cien_duszy 19.02.13, 21:12 pragniemy, tym trudniej to otrzymać. Prawda to? A może chcemy nie tego, co powinniśmy? Może trzeba się pogodzić, że pewne rzeczy, sprawy są poza naszym zasięgiem.... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
blue_velvett Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 21:24 A czasami wystarczy jeden telefon... Odpowiedz Link
cien_duszy Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 21:45 Gdyby to tylko od tego zależało, to wystarczyłoby zadzwonić... Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:03 Albo kupić, czy co gorsza - skonstruować. Rzeczy nie zawsze s takie, jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Odpowiedz Link
cien_duszy Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:10 Kupić, niekoniecznie, raczej nie miałam na myśli dóbr materialnych. Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:11 A jednak - numer telefonu jest jak najbardziej namacalny, prawda? Odpowiedz Link
cien_duszy Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:15 "Namacalny" raczej nie dosłownie, bo jak go dotknąć Patrząc jednak z tej perspektywy to może i być dobrem, taki numer do VIP-a np. Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:18 Normalnie - za pomocą klawiszy. Myślą jeszcze nie dasz rady Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:26 Ale to w dalszym ciągu namacalny (mierzalny) przepływ impulsów elektrycznych uruchomiających sekwencję określonych operacji. Czysta fizyka. Odpowiedz Link
cien_duszy Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:29 Poddaję się O fizyce niewiele wiem.... Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:33 Ja nie wiem nic. To jest poziom elementarny - siódma klasa podstawówki za moich czasów. Teraz to chyba druga gimnazjum. Odpowiedz Link
cien_duszy Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 21:53 W dzisiejszych czasach znalezienie numeru to kwestia chwili. Odpowiedz Link
torado Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 21:54 cien_duszy napisała: > W dzisiejszych czasach znalezienie numeru to kwestia chwili. czyżby? odpowiedni numer nie tak łatwo znaleźć Odpowiedz Link
torado Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:02 cien_duszy napisała: > A nie? no nie. Bo jeśli byłoby to takie proste, to wszyscy osiągąli by zawsze to, czego pragną Odpowiedz Link
samysliciel_2.0 Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 21:33 cien_duszy napisała: > pragniemy, tym trudniej to otrzymać. Prawda to? i tak i nie > A może chcemy nie tego, co powinniśmy? nawet jeśli tak czasem jest, wątpię aby ktoś z tego zrezygnował >Może trzeba się pogodzić, że pewne rzeczy, sprawy są poza naszym zasięgiem... poza zasięgiem? Myślę, że w najgorszym wypadku to kwestia szczęścia Odpowiedz Link
cien_duszy Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 21:48 > poza zasięgiem? Myślę, że w najgorszym wypadku to kwestia szczęścia czyli wszystko sprowadza się li tylko do szczęścia? Odpowiedz Link
torado Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 21:51 cien_duszy napisała: > > poza zasięgiem? Myślę, że w najgorszym wypadku to kwestia szczęścia > > czyli wszystko sprowadza się li tylko do szczęścia? > do szczęścia też, ale równie ważne jest to, czy wierzymy, że coś osiągniemy....prawdziwie wierzymy Odpowiedz Link
torado Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 21:56 cien_duszy napisała: > To jakby żywcem wyjęte z Coelho proszę mnie nie obrażać Odpowiedz Link
cien_duszy Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 21:59 Nie zamierzam, to tylko skojarzenie A i w pociągach trzeba coś czytać. Odpowiedz Link
torado Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:04 cien_duszy napisała: > Nie zamierzam, to tylko skojarzenie A i w pociągach trzeba coś czytać. no cóż "o gustach......"itd Odpowiedz Link
cien_duszy Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:12 12 godzin w pociągu i przeczytasz wszystko, łącznie z Przeglądem Sportowym Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 23:10 Jedni czytają Bravo Girl - inni Coelho. Takie czasy Odpowiedz Link
cien_duszy Re: Im bardziej czegoś 20.02.13, 10:46 Gdybym miała wtedy Bravo,o Girl też bym przeczytała. Normalnie wolę jednak inną literaturę. Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:10 Paradoksów nie ogarniesz myślicielu. Nie jest możliwe stworzenie idealnego dobra - choćby dlatego, że nie sposób zmusić wszystkich ludzi, żeby uważali cokolwiek za idealnie dobre... Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:10 Przepraszam - miało być *Myślicielu Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 21:53 Jeżeli to pragnienie jest czymś nachalnym i zajmuję nam większą część czasu w naszym zegarku wówczas nie jest to czymś normalnym i fakt moze nam utrudnić dotarcie do tego szczęścia. Ciśnie mi się tutaj moja anegdotka o motylkach Jeśli będziesz gonił za motylem - szczęściem on Ci będzie uciekał. Czasem po prostu lepiej usiąść i poczekać a motyl niespodziewanie usiądzie na ramieniu. Warunek! Trzeba być w odpowiednim miejscu, czyli na łące Może trzeba się pogodzić, że pewne rzecz > y, sprawy są poza naszym zasięgiem.... Lepiej się nie godzić a jeśli coś wydaję nam sie poza zasięgiem to może trzeba znaleźć zasięg w innym miejscu Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:28 O jejka a ja taka wrażliwa gdy tylko zrobię wrażenie. Zaczerwieniałam się... Nie przywykłam do tego Mam nadzieje, ze to nie było negatywne Odpowiedz Link
cien_duszy Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:34 Rumień się, to takie urocze Było szczerze Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:40 to w takim razie mam jeszcze większego rumieńca ach Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:02 Banał i trywializm? Chcesz zobaczyć cieć duszy? Musisz być Bogiem. Zanim jednak poważysz się na takie stwierdzenie - pamiętaj, jak skończył Magik. Odpowiedz Link
cien_duszy Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:09 Pamiętam. Jednak człowiek jest tak skonstruowany, że chciałby wiedzieć, zrozumieć, że próbuje dotrzeć do głębi, jakkolwiek to brzmi. Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:13 Brzmi w sposób oczywisty. Każda żywa istota oznacza swoje terytorium życia i próbuje je powiększyć. Człowiek nie jest wyjątkiem i robi to samo, tylko bardziej wyrafinowanie. Odpowiedz Link
cien_duszy Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:18 Oczywistość goni oczywistość, a mimo to wciąż setki pytań nie dają zasnąć. Chwilami mi się wydaje, że być może łatwiej byłoby nie szukając, przyjmując, że jest jak jest, tyle tylko, że wtedy wmieszałby się przypadek, a lubię myśleć, że mam wpływ na swoje życie. Odpowiedz Link
torado Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:20 cien_duszy napisała: > Chwilami mi się wydaje, że być może łatwiej byłoby nie szukając, przyjmując, że jes > t jak jest, tyle tylko, że wtedy wmieszałby się przypadek, a lubię myśleć, że m > am wpływ na swoje życie. nie musisz myśleć, że masz. Po prostu masz i już . I to jest piękne Odpowiedz Link
cien_duszy Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:36 Masz częściowo, bo nigdy nie wiadomo, c się wydarzy. Mas na to, co jest zależne od Ciebie. Tyle i aż tyle. Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:25 Chodzi o to, żeby stawiać nowe pytania. Teraz debatujemy nad czymś, co 10 000 lat temu presokratycy uznawali za niegodne filozofów. A poczucie, że masz wpływ na swoje życie warto mieć. Tyle tylko, ze życie potrafi brutalnie taki pogląd zweryfikować. Masz wpływ na to że wybuchnie wojna? Nie masz. A jak wybuchnie (co nie daj Bóg) - nie masz prawie żadnego wpływu na swoje życie. Pozostaje wypadkowa instynktu i sytuacji zewnętrznej. Odpowiedz Link
blue_velvett Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:07 Uważaj, bo Motylek ma bardzo twarde skrzydełka Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:14 No tak - potem mogą się dostać do brzucha na przykład Odpowiedz Link
green.amber Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:16 zed-is-dead napisał: > No tak - potem mogą się dostać do brzucha na przykład i motylica gotowa... to chyba w wątrobie, nie?? Odpowiedz Link
blue_velvett Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:25 Czytasz w myślach. Moich. Strach się bać Odpowiedz Link
cien_duszy Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:20 A temu motylki się marzą, atu zimno, śnieg za oknem to motylków brak. Odpowiedz Link
torado Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:25 cien_duszy napisała: > A temu motylki się marzą, atu zimno, śnieg za oknem to motylków brak. oj tam zasuszone, siedzą sobie w klaserze Odpowiedz Link
green.amber Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:33 no to z klasera bez szpilki i chyba nawet tekst nieco pasuje Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:45 Idealnie pasuję Piękna Rusałka Pawik na mleczyku (mniszku lekarskim) siedzi Odpowiedz Link
cien_duszy Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:45 O proszę, optymistycznie i z przesłaniem)) Odpowiedz Link
torado Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:35 cien_duszy napisała: > To już morderstwo.... ja bardzo przepraszam, to są jakieś insynuacje. Te motyle mają ze sto lat Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:38 > A temu motylki się marzą, atu zimno, śnieg za oknem to motylków brak. ale się obudzą Cytrynki już nawet pod koniec lutego się czasem pojawiają, dobra nie w tym roku ale w marcu spokojnie zawitają. A swojego ulubionego Pazia to dopiero w maju będę miała możliwość przyuważyć, jeśli mi się poszczęści Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:36 Zachowasz godność, jak najpierw na Twoich oczach rozstrzelają wszystkich Twoich bliskich, a potem uduszą Cię wsadzając głowę w świński odbyt? (tak się bawili Japończycy w Chinach, przy czym nie jestem pewien, czy to była świnia, czy inne zwierzę?) Pomijam kwestię pochówku - zarówno bliskich, jak i Twoją... Odpowiedz Link
torado Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:37 gwen75 napisał: > > Masz wpływ na to że wybuchnie wojna? Nie masz. A jak wybuchnie (co nie da > j Bóg) > > - nie masz prawie żadnego wpływu na swoje życie. Pozostaje wypadkowa ins > tynktu > > i sytuacji zewnętrznej. > > Zawsze pozostaje wpływ na to czy w takich warunkach zachowa się godność, nawet > jeśli będzie to oznaczało śmierć z ust mi to wyjąłeś gwen Odpowiedz Link
cien_duszy Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:43 Amen. Nic bym do tego nie dodała. Może poza tym, że mocno bym sobie życzyła, by nas i nikogo po nas już to nie spotkało. Odpowiedz Link
robert.83 Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:41 cien_duszy napisała: > pragniemy, tym trudniej to otrzymać. Prawda to? > A może chcemy nie tego, co powinniśmy? Może trzeba się pogodzić, że pewne rzecz > y, sprawy są poza naszym zasięgiem.... Nie ma komu wstać po pilota? A tak serio... zmień zasięg, przebazuj się... Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 22:53 Niestety wojna rodzi zachowania, w których można zabrać również godność. Wybacz tak brutalny przykład, ale on chyba najlepiej oddaje sytuację bezsilności i utraty dokładnie wszystkiego. Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 23:07 Nie w takiej sytuacji. Śmierć sama w sobie nie ma zresztą nic godnego. Odpowiedz Link
green.amber Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 23:14 śmierć to śmierć, nieodzowny i bardzo istotny element życia rozumiem Zedi, że Tobie się taka sytuacja przytrafiła, z rodziną, a sam umarłeś w opisany sposób i wiesz jak to jest... Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 23:20 Tak, oczywiście - stąd mój nick. Podziwiam Cię Amberko za wnikliwe rozumowanie i uważne czytanie moich postów. Odpowiedz Link
green.amber Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 23:21 może czytam uważniej niż Ty piszesz... Odpowiedz Link
green.amber Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 23:26 możliwe, że pewność pomyliłeś z pychą dobranoc Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 23:31 O pewności nie ma mowy. Ja niczego nie jestem pewien. O pysze - wobec tego - tym bardziej. Kwestia doboru argumentów. Jeszcze raz dzięki za wnikliwą analizę mojego posta. Dobrej nocy. Odpowiedz Link
puch_atek Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 23:53 moze Amberkowi posrednio chodzi o to, ze przezyc w takiej sytuacji mozna sobie wyobrazic jako krzywde i meke, ale smierc? Twoj opis to teoretyzowanie obserwatora, nie zyjesz, co za roznica czy umarles godnie czy nie... bolec moze swiadomosc ze kogs spotkal taki los, cos w tym rodzaju Odpowiedz Link
green.amber Re: Im bardziej czegoś 20.02.13, 21:48 dzienki Pu dzienki Ambrowi chodziło o różne rzeczy, począwszy od tego, że podane malowniczo brutalne przykłady nie potwierdzały żadnej ze stawianych tez, które to jednocześnie w czasie się też jakoś zmieniały, ale ostatecznie doszedłszy do wniosku, że Zedi chciał się ino pochwalić dobra pamięcią, oczytaniem specyficznych lektur i takich tam, machnęła sę ręką Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 23:18 Raczej: ocalenie czyjegoś życia? To masz jeszcze jeden przykład z historii nieco dalszej. Otóż któryś z angielskich generałów w XIX wieku dokonał egzekucji islamskich wojowników: w drodze losowanie dwóch kazał ułaskawić, żeby poszli do swoich i opowiedzieli swoim pobratymcom, czego byli świadkami. Każdy z pozostałych dostał kulkę starannie wcześniej umoczoną w świńskiej krwi. Czy to była godna śmierć. Czy mieli szansę godnie umrzeć? Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 23:26 Ja nie chcę Ci pokazać nic innego, jak tylko to, że nie zawsze jest taki wybór. Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 19.02.13, 23:37 Tylko ten wybór też nie zawsze jest. A takie studium zeszmacenia było świetnie opisane w "1984" Orwella. Pamiętasz scenę, jak Winstonowi zakładają szczury na twarz i ten wyrzeka się Julii? Kwestia znalezienia słabego punktu. Jeśli ktoś, kto ma wystarczająco dużo czasu i chęci, chce pozbawić drugiego człowieka godności - zrobi to. Sam się być może też zeszmaci, ale łamanie ludzi jest znane od starożytności. Odpowiedz Link
lesher Re: Im bardziej czegoś 20.02.13, 00:06 > pragniemy, tym trudniej to otrzymać. Prawda to? Nie, niekoniecznie. Czasem to pragnienie "nakręca" dzięki czemu wręcz łatwiej to otrzymać. > A może chcemy nie tego, co powinniśmy? A co powinniśmy? Jest jakiś wzorzec z Sevres w tym względzie? > Może trzeba się pogodzić, że pewne rzecz > y, sprawy są poza naszym zasięgiem.... Niektóre rzeczy są poza zasięgiem. Niektóre są mało prawdopodobne do osiągnięcia. Ale mimo wszystko możliwe. Czy odpuścisz, czy też wolisz walczyć pomimo małych szans - Twój wybór. Ja na ogół odpuszczam w takiej sytuacji. Szukam czegoś łatwiejszego. Ale podziwiam tych którzy powalczyli i im się udało. Mając jednocześnie świadomość że o tej olbrzymiej większości której się nie powiodło nikt nie wspomina... Odpowiedz Link
cien_duszy Re: Im bardziej czegoś 20.02.13, 11:00 lesher napisał: Czasem to pragnienie "nakręca" dzięki czemu wręcz łatwiej to otrzymać. Czasem przeważnie w mniej istotnych kwestiach. Niektóre rzeczy są poza zasięgiem. Poza naszym zasięgiem, innym przychodzą ot tak. A pewnie Ci inni, woleliby dostać np. to, co nam przychodzi łatwo. To już czysta filozofia. Czy odpuścisz, czy też wolisz walczyć pomimo małych szans - Twój wybór. Nie lubię odpuszczać,stąd pewnie dylematy.... Odpowiedz Link
tapatik Re: Im bardziej czegoś 20.02.13, 08:06 cien_duszy napisała: > pragniemy, tym trudniej to otrzymać. Prawda to? Nie. > A może chcemy nie tego, co powinniśmy? Sam decyduję o tym, co powinienem, a co nie. > Może trzeba się pogodzić, że pewne rzeczy, sprawy są poza naszym zasięgiem.... To na pewno. Pogoda za oknem jest zdecydowanie poza moim zasięgiem. Odpowiedz Link
zegnaj_kotku Re: Im bardziej czegoś 20.02.13, 08:25 Można na to spojrzeć też z drugiej strony, że mamy to na co się godzimy (oczywiście nie piszę o ekstremalnych sytuacjach typu wojna, totalitaryzm, obozy koncentracyjne itp.) tylko o takim codziennym „zwykłym” życiu. Zasłaniając się stwierdzeniami, że nie mamy na coś wpływu, że tak było zawsze, że nasze działania i tak nic nie zmienią, że to nierealne w moim przypadku itp. często nie podejmujemy wysiłku, który by doprowadził do zmiany a tym samym (może) do realizacji naszych pragnień. Odpowiedz Link
zegnaj_kotku Re: Im bardziej czegoś 20.02.13, 08:29 Nie zauważyłam, że Zed już to zilustrował w wątku o elastyczności Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 20.02.13, 20:54 No nie będę już wysoki a to właściwie jedyne marzenie moje życiua, wszystko inne tak naprawdę mam w dupie. Odpowiedz Link
puch_atek Re: Im bardziej czegoś 20.02.13, 21:04 taki zywot kurdupli i na starosc jeszcze sie skurczysz Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 20.02.13, 21:07 Mnie starość ominie.Szkoda mi tylko życia , które mogłoby być szczęśliwe. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 20.02.13, 22:14 Też bym chciała mieć coś większego >a to właściwie jedyne marzenie moje życiua, wszystko i > nne tak naprawdę mam w dupie. hehehe fajnie masz, nie jesteś wcale wymagający ale nie chciałabym mieć takich marzeń jak Ty Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 20.02.13, 22:17 Urosnoąc 23 cm to moje marzenie, wtedy bym miał wyjebane na wszystko, żył pełnią szczęścia bez absolutnie żadnych kompleksów, codziennie witał dzień z uśmiecvhem a o czym Ty marzysz? Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 20.02.13, 22:43 Widziałam taki filmik gdzie wydłużają kości ale to nie jest przyjemne i robią to karłom. Śmiem wątpić, że masz wzrost hmm ok 175 cm? To wcale nie tak strasznie mało O czym marzę...? o wielu rzeczach. Ale na pewno nie o poprawie swojej fizyczności. A moze i tak bo chciałabym nie być "sobą", chciałabym zrzucić swoją skórę. Tak, jestem tą jaszczurzycą i zaczęłam linienie. Pierwsza warstwa naskórka już zeszła. Jest ich więcej... Nigdy bym nie marzyła o poprawie swojego wyglądu, szkoda by mi było na to swoich marzeń. Głupie masz te swoje marzenie i nie sądzę żeby tak wiele one w Twoim życiu zmieniło Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 20.02.13, 22:55 Na dzisiejsze czasy 177 to niski wzrost i tyle, nie wolno pisać o marzeniach innych, że są głupie. Nie odpowiedziałas o czymm Ty marzysz? Skoro nie chcesz ani operacji ani oidmładzania znaczy się, że masz w dupie to jak wyglądasz, podziwiam takie osoby jak Ty starzejące się z godnością, ja niestety tak nie potrafiłbym Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 20.02.13, 23:07 Skoro nie chcesz ani > operacji ani oidmładzania znaczy się, że masz w dupie to jak wyglądasz, podziw > iam takie osoby jak Ty starzejące się z godnością Po pierwsze jeszcze się nie starzeję a po drugie mi mój wygląd zewnętrzny aż tak bardzo nie przeszkadza, może dlatego mam to w d... nie jest źle a marzenia wolałabym poświęcić na coś bardziej cennego Odkrycie siebie, czytaj linienie. Bardzo mnie pociągają inteligentni ludzie i silni osobowościowo, ciekawe czemu... Mam Ci powiedzieć moje marzenie? Chciałabym żyć Chciałabym zrobić sobie kiedyś kurs nurkowania, podróżować a Australia byłaby już takim odjechanym marzeniem. Dlatego na razie zaczynam od siebie. Miałam właśnie pisać że źle Cie zmierzyłam i chciałam nanieść poprawkę. Miałam napisać ze Twój wzrost to 177 cm (napisałeś o 23 cm). Ej, Ty dobrze kalkulujesz? Chcesz być wyższy o 23 cm wiesz ile byś wtedy miał. No bez przesady sama jestem wysoka ale aż takiego kolosa to bym nie potrzebowała Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 20.02.13, 23:19 Ale ja chciałbym te 2m dla samego siebie, dziewczyny i tak już miał nie będę, nie nadaję się do związku, po co miałbym kogoś unieszczęśliwać, bez sensu. a o tej australii to też marzę tam umrzeć bym chciał, anie w tej ponurej polsce tak na marginesie wysoka kobieta xzaczyna się od 180 170 to w dzisiejszych czasach norma, właściwie kobiety poniżej 165 cm spotykam tylko w pokoleniu 40+ młodsze mają 165-180 (najczęściej) Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 20.02.13, 23:29 > Ale ja chciałbym te 2m dla samego siebie i co myślisz, że te 2 m by Cię tak uszczęśliwiły. Niczego Ci nie brakuję tylko wzrostu, jesteś zadowolony tym kim jesteś? dziewczyny i tak już miał nie będę, n > ie nadaję się do związku, po co miałbym kogoś unieszczęśliwać, bez sensu Czemu się nie nadajesz, może znajdziesz kiedyś taką znajdę Może to Twoje "unieszczęsliwianie" komuś przyniesie szczęście. Wszystko się może przytrafić - uwielbiam ten reportaż właśnie pod tym tytułem > a o tej australii to też marzę tam umrzeć bym chciał, anie w tej ponurej pols > ce No ja bym tam nie chciała umierać a tylko troszeńkę sobie pożyć a Polska wcalenie jest taka ponura tylko niektórzy ludzie są szarzy, tacy jak ja Mi i tak się wydaję, że jestem trochę ponad normę a nie lubię sie wyróżniać ale mój wzrost mi nie przeszkadza, teraz Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 20.02.13, 23:46 no nie jestem zadowolny z pracy jaką wykonuje, pieniądze nie są najgorsze, ale gdybym nie miał dodatkowych zajęć z wielu rzeczy musiałbym zrezygnować. Chciałbym być dużym facetem, po prostu a co do związku to w wiweku 30 lat mogę ze 100% pewnością napisac, że się nie nadaję i byłaby to tragedia dla kobiety, która by ze mną była. Nie przeszkadza mi samotnośc, ale zmarszczki pod oczami tak jak również opadanie twarzy, dołki pod oczami po schudnięciu, zmarszczki na brzuchu, za uszami, starzenie się skóry - to mnie przeraża. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 20.02.13, 23:57 Masz rację to jest przerażliwe a Ty przerażający, jak baba Mam nadzieję, że w Twoim wieku nie będę tak narzekać na swój wygląd Czy on jest najważniejszy, czy czasem nie liczy się to co człowiek sobą reprezentuję, jak przynajmniej miałabym inny preferencję. Co innego stawiałabym wyżej, na pewno. Wygląd przeminie a charakter miejmy nadzieję. Na pewno nie chciałabym być z pięknym i dużym dupkiem mogę ze 10 > 0% pewnością napisac, że się nie nadaję i byłaby to tragedia dla kobiety, która > by ze mną była. przeraża mnie również Twoja pewność też lubię używać % ale pewności nigdy nie mam. Ja np mogę powiedzieć, ze znam się na 20%, heheh nawet za uszami Ci wlazły te zmarszczki to na prawdę straszne. Wspólczuję A ile schudłeś że Twoja skóra zrobiła sie taka obwisła, jeśli można wiedzieć i w jakim czasie? Jesteś zadowolony z aktualnej wagi? Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 00:05 Aaa i jeszcze jedno. Wydajesz się być osobą bardzo konkretną, widząca czego chce. Fajna cecha ale bez przesady, nie można też być aż tak krytycznie do siebie nastawionym, tyle od siebie wymagać. Przypominasz mi trochę pod tym względem Noa... on też dużo od siebie wymaga, czasem właśnie coś nierealnego. Jeśli się mylę, to wybacz mi Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 16:01 Ja od poglądów noa odcinam się skóra obwisa bo zjechałęm ze 115 do 85 aktualnie, ale schudłem w dwa lata, a uroda u niektórych nie przemija, popatrz na agatę młynarską jak wygląda w wieku 50 last, albo grażynę wolszczak, ja też tak chcę i tak masz rację jestem jak baba, nie Ty pierwsza mi to mówisz rok temu jedna dziewczyna mi to powiedziała : zacytuję: "nie mam ani jednej koleżanki, która by tyle mówiłą o wyglądzie co ty" tematy ze mną kończa się na wyglądzie i wzroście, nudne to dla kobiet, dlatego na 100% sam będę. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:22 No to gratuluję zbicia wagi Niezły wynik Tak wiem, że niektórzy nie mają aż takiego problemu ze starzeniem sie. Też bym tak kiedyś chciała o sobie powiedzieć. Tak znam Grażynkę właśnie nie tak dawno na nią lukałam, piękna kobieta mimo wieku tematy ze mną kończa się na wyglądzie i wzr > oście, nudne to dla kobiet, dlatego na 100% sam będę. Może znajdziesz taka którą to nie będzie nudziło ale najlepiej by było gdybyś serio aż tak bardzo nie zwracał uwagi na swój wygląd a raczej na jego braki. Po co mówisz o wzroście jak i tak tego nie zmienisz? Ty nie jesteś taki niski 2 m to byłaby gruba przesada Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:26 dla mnie 2 m to byłby wzrost wymarzony a Pani Grażyna to chyba do starości będzie laska ja bym ją spenetrował Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:35 O jejka właśnie teraz sprawdziłam ile Grażynka ma lat. Jest o 3 lata starsza od mojej mamy, nie powiedziałabym. Nieźle się kobitka trzyma > a Pani Grażyna to chyba do starości będzie laska ja bym ją spenetrował Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:51 A widzisz zatkało kakao Pani Grażyna to dla mnie inspiracja Podobnie jak Agata Młynarska Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 16:03 a ja bym chciał być duży i wiecznie młodo wyglądający - i mógłbym być największym dupkiem we wszechświecie, ale dupkiem szczęśliwym bo o to chodzi. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:32 Masakra nie wiem co Ci odpowiedzieć bo chyba swoich słów nie przemyślałeś. To byłoby tylko pozorne i krótkotrwałe szczęście. Ja bym postąpiła wręcz w drugą stronę, tzn mogłabym oddać jakąś swoją część fizyczną (nawet tę wartościową) w zamian za coś... Tak ja również mam braki, mogłabym się poddać np operacji powiększenia biustu (tak keidyś myślałam) ale po co... po co mieć coś sztucznego. A te botoksy czy powiększanie ust to już porażka w niektórych przypadkach, bleee takie sztuczne sztywne maski No akurat nad tym nie myślałam nigdy >ale dupkiem szczęśliwym bo o to chodzi. Czy na pewno tego byś chciał. To jest Twoje największe marzenie, żeby być takim takich wielkim pięknisiem? Czy taki wiecznie młodo wyglądajacy dupek który byłby sam, byłby szczęśliwy? Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:39 Wysoki i młodowyglądającvy fripo byłby baardzo szczęśliwy, jesli miałbym wybierać między tym co mam teraz i udanym związkiem a wysokim wzrostem i samotnością to wybrałbym to drugie Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:44 Nie wierzę, teraz tak mówisz, późneij zmieniłbyś zdanie gdybyś dostrzegł ze to Twoje upragnione "szczęscie" nie jest tym na co tak długo czekałeś, IMO P.S Mucha mi tu ciągle bzyka taki wybryk który sie nie moze wiosny doczekać Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:49 nie wiem jak Cię mam przekonac? co w tym dziwnego, że ktoś chce mieć dwa matery wzrostu? marzenie takie jak np wygrac w lotka. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:58 Wierzę Ci bo mówisz to przekonywująco ale nie wiem czy Ty wiesz co mówisz Dobra jesteśmy zupełnie inni. Ja wygladu nie stawiam na pierwszym miejscu. Mam inne marzenia Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 20:26 Pisałam wczoraj W skrócie: Pociągają mnie ludzie inteligentni i pewni siebie, nie wiem czemu... Chciałabym doskonalić siebie, czuć sie ze sobą dobrze w pełni być świadoma a nieodrealniona Marzenia? Chciałabym tak żyć, żebym później z tego życia cokolwiek pamiętała. Hmm jestem szczęściara bo jest mi dane życie ale z tego nie korzystam Wiem, ze jak bede staruchą bede na siebie narzekała że życia mi przeleciała jak piasek miedzy palcami Chciałbym być mniej do d... Ogólnie więcej podróżować, bo teraz to jestem endemitem Kurs nurkowania Australia To taka piramidka na szybko Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 20:37 No właśnie to jest teraz moje pierwsze marzenie żeby z czegoś żyć. Żeby zacząć działać a to otworzy mi moze drogę do dalszych marzeń. Nikt mnie nie chce takie życie absolwenta, nawet darmowej siły roboczej nie chcą... Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 20:42 A co sttudiowałaś? Życie absolwenta jest ciężkie szczególnie w dzisiejszych czasach A co do Australii trochę tam gorąco bywa, to na skórę dobrze nie wpływa Dla mnie najlepsza byłaby irlandia, ale marza mi się studia jeszcze jedne. ciężko pogodzić te wszystkie marzenia. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 20:50 Na studiach zajmowałam się wszystkim tym co żyje poszłam na nie z zamiłowania ale nie wziełam pod uwagę że póxneij ciżko będzie gdziekolwiek sie załapać Też myślę o innych studiach o swoim marzeniu od dziecka ale pewnie nie w tym wcieleniu... > A co do Australii trochę tam gorąco bywa, to na skórę dobrze nie wpływa w d... miałabym skórę Ja chciałabym tylko chwilkę tam pobyć. Dobra nie musi to być Australia, ogólnie podróże gdziekolwiek A o jakich Ty studiach marzysz? Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 20:59 bleee mnie liczby nie interesowały nigdy. Kurczę nie żałuję, ze poszłam na swoje studia bo dla mnei były niezwykle ciekawe ale.... dobra może kiedyś je wykorzystam. To wiesz co studiowałam Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 21:16 Ano nie ma innej opcji Bardzo lubiłam te studia, bo można było podotykać na żywca zobaczyć a nie tylko w książce, poeksperymentować Kiedyś na biotechnologi robiliśmy piwo imbirowe a późneij na zajęciach terenowych byliśmy w polmosie i kosztowaliśmy 20 rodzajó wódek ile ktos dał rady Dobra była Rosolis wg starej receptury potockich Poszłam pózneij w srodowisku a nie ekperyment ale moja praca tez była trochę odjechana Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 21:24 Ja abstynent , w sumie nie piłem kilka lat. A po biologii to jakimś przedstawicielem handlowym nie dałoby rady być? Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 21:36 Ja tylko okazyjnie, nie nadgminnie a okazji niezbyt wiele Tak można by było zostać przedstawicielem, nawet o tym myślałam ale tylko w ostateczności. Nauczycielem tez można być, jednak specjlanei kursu pedagogicznego nie robiłam żeby mnie nie skusiło, bo to nie dla mnie. Na razie poluję na staż w jakimś laboratorium, albo coś z ochroną środowiska. Łee nie mam planu na siebie Myślałam nawet zeby zrobić sobie studium takie 2 letnie, coś z medycyną technik farmacji itp. ale teraz tych szkól policealnych jest od piernika kilka lat temu to jeszcze taki technik się liczył Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 21:58 nie ale po moim kierunku raczej nie będę duzo zarabiać, zebym gzdiekolwiek sie załapała to będzie dobrze. Nawet w laboratoriach nie specjalnie przyjmują biologów, wolą analityków medycznych Także nie widze jak na razie pracy dla siebei w swoim zawodzie. Najlepiej to jakbym wyjechałą w świat i była typowym biologiem, który coś bada. Tak sobie pomyślałam teraz swojej pracy mgr w tym odjechanym temacie na pewno sie nei będę specjalizowała. Wstydzę się tego Także jedyna dla mnei szansa to zrobić coś jeszcze... coś, gdzieś... A Ty czym się zajmujesz? Gdzie pracujesz i czemu matematyka finansowa jest Twoim marzeniem?? Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:07 operator- programista cnc w skrócie, branża obróbka skrawaniem z tego robiłem podyplomówkę, a pierwsze studia to mechanika i budowa maszyn, do obróbki skrawaniem trafiłem przypadkiem, brudna praca, aczkolwiek wymagająca myślenia (czasem) no i nienajgorzej płatna, choć gdybym w łikendy nie handlował to o operacjach bym nie myślał. a matematyka finansowa to na razie plan na pryszłośc - nie chcę całe życie zajmowac się tym co teraz nudzi mnie to i jestem codziennie brudny jak górnik - no dobra prawie jak górnik Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:17 Ale i tak masz fajnie też bym sie chciała tak pobrudzić, pogrzebać gdzie niegdzie, coś ponaprawiać. Kiedyś lutownicą sie bawiłam, bardziej kalafonia mnie interesowała ale to za sprawą brata elektronik a potem poszedł tak jak Ty na Budowę maszyn p Chyba lubię manualne sprawy. Możliwe że to dzięki swojej cierpliwości Jakbym miała jeszcze arz wybierac to poszłam bym na politechnikę, hmmm towaroznostwo albo nie wiem budownictwo albo całkiem w medycynę ale tam bym sie nie nadała. Jednak odwiecznym moim marzeniem byłą weterynaria, ach, chyba byłąbym tam spełniona... Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:23 Weterynarz musi np rączkę włożyć śwince albo krówce w tyłeczek, byłabyś spełniona wtedy? a może byłby z Ciebie dobry chirurg plastyczny i np mnie byś zoperowała nie dowiemy się niestety, ale młodośc siła jeszcze w Tobie jest, wszystko przed Tobą Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:33 Wiem co musi robić weterynarz Myślę że dałabym radę nawet wtedy, chyba bo nie próbowałam > a może byłby z Ciebie dobry chirurg plastyczny i np mnie byś zoperowała nie d > owiemy się niestety, Czemu się nie dowiemy mogę na czarno Cie zoperować jeśli się poddasz Nie no chirurgia to nie to, bardziej spaecjalizacja którą bym wolała to endokrynologia >ale młodośc siła jeszcze w Tobie jest, wszystko przed Tobą gdzie tam młodość wszystko przede mną? ale ile za mną ile straconych chwil ile braku działań. Też w wieku 25 lat uważałeś sie za młodego, ze w szytsko przed Tobą. Czy to nie jest tak że patzrymy wstecz jak kiedyś było ale do przodu rzadziej. Dostzregamy to co było kiedyś Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:37 Dla mnie przeszłość nie istnieje skupiam się na tym co bęzie jutro, za tydzień za rok i jak to rozegram. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:39 Jak to nie istnieje? A kto wspominał że jak miałeś te 5 lat mniej to byłeś piękny i młody Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:45 potrzebuje odmłodzenia, dziwne uczucie starzenie się, właściwie w środku się nie zmieniam, ale zewnętrzna powłoka już niestety tak nie rozpamiętyje przeszłości i decyzji podjętych kiedys tam Odpowiedz Link
puch_atek Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 16:21 fripoo napisał: > Na dzisiejsze czasy 177 to niski wzrost i tyle, nie wolno pisać o marzeniach in > nych, że są głupie. i tak, i nie, no glupie, bo to jakby swiadomie sie ukrzyzowywac biorac sobie za marzenie cos niemozliwego marzenia powinny stymulowac i dodawac sil a nie hamowac i robic za wymowke do narzekania oraz cos na co mozna zwalic wine za swoje porazki czy niezadowolenie Hashi, jestes "Nowka", ale jak wczesniej bylo wspomniane, Fripek to jeden z naszych dawnych trzech muszkieterow, w ekipie z Noa i Zaro. Nie bez przyczyny tak nazwani, w pewnym sensie maja duzo wspolnego, a Fripek to wersja najbardziej optymistyczna z grona Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 16:27 A co ja poradzę, że chciałbym być wysoki? Nie oszukam samego siebie, że dobrze mi z tym wzrostem, dobrze to by mi było gdybym miał 2m i przypieprzał głową we framugi miłośc właśna - tego pragnę, to jedyne prawdziwe uczucie, kobieta dzisiaj jest jutro ma cię w dupie, już nie jeden związek sypnął się na moich oczach, nie wierzę w to, że ludzie moga być ze sobą do końca życia i się nie nudzić, to raczej wzajemne przywiązanie, wspólny kredyt etc no i czasem zwyczajnie wstyd się rozwodzić bo co ludzie powiedzą, katolicki kraj. a Ty ile mierzysz? bo jak jesteś powyżej 190 cm to nie powinieneś mojego problemu bagatelizować. Odpowiedz Link
zegnaj_kotku Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 17:57 Nie szkoda Ci życia fripoo? Może zamiast chirurga plastycznego poszukaj dobrego psychologa - by przepracować swoje problemy/kompleksy. Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 18:07 jassne będę płacił za pitolenie głupot - jakby godzina kosztowała 30 złotych to ok - mógłbym sobie pogadać w tygodniu z psychologiem, ale nie mam zamiaru płacić >100 za to, że ktoś mnie wysłucha i tak naprawdę nic to nie da - od chirurga po liftingu ludzie wychodza z uśmiechem na ustach- popatrz na stronie dr philipa chout jakie cuda on robi, jak potrafi odmłodzić - to jest lekarz i jego praca jest bezcenna a nie darmozjada psychologa - a fuuuuuu tak samo jakbym księdzu na tacę położył, to już lepeij narąbać się chociaż alko nie piję Odpowiedz Link
zegnaj_kotku Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 18:12 Buźkę naciągniesz ale nadal bedziesz niski... czytaj nieszczęsliwy, a gdybyś zmienił swoje myślenie, postrzegnie siebie to by więcej Ci to dało. Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 18:18 No niestety w butach na obcasie chodził nie będę, a po druge to starzenia się tez nie toleruje. moim zdaniem powinna być eutanazja jeśli ktoś nie ma ochoty już żyć, zmniejszyło by to liczbę samobójstw i byłoby bardziej humanitarne. MAsz rację szczęśliwy nigdy nie będę, no cóż to nie moja wina, że nie jestem wysoki, nawet w trrumnie będę do bani wyglądał Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:03 Ależ z Ciebie Fripoo sympatyczna maruda Masz rację do Noa.. nie można Cie porównywać bo więcej w Tobie radości Tobie to kobity potrzeba, która Cie zrozumie i zaakcepetuję bo Ty to nigdy sobie nie dogodzisz, takie masz wymagania wobec siebie. No chyba, że chirurgiem byłaby kobieta MAsz > rację szczęśliwy nigdy nie będę, no cóż to nie moja wina, że nie jestem wysoki > , nawet w trrumnie będę do bani wyglądał Teraz kopia smutaska Noa.. Jak ja bym mówiła tak jak Ty, to nic bym nie miała... a tak to ja ciagle mam tę wiarę, dla mnie to już dużo. Na pewno nie chcę się przygnębiac tym czego mi brak Całego szczęście, które widzę dookoła też miałabym sie pozbyć? Nie, za żadne skarby nadal będę się cieszyć móc dostrzegać piękno z każdej głupoty Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:07 Kobieta nie rozwiąże moich problemów. A chirurg tak, niestety nawet czasu żeby się zoperowac nie mam, miesiąc wyjęty z życia bardzo by mi je skomplikował w tej chwili. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:13 A ja myślę wręcz odwrotnie, ze kobieta bardzo by Ci pomogła Masz rację Ty wiesz lepiej. Ważne żebyś Ty czuł się ze sobą dobrze Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:19 Nie przeczę, ż chciałbym danonki codziennie zlizywać z jakiejś ponętnej dziewczyny. Bardzo by mi to rozjaśniło umysł Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:48 A co jakby taka kobieta zaakceptowała Cie takim jakim jesteś, z tymi Twoimi zmarszczkami za uszami Co wtedy byś wybrał bycie z nią i sobą bez żadnych zmian czy samotność i bycie pięknie, młodo wyglądającym dupkiem? Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:53 Bycie dupkiem za tydzień się botoksuje na wiosnę Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 20:01 Głupiś dupek a taaaki stary Narcyz Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 20:27 Wiem że się na tyle czujesz i tak ma być a na ile wyglądasz Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 18:48 zegnaj_kotku napisała: > Buźkę naciągniesz ale nadal bedziesz niski... czytaj nieszczęsliwy, a gdybyś zm > ienił swoje myślenie, postrzegnie siebie to by więcej Ci to dało. Kotku, sęk w tym że Fripo jest najszczęśliwszy gdy ma na co narzekać. jak sama widezisz Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 18:55 Wierz mi, że chciałbym nie mieć na co narezekać, 30 lat już tak żyję i wcale mi się to nie podoba., Odpowiedz Link
puch_atek Re: Im bardziej czegoś 22.02.13, 10:54 fripoo napisał: > A co ja poradzę, że chciałbym być wysoki? no ja tez nic nie poradze na to ze chcialbym byc ryczerzem Jedi > a Ty ile mierzysz? bo jak jesteś powyżej 190 cm to nie powinieneś mojego proble > mu bagatelizować. 169,5 i niniejszym oficjalnie bagatelizuje Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:10 > Hashi, > jestes "Nowka", ale jak wczesniej bylo wspomniane, Fripek to jeden z naszych da > wnych trzech muszkieterow, w ekipie z Noa i Zaro. Hheheh Nówka nie śmigana Ja się nazwałam Świeżaczkiem Zauważyłam we Fripoo pewne podobieństwa do Noa.. ale również to, ze Fripoo jest bardziej radośniejszą marudą Trzeciego Atosa czy Portasa jeszcze nie poznałam Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:16 noa udaje brzydala, kiedyś dziewczyny z forum dla brzydkich zdemaskowały go na portalu randkowym, normlany przeciętny fac et, tyle, że niski - tsak tak też niskich widziałem w związkach przyznaję. Między mną a noa jest taka różnica, że noa nie widzi potrzeby zmiany swojego wyglądu dla samego siebie, ja tak. Nie moge się doczekać jak zobaczę kogoś innego w lustrrze, bo to nie ja ten ktoś kogo teraz codziennie oglądam, od dawna zmagam się z tym, że nie jestem w tym ciele co trzeba, takie coś jakby więzienie. Odpowiedz Link
zegnaj_kotku Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:41 masz 177? to zmień płeć i będziesz całkiem wysoką kobietą ) Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:46 z mojego punktu widzenia to nie jest temat do żartów. Wyobraź sobie coś takiego jak kompleks, który jest z tobą całe życie i nigdy się go nie pozbędziesz - męczarnia., Odpowiedz Link
zegnaj_kotku Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:54 Twój kompleks jest absurdalny - dlatego moja rada dobrze do niego pasuje... Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:41 Dokładnie tak też myślałam, ze Noa.. nie jest taki brzydki za jakiego się ma. Pewnei jest blondynkiem o wzroście ok 175 cm lub poniżej. Bo ciągle o tych wysokich brunetach. Tak on już w ogóle niczego nie widzi tak jest zapatrzony w swoje durne poglądy Nie mog > e się doczekać jak zobaczę kogoś innego w lustrrze, bo to nie ja ten ktoś kogo > teraz codziennie oglądam, od dawna zmagam się z tym, że nie jestem w tym ciele > co trzeba, takie coś jakby więzienie. Rozumie Cie trochę. Też mam tak, ze nie czuję się dobrze w swojej skórze, wcale nie chodzi o wygląd zew. choć z tym miałam tez ale krótkotrwały epizod. Też mam wrażenei że ejstem we własnym więzieniu... stąd też moje linienie zrzucanie skóry, warstwa po warstwie, zrzucanie naskórka żeby w końcu dojść do skóry właściwej Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:47 Liniejesz? hahahaha daj zapalić to co Ty palisz Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 19:55 Chciałbyś Takich sekretów sie nie zdradza. Powiedziałabym Ci i już nie byłbyś Fripoo Ostatnio była nazwana Czarownica przez Błekitna bo odkryłam że zajada sie miodkiem ale przede mną nic nei da sie ukryć jako czarownica popijam czerwony napój, ponoć wiśniowy Heheh jakbym paliła to bym już całkiem odjechała Więc nawet nie próbuję A wiesz kim na prawdę jestem? Nudziarą i smutaskiem ale to tylko mój naskórek w którym mi niewygodnie strasznie, swędzi mnie i uciska Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 20:18 Taaak narzekam na swój naskórek narzekam ale nie mówię o tym... Jestem do d... a chciałabym dużo. Też jestem podobna do Noa ale tego po mnie nie widać. Chciałabym nie być sobą albo raczej w końcu zrzucić ten naskórek bo wiem że pod spodem jest właściwa skóra. Nie czuję się ze sobą dobrze. Nie chodzi mi tu o wygląd zewnętrzny Tak jakby człowiek był poza swoim ciałem, jakby był odrealniony... i do tego nie trzeba palić. tak mam szczególnie osttanio ale wierzę że będzie lepiej. Jak ja nie lubie być chaośliwa a ciągle jestem. Chciałabym w końcu zakończyć linienie, chciałabym być Imago ale ja dopiero zrzuciłąm pierwszą warstwę Także narzekam, narzekam ale o tym nie piszę nei chcę sie dołować, chce wierzyć w linienie, chce być sobą. Takze niezły ze mnie kosmita Parę miesiecy temu czułam sie jakbym miała % a ich nie miałam Fajny stan mieć wszystko gdzieś i o wszystkim zapominać Chciałbym w pełni móc siebie kontrolować być świadoma a nie być odrealniona Wiesz co u mnie jest pozytywne, ze w głupotach widze piękno. Potarfię być szcześliwa np pisząc. Widząc szczęście, piekno niekoniecznie je odczuwając. A gdy je odczuwam jestem przeszczęsliwa, taki niezbyt wymagający typ tak się zastanawiam ile ja mam warstw i jak zrzucić kolejną dąże do Imago Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 20:24 Jednak kobiet nikt nie zrozumie Radziłbym zastosowac terapię danonkową Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 20:33 > Jednak kobiet nikt nie zrozumie Typowe męskie słowa A ja jestem tak prosta tylko pozornie skomplikowana >Radziłbym zastosowac terapię danonkową Zadziała na mnie? Podaj przepis Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 20:37 Potrzebujesz do tej terapii danonków i języka, tylko to ma być nie Twój język. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 20:40 Mam suczkę, może być ona niczym nie pogardzi i mięsień językowy to ona ma dobrze wygimastykowany I co z tymi danonkami się robi Nakłada się na nadgarstek Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 20:46 Na nadgarstki tez nałożyć można, aczkolwiek sa inne miejsca bardziej nadające się do posmarowania danonkiem piesek to zoofilia, dzwonię na policje Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 20:52 Suczka a nie pies Ja tam nie wiem gdzie Ty te danonki nakładasz ja daję psu z palca Ale suczki lepiej zlizują Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 20:24 Jak to szło? "Ogry są jak cebula - mają wiele warstw" Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 20:30 > "Ogry są jak cebula - mają wiele warstw" Nie załamuj mnie ja tyle warstw nie chcę mieć. No to może... por może ma mniej tych warstw Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:03 ale konwersacja rozwinęła się Tobie z Fripem Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:08 e tam, troszku Jak widzisz lubię Marudy lubię prostować kręte drogi Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:20 Ja tylko prostuje ale.... no właśnie... skoro jesteś pokręcony, masz w sobie tyle meandrów i jeśli by Cie tak naprostować, to przecież tym samym sie wydłużysz Jest dla Ciebie szansa sama sobie nie zdawałam z tego sprawy Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:26 Byłą dla mnie szansa - hgh niestety już za późno, szkoda, że rodziców było nie stać na to, zresztą i tak by mi nie pozwolili Tylko nie zdają sobie z tego sprawy, że przez nich mam zmarnowane życie, a własciwie tego życia już nie , skończyło sie 10 lat temu. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:42 Możesz jaśniej, jeśli możesz Czemu 10 lat temu była szansa? Do mnie trzeba jasno, zebym zrozumiała Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:49 20 lat temu nie było za późno żeby podać mi hormon wzrostu, dzisiaj byłbym szczęśliwym człowiekiem, sam ze sobą, tak życia juz praktycznie nie mam, wegetuje. mam pretensje do rodziców o to Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:55 ..... ble ble ble nie che mi się już o twoim wzroście gadać Ty tak zawsze nad nim biadoliłeś, bardziej czy mniej. Jak byłeś Tu na forum na początku, to tez tak o tym wzroscie ale wtedy o starzeniu chyba nie mówiłeś. Wtedy pewnie mówiłeś o swoim puszystym ciałku, no nie wiem kiedy sie pozbyłeś tych krągłości ale mozlwie ze wtedy byłeś pełen energi czyt. puszytsy Na co wtedy narzekałes? o prócz wzrostu oczywisćie Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:19 Prostuj jeśli chcesz jesteś młoda i pełna zapału mam nadzieję że nie sparzysz się na ludziach tak jak ja Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:09 ech czuję się stary przy koleżance, przeciez ona ma 25 lat, ja tez tyle miałem jak na tym forum się pojawiłem, młodość i uroda - nic poza tym się nie liczy Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:24 > ech czuję się stary przy koleżance, przeciez ona ma 25 lat, jeszcze nie mam dopiero za 3 miesiące będę ćwierćwieczna Ciekawi mnie czy jak Ty tyle miałeś i byłęś młody czy mniej narzekałeś i czy od tego czasu choć trochę sie wydłużyłeś A moze nikt nie spróbował wyprostować Twoich meandrów Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:28 dobrze pamiętam że masz w maju urodziny? powiesz mi którego, może tego samego dnia kiedy ja Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:37 Ale ja nikomu nie mówiłam że mam w maju urodziny mówiłam Tylko, ze Pazie sie wtedy pojawiają bo tak wiki mi powiedziała Aaaa już wiem mówiłyśmy kiedyś, że jesteśmy byczkami Data eeee, jak zwykle 8 8 mnie prześladują 8i8 to motylek możliwe że kiedyś będzie za mną taki latał takie mój Paziek A Ty kiedy? Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:40 8 maja, postaram się pamiętać, no i 1988 , więc prawie same ósemki a ja 19 Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:48 8 + 8 = 19 też będę pamiętała 9 też lubię, w pewnym teście osobowosci wysżło mi ze jestem właśnie tą liczbą a dokładnie 9 w 1 czyli marzyciel = mediator + perfekcjonalista. To co mi wysżło w teście niezwykle mnie zaskoczyło, ktoś tak duzo o mnie wie ( ciekawa liczba nawet z matematycznego punktu widzenia. Przy pomnozeniu jej prze jakąś liczbę zawsze sie odradza, np. 2 x 9 = 18 czyli suma 1 + 8 = 9 3 x 9 = 27 (2 + 7 = 9) itd...... Coś dla Fripoo, jego marzenie Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:51 > 8 + 8 = 19 też będę pamiętała wstyd.... dobra moze już wiecej dzisiaj nie piszę Zawsze byłam cienka z matmy dla mnie 8 + 8 będzie 19 tak zapamiętam Twoją datę wstyd..... Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 23:23 żaden wstyd Młoda, serio natomiast widzę że konwersacja z Fripem pochłonęła Ciebie tylko nie zapomnij położyć sie spać Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 23:38 a gdzie tam pochłonęła Miałam tak ostatnio że konwersacja pochłaniała mnie do tego stopnia, ze potarfiłam przegadać na gg z "kimś" od 23 do 5 rano, parę razy nam się tak zdarzyło zarwać nockę Ale to ja wtedy nie kończyłam, zawsze ten ktoś wymiękał Odpowiedz Link
blue_velvett Re: Im bardziej czegoś 22.02.13, 11:03 Mówiłam, że masz twarde skrzydełka, Motylku... Patrzę jednak na te Twoje starania i powiem Ci, Fripo jest niereformowalną marudą, ale fakt, że sympatycznie marudzi Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 22.02.13, 12:05 > Mówiłam, że masz twarde skrzydełka, Motylku... Tu masz rację, delikatność i słabość moich skrzydełek to tylko pozorność. Mam je chyba wytopione z włókna węglowego Dzięki czemu mogę latać i być zarazem odporna na złamania Patrzę jednak na te Twoje star > ania i powiem Ci, Fripo jest niereformowalną marudą, ale fakt, że sympatycznie > marudzi A tam, jeszcze mnie sobą nie zamęczył Z Noa się poddałam, bo jemu jest potrzebny laryngolog i okulista żeby mógł zrozumieć drugą stronę. Niereformalną? Kto wie tego nie mogę powiedzieć póki sama nie sprawdzę, zbyt krótko go znam. Nie wiem jak wcześniej marudził Odpowiedz Link
blue_velvett Re: Im bardziej czegoś 22.02.13, 12:16 Gdybym była facetem... albo chociaż homo... oj, polowałabym na motyle... Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 22.02.13, 13:02 To właśnie ja czekam na motylka, mam dla niego ostoję - ramię jakby chciał się u mnie zatrzymać > Gdybym była facetem... albo chociaż homo... oj, polowałabym na motyle... No nie wiem, czy warto byłoby polować na takie motyle. Dziwny to typ Odpowiedz Link
blue_velvett Re: Im bardziej czegoś 22.02.13, 13:20 Ty rezolutna, Ty... Ludzie, ale babeczka... Czemu ja nie jestem facetem Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 22.02.13, 13:27 Nie zawstydzaj mnie... Taka ofiara nie warta jest zachodu po co sobie zęby ostrzyć skoro potem mogą się stępić. Mam skrzydełka z włókna węglowego Ej, zawsze można zmienić swoje preferencje zmiana jest wskazana Mi zawsze podobał się Błękit a w połączeniu z Delikatnością to już zabójcza mikstura -ciągnąca jak ćmę do światła. A Motylka ciągnie do Błękitnego nieba i Aksamitnych chmurek Odpowiedz Link
blue_velvett Re: Im bardziej czegoś 22.02.13, 13:33 Zmiany... w sumie niczego nie wykluczam... ale... hmmm................................................. Niósł wilk razy kilka... Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 22.02.13, 15:51 Też się zastanawiam.... fajny z Ciebie Błękit a jak wiesz, że Motylki ciągnie do nieba Niczego jeszcze nie proponuję.... Ale... potem będziesz się zastanawiać nad ale Może by Cię poniosło ale nie odniosłabyś żadnych strat Odpowiedz Link
fripoo Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 22:30 Też narzekałem na wzrost, a dzisiaj dodatkowo odżył mój stary kompleks chudych nadgarstków wyobraź sobie, że taki louis uni miał 25 cm w nadgarstku, to jest kość, o dłoniach już nie będe wspominał. Strasznie zazdroszczę mu tego Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Im bardziej czegoś 21.02.13, 23:00 > louis uni miał 25 cm w nadgarstku a któż to taki? a Ty ile masz? czy Ty wszytsko musisz mieć idealne wczoraj pobawiłąm sie metrem znlazłam taką stronkę gdzie wpisuję się wagę wzrost i pojawiają się jakie powinny być idealne wymiary. Nadgarstków tam nei było ale kostki tak Odpowiedz Link