Re: Zlot pojazdow militarnych - Bielsko Prawie 200 pojazdów militarnych na "Operacji Południe" w Bielsku Legendarne jeepy, wozy bojowe, transportery opancerzone, czołgi, motocykle, ciągniki artyleryjskie - to wszystko można było obejrzeć przez weekend na VI Międzynarodowym Zlocie Pojazdów Militarnych "Operacja Południe". Do Bielska-Białej przyjechało prawie 200 unikatowych i świetnie zachowanych wozów z całej Polski, Mołdawii, Czech, Austrii i Niemiec. Baza zlotu była na Błoniach, ale uczestników można było zobaczyć w wielu miejscach miasta. W sobotę cała kawalkada przejechała przez centrum Bielska na parking pod hipermarketem Tesco. Tutaj wszyscy chętni mogli obejrzeć pojazdy, dowiedzieć się o nich wielu ciekawostek, a nawet wsiąść do środka i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia. A było co oglądać. Wśród pojazdów były takie rarytasy, jak jeep willys MA z 1941 r. - prototyp słynnego willysa, o którym mówi się, że wygrał II wojnę światową. Obok stał scout car M3 z 1943 r. - transporter opancerzony wykorzystywany przez 1. Dywizję Pancerną gen. Maczka. Zachwyty budził też half track M16, transporter opancerzony z 1944 r., który ma gąsienice tylko z tyłu. Kolorytu dopełniały załogi pojazdów przebrane w mundury z epoki. Dotyczyło to wszystkich, nawet dziewięciomiesięcznej Karoliny Maternik (na zdjęciu) w radzieckim mundurku, która razem z mamą na zlot przyjechała aż z Gubina i jazda radzieckim gazem sprawiała jej wielką frajdę. W sobotę i niedzielę na Błoniach odbywały się też pokazy grup rekonstrukcji historycznych, np. potyczka żołnierzy pod Falaise. - Ten zlot to dla nas okazja do spotkania i wymiany doświadczeń, a dla bielszczan wielka frajda. Świadczą o tym tłumy, które przychodzą oglądać uczestników i świetnie się bawią - mówi Rafał Bier, organizator "Operacji Południe". miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3488340.html Zgłoś