Dodaj do ulubionych

Rytuały ematki

12.06.21, 14:58
Macie jakieś swoje rytuały które codziennie wykonujecie? Ja mam tak że do książki obowiązkowo kawka nawet sobie nie wyobrażam zasiadać do lektury bez przepysznej kawki.... Wiem wiem być może to nerwica natręctw ale muszę z tym zyc😂
Obserwuj wątek
    • magdallenac Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:05
      Pobudka codziennie o 6 rano i kawa z ematką, to mój niezmienny, ulubiony, rytuał od jakichś dwóch lat. Wieczorne oczyszczanie twarzy i przygotowywanie się do spania, to kolejny, który bardzo lubię. Kiedy czytam też coś tam zawsze popijam, ale może być to zarówno kawa, jak i herbata, a często też moja ulubiona diet coke. Mam też swoje rytuały z mężem, dzieckiem i z kotem😸
    • kura17 Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:09
      zaczynam dzien od czarnej herbaty (czesto przyniesionej do lozka wink ).
      jak jem pomidorki koktajlowe (na ogol codziennie, bo lubie), to zawsze w liczbie bedacej liczba pierwsza.
      wieczorem, przed pojsciem spac, moj mlodszy nastolatek (prawie 14lat LOL) przychodzi do mnie do lozka sie potulic i pogadac.
      starszy (16 lat) jest od zawsze niedotykalski, ale przed spaniem przychodzi do mnie i do ojca i nachyla sie, zeby mu czolo na dobranoc usalowac ...
      • magdallenac Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:14
        Ja mam takie rytuały kawowe- musi być TEN kubek, z aptekarsko odmierzoną proporcją kawy do mleka. Strasznie to upierdliwe, bo tylko ja sama mogę to idealnie odmierzyć😩
        • alpepe Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:48
          Ostatnio miałam wyjazdowy weekend, spakowałam maszynkę do kawy, kapsułki i kubki, w których pijamy kawę. Muszą być te kubki właśnie kubki, by ilość mleka się zgadzała.
        • nimaletko Re: Rytuały ematki 13.06.21, 11:22
          Za mnie załatwia to automatyczny ekspres ciśnieniowy. Mam zaprogramowaną idealną ilość kawy i spienionego mleka, jeden przycisk i mam.
          A jak mi się czasem przeprogramuje (dzieje się tak po odkamienianiu ekspresu), programuję sobie ponownie, licząc "pyknięcia", które wydaje z siebie ekspres robiąc kawę, żeby zawsze było tyle samo.
          Nie jestem całkiem normalna. big_grin
      • bi_scotti Re: Rytuały ematki 13.06.21, 04:15
        kura17 napisała:

        > jak jem pomidorki koktajlowe (na ogol codziennie, bo lubie), to zawsze w liczbi
        > e bedacej liczba pierwsza.

        Byla taka ksiazeczka dla teenagers "Buraki na swiateczna cwikle" - tam byl watek liczenia burakow kupionych nie na sztuki a na wage i gdy okazywalo sie, ze byl ich even number, to bohaterka wierzyla, ze czeka ja dobry rok a gdy number byl not even, no to spodziewala sie kiepskiego roku wink Wazna sprawa - policzyc owoce/warzywa big_grin Cheers.
      • princesswhitewolf Re: Rytuały ematki 13.06.21, 10:20
        Sluchaj kura jak myslisz jak dlugo ten 14 letni bedzie tak przychodzil?

        Tak sie pytam bo ja mam takiego 8 latka misiowatego co chce cuddles co rusz. Ale czasem mysle ze lada moment dorosnie i nie bedzie chcial juz sad . Pocieszylas mnie troche ze w wieku 14 lat chca jeszcze....
    • po-trafie Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:22
      Ja musze zaczac dzien „czysto i swiezo”. Przecieram wszystkie blaty w kuchni, blat do pracy, oprozniam zmywarke, rozciagam sie, biore prysznic, siadam z kawa, przy czystym blacie, gotowa zmierzyc sie z dniem.

      Sa drobne wariacje i odstepstwa: zamiast rozciagania moge isc na silownie, albo pomedytowac.. ale moment ja czysta - otoczenie czyste - kawa byc musi.

      Wieczorem przed snem myje twarz na 5 sposobow, klade rozne mazidla, myje i nitkuje zeby i czytam przed snem.
      • aqua48 Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:39
        Kończę dzień "czysto i świeżo", zostawiając porządek w kuchni. Przy ścieleniu wieczorem łózka odkładam poduchy w określonej kolejności na "swoje" miejsca. Po prysznicu mam swoje rytuały balsamowe, przed zaśnięciem muszę przeczytać choćby stronę książki lub czasopisma, a rano zaczynam dzień od dużego kubka kawy z mlekiem i jogurtu ananasowego.
        Wszystkie rzeczy mają u mnie swoje miejsce i lubię je na nie odkładać.
        • magdallenac Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:49
          aqua48 napisała:

          > Kończę dzień "czysto i świeżo", zostawiając porządek w kuchni.

          O, mam tak samo. Wieczorem ostatnia osoba przebywajaca w kuchni musi ja doprowadzic do stanu idealnego, a ja nastawiam kawe, zeby byla gotowa o 6 rano, kiedy wstane.
            • zosia_1 Re: Rytuały ematki 13.06.21, 15:38
              Jak ktoś mi tak mówi, zawsze mam ochotę zaprosić go do siebie na noc. Ja też lubię czyste blaty i kuchnię rano, tyle, że mążcw nocy wstaje , je, przekasza, skutkiem czego rano nie ma nawet wspomnienia czystego blatu. Można się oczywiście rozwieść, zastawiam się czasem kto byłby sędzią w rozprawie rozwodowej bo miałabym duże szanse, że jeśli byłaby to kobieta otrzymałabym rozwód z orzeczeniem o winie że strony męża.
              • magdallenac Re: Rytuały ematki 13.06.21, 15:52
                Ja odbywam cykliczne szkolenia z członkami rodziny- Stan i kondycja kuchni po nocnym podjadaniu. Jeśli dziecko potrafi się nauczyć, każdy mąż też powinien załapać.
        • aqua48 Re: Rytuały ematki 13.06.21, 11:04
          7katipo napisała:

          > Nie pracujesz? Tzn. nie lecisz co rano do fabryki?

          Nie. Ale jak pracowałam to do wieczornego sprzątania kuchni dokładałam przygotowanie sobie nakrycia na śniadanie następnego dnia smile
    • nikita1908 Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:46
      Jem zawsze o tych samych porach - ostatni posiłek musi być o 18-stej. Bardzo się denerwuję, kiedy np jestem poza domem i nie mogę zjeść kolacji a zbliża się 18😂
    • shmu Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:53
      Nie mam. Jedyne, co przestrzegam to mycia rąk po przyjściu do domu, ale to ciężko nazwać rytuałem.
      Wszelkie rytuały urodowe to dla mnie mordega i ciężka praca. Wolę zrobić gimnastykę.
      Jak nie było dzieci to z mężem piliśmy razem herbatę wieczorem przed pójściem spać, ale przez ostatnie kilka miesięcy udało nam się tylko raz. Kawa po obiedzie i herbata z mezem wrócą za kilka miesiecy, to pierwsze jak przestanę karmić a drugie jak dzieci zdecydują się w końcu na zasypianie przed 22...(facepalm)
    • laura.palmer Re: Rytuały ematki 12.06.21, 16:03
      Od 20 lat niemal codziennie jem na śniadanie jajecznicę z trzech jaj na maśle z dobrym pieczywem i do tego kawa. Jak zjem coś innego, to nie czuję się w pełni najedzona. Ch.jowy poranek to taki, kiedy brakuje czegoś do śniadania, np. skończyło się masło lub są tylko dwa jajka.
      Ale już obiady i kolacje muszą być zróżnicowane.
    • malia Re: Rytuały ematki 12.06.21, 16:23
      To ja mam odwrotnie, do kawki mogę czytać książkę, ale gdybym do każdego czytania zasiadała z przepyszną kawką, to musiałabym w wiaderku ją robić.
      Mam rzeczy, które lubię robić, ale żebym cierpiała jak ich nie ma to raczej nie. W domu mam swoje kubki, piję tylko z nich, mąż ma jeden i pije tylko z niego, ale jak picie robi córka i zrobi w innym kubku nie przelewam, to samo z wyjazdami, piję z tego co jest. To samo z innymi rzeczami.
    • daniela34 Re: Rytuały ematki 12.06.21, 17:21
      W różnych latach różne te rytuały były- jak byłam jeszcze uczennicą to miałam rytuał przejścia- herbatę, potem czasem kawę pitą po szkole z mamą, takie przejście ode mnie szkolnej do mnie domowej. Potem copiątkowe placki ziemniaczane jak wracałam do domu z uczelni.
      Teraz taki rytuał to poranna kawa do łóżka i rodzinny obiad po pracy, niedzielne śniadanie w łóżku, zawsze nowe papierowe książki na święta i pewnie sporo innych, których do końca sobie nie uświadamiam.
    • escott Re: Rytuały ematki 12.06.21, 17:52
      Jak coś czytam albo oglądam to ukladam się na kanapie tak, zeby kitki wskoczyły, i - zawsze te same dwa z czterech - włażą i sie układają. Najlepiej smile I nie lubię i czegoś mi brakuje smile
    • leanne_paul_piper Re: Rytuały ematki 12.06.21, 18:04
      Zawsze po powrocie z plaży pije kawę na tarasie I tak też nauczylam swojego małżonka. Chociaż jest już 19:00. Ale ja to mogę w sumie wypic kawe o 22 I zaraz iść spac. W sumie zazdroszczę ludziom, ktorych kawa pobudza. Ja pije jedynie dla przyjemnosci.
    • fragile_f Re: Rytuały ematki 12.06.21, 19:46
      Rano zaparzam wielki dzban herbaty (codziennie innej, robie różne kompozycje smakowe) i przez 15 minut czytam książkę, żeby skały sr* a świat miał się skończyć. Tak samo czytam zawsze przed snem, nawet jeśli jest to symboliczna jedna strona a ja padam na twarz.

      No i obowiązkowo bawię się z kotem rano i wieczorem, bo inaczej jest kurcgalopek, szatan i zuo tongue_out
    • lucerka Re: Rytuały ematki 12.06.21, 21:22
      Mam takie same kubki ale w innych kolorach.w niedzielę pije kawę zawsze z czerwonego.

      Rano pije z mężem kawę. Jest też jeden rytuał z którym walczę: rano do pracy popylam w moim samochodziku jedząc rogalika i pijąc kawę kupiona wcześniej na stacji benzynowej. Pijąc, jedząc i prowadząc słucham Inforadia.
    • clk Re: Rytuały ematki 13.06.21, 01:58
      Nie zasnę bez butelki wody przy łóżku. Fizycznie nie mogę. Przed snem pije wode, zawsze liczbę nieparzysta.
      Rano bez kawy umieram. Nie kontaktuje. Nie wiem co się dzieje. Musi być espresso przed i po prysznicu.
    • mallard Re: Rytuały ematki 13.06.21, 06:33
      gargamelkaa napisała:

      > Wiem wiem być może to nerwica natręctw ale muszę z tym zyc😂

      Tam zaraz nerwica natręctw, - może to po prostu ZA? 😉


      P. S. Też by się trochę znalazło...
    • mysiulek08 Re: Rytuały ematki 13.06.21, 07:18
      poranna herbata, czarna jak zwykle, bez herbaty dnia nie zaczynam

      i o 17stej od lat jest teatime, herbata w dzbanku, filizanki (nie kubki) i cos do tej herbaty, to jest nasza swieta godzina, wszystkie wazne i mniej wazne decyzje sa wtedy przegadywane
    • solejrolia Re: Rytuały ematki 13.06.21, 08:17
      Trochę tego jest, z drobnych to m.in. poranna kawa, najlepiej w łóżku.
      A chyba największy rytuał, to zanim wyjdę
      domu sprzątam :
      Jak gdzieś wychodzę, wyjeżdżam z domu na dłużej niż na chwilę (I to jest zarówno na 2godz, bo idę do sąsiadki, albo wychodzę do pracy, ale też wyjazd na kilka dni). Muszę koniecznie zostawić porządek w mieszkaniu, nie pedantyczny błysk, chodzi o rzeczy typu, w kuchni żadnych garów, zmywarka najlepiej włączona, blaty puste, czyste, łóżko w sypialni pościelone , ewentualne pranie, ciuchy ogarnięte i ogólnie wrażenie posprzątania i ładu. Potrafię 2 razy odwrócić się za siebie zanim wyjdę z mieszkania i okiem rzucić, czy nie zostawiam czegoś nie na miejscu. To cały rytuał 🤭 Dlaczego tak? Bo wręcz uwielbiam wracać do posprzątanego czystego domu ! Dlatego nie chodzi o wyjście, a o powrót 🤣
      (wiadomo, że jak są inni domownicy to bywa różnie 😉, no ale...)
      Nawyk jest o tyle dobry że przeważnie nie boje się wrócić do domu z niezapowiedzianym gościem.
      • aqua48 Re: Rytuały ematki 13.06.21, 11:08
        solejrolia napisała:

        > Jak gdzieś wychodzę, wyjeżdżam z domu na dłużej niż na chwilę (I to jest zarówn
        > o na 2godz, bo idę do sąsiadki, albo wychodzę do pracy, ale też wyjazd na kilka
        > dni). Muszę koniecznie zostawić porządek w mieszkaniu,

        O ja też tak mam. Przed wyjazdem porządnie sprzątam. Nie jestem w stanie zostawić zabałaganionego mieszkania.
      • leia33 Re: Rytuały ematki 13.06.21, 11:59
        Mam podobnie. Przed wyjazdem na wakacje sprzątam dom na błysk, koszę trawę i piele grządki - nienawidzę wracać do bałaganu. To samo dotyczy dnia powszedniego.
    • cosmetic.wipes Re: Rytuały ematki 13.06.21, 11:13
      W dni robocze godzina pomiędzy wstaniem z łóżka (prysznic, kawa, makijaż) a wyjściem z domu to rytuał odprawiany na autopilocie. Jeśli ktoś mi go zakłóci, to się gubię i harmonogram mi się rozsypuje. Intelektualnie budzę się po drugiej stronie drzwi i dopiero wtedy jestem w stanie dostosowac się do zmiennych warunków środowiskowych.
    • leia33 Re: Rytuały ematki 13.06.21, 11:56
      Moje rytuały zmieniają się razem z porą roku. W lecie wstaję o czwartej, robię półtoragodzinny trening, codziennie, nie ma przebacz. Ten sam trening zima robię wieczorem. Nie wyobrażam już sobie bez tego życia. Kawę piję dopiero dwie godziny po przebudzeniu, ale też musi być. No i muszę mieć wodę różaną do przemycia rano twarzy.
    • iuscogens Re: Rytuały ematki 13.06.21, 16:30
      Poza poranną kawą do łóżka nie mam chyba żadnych. Jak już dostanę moją dawkę kofeiny i się obudzę to jest ok. Chyba przerażałoby mnie mieszkanie z osobą, która zawsze musi coś robić tak samo niezależnie od okoliczności. To mi się z Monkiem kojarzy wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka