Dodaj do ulubionych

Rytuały ematki

12.06.21, 14:58
Macie jakieś swoje rytuały które codziennie wykonujecie? Ja mam tak że do książki obowiązkowo kawka nawet sobie nie wyobrażam zasiadać do lektury bez przepysznej kawki.... Wiem wiem być może to nerwica natręctw ale muszę z tym zyc😂
Obserwuj wątek
    • ludzikmichelin4245 Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:04
      Mam, mnóstwo i są dla mnie ważne.
      Część z nich nawet nie jest codzienna, ale to coś w stylu: w niedzielę wieczorem zawsze robię X, a w pierwszą sobotę miesiąca Y.
    • magdallenac Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:05
      Pobudka codziennie o 6 rano i kawa z ematką, to mój niezmienny, ulubiony, rytuał od jakichś dwóch lat. Wieczorne oczyszczanie twarzy i przygotowywanie się do spania, to kolejny, który bardzo lubię. Kiedy czytam też coś tam zawsze popijam, ale może być to zarówno kawa, jak i herbata, a często też moja ulubiona diet coke. Mam też swoje rytuały z mężem, dzieckiem i z kotem😸
      • arthwen Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:09
        magdallenac napisała:

        > Pobudka codziennie o 6 rano

        Ale że tak dobrowolnie??
        • magdallenac Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:12
          6 rano w moim wypadku to i tak niezłe osiągnięcie, kilka lat temu to była 4. Chyba nigdy w życiu nie spałam do 8 rano, całe życie walczę z nocnym/bardzo wczesnym, porannym wybudzaniem się.
          • mamtrzykotyidwa Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:25
            A o której chodzisz spać?
            Dla mnie 6 to najlepszy czas do spania, ale ja chodzę spać 1-2-3, wstaję 7-8-9.
            • magdallenac Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:34
              Ja chodze kolo 11, wiec ta 6 rano jest akceptowalna. Niestety, kiedy zarwe noc (np. wczoraj poszlam spac o 3 rano) tez wstaje punktualnie o 6, jak w zegarku.
              • ziwo Re: Rytuały ematki 12.06.21, 17:50
                O matko, dobrze, że to napisałaś, bo myślałam, że jestem jedyna na świecie. Wstaję o 6 lub wcześniej. Jeśli się położę o 5 rano, to też wstanę o 6 lub wcześniej. Mój życiowy rekord spania to chyba 8:30. Bardzo dziwnie się wtedy czułam, nie mogłam uwierzyć, że przytrafiła mi się taka przygoda. I nie chwalę się raczej żalę. To wyjątkowo uciążliwa przypadłość.
                • magdallenac Re: Rytuały ematki 13.06.21, 03:00
                  Niestety, taka nasza urodziny widocznie🤷‍♀️
                • aqua48 Re: Rytuały ematki 13.06.21, 10:57
                  ziwo napisała:

                  > To wyjątkowo uciążliwa przypadłość.

                  Ja wiem jak bardzo. Teść tak miał. I mój mąż chyba po nim odziedziczył te wczesne pobudki. Trzeba bardzo uważać, by z wiekiem nie przesuwać na wcześniejszą porę kładzenia się spać. Teść pod koniec życia szedł spać o 18.00, a budził się o 2.00-3.00. Czyli spał przepisowe 8 godzin, ale w nienormalnych porach.
              • piesiedwa Re: Rytuały ematki 12.06.21, 20:37
                Mam tak samo....
          • bergamotka77 Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:41
            O mamo o 3-4 to ja się w weekend i wolne nierzadko kładę 🤣 Ale wspominałaś o bezsenności. Ja cierpię na poranna senność, za to w nocy mogę wszystko. Jestem typową sowa, wszyscy w czwórkę jesteśmy niestety nocnymi markami.
          • arthwen Re: Rytuały ematki 12.06.21, 20:09
            Dla mnie 6 rano to tez jest niezłe osiągnięcie, tylko jakby z drugiej strony wink Naturalną godziną pobudki jest dla mnie tak mniej wiecej 10 wink
            Ale chodzę spać późno, jestem zdecydowanie sową (w zeszłym roku chciałam się przestawić trochę i chodzić spać wcześniej (przed 1 w nocy). Przez cały rok udało mi się tyyyyyle razy, że wystarczy mi palców u jednej ręki, żeby policzyć te przypadki wink ).
            • stavros2002 Re: Rytuały ematki 12.06.21, 20:33
              Dopiero jak się pójdzie do pracy, docenia się możliwość pospania w weekend.
              • kalafiorowa.es Re: Rytuały ematki 12.06.21, 21:39
                Pracuje i w weekendy wstaje przed siodma. Rozumiem, ze chciales dopiec ale to nie zawsze tak dziala.
                • kalafiorowa.es Re: Rytuały ematki 13.06.21, 07:05
                  Dzien dobry. Juz po sniadaniu.
              • mikams75 Re: Rytuały ematki 13.06.21, 01:22
                skad wniosek, ze wszyscy chodza do pracy o swicie?
                • kalafiorowa.es Re: Rytuały ematki 13.06.21, 07:25
                  Ale mozna i o swicie. Jak nie siedzisz do poznych godzin to wstaniesz wczesnie tak czy siak, niczego w weekend nie trzeba odsypiac. Ludzie najwyrazniej notorycznie niewyspani chodza.
              • bi_scotti Re: Rytuały ematki 13.06.21, 04:12
                stavros2002 napisał:

                > Dopiero jak się pójdzie do pracy, docenia się możliwość pospania w weekend.
                >

                5:07 am every single day caly rok, w wakacje tez - 5:15 am zamykam drzwi i start 5K - regardless of weather smile Ale przyznaje - gdy jest paskudny poranek w weekend to zdarza mi sie wrocic do lozka after shower ... tak na godzinke-poltorej ... Cheers.
                • stavros2002 Re: Rytuały ematki 13.06.21, 11:23
                  Nie mogę zrozumieć tego bełkotu.
    • kura17 Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:09
      zaczynam dzien od czarnej herbaty (czesto przyniesionej do lozka wink ).
      jak jem pomidorki koktajlowe (na ogol codziennie, bo lubie), to zawsze w liczbie bedacej liczba pierwsza.
      wieczorem, przed pojsciem spac, moj mlodszy nastolatek (prawie 14lat LOL) przychodzi do mnie do lozka sie potulic i pogadac.
      starszy (16 lat) jest od zawsze niedotykalski, ale przed spaniem przychodzi do mnie i do ojca i nachyla sie, zeby mu czolo na dobranoc usalowac ...
      • magdallenac Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:14
        Ja mam takie rytuały kawowe- musi być TEN kubek, z aptekarsko odmierzoną proporcją kawy do mleka. Strasznie to upierdliwe, bo tylko ja sama mogę to idealnie odmierzyć😩
        • alpepe Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:48
          Ostatnio miałam wyjazdowy weekend, spakowałam maszynkę do kawy, kapsułki i kubki, w których pijamy kawę. Muszą być te kubki właśnie kubki, by ilość mleka się zgadzała.
          • magdallenac Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:50
            O matko, robie to samo🤦‍♀️
          • fragile_f Re: Rytuały ematki 12.06.21, 19:50
            Na wyjazdy od lat zabieramy własny czajnik (w hotelach często są ekspresy przelewowe w pokojach i wodę z nich czuć kawą...), dzbanek do zaparzania, kubki i herbatę smile Mogę przeżyc bez kawy, bez pieczywa, cokolwiek - ale bez kubka porannej herbaty po prostu konam.
        • nimaletko Re: Rytuały ematki 13.06.21, 11:22
          Za mnie załatwia to automatyczny ekspres ciśnieniowy. Mam zaprogramowaną idealną ilość kawy i spienionego mleka, jeden przycisk i mam.
          A jak mi się czasem przeprogramuje (dzieje się tak po odkamienianiu ekspresu), programuję sobie ponownie, licząc "pyknięcia", które wydaje z siebie ekspres robiąc kawę, żeby zawsze było tyle samo.
          Nie jestem całkiem normalna. big_grin
      • bi_scotti Re: Rytuały ematki 13.06.21, 04:15
        kura17 napisała:

        > jak jem pomidorki koktajlowe (na ogol codziennie, bo lubie), to zawsze w liczbi
        > e bedacej liczba pierwsza.

        Byla taka ksiazeczka dla teenagers "Buraki na swiateczna cwikle" - tam byl watek liczenia burakow kupionych nie na sztuki a na wage i gdy okazywalo sie, ze byl ich even number, to bohaterka wierzyla, ze czeka ja dobry rok a gdy number byl not even, no to spodziewala sie kiepskiego roku wink Wazna sprawa - policzyc owoce/warzywa big_grin Cheers.
      • princesswhitewolf Re: Rytuały ematki 13.06.21, 10:20
        Sluchaj kura jak myslisz jak dlugo ten 14 letni bedzie tak przychodzil?

        Tak sie pytam bo ja mam takiego 8 latka misiowatego co chce cuddles co rusz. Ale czasem mysle ze lada moment dorosnie i nie bedzie chcial juz sad . Pocieszylas mnie troche ze w wieku 14 lat chca jeszcze....
        • aqua48 Re: Rytuały ematki 13.06.21, 11:02
          To nie kwestia wieku tylko charakteru.
    • po-trafie Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:22
      Ja musze zaczac dzien „czysto i swiezo”. Przecieram wszystkie blaty w kuchni, blat do pracy, oprozniam zmywarke, rozciagam sie, biore prysznic, siadam z kawa, przy czystym blacie, gotowa zmierzyc sie z dniem.

      Sa drobne wariacje i odstepstwa: zamiast rozciagania moge isc na silownie, albo pomedytowac.. ale moment ja czysta - otoczenie czyste - kawa byc musi.

      Wieczorem przed snem myje twarz na 5 sposobow, klade rozne mazidla, myje i nitkuje zeby i czytam przed snem.
      • aqua48 Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:39
        Kończę dzień "czysto i świeżo", zostawiając porządek w kuchni. Przy ścieleniu wieczorem łózka odkładam poduchy w określonej kolejności na "swoje" miejsca. Po prysznicu mam swoje rytuały balsamowe, przed zaśnięciem muszę przeczytać choćby stronę książki lub czasopisma, a rano zaczynam dzień od dużego kubka kawy z mlekiem i jogurtu ananasowego.
        Wszystkie rzeczy mają u mnie swoje miejsce i lubię je na nie odkładać.
        • magdallenac Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:49
          aqua48 napisała:

          > Kończę dzień "czysto i świeżo", zostawiając porządek w kuchni.

          O, mam tak samo. Wieczorem ostatnia osoba przebywajaca w kuchni musi ja doprowadzic do stanu idealnego, a ja nastawiam kawe, zeby byla gotowa o 6 rano, kiedy wstane.
          • shmu Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:56
            Mam tak samo, blaty w kuchni muszą być puste i czyste wieczorem.
            • kira02 Re: Rytuały ematki 13.06.21, 04:14
              U mnie tak samo. Nie znoszę zaczynać poranka od widoku brudnej kuchni.
              • nimaletko Re: Rytuały ematki 13.06.21, 11:44
                Ja tak samo.
                Jak mi się zdarzy wieczorem nie posprzątać kuchni, rano nie chce mi się do niej nawet wejść.

            • zosia_1 Re: Rytuały ematki 13.06.21, 15:38
              Jak ktoś mi tak mówi, zawsze mam ochotę zaprosić go do siebie na noc. Ja też lubię czyste blaty i kuchnię rano, tyle, że mążcw nocy wstaje , je, przekasza, skutkiem czego rano nie ma nawet wspomnienia czystego blatu. Można się oczywiście rozwieść, zastawiam się czasem kto byłby sędzią w rozprawie rozwodowej bo miałabym duże szanse, że jeśli byłaby to kobieta otrzymałabym rozwód z orzeczeniem o winie że strony męża.
              • magdallenac Re: Rytuały ematki 13.06.21, 15:52
                Ja odbywam cykliczne szkolenia z członkami rodziny- Stan i kondycja kuchni po nocnym podjadaniu. Jeśli dziecko potrafi się nauczyć, każdy mąż też powinien załapać.
      • 7katipo Re: Rytuały ematki 12.06.21, 17:55
        Nie pracujesz? Tzn. nie lecisz co rano do fabryki?
        • aqua48 Re: Rytuały ematki 13.06.21, 11:04
          7katipo napisała:

          > Nie pracujesz? Tzn. nie lecisz co rano do fabryki?

          Nie. Ale jak pracowałam to do wieczornego sprzątania kuchni dokładałam przygotowanie sobie nakrycia na śniadanie następnego dnia smile
    • nikita1908 Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:46
      Jem zawsze o tych samych porach - ostatni posiłek musi być o 18-stej. Bardzo się denerwuję, kiedy np jestem poza domem i nie mogę zjeść kolacji a zbliża się 18😂
    • shmu Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:53
      Nie mam. Jedyne, co przestrzegam to mycia rąk po przyjściu do domu, ale to ciężko nazwać rytuałem.
      Wszelkie rytuały urodowe to dla mnie mordega i ciężka praca. Wolę zrobić gimnastykę.
      Jak nie było dzieci to z mężem piliśmy razem herbatę wieczorem przed pójściem spać, ale przez ostatnie kilka miesięcy udało nam się tylko raz. Kawa po obiedzie i herbata z mezem wrócą za kilka miesiecy, to pierwsze jak przestanę karmić a drugie jak dzieci zdecydują się w końcu na zasypianie przed 22...(facepalm)
    • nigdynigdynigdy84 Re: Rytuały ematki 12.06.21, 15:57
      Codziennie wstaje o 5.
    • laura.palmer Re: Rytuały ematki 12.06.21, 16:03
      Od 20 lat niemal codziennie jem na śniadanie jajecznicę z trzech jaj na maśle z dobrym pieczywem i do tego kawa. Jak zjem coś innego, to nie czuję się w pełni najedzona. Ch.jowy poranek to taki, kiedy brakuje czegoś do śniadania, np. skończyło się masło lub są tylko dwa jajka.
      Ale już obiady i kolacje muszą być zróżnicowane.
      • nikita1908 Re: Rytuały ematki 12.06.21, 16:40
        O to tez mój rytuał - jajecznica na śniadanie🙂
    • malia Re: Rytuały ematki 12.06.21, 16:23
      To ja mam odwrotnie, do kawki mogę czytać książkę, ale gdybym do każdego czytania zasiadała z przepyszną kawką, to musiałabym w wiaderku ją robić.
      Mam rzeczy, które lubię robić, ale żebym cierpiała jak ich nie ma to raczej nie. W domu mam swoje kubki, piję tylko z nich, mąż ma jeden i pije tylko z niego, ale jak picie robi córka i zrobi w innym kubku nie przelewam, to samo z wyjazdami, piję z tego co jest. To samo z innymi rzeczami.
    • daniela34 Re: Rytuały ematki 12.06.21, 17:21
      W różnych latach różne te rytuały były- jak byłam jeszcze uczennicą to miałam rytuał przejścia- herbatę, potem czasem kawę pitą po szkole z mamą, takie przejście ode mnie szkolnej do mnie domowej. Potem copiątkowe placki ziemniaczane jak wracałam do domu z uczelni.
      Teraz taki rytuał to poranna kawa do łóżka i rodzinny obiad po pracy, niedzielne śniadanie w łóżku, zawsze nowe papierowe książki na święta i pewnie sporo innych, których do końca sobie nie uświadamiam.
    • escott Re: Rytuały ematki 12.06.21, 17:52
      Jak coś czytam albo oglądam to ukladam się na kanapie tak, zeby kitki wskoczyły, i - zawsze te same dwa z czterech - włażą i sie układają. Najlepiej smile I nie lubię i czegoś mi brakuje smile
      • escott Re: Rytuały ematki 12.06.21, 17:52
        Tzn na mnie się układają smile
    • leanne_paul_piper Re: Rytuały ematki 12.06.21, 18:04
      Zawsze po powrocie z plaży pije kawę na tarasie I tak też nauczylam swojego małżonka. Chociaż jest już 19:00. Ale ja to mogę w sumie wypic kawe o 22 I zaraz iść spac. W sumie zazdroszczę ludziom, ktorych kawa pobudza. Ja pije jedynie dla przyjemnosci.
    • fragile_f Re: Rytuały ematki 12.06.21, 19:46
      Rano zaparzam wielki dzban herbaty (codziennie innej, robie różne kompozycje smakowe) i przez 15 minut czytam książkę, żeby skały sr* a świat miał się skończyć. Tak samo czytam zawsze przed snem, nawet jeśli jest to symboliczna jedna strona a ja padam na twarz.

      No i obowiązkowo bawię się z kotem rano i wieczorem, bo inaczej jest kurcgalopek, szatan i zuo tongue_out
    • 21mada Re: Rytuały ematki 12.06.21, 20:45
      Zawsze rano najpierw idę zrobić siku.
    • lucerka Re: Rytuały ematki 12.06.21, 21:22
      Mam takie same kubki ale w innych kolorach.w niedzielę pije kawę zawsze z czerwonego.

      Rano pije z mężem kawę. Jest też jeden rytuał z którym walczę: rano do pracy popylam w moim samochodziku jedząc rogalika i pijąc kawę kupiona wcześniej na stacji benzynowej. Pijąc, jedząc i prowadząc słucham Inforadia.
    • malgosiagosia Re: Rytuały ematki 13.06.21, 01:37
      Jakie tam rytualy. Zwykle przyzwyczajenia i nawyki, albo natrectwa.
      • kropkaa Re: Rytuały ematki 13.06.21, 11:31
        Matko, jaka ty jesteś kwaśna.
    • clk Re: Rytuały ematki 13.06.21, 01:58
      Nie zasnę bez butelki wody przy łóżku. Fizycznie nie mogę. Przed snem pije wode, zawsze liczbę nieparzysta.
      Rano bez kawy umieram. Nie kontaktuje. Nie wiem co się dzieje. Musi być espresso przed i po prysznicu.
      • nikita1908 Re: Rytuały ematki 13.06.21, 18:33
        mam podobnie, ba ja bez butelki wody nie ruszam się z domu- butla wody to mój atrybut :-p
    • mallard Re: Rytuały ematki 13.06.21, 06:33
      gargamelkaa napisała:

      > Wiem wiem być może to nerwica natręctw ale muszę z tym zyc😂

      Tam zaraz nerwica natręctw, - może to po prostu ZA? 😉


      P. S. Też by się trochę znalazło...
    • mysiulek08 Re: Rytuały ematki 13.06.21, 07:18
      poranna herbata, czarna jak zwykle, bez herbaty dnia nie zaczynam

      i o 17stej od lat jest teatime, herbata w dzbanku, filizanki (nie kubki) i cos do tej herbaty, to jest nasza swieta godzina, wszystkie wazne i mniej wazne decyzje sa wtedy przegadywane
    • solejrolia Re: Rytuały ematki 13.06.21, 08:17
      Trochę tego jest, z drobnych to m.in. poranna kawa, najlepiej w łóżku.
      A chyba największy rytuał, to zanim wyjdę
      domu sprzątam :
      Jak gdzieś wychodzę, wyjeżdżam z domu na dłużej niż na chwilę (I to jest zarówno na 2godz, bo idę do sąsiadki, albo wychodzę do pracy, ale też wyjazd na kilka dni). Muszę koniecznie zostawić porządek w mieszkaniu, nie pedantyczny błysk, chodzi o rzeczy typu, w kuchni żadnych garów, zmywarka najlepiej włączona, blaty puste, czyste, łóżko w sypialni pościelone , ewentualne pranie, ciuchy ogarnięte i ogólnie wrażenie posprzątania i ładu. Potrafię 2 razy odwrócić się za siebie zanim wyjdę z mieszkania i okiem rzucić, czy nie zostawiam czegoś nie na miejscu. To cały rytuał 🤭 Dlaczego tak? Bo wręcz uwielbiam wracać do posprzątanego czystego domu ! Dlatego nie chodzi o wyjście, a o powrót 🤣
      (wiadomo, że jak są inni domownicy to bywa różnie 😉, no ale...)
      Nawyk jest o tyle dobry że przeważnie nie boje się wrócić do domu z niezapowiedzianym gościem.
      • aqua48 Re: Rytuały ematki 13.06.21, 11:08
        solejrolia napisała:

        > Jak gdzieś wychodzę, wyjeżdżam z domu na dłużej niż na chwilę (I to jest zarówn
        > o na 2godz, bo idę do sąsiadki, albo wychodzę do pracy, ale też wyjazd na kilka
        > dni). Muszę koniecznie zostawić porządek w mieszkaniu,

        O ja też tak mam. Przed wyjazdem porządnie sprzątam. Nie jestem w stanie zostawić zabałaganionego mieszkania.
      • leia33 Re: Rytuały ematki 13.06.21, 11:59
        Mam podobnie. Przed wyjazdem na wakacje sprzątam dom na błysk, koszę trawę i piele grządki - nienawidzę wracać do bałaganu. To samo dotyczy dnia powszedniego.
      • magdallenac Re: Rytuały ematki 13.06.21, 15:54
        Ja mam dokładnie tak samo. Dom i obejście zostaje pozostawione w stanie idealnym i wracam zawsze do czystego.
        • gaga-sie Re: Rytuały ematki 13.06.21, 16:03
          Ja tez. I kosz na pranie pusty.
    • cosmetic.wipes Re: Rytuały ematki 13.06.21, 11:13
      W dni robocze godzina pomiędzy wstaniem z łóżka (prysznic, kawa, makijaż) a wyjściem z domu to rytuał odprawiany na autopilocie. Jeśli ktoś mi go zakłóci, to się gubię i harmonogram mi się rozsypuje. Intelektualnie budzę się po drugiej stronie drzwi i dopiero wtedy jestem w stanie dostosowac się do zmiennych warunków środowiskowych.
    • leia33 Re: Rytuały ematki 13.06.21, 11:56
      Moje rytuały zmieniają się razem z porą roku. W lecie wstaję o czwartej, robię półtoragodzinny trening, codziennie, nie ma przebacz. Ten sam trening zima robię wieczorem. Nie wyobrażam już sobie bez tego życia. Kawę piję dopiero dwie godziny po przebudzeniu, ale też musi być. No i muszę mieć wodę różaną do przemycia rano twarzy.
      • lalkaika Re: Rytuały ematki 13.06.21, 12:09
        O fuck.
        Czapki z glow.
    • iuscogens Re: Rytuały ematki 13.06.21, 16:30
      Poza poranną kawą do łóżka nie mam chyba żadnych. Jak już dostanę moją dawkę kofeiny i się obudzę to jest ok. Chyba przerażałoby mnie mieszkanie z osobą, która zawsze musi coś robić tak samo niezależnie od okoliczności. To mi się z Monkiem kojarzy wink
    • miruka Re: Rytuały ematki 13.06.21, 18:35
      Jak mam wolny dzień to po śniadaniu z resztą kawy kładę się z powrotem do łóżka, choć na kwadrans, uwielbiam to

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka