryczna-Łęczyńska, rewitalizacja Parku Bronowickiego), więc póki co należy ostrożnie do tych zapowiedzi podchodzić, zwłaszcza mając na uwadze fakt, że wszelkie inwestycje w Lublinie mają wieloletnie opóźnienia.

                          lutzek

                          PS. Ale masz rację, nie kupuj tam (przynajmniej na razie) mieszkania. To zły pomysł.
                          • Gość: koko miałem kupić pod wynajem ale widzę , że nikt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 14:23
                            tam mieszkać nie chce
                            • Gość: lutzek Wydaje mi się, że... IP: *.escom.net.pl 24.03.06, 14:46
                              ten kto pochodzi z Lublina, w nim się urodził i w nim mieszkał, okolicę tę będzie omijał (choćby z przyzwyczajenia - o ile nie wychował się właśnie tamże) zawsze z daleka. Tam zawsze było pijactwo, menelstwo i awanturnictwo. Zwana ta okolica była niegdyś "lubelskim trójkątem bermudzkim". Chyba nie bez przyczyny :) Ale przyznać trzeba, że i tak jest teraz lepiej niż było niegdyś. Ale to bliskie sąsiedztwo Łęczyńskiej (gdzie melina jest obok meliny), Bronowickiej i szczególnie 1-go Maja z pl.Bychawskim i dworcem PKP wiele się nie zmieniło. Rzeczywiście w okolicy samego "Klina" trochę się pozmieniało, ale okolica wciąż ta sama.

                              lutzek
                              • Gość: koko dzięki za informację będę szukał w innym miejscu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 14:50
                                .
                          • aron2004 Re: Tak źle może za kilkanaście lat nie byłoby... 24.03.06, 19:10
                            Gość portalu: lutzek napisał(a):

                            więc póki co należ
                            > y ostrożnie do tych zapowiedzi podchodzić, zwłaszcza mając na uwadze fakt, że
                            w szelkie inwestycje w Lublinie mają wieloletnie opóźnienia.

                            w przeciwieństwie do warszawskiego metra.
                            • Gość: lutzek I tu... IP: *.escom.net.pl 24.03.06, 19:13
                              ... musisz zakompleksieńcu swoje podparczewskie mądrości głosić? Kto w ogóle zwraca uwagę na to co piszesz? Ja na pewno nie. Olewam Cię od dawna.

                              lutzek
                    • Gość: lutzek Z Czechowem nie przesadzałbym IP: *.escom.net.pl 24.03.06, 14:07
                      To typowe blokowisko, ogromne blokowisko, bez charakteru. O "dujących" wiatrach nawet nie wspomnę, bo większość osiedla położona jest na tzw. górkach czechowskich.

                      LSM to idealny wybór dla studenta. Bliskość uniwersytetów, fantastycznie zielona okolica, spokój, b.dobra infrastruktura, bliskość Centrum... same plusy, których Czechowowi jednak trochę brakuje. Wadą LSM-u na pewno będzie czynsz, który jest jednym z droższych w mieście. Mieszkania rzeczywiście na Czechowie mogą być o nieco ładniejszym rozkładzie (wszak LSM to bloki z lat 60-tych i 70-tych w zdecydowanej większości), ale Czechów porównałbym do warszawskiego Ursynowa. Bloki, bloki, bloki, bloki.

                      Proponuję rozważyć także możliwość zamieszkania na tzw. Wieniawie. B.blisko uczelni i dość spokojnie.


                      lutzek

                      PS. Mieszkasz rilian na Czechowie, zgadłem? :)
                      • rilian Re: Z Czechowem nie przesadzałbym 24.03.06, 14:31
                        tak - i dlatego pewnie chwalę bardziej... co do blokowiska - miłą jego cechą
                        jest właśnie położenie na górkach, co daje zmienność krajobrazów, czasem
                        utrudnia chodzenie, wchodzenie... a wiatry faktycznie - jest to wygwizdów
                        zupełny...

                        co do LSMów... nie pokochałem ich nigdy, mimo, że zielone (może aż za bardzo,
                        skoro na parterach ciemno w mieszkaniach i wilgotno?...) i piękne...
                        • Gość: lutzek No właśnie tak myślałem :) IP: *.escom.net.pl 24.03.06, 14:37
                          Że tak wychwalając Czechów musisz być jego mieszkańcem, w myśl przysłowia "każda myszka (pliszka) swoj ogonek chwali" :)

                          Ale tak obiektywnie... Czechów jest mało atrakcyjnym osiedlem, chyba że ktoś lubi właśnie blokowiska. Mnie zawsze od Czechowa odstręczały te wiecznie i wszędzie wiejące wiatry. Mieszkałem tam przez krótki okres czasu i uciekłem stamtąd bez sentymentu, bo poza Dolnym Czechowem (raptem kilka bloków), w każdym innym miejscu wiało jak na "Szpicbergenie" :)

                          pozdrawiam
                          lutzek

                          PS. Na LSM-ie nigdy nie mieszkałem, ale w moim przekonaniu to najbardziej klimatyczne osiedle Lublina. Na drugim miejscu os.Kruczkowskiego (gdzie mieszkałem przez lata - super osiedlowa enklawa), a na trzecim Nałkowskich (głównie z uwagi na geograficzne położenie i bliskość do lasu i Zalewu Zemborzyckiego).
                          • Gość: kmnj Re: No właśnie tak myślałem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 18:59
                            Nałogowskich? Pdoobno też miłe, jeśli chodiz o meliny i napoje chłodzące.
                            • Gość: lutzek Diagnoza IP: *.escom.net.pl 24.03.06, 19:07
                              Napisałeś:

                              >Nałogowskich? Pdoobno też miłe, jeśli chodiz o meliny i napoje chłodzące.

                              Zdecydowanie - w moim przekonaniu - za bardzo lubisz te meliny i owe napoje chłodzące :)

                              lutzek
                          • Gość: efad Re: No właśnie tak myślałem :) IP: *.it-net.pl 24.03.06, 23:53
                            a na trzecim Nałkowskich (głównie z uwagi
                            > na geograficzne położenie i bliskość do lasu i Zalewu Zemborzyckiego).

                            ktos kiedys powiedzial , ze warszawa jest radomiem europy, a mi sie nałkowskich
                            zawsze kojarzyło z "radomiem" lublina, wszedzie daleko i przez wygwizdów
              • azmpbra dzięki za informację 23.03.06, 19:49

                • Gość: mkj Re: dzięki za informację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 22:31
                  Moja koleżanka mieszka przy 1-go Maja i nie narzeka - wręcz przeciwnie,
                  twierdzi, że zecydowanie bardziej bałaby się na którymkolwiek z osiedli.
                  • Gość: lutzek W psychologii to się nazywa... IP: *.escom.net.pl 23.03.06, 23:47
                    ...zmniejszanie dysonansu poznawczego. A przekładając na język potoczny: szukanie usprawiedliwienia dla kiepskiego wyboru.

                    pzdr.
                    lutzek
        • Gość: ratatatam spoko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 10:57
          to w takim razie zapraszam na browarek do Pubu "nr 9" na 1go maja - zaraz za
          rogiem ;]
    • adzi25 Re: czy możecie mi powiedzieć o okolicy ul. fabry 23.03.06, 19:43
      mój narzeczony mieszka 2 przystanki stamtąd-z tego co wiem, okolica bardzo
      nieciekawa..
      • Gość: azmpbra to mam problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 19:59
        .
        • rilian Re: to mam problem 23.03.06, 20:02
          a czy musi być akurat tamta okolica?...
      • alex2222 Re: czy możecie mi powiedzieć o okolicy ul. fabry 23.03.06, 20:12
        2 przystanki to może być Lwowska(29),albo tatary,albo Maki,albo Kośminek...
        • rilian Re: czy możecie mi powiedzieć o okolicy ul. fabry 23.03.06, 20:13
          albo czeska i pawia... ;) - jeszcze lepiej
          • alex2222 Re: czy możecie mi powiedzieć o okolicy ul. fabry 23.03.06, 20:39
            no,no odczep się od Pawiej,mieszkałem na tej ulicy przez 32 lata!
            • gabriel Re: czy możecie mi powiedzieć o okolicy ul. fabry 23.03.06, 22:52
              Okolica od strony 1 maja nie jest najbezpieczniejsza, od strony Fabrycznej już
              lepiej, ale też nie za bardzo, szczególnie w okolicach Parku Ludowego.
              Plusy, blisko Biedronka teraz Champion, i węzęł komunikacyjny dobry dojazd w
              stronę centrum Bronowić Tatarow Czechowa, i Kaliny.
              Hałaśliwie od strony ulicy, bo ruch przez to też niemały, bo rondo blisko, ale
              od strony podwórek bardzo cicho, wiem bo bywałem tam u kumpla.
              Biblioteka blisko :)
              • planitnyk park ludowy to kupa swirow... 29.03.06, 18:21
                z racji zawodowych mialem tam troche zajecia i zawsze sie spotyka dziwnych osobnikow po krzakach.
                • ratatatam Re: park ludowy to kupa swirow... 30.03.06, 11:57
                  uwazaj bo sie narazisz lutzkowi... homofobie
    • Gość: lutzek Jedno z gorszych miejsc Lublina IP: *.escom.net.pl 23.03.06, 23:46
      Słynące od zawsze złą sławą. Park Ludowy, 1-go Maja, Bronowice... wszystkim lubelakom kojarzą się negatywnie. Rzeczywiście powstało tam kilka nowych mieszkań, które jak plomba wciśnięte są pomiędzy starą architekturę, zamieszkałą głównie przez lumpów i pijaczków.

      Zdecydowanie odradzam.

      Polecam natomiast w kolejności:
      1. LSM
      2. os.Kruczkowskiego
      3. os.Nałkowskich
      4. Sławinek

      Pozdrawiam
      lutzek
      • Gość: t Re: Jedno z gorszych miejsc Lublina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 06:44
        a co wy z tym bepieczeństwem, statystyki prowadzicie, czy co? na jakej
        podstawie twierdzicie, że ten rejon jest niebezpieczny?
        • Gość: koko Ja tam miałem zamiar kupić mieszkanie i chyba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 08:17
          zrezygnuję
          • Gość: xx czy mieszkania w tamtej okolicy są mało atrakcyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 10:06
            .
            • Gość: Uważaj Pietraszkiewicz tam mieszkała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 11:41
              Uważaj bo Pietraszkiewicz tam mieszkała zanim zamieszkała w pałacu w Łodzi i
              może to ona chcieć wynająć. Nie radzę!!!!
              • Gość: ba=ba Re: Pietraszkiewicz tam mieszkała IP: *.top.net.pl 24.03.06, 19:15
                Helka mieszkała na Kościelnej ale ona tu wróci (niestety)...
                • Gość: niekoniecznie cham ale ze wsi zorientowany w nieruchomościach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 19:32
                  ktoś sprzedaje mieszkanie na Kościelnej może to ona. Chamy ze wsi - pchły
                  blokowe-wykupują najlepsze miezkania w Lublinie np.na Sławinku itd
        • Gość: lutzek Re: Jedno z gorszych miejsc Lublina IP: *.escom.net.pl 24.03.06, 12:01
          Masz dostęp do prasy? Masz dostęp do netu? To poszukaj sobie. Kurier mniej więcej przed 0,5 rokiem publikował mapkę miejsc szczególnie zagrożonych przestępczością w Lublinie (kradzieże, napady, pobicia, wymuszenia). Najgorzej wypadł bodajże Park Bronowicki i jego okolice, a to przecież nie inna ulica jak Fabryczna, nie lepiej 1-go Maja i dzienica tzw. dworcowa (a więc bliskie sąsiedztwo Fabrycznej). A rodowici mieszkańcy Lublina, na hasło "Bronowice" mają jednoznaczną opinię: menelstwo, pijaństwo i złodziejstwo. I mimo upływu lat nie polepszyło się wiele, bo to dzielnica (w większości) slumsów z lumpenploretariatem.

          Więc o co Ci chodzi?

          lutzek
          • aron2004 Re: Jedno z gorszych miejsc Lublina 24.03.06, 19:13
            Gość portalu: lutzek napisał(a):

            > A rodowici mieszkańcy Lublina, na hasło "Bronowice" mają jednoznaczną o
            > pinię: menelstwo, pijaństwo i złodziejstwo. I mimo upływu lat nie polepszyło
            >si ę wiele, bo to dzielnica (w większości) slumsów z lumpenploretariatem.

            ale przyznaj się hrabio, że czujesz większą wspólnotę duchową z mieszkańcami
            Bronowic niż z chamami ze wsi.
            • Gość: lutzek Re: Jedno z gorszych miejsc Lublina IP: *.escom.net.pl 24.03.06, 20:04
              Nawet z rybikami z mojej łazienki czuję większą wspólnotę niż z burkami spod Parczewa. Content?

              lutzek
          • Gość: karol Re: Jedno z gorszych miejsc Lublina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 23:02
            no to rzeczywiście użyłes argumentu. Kurier autorytetetem.
            • Gość: lutzek Jak chcesz... IP: *.escom.net.pl 24.03.06, 23:22
              ... doświadczyć empirycznie, to wyskakuj z kaleson i naginaj na 1-go Maja. Będziesz mógł się naocznie przekonać, czy prasa kłamie :) Ehh.

              lutzek
      • Gość: ww jeżeli jest to student to napewno z Kruczkowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 17:37
        czy z os. Nałkowskich z dojazdem będzie miał problem , zresztą jest tam
        zdecydowanie droższy wynajm . Dziwne to oprócz meneli nikt tam nie mieszka ?
        • Gość: lutzek Re: jeżeli jest to student to napewno z Kruczkows IP: *.escom.net.pl 24.03.06, 17:55
          To prawda, z os.Kruczkowskiego czy os.Nałkowskich dojazd będzie nieco dłuższy (autobus jedzie w szczycie porannym ok. 20-22 minut - średnio) i rzeczywiście koszt najmu jest wyższy, bo i osiedla warte są tych pieniędzy (cisza, spokój, zieleń). Ja mieszkałem przez 25 lat na os.Kruczkowskiego i być może jest to moje subiektywne mocno wrażenie, ale osiedle to wg mnie ma bardzo niepowtarzalny klimat, bo jest z dala od Centrum, w środku dzielnicy domków jednorodzinnych, a co było zawsze dla mnie dość istotne... to bliskość Zalewu Zemborzyckiego, nad który miałem 10 minut jazdy rowerem.

          Ale dla studenta rzeczywiście lepszy byłby LSM lub Wieniawa, o ile zalezy mu na bliskości Miasteczka Uniwerstyteckiego.

          >Dziwne to oprócz meneli nikt tam nie mieszka ?

          Tam, tzn. gdzie?
          • Gość: ww w tzw. trójkącie bermudzkim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 18:34
            .
            • Gość: mkj Re: w tzw. trójkącie bermudzkim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 19:01
              Mieszka, mieszak, ale na sterotypy nic nie poradzisz...
              • Gość: lutzek Jakie stereotypy? IP: *.escom.net.pl 24.03.06, 19:05
                Przejdź sobie późnym wieczorem lub nocą przez 1-go Maja i sprawdź kto przy tej ulicy pomieszkuje. A najlepiej wybierz się na Bronowicką i Łagiewnicką, gdzie ludzie wciąż chodzą do "wygódek". To taki zapomniany świat, który zatrzymał się w latach 60-tych minionego wieku.

                lutzek

                PS. Rozumiem, że kolega z dzielnicy dworcowej, skoro z taką żarliwością broni :)
                • Gość: mkj Re: Jakie stereotypy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 21:18
                  Wcale nie stamtąd - naprawdę niewielka różnica moim zdaniem późny wieczór na
                  Czechowie i późny wieczór na 1-Maja. Bronowice wygladają źle i opinia o nich zła.
            • Gość: lutzek Re: w tzw. trójkącie bermudzkim IP: *.escom.net.pl 24.03.06, 19:02
              Cóż, pewnie mieszkają, ale nie ma co się oszukiwać: inteligencja tam większości nie stanowi. Raczem lumenploretariat w komunalnych mieszkaniach.

              lutzek
              • Gość: lutzek * proletariat - oczywiście n/txt IP: *.escom.net.pl 24.03.06, 19:06
                • Gość: efad Re: * proletariat - oczywiście n/txt IP: *.it-net.pl 25.03.06, 00:05
                  drogi kolego lutzku- mieszkam na bronowicach nowych i o ile stare nie najlepiej
                  sie powinny kojarzyc, czyli okolice parku bronowickiego ,łeczynska , to nowe nie
                  sa takie najgrosze i w tej kwestii powielasz proste,atawistyczne stereotypy, Na
                  podobnej zasadzie mógłbym powiedziec , że z niczym dobrym nie kojarzy mi sie
                  osiedle kruczkowskiego a tym bardziej osiedle nałkowskich gdzie drób biega
                  pomiedzy blokami a argumenty miejscowej społeczności sa na poziomie sztachety,
                  tak wiec widzisz , ze punkt widzenia zalezy od miejsca z którego sie sp...dala
                  ps. nie wiem jakie to rankingi uczyniły z okolic parku broonowickiego tak
                  złowieszcze miejsce, codziennie o roznych porach dnia i nocy mijam to miejce
                  ulica i tylko raz w moim 30letnim zyciu spotkałem sie tam z aktem przemocy, po
                  prostu nikt rozsadny nie zanurza sie w szambie( nie wchodzi do parku) , w którym
                  wie , ze sie pobrudzi, chyba , ze niedoinformowani turysci albo uczniowie
                  ookolicznych techników poszukujacy przygód
                  • Gość: lutzek To nie zrozumiałem :) IP: *.escom.net.pl 25.03.06, 01:46
                    Popierasz mnie że jest na Bronowicach niebezpiecznie, czy zaprzeczasz temu? Bo w jednym miejscu piszesz o jakichś stereotypach (atawistycznych??? - sięgnij do słownika), a później sam porównujesz te okolice do "szamba". Przeczytaj swój post dwa razy i zastanów się nad jego sensem. No chyba... że negujesz dla zasady. To zrozumiem, tylko uprzedź.

                    lutzek
                    • Gość: killian Re: To nie zrozumiałem :) IP: *.it-net.pl 25.03.06, 10:13
                      O Bronowicach mowa...mam nadzieję, że znawcy mi pomogą...Mieszkam na Stratowej
                      w bloku dopiero co oddanym przez Galę...jakie to osiedle, dzielnieca???
                    • Gość: ja Re: To nie zrozumiałem :) IP: *.it-net.pl 25.03.06, 11:20
                      Na starych Bronowicach są rudery, a w ruderach dawny, nieciekawy element.Na
                      nowych Bronowicach jest dużo lepiej, zwlaszcza w okolicach blokow budowanych po
                      latach 80.
                      A co do bezpieczności - chyba się nie pomylę, jeżeli napiszę, że na spokojnym ,
                      statecznym LSM-ie zabito studenta?
                      Tak więc- nie ma reguły. Łobuzeria ma duże zdolności w przemieszczaniu się.
                      Kiedyś była zasada ( dotyczyła przede wszystkim zlodzieci), że nie kradnie
                      (bije..) się na wlasnych śmieciach. Teraz ta zasada przestała obowiązywać i nie
                      wiemy, gdzie nas draństwo dopadnie.
                      Jedyny sposób- być czujnym i nie pchać się tam, gdzie wiadomo o
                      działalności "elementu".
                  • Gość: lutzek I gwoli uściślenia IP: *.escom.net.pl 25.03.06, 01:48
                    Nie jest to temat o Bronowicach Nowych, bo ulica Fabryczna jest na Bronowicach Starych. To tak na marginesie.

                    pzdr.
                    lutzek
                    • Gość: kuba Re: I gwoli uściślenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.06, 07:18
                      Nie ma miejsc szczególnie niebezpiecznym w Lublinie. To nonsens. Po ryju mozna
                      dostać wszędzie, aczkolwie Lublin jest i tak jednym z najbardziej bezpiecznym
                      miast w Polsce.Obok Świdnika
                      • Gość: mkj Re: I gwoli uściślenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 10:56
                        To fakt: w Lublinie jest niemal dwa razy mniej przestępstw na 100 tys.
                        mieszkańców niż w Gdańsku czy Poznaniu.
                        • aron2004 Re: I gwoli uściślenia 25.03.06, 13:18
                          Gość portalu: mkj napisał(a):

                          > To fakt: w Lublinie jest niemal dwa razy mniej przestępstw na 100 tys.
                          > mieszkańców niż w Gdańsku czy Poznaniu.

                          i podejrzewam że 2 razy więcej niż na wsi.
                          • Gość: mkj Re: I gwoli uściślenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 15:34
                            Zawsze na wsi przestępczosc jest mniejsza. Chybva ze mówimy o jeździe po pijaku:-)
                            • Gość: aron Re: I gwoli uściślenia IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 25.03.06, 23:16
                              Gość portalu: mkj napisał(a):

                              > Zawsze na wsi przestępczosc jest mniejsza.

                              Ciekawe dlaczego?

                              > Chybva ze mówimy o jeździe po pijaku
                              > :-)

                              Na wsi po pijaku to się jeździ głównie po swoim polu albo po polnej drodze.
                      • Gość: efad Re: I gwoli uściślenia IP: *.it-net.pl 25.03.06, 11:07
                        atawistycznych bo głeboko az tak bardzo zakorzenionych w umysłach lublinian ,
                        czy jasniej?:)
                        wyjasniam : zirytowało mnie co nieco , iz w tak bezpretensjonalny spoób piszesz
                        o dzielnicy bronowice, nie starajac sie chociazby rozgraniczyc bronowic starych
                        od nowych, a jezeli juz jestes takim znawcą i odrózniasz obie te dzielnice , bo
                        wiekszosc nie odróznia i pozostaje w mylnej swiadomosci
                        pisanie o tym , ze okolice parku bronowickiego sa niebezpieczne ma taki sam sens
                        jak informowanie ze wchodzenie do niejednej bramy w zasadzie bezpiecznym centrum
                        tez zakonczyc moze sie roznie, po prostu sa takie miejsca, gdzie nie pałeta sie
                        bez potrzeby, co nie oznacza , ze mozna całkiem bezpiecznie zyc sobie w tej
                        okolicy i przez całe zycie nie spotakc sie z zadna nieprzyjemnoscia
                        ja np. wiele złych rzeczy słyszałem o kruczkowskiego , o ktorym tak pochlebnie
                        piszesz a co do osiedla nałkowskich to drogiej pytajacej nie radze- baardzo
                        kiepski dojazd, osiedle paskudne, no i ci autochtoni
                        • gabriel Re: I gwoli uściślenia 25.03.06, 12:55
                          Ja również sprzeciwiam się dyskryminowaniau dzielnicy na której mieszkam.
                          Wielokrotnie wracałem Fabryczną Męczenników majdanka w górę i nic złego mnie nie
                          spotkało.
                          Tak samo jak na osiedlu. A pisanie już o okolicach zakrawa na kpinę. Bo nie
                          wiadomo gdzie te okolice się kończą. Wymieniać dokładnie ulicami.
                          Wracając do Fabrycznej. To proszę mnie nie rozśmieszać. Jest z niej o wiele
                          lepszy dojazd do centrum i na miasteczko uniwersyteckie niż z Czechowa na
                          przykład. Bo tylko cztery przystanki. A do centrum na stare miasto dwa.
                          Także komunikacyjnie jest to bardzo dobre miejsce. Tak samo dobry dojazd na PKP
                          i PKS. W obie strony bardzo niedaleko.
                          • Gość: ef Re: I gwoli uściślenia IP: *.it-net.pl 25.03.06, 13:56
                            dokładnie, ja z krancowej do pray na nadbysrzyca jechałem góra 15 minut i byłem
                            10 minut przed rozpoczeciem, tymczasem z czechowa 13stka z koncertowej wychodzac
                            5 minut wczesniej niz u siebie ,za piec 9 przesiadałem sie pod KFC liczac , ze
                            jak dobrze pojdzie to spóznie sie tylko 5 minut, to samo tyczy się nałkowskich ,
                            1 i 6 jada pod brame chyba , a 40 jezdzi bardzo rzadko, w ogóle bronowice maja
                            jedno z lepszych połaczen z miastem a to dlatego ze wszystko jedzie przez
                            meczennikow majdanka tak wiec jest tam kilka autobusów i 2 trolejbusy jedace w
                            kierunku centrum a czekanie dłuzej niz 5 minut na przystanku przy lotniczej
                            nalezy do rzadkosci
                          • Gość: lutzek A gdzie ktoś przeczy, że.. IP: *.escom.net.pl 25.03.06, 14:55
                            Fabryczna nie jest dobrze skomunikowana z Centrum czy Miasteczkiem Uniwersyteckim? Jest b.dobrze skomunikowana, bo to niemal Centrum. Nikt więc temu nigdzie nie zaprzeczył.

                            A co do menelskiego charakteru Fabrycznej i okolic... "jaki koń jest każdy widzi".

                            A granice "trójkąta bermudzkiego" są bardzo ruchome. Bo przyległości do "trójkąta bermudzkiego" także do spokojnych nie należą. W moim przekonaniu część miasta leżąca pomiędzy: Kunickiego (od Wojennej), Nowego Światu (od Wyścigowej), Krochmalnej (od Wapiennej), Pl.Bychawskim, Dworcem PKP, Zamojską (aż do Bernardyńskiej), 1-go Maja, Fabryczną, Łęczyńską (na całej długości), Bronowicką to... najgorsze obszary Lublina. Wątpliwości może mieć chyba tylko ten, który z racji zamieszkania będzie bronił tego miejsca, albo jest przyjezdny i nie zna charakteru i proweniencji mieszkańców tychże obszarów.

                            Oczywiście wszystko ulega przemianom i menelstwa jest coraz mniej, ale ten obszar raczej do wizytówki miasta nie należy.

                            Zadowolony z wymienienia ulic?

                            lutzek

                            PS. W każdej dzielnicy jest "element", ale ten obszar miasta który wymieniłem, zamieszkuje w większej części "element" niż zwykli, szarzy, spokojni ludzie. Pijaństwo, meliny i burdy na tych ulicach to powszechność.
                            • Gość: efad Re: A gdzie ktoś przeczy, że.. IP: *.it-net.pl 25.03.06, 18:07
                              "Pijaństwo, meliny i burdy na tych ulicach to powszechność."

                              za duzo filmów za mało literatury

                              ps. nie bronie tych oklic i nie uwazam , ze to najlepsze do mieszkania miejsce
                              w miescie, ale jesli chodzi o nowe bloki to całkiem normalnie da sie tam egzystowac
    • azmpbra byłam dzisiaj na Fabrycznej i 1-go Maja 25.03.06, 17:55
      mieszkanie ok . do przystaneku 3 min. , to fakt siniaków jest , ale tacy są
      nieszkodliwi
      • rilian Re: byłam dzisiaj na Fabrycznej i 1-go Maja 25.03.06, 17:57
        rany, bierz to mieszkanie i przestań zawracać głowę. potem najwyżej będziesz nam
        pisała korespondencje, że nie jest aż tak źle, albo przeciwnie - będziesz się
        żaliła, dlaczego nie chciało ci się pozwiedzać innych dzielnic...
        • azmpbra dzięki tej dyskusji wiem jaka to okolica 25.03.06, 18:20
          byłam jeszcze przy rogatce warszawskiej i gwizdneli mi radio z samochodu
          • rilian Re: dzięki tej dyskusji wiem jaka to okolica 25.03.06, 18:20
            jasne, akurat
      • magdalena2lbn Re: byłam dzisiaj na Fabrycznej i 1-go Maja 25.03.06, 18:03
        azmpbra napisała:

        > mieszkanie ok . do przystaneku 3 min. , to fakt siniaków jest , ale tacy są
        > nieszkodliwi


        No to nie sugeruj sie opiniami stałych mieszkanców miasta.
        Jak w kazdym temacie opinii bedzie bez liku,ale decyzja nalezy do ciebie.
        W koncu mieszkanie łatwiej zmienic niz meza ,rodzine,nawet wlasne
        przyzwyczajenia.
        Mowi sie..."jaka to oszczednosc czasu- zakochac sie od pierwszego wejrzenia"

        Zaryzykuj ,polub ten kawalek miasta i niech ci sie mile z lublinem kojarzy .
        • Gość: gosc Re: byłam dzisiaj na Fabrycznej i 1-go Maja IP: *.spray.net.pl 27.03.06, 20:09
          to jest po prostu szok co tu czytam, przez 21 lat mieszkalam na ul.
          bronowickiej, moi rodzice nadal tam mieszkaja. proponuje krotki spacer... zaraz
          za rogiem restauracja lwow, potem jednorodzinne domki, wszedzie czysto,
          odnowionone elewacje,przy czesci kostka brukowa, ogrody, czesc osob prowadzi
          dzialalnosc gospodarcza, kilka sklepow spozywczych,szkola, przedszkole o czym
          wy mowicie, trojkat bermudzki to moze byl tutaj ale 50 lat temu. pewnie ze na
          bocznych uliczakach sa stare kamienice, ale w wiekszosci w srodku odnowione i
          normalnie urzadzane, wychodki na ulicy? gdzie? przeciez tu ludzie maja
          kanalizacje, prad, gaz. park jest bezpieczny, dzieciaki z przedszkola tam sie
          bawia, jest tam plac zabaw
          • gabriel Re: byłam dzisiaj na Fabrycznej i 1-go Maja 27.03.06, 21:40
            Ja dzis doznałem szoku maszerując Biłgorajską, trafiłem na zupełnie nową chatkę
            porządnie ogrodzoną. Aż się zastanowiłem co tam ludzi przyciąga. Chyba tylko
            cena gruntu.
            A restauracja Lwów faktycznie pozytywnie się odznacza. Wcześniej była tam
            niezagospodarowana rudera.
            • Gość: gosc Re: byłam dzisiaj na Fabrycznej i 1-go Maja IP: *.spray.net.pl 27.03.06, 21:49
              trzeba bylo przejsc jeszcze innymi bocznymi od leczynskiej, szok bylby wiekszy.
              tam ludzie mieszkaja od lat, wszyscy sie dobrze znaja. to normalna dzielnica.
              spacerowaliscie kiedys deptakiem nad bystrzyca? polecam latem, jest fajna
              sciazka rowerowa od dworku grafa az po cukrownie a potem juz nad zalew.
              • gabriel Re: byłam dzisiaj na Fabrycznej i 1-go Maja 28.03.06, 16:57
                > trzeba bylo przejsc jeszcze innymi bocznymi od leczynskiej, szok bylby
                wiekszy.
                >
                > tam ludzie mieszkaja od lat, wszyscy sie dobrze znaja. to normalna dzielnica.
                > spacerowaliscie kiedys deptakiem nad bystrzyca? polecam latem, jest fajna
                > sciazka rowerowa od dworku grafa az po cukrownie a potem juz nad zalew.

                Znam Łęczyńską i odnogi, jeśli chodzi o topografię jak własną kieszeń, jeśli
                chodzi zaś o zabudowę jak widać nie. Co do scieżki to dzięki za radę ale jestem
                tam w wakacje co najmniej dwa razy dziennie.
                Nie zmienia to jednak mojego negatywnego nastawienia do tej dzielnicy, jako
                takiej. Za dużo złych rzeczy widziałem w Łęczyjskiej i okolicach.
                • pbd2 Re: byłam dzisiaj na Fabrycznej i 1-go Maja 29.03.06, 19:48
                  Kiedyś - może to była młodzieńcza głupota, miałem lat naście - wybrałem się
                  specjalnie, z ciekawości, na spacer po Łęczyńskiej, przeszedłem ją dwa razy tam
                  i dwa z powrotem, i jakoś nic mi się nie stało, ale w zaglądając boczne uliczki
                  zauważałem takie domy i takich ludzi, że wolałem trzeci raz już nie
                  przechodzić... Strasznie mi sie spodobał za to przystanek autobusowy - chyba
                  ostatni w Lublinie z okrągłą tarczą z dużą literą "A" zamiast rysunku
                  autobusu... To była połowa lat 90 - tych, więc pewnie już go nie ma.
                  A w ogóle to mogłaby być piękna okolica, gdyby tak wyprowadzić meneli,
                  odtworzyć elewacje (na 1 Maja jest sporo zdartych i otynkowanych na gładko),
                  zaprowadzić "wygody", czyli normalny standard XXI wieku, wyczyścić to
                  wszystko... Marzenia!
                  PS. A ze Skibińskiej to zdaje się słynny morderca Kwiek pochodził?
                  • gabriel Re: byłam dzisiaj na Fabrycznej i 1-go Maja 31.03.06, 00:52
                    Łęczyńska i boczne uliczki, się zmienia. Od zewnątrz głównie do środka
                    cywilizuje się. dziś przechodząc widziałem kopanie fundamentów, pod kolejny
                    budynek co to będzie nie wiem, ale cokolwoeik stanie tam nowego tym lepiej. I
                    tak kawałek po kawałku i ta dzielnica miasta może się zmienić, szkoda że tak
                    powoli. Bo w tym samym czasie obserwuje jak rośnie tam nowe pokolenie dresiarzy.
                    • Gość: emma Re: byłam dzisiaj na Fabrycznej i 1-go Maja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 21:02
                      a ja mieszkam obok parku bronowickiego-na chełmskiej-mili sąsiedzi, spokojnie,
                      pewnie mi nie uwierzycie ale zupełnie inaczej odbiera się to miejsce jak się tu
                      mieszka.mieszkałam kiedys na czechowie-zostałam 2 razy napadnięta, kilka razy
                      byłam swiadkiem kradzieży a w sasiedztwie mojego bloku były 3
                      morderstwa....zawsze uwazałam ze bronowice to najgorsze miejsce do mieszkania
                      ale okazało się ze nie jest tak źle.Dzielnica taka jak wszędzie!
                      • qqbek Re: byłam dzisiaj na Fabrycznej i 1-go Maja 03.04.06, 21:24
                        Czechów wyrósł w latach 70tych i kto tam mieszka, to zależy już od sąsiedztwa,
                        ale najczęściej są to dzieci "Gierkowskiego Cudu" i ich potomkowie. Czechów od
                        zawsze był, jest i prawdopodobnie będzie niebezpieczną okolicą. Fakt i tutaj
                        zdarzają się oazy spokoju (domki przy Kosmowskiej, Choiny) ale dookoła dominuje
                        wielka płyta i "blockersi". Sam nigdy nie bałem się Czechowa, bo dorastałem w
                        RDM (Racławicka Dzielnica Mieszkaniowa- dla niezorientowanych to to po
                        nieparzystej stronie al.Racławickich) i Czechów traktowałem zawsze jako dziką,
                        ale jednak sąsiednią dzielnicę. Ale znając dobrze Bronowice i Dziesiątą mniej
                        obawiałbym się tych dzielnic "po nocy" niźli zachwalanego i polecanego
                        "Bliskiego Czechowa".
                        W czasach studenckich nie raz wracałem ulicą Kunickiego, Drogą Męczenników
                        Majadnka, czy też Krańcową w nocy (bo środki na taryfę "upłynniono"), na
                        piechotę... i takich atrakcji, jakie były moim udziałem na Kompozytorów
                        Polskich, Kosmowskiej, czy też Braci Wieniawskich nigdy nie zaznałem.
                        Może to przez przypadek, ale nijak nie jestem w stanie zmienić tego negatywnego
                        obrazu Czechowa, który wykształciłem ładne parę lat temu.

                        A co do LSM (jedna z poprzedniczek pisała, że studenci nie są tu już mile
                        widziani): to widać, zwłaszcza po tym, jak dzieci takich "antystudencko"
                        nastawionych rodziców mordują studentów na schodach pod Hotelem Studenta
                        Zaocznego, wstydziłaby się Pani takich komentarzy, zwłaszcza, że przyjezdni
                        studenci nie dość, że w znacznym stopniu napędzają życie towarzyskie tego miasta
                        (jak mniemam ten aspekt ich działalności tak Pani nie odpowiada) to jeszcze w
                        dużej mierze przyczyniają się do powstawania nowych miejsc pracy (fakt, głównie
                        w sektorze usług... ale od jakichś 15 lat w Lublinie nie ma zbyt rozbudowanego
                        przemysłu) w tym mieście, które bądź - niebądź jest stolicą, najbiedniejszego w
                        całej Unii Europejskiej, regionu.
                        • Gość: ef Re: byłam dzisiaj na Fabrycznej i 1-go Maja IP: *.it-net.pl 03.04.06, 21:32
                          z czechowem to zgadza sie , tez niejednokrotnie wracałem zmiasta fabryczna i
                          mecz majdanka w gore, w nocy o roznych porach i nic złego mnie nie spotkało,
                          pierwsze nocne przejscie na czechowie z osiedla na osiedle (nie mam tam zbyt
                          wielu znajomych wiec i nie bywam ) efekt - złamany nos i wizyta w szpitalu,
                          przypadek ?:)
    • Gość: aa a ja kupiłem tam mieszkanie i jestem pozytywnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 22:27
      rozczarowany
      • Gość: lutzek A co masz napisać? :) IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 09.04.06, 14:29
        W psychologii nazywa się to "zmniejszaniem dysonansu poznawczego" :) A przekładając na język bardziej zrozumiały: szukasz
        pozytywnych cech, które są w stanie przesłonić negatywne dla usprawiedliwienia swego wyboru.

        Przyjemnego mieszkania :)

        lutzek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka