1 505 wyników w czasie 291 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Mendelsona zagrali.

pełnić rolę welonu, oddała do chemicznego czyszczenia > . Na nogi włożyła parę świeżych adidasów. > I już – była gotowa powierzyć swój los kolejnemu wybrankowi. A że Pan Młody rów > nież nie lubił robić wokół siebie zamieszania, ubrał się dokładnie tak jak jego > przyszła żona

Re: Mendelsona zagrali.

obuwia na ostatnią chwilę. O! To mogła być domena tylko szalonej Idy. Gaba miała wszystko przygotowane wcześniej: wyprasowała koszulę w kratę i dżinsy Odra, a żółtą pelerynę, która miała pełnić rolę welonu, oddała do chemicznego czyszczenia. Na nogi włożyła parę świeżych adidasów. I już – była gotowa

Re: Laura - glissando. FANFIK

nagle koncert przestał być zabawny, muzea ciekawe, filharmonia inspirująca. Musi wrócić do domu, chodzić na zajęcia, doglądać szycia sukni ślubnej, słuchać łacińskich cytatów, kąpać się w łazience do której co chwila ktoś się dobija, tak że człowiek goli nogi w pośpiechu i dopiero założeniu rajstop

Re: Mężologia w Jeżycjadzie

kocynder napisała: > A. To o różnych tekstach pomyślałyśmy. Bo ja o piosence tej o Adeli co to zakła > da suknię, podwiązki itd, a tatuś na ganku czyści spluwę. "To dla kochasia, któ > ry odszedł w siną dal."... ;) > Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj

Re: Mężologia w Jeżycjadzie

A. To o różnych tekstach pomyślałyśmy. Bo ja o piosence tej o Adeli co to zakłada suknię, podwiązki itd, a tatuś na ganku czyści spluwę. "To dla kochasia, który odszedł w siną dal."... ;) -- Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a

Szczęśliwego Nowego Roku 2025

, Dalejże się głośno spierać, Dalej złościć się i gderać, Było mnóstwo krzyku, śmiechu, Mamci brakło już oddechu, Wciągnęła powietrze w płucka I się stała rzecz nieludzka, Bo tu naraz jak coś huknie, I na mamci pękły suknie, I różne takie nadmiary Wyskoczyły przez te szpary, Co widząc kochany tata

Re: ślubuję ci mieszanie sałaty aż do śmierci

dwóch pensji na suknię, czy poszukiwań obuwia na ostatnią chwilę. O! To mogła być domena tylko szalonej Idy. Gaba miała wszystko przygotowane wcześniej: wyprasowała koszulę w kratę i dżinsy Odra, żółtą pelerynę, która miała pełnić rolę welonu, oddała do chemicznego czyszczenia, a na nogi włożyła parę

Re: W zastępstwie Yomy: Tymczasem w GW 3

domowej paście do czyszczenia złota: Aby ją przyrządzić, potrzebujemy zaledwie łyżkę wody na łyżkę produktu. O plecakach: Nadadzą się także na wszelkie wakacyjne wycieczki czy podczas treningów. (...) Strzałem w dziesiątkę będzie kremowy, jasny brązowy lub pomarańczowy plecak, wykonany z wytrzymałego

Re: Ruch "no wash".

Nie prali tylko czyścili. Służące najczęściej szczotkowały i odwieszały na wieszaki żeby się nie defasonowało. Kiedyś w jakiejś wspomnieniowej książce z Prus Wschodnich babka opisała suknię wyprawową swojej matki. Z ciężkiego zielonego aksamitu przetykaną srebrnymi (metalowymi) nićmi. Suknia była

Re: Ruch "no wash".

Zawsze mnie dziwiło jak oni dawniej prali te długie suknie z wełny i koronki? Z wełny i koronki to mało kto miał, ale prali jak wszystko niegdyś - rzadko. Czyścili, szczotkowali itd. -- "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem

Re: Dusigrosze, centusie i Harpagony

> zem księżniczkę centauryd czyszczoną zgrzebłem przez służkę. > > najlepsze są te 4 nóżki wystające spod, zaiste oryginalnej, kiecki :))) Nigdy nie zrozumiem, co Laurze strzeliło do głowy z tą suknią. Historię jej odbioru, zagubienia i ostatecznego zastąpienia już tu omówiono i

Re: Chucherko którego nie będzie

upadłyście wszystkie na głowę. - Ależ Tygrysku. Dałam go do czyszczenia – broniła się babcia. - Po prostu przymierz, daj mu szansę! - Pogrzało was? Idźcie do diabła z tym łachem!!! - Tygrysku, jak ty się odzywasz? Ta rozmowa jest jakaś niestosowna. - A jaka ma być? Wszystko mi się rozpieprza, dziś ślub

Re: Zachowałyście swoje suknie ślubne?

kupilam za grosze (z ekspozycji byla - przerobki i czyszczenie gratis oczywiscie), za polowe sprzedalam kolezance, ktora chyba jeszcze ją ma. Moze gdybym miala mnostwo miejsca w szafie to trzymalabym z sentymentu, ale na szczescie nie musialam sie nad tym zastanawiac :-D

Re: Zachowałyście swoje suknie ślubne?

nie zachowałam - tak podobała się mojej koleżance, że od razu po ślubie odkupiła ją ode mnie bez czyszczenia za całkiem dużą część tego co zapłaciłam -- Jędza_do_kwadratu

1 2 3 4 5 6