Dodaj do ulubionych

Wojciech Jasiński ma problemy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 09:30
Wyszła cała prawda o Jasińskim. A jego kolega, niejaki Żurada trzęsie Ryneksem
i robi tam wałki - dostaje niezłe fuchy bez przetargu jako wspólnik spółki KONKRET
Obserwuj wątek
      • Gość: franio Re: Wojciech Jasiński ma problemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 09:33
        zapomniałem napisać o co chodzi
        Piątek, 8 września (06:54)

        "Rzeczpospolita" przyjrzała się politycznemu życiorysowi ministra skarbu
        Wojciecha Jasińskiego, jednego z najbliższych współpracowników braci Kaczyńskich.

        Dziennik ustalił, że w drugiej połowie lat 70. Jasiński był szefem Wydziału
        Spraw Wewnętrznych płockiego Urzędu Miasta. Wtedy też zapisał się do PZPR. Co to
        takiego Wydział Spraw Wewnętrznych? To była kluczowa komórka dla milicji oraz
        specsłużb PRL - zajmowała się m.in. wydawaniem dowodów osobistych, zmianą imion
        i nazwisk czy przywracaniem obywatelstwa Polakom z Zachodu.

        - Kierownik takiego wydziału był przez SB traktowany jako tzw. kontakt służbowy
        - uważa członek Kolegium IPN historyk prof. Andrzej Paczkowski. Bardziej
        ostrożny jest doradca prezesa IPN dr Antoni Dudek: Każdą taką sprawę należy
        rozpatrywać indywidualnie. Ale na pewno te wydziały pełniły funkcje usługowe
        wobec MSW.

        Gazeta odnalazła w archiwach akta wydziału, którym kierował Jasiński. A w nich -
        obok pieczątek i jego podpisów - m.in. właśnie poufne telegramy z MSW oraz
        korespondencję z konsultantami PRL na Zachodzie.

        Jasiński zapewnia w rozmowie z "Rz": "Do mnie funkcjonariusze przychodzili
        rzadko. Legitymowali się dokumentami wydziału śledczego milicji, ale pewnie
        wśród nich byli także esbecy".

        Na wysoką pozycję Jasińskiego w hierarchii PRL wpływ miało jeszcze jedno - był
        skoligacony z prominentnym działaczem PZPR Janem Lembasem.

        Wśród liderów PiS Jasiński jest dziś politykiem z najobszerniej zapisaną
        PRL-owską kartą - komentuje "Rzeczpospolita". Wielu kontaktów nie zerwał do
        dziś. Jego dobrym znajomym i sąsiadem jest biznesmen Marek Żurada. W 1976 r.
        jako wicedyrektor płockiego Naftoremontu wyrzucał z pracy robotników, którzy
        wzięli udział w wydarzeniach czerwcowych. Żuranda potwierdza, że zna się z
        Jasińskim od wielu lat. Pomagał mu choćby w kampanii wyborczej 2001 r.

        Źródło informacji: PAP
        Biuletyn Fakty

        Zobacz dzisiejsze wydanie biuletynu Fakty »
        • Gość: Historyk II Re: Wojciech Jasiński ma problemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 11:41
          Tym razem bez osobistego komentarza;- no poza SIC! i HOWGH na końcu(...)
          Lata 1985-87 -byłem Z-cą dyr w 500 osobowym przedsiębiorswie-na Kostrogaju(*).
          W czasie 2,5 rocznej przygody, ktora była dla mnie najlepszą -o najwyższej
          skali poznawczo edukacyjnej, szkołą życia- "gorzka prawdą" zarazem, widziałem i
          rozmawiałem kilka razy z tzw opiekunami
          -jak w ówczesnej nomenklaturze określało się " cichociemnych z wadzy".
          Kontakt I-szy( opisywałem na forum-ONET-u). '87 rok intryga jednego z majstrów
          wobec " świadka Jehowy". Chłopak( świadek) pomimo mojego-osobistego
          zaangażowania i obietnicy odszedł. Mnie zaś powiedział na dowidzenia:
          .." dziekuje Panu, ale pańska postawa w niczym mnie nie pomoże, a panu -
          zaszkodzi panie dyrektorze".
          Po ok. 3 miesiącach, intrygant " wpadł";
          koledzy go "wystawili". On pijaniusieńki-szef narzedziowni( nieupowaznieni
          wstęp wzbroniony)nie dopilnował obowiązków:
          otwarta, narzędzia porozrzucane, szafki otwarte na oścież(...).
          Po inwentaryzacji( od ręki...powołana komisja, instrukcja do działania i w 20
          minut Przew. prowadził spis z natury.,..) na drugi dzień podpisałem zwolnienie -
          bez wypowiedzenia art 52! Jakież było moje zdziwienie, kiedy po ok. 25 minutach
          do gabinetu weszła Pani kadrowa w towarzystwie dwóch pańów,
          - jak się okazało -"przełozonych intryganta". Panowie w obronie swojego(...)
          Nie wycofałem decyzji o zwolnieniu!
          2/ Usługa dla z-cy pewnej Wojewódzkiej instancji mundurowej(...).
          Koszt usługi wyposażenia służbowego mieszkania. Miał nakliczony najnizszy( w
          ramach obowiązującego prawa DĄB był towarem luksusowym i usługa w tym gat, była
          obarczona dod. podatkiem " od luksusu"(...).
          Pamietam , ze w ukłądzie " widełek" min było 10 % max-chyba 50 %). Miałem
          wizytę ( dwóch pańów...) i poprowadzilismy rozmowę (-trudno je nazwac
          biznesowymi)., w której -odczytałem z oryginału( ściślej to poprosiłem o
          odczytanie Pania z-cę Gł. księgowego) i rozłozyłem ręce(...) Niestety prosże
          Pana płk...) moja władza kończy sie na poziomioe 10 %!!!
          3/ Kolejny Kier( także mundurowy na placu tarcicy-zawodowy wojskowy...),
          który "olewał obowiązki" kontroli nad materiałami powierzonymi w magazynie(...)
          \- do zwolnienia- nie ugiąłem się namowom kolegi z-cy pionowego(...)
          4/ Pryncypał latami wykonywał pod własnym nadzorem( konstrukcyjno-
          technologiczno-cenowym) wyposażenia dla "warszawki" cale samochody wyjeżdżały z
          pieknymi wykonanymi ( drzwiami, stylowymi oknami, a takze całymi domkami tzw
          ZSB-podobne do typu BRDA(...). Kiedy po haniebnej prowokacji wobec Gł Ksiegowej
          ( sledztwo prowadzono przez 2 lata..., a następnie Sąd uniewinnił Panią M...ę)
          dalej to czynił zwróciłem mu uwagę, ze ..., nie przystoi i ostrzegam(...).
          Kiedy po kolejnych wywózkach(...) zadałem mu pytanie na piśmie : odpowiedział
          mi także na pismie w takie słowa:
          "Jeżeli Pan uważa, że jest to niezgodne z prawem(...), to proszę skierować
          sprawę do Prokuratora!!!
          Prosże państwa daję słowo honoru w prawdziwość każdego słowa!
          To był styl ówczesnego kacyka PRL-owskiego, takiego drugiego impertynenta( o
          takich walorach...)nie spotkałem na swojej drodze!
          Po tej wymianie -pisemnej, dostałem zawiadomienie ( ustną pocztą od kolejnego "
          ciemnego"...) na spotkanie z opiekunami(...).
          Było ich dwóch. próbowali "badać moje wnetrze", czy się wycofam, czy zaniecham
          kontroli pryncypała.
          Następnie odbyła posiedzenie Rada Przedsiębiorstwa, a na niej 14: 8 wygrałem z
          pryncypałem. Kolejno wezwał mnie I szy sekretarz PZPR( nigdy nie nalezałem do
          żadnej partii-do '89 r)i " DAŁ MI SŁOWO-GLEJT OSŁONOWY NA OKRES TZW PROCEDURY
          odwołania pryncypała(...).
          Zostawiłem to " cicho-ciemne " towarzystwo, aczkolwiek do dziś mam wobec
          siebie żal, że stchórzyłem w sytuacji kiedy załoga-Rada opowiedziały się za
          mną, a I szy Miejski(...) także był po mojej stronie.
          PS
          To nie koniec.
          Po 9 miesiącach do mojego nowego miejsca pracy ( awizujac przybycie) przyjeżdża
          wysłannik Komitetu PZPR-u z żona(...) Namawiaja mnie prze całą noc - do powrotu
          do Płocka. Nie zmieniłem zdania, nie wróciłem i miałem wielki żal do siebie,
          ale do czasu zapoznania sie z " listą"(...)
          Rok temu zajrzałem do " słynnej listy...", a tam aż się " roi od znajomych
          nazwisk..., a także imion zaczynajacych się właśnie na te znajome litery...).
          Nie żaluję tego jak postąpiłem z tym towarzystwem( nie opisałem jeszcze jednej
          sceny, ale poniwqaż bohaterem tamtej nie byłem ja, lecz moja żona, nie będę jej
          opisywał...).
          KONKLUZJA;
          Przepraszam tych wszystkich, którzy byli za mną i wiązali nadzieje na
          przyszłosć ze mna! Przepraszam Was bardzo!
          Posłanie do zbulwersowanych uzasadnieniem wyroku w sprawie Pani Gilowskiej!
          Sprawdzałem w IPN-ie także tamte płockie watki (...); nie masz w dokumentacji
          nic o co wskazywałem.
          Jaki wypływa logiczny konwerencyjny wniosek???
          Jeżeli mówiło się " im", w sposób jednoznaczny i stanowczy NIE, to nie moze
          być zadnych sladów na nasża niekorzysć, nawet jeżeli z nami rozmawiali, mieli
          nasze notatki podpisane( w cyt. odpowiedź pryncypała) kusili i namawiali(SIC!)
          lub po indiańsku- HOWGH!!!

        • Gość: edek Re: Rzepa zeszła do poziomu Gazety Wyborczej, kła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 11:59
          legal, moze na Podolszycach jest inna prawda
          artykół został napisany na zamówienie mafii i nieprzypadkowo ukazał się
          akurat w dniu głosowania
          zawiera podstawowe nieprawdy, widać że ktos kto pisał nie dążył do dojścia do
          prawdy leczz pisał na zmówienie i arttykuł zawiera wystarczająca ilość kłamstw
          i pomówień by skierowac sprawe do sądu
          jeśli nie uczyni tego Pan Minister bo moze nie będzie chciał sie babrać w gnoju
          to wówczas ja skieruje sprawe do sądu i zarzadam bardzo wysokiego odszkodowania
      • legal.alien Niestety to prawda 08.09.06, 11:47
        Rzeczpospolita napisala prawde o p. Jasinskim. Popytaj osob, ktore znaja go od
        lat w Plocku.
        To typowy karierowicz. Wedlug sprawdzonego klucza: Bierny, mierny, ale wierny.
          • teufel7 Re: Niestety to prawda pomaga 08.09.06, 12:06
            Panie Zenonie, niech się Pan chociaż nie kompromituje."Pomaga.. od jesieni
            2004...".To bardzo skutecznie Panu pomaga.Wybaczać trzeba, ale faktów nikt nie
            zmieni. Zresztą, myślę,że pp Kaczyńscy doskonale tę przeszłość znali...
            • Gość: ll Re: Niestety to prawda pomaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 15:22
              Gazeta.pl > Wiadomości > Wiadomości dnia
              A A A Wyślij Wydrukuj Podyskutuj na forum Wiadomości - Gazeta.pl
              PO o Jasińskim: To TKM do kwadratu
              pi, IAR
              2006-09-08, ostatnia aktualizacja 2006-09-08 13:19
              W Sejmie odbywa się debata nad wotum nieufności dla ministra Wojciecha
              Jasińskiego, które zgłosiła Platforma. PO zarzuca PiS-owi niespotykaną od 16 lat
              skalę upartyjnienia spółek Skarbu Państwa i chce odejścia ministra skarbu. "To
              TKM do kwadratu" - tak politykę Jasińskiego ocenia poseł PO Aleksander Grad.
              Zobacz powiekszenie
              Fot. Sławomir Kamiński / AG
              Minister skarbu Wojciech Jasiński
              ZOBACZ TAKŻE

              * Premier o Jasińskim: Grzech był, ale była później naprawa i pokuta
              (08-09-06, 13:34)

              POSŁUCHAJ

              * Jasiński: Trzeba być zawsze gotywym do odejścia (TOK FM; czas 00:16;
              0,11MB) (08-09-06, 13:02)

              Przypomniał on, że po raz pierwszy PO zgłosiła wniosek jeszcze, gdy Jasiński był
              członkiem gabinetu Kazimierza Marcinkiewicza. Wnioskodawca uważa, że to co
              wydarzyło się od tego momentu jeszcze bardziej przemawia za odejściem ministra.

              Grad twierdzi, że minister nie spełnił zapowiedzi rządu, że polityka resortu
              będzie klarowana i inna od prowadzonej przez poprzednie rządy. Według posła PO
              niespełniły się też zapowiedzi, że rządzący oddzielą politykę od gospodarki i że
              spółki skarbu państwa nie będa poddawane presji ze strony polityków.

              Zdaniem Grada PiS idzie śladami AWS i SLD. Poseł PO długo wymieniał liste spółek
              Skarbu Państwa i ich nowych szefów. Jak utrzymuje przykłady te świadczą, że by
              znaleźć się w spółkach albo trzeba być związanym z PiS lub z pałacem prezydenckim.

              Wyślij Wydrukuj Podyskutuj na forum
              Wasze opinie (16)
              + DODAJ swoją opinię
              • PO o Jasińskim: To TKM do kwadratu zupa_wolowa, 08.09.06, 14:04
              Jasiński, Beata - sama peerleowska elita.
              Brakuje jeszcze do kompletu Kąkola i Kiszczaka.
    • Gość: rp Re: PO już dawno interesowała się Rzepą... IP: *.194.c83.petrotel.pl 15.12.14, 19:51
      Rzeczpospolita jest nie pewna i na dwóch ramionach płaszcz nosi..

      Niby kiedyś sprzyjała PiSowi ale ten trend się zmieniał stopniowo bo Tusk z Grasiem maczali łapy już w 2008 w rzepie żeby zmienić redaktora..

      Nie wiadomo ilu mają tam teraz swoich ludzi, którzy robią krecią robotę. często w nieprzypadkowych sytuacjach.

      Przeszłość posła Jasińskiego nie jest dla nikogo nieznana.

      Należy brać odpowiedni dystans do tego trefnego tytułu o sabotażowym charakterze jakim jest Rzeczpospolita...


      więcej tu: wiadomosci.wp.pl/kat,9932,title,Apetyt-na-Rzepe,wid,10037536,wiadomosc.html?ticaid=113fc4
    • 14pol Re: Komorowski współpracował z SB! 16.12.14, 16:02
      Tu macie prawdziwe rewelacje, które POwce chcą przykryć czymś co od dawna znane i nie ukrywane przez Jasińskiego.

      Komorowski współpracował z SB!

      Oto POlska elyta

      niezalezna.pl/62412-komorowski-podjal-dialog-z-bezpieka-archiwa-ipn-o-obecnym-prezydencie
      • Gość: uważny obserwator Re: Komorowski współpracował z SB! IP: *.c158.petrotel.pl 20.12.14, 18:05
        złodziej by odwrócić od siebie uwagę krzyczy -"łapaj złodzieja" jednocześnie niby goni tego złodzieja.Stara zasada resortowych dzieci to-odwracanie kota ogonem.By przyćmić wiele spraw ważnych znalezli- sprawę sałatki jarzynowej pewnej posłanki.W Płocku jest tak samo.Co robią media?.Znajdują sałatki w postaci rzeczy wszystkim znanych.Tą rzeczą jest przeszłość posła Jasińskiego.Dziennikarze nie idzcie tą drogą.Ona jest błotnista i wyboista.Można się poturbować i potknąć.Chcecie tego?.Pamiętajcie.Łaska pańska na pstrym koniu jeżdzi.Nic nie trwa wiecznie.
          • Gość: ŁOWSIAK Re: Komorowski współpracował z SB! IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.15, 19:28
            Cholera jasna, albo jasna cholera jak kto woli gdyż kolejność ma tutaj kapitalne znaczenie. Jak to jest, że dzieciaki i młodzież chcąca zarobić na coś tam wychodzi na jezdnię przed światłami STOP i myje szyby w naszych samochodach i nie żąda za to zapłaty, owszem przyjmie to co im dadzą sami kierowcy. Nie interesuje mnie na co zbierają te dzieciaki, ta młodzież.
            Jak to jest, że tym dzieciakom zabrania się dorobienia kilku złotych dziennie i nazywa to zajęcie – nielegalnym procederem. Dla tego „procederu” posłużono się zagrożeniem w ruchu drogowym. Przejechałem wiele tysięcy kilometrów i widziałem wielu myjących szyby w autach. Nie za każdym razem pozwoliłem umyć szybę w swoim, to zależało od tego, czy miejsce było w miarę bezpieczne i jak zachowywał się sam myjący. Zdarzyło się, że do samochodów podchodził podchmielony młodzieniec, że swoim zachowaniem faktycznie stwarzał zagrożenie dla niego samego i innych uczestników ruchu, wtedy zdecydowanie reagowałem. Zazwyczaj wystarczało, że sięgałem po telefon i udawałem, że wzywam patrol policji. Myjący zwykle się ulatniał szybciej niż denaturat zmieszany z wodą.
            W tym miejscu muszę dodać, że mimo wielu lat spędzonych za kółkiem ani razu nie spotkałem się z sytuacją, ani o takiej nie słyszałem, aby ktokolwiek potrącił dzieciaka z myjką w jednej ręce i butelką w drugiej.

            Ale proceder uprawiany przez Owsiaka nosi te cechy podwyższonego ryzyka – naraża dzieci z puszkami na realne zagrożenie napadu. Nie pamiętam roku, aby nie było takich incydentów. Proszę zauważyć, że w przypadku napaści na wolontariusza policja mówi o incydencie, a w przypadku myjących szyby o nielegalnym procederze.

            Niektóre działania mające pozór czystych intencji i racjonalnych przesłanek weryfikuje czas i samo życie.

            Orkiestra $wiątecznej Pomocy Jerzego Owsiaka została poddana weryfikacji przez czas i życie. Nie wszystko to, co na pierwszy rzut oka się nam wydaje, jest tym co się wydaje. W przypadku Jerzego, zwanego też „Jurkiem”, Owsiaka jest dokładnie tak samo.

            Ludzie w większości mają otwarte serca. Tych serce nie zamyka nawet własny niedostatek, czy ubóstwo. Ot dzielą się tym co mają.
            Tutaj warto dodać, że do najbardziej uczciwych zalicza się ludzi o najniższych dochodach – płacą na czas wszystkie swoje zobowiązania nie uciekając się do ominięcia fiskusa, czy innego podmiotu, nie szukają sztuczek nie zajmują się zbieraniem lewych faktur, które dają im prawo do pomniejszenia podatku.

            Serca ludzkie zamykają się wtedy, kiedy wypali się w nich ogień wiary. Jerzy Owsiak, jak się wydaje, dostarczył wystarczających powodów by ten ogień skutecznie zadusić i wzniecić inny ogień – ogień niedowierzania, że oto idee, w które uzbrajali się dzieci i młodzież, okazały się sprytną grą iluzjonisty, który sztuczki magii opanował dla osiągania drugoplanowych celów – korzyści własnej.

            W tym miejscu kłania się Kodeks karny za zapisem artykułu 286. Cytuję: „Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. §2.Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.§3.W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.§4.Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.”

            Jeśli maiłbym nazwać to społeczne zjednoczenie na rzecz inicjatywy Owsiaka, to pokusiłbym się o odwołanie do zbiorowej histerii, której określona część społeczeństwa ulega za sprawą oratorskich popisów guru. W tym przypadku, Orkiestry Owsiaka, mamy dokładnie ten sam mechanizm – manipulacji społeczeństwem, wykorzystaniem podatności tłumu do osiągnięcia zamierzonego celu. Podstawiony w miejsce „manipulacja”zamiennik „pomagamy na rzecz”posłużył jak przysłowiowy spinacz, za sprawą którego zagrać mogła Orkiestra. A jeśli „orkiestra”, to i dyrygent, czyli Jerzy Owsiak. Skoro mamy jedno i drugie (orkiestrę i dyrygenta) to teraz należałoby się rozejrzeć za tym/tymi kompozytorem, który rozpisał to „dzieło” na kolejne partytury.

            Znamy z kart historii takie uniesienia, którym poddały się całe narody, takie uniesienia, które jeden naród przeciw drugiemu skierowały. W trakcie tych zbiorowych histerii podsycanych przez oratorów wojny i zniszczenia nie liczyła się cena – liczył się impuls. A kiedy energia tego impulsu dostatecznie zmalała, kiedy opadł kurz każdy mógł na własne oczy zobaczyć w jakim dziele brał udział. I prawie każdy poniósł stratę i opłakiwał ją zapomniawszy, że to co ujrzał, to część jego wkładu własnego.

            Gdybym miał pokusić się o podsumowanie, bo jakże tak bez żadnego podsumowania wpis zakończyć, to mógłbym śmiało stwierdzić, że Orkiestra – „dzieło” Owsiaka i kompozytorów – niszczy jednostkę na poziomie samo decydowania, że manipulacja społeczeństwem dziś pozwala zbierać do puszek, aby jutro okazać się zaśpiewem do wojny.

            Cynizm, to za małe słowo, aby nazwać to w czym tak wielu zostało wplątanych. Tutaj nawet nie chodzi o to, że Jurek nie może się rozliczyć z tych kilku „melonów”, że już nawet nie wie czy jest prezesem jakiejś „mrówki całej” czy jej kawałka. To tylko jeden człowiek, którym kręcą jak pajacem prawdziwy twórcy tego „dzieła”, twórcy, czy jak kto woli – kompozytorzy Orkiestry siedzący z dala od kamer.

            Tutaj gra idzie o coś więcej, o to co może stać się jutro, kiedy orkiestra zamiast walca zagrzmi werblami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka