361 wyników w czasie 101 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Forumna Księga Cytatów

sanfran_84 napisała: >malgorzata_madej (Irytacje w McDusi piana z >pyska na czipsie.) >(jedna z irytacji) „5) scena, w której Gabriela >idzie się pożegnać z Pyziakiem i mówi smutno >do Grzegorza "coś się kończy", a on jej na to >"jakoś sobie poradzimy". tzn. rozumiem

Re: Forumna Księga Cytatów

musiałaby mieć wyparzacz, okadzacz, wodotrysk i bumbramsztykiel z potrójnym percyndlem! Parzystym oczywiście i z homologacją.” klawiatura_zablokowana (Irytacje w McDusi piana z pyska na czipsie.) (budowanie domku przez Aaaadaaaammmmaaa): „Ciekawe kiedy, jak widać facet jest wielofunkcyjny: i firmą się

Re: Wybór Anieli

. Natomiast c > zy mówił do niego/o nim per Juliusz przez te powiedzmy trzy lata mieszkania pod > jednym dachem - nie mamy pojęcia. Prosta logika wskazuje, że tak właśnie mówił. Przecież byłoby to idiotyczne, gdyby najpierw przez pół roku (od czasów okołosylwestrowych do wakacji w Czaplinku

Sprężyna - lubicie czy nie znosicie? (początek wątku)

Dużo naczytałam się o Sprężynie, jedni uważają, że jest całkiem, całkiem, drudzy się na nią irytują, dlatego jestem ciekawa Waszych opinii i tego, co się w niej może podobać, a co nie. Moje osobiste irytacje to oczywiście złota nić, wyjaśniać nie trzeba, do tego Gabrysia (przyznam się Forumowi

Re: Irytacje w McDusi, piana z pyska na czipsie

lezbobimbo napisała: > N.B. Laura podejmuje gosci w szalecie lesnym herbata w japonskich filizankach. > "Filizanki" (a nie czarki?) sa prezentem slubnym, ale od brutalnej ciotki Idy, > nie od Elki, rzekomo jej nowej siostry, rzekomo mieszkajacej w Japonii. > > https

Re: Irytacje w McDusi, piana z pyska na czipsie

potem ją upokarzają i obrażają? jest ich gościem, a Ida do niej mówi: nie jedz dokładki pierogów, bo powinnaś schudnąć? i nikt nie reaguje? 2) Ida w ogóle - czy ta bezmyślna prostaczka to moja ukochana bohaterka z "Idy sierpniowej"? jedzie po Magdusi jakby musiała wyżyć jakieś chore frustracje, a jak

Re: czytając Wasze wpisy zaczynam się zastanawiać

się od Noelki, że dener > wujące były w sumie i poprzednie książki Wiesz, sie zastanowilam. Nie, nie byly, a przynajmniej nie bardzo. One STALY SIE denerwujace potwornie w kontekscie pozniejszych. Zajrzalam do Noelki, zeby sie odtruc. Przysieglam sobie poczytac tylko o Cyryjku i Metodym

czytając Wasze wpisy zaczynam się zastanawiać

". O.K., wtedy też był wątek o błędach (ale raczej na zasadzie "wyszukaj co się nie zgadza), były irytacje, ale też raczej przesłanki, że choć książki są super, to jednak nie do końca. Coś jak na zasadzie: "co was irytuje w ukochanej osobie" nikt nie oczekuje, że tak postawione pytanie zaowocuje

Re: Feblikowe irytacje

kasiekas napisała: > Zwróćcie uwagę, że w McDusi, Magda ma w oczach coś z Profesora, a dwa tomy dal > ej jest ostatnią kanalią. Dlaczego? W końcu rodzina Borejów nie wie o psikusie > tej "mniej rogatej córki Kreseczki", bo zostawiła Ignacego. To jak nazwiemy Nat > alię

Re: Feblikowe irytacje

Ponieważ co i rusz, ktoś na blogu bardzo się ze mną nie zgadza, korzystając z choroby powtórzyłam sobie ostatnie tomy, niezbyt dokładnie, bo mam granice cierpliwości. Zwróćcie uwagę, że w McDusi, Magda ma w oczach coś z Profesora, a dwa tomy dalej jest ostatnią kanalią. Dlaczego? W końcu rodzina

Re: Irytacje mnogie we Wnusi chędogiej

jeszcze w "McDusi" były wzmianki o tym, że Józinek się słabo uczył bo mu nie zależało na stopniach. Nigdy nie było żadnych jego planów na przyszłość. Wydawało się, że na poważnie zajmuje się tylko piłką, co i tak znienacka rzucił. Mi wygląda na to, że nie tyle matka go zmusiła do pójścia na medycynę, co

Re: Irytacje mnogie we Wnusi chędogiej

, samobieżna polemika z krytyką, jaka wylała się z czytelników po McDusi i słynnej scenie, w której Józef trząsł Magdusią jak szczurem, jednocześnie obiecując tejże przemocy eskalację. Nawet pojawia się porównanie do pitekantropa, którym to mianem określony przez słusznie wkurzonych czytelników został

Re: Wpadusie w McDusi

Och, przedstawienie Bernarda w McD to jest coś, co woła o pomstę do nieba (i w zasadzie nie jest wpadką a irytacją łamaną przez wkurw). Artysta, psia jego melodia, taki wzniosły i niekomercyjny, że wszystko, co robi, robi na lewo, zatajając dochody przed Urzędem Skarbowym - a jednocześnie taaaaki

Re: kto sie najlepiej urzadzil

niescislosci i irytacji ktore z kazdym tomem sie poglebialy. Bardzo szybko stwierdzilam ze MM nie pamieta tresci wlasnych ksiazek i skupiajac sie na wciskaniu w kazdy kolejny tom coraz wiecej swoich absurdalnych swiatopogladow , kompletnie zapomina o logice tresci. Wyszlo mi ze swoich czytelnikow, uwaza za

Re: Co nam się we Wnuczce podoba?

drzewa na s. 16. Irytacji też mam sporo, jasne. Może w którymś adekwatnym wątku zbiorę. Ale chociaż pewnie nie wrócę do tej części, to nie będę jej wspominać z niechęcią (jak "Języka Trolli", "Czarnej polewki" i "McDusi" - najwyraźniej od "Kalamburki", którą bardzo lubię, toleruję tylko tomy parzyste).

1 2 3 4