Jak się boicie grzybow, pleśni i robaków z ekspresów ciśnieniowych to korzystajcie z innych metod: kafetierka, ekspres przelewowy, arabski tygielek Trochę mniej bezpieczne są french press (tu trudno do końca doczyścić sitka) albo aeropress - tu guma czy uszczelka potrafi puścić jakiś tłusty płyn Co do ekspresów ciśnieniowych to bezpieczniejsze są te kolbowe - kawa ładowana ręcznie niż te automatyczne przycisk plus wbudowany młynek Tam trochę grzebałem w środku i problemem jest raczej kamień z wody i osad/tłuszcz kawowy zatykający wszelkie sitka niż jakiś grzyb i pleśń nie wspominając o robaczkach Może w rurce pobierającej wodę coś się gromadzi
Nic to, metoda prób i błędów dojdę do właściwej ilości. Co do kawy: Przeszedłem różne etapy przyrządzenia kawy, od ekspresu ciśnieniowego kolbowego, french Press, aeropress, hario, tygielek itp. Robie taką na jaką mamy chęc. Nie uznaje ekspresów automatycznych ani na kapsułki. Kawa z nich jest niedobra. Bardzo dużo daje świeże mielenie dobrych ziaren w młynku żarnowym.
Ja mam średniej klasy https://instalpv.pl/ekspresy-do-kawy/5642-automatyczny-ekspres-do-kawy-z-mlynkiem-teesa-aroma-800 ekspres do kawy i ma małe minusy jak dla mnie Latte bez grubej wysokiej piany bez wąsika sprawia że niestety ta kawa odpada w tym modelu, ale za to świetnie parzy małe espresso
Senseo dla smakosza? Gorsze to chyba tylko Tassimo jest. Żaden kapsułkowy ekspres nie nie dorówna kolbowemu czy nawet automatycznemu! Smaku prawdziwego,spienionego mleka też się nie da podrobić i do tego świeżo zmielonej kawy. -- zaczynamy
Mam. Po pierwsze, lubię kawę z ekspresu ciśnieniowego. Po drugie, rano jestem tak nieprzytomna że jestem w stanie zalać kawę w słoiku i patrzeć na pusty kubek i zastanawiać się co jest nie tak. W ekspresie automatycznym tylko wciskam guzik, kawa sama się mieli, parzy itp.
Oczywiście chodzi mi o automatyczny ekspres ciśnieniowy.
Za mnie załatwia to automatyczny ekspres ciśnieniowy. Mam zaprogramowaną idealną ilość kawy i spienionego mleka, jeden przycisk i mam. A jak mi się czasem przeprogramuje (dzieje się tak po odkamienianiu ekspresu), programuję sobie ponownie, licząc "pyknięcia", które wydaje z siebie ekspres robiąc kawę, żeby zawsze było tyle samo.
pani-nick napisała: > I nie kupuj kolbowego! Robienie w takim kawy trwa wieki. Kup automatyczny. Borze szumiący, jeżu kolczasty! jakie wieki?! Wsypuje się kawę, dociska, zaklada kolbę, włącza guziczek, kawa leci. W tym czasie wlewa się mleko do dzbanka do mleka. Włacza się...
Mam od 9 lat. Nie oddałabym za nic. Mój ma młynek, automatyczny spieniacz mleka (taki ze podstawiasz mleko w kartonie lub przelane do pojemnika który był w komplecie z mlynkiem) wsadzasz rurkę i działa sam. Możesz robić cappuccino, latte, samo ciepłe spienione mleko, moje dzieciaki uwielbiają...
To ja sie podepnę. Szukam automatycznego ( z młynkiem) ale w stylu retro. Mam kolbowy taki (Ekspres ciśnieniowy DELONGHI ECO 311.W) ale chyba niedlugo mia padnie...cos w podobnym stylu ale automat. -- "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio."
Mam w domu kawiarkę i mam Nivonę 3-4letnią serii 8xx(jeszcze bez bajerów komunikacji ze smartfonem itp.) A szwagierka ma ciśnieniowy kolbowy... I zwykła kawa czarna/americano czy jakiekolwiek zabielane wolę z mojego ekspresu automatycznego. Mam ulubiony profil parzenia i rzeczywiście zmiany ustawień wydobywają albo bardziej kwaskawe, albo bardziej palone nuty z tej samej kawy...
Mój pierwszy kolbowy ekspres ciśnieniowy kosztował jakieś £50, z tego co pamiętam. Ww. Jack s. Ale radziłabym jednak kupienie takiego, który mieli lub takiego, który jest z młynkiem lub można użyć kawę mieloną. Oraz z automatycznym czyszczeniem dysz.