Dodaj do ulubionych

Tragiczne wypadki na krajowej ósemce

18.08.08, 15:08
Krajowa 8, to jedna z najgorszych dróg krajowych w POLSCE.Od
Wrocławia do Kudowy to jakas parodia. GDDKiA nic z nią nie robi.
Wąska, kręta, bez pobocza. Krzyż na krzyżu. A są miejsca, które
można już nawet nazwać małymi cmentarzami (zakręt za Jordanowem Śl.)
Ponastawiali wyłącznie fotoradary z pustą nadzieją, że to zapewni
bezpieczeństwo. Przeciez tą drogą ciągnie cały transport z południa
Europy w kierunku Wrocławia i dalej!
Obserwuj wątek
    • Gość: haft Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.as.kn.pl 18.08.08, 16:26
      Racja, dodam do tego fatalny, nieskończoną ilość razy łatany asfalt + koleiny. W
      ogóle oprócz autostrady A4 (służącej głównie tranzytowi a nie mieszkańcom
      regionu) stan dróg na Dolnym Śląsku, nawet jak na polskie poniżej wszelkiej
      krytyki standardy, jest tragiczny. I żadnych nadziei na poprawę bo nie ma nawet
      żadnych mglistych planów...
    • Gość: Siwizna Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 16:43
      Od dluzszego czas po wszystkich drogach w Polsce, to musze tak jezdzic, jakbym
      sie ukrywal albo przemieszczal sie po jakiejs osiedlowej drozce.
    • Gość: lk1982 Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.08.08, 16:49
      Zawsze, gdy jadę tą drogą mam obawę, czy tym razem dojadę do celu albo wrócę do
      domu. Nie, że mnie wywali z drogi, ale że wjedzie we mnie jakiś pajac, któremu
      za bardzo się spieszy albo który wyprzedza na podwójnej ciągłej i na trzeciego.
      Ostatnio wracałem tą drogą wczoraj w niedzielę, na szczęście było spokojnie,
      nikt nie wariował, a fotoradary... cóż, wg mnie to zdaje egzamin, kierowcy nie
      szarżują już tak, jak kiedyś.
      • dedeer9 Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 18.08.08, 17:11
        Nie raz byłem świadkiem gwałtownego hamowania przed fotoradarem, w
        następstwie czego kolejne auta także przciskają pedał hamulca. Czy
        to poprawia bezpieczeństwo na drodze? Wątpie. Chyba wyłącznie
        bezpieczeństwo ludzi mieszkających we wioskach, w których
        zamieszczone są te fotoradary. Ale w Europie w XXI wieku drogi
        krajowe (z ciężkim transportem) powinny omijać wszelkie wioski i
        mieściny obwodnicami, zaś ruch powinnien się odbywać po
        czterpasmowych drogach. Nie tędy (fotoradarami) droga.
        • Gość: Łoś_bimbacz kto to POwiedział? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 23:03
          >Nie tędy (fotoradarami) droga

          zagadka, kto POwiedział, że stawianie fotoradarów może POpierac
          tylko facet bez prawa jazdy i samochodu?, dla ułatwienia: to
          jeden z naszych najlepszych piłkarzy:)
          • corgan1 Re: kto to POwiedział? Borubar :P 19.08.08, 00:05
            Gość portalu: Łoś_bimbacz napisał(a):

            > zagadka, kto POwiedział, że stawianie fotoradarów może POpierac
            > tylko facet bez prawa jazdy i samochodu?, dla ułatwienia: to
            > jeden z naszych najlepszych piłkarzy:)

            Pewnie Borubar ew. Dodek Majdan :P
      • moboj Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 18.08.08, 17:55
        pracuję kilka km za Kobierzycami już od kilku lat i nie zliczę, ile
        razy widziałam tragiczne wypadki na ósemce. i też się zawsze
        zastanawiałam, czy dojadę do pracy i z niej wrócę - wyprzedzanie na
        łuku, na ciągłej to norma na tej trasie.
        od roku zamieniłam ósemkę na drogi lokalne (smolec - biskupice -
        małuszów...)- nawierzchnia niewiele gorsza, za to dużo spokojniej.
    • Gość: pepe Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.dialog.net.pl 18.08.08, 17:46
      W sobotę i niedziele miałem okazje poruszać się tą drogą na odcinku Wrocław -
      Kłodzko, to co kierowcy wyprawiali na tej drodze jest wielkim skandalem, często
      jeżdzę też z Wrocławia do Poznania i czegoś takiego nie widuję, a tutaj,
      wyprzedzanie na podwójnej ciągłej przy wzniesieniach, wyprzedzanie pasem
      służącym do skrętu w lewo, jazda na czołówkę to częsty widok, ja za taki stan
      rzeczy winię kierowców którzy nie mają za grosz wyobraźni, to nie drogi powodują
      wypadki tylko ludzie, którzy za nic mają innych użytkowników dróg.
      • Gość: na zimno To znak, ze procent idiotow stale rosnie. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.08.08, 18:28
        Myslacy czlowiek nie ma na to wplywu.
        Idioci nie maja wspolnego jezyka z normalnymi ludzmi.
        Nawet nic nie da sie im wytlumaczyc.
        Deadlock.

        • czechofil Re: Trzeba budować drogi, a nie stawiać fotoradary 18.08.08, 19:41
          Niemcy mieli do 1955 roku wybudować z Wrocławia do Wiednia
          autostradę, a my do dzisiaj musimy jeździć po tej koszmarnej drodze.
          Wiocha za wiochą, wszędzie fotoradary, pełno łuków ograniczających
          widoczność oraz spory ruch czynią ją według mnie najbardziej
          niebezpieczną drogą na Dolnym Śląsku. Osobiście z niej staram się
          korzystać jak najrzadziej, ale czasami niestety nie mam wyjścia i
          wtedy najbardziej denerwują mnie niedzielni kierowcy, którzy wlokąc
          się 70 km/h i hamując bez sensu na byle łuku jezdni potwornie
          spowalniają ruch i generują za sobą kawalkady aut. Kierowcy jeżdżący
          szybciej niż pozwala na to prawo nie stanowią tak znaczącego
          zagrożenia, trzeba tylko puścić nogę z gazu kiedy nas wyprzedzają i
          pożegnać ich zwrokiem, kiedy znikają za horyzontem. Niestety wielu
          kierowców w słabych autach próbuje się z nimi ścigać gdy są
          wyprzedzani (co jest wykroczeniem drogowym), co powoduje olbrzymie
          zagrożenie i w konsekwencji czasami kończy się czołowymi zderzeniami
          z autami jadącymi z przeciwnej strony...
          • Gość: luks autostrady i tak nei bedzie.. IP: *.watf.adsl.virgin.net 18.08.08, 20:01
            ..wiec trzeba postawic wiecej fotoradarow, bo glupi narod dalej bedzie sie tam
            zabijal.. nawet szersza droga nie pomoze, bo pojawia sie idioci ktorzy mysla, ze
            jak beda pruc srodkiem, to reszta pozjezdza na pobocza...
            • czechofil Re: autostrady i tak nei bedzie.. 18.08.08, 20:15
              > nawet szersza droga nie pomoze, bo pojawia sie idioci ktorzy
              mysla, z
              > e
              > jak beda pruc srodkiem, to reszta pozjezdza na
              pobocza...

              Jasne, najlepiej na całej długości od Wrocławia do Kłodzka
              ograniczyć prędkośc do 50 km/h, wszędzie poustawiać jakieś chore
              czarne punkty i nagle niby skończą się wypadki. Nie tędy droga
              (nomen omen), jeśli nie można zbudować drogi dwupasmowej to trzeba
              przynajmniej poszerzyć jezdnię o pobocza, wyprofilować ją, wybudować
              obwodnice kilkunastu wioch, a policja zamiast stać w krzakach
              powinna jeździć na całej jej długości nieoznakowanym wozem z wideo i
              łapać możliwie najwięcej drogowych bandytów...
              • Gość: luks Re: autostrady i tak nei bedzie.. IP: *.watf.adsl.virgin.net 18.08.08, 20:56
                czarne punkty nei dzialaja, bo ludzie rozwalaja sie zaraz przed albo za nimi..
                szerokie pobocza, po moich obserwacjach gdy jezdzilem w wakacje po kraju,
                dzialaja na niektorych kierowcow oglupiajaco - sadza, ze jadac srodkiem kazdy
                sie usunie.. wiec tym sposobem pobocze stanie sie "polpasem" (czyt. miejscem
                walki) dla jadacych wolniej, ciezarowek, rowerzystow, pieszych oraz sprzedawcow
                owocow lesnych czy tez uciech cielesnych.. a idioci na srodku jezdni beda i tak
                sie rozwalac, bo beda sie mierzyc, kto ma wieksze cochones i nie ustapi.. na tej
                drodze co jest, trzeba puscic oznakowany radiowoz z fotoradarem i podostawiac
                oznakowane fotoradary w niebezpieczncyh miejscach..
          • Gość: pepe Re: Trzeba budować drogi, a nie stawiać fotoradar IP: *.dialog.net.pl 19.08.08, 00:00
            Rozbrajają mnie tacy ludzie jak Ty, skoro ktoś jedzie 70 km/h to widocznie tak
            ocenia swoje siły i możliwości, lepiej, żeby jechał tak niż miałby równać do
            reszty jadącej 120 km/h. Dlaczego Polacy ograniczenie do 90 km/h traktują jak
            prędkość minimalną poza terenem zabudowanym, jakoś w Austrii nie dziwi widok
            samochodów z silnikami o mocy większej niż 300 koni mechanicznych jadących
            właśnie w granicach 70 km/h poza miastem, mam to szczęście, że nie traktuje
            polskich dróg jak toru wyścigowego, stać mnie na to, żeby pojechać kilka razy w
            roku do Hockenheim, Nurburg czy Imoli i sprawdzić swoje umiejętności na torze co
            zresztą bardzo lubię ale w warunkach do tego przystosowanych.
            Jadąc z Kłodzka bardziej porażali mnie mistrzowie kierownicy, którzy wyprzedzali
            gdzie się da - na łukach, wzniesieniach, czy pasach do skrętu w lewo, samochody
            jadące mniej niż 60 km/h nie są dla mnie takim problemem ja ci pierwsi.
            • czechofil Re: Trzeba budować drogi, a nie stawiać fotoradar 19.08.08, 00:58
              > Rozbrajają mnie tacy ludzie jak Ty, skoro ktoś jedzie 70 km/h to
              widocznie tak
              > ocenia swoje siły i możliwości, lepiej, żeby jechał tak niż miałby
              równać do
              > reszty jadącej 120
              km/h.

              To niech sobie ocenia te siły na swoim podwórku. Droga nie jest
              miejscem do nauki, a krajowa to już
              szczególnie...

              > Dlaczego Polacy ograniczenie do 90 km/h traktują jak
              > prędkość minimalną poza terenem
              zabudowanym,

              Z wielu przyczyn. Jedni chcą zdążyć do pracy, inni wolą spędzić
              czas wolny z bliskimi, a nie w aucie, a pozostali z jeszcze innych
              powodów, np. takich że prędkość 90/h nie jest żadną prędkością na
              drodze krajowej, sprawnym autem można po niej jechać bezpiecznie 120
              km/m....

              > Jadąc z Kłodzka bardziej porażali mnie mistrzowie kierownicy,
              którzy wyprzedzal
              > i
              > gdzie się da - na łukach, wzniesieniach, czy pasach do skrętu w
              lewo

              Typowe polskie myślenie. Zazdrość o lepsze auto, czy jak? Gdzie
              jest napisane, że na łuku drogi bądź na wzniesieniu nie można
              wyprzedzać? A pasy do skrętu w lewo są czasami jedynym miejscem,
              gdzie po 5-kilometrowej jeździe w kolumnie maruderów można takich
              pożal się Boże kierowców
              wyprzedzić...

              > samochody
              > jadące mniej niż 60 km/h nie są dla mnie takim problemem ja ci
              pierwsi.

              Bzdura. Facet, który cię wyprzedzi z dużą prędkością znika ci
              momentalnie z oczu, także kontakt z nim trwa sekundy. Gość zaś,
              który po "krajówce" jedzie 60km/m, przyklejony do kierownicy, co
              chwilę bez sensu przyhamowujący i niewiedzący co się wokół niego
              dzieje stwarza stokroć większe zagrożenie na drodze ponieważ jest
              kompletnie nieprzewidywalny. Osobiście staram się takich delikwentów
              omijać szerokim łukiem, a czasami lekko daję im jeszcze znać
              sygnałem dźwiękowym, że jestem w pobliżu. Oczywiście po to, żeby np.
              taki koleś nagle nie zaczął na mnie podczas wyprzedzania najeżdżać.
              Dokładnie taki przypadek miałem 10 lat temu, facet prawie mnie
              zepchnął do rowu i co ciekawe zdażyło się to właśnie na obwodnicy
              Jordanowa, między skrzyżowaniem na Sobótkę, a wiaduktem...
              • Gość: pepe Re: Trzeba budować drogi, a nie stawiać fotoradar IP: *.dialog.net.pl 19.08.08, 14:21
                Człowieku, to jest droga publiczna, obowiązują na niej zasady, które są po to,
                żeby każdy bezpiecznie dojechał na miejsce, jeśli ktoś uważa że na danym odcinku
                drogi maksymalną prędkość jaką może osiągnąć to 70 km/h to ma do tego pełne
                prawo i nie gadaj o miejscu na naukę, bo to, że ktoś nie jedzie na złamanie
                karku nie oznacza, ze się boi, czy uczy się jeżdzić, sporo osób jedzie rozsądnie
                właśnie po to, żeby spędzić czas z bliskimi a nie w szpitalu - w najlepszym
                przypadku, co mnie to obchodzi, że ktoś spieszy się do pracy i dlatego gna na
                złamanie karku? Ja też szanuję swój czas a bardziej szanuję swoje i innych
                bezpieczeństwo, nie musze zazdrościć komuś dobrego auta, posiadam samochód,
                który ma ponad 500 koni, i stram się je wykorzystywać tam gdzie sa do tego
                warunki a nie na ciasnej, niebiezpiecznej drodze, po to, żeby komuś pokazać, że
                potrafię jeżdzić szybciej, możemy umówić się na torze poznań i spróbować sił w
                szybkiej jeżdzie czy technice jazdy, natomiast nie przemówisz mi, że jazda z
                prędkością 70 km/h na trasie Wrocław - Kudowa jest bardziej niebezpieczna niż
                jazda z predkością ponad 120 km/h, jeśli osoba jadąca 70 km/h powoduje u Ciebie
                negatywne emocje polecam pozostawienie samochodu na rzecz autobusu czy pociągu.

                Daj sobie spokój z pisaniem, jaki to z ciebie nie jest cwaniak, dla mnie jesteś
                nieodpowiedzialnym kierowcą, dziwi mnie najbardziej to, że piszesz o swoich
                drogowych przyzwyczajeniach na forum publicznym, dla mnie twoje wypowiedzi nie
                różnią się zbyt wiele od postów typu " jechałem 250 km/h na obwodnicy, czy trasę
                Opole - Wrocław pokonałem w 30 minut" Mnie tacy ludzie zawsze smieszyli, którzy
                ślepo wierzą w swoje umiejętności, które ogólnie rzecz biorąc są poniżej
                przeciętnej.

                BTW, jeśli uważasz, że wyprzedzanie na pasie służącym do skrętu w lewo, na
                wzniesieniu, na oznaczonych zakrętach jest ok to nie chciałbym cie spotkać na
                drodze, polecam lekturę krd.
                • czechofil Re: Trzeba budować drogi, a nie stawiać fotoradar 19.08.08, 16:28
                  > Człowieku, to jest droga publiczna, obowiązują na niej zasady,
                  które są po to,
                  > żeby każdy bezpiecznie dojechał na miejsce, jeśli ktoś uważa że na
                  danym odcink
                  > u
                  > drogi maksymalną prędkość jaką może osiągnąć to 70 km/h to ma do
                  tego pełne
                  > prawo i nie gadaj o miejscu na naukę, bo to, że ktoś nie jedzie na
                  złamanie
                  > karku nie oznacza, ze się boi, czy uczy się jeżdzić, sporo osób
                  jedzie rozsądni
                  > e

                  Pewnie, że ma prawo jechać 70km/h, ja tego w żadnym poście nie
                  kwestionowałem (kolejny, który nie umie dokładnie czytać). Ale w
                  takim razie czemu taki palant jeden z drugim jadą zderzak w zderzak
                  w kawalkadzie i jak śmiesz podczas wyprzedzania się przed niego
                  wcisnąć to ci od razu mruga światłami drogowymi? Ja rozumiem strach
                  przed jazdą szybszą niż 70km/h, ale jak już jesteśmy tacy poprawni,
                  to moze należałoby zachować odpowiednie odstępy między autami
                  jadącymi w kolumnie, a nie uporczywe trzymać się dupy auta jadącego
                  przed nami...?
                  • Gość: tubylec Re: Trzeba budować drogi, a nie stawiać fotoradar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 17:08
                    Ooooo tak,wszyscy mają jechac w odstepach 50-metrowych,jak przepis
                    kazał,a pan czechofil mykmyk slalomem z jednego pasa na drugi,bo nie
                    ma zamiaru spedzać weekendu w samochodzie buuuuuuaaaahahahaha
                    • Gość: na zimno Tubylcu te 50 metrow to czysta fizyka! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.08.08, 17:42
                      Policz sobie, zanim zaczniesz bredzic, plesc i obnazac swoja
                      glupote, prawdopodbnie wrodzona.

                      Policz sobie, jaki jest czas reakcji, ile m/s pokonujesz jadac 90
                      km/h i jaka jest droga hamowania przy takich tandetnych oponach
                      jak w Twoim pojezdzie na takiej drodze, ktora jedziesz.

                      Jak Ci to ktos policzy(sam nie dasz rady), to moze Ci sie cos we
                      lbie przejasni. A jesli tego nie zrozumiesz, to ktoregos dnia
                      zostaniesz zeskrobany z jakiegos TIRa lub innego pojazdu.

                      • Gość: na zimno Zapomnialem dodac : buhahahahahahahahaha! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.08.08, 17:43
                      • Gość: tubylec Re: Tubylcu te 50 metrow to czysta fizyka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 08:19
                        Do zimnego:
                        Oj ty mój najukochanszy erudyto internetowy,widziałeś gdzieś w
                        Polsce kolumnę osobówek poruszającą sie z prędkością 70 km/h z
                        odstępami minimum 50 m ? Moze co niektórzy kierowcy i mają takie
                        zapędy,tyle że "madrzejsi" w stylu czechofila swoimi roszadami łamią
                        w trymiga cały porządek.
                        • Gość: na zimno Nie, nie widzialem. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.08.08, 09:57
                          To tylko twardy dowod na to, ze idiotow jest u nas wiecej niz tych
                          normalnych. Glupota to tylko, nic nadzwyczajnego.

                          Przelicz tu sobie pare wariantow, moze wreszcie cos slapujesz.
                          Jesli sam nie dasz rady, popros jakiegos madrzejszego kolege.
                          Moze masz takiego.

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=83523475&a=83572226

                          Pa, dziecinko, roztropku rozumkowy domowego chowu.


                          • Gość: na zimno do "tambylca": IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.08.08, 10:06
                            Proponuje Ci te stronke:

                            www.prawko-kwartnik.info
                            Jest bardzo dobrze zrobiona. Jednak, aby to wszystko nieco
                            zrozumiec wymagana jest pewna doza inteligencji.

                            Mam nadzieje, ze nia dysponujesz.
                            Moze wreszcie zapoznasz sie z aktualnym stanem rzeczy.



                        • Gość: na zimno Dla tepakow prawie niezrozumiale IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.08.08, 10:10

                          www.prawko-kwartnik.info/kalku/odstbezp.html
                          Tepak bowiem ma ZAWSZE swoja wlasne wytlumaczenie.
                          Nawet fizyka nie jest dla niego argumentem.

                          Dlatego od czasu do czasu takich tepakow sluzby ratownictwa drogowego
                          musza zeskrobywac z asfaltu, drzewa, lub jakiegos TIRa.
                          O ile sie da zeskrobac.


                    • Gość: na zimno Masz tu, "tambylcu", narzedzie: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.08.08, 18:04

                      www.prawko-kwartnik.info/anima/zatrzyman.html
                      W Twoim ojczystym narzeczu, wiec robie to bez komentarzy.
                  • Gość: pepe Re: Trzeba budować drogi, a nie stawiać fotoradar IP: *.dialog.net.pl 19.08.08, 22:53
                    Potrafię czytać i wbrew niektórym rozumiem to co czytam, skoro ktoś uparcie
                    atakuje osoby jadące 70 km/h to znaczy się, że kwestionuje taki stan rzeczy,
                    jakbyś nie kwestionował nie prowadziłbyś tej rozmowy, teraz znowu przerzuciłeś
                    się na jazdę zderzak w zderzak, ja może ślepy jestem, ale czegoś takiego nie
                    widze, pomiędzy samochodami są normalne odległości tak, że pomiędzy zmieści się
                    samochód, ja przynajmniej z tym problemów nie miałem, ale jak ktoś wyprzedza w
                    miejscach niedozwolonych to i światłami drogowymi się mu mruga. Podczas mojej
                    weekendowej widziałem kierowcę passata, którzy wyprzedzał samochód jadący przede
                    mną z pasa służącego do skrętu w lewo, w pewnym momencie zaczął spychać
                    wyprzedzany samochód z drogi tak, że klakson poszedł w ruch, cała sytuacja
                    sprawiła, że tak ten wyprzedzany jak i ja i reszta kierowców za mną zmuszeni
                    byliśmy zwolnić do ok 60 km/h z prędkości ok 90 km/h.

                    Chwaliłeś się, że masz prawo jazdy od lat 20, pora, zebyś odświeżył swe
                    wiadomości i poczytał krd, tam jest jasno napisane o tym, żeby przed
                    wyprzedzaniem upewnić się czy ma się odpowiednią widoczność i dostateczne
                    miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu, a takie wciskanie jak
                    to ładnie określasz utrudnia ruch choćby temu wyprzedzanemu.
                    Daj już sobie spokój z pisaniem o tym jak kierowcy powinni się zachowywać, bo
                    nie znasz elementarnych zasad ruchu drogowego.
          • tbernard Re: Trzeba budować drogi, a nie stawiać fotoradar 19.08.08, 14:28
            > korzystać jak najrzadziej, ale czasami niestety nie mam wyjścia i
            > wtedy najbardziej denerwują mnie niedzielni kierowcy, którzy wlokąc
            > się 70 km/h i hamując bez sensu na byle łuku jezdni potwornie
            > spowalniają ruch i generują za sobą kawalkady aut. Kierowcy jeżdżący
            > szybciej niż pozwala na to prawo nie stanowią tak znaczącego
            > zagrożenia, trzeba tylko puścić nogę z gazu kiedy nas wyprzedzają i
            > pożegnać ich zwrokiem, kiedy znikają za horyzontem.

            A nie przyszło Ci do głowy, że ci 70 km/h i hamujący na każdym łuku robią to z
            powodu dużego prawdopodobieństwa natknięcia się na tych bezpiecznych i szybkich
            i wyprzedzających po łuku z przeciwka? Po tym co piszesz widać, że nie przyszło.
            Też się kiedyś dziwiłem, dlaczego te łamagi tak hamują skoro łuk łagodny ale po
            kilku sytuacjach już się nie dziwię.

            Kierowcy jeżdżący
            > szybciej niż pozwala na to prawo nie stanowią tak znaczącego
            > zagrożenia ...
            Niestety wielu
            > kierowców w słabych autach próbuje się z nimi ścigać gdy są
            > wyprzedzani (co jest wykroczeniem drogowym),

            Gdy pan pirat zaczyna wyprzedzać na kilkanaście metrów przed tablicą "koniec
            obszaru zabudowanego" to nie widzę powodu aby z 50 łagodnie nie przyspieszać do
            90. To żałosne jak ktoś kto olewa przepisy płacze, że inny też olewa i
            przeszkadza mu. To taka postawa moralna typowa dla bandziora pozbawionego
            honoru: jak napadnie kogoś i się przeliczy i po ryju dostanie, to jęczy i
            policję wzywa i chce do mamusi bo to bezprawne, że mu się taka krzywda stała.
            • czechofil Re: Trzeba budować drogi, a nie stawiać fotoradar 19.08.08, 16:36
              > Gdy pan pirat zaczyna wyprzedzać na kilkanaście metrów przed
              tablicą "koniec
              > obszaru zabudowanego" to nie widzę powodu aby z 50 łagodnie nie
              przyspieszać do
              >
              90.

              Własnie przyznałeś się do łamania prawa. Kiedy "pan pirat" cię
              wyprzedza to masz zasrany obowiązek jechać najwyżej z tą samą
              prędkością, z którą jechałeś w momencie rozpoczęcia manewru
              wyprzedzania. Jeśli przyśpieszasz, jesteś zwykłym przestepcą
              drogowym. Przez takich gnoji jak ty droga wyprzedzania się wydłuża,
              co stwarza na drodze poważne niebezpieczeństwo. Jest to typowo
              polskie, chamskie zachowanie palantów, którzy zazdroszczą innym
              lepszych aut...
              • Gość: na zimno Co do cytatu: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.08.08, 17:33
                "Jest to typowo polskie, chamskie zachowanie palantów, którzy
                zazdroszczą innym lepszych aut..."

                Wyobraz sobie, ze kiedys jechalem do Pragi z Wroclawia i jechalem
                sobie calkiem przepisowo z niewielkim "overheadem" predkosci na DK8.
                Jechalem autkiem, ktore ogolnie rzecz biorac "budzi zawisc".
                Niewazne jakim, ale jednak.

                Jechalem wiec cos pomiedzy 90-100, spokojniutko, rowniutko i bez
                nerwow, sluchalem sobie muzyki. Normalnie przy ogolnie znanych
                ograniczeniach, w zasadzie wszyscy na tym kierunku powinni jechac w
                kolumnie z zachowaniem prawidlowych odstepow czyli jakies min. 40-50
                metrow. Czyli tak jak ja. Gdy mnie ktos "lykal"(wyprzedzal), ja
                nie przyspieszalem, calkiem kulturalnie (nietypowo "polskie").

                Wyprzedzaly mnie jakies ludziska nawet w cinquecento, w zostawiona
                przeze mnie luke z przodu ciagle wp....y sie jakies palanty
                zmuszajac mnie do hamowania i ponownego odbudowywania tej
                bezpiecznej luki. Nikt oczywiscie nie przestrzegal prawidlowego
                odstepu oprocz mnie.

                Niestety byla to praca Syzyfa, luka funkcjonowala ciagle jako
                przechowalnia dla idiotow, ktorzy nie mieli sie gdzie schowac,
                gdyz w ostatniej chwili jednak z niej korzystali. Po pewnym czasie
                przestalem tych idiotow nawet liczyc.

                Mozna powiedziec, ze ci idioci mieli szczescie, ze ja im te luke
                odbudowywalem. Niektorzy stukali sie w czolo! Chcieli mi widocznie
                wyjasnic, ze gdyby oni jechali takim autkiem jak moje, to hohhohoho!

                Popatrz, a ja jestem tylko "folksdojczem", ktory w niewielkim
                stopniu tu i owdzie o pare kilometrow "naruszyl" przepisowa 90-ke.

                Za to nasze "pospolstwo" dalo pokaz wszystkich mozliwych odchylen.
                Lamanie prawa ma wiec pare odcieni.

                • czechofil Re: Co do cytatu: 19.08.08, 18:04
                  > Popatrz, a ja jestem tylko "folksdojczem", ktory w niewielkim
                  > stopniu tu i owdzie o pare kilometrow "naruszyl" przepisowa 90-ke.

                  Daj już spokój z tym "folksdojczem". Głupio wyszło, nie powinienem
                  cię tak nazwać i jest mi wstyd z tego powodu. Szczerze mówiąc nie
                  wiem, co mnie wtedy naszło...
                  • Gość: na zimno Nie obrazam sie, poniewaz od poczatku wiedzialem, IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.08.08, 18:10
                    ze chodzi glownie o pewien rodzaj slownego fechtunku.

                    Moje posty traktowalem zawsze glownie jako cwiczenie erystyczne.
                    Niemniej jednak doceniam taka wypowiedz, poniewaz nie kazdego
                    stac na cos takiego. Dzisiaj mnie to zaskoczylo.
              • tbernard Re: Trzeba budować drogi, a nie stawiać fotoradar 20.08.08, 09:00
                > drogowym. Przez takich gnoji jak ty droga wyprzedzania się wydłuża,
                > co stwarza na drodze poważne niebezpieczeństwo. Jest to typowo
                > polskie, chamskie zachowanie palantów, którzy zazdroszczą innym
                > lepszych aut..

                Gnojem śmierdzącym jesteś sam ty jełopie zasrany. Właśnie typowe tłumaczenie
                jełopa ze swojego chamskiego zachowania to: wszyscy którzy mnie za chama uważają
                to muszą mi auta zazdrościć.

                Manewr wyprzedzania można wykonać zgodnie z przepisami tylko gdy nie przeszkadza
                się innych użytkownikom. Chyba oczywiste jest (dla kogoś kto ma odrobinę
                rozumu), że wyjeżdżając z obszaru zabudowanego (gdzie obowiązuje ograniczenie 50
                km/h) w obszar niezabudowany (gdzie obowiązuje ograniczenie 90 km/h) kierowca ma
                prawo i na ogół podwyższa prędkość i ktoś kto w tym momencie rozpoczyna manewr
                wyprzedzania po prostu mu w tym przeszkadza tym samym robi to nieprzepisowo. Z
                tego co piszesz, można mniemać, że takie burackie zachowanie nie jest ci obce.
                No i dochodzimy do sytuacji: burak łamie pierwszy prawo, po czym domaga się aby
                inni tego prawa przestrzegali. Czyli taki typowy bandziorek bez honoru: lubi
                napadać i jak przypadkowo po gębie dostanie, bo się przeliczy, to płacze i na
                prawo się powołuje.
                Mentalnie jesteś na poziomie przedszkolaka i pozostają ci tylko argumenty: ja
                mam lepsze auto i wszyscy mi muszą zazdrościć a kto nie chce mi zazdrościć, to
                mi wielką przykrość wyrządza i musi być chamem.
                • czechofil Re: Trzeba budować drogi, a nie stawiać fotoradar 20.08.08, 09:21
                  Manewr wyprzedzania można wykonać zgodnie z przepisami tylko gdy
                  nie przeszkadz
                  > a
                  > się innych użytkownikom. Chyba oczywiste jest (dla kogoś kto ma
                  odrobinę
                  > rozumu), że wyjeżdżając z obszaru zabudowanego (gdzie obowiązuje
                  ograniczenie 5
                  > 0
                  > km/h) w obszar niezabudowany (gdzie obowiązuje ograniczenie 90
                  km/h) kierowca m
                  > a
                  > prawo i na ogół podwyższa prędkość i ktoś kto w tym momencie
                  rozpoczyna manewr
                  > wyprzedzania po prostu mu w tym przeszkadza tym samym robi to
                  nieprzepisowo.

                  Typowe myślenie zakompleksionego wsiura. Zapamiętaj sobie po wsze
                  czasy chłopie, że prawo (PoRD) jest może niezbyt dobrze napisane,
                  ale mimo wszystko obowiązuje. Jeśli zmuszasz mnie do jechania przez
                  byle wioskę 50km/h, to sam też czasami zastosuj się do przepisów.
                  Tak więc nie wolno ci przyspieszać kiedy ktoś cię wyprzedza i nie
                  dyskutuj ze mną na ten temat. I powtórzę jeszcze raz - jeśli
                  faktycznie wykonujesz taki manewr, do którego się przyznajesz to
                  jesteś palantem pierwszego sortu i stanowisz poważne zagrożenie w
                  ruchu drogowym. Przeczytaj ten post i pomyśl trochę o tym, chociaż
                  wątpię, czy ten stan umysłu (myślenie) jest ci choć trochę znany...
                  • tbernard Re: Trzeba budować drogi, a nie stawiać fotoradar 20.08.08, 09:42
                    Aha, czyli jednak jesteś mentalnie bandziorkiem płaczkiem.

                    > Typowe myślenie zakompleksionego wsiura.
                    To typowe argumenty zakompleksionego buraka lecz w swoim mniemaniu nie wiadomo
                    jak wspaniałego któremu należy zazdrościć.
                    • czechofil Re: Trzeba budować drogi, a nie stawiać fotoradar 20.08.08, 09:47
                      A już myślałem, że podyskutujemy merytorycznie...
                      • tbernard Re: Trzeba budować drogi, a nie stawiać fotoradar 20.08.08, 09:54
                        Nie mam nic przeciwko temu.
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=83523475&a=83595235
    • Gość: marek Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.08.08, 20:45
      stan drogi nie jest wytłumaczeniem dla wszelkiej maści debili którzy
      tym tłumaczą swoje barbarzyństwo drogowe. Często jeżdzę tą drogą i
      obserwuje tych prostaków. Np. w sobotę wyjeżdzam z Jordanowa na 8 i
      obserwuję w lusterku szybko zblizający sie samochód. Po chwile debil
      w srebrnym mercedesie DKL ... wali do mnie światłami że śmiałem
      wyjechać na drogę którą on jechał przynajmniej 160/h.
      Policja powinna takich debili na miejscu rozstrzeliwać. Odstrzał
      sanitarny wpłynął by najlepiej na potencjalnych morderców.
      • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 18.08.08, 21:43
        > Np. w sobotę wyjeżdzam z Jordanowa na 8 i
        > obserwuję w lusterku szybko zblizający sie samochód. Po chwile
        debil
        > w srebrnym mercedesie DKL ... wali do mnie światłami że śmiałem
        > wyjechać na drogę którą on jechał przynajmniej
        160/h.

        A ty co, radar masz w oczach? A nawet jeśli jechał za szybko, to i
        tak nie masz prawa mu wymuszać pierwszeństwa. Niestety kierowcy z
        małych miasteczek i wsi położonych przy drogach krajowych mają to do
        siebie, że nagminnie wymuszają pierwszeństwo na autach
        przejeźdżających przez ich rodzinne miejscowości. Jeden taki z
        drugim zapomina, że nie jedzie traktorem, tylko autem osobowym, a
        droga to nie pole, które jeszcze przed godziną orał...
        • Gość: marek Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.08.08, 23:39
          Tak się składa matole, że jak wyjeżdzałem to ten samochód był bardzo
          daleko, a po to stawia się ograniczenia prędkości żeby można było
          bezpiecznie włączać się do ruchu a nie wysyłać zwiad kilometr
          wcześniej czy przypadkiem jakiś debil nie śpieszy się do kina.
          To że ten debil jechał bardzo szybko potwierdził mi kolega który
          jechał chwile po mnie i widział z jaką prędkością mijał go na
          skrzyżowaniu.
          Masz jeszcze coś do powiedzenia baranie?
          • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 19.08.08, 00:31
            > Masz jeszcze coś do powiedzenia
            baranie?

            Coś ci się pomyliło kmiotku, nie jesteś w swojej oborze wśród
            owieczek tylko na forum GW i dyskutujesz z ludźmi. Widzę, że ty
            chyba na co dzień nawet traktorem nie jeździsz, lecz wozem
            drabiniastym. Tacy jak ty powodują najwięcej wypadków, bo nie umieją
            ocenić odległości do zbliżającego się auta i wymuszając
            pierwszeństwo doprowadzają często do tragedii. Jak nie umiesz
            włączać się do ruchu to poruszaj się tylko po tym swoim Jordanowie,
            a na drogę nr 8 lepiej nie wyjeżdżaj, bo ktoś kiedyś przez ciebie
            zginie...
            • Gość: crow Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.poly.edu 19.08.08, 00:54
              Ty to masz nieźle nasrane w głowie. Nie byłeś, nie widziałeś ale wiesz najlepiej. Wynika z tego że na codzień musisz być niezłym drogowym burakiem. Co? natura nie obrodziła i sobie rekompensujesz? Codziennie na drogach ginie bardzo dużo ludzi przez takich buraków jak ty, bedzie chyba sprawiedliwe jak kolejną osobą będzie ktoś naprawdę ci bliski. Może wtedy coś do twego pustego łba dotrze i przestaniesz zagrażać innym.
              • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 19.08.08, 01:03
                > Codziennie na drogach ginie bardzo duż
                > o ludzi przez takich buraków jak ty, bedzie chyba sprawiedliwe jak
                kolejną osob
                > ą będzie ktoś naprawdę ci
                bliski.

                Kolejny "rolnik" się znalazł (hodowca buraków?). Chłopie! 20 lat
                jeżdżę autem, przejechałem całą Europę wzdłuż oraz wszerz i jednej
                stłuczki nie miałem. A od moich bliskich się odpie..i zajmij się
                lepiej swoją starą w łóżku zamiast pisać bzury na kompie...
                • Gość: assur Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 11:44
                  TY SIĘ LEPIEJ ZAJMIJ SWOJĄ STARĄ BO SIĘ NIĄ WSZYSCY INNI W ŁÓŻKU
                  ZAJMUJĄ. EUROPE WZDŁUŻ I WSZERZ TO TY DZIADEK PRZEJECHAŁEŚ PALCEM PO
                  MAPIE.
                • kukoc Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 19.08.08, 14:29
                  Jestem w szoku, że osoba, która tak lekceważąco podchodzi do jazdy samochodem
                  jak ty nie miała stłuczki, napoisz może ile niebezpiecznych sytuacji
                  sprowokowałeś na drodze, znam pewną damę, która też nigdy nie miała stłuczki, za
                  to kilka samochodów przez nią się potrzaskało.

                  Jakbyś faktycznie przejechał Europę wzdłuż oraz wszerz, miałbyś inne zdanie o
                  tym jak się jeżdzi samochodem. Wielu polaków ( i nie tylko) m. in. w Austrii
                  jeżdzi przepisowo a w Polsce dostają małpiego rozumu, to chyba zależy od
                  nieuchronności kary za najdrobniejsze wykroczenia drogowe.
                  • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 19.08.08, 16:47
                    > Jestem w szoku, że osoba, która tak lekceważąco podchodzi do jazdy
                    samochodem
                    > jak ty nie miała stłuczki, napoisz może ile niebezpiecznych
                    sytuacji
                    > sprowokowałeś na
                    drodze,

                    Żadnej, ponieważ ja się dostosowuję do każdych warunków, jakie
                    zastanę na drodze i staram się przewidywać sytuację na drodze. A
                    poza tym stosunkowo mało jeżdżę autem, jestem zdeklarowanym
                    rowerzystą...

                    > Jakbyś faktycznie przejechał Europę wzdłuż oraz wszerz, miałbyś
                    inne zdanie o
                    > tym jak się jeżdzi samochodem. Wielu polaków ( i nie tylko) m. in.
                    w Austrii
                    > jeżdzi przepisowo a w Polsce dostają małpiego rozumu, to chyba
                    zależy od
                    > nieuchronności kary za najdrobniejsze wykroczenia
                    drogowe.

                    W Austrii, Niemczech i Czechach (najczęściej odwiedzane przeze mnie
                    kraje) jeżdżę jak najbardziej poprawnie. U nas niestety nie jest to
                    możliwe, bo przepisy nie są dostosowane do rzeczywistości. Ktoś już
                    napisał, że gdyby do Warszawy jechać w/g przepisów to podróż
                    wydłużyłaby się dwukrotnie. Co do nieuchronności kary zgadzam się w
                    100%. U nas policja działa jak działa, wszyscy to widzimy...
                    • Gość: tubylec Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 17:17
                      > W Austrii, Niemczech i Czechach (najczęściej odwiedzane przeze
                      mnie
                      > kraje) jeżdżę jak najbardziej poprawnie. U nas niestety nie jest
                      to
                      > możliwe, bo przepisy nie są dostosowane do rzeczywistości. Ktoś
                      już
                      > napisał, że gdyby do Warszawy jechać w/g przepisów to podróż
                      > wydłużyłaby się dwukrotnie. Co do nieuchronności kary zgadzam się
                      w
                      > 100%. U nas policja działa jak działa, wszyscy to widzimy...
                      Tam jak jest napisane na słupie 30km/h,to bierzesz uszy po sobie
                      i juz taki hojrak nie jesteś,bo doskonale wiesz że masz że miałbyś
                      zapewnione trzepanie swojego portfela.
                      • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 19.08.08, 17:54
                        > Tam jak jest napisane na słupie 30km/h,to bierzesz uszy po sobie
                        > i juz taki hojrak nie jesteś,bo doskonale wiesz że masz że miałbyś
                        > zapewnione trzepanie swojego portfela.

                        Oczywiście, że tak. Ale tam 30 km/h występuje tylko w takich
                        miejscach, gdzie jest to naprawdę uzasadnione. A u nas zamiast
                        wyprofilować zakręt, przebudować skrzyżowanie, poszerzyć drogę i
                        wybudować lewo bądź prawoskręty (w zależności od potrzeby) to stawia
                        się znak ograniczenia prędkości i niby ma być po kłopocie. Nie tędy
                        droga...
                        • Gość: tubylec Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 08:29
                          Tam wyprofilowano zakręt,przebudowano skrzyzowanie,poszerzono
                          drogę itd,i stoi jak byk 30 km/h.Zastosujesz się,czy będziesz
                          dyskutował z miejscowym policjantem na temat temat zasadności jego
                          zastosowania ?
                    • kukoc Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 14:37
                      Nie rozśmieszaj mnie i osób, które czytają twoje teksty i miały okazję jeżdzić
                      po drogach Niemiec, Austrii, Szwajcarii czy Skandynawii tam jak jest znak przed
                      zakrętem 70 km/h czy przed przejściem 30 km/h to każdy tak jedzie i nie zwraca
                      uwagi na to czy znak stoi słusznie czy nie, tam po prostu kierowcy przestrzegają
                      przepisy a nie szukają wymówek typu śpieszę się do pracy dlatego zamiast 70 km/h
                      będę jechał 90-tką.
                      Często jeżdzę do Włoch, właśnie przez Niemcy, Austrię i każdy kierowca
                      przejeżdzający przez Austrię rygorystycznie trzyma się przepisów, nie dziwi
                      nikogo Ferrari Enzo, które jedzie 90-tką bo tak nakazują przepisy i nikt nie
                      zwraca uwagi, że w Austrii 100 km pokonuje się w np w 1,5 godz a we Włoszech czy
                      Niemczech np 50 minut, takie tłumaczenie, że jazda z Warszawy do Wrocławia
                      zgodnie z przepisami wzrosłaby dwukrotnie mnie nie przekonuje, jakoś w Austrii
                      tak jest i nikt nie narzeka.

                      Kierowcy łamią przepisy a jak zostana złapani targują się z policją o mniejszy
                      mandat, skoro ktoś decyduje się na łamanie zasad bezpieczeństwa powinien z
                      pokorą przyjmować karę, tak jak to ma miejsce w Niemczech czy Austrii.

                      BTW
                      Z prawem jazdy też mnie rozbawiłeś, masz je od 20 lat ale jezdzisz rowerem a
                      wypowiadasz się na temat prowadzenia samochodów jakbyś każdego dnia jezdził
                      samochodem w trasie.
                      • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 15:35
                        > Nie rozśmieszaj mnie i osób, które czytają twoje teksty i miały
                        okazję jeżdzić
                        > po drogach Niemiec, Austrii, Szwajcarii czy Skandynawii tam jak
                        jest znak przed
                        > zakrętem 70 km/h czy przed przejściem 30 km/h to każdy tak jedzie
                        i nie zwraca
                        > uwagi na to czy znak stoi słusznie czy nie, tam po prostu kierowcy
                        przestrzegaj
                        > ą
                        > przepisy a nie szukają wymówek typu śpieszę się do pracy dlatego
                        zamiast 70 km/
                        > h
                        > będę jechał 90-
                        tką.

                        Tylko, że krajach, które wymieniłeś jest dużo więcej kilometrów
                        autostrad, a i pozostałe drogi są w doskonałym stanie. U nas zaś
                        droga, którą Niemcy już dawno planowali uczynić autostradą jest
                        drogą śmierci, ponieważ panuje na niej tak duży ruch, że liczba
                        wypadków musi być większa choćby ze względu na rachunek
                        prawdopodobieństwa. A jak jeszcze wyjedzie na nią wataha
                        niedzielnych kierowców to mamy potem to co mamy, czyli wszechobecne
                        czarne
                        punkty...

                        > Z prawem jazdy też mnie rozbawiłeś, masz je od 20 lat ale
                        jezdzisz rowerem a
                        > wypowiadasz się na temat prowadzenia samochodów jakbyś każdego
                        dnia jezdził
                        > samochodem w
                        trasie

                        Jeśli odniosłeś takie wrażenie to twój problem. Ja nigdzie nie
                        napisałem, że codziennie jeżdżę po drogach krajowych...
                        • kukoc Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 17:34
                          Co z tego, że Niemcy czy Austriacy mają więcej autostrad, skoro np Austriacy
                          jeżdzą na nich wolniej niż polscy kierowcy na naszych drogach krajowych, trochę
                          się gubisz w tym co chcesz udowodnić/przekazać.

                          Na krajowej 8 problemem nie jest ruch tylko brawura, na wielu drogach
                          europejskich jest olbrzymi ruch a mimo tego są to drogi bezpieczne, przywołując
                          przykład Austrii czy Niemiec bezpieczeństwo zależy od szacunku do przepisów, tam
                          się rozumie, że ograniczenia są dla bezpieczeństwa a w Polsce ograniczenia uważa
                          się jako utrudnienie dla kierowcy, na szczęście coraz więcej rodaków jeżdzi za
                          granicę swoimi samochodami i uczy się ogłady drogowej .

                          BTW
                          Racja nigdzie nie napisałeś, że jeżdzisz po drogach krajowych,tylko tyle piszesz
                          na temat tego jak inni się zachowują lub jak powinni że wręcz mam wrażenie, że
                          urodziłes się za kółkiem, lub co najmniej każdego dnia dojezdzasz do pracy
                          kilkadziesiąt kilometrów, ja np nie tłumacze pilotowi jak powinien lecieć
                          samolotem pomimo tego, że mam licencję pilota, tylko rzadko kiedy mam okazję
                          pilotować.
                          • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 17:55
                            > Co z tego, że Niemcy czy Austriacy mają więcej autostrad, skoro np
                            Austriacy
                            > jeżdzą na nich wolniej niż polscy kierowcy na naszych drogach
                            krajowych, trochę
                            > się gubisz w tym co chcesz
                            udowodnić/przekazać.

                            Ależ ja tego nie kwestionuję. Tylko nie rozumiem, co ma piernik do
                            wiatraka...?

                            > tyle piszes
                            > z
                            > na temat tego jak inni się zachowują lub jak powinni że wręcz mam
                            wrażenie, że
                            > urodziłes się za kółkiem, lub co najmniej każdego dnia dojezdzasz
                            do pracy
                            > kilkadziesiąt
                            kilometrów,

                            Ja nikogo nie pouczam, tylko stwierdzam fakty. A żeby wiedzieć
                            cokolwiek o polskich drogach krajowych nie trzeba po nich jeździć
                            codziennie. Tak mi się przynajmniej wydaje...
                            • kukoc Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 18:17
                              Po pierwsze zwróc uwagę na całość dyskusji wtedy zrozumiesz co ma piernik do
                              wiatraka, na argument, ze w Austrii jezdzi się zgodnie z przepisami podajesz
                              argument, że oni mają więcej autostrad, to ja przywołuje argument, że mimo tego,
                              że posiadają autostrady i lepsze drogi jeżdzą na nich wolniej niż u nas jeżdzi
                              się na drogach jednopasmowych, prowadzi to do prostego wniosku, że Polacy jeżdzą
                              brawurowo bez szacunku do przepisów.

                              Brawura to jest przyczyna wypadków, a nie to, że ktoś jedzie 70-tka, na co tak
                              strasznie się oburzałeś i próbowałeś przekonać, że tacy ludzie powodują
                              zagrożenie, a nie ci, którzy jadą na złamanie karku, jak się póżniej okazało
                              jeżdzisz, ale co najwyżej rowerem.

                              Najlepszy jest tekst " tak mi się przynajmniej wydaje..." wiele opinii w polskim
                              internecie pisanych z początku niemal z powagą rzeczoznawcy w danej dziedzinie
                              po kilku wymianach zdań okazuje się, że ktoś ma jakieś zdanie nie z
                              doświadczenia tylko właśnie z takiego "mi się wydawania", co często nijak ma się
                              do rzeczywistości, jak już pisałem, posiadam licencję pilota, ale nie odważyłbym
                              się na prowadzenie dyskusji na temat pilotażu w taki sposób jak ty to robisz na
                              temat prowadzenia samochodu, bo tak mi się przynajmniej wydaje.
                              • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 18:29
                                > Najlepszy jest tekst " tak mi się przynajmniej
                                wydaje..."

                                To był sarkazm z mojej strony, ale widzę że go nie
                                wyczułeś...

                                > Brawura to jest przyczyna wypadków, a nie to, że ktoś jedzie 70-
                                tka, na co tak
                                > strasznie się oburzałeś i próbowałeś przekonać, że tacy ludzie
                                powodują
                                > zagrożenie, a nie ci, którzy jadą na złamanie
                                karku,

                                Ani razu nie kwestionowałem, że brawura jest przyczyną wypadków.
                                Pisałem tylko o tym, że bardziej denerwują mnie niedoświadczeni
                                kierowcy niż goście, którzy przemkną koło mnie i tyle ich widzę. Czy
                                to jest
                                zabronione?

                                > jak się póżniej okazało
                                > jeżdzisz, ale co najwyżej
                                rowerem.

                                Po Wrocławiu jeżdżę przeważnie rowerem, ale po drodze nr 8 zawsze
                                autem (rowerem ostatni raz jechałem tą drogą 16 lat temu). Tak
                                więc "wydaje mi się", że mam wyrobione zdanie o warunkach panujących
                                na tej
                                arterii...

                                posiadam licencję pilota, ale nie odważyłby
                                > m
                                > się na prowadzenie dyskusji na temat pilotażu w taki sposób jak ty
                                to robisz na
                                > temat prowadzenia samochodu, bo tak mi się przynajmniej wydaje.

                                Ja nie mam licencji pilota, ale mam prawo jazdy i od dwudziestu lat
                                jeżdżę autem. I z drogi nr 8 w kierunku Kłodzka korzystałem tak
                                wiele razy, że "wydaje mi się", że mogę się o niej wypowiadać...
                                • kukoc Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 20:34
                                  Właśnie wszystko się tobie wydaje - i nie zasłaniaj się sarkazmem.

                                  Poczytaj swoje pierwsze posty, które pisałeś w tym wątku i poczytaj te, które
                                  piszesz teraz, zmieniasz ogląd na sprawę a to z czego trudno wybrnąć przerabiasz
                                  na sarkazm. Dziwne, że po tylu postach pisanych bez najmniejszego nawet sarkazmu
                                  taki sarkastyczny się zrobiłeś teraz.

                                  Możesz mieć prawo jazdy i od 50 lat, ale takimi opiniami jakie serwowałeś na
                                  forum pokazałeś, że najlepiej by było, gdyby prawo jazdy dawano terminowo i po
                                  ponownym egzaminie przedłużano jego ważność.
                                  • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 20:47
                                    > Możesz mieć prawo jazdy i od 50 lat, ale takimi opiniami jakie
                                    serwowałeś na
                                    > forum pokazałeś, że najlepiej by było, gdyby prawo jazdy dawano
                                    terminowo i po
                                    > ponownym egzaminie przedłużano jego
                                    ważność.

                                    Ból polega na tym, że ty i wielu tobie podobnych traktujecie to
                                    forum jako jakąś poprawnie politycznie formułę. A ja mam to gdzieś i
                                    piszę to, na co mam aktualnie ochotę. I nie będzie to na pewno nigdy
                                    bicie piany o piratach drogowych, bo ten temat ciągle tu wraca i nic
                                    z niego nie wynika, szaleńców za kółkiem od tego nie ubywa. Równie
                                    śmieszne i żałosne są z twojej strony jakieś jałowe opinie o moim
                                    prawie jazdy. Nie znasz mnie, nie wiesz jak jeżdżę, a wydajesz
                                    wyroki jak Pytia. Odrobinę luzu, internet to zabawa, tu nikt nikogo
                                    nie zabija...
                                    • kukoc Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 21:58
                                      Wiesz mnie średnio obchodzi co robisz za kółkiem - do momentu gdy nie bedziesz
                                      zagrożeniem dla mnie. Skoro wypowiadasz jakąś opinię na forum publicznym musisz
                                      liczyć się z odpowiedzią, zwłaszcza gdy ktoś pisze tak niedorzeczne teksty jak
                                      to zaprezentowałeś. Na pewno pisanie o piratach drogowych jak i o osobach
                                      jeżdzących pod wpływem alkoholu nie jest biciem piany.

                                      Moje opinie o twoim prawie jazdy i o tym jak jeżdzisz biorą się z tego co
                                      piszesz na forum, wątpię, żeby spokojny, zrównoważony kierowca pisał w taki
                                      sposób jak ty.
                                      Internet to także zabawa, piszesz o poważnych rzeczach w nieopdowiedzialny
                                      sposób i domagasz się odrobiny luzu, wejdz sobie na forum rozrywkowe i się tam
                                      wyluzuj, a nie w temacie, który dotyczy bezpieczeństwa na drogach.

                                      • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 22:11
                                        Bredzisz okrutnie człowieku, czytać się tego nie da. Proszę o
                                        zacytowanie jakiejkolwiek mojej wypowiedzi, która świadczyłaby o
                                        moim niezrównoważeniu za kierownicą. Trudno się dyskutuje z ludźmi,
                                        którzy ordynarnie łżą...
                                        • kukoc Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 22:32
                                          "Osobiście z niej staram się
                                          korzystać jak najrzadziej, ale czasami niestety nie mam wyjścia i
                                          wtedy najbardziej denerwują mnie niedzielni kierowcy, którzy wlokąc
                                          się 70 km/h i hamując bez sensu na byle łuku jezdni potwornie
                                          spowalniają ruch i generują za sobą kawalkady aut. Kierowcy jeżdżący
                                          szybciej niż pozwala na to prawo nie stanowią tak znaczącego
                                          zagrożenia, trzeba tylko puścić nogę z gazu kiedy nas wyprzedzają i
                                          pożegnać ich zwrokiem, kiedy znikają za horyzontem."


                                          "Z wielu przyczyn. Jedni chcą zdążyć do pracy, inni wolą spędzić
                                          czas wolny z bliskimi, a nie w aucie, a pozostali z jeszcze innych
                                          powodów, np. takich że prędkość 90/h nie jest żadną prędkością na
                                          drodze krajowej, sprawnym autem można po niej jechać bezpiecznie 120
                                          km/m.... "

                                          "Facet, który cię wyprzedzi z dużą prędkością znika ci
                                          momentalnie z oczu, także kontakt z nim trwa sekundy. Gość zaś,
                                          który po "krajówce" jedzie 60km/m, przyklejony do kierownicy, co
                                          chwilę bez sensu przyhamowujący i niewiedzący co się wokół niego
                                          dzieje stwarza stokroć większe zagrożenie na drodze ponieważ jest
                                          kompletnie nieprzewidywalny. Osobiście staram się takich delikwentów
                                          omijać szerokim łukiem, a czasami lekko daję im jeszcze znać
                                          sygnałem dźwiękowym, że jestem w pobliżu."

                                          "Jeśli zmuszasz mnie do jechania przez
                                          byle wioskę 50km/h, to sam też czasami zastosuj się do przepisów. "

                                          Wystarczy?


                                          • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 23:00
                                            I to ma niby świadczyć o moim niezrównoważeniu? Strzelasz ślepakami
                                            kolego. To że bardziej wkurzają mnie niedojdy za kółkiem nie znaczy,
                                            że popieram piractwo drogowe. Uważam po prostu, że kierowca, który
                                            umie jeździć i przekroczy nieznacznie prędkość jest dużo bardziej
                                            przewidywalnym uczestnikiem ruchu drogowego niż zaśliniona łajza w
                                            kapeluszu, która nie widzi niczego i nikogo wokół siebie. Jeżdżenie
                                            po prostych fragmentach szerokiej drogi 120 km/h też nie jest czymś
                                            potwornym, czyni tak większość kierowców, tylko potem nie chcą się
                                            do tego przyznać na forum. Z kolei 50km/h w wielu wioskach jest
                                            jakimś wybrykiem natury. Trzy chałupy na krzyż w odległości 100 m od
                                            szosy, a ty człowieku zwalniaj do prędkości rowerzysty. Paranoja...
                                            • kukoc Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 23:21
                                              Kolego to ty strzelasz ślepakami, przypomnę ci, że te wypowiedzi dotyczyły drogi
                                              Wrocław Kłodzko/Kudowa Zdrój, nie twoją rolą jest oceniać czy wybrykiem jest
                                              ograniczenie do 50 na wiosce, widocznie po coś jest na innych wioskach spotyka
                                              się ograniczenia do 70, twoim obowiązkiem jest przestrzeganie tych ograniczeń,
                                              wypowiedzi typu "Kierowcy jeżdżący szybciej niż pozwala na to prawo nie stanowią
                                              tak znaczącego zagrożenia" świadczą o niezrównoważeniu za kierownicą.

                                              czechofil napisał:
                                              Uważam po prostu, że kierowca, który
                                              > umie jeździć i przekroczy nieznacznie prędkość jest dużo bardziej
                                              > przewidywalnym uczestnikiem ruchu drogowego niż zaśliniona łajza w
                                              > kapeluszu, która nie widzi niczego i nikogo wokół siebie.

                                              Problemem jest to, że tych pierwszych na polskich drogach jest garstka i tak nie
                                              szarżują a i tych drugich też nie ma za wielu.
                                              • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 21.08.08, 00:13
                                                nie twoją rolą jest oceniać czy wybrykiem jest
                                                > ograniczenie do 50 na wiosce, widocznie po coś jest na innych
                                                wioskach spotyka
                                                > się ograniczenia do 70, twoim obowiązkiem jest przestrzeganie tych
                                                ograniczeń,

                                                Przestrzeganie tak, ale ocenianie również. Pozwól, że będę miał
                                                jednak swoje zdanie na temat 50km/h w każdym zadupiu. Komuna się już
                                                dawno skończyła i przyznasz chyba, że dzielenie się własnymi
                                                poglądami na forum publicznym jest teraz rzeczą
                                                normalną...?

                                                > wypowiedzi typu "Kierowcy jeżdżący szybciej niż pozwala na to
                                                prawo nie stanowi
                                                > ą
                                                > tak znaczącego zagrożenia" świadczą o niezrównoważeniu za
                                                kierownicą.

                                                Przeczytaj to i zobacz, jaką bzdurę napisałeś. Co ma jedno do
                                                drugiego? Czy fakt, że mi nie przeszkadza facet, który mnie
                                                wyprzedza z dużą prędkością świadczy o tym, że ja też jeżdżę
                                                szybciej niż pozwala na to prawo? Naucz się człowieku czytać...
                                                • kukoc Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 21.08.08, 00:39
                                                  Człowieku czytać i rozumieć to co czytam nauczyłem się wcześniej niż ty na
                                                  samochód mówiłeś bum bum.
                                                  To co napisałeś świadczy o podejściu do jazdy jakie prezentujesz, dla ciebie
                                                  większym zagrożeniem jest osoba jadąca 70-ka niż osoba jeżdząca szybciej niż
                                                  pozwala na to prawo, jeszcze piszesz, że to nie stanowi większego zagrożenia.
                                                  Ciekawe rozumowanie zwłaszcza w kraju gdzie za przyczynę większości wypadków
                                                  podaje się nadmierną prędkość.

                                                  Czy fakt, że mi nie przeszkadza facet, który mnie
                                                  > wyprzedza z dużą prędkością świadczy o tym, że ja też jeżdżę
                                                  > szybciej niż pozwala na to prawo

                                                  Może ci nie przeszkadzać ja nie o tym co tobie przeszkadza - wiem, że
                                                  przeszkadzają ci jadący w słabych samochodach, traktorami, wyjeżdzającymi z
                                                  podporządkowanej, w kapeluszach, hamujący, i tym podobni - mi chodzi o fragment:
                                                  "nie stanowią
                                                  > > tak znaczącego zagrożenia"


                                                  • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 21.08.08, 09:38
                                                    >dla ciebie
                                                    > większym zagrożeniem jest osoba jadąca 70-ka niż osoba jeżdząca
                                                    szybciej niż
                                                    > pozwala na to prawo, jeszcze piszesz, że to nie stanowi większego
                                                    zagrożenia.

                                                    Bo to prawda. Osoba jadąca szybciej ode mnie wyprzedza mnie i znika
                                                    mi natychmiast z oczu, więc w ruchu drogowym mi kompletnie nie
                                                    przeszkadza, natomiast maruderzy jadący 70km/h, jadący jeden za
                                                    drugim bez zachowania przepisowej odległości tworzą kawalkady trudne
                                                    do ominięcia, przez co zmuszają mnie do trudnego z założenia manewru
                                                    wyprzedzania. Także odpowiedz mi na proste pytanie: łatwiej być
                                                    wyprzedzanym, czy wyprzedzać
                                                    samemu...?

                                                    > Ciekawe rozumowanie zwłaszcza w kraju gdzie za przyczynę
                                                    większości wypadków
                                                    > podaje się nadmierną prędkość.

                                                    Za dużo się TV naoglądałeś. Suche liczby może i wskazują na to, ale
                                                    szybkość zawsze połączona jest z innymi elementami jazdy i warunków
                                                    drogowych. Ja nie kwestionuję, że część kierowców jeździ na granicy
                                                    ryzyka, ale trzeba też brać pod uwagę fatalny stan infrastruktury
                                                    drogowej, debilne wręcz czasami rozwiązania komunikacyjne (stąd się
                                                    biorą potem czarne punkty). Jakoś sporo kierowców jeździ szybciej
                                                    niż przewidują to przepisy i nigdy nie mieli wypadku. Po prostu
                                                    trzeba myśleć i dostosowywać prędkość do warunków
                                                    drogowych...

                                                    > wiem, że
                                                    > przeszkadzają ci jadący w słabych samochodach, traktorami,
                                                    wyjeżdzającymi z
                                                    > podporządkowanej, w kapeluszach, hamujący, i tym
                                                    podobni

                                                    No i znów nadinterpretacja. Nie przeszkadza mi słabe auto, ale
                                                    słaby, niedoszkolony kierowca, a to jest chyba różnica (sam nie
                                                    dysponuję jakąś rakietą). Traktor wyjeżdżający nagle z
                                                    podporządkowanej stwarza niewątpliwie potężne zagrożenie w ruchu
                                                    drogowym. Ktoś, kto nagle hamuje na równej, szerokiej jezdni, gdy
                                                    nie ma przed nim żadnej przeszkody też ma coś nie tak pod deklem i
                                                    ciężko za takim bez strachu o swoje bezpieczeństwo jechać. A co do
                                                    kapelusza, hehe, to jest taki stary pogląd, bardzo uogólniający, ale
                                                    skądś się to chyba wzięło...?
                                                  • Gość: pepe Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.dialog.net.pl 21.08.08, 14:02
                                                    czechofil napisał:

                                                    > Bo to prawda. Osoba jadąca szybciej ode mnie wyprzedza mnie i znika
                                                    > mi natychmiast z oczu, więc w ruchu drogowym mi kompletnie nie
                                                    > przeszkadza, natomiast maruderzy jadący 70km/h, jadący jeden za
                                                    > drugim bez zachowania przepisowej odległości tworzą kawalkady trudne
                                                    > do ominięcia, przez co zmuszają mnie do trudnego z założenia manewru
                                                    > wyprzedzania.

                                                    Skąd masz takie dane? Podaj źródło link do jakiejś fachowej analizy wskazującej,
                                                    że jazda 70 km/h jest bardziej niebezpieczna niż z prędkością większą niż
                                                    wskazują przepisy.
                                                    Poczytaj ten wątek od początku, wiele osób pisało o tym, że u nas nie da się
                                                    jeżdzić z przepisową odległością, bo ci, którzy wyprzedzają za raz tą odległość
                                                    niwelują. Sam tego doświadczyłem podczas podrózy tą trasą. Nie dosyć, że wcinali
                                                    się w lukę przezemnie zbudowaną, za raz po wyprzedzeniu jechali z podobną
                                                    prędkością jak ja czasem nawet musiałem zwolnić. Nikt na drodze nie zmusza Cie
                                                    do manewru wyprzedzania, nie ma takiego nakazu.

                                                    Nie opowiadaj, że szybka jazda jest bezpieczna, począwszy od tego, że taki
                                                    samochód ma dłuższą drogę hamowania, na trudniejszym panowaniu nad takim
                                                    pojazdem skończywszy, masz bardzo dziwne poglądy na bezpieczeństwo jazdy, zapisz
                                                    się na kurs doskonalenia jazdy kosztuje to bodaj 250zł na ul Rakietowej we
                                                    Wrocławiu, wtedy zmienisz zdanie.

                                                    Jakoś sporo kierowców jeździ szybciej
                                                    > niż przewidują to przepisy i nigdy nie mieli wypadku. Po prostu
                                                    > trzeba myśleć i dostosowywać prędkość do warunków
                                                    > drogowych...

                                                    To, że ktoś jeżdzi szybko i nie miał wypadku to raczej łut szczęścia, a nie ich
                                                    myślenie, każdy kto jeżdził po Polsce samochodem widział nie raz jak wygląda to
                                                    myślenie w praktyce, często jest tak, że inny kierowca musi zwolnić czasem
                                                    drastycznie po to, zeby taki szybko jadący wrócił na swój pas.

                                                    Piszesz, że przeszkadza ci słaby niedoszkolony kierowca, czyli praktycznie każdy
                                                    kto porusza się samochodem po polskich drogach, nie masz bladego pojęcia o tym
                                                    jakie umiejętności posiada osoba jadąca samochodem, tego nie da się poznać ot
                                                    tak, takie rzeczy wychodzą w nagłych sytuacjach. Jeśli dla Ciebie zagrożeniem
                                                    jest traktor nagle wyjeżdzający z podporzadkowanej to tym bardziej zachęcam do
                                                    kursu doskonalenia jazdy.

                                                  • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 21.08.08, 16:30
                                                    > Skąd masz takie dane? Podaj źródło link do jakiejś fachowej
                                                    analizy wskazującej
                                                    > ,
                                                    > że jazda 70 km/h jest bardziej niebezpieczna niż z prędkością
                                                    większą niż
                                                    > wskazują przepisy.

                                                    Nie pisałem, że sama jazda z prędkością 70km/h jest niebezpieczna,
                                                    tylko brak przepisowych odstępów, których notorycznie nie robią
                                                    między sobą kierowcy jadący z tą prędkoscią. Naucz się czytać ze
                                                    zrozumieniem...

                                                    > Nikt na drodze nie zmusza Cie
                                                    > do manewru wyprzedzania, nie ma takiego nakazu.

                                                    Nikt także mi tego nie zabrania, a tym bardziej nikt mnie nigdy nie
                                                    zmusi do przejechania dajmy na to 30 km trasy z Jordanowa do
                                                    Wrocławia w kawalkadzie
                                                    maruderów...

                                                    > Nie opowiadaj, że szybka jazda jest
                                                    bezpieczna,

                                                    Ależ ja tego nie twierdzę, naucz się czytać! Uważam tylko, że
                                                    dobry, doświadczony kierowca, który jedzie po "krajówce" 120km/h na
                                                    dostosowanych do tego odcinkach jest dużo bardziej przewidywalny niż
                                                    koleś, który wsiada do samochodu tylko przy okazji świąt
                                                    kościelnych. Ileż razy będę musiał to jeszcze powtórzyć, żebyś ty i
                                                    tobie podobni
                                                    zrozumieli...?

                                                    > często jest tak, że inny kierowca musi zwolnić czasem
                                                    > drastycznie po to, zeby taki szybko jadący wrócił na swój pas.

                                                    Strasznie nadęty komunał. A poza tym ja nigdzie nie napisałem, że
                                                    ktoś, kto szybko jeździ, od razu musi zwyczajowo wymuszać
                                                    pierwszeństwo. Jedno z drugim nie musi z sobą
                                                    współgrać...

                                                    nie masz bladego pojęcia o tym
                                                    > jakie umiejętności posiada osoba jadąca samochodem, tego nie da
                                                    się poznać ot
                                                    > tak, takie rzeczy wychodzą w nagłych
                                                    sytuacjach.

                                                    Jeśli widzę faceta jadącego drogą krajową 70 km/h, przyklejonego
                                                    twarzą do szyby i wykonującego nietypowe manewry to chyba mogę się
                                                    domyślić, że to jest jakaś ofiara losu? Czy ktoś normalny tak się na
                                                    drodze
                                                    zachowuje...?

                                                    Jeśli dla Ciebie zagrożeniem
                                                    > jest traktor nagle wyjeżdzający z podporzadkowanej to tym bardziej
                                                    zachęcam do
                                                    > kursu doskonalenia
                                                    jazdy.

                                                    Jeśli dla ciebie nie jest to tym bardziej się doszkalaj, bo widać,
                                                    że nie potrafisz poprawnie ocenić zagrożenia na drodze. Mój kolega
                                                    kilkanaście lat temu trafił na takiego idiotę, który nagle wyjechał
                                                    traktorem prosto z pola pod Oławą na drogę i skończyło się to tym,
                                                    że dziewczyna kumpla zginęła na miejscu, a on rok spędził w
                                                    szpitalu. Także nie mów mi, że nagłe wymuszenie traktorzysty można
                                                    przewidzieć i zniwelować to na kursach
                                                    doszkalających...
                                                  • Gość: pepe Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.dialog.net.pl 21.08.08, 17:10
                                                    Przytocze wypowiedz do której się odnosiłeś
                                                    >dla ciebie
                                                    > większym zagrożeniem jest osoba jadąca 70-ka niż osoba jeżdząca
                                                    szybciej niż
                                                    > pozwala na to prawo, jeszcze piszesz, że to nie stanowi większego
                                                    zagrożenia.

                                                    Bo to prawda.

                                                    Jasno piszesz, ze osoba jadąca wolniej jest większym zagrożeniem od tej jadącej
                                                    szybciej.

                                                    > Nikt także mi tego nie zabrania, a tym bardziej nikt mnie nigdy nie
                                                    > zmusi do przejechania dajmy na to 30 km trasy z Jordanowa do
                                                    > Wrocławia w kawalkadzie
                                                    > maruderów...

                                                    Po części racja, jeśli zezwalają na to znaki poziome i pionowe wraz z ogólnie
                                                    przyjętymi zasadami wyprzedzania.

                                                    Po raz kolejny piszę, że dobrych i doświadczonych kierowców jest niewielka
                                                    garstka, więc spotkanie takiego na ulicy jest mało prawdopodobne, a takich,
                                                    któzy jadą po takiej krajówce jak 8 120 km/h jest sporo.

                                                    > Strasznie nadęty komunał. A poza tym ja nigdzie nie napisałem, że
                                                    > ktoś, kto szybko jeździ, od razu musi zwyczajowo wymuszać
                                                    > pierwszeństwo. Jedno z drugim nie musi z sobą
                                                    > współgrać...

                                                    Nie zasłaniaj się komunałami, to jest rzeczywistość, którą każdy kierowca
                                                    przeżył na własnej skórze.

                                                    > Jeśli widzę faceta jadącego drogą krajową 70 km/h, przyklejonego
                                                    > twarzą do szyby i wykonującego nietypowe manewry to chyba mogę się
                                                    > domyślić, że to jest jakaś ofiara losu? Czy ktoś normalny tak się na
                                                    > drodze
                                                    > zachowuje...?

                                                    A co powiesz o kierowcy, który wyprzedza z pasa służącego do skrętu w lewo, czy
                                                    na oznaczonym zakręcie, na podwójnej ciągłej, czy bezpośrednio przed wzniesieniem?
                                                    Czy tak zachowuje się normalny kierowca, sporo jeżdzę, ale takich przykjlejonych
                                                    do szyby nie widuję, a jeżdzę sporo.

                                                    Także nie mów mi, że nagłe wymuszenie traktorzysty można
                                                    > przewidzieć i zniwelować to na kursach
                                                    > doszkalających...

                                                    Nie mówie, że tego się nauczysz, nauczysz się panować nad pojazdem.
                                                    Jakieś 2 lata temu miałem taką sytuację, że na drogę podczas burzy spadł kawałek
                                                    drzewa, zajmował mniej więcej połowę jezdni, ja dzięki takim kursom zdołałem
                                                    ominąć nie wypadając z drogi, samochód za mną przy próbie ominięcia wypadł z
                                                    drogi a jadący za nim wpadł prosto w to leżące drzewo. Właśnie zachowania w
                                                    krytycznym momencie ocenianie zagrożenia uczą te kursy.
                                                  • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 21.08.08, 17:48
                                                    > Jasno piszesz, ze osoba jadąca wolniej jest większym zagrożeniem
                                                    od tej jadącej
                                                    > szybciej.

                                                    Czepiasz się słówek i cytujesz moje wypowiedzi wyrwane z kontekstu.
                                                    Spróbuję łopatologicznie, a mianowicie miałem na myśli to, że
                                                    kierowca, który umie jeździć, a nieznacznie przekroczy prędkość jest
                                                    mniejszym zagrożeniem na drodze od kierowcy - nieuka. Czy teraz jest
                                                    to już
                                                    jasne...?

                                                    > Nie zasłaniaj się komunałami, to jest rzeczywistość, którą każdy
                                                    kierowca
                                                    > przeżył na własnej skórze.

                                                    Ale to dalej nie dowodzi, że wszyscy, którzy jeżdżą szybko i
                                                    zdecydowanie wymuszają pierwszeństwo i trzeba przez nich hamować...
                                                  • Gość: pepe Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.dialog.net.pl 21.08.08, 23:44
                                                    Nie czepiam się słówek, cytuję pełne wypowiedzi, a to, że nie potrafisz ubrać
                                                    swoich myśli w odpowiednie słowa nie jest moją winą, ja odnoszę się do tego co
                                                    napisałeś a nie do tego co chciałeś napisać.

                                                    O czym będziemy tutaj rozmawiać, wsiądz w samochód zrób trasę Wrocław - Kudowa -
                                                    Wrocław, staraj się jechać 90-ką poza terenem zabudowanym z bezpieczną
                                                    odległością do pojazdu poprzedzającego wtedy zobaczysz jak zachowują się ci,
                                                    którzy jadą 120 km/h, nikt tutaj nie wytłumaczy ci tego, najlepiej jak
                                                    sprawdzisz sam.
                                                    Dyskusje pod tytułem "tak mi się wydaje" prowadzi się na uniewrsytetach i są to
                                                    z reguły dyskusje teoretyczne, tutaj dyskutujemy o sprawie, którą każdy
                                                    posiadający prawo jazdy i samochód może odczuć na własnej skórze.

                                                    Ja nie bedę tłumaczył dorosłej osobie, która posiada prawo jazdy o tym jaki
                                                    wpływ ma szybka jazda na bezpieczeństwo, ciągle piszesz o kierowcy który umie
                                                    jeżdzić, problemem jest to, że takich u nas nie ma, wogóle kim wg ciebie jest
                                                    kierowca, który umie jeżdzić? Nie pisz, ze to osoba, która przejechała ileś tam
                                                    kilometrów po drogach, czy zawodowy kierowca, w ostatnim czasie po fali wypadków
                                                    autokarów widać, że system szkolenia "zawodowych" kierowców jest do niczego i w
                                                    zasadzie nic taka osoba nie umie poza płynnym ruszaniem, zmianą biegów i
                                                    parkowaniem w każdy możliwy sposób, przykład z Grenoble pokazuje, że nawet z
                                                    hamowaniem mają problemy.


                                                  • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 22.08.08, 00:20
                                                    > Nie czepiam się słówek, cytuję pełne wypowiedzi, a to, że nie
                                                    potrafisz ubrać
                                                    > swoich myśli w odpowiednie słowa nie jest moją winą, ja odnoszę
                                                    się do tego co
                                                    > napisałeś a nie do tego co chciałeś napisać.

                                                    Nie cytujesz pełnych moich wypowiedzi, tylko wyrwane z kontekstu, a
                                                    to już jest spore nadużycie. Poza tym przeczytaj wyraźnie wszystkie
                                                    moje posty od początku i udowodnij mi, że gdzieś napisałem, że
                                                    popieram szybką, brawurową jazdę. Masz ten sam problem, co większość
                                                    korzystających z tego forum - nieuważnie czytasz czyjeś posty, a
                                                    potem interpretujesz je jeszcze na swoją modłę. To z kolei nie jest
                                                    moja
                                                    wina...

                                                    > Dyskusje pod tytułem "tak mi się wydaje" prowadzi się na
                                                    uniewrsytetach i są to
                                                    > z reguły dyskusje teoretyczne, tutaj dyskutujemy o sprawie, którą
                                                    każdy
                                                    > posiadający prawo jazdy i samochód może odczuć na własnej skórze.

                                                    Ależ oczywiście, ale znów poszedłeś w banał i czepiasz się słówek.
                                                    Naprawdę tak cię to
                                                    drażni...?

                                                    > Ja nie bedę tłumaczył dorosłej osobie, która posiada prawo jazdy
                                                    o tym jaki
                                                    > wpływ ma szybka jazda na bezpieczeństwo, ciągle piszesz o kierowcy
                                                    który umie
                                                    > jeżdzić, problemem jest to, że takich u nas nie ma, wogóle kim wg
                                                    ciebie jest
                                                    > kierowca, który umie
                                                    jeżdzić?

                                                    Zachowanie bezpieczeństwo to sprawa względna. Jeśli szosa jest
                                                    pusta (np. w nocy) to jazda po niej z większą niż dopuszczalna
                                                    prędkością nie stanowi takiego zagrożenia jak w dzień podczas dużego
                                                    ruchu. Problem w tym, że ty wszystkie problemy wrzucasz do jednego
                                                    worka. A co do kierowców to znam bardzo dobrze paru, którzy
                                                    przejechali masę kilometrów, nigdy nie mieli nawet stłuczki, a
                                                    jeżdżą czasami bardzo
                                                    szybko...

                                                    Nie pisz, ze to osoba, która przejechała ileś tam
                                                    > kilometrów po drogach, czy zawodowy kierowca, w ostatnim czasie po
                                                    fali wypadkó
                                                    > w
                                                    > autokarów widać, że system szkolenia "zawodowych" kierowców jest
                                                    do
                                                    niczego

                                                    A czy ja gdzieś powiedziałem, że tzw. zawodowi kierowcy są
                                                    mistrzami kierownicy? Przecież zawodowym kierowcą może (szczególnie
                                                    teraz) zostać byle
                                                    dupek...

                                                    Podsumowując - dyskusja między nami nie ma sensu, bo ty starasz mi
                                                    się udowodnić, że wszyscy kierowcy jeżdżący szybciej niż pozwala na
                                                    to prawo są potencjalnymi sprawcami wypadków. Ja zaś twierdzę, że to
                                                    jest zbyt duże uogólnienie, a poza tym uważam, że są także inne
                                                    przyczyny wypadków jak np. niedoszkolenie i zbyt małe doświadczenie
                                                    w jeździe po polskich drogach (z podkreśleniem słowa "polskich")
                                                    wielu naszych rodaków...
                                                  • Gość: driver Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.cyan.fastwebserver.de 22.08.08, 10:30
                                                    Czytam, czytam te twoje wypociny i śmić mi się chce jak się motasz na tym forum. Raz piszesz tak a potem odwrotnie. Zdecyduj się.
                                                    Wbij sobie do tego co masz na końcu szyi, ze po drodze jeżdzą różni kierowcy - uczniowie, młodzi kierowcy, niedzielni kierowcy, słabi kierowcy, "baby" (niektóre z wąsami), itd.
                                                    Wszystkie te osoby mają prawo jeździć po polskich drogach i wszystkie te osoby mają obowiązek stosować się do prawa ruchu drogowego, a to że nie są mistrzami kierownicy nie jest powodem, żeby ich taranować , opluwać czy też zabijać.

                                                    < A co do kierowców to znam bardzo dobrze paru, którzy
                                                    < przejechali masę kilometrów, nigdy nie mieli nawet stłuczki, a
                                                    < jeżdżą czasami bardzo szybko...

                                                    No właśnie ja znam takich i takich. Różnica jest taka że "niedzielny kierowca" conajwyżej spowoduje stłuczkę a "superkierowca" dla którego ograniczenia prędkości są jakąś fanaberią jak się pomyli to zabija całe rodziny.
                                                    Sprawdź sobie chłopie statystyki to zobaczysz kto zabija najwięcej ludzi. Znajdziesz tam np. bardzo dużo niby to "doświadczonych" kierowców np. selersów.
                                                    Zresztą każdy kto jeździ dużo po drogach wie, że "baby" denerwują bo robią zamieszanie ale "superkierowcy" wk...ją bo wiązą śmierć na drogach.
                                                  • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 22.08.08, 11:46
                                                    > Wbij sobie do tego co masz na końcu szyi, ze po drodze jeżdzą
                                                    różni kierowcy -
                                                    > uczniowie, młodzi kierowcy, niedzielni kierowcy, słabi
                                                    kierowcy, "baby" (niektó
                                                    > re z wąsami),
                                                    itd.

                                                    Kolejny odkrywca Ameryki. To już jakaś
                                                    plaga...

                                                    > Wszystkie te osoby mają prawo jeździć po polskich drogach i
                                                    wszystkie te osoby
                                                    > mają obowiązek stosować się do prawa ruchu drogowego, a to że nie
                                                    są mistrzami
                                                    > kierownicy nie jest powodem, żeby ich taranować , opluwać czy też
                                                    zabijać.

                                                    Zgadzam się w całej rozciągłości, widzę, że potwierdzasz moje
                                                    zdanie, że maruderów też obowiązuje PoRD i powinni zachowywać
                                                    przepisowe odległości między sobą, żeby można było ich bezpiecznie
                                                    wyprzedzić...

                                                    > No właśnie ja znam takich i takich. Różnica jest taka
                                                    że "niedzielny kierowca"
                                                    > conajwyżej spowoduje stłuczkę a "superkierowca" dla którego
                                                    ograniczenia prędko
                                                    > ści są jakąś fanaberią jak się pomyli to zabija całe
                                                    rodziny.

                                                    Masz na to jakieś dowody? To jest potwornie banalne i uogólniające,
                                                    co napisałeś. Bo np. niedzielny kierowca, który nie umie ocenić
                                                    odległości albo jest w takim stresie, że nic wokół siebie nie widzi,
                                                    może nagle wyjechać z podporządkowanej pod prawidłowo jadącego
                                                    innego uczestnika ruchu drogowego i nie zawsze skończy się to tylko
                                                    stłuczką...

                                                    Podsumowując - daj sobie spokój z pisaniem na tym forum. Mi
                                                    zarzucasz miotanie się, a sam nie przytaczasz faktów, tylko jakieś
                                                    płytkie uogólnienia. Całe rodziny zabijają kierowcy, którzy nie
                                                    potrafią dostosować prędkości do warunków panujących na drodze i
                                                    wyprzedzają w miejscach, w których nie ma do tego warunków. Ktoś,
                                                    kto jedzie 120km/h po pustej, prostej drodze nie masz szans z nikim
                                                    się zderzyć, co najwyżej z drzewem. I jeśli to podważysz, to
                                                    niestety będę cię musiał uznać za kolejnego demagoga, który za dużo
                                                    naoglądał się kronik wypadkowych, ale kompletnie nie umie analizować
                                                    i wyciągać wniosków z podawanych tam informacji...
                                                  • Gość: pepe Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.dialog.net.pl 22.08.08, 12:33
                                                    Pokaż w którym momencie nie zacytowałem pełnej wypowiedzi, nawet dla jasności
                                                    cytowałem twoją wypowiedz i wypowiedz do której się odnosiłeś.

                                                    Nie wgłębiaj się tak w nocne bezpieczeństwo, bo w gruncie rzeczy jazda nocą jest
                                                    trudniejsza z różnych względów niż jazda w dzień przy wzmożonym ruchu.

                                                    Prosze cie po raz kolejny napisz kim wg ciebie jest kierowca, który umie
                                                    jeżdzić, bo nie określiłeś tego.
                                                    Czytaj też ze zrozumieniem - o zawodowych kierowcach pisałem przy zapytaniu o to
                                                    kim są dla ciebie kierowcy którzy umią jeżdzić dodałem, żebyś jako przykład nie
                                                    podawa zawodowych i tych, którzy przejechali ileś tam kilometrów.

                                                    Przyznałeś - może nawet niechcący - rację, że przyczyną wypadków jest
                                                    niedoszkolenie, które często objawia się tym, że kierowca zbytnio wierzy w swoje
                                                    umiejętności, czego efektem jest jazda ponad to co pozwala prawo, nie ma czegoś
                                                    takiego jak małe doświadczenie w jeżdzie po polskich drogach, jeśli Szwed umie
                                                    jeżdzić po drogach skandynawskich to będzie umiał jeżdzić też i po polskich i po
                                                    francuskich, bo ci ludzie umią panować nad samochodem.

                                            • Gość: pepe Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.dialog.net.pl 20.08.08, 23:36
                                              czechofil napisał:

                                              Uważam po prostu, że kierowca, który
                                              > umie jeździć i przekroczy nieznacznie prędkość jest dużo bardziej
                                              > przewidywalnym uczestnikiem ruchu drogowego

                                              chyba nie wiesz co napisałeś, w Polsce ciężko spotkać takiego kierowcę,
                                              uczęszczałem na kursy doskonalenia techniki jazdy w kraju i za granicą, jeżdzę
                                              samochodem na tory wyścigowe po to, żeby doskonalić jazdę, mimo tego zaskakują
                                              mnie Finowie o których mogę powiedzieć, że umieją dobrze jeżdzić samochodem,
                                              filozofia nie polega na płynnym ruszaniu, zmianie biegów i ciśnięciu gazu, czy
                                              kierowca jest dobry poznamy w krytycznej sytuacji.
                          • Gość: na zimno Dodam krotko: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.08.08, 17:55
                            Ta "brawura" ma czasem charakter kryminalny.
                            Stad biora sie wlasnie te najtragiczniejsze w skutkach wypadki.
                            Sa one analogiczne do "morderstwa z premedytacja" jakkolwiek
                            sprawca zawsze tlumaczy sie, ze on "nie chcial".

                            I to jest najbardziej zalosne.





              • Gość: assur Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 11:43
                ON JEST BURAKIEM I ZA KIEROWNICĄ SAMOCHODU I ZA KIEROWNICĄ ROWERU.
                DŁUGO NA FORUM NIE BYŁO JEGO SKOWYTU, ALE WRÓCIŁ.
            • Gość: max Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 11:36
              A mi się wydaje kmiotku ze im szybciej rozpiedolisz sie na jakims
              drzewie tym większy świat będzie miał z tego pożytek
              • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 19.08.08, 11:50
                > A mi się wydaje kmiotku ze im szybciej rozpiedolisz sie na jakims
                > drzewie tym większy świat będzie miał z tego pożytek

                Wysiało was, czy jak? Jakaś plaga durniów nie umiejących czytać
                chodzi po tym forum. Czy ja w którymś poście napisałem, że szybko i
                ryzykownie jeżdżę? Także daremne twoje życzenia, unikam
                jazdy "krajówkami", w ogóle stosunkowo mało jeżdżę autem
                (zdecydowanie preferuję rower). Jedyna możliwość "rozpie..nia
                się" przeze mnie na drodze to właśnie sytuacja, której nie jestem w
                stanie przewidzieć, że jakiś wioskowy jełop nagle wytoczy się ze
                swojej posesji i nie zdąże przed nim wyhamować...
          • Gość: assur Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 11:42
            TEN UJADAJĄCY KUNDEL CZECHOFIL ZAWSZE MA COŚ TO POWIEDZENIA, A
            RACZEJ DO ZASZCZEKANIA.
        • Gość: assur Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 11:40
          ZAWSZE LUBIE POCZYTAĆ POSTY CZECHOFILA WTEDY WIEM ŻE DEBILE W TYM
          KRAJU NIE WYGINELI.
          • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 19.08.08, 11:59
            > ZAWSZE LUBIE POCZYTAĆ POSTY CZECHOFILA WTEDY WIEM ŻE DEBILE W TYM
            > KRAJU NIE WYGINELI.

            A ty co? Z przedszkola zwiałeś, czy z zakładu dla obłąkanych?
            Małych liter cię jeszcze nie nauczyli, czy nie wiesz, jak się
            obsługuje klawiaturę? O merytoryce nie wspomnę, kretynem pachnie od
            ciebie przez ekran...
            • Gość: fakir Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.chello.pl 20.08.08, 08:58
              Asiurek sie wypalił w przekomarzankach politycznych, to teraz tutaj "błyszczy" :)
    • Gość: gość Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 11:44
      Oczywiście musiało się zacząć ogólne wyzywanie bo bez tego w takim temacie się
      nie obejdzie...
      Wszystko sprowadza się do tego, że droga już nie daje rady przyjąć takiego
      ruchu. Liczba aut się podwoiła a wąskie pasy zostały. Wina leży po stronie
      władz, które nie bardzo się kwapią do poprawienia drogi. A skoro jest więcej aut
      to tym samym droga musi się korkować. Przyczyniają się do tego i kierowcy jadący
      przepisowo 90km/h (i normalnie wyprzedzający wolniejszych) tym ,że w ogóle się
      na tej drodze pojawiają oraz ci, którzy w obawie o swoje bezpieczeństwo jadą 70
      km/h i powodują bardzo często naprawdę spore zatory. Kiedyś takie auto można
      było spokojnie wyprzedzić. Dziś przy takiej ilości aut nie jest już to takie
      proste. Wspomniana wcześniej droga tego nie ułatwia. Dodatkowo sprawę komplikują
      kierowcy, którzy nie widzą nic złego w jeździe kolumną 10-20 aut przy 70 km/h i
      spokojnie jadą utrudniając innym ich wyprzedzanie bo ciasno i ciężko się
      zmieścić pomimo, że tego nie zabrania kodeks.
      Reasumując: tłok tworzymy my. Czym więcej kierowców - większy tłok. Do tego
      przysłowiowe sieroty, słabi i niedoświadczeni kierowcy. I powiem wam - lepiej na
      razie nie będzie. Dopóki droga się nie przebuduje. Można jedynie apelować do
      kierowców , że bezpieczeństwo jazdy nie oznacza jej utrudniania! O czym chyba
      się zapomina na kursie i w domu.
      Pozdrawiam i proszę się nie obrażać. Trochę spokoju...
      • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 19.08.08, 11:56
        > Dodatkowo sprawę komplikuj
        > ą
        > kierowcy, którzy nie widzą nic złego w jeździe kolumną 10-20 aut
        przy 70 km/h i
        > spokojnie jadą utrudniając innym ich wyprzedzanie bo ciasno i
        ciężko się
        > zmieścić pomimo, że tego nie zabrania
        kodeks.

        Wreszcie głos rozsądku. Ale chciałbym cię uprzedzić, że zaraz paru
        ujadaczy cię zaatakuje. Tutaj takie poglądy nie są zbyt popularne.
        Na tym forum trzeba szczekać tak jak cała sfora, bo inaczej cię
        zjedzą...
        • Gość: piter Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.08, 12:51
          Oto twój głos rozsądku

          < Widzę, że ty chyba na co dzień nawet traktorem nie jeździsz, lecz
          < wozem drabiniastym. Tacy jak ty powodują najwięcej wypadków, bo
          < nie umieją ocenić odległości do zbliżającego się auta i wymuszając
          < pierwszeństwo doprowadzają często do tragedii. Jak nie umiesz
          < włączać się do ruchu to poruszaj się tylko po tym swoim
          < Jordanowie, a na drogę nr 8 lepiej nie wyjeżdżaj, bo ktoś kiedyś
          < przez ciebie zginie...

          Prosty człowieku, czy ty nie rozumiesz że ktoś kto mieszka przy
          drodze krajowej ma takie same prawo korzystać z tej drogi jak jakaś
          przybłęda która traktuje tę drogę jak swoją własność?
          Wyobraź sobie, że przy dolnośląskich drogach są miejscowości w
          których rolnicy korzystają z wozów drabiniastych i mają prawo
          bezpiecznie włączać się do ruchu. Twoim psim obowiązkiem jest
          przestrzegać prawa ruchu drogowego i jak jest ograniczenie przed
          skrzyżowaniem 70/h to znaczy że ktoś kto włącza się do ruchu i widzi
          nadjeżdzający samochód w odległości 300 m to powinien być pewny
          tego że nadjeżdzający samochód nie będzie na skrzyżowaniu szybciej
          niż za ok 10-15 sek. a nie za 5 bo "doświadczony" i "bezbłędny"
          kierowca uważa że bezpieczna prędkość to 150/h.
          Niestety, czy ci sie to podoba czy nie ale prędkość i alkohol są
          najczęstszymi przyczynami wypadków.
          Wybuduj sobie prywatny tor i postaw na nim znaki drogowe jakie
          lubisz najbardziej np. zakaz wjazdu rowerów, traktorów itp.

          • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 19.08.08, 16:20
            > Prosty człowieku, czy ty nie rozumiesz że ktoś kto mieszka przy
            > drodze krajowej ma takie same prawo korzystać z tej drogi jak
            jakaś
            > przybłęda która traktuje tę drogę jak swoją własność?

            Kolejny kaznodzieja się znalazł. Otóż ja mam dokładnie odwrotne
            wrażenie, a mianowicie że mieszkańcy miejscowości przy drogach
            krajowych uważają, że skoro są u siebie to mogą wyjeżdżać na nią jak
            chcą traktorami, kombajnami (najlepiej w pełnym rynsztunku) często
            nawożąc tony błotnistej ziemi. Nie potrafią zrozumieć, że ktoś ma
            gdzieś ich mieścinę, chce jak najszybciej przez nią przejechać i jak
            najszybciej o niej
            zapomnieć...

            Twoim psim obowiązkiem jest
            > przestrzegać prawa ruchu drogowego i jak jest ograniczenie przed
            > skrzyżowaniem 70/h to znaczy że ktoś kto włącza się do ruchu i
            widzi
            > nadjeżdzający samochód w odległości 300 m to powinien być pewny
            > tego że nadjeżdzający samochód nie będzie na skrzyżowaniu szybciej
            > niż za ok 10-15
            sek.

            No i znów analfabeta. A czy ja gdzieś napisałem, że przekraczam
            prędkość na skrzyżowaniach? Potwierdziłem tylko fakt, że wymuszenie
            jest zawsze wymuszeniem, niezależnie czy ktoś jechał 70km/h, czy
            160km/h. W tym drugim przypadku po prostu winne będą obie strony i
            tak opisze to
            policja...

            > Niestety, czy ci sie to podoba czy nie ale prędkość i alkohol są
            > najczęstszymi przyczynami wypadków.

            Odkrycie Ameryki,
            hehe...

            > Wybuduj sobie prywatny tor i postaw na nim znaki drogowe jakie
            > lubisz najbardziej np. zakaz wjazdu rowerów, traktorów
            itp.

            A ty wróć do szkoły, bo masz wyraźne problemy z czytaniem i
            rozumieniem słowa pisanego...
            • tbernard Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 09:29
              > No i znów analfabeta. A czy ja gdzieś napisałem, że przekraczam
              > prędkość na skrzyżowaniach? Potwierdziłem tylko fakt, że wymuszenie
              > jest zawsze wymuszeniem, niezależnie czy ktoś jechał 70km/h, czy
              > 160km/h. W tym drugim przypadku po prostu winne będą obie strony i
              > tak opisze to
              > policja...

              Jeśli potencjalna kolizja będzie nie w obrębie skrzyżowania lub wyjazdu, to o
              żadnym wymuszeniu mowy być nie może. Czyli gdy już zdąży się tor jazdy
              zrównoleglić z drogą i tym samym parę metrów oddalimy się od
              skrzyżowania/wyjazdu, to mamy sytuację: ktoś jedzie wolniej i za nim ktoś
              szybciej i jeśli ten szybszy się nie wyrobi to tylko jego jest wina, bo złamał
              obowiązujące ograniczenie lub nie dostosował prędkości do warunków. Jaka tu
              współwina?
              • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 09:40
                > Jeśli potencjalna kolizja będzie nie w obrębie skrzyżowania lub
                wyjazdu, to o
                > żadnym wymuszeniu mowy być nie
                może.

                Masz rację, ale wydawało mi się, że dyskutujemy o wymuszeniu
                pierwszeństwa na
                skrzyżowaniu ...
                • tbernard Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 09:51
                  Oto cytat fragmentu wypowiedzi który rozpoczął podwątek o "wymuszeniu" a
                  przynajmniej jako wymuszenie zakwalifikowałeś dodając obraźliwych określeń.

                  "Np. w sobotę wyjeżdzam z Jordanowa na 8 i
                  obserwuję w lusterku szybko zblizający sie samochód. Po chwile debil
                  w srebrnym mercedesie DKL ... wali do mnie światłami że śmiałem
                  wyjechać na drogę którą on jechał przynajmniej 160/h. "

                  Jeśli po chwili i w lusterku widzi mruganie, to już nie może być mowy o
                  skrzyżowaniu i tym samym wymuszeniu.
                  • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 09:59
                    > "Np. w sobotę wyjeżdzam z Jordanowa na 8 i
                    > obserwuję w lusterku szybko zblizający sie samochód. Po chwile
                    debil
                    > w srebrnym mercedesie DKL ... wali do mnie światłami że śmiałem
                    > wyjechać na drogę którą on jechał przynajmniej 160/h. "
                    >
                    > Jeśli po chwili i w lusterku widzi mruganie, to już nie może być
                    mowy o
                    > skrzyżowaniu i tym samym
                    wymuszeniu.

                    Dobrze, że przytoczyłeś ten post. Tylko że ja nie za bardzo wierzę
                    w tą wersję wydarzeń. Czyżby nasz bohater miał radar w oczach...?
                    • tbernard Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 10:13
                      Zapewne nie miał radaru w oczach. Tym samym bardzo trudno jest ocenić prędkość
                      obiektu zbliżającego się z powodu małych zmian kątowych i nie można tego wiązać
                      z ułomnością oceniającego. Dlatego też na autostradach dochodzi do karamboli, bo
                      niby widać z daleka, że się zbliżamy ale o tym, że zbliżamy się za szybko
                      większość uświadamia sobie gdy jest już za późno. Mając to na względzie nie jest
                      rozsądne łamanie (a przynajmniej grube łamanie) dopuszczalnej prędkości w
                      okolicach pewnych miejsc, na przykład oznakowane skrzyżowanie z droga
                      podporządkowaną.
                      Też nie wierzę, że było to 160 ale 120-130 już jest całkiem prawdopodobne i nie
                      zmieniające zasadniczo istoty rozważanego problemu.
                      • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 10:22
                        > Też nie wierzę, że było to 160 ale 120-130 już jest całkiem
                        prawdopodobne i nie
                        > zmieniające zasadniczo istoty rozważanego
                        problemu.

                        Masz rację, prędkość była prawdopodobnie przekroczona, ale to nie
                        zmienia faktu, że jak ktoś wyjedzie przed takiego delikwenta, to nie
                        będzie też uznany za winnego. Uwierz mi, znam taką sytuację z
                        autopsji (najbliższa rodzina) i jej konsekwencje odczuwam osobiście
                        i niezmiennie od 15 lat...
                  • Gość: marek Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.08.08, 10:03
                    Daj spokój, czechofil wie lepiej.
                    Napisałem, że wyjechałem normalnie na skrzyżowaniu do którego
                    dojeżdzał z olbrzymią prętkością debil w mercedesie a czechowil
                    wywnioskował, że wymusiłem pierwszeństwo.
                    Wystarczy poczytać jego wypowiedzi, sam sobie zaprzecza nasz
                    drogowy "specjalista".
                    • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 10:08
                      > Daj spokój, czechofil wie
                      lepiej.

                      Po prostu ci nie ufam, bo wielokrotnie jadąc przez miejscowości
                      typu Milicz, Trzebnica, Kąty Wrocławskie, Łagiewniki etc. spotykam
                      się z sytuacją ordynarnych wymuszeń pierwszeństwa przez tubylców. I
                      wcale nie jadę wtedy 160/h tylko najwyżej 60km/h. Inaczej bym nie
                      siedział teraz przy kompie...
                      • Gość: marek Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.08.08, 14:56
                        Jasnowidzu, po pierwsze jestem tubylcem z Wrocławia. Przejeżdzam
                        rocznie ok 30 tys km zarówno w mieście jak i w trasach. Nigdy nie
                        miałem kolizji, nie wlokę się 70/h gdzie nie ma takiej potrzeby, ale
                        też nie wyprzedzam pod górkę kolumny wlokących się 70/h samochodów,
                        itd.
                        Fakt, że tobie nie można ufać po tym jak nakręciłeś na tym forum nie
                        upoważnia mnie do oceny że zamiast przepuszczać dzieci na pasach
                        przjeżdżasz je.

                        Ale po co my to wszystko piszemy, przecież ty wszystko wiesz
                        najlepiej
                        • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 15:39
                          Nigdy nie
                          > miałem kolizji, nie wlokę się 70/h gdzie nie ma takiej potrzeby,
                          ale
                          > też nie wyprzedzam pod górkę kolumny wlokących się 70/h
                          samochodów,
                          > itd.

                          Nie wiedziałem, że wyprzedzanie pod górkę jest
                          zabronione...

                          > Ale po co my to wszystko piszemy, przecież ty wszystko wiesz
                          > najlepiej

                          Przecież to tylko dyskusja. Ja tylko przedstawiam swoje poglądy.
                          Czy muszę mieć koniecznie takie same jak ty?
                          • Gość: marek Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.08.08, 16:03
                            <Nie wiedziałem, że wyprzedzanie pod górkę jest
                            <zabronione...

                            No widzisz jak Ta "prosto" podchodzisz do tematu.
                            Może i nie jest zabronione ale jest bardzo niebezpieczne bo jak
                            wyprzedzasz kolumnę pojazdów a z przeciwka jedzie gość "pewny
                            siebie" nie 90/h tylko np 150 to się okazuje że ten co wyprzedza abo
                            się wpieprza na chama w kolumnę albo do rowu albo na czołówkę.
                            Jak myślisz dlaczego koło Kobierzyc jest czarny punkt? Przecież tam
                            na pierwszy rzut oka jest bezpiecznie.
                            Przyczyna jest prosta, 2 zakręty i długie proste przed nimi. Na
                            prostych "pewniaki" rozpędzają swoje bryki np do 150-180/h z
                            przeciwnej strony ktoś spokojnie wyprzedza przed zakrętem a tu debil
                            wyjeżdża z zakrętu na ciebie z olbrzymią prętkością.

                            > Przecież to tylko dyskusja. Ja tylko przedstawiam swoje poglądy.
                            > Czy muszę mieć koniecznie takie same jak ty?

                            Ty nie dyskutujesz tylko oceniasz ludzi nie mając pojęcia jak było
                            naprawdę.
                            A to byłem tubylcem z Jordanowa, a to wymusiłem pierwszeństwo.
                            To jest dyskusja wg ciebie?
                            • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 18:02
                              > Może i nie jest zabronione ale jest bardzo niebezpieczne bo jak
                              > wyprzedzasz kolumnę pojazdów a z przeciwka jedzie gość "pewny
                              > siebie" nie 90/h tylko np 150 to się okazuje że ten co wyprzedza
                              abo
                              > się wpieprza na chama w kolumnę albo do rowu albo na czołówkę.

                              To jest twoja opinia, a ja się z nią nie do końca zgadzam, bo są
                              różne górki, takie z dobrą widocznością też. Poza tym ktoś, kto ma
                              mocne auto nie musi się przejmować żadną
                              górką...

                              > Ty nie dyskutujesz tylko oceniasz ludzi nie mając pojęcia jak
                              było
                              > naprawdę.
                              > A to byłem tubylcem z Jordanowa, a to wymusiłem pierwszeństwo.
                              > To jest dyskusja wg
                              ciebie?

                              To trzeba było od początku się określić. Z twoich postów można było
                              wywnioskować, że jesteś z Jordanowa...
                              • Gość: marek Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.08.08, 22:56
                                > Poza tym ktoś, kto ma mocne auto nie musi się przejmować żadną
                                > górką...

                                Jasne masz mocną dużą ciężką brykę, 8 airbagów i inne wodotryski to
                                możesz wyprzedzać, jakby co to to mały i tak nie ma szans.
                                Obserwuję na codzień tych w mocnych i szybkich brykach. Notorycznie
                                wyprzedzają na chama i jak coś się pojawi to na chama wpychają się w
                                przestrzeń która nie jest po to żeby jakiś burak się wpychał tylko
                                po to żeby zachować bezpieczną odległość. Niestety, zostaw 10 m
                                odległości to zaraz hormony się budzą w kierowcach i muszą
                                udowadniać że ich samochód jest szybszy.

                                > To trzeba było od początku się określić. Z twoich postów można
                                > było wywnioskować, że jesteś z Jordanowa...

                                Zacytuj te wątki z których wynika, że jestem z Jordanowa. Zobaczymy
                                jak u Ciebie jest z umiejętnością inerpretacji.
                                • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 20.08.08, 23:02
                                  > Obserwuję na codzień tych w mocnych i szybkich brykach.
                                  Notorycznie
                                  > wyprzedzają na chama i jak coś się pojawi to na chama wpychają się
                                  w
                                  > przestrzeń która nie jest po to żeby jakiś burak się wpychał tylko
                                  > po to żeby zachować bezpieczną
                                  odległość.

                                  A więc jednak jesteś zakompleksiony. Co ci przeszkadza kierowca w
                                  lepszym aucie niż twoje, który cię wyprzedza? Czyżby to było
                                  zabronione...?
                                  • Gość: marek Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.08.08, 23:35
                                    a na drugie pytanie nie potrafisz odpowiedzieć kłamczuszku?

                                    > A więc jednak jesteś zakompleksiony. Co ci przeszkadza kierowca w
                                    > lepszym aucie niż twoje, który cię wyprzedza? Czyżby to było
                                    > zabronione...?

                                    W twoim stylu napiszę

                                    A więc jednak jesteś półanalfabetą który nie potrafi zrozumieć
                                    słowa pisanego.
                                    Nie jest również zabronione pierdzenie, bekanie i plucie w
                                    towarzystwie ale jest to przejawem delikatnie mówiąc złego
                                    wychowania. Wyprzedzanie tylko po to żeby wymusić na mnie hamowanie
                                    jest przejawem oprócz złego wychowania jakiejś choroby psychicznej
                                    no i właśnie pewnych kompleksów.
                                    Jak nie rozumiesz "skrótów myślowych" to powiem Ci, że również
                                    przeszkadzają mi piraci w gorszych od mojego samochodach, ale tych
                                    nie wiadomo dlaczego jest mniej, choć się trafiają.
                                    • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 21.08.08, 00:01
                                      > a na drugie pytanie nie potrafisz odpowiedzieć kłamczuszku?

                                      Coś się tego Jordanowa tak czepił. Wszystkich tamtejszych
                                      mieszkańców teraz prawdopodobnie czkawka
                                      gnębi...

                                      Wyprzedzanie tylko po to żeby wymusić na mnie hamowanie
                                      > jest przejawem oprócz złego wychowania jakiejś choroby psychicznej
                                      > no i właśnie pewnych
                                      kompleksów.

                                      Gdybyś zachowywał odpowiednią, czyli bezpieczną odległość od auta
                                      jadącego przed tobą to nie musiałbyś nagle hamować, a koleś który
                                      cię wyprzedza nie musiałby się wciskać przed ciebie, tylko swobodnie
                                      by wjechał w sporą lukę...
                                      • Gość: marek Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.08, 00:22
                                        > Coś się tego Jordanowa tak czepił. Wszystkich tamtejszych
                                        > mieszkańców teraz prawdopodobnie czkawka gnębi...

                                        Co trudno się przyznać do kłamstwa? :)

                                        > Gdybyś zachowywał odpowiednią, czyli bezpieczną odległość od auta
                                        > jadącego przed tobą to nie musiałbyś nagle hamować, a koleś który
                                        > cię wyprzedza nie musiałby się wciskać przed ciebie, tylko
                                        > swobodnie by wjechał w sporą lukę...

                                        he, he kolejna kwadratura koła

                                        Byłoby tak jak piszesz gdyby tej sporej luki nie zajął kierowca
                                        którego krew zalewa że tyle miejsca się marnuję. Jak już "drogowy
                                        specjalista" zlikwiduje ci lukę bezpieczeństwa to zaraz znajdzie się
                                        burak który nie zmarnuje 10 m wolnej przestrzeni. I tym sposobem
                                        musisz hamować. Widać, że ty nigdy nie jeździsz z luką
                                        bezpieczeństwa bo w przeciwnym razie nie pisałbyś takich bzdur.
                                        Po analizie twoich wypowiedzi jednoznacznie wynika, że albo wcale
                                        nie jeździsz samochodem albo jesteś typem drogowego pirata który jak
                                        nie wyprzedzi samochodu jadącego przed nim to wpada w depresję.
                                        • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 21.08.08, 09:16
                                          > Po analizie twoich wypowiedzi jednoznacznie wynika, że albo wcale
                                          > nie jeździsz samochodem albo jesteś typem drogowego pirata który
                                          jak
                                          > nie wyprzedzi samochodu jadącego przed nim to wpada w
                                          depresję

                                          A ja po analizie twoich wypowiedzi wnioskuję, że jesteś typem
                                          namolnego nauczyciela (w dodatku z radarem w oczach), który wpada w
                                          furię, gdy ktoś go wyprzedzi. Według ciebie wszyscy powinni jechać w
                                          rządku, jeden za drugim i nie daj Boże nie powinni się wychylać, bo
                                          Jaśnie Pan Pedagog zaraz się zdenerwuje. To właśnie przez takich jak
                                          ty są wypadki, bo się ciągniecie 20 km za TIR-em siedząc mu na dupie
                                          i nie zachowując przepisowej odległości między pojazdami...
                                          • Gość: marek Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.08, 09:45
                                            nakłamałeś na tym forum i teraz nowe kłamstwa prezentujesz.

                                            1. gdzie napisałem, że wpadam w furie jak ktoś mnie wyprzedzi?
                                            2. Na jakiej podstawie twierdzisz, że wlokę się 20/h za TIR-em?

                                            Ciekawe jaką teraz akrobatyke interpretacyjną zaprezentujesz

                                            Przy okazji się przyznałeś, ze jesteś jednym z tych sfrustrowanych
                                            typów który jak zobaczy maą lukę przed poprzedzającym go samochodem
                                            to od razu się wpieprza stwarzając tylko zagrożenie na drodze.
                                            A wypadki są nie przez tego co jedzie za TIR-em tylko przez tego co
                                            wyprzedza tego TIR-a w miejscu gdzie nie ma odpowiedniej
                                            widoczności. Bo niby jak ma spowodować wypadek ten co wlecze się wg
                                            ciebie 20 km/h za TIR-em
                                            Jesteś coraz bardziej śmieszny.
                                            • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 21.08.08, 09:55
                                              > Przy okazji się przyznałeś, ze jesteś jednym z tych sfrustrowanych
                                              > typów który jak zobaczy maą lukę przed poprzedzającym go
                                              samochodem
                                              > to od razu się wpieprza stwarzając tylko zagrożenie na drodze.

                                              Skoro tak się oskarżamy o kłamstwa, to gdzie ja z kolei napisałem,
                                              że "wpieprzam" się w małe luki między autami? Jak Kali kraść to
                                              dobrze, ale jak jemu ukradną to
                                              fatalnie...?

                                              > A wypadki są nie przez tego co jedzie za TIR-em tylko przez tego
                                              co
                                              > wyprzedza tego TIR-a w miejscu gdzie nie ma odpowiedniej
                                              > widoczności. Bo niby jak ma spowodować wypadek ten co wlecze się
                                              wg
                                              > ciebie 20 km/h za TIR-em

                                              Ależ oczywiście, ja tego nie kwestionuję. Wyprzedzać należy wtedy,
                                              kiedy są do tego warunki (cóż za truizm). Ale żeby był skutek, musi
                                              być przyczyna, czyli np. kawalkada kierowców jadących jakby byli na
                                              kacu, których normalny, zdrowy na umyśle człowiek chce wyprzedzić,
                                              ponieważ nie uśmiecha mu się jazda do Kłodzka godzinę dłużej niż
                                              mógłby to zwykle uczynić...
                                              • Gość: marek Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.08, 10:20
                                                > Skoro tak się oskarżamy o kłamstwa, to gdzie ja z kolei napisałem,
                                                > że "wpieprzam" się w małe luki między autami? Jak Kali kraść to
                                                > dobrze, ale jak jemu ukradną to fatalnie...?

                                                skoro nie wyprzedzasz w małe luki to dlaczego masz pretensje że
                                                ludzie nie zostawiają ich? :)

                                                > zdrowy na umyśle człowiek chce wyprzedzić, ponieważ nie uśmiecha
                                                > mu się jazda do Kłodzka godzinę dłużej niż mógłby to zwykle
                                                > uczynić...

                                                A ja myślałem, że zdrowy na umyśle człowiek przedewszystkim nie chce
                                                nikogo zabić na drodze tylko dlatego, że ma jechać godzinę dłużej do
                                                Kłodzka, bo na drodze jadą skacowani kierowcy.
                                                Zresztą sam się dopytujesz czy zakazane jest wyprzedzanie pod górkę,
                                                na zakręcie itp.
                                                A ja się zapytam? Czy zakazana jest jazda w kolumnie samochodów 70/h
                                                i jest to usprawiedliwienie do akrobacji drogowych i wpychanie się
                                                przed takiego kierowcę?
                                                Jakbyś jeździł tyle co się chwalisz na 8 to byś wiedział jak mało
                                                skuteczna a zarazem jak niebezpieczne jest przeskakiwanie na chama
                                                samochodów w kolumnie.
                                                Najczęściej poza niebezpieczeństwem jakie stwarzają na
                                                drodze "fachowiec drogowy" niewiele to daje. Efektem tych akrobacji
                                                jest to że gość który wyprzedza mnie za Łagiewnikami na Bielanach
                                                jest 10-15 samochodów przedemną. A przez 10 kilometrów zanim nie
                                                odjedzie na kilka samochodów obserwuję jak kierowcy z przeciwka
                                                gwałtownie hamują i świecą długimi światłami jaśniepanu który zyskał
                                                kolejne 10 m.
                                                • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 21.08.08, 10:56
                                                  > skoro nie wyprzedzasz w małe luki to dlaczego masz pretensje że
                                                  > ludzie nie zostawiają
                                                  ich? :)

                                                  Bo gdyby zostawiali to mógłbym ich wyprzedzać.
                                                  Logiczne...?

                                                  > A ja myślałem, że zdrowy na umyśle człowiek przedewszystkim nie
                                                  chce
                                                  > nikogo zabić na drodze tylko dlatego, że ma jechać godzinę dłużej
                                                  do
                                                  > Kłodzka, bo na drodze jadą skacowani
                                                  kierowcy.

                                                  Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Wyobraź sobie, że ktoś potrafi
                                                  widocznie lepiej jeździć od ciebie, ma większe doświadczenie, lepszy
                                                  wzrok, lepiej umie ocenić odległośc i obliczyć długość manewru
                                                  wyprzedzania. Czy taki gość od razu musi kogoś zabić? To jest twoja
                                                  nadinterpretacja...

                                                  > A ja się zapytam? Czy zakazana jest jazda w kolumnie samochodów
                                                  70/h
                                                  > i jest to usprawiedliwienie do akrobacji drogowych i wpychanie się
                                                  > przed takiego kierowcę?

                                                  Zakazane nie jest, ja tego nie pisałem, ale zakazane jest
                                                  nieutrzymywanie przepisowych odległości między autami jadącymi w
                                                  kolumnie. A od usprawiedliwiania bądź nie się powstrzymaj, bo to nie
                                                  twoja broszka. Jeśli nie umiesz jechać szybciej niż 70km/h to wlecz
                                                  się z tobie podobnymi, ale daj się bezpiecznie wyprzedzić. I zostaw
                                                  to mi, czy będę na Bielanach szybciej od ciebie o minutę, czy o
                                                  pięć. To jest moja prywatna sprawa, wyprzedzanie nie jest w tym
                                                  kraju zabronione...
                                                  • Gość: marek Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.08, 11:29
                                                    > Bo gdyby zostawiali to mógłbym ich wyprzedzać. Logiczne...?

                                                    he, he czyli ktoś kto zostawił sobie bezpeczną odległość od raz
                                                    przed nosem miałby ciebie? Logiczne?

                                                    > Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Wyobraź sobie, że ktoś
                                                    > potrafi widocznie lepiej jeździć od ciebie, ma większe
                                                    > doświadczenie, lepszy wzrok, lepiej umie ocenić odległośc i
                                                    > obliczyć długość manewru wyprzedzania. Czy taki gość od razu musi
                                                    > kogoś zabić?

                                                    Najgorzej jest jak komuś się zdaje że jest naj.. i ma wszystko naj..
                                                    Ja potrafię dobrze jeździć, mam dobry samochód, wzrok itd ale mam
                                                    jeszcze coś czego wam brakuje - WYOBRAŹNIE. Wyznaję zasadę, że wolę
                                                    dojechać 5 minut później niż kogoś niewinnego zabić tylko dlatego że
                                                    przedemną jechał ktoś w kapeluszu.
                                                    Codziennie was obserwuje na 8, 5 i innych podobnych drogach i widzę
                                                    wasze popisy znakomitej jazdy, znakomitymi samochodami. Co
                                                    kilkanaście dni obserwuje też efekty waszej znakomitej jazdy.
                                                    Dziwnym trafem przeważnie sprawcą jest wyprzedzający na 3 młody
                                                    kierowca (płci męskiej) w dobrym mocnym samochodzie.
                                                    Możesz zaklinać rzeczywistość i usprawiedliwiać swoje piractwo
                                                    jadącymi 70/h kierowcami ale sprawcami 90 % śmiertelnych wypadków są
                                                    kierowcy którzy jeżdzą w takim stylu jak tutaj lansujesz.

                                                    > I zostaw to mi, czy będę na Bielanach szybciej od ciebie o
                                                    > minutę, czy o pięć. To jest moja prywatna sprawa, wyprzedzanie nie
                                                    > jest w tym kraju zabronione...

                                                    Prywatnie to możesz na swoim podwórku żonę klepać a na publicznej
                                                    drodze twoim psim obowiązkiem jest jeździć bezpiecznie oraz
                                                    przestrzegać przepisów drogowych. Mam nadzieję, że policja szybko
                                                    zabierze wam prawo jazdy za to że jesteście potencjalnymi mordercami
                                                    niewinnych ludzi.
                                                  • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 21.08.08, 11:42
                                                    Twój upierdliwy dogmatyzm powoduje, że się z tobą bardzo ciężko
                                                    dyskutuje. W ogóle na tym forum pełno tu takich Wujków Dobra Rada,
                                                    którzy wszystkie rozumy pozjadali. W czasach komuny goście z takim
                                                    charakterem najczęściej lądowali w ORMO, gdzie mogli się wyżywać na
                                                    obywatelach, którzy według nich popełniali jakieś wydumane
                                                    wykroczenia. Na szczęście czasy się zmieniły i dziś ludzie twojego
                                                    pokroju mogą jedynie wypisywać swoje nadęte, puste połajanki na
                                                    różnych forach. Na szczęście...
                                                  • Gość: marek Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.08, 17:40
                                                    Z braku argumentów oprócz zarzucenia mi że jestem komuchem,
                                                    zapomniałeś dodać "a u was biją murzynów". Typowy objaw forumowego
                                                    matoła.
                                                    Zapętliłeś się zakompleksiony chłopczyku. W domu pewnie nie masz nic
                                                    do powiedzenia tak więc pozostała ci tylko bryka na drodze. Tam
                                                    możesz wszystkim pokazać jaki jesteś gość i co najważniejsze
                                                    wszędzie zawsze jesteś 2 minuty wcześniej.
                                                    Szerokiej drogi i pełnego albumu zdjęć z podróży.
                                                  • czechofil Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 21.08.08, 17:56
                                                    > Z braku argumentów oprócz zarzucenia mi że jestem komuchem,
                                                    > zapomniałeś dodać "a u was biją murzynów". Typowy objaw forumowego
                                                    >
                                                    matoła
                                                    > Zapętliłeś się zakompleksiony chłopczyku. W domu pewnie nie masz
                                                    nic
                                                    > do powiedzenia tak więc pozostała ci tylko bryka na
                                                    drodze.

                                                    Dziękuję za opinię o sobie Panie Profesorze. Nie dość, że jest pan
                                                    zatwardziałym pedagogiem i ORMO-wcem nie znoszącym cienia sprzeciwu,
                                                    to jeszcze objawia pan zdolności jasnowidza. Gratuluję dobrego
                                                    samopoczucia (podobno tylko kretyni są naprawdę szczęśliwi), ale
                                                    pozwoli pan, że jednak pozostanę przy swoim zdaniu. Na szczęście
                                                    żyjemy w wolnym kraju i w internecie można pisać co się człowiekowi
                                                    żywnie podoba...
      • kukoc Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 19.08.08, 14:42
        Gość portalu: gość napisał(a):

        Przyczyniają się do tego i kierowcy jadąc
        > y
        > przepisowo 90km/h (i normalnie wyprzedzający wolniejszych) tym ,że w ogóle się
        > na tej drodze pojawiają oraz ci, którzy w obawie o swoje bezpieczeństwo jadą 70
        > km/h i powodują bardzo często naprawdę spore zatory.

        Właśnie w obawie o swoje bezpieczeństwo, słusznie napisane, trzeba zastanowić
        się dlaczego ludzie tą drogą podróżują z taką prędkością, wątpie, zeby każdy
        chciał jechać tam 70 km/h, ale jedzie bo na tyle pozwala zdrowy rozsądek, droga
        Wrocław - Poznań pod względem liczby samochodów nie różni się zbyt wiele od tej
        nie jest za to tak niebezpieczna, dlatego rzadko kto jedzie tam 70-ką.
        Nie rozumiem tego ujadania na tych, którzy jadą 70 km/h a tych, którzy jeżdzą
        znacznie powyżej 100km/h jakoś się nie piętnuje, a to oni sprawiają, że droga
        zyskała miano niebezpiecznej i że inni kierowcy wybierają podróż wolniejszą.
        • Gość: na zimno Pomylenie przyczyn. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.08.08, 14:50
          Przyczyna zasadnicza jest nie predkosc taka czy inna.

          Przyczyna zasadnicza jest wykonywanie manewrow w takich warunkach,
          ktore te manewry wykluczaja w przypadku oceny normalnego
          kierowcy.

          Dlatego tez uzywa sie tez slow takich jak idiota, debil, kretyn,
          wariat, aby okreslic typ kierowcy.

          Niestety zadne z tych slow nie okresla w sposob wlasciwy tego,
          co kierowca wyprawia.

          Malo tego, uzycie w/wym, okreslen w tym kontekscie jest dla
          prawdziwych idiotow, debili, kretynow, wariatow obraza.

          Oni nigdy by czegos takiego nie zrobili.


          • kukoc Re: Pomylenie przyczyn. 19.08.08, 15:50
            Ja nie wskazuję prędkości jako przyczyny, w moim przekonaniu przyczyną jest brak
            rozsądku.
            • Gość: na zimno No to sie zgadzamy! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.08.08, 15:54
              Jak sie dobrze wczytasz w to, co napisalem, to wyciagniesz ten sam
              wniosek.

              PS.
              Nie stawialem ci zarzutu z powodu "predkosci".
              • kukoc Re: No to sie zgadzamy! 19.08.08, 16:22
                Nie odebrałem tego jako zarzut, odpowiedziałem dla ścisłości.

                Pozdrawiam.
      • tbernard Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce 19.08.08, 15:00
        Pominąłeś w tych przyczynach niepotrzebne spiętrzenia za jadącym 90 które
        powodują szybcy/bezpieczni(w swoim mniemaniu). Nie powiem, że święty jestem ale
        gdy jadę ponad 100 i widzę kolumnę do której się zbliżam to zwalniam do ok 90 i
        gdy się już przestaję zbliżać, to w zasadzie mi wystarczy. Na ogół zaraz
        doganiają mnie ci o lepszych "umiejętnościach", wyprzedzają i potem i tak muszą
        się wlec.
        • Gość: na zimno Ci wszyscy "sprawni" ktoregos dnia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.08.08, 15:18
          spotykaja "sprawnych" jadacych z naprzeciwka, a wykonujacych
          manewr wyprzedzania kolumny bez szans na jego dokonczenie.

          Dokonczenie jednak jest, ale niestety w kaplicy cmentarnej.

          Zarobia:
          ---------
          -posrednicy zakladu pogrzebowego
          -holownik
          -pielegniarze pogotowia(prowizja)
          -adwokaci
          -notariusze
          -ew. lekarze i rehabilitanci
          -handlarze sprzetem dla inwalidow
          -....
          .
          .
          .

          Nie ciagne juz tej listy, ale dzieki tym odmozdzonym "rozwija sie
          gospodarka".

          Kazdy trup na drodze to od kilku do kilkuset tysiecy zysku
          dla innych. Niech potencjalny trup pamieta, ze swoim
          szybkim odejsciem przyczynia sie do pomyslnosci innych.
          Robi im przeciez prezent swoja smiercia.

          Problem jest wtedy, gdy trupem jest osoba postronna.
          Ale tym to sie juz "sprawni" nie przejmuja.
          I tak to do ich mozgow nie dociera.
          Bo trzeba jednak miec mozg, aby cos do niego dotarlo.
        • Gość: gość tim Re: Tragiczne wypadki na krajowej ósemce IP: *.171.196.130.crowley.pl 20.08.08, 12:08
          Zima. Godzina 17.30. Po skończonym dyżurze wyjeżdżamy z kolegą z
          pustawego już parkingu pod Czarną Górą. Za Kłodzkiem zaczyna się
          jazda właściwie w kolumnie... Tymczasem co chwilę ktoś, kto wyjechał
          ostatnim kursem kolei na szczyt Czarnej Góry, żeby do ostatniej
          minuty i złotówki wykorzystać ten cholernie drogi karnet, a teraz
          przypomniał sobie, że chce zdążyć na dobranockę do Wrocławia albo na
          Taniec z Gwiazdami do Poznania - zaczyna szaleć w sposób opisany w
          powyższych postach. I rzeczywiście odstęp, który zostawiamy my i
          inni jadący przed nami jest wręcz zachętą do takiego zachowania, co
          jadących zgodnie z przepisami i zdrowym rozsądkiem zmusza do
          hamowania i odbudowywania bezpiecznej odległości. Pamiętam gościa
          jadącego "szyrokim" na poznańskiej rejestracji z żoną i dwójką
          dzieci - najpierw obserwowałem jego wyczyny w lusterku, potem przed
          sobą, aż zniknął mi z oczu w kolumnie samochodów za Ząbkowicami.
          Spotkaliśmy się znowu na światłach na ul. Powstańców Śl./Hallera we
          Wrocławiu...
          • Gość: na zimno Bardzo dobrze, ze opisales ten przypadek. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.08.08, 12:38
            Ludzie nie potrafia jechac plynnie w kolumnie.

            Zawsze znajda sie ci, co wpadaja przy byle okazji w napad "sraczki-
            wyprzedzaczki" i to niezaleznie od warunkow drogowych (zima)
            lub tez od gestosci ruchu.

            Kazde zaklocenie tej plynnosci w trudnych warunkach, to potencjalny
            wypadek. Ignorowane jest powszechnie trzymanie sie pewnych
            standardow bezpieczenstwa. To plaga na polskich drogach.

            O liczbie wypadkow decyduje glownie fatalny, pozbawiony wyobrazni,
            styl jazdy, ktory ze standardami zachowan prawidlowych nie ma nic
            wspolnego.

            Trzymanie niewielkich odstepow jest zarazliwe.
            Do tego dochodzi cala mas bledow innego typu.
            Dlatego nasi kierwocy oceniani sa zle.
            • kontrarian sraczka-wyprzedzaczka czy swędzenie ? 21.08.08, 17:30
              Gość portalu: na zimno napisał(a):

              > Ludzie nie potrafia jechac plynnie w kolumnie.
              >
              > Zawsze znajda sie ci, co wpadaja przy byle okazji
              > w napad "sraczki-wyprzedzaczki" i to
              > niezaleznie od warunkow drogowych (zima)
              > lub tez od gestosci ruchu.

              Moja znajoma pani doktor twierdzi, ze to jest świąd drogowy. Jak widzą jadące
              przed sobą auto to coś ich zaczyna swędzieć, i swędzi ich aż wyprzedzą. Potem
              widzą następne auto i znowu ich swędzi itd.
              • Gość: na zimno Masz racje, to takie swedzenie resztek mozgowia. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.08.08, 18:33
                W ksiazce "O czym szumia wierzby" wystepuje Pan Ropuch,
                fanatyk samochodu, co zreszta zaprowadza go do pierdla.
                Chodzi mi tu o typ mentalnosci tej postaci.

                Mam wrazenie, ze na naszych drogach tych "Panow Ropuchow"
                namnozylo sie jak szaranczy. Juz nikt nie zachowuje sie normalnie.

    • Gość: PRO rok Re: szykuje sie zablokowanie obwodnicy Wrocławia IP: *.centertel.pl 30.08.08, 20:24
      to za słynne pasteura - wspomnicie . Już teraz ta słynna sprawa
      pozbawiła nas EIT, EXPO , Muzeum Ziem Zachodnich to dopiero
      poczatek . A za oklamanie POsłów i SENatorów przez V Prezydenta
      Adamskiego spotka nas szczególna nagroda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka