trypel napisał: > A trzeba było olej wymieniać to by nie padła > Wymienilem tak w polowie tego okresu ale i tak padla. Potem jak sie problemem zajal diler i trzyma auto z miesiac konsultujac sie z BMW w niemczech i nawet jeden z starszy mechanik sam go "uzbroil w urzdzenia i
> Dla ,,czepialskich".... tak , biorę prysznic, myje się cała łącznie z włosami > zawsze po pracy, ubrania też piorę 🤪 bardzo dobrze Cie rozumiem. z tym poceniem. czy mozesz napisac, jakich szmponow/talkow uzywasz - tylko cos, co moge w europie/niemczech kupic, bo boots chyba nie
w niemczech uwielbiam metke cebulowa... tutaj czasami mozna kupic w sklepach polskich.
przemawia. fantastyczne wino (biale) jest w alzacji, nad mozela i nad renem w niemczech. niezle jest tez w austrii. i tam mozna kupic u producenta dobre wino za 4 euro, za 10 to juz super. w sklepach kosztuje dobre wino max 10 euro. ale tak jak u wszystkim co dotyczy jedzenia i picia - De gustibus non est
nie. i co ciekawsze, jezeli wypozyczysz samochod i nie ma te zielona niemiecka naklejke, to jej nawet nie mozesz kupic w niemczech (przynajmniej nie w TUV). z prostego powodu - nie masz oryginalnych dokumentow sa mochodu, bo w wypozyczalni w belgii ich nie uswiadczysz.
tak jest - kremska musztarda rulez. bawarczycy maja podobna, ale to jest co innego. w belgii jak sie nie chce musztadre z dijon, to inna tylko w polskim sklepie, bardziej lagodna. CZ/SK tez taka mozna kupic, czasami tez w niemczech. a jakby nie bylo to kanada jest najwiekszym producentem ziarna
półki jest generalnie droższa. W NIemczech to już w ogóle, second hand kompletnie się nie opłaca, warto nawet trochę dopłacić i mieć nowe. Szukałabym bym też sklepów z modę rockabilly, jak lubisz, na pewno mają tam większy wybór. Kiedyś szukałam też specjalnego kremu marki Neutrogena, dostępny był
w niemczech od 16 lat mozna legalnie pic i kupic "lekkie alkohole" - piwo, wino, jakies prosecco. wodek i likierow nie mozna. bardzo mnie to zdziwilo - syn mi oznajmil w swoje urodziny. na szczescie nie naduzywa (chyba nie lubi smaku alkoholu za bardzo, bo jedyne, co mu smakuje, to jakies
w zimie w niemczech mozna kupic takie mieszanki mini-pierniczkow i innych slodyczy "swiatecznych" (jakies marcepany itp) - staram sie co roku wypierac z pamieci, ale sie nie udaje ... -- "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
w niemczech, austrii malokto kupuje mieszkanie o ile nie chce lub nie musi. na pare miesiecy/lat sie nie oplaca. nie wiem czy dozyje emerytury, ale dla mnie powrot do belgii czy na slowacje - no nie jestem pewien. zwlaszacza ze wiek emerytalny sie caly czas podwyzsza oraz koszty sie wyrownuja