Gość: smalltownboy
IP: 85.219.196.*
12.06.08, 14:18
Artykuł ze Sztafety, nr 24(2159) z 12 czerwca 2008 roku
Odmówił wybrania kart do bankomatu, urzędników podał do prokuratury
Upomni się o świadczenia w Strasburgu
Sprawa wypłaty świadczeń socjalnych i alimentacyjnych przez stalowowolski
magistrat trafi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. -
Urzędnicy bezprawnie zmuszają ludzi do korzystania z karty bankomatowej -
uważa Konrad ze Stalowej Woli. Przegrał sprawę o to w sądzie, ale popiera go
Rzecznik Praw Obywatelskich.
- W urzędzie straszyli ludzi, że jak nie wybiorą kart, to nie dostaną
pieniędzy - mówi Konrad. On nie wybrał karty do bankomatu, a pieniądze i tak
dostaje na konto. Wspólnie z Krystyną poskarżył się też na urzędników do
prokuratury. Pani Krystyna wybrała już kartę, ale chce ją zwrócić. To jest
jednak niemożliwe. Oboje zawiadomili więc organa ścigania, że poprzez
konieczność wybrania karty bankomatowej Mieczysława Pędlowska, naczelnik
wydziału, który zarządza świadczeniami, "zmusza ich do określonych zachowań".
Jak pisaliśmy, 28 lutego prokuratura postanowiła jednak odmówić wszczęcia
śledztwa w tej sprawie.
Sąd: urzędniczka nie zmuszała
- Z treści zawiadomienia złożonego przez Krystynę wynika jednoznacznie, że
Mieczysława Pędlowska nie zmuszała jej do czegokolwiek. Krystyna sama zgłosiła
się do Urzędu Miasta po kartę bankomatową, którą odebrała za pokwitowaniem.
Dopiero po dwukrotnym skorzystaniu z karty stwierdziła, że aktualna forma
wypłaty należnych świadczeń jest dla niej uciążliwa - pisze prokurator w
uzasadnieniu swojego postanowienia. W sprawie pana Konrada, który karty nie
wybrał, także brak znamion czynu zabronionego ze strony urzędniczki.
Postanowienie prokuratora zostało zaskarżone do sądu. Ale sędzia postanowił
utrzymać je w mocy.
- Podnoszone przez skarżącą (Krystynę - dop. red) zarzuty ewidentnie płyną z
faktu jej dezaprobaty dla warunków korzystania z pobranej wcześniej przez nią
karty - uzasadnia sędzia rozpatrujący zaskarżenie. - Analizując całokształt
sprawy, nie ma najmniejszych wątpliwości, iż zachowanie Mieczysławy
Pędlowskiej mieściło się w ramach przysługujących jej uprawnień, jako zgodne z
prawem i obowiązującą procedurą. Karty absolutnie w niczym nie utrudniają
świadczeniobiorcom w korzystaniu ze zgromadzonych tam środków. Rozstrzygnięcie
prokuratora należy uznać za prawidłowe - pisze w uzasadnieniu do postanowienia
sędzia Sądu Rejonowego w Stalowej Woli.
Konrad: to pogwałcenie Konstytucji RP
Konrad nie może się pogodzić z taką decyzją. -Prezydenta Stalowej Woli stać na
balony za 200 tysięcy, na nowy drogi samochód, na trzynastki, premie. To chyba
z tych oszczędności na ludziach pokrzywdzonych przez los? Przecież w kolejkach
na poczcie stoją ludzie bez ręki, kalecy, aby odebrać pieniądze na życie, a
taka Pędlowska ma na konto przelewaną wypłatę. To jawna dyskryminacja.
Pogwałcenie Konstytucji RP - żali się Konrad. I zapowiada, że o powrót do
starego sposobu wypłaty świadczeń będzie dalej walczył, tym razem w
Strasburgu. Szczególnie, że popiera go Rzecznik Praw Obywatelskich, który
wypytał prezydenta Stalowej Woli o zmianę sposobu wypłaty świadczeń.
-Twierdzenia prezydenta Stalowej Woli, sugerujące, że większość beneficjentów
świadczeń rodzinnych dobrowolnie wyraziła zgodę na zamianę sposobu wypłaty
świadczeń, nie odpowiadają do końca prawdzie - pisze do Konrada Recznik Praw
Obywatelskich.
Rzecznik: decyzje mogą być nieważne
Wątpliwości rzecznika budzi także praktyka zamieszczania w decyzjach
ustalających prawo do świadczeń rodzinnych informacji dotyczących sposobu
wypłaty tych świadczeń. -Z przepisów nie wynika, że decyzja ustalająca prawo
do świadczeń rodzinnych powinna zawierać inne elementy niż informacja o
przyznaniu bądź odmowie przyznania świadczenia rodzinnego, rodzaju tego
świadczenia i okresie, na jaki ono przysługuje. Rozstrzyganie o sposobie
wypłaty świadczenia nie ma podstaw prawnych, co powoduje, że decyzja w tym
zakresie jest dotknięta wadą nieważności - uzasadnia rzecznik. W połowie maja
skierował wystąpienie do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, w którym
zwrócił się z prośbą o zbadanie sprawy.
Ze świadczeń w Stalowej Woli korzysta 3000 osób.
(got)