Endokrynologia na NFZ to jest jakiś w ogóle inny wymiar rzeczywistości. Moja mama swego czasu chodziła do kardiologa (na NFZ), który przyjmował w gabinecie sąsiadującym z poradnią endokrynologiczną. Jezu! Tam było czarno od ludzi. A jeszcze oczywiście poradnia nie akceptowała zenetrznych badań
Witaj. Dawno tu nie zaglądałam, zajęłam się dokształcaniem z endokrynologii....ha...ha. Bo ci nasi lekarze to są w czarnej........ Na początku chciałabym podziękować Arturowi za podpowiedź selenu. Zaczęłam też drążyć temat konwersji t4 do t3 i czynników na to wpływających. I tak do selenu
Dzięki za słowa otuchy :) syn też był owłosiony, nawet na uszach ;), ale nie tak mocno, ale tak jak u twojego dziecka rozjaśniło się wszystko, nawet nie wiem kiedy. Tylko, że syn urodził się z czarnymi włosami, potem był blondynem, teraz szatyn. Tylko, ze syn ma zielone oczy i już inna uridę
hipochondryczka , doszłam do tego że jeśli wszyscy mówią że białe jest czarne to może jednak maja rację? ? Moje drogie koleżanki z forum od Was dowiedziałam się więcej niż od wszystkich lekarzy razem wziętych. Co ja mam teraz robić, co z tą insulinoopronością jestem prawie na granicy, Wit D tez wydaje się
, rumianek, żurawinkę, wywar z siemienia. Kawa rzadko: może ze 3 razy w tygodniu. Unikam. Podobnie czarnej herbaty. Tylko jak się przewracam. Słodzone i gazowane nie istnieją dla mnie. Piję godzinę po posiłkach i przed posiłkami. Tuż przed posiłkiem lub w trakcie jem owoce (nigdy same). Warzywa gotuję na
> jakimiś metodologicznie poprawnie wykonanymi badaniami poprzeć. Bo inaczej te > czarne koty jednak będą przynosić pecha. Ale ja nie bronię istnienia DDA jako potrzebnej etykiety diagnostycznej. Uważam za infantylne odbieranie DDA jako mechanizmu : skoro ojciec pił jesteś DDA. Wywalanie otwartych
niewielkie, bo jednak osobiste doświadczenie warto jednak jakimiś metodologicznie poprawnie wykonanymi badaniami poprzeć. Bo inaczej te czarne koty jednak będą przynosić pecha. > Nie wiem co ma pan na myśli o w miarę normalnym funkcjonowaniu. Każdy ma jakieś > życie i każdy umrze. Więc wszyscy
Wiem co musi robić weterynarz:P Myślę że dałabym radę nawet wtedy, chyba:D bo nie próbowałam;) > a może byłby z Ciebie dobry chirurg plastyczny i np mnie byś zoperowała:) nie d > owiemy się niestety, Czemu się nie dowiemy:P mogę na czarno Cie zoperować:D jeśli się poddasz;) Nie no
Neluta, nie załamuj mnie :( Nie sądziłam, że endokrynologia to taka czarna magia i jest taki duży problem ze znalezieniem dobrego lekarza. Absolutnie nie piszę tego z przekąsem... Nie wiem co mam robić. Jak na razie biorę tydzień taką dawkę. Nie czuje wielkiej różnicy. Może jestem mniej
przez kogoś. W każdej grupie zdarzają się czarne owce - nie nadzoruję młodszych kolegów w pracy dla zabawy - wiem, że nie wszyscy są orłami i mogę się spodziewać, że popełnią błąd.
leczenia endokrynologicznego i skasowała kilkaset złotych.A i poleciła mi zrobienie kontrolnego Usg u jej koleżanki(wiadomo łańcuszek powiązań) przed następną wizytą(za 8 miesięcy).Dlatego w takie konsultacje nie warto iść,szkoda kasy,bo nic one nie wnoszą.Pokazują natomiast jaka "czarna dziurą "jest