Dodaj do ulubionych

Forumna Księga Cytatów

    • filifionka-listopadowa Dzieciorobek 28.12.09, 12:43
      The dzidka uknuła zacne określenie na Roberta R. podejrzewanego o
      zapłodnienie, w wieku nieletnim, pewnej flecistki, proponując w tym samym czasie
      małżeństwo nijakiej Anieli K. i rozprowadzające LSD wśród młodych mieszkańców
      miasta Poznań.

      > z poczciwego Robrojka zrobiła popędliwego,
      > nastoletniego dzieciorobka.

      Dzieciorobrojka ;-)
      • the_dzidka Re: Dzieciorobek 16.06.10, 13:05
        > The dzidka uknuła zacne określenie na Roberta R.
        > podejrzewanego o zapłodnienie, w wieku nieletnim, pewnej >
        flecistki, proponując w tym samym czasie małżeństwo nijakiej Anieli
        K.

        Niniejszym dementuję doniesienie, że komukolwiek proponowałam
        małżeństwo! A juz zwłaszcza komuś nijakiemu.
    • filifionka-listopadowa Suchotnik i życie miłosne Laury 28.12.09, 13:01
      Wushum obypała nas raz kolejny swymi talentami i pierzem ze swego ostrego
      pióra, tworząc historyje przyszłych losów Laury Pyziak wg MM. Przy okazji
      wyprodukowała z siebie warte uwiecznienia i zapamiętania określenie suchotnik
      pozytywistyczny
      . Niechaj żyje nam!

      "Co do Laury, sądzę, że jak złapie mdłego Polonistę, to będzie nadrabiać braki
      emocjonalne. Więc początkowo stadło będzie się trzymać. Później chcąc powielić
      schemat swoich zachowań wobec matki /bo Lis polonis wygląda jak Gaba i też jest
      cierpiętnikiem o smętnem obliczu/ mogłaby go specjalnie zdradzać na złość, żeby
      wykazał się zazdrością, tym że mu zależy, żeby zawalczył, żeby cokolwiek. A nie
      smętnie się uśmiechał jak suchotnik pozytywistyczny. Ona będzie go ranić,
      on będzie irytującą krynicą smętnych przebaczeń, aż okaże się, że nic jej nie
      mówił, a był wszak śmiertelnie chory. On wybacza jej na łożu śmierci, ona się
      kaja i rozumie jak była podła. Okaże się, że jest w ciąży. Zostanie sama,
      wspierana przez siwego starca Ignacego i rodzinę. Kiedy urodzi dziecko, w jej
      życiu pojawi się Lucek z klanu Leluj i będzie jej wsparciem. Mocny jak dąb
      Robert, mdły jak zupa, z wąsem po przejściach. Zaadoptuje dziecinę. Laura zmieni
      się w świętą i będzie pochylać się nad trędowatymi duchowo.
      :) "
    • filifionka-listopadowa Zadziobanie 26.01.10, 20:20
      mamarcela napisała:

      > Ja rozumiem, że zachowanie Wushum jest ekstremalne, ale każdy fan - obrońca
      > musierowicz
      > zostaje w pięć minut zagdakany przez stado rozsierdzonych kokosz. Na forum
      > fanów Małgorzaty Musierowicz. Nawet jeśli fanem nie jest:)

      andrzej585858
      Wspaniała wizja!! Chętnie - jako w miarę zdeklarowany fan MM - piszę się na to
      zagdakanie przez stado kokosz. Dodam że wyobraźnia podsuwa mi w tym momencie
      obrazy o wyraźnie molestującym tudzież seksistowskim charakterze !!
      • lezbobimbo Powabny Andrzej :) 28.01.10, 18:49
        andrzej585858 napisał:
        > Oto okazuje się że w ten mrożny dzień przemieniło się forum w >łagodne >jak
        baranek> i pełne czci oraz zachwytu nad każdym słowem >napisanym >przez MM - co
        ma się> jednak tak do rzeczywistości jak to >ze jestem >powabna blondynką niestety.

        :-))))))
    • filifionka-listopadowa Logorea Bimbo i neurony 02.02.10, 00:10
      Wizja Bimbo, wyłapana przez Anutka, bo ja nie mam siły czytać tych
      potoków wymowy.
      "Skoro w bezuzytecznym musku Pyzy dwa niedobite
      neurony cudem sie zderzyly i smalily sobie cholewki na tyle dlugo,
      ze powstala w Pyzie premedytacja: poseksze sie z nim specjalnie,
      zeby mnie nie rzucil - to powinna tez byla powstac drobniutka mysl:
      to nasz pierwszy raz, ciekawe jak to bedzie, jak to sie robi, jak to
      najlepiej przeprowadzic?"
      • filifionka-listopadowa Przeciwnik Offtopików w języku drutu kolczastego 10.04.10, 17:51
        andrzej585858:
        Coraz bardziej wiem dlaczego tak lubię forum takie jakie jest. Chyba nigdzie nie ma takiej możliwości obserwowania jak z niesłychana gracją wątek przechodzi w pełen wdzięku offtopik.
        To możliwe jest tylko na tym forum. Dlatego też wszystkich przeciwników
        offtopików proponuje dożywotnio zamknąć w Kotulowym koszyczku i pociągnąć bejcą.
        Mam nadzieję że nie jest to znęcanie się?

        ananke666:
        Tak mi się skojarzyło. Wg Tuwima zabójca hotentockiej matki głupka i jąkały umieszczony w pudle z plecionki przeznaczonej na schwytane kangury nazywa się po niemiecku
        Hottentottenstottertrottelmutterbeutelrattenlattengitterkofferattentäter.
        Ciekawe, jak nazywałby się po niemiecku pociągnięty bejcą >przeciwnik
        offtopików> dożywotnio zamknięty w Kotulowym koszyczku splecionym z gazet. Ktoś szprecha po> niemiecku?

        Lezbobimbo
        Bardzo dawno temu amatorsko szprechalam, wiec z kwiczacym BULEM musku sprobuje
        wyplodzic jakas szkarade w jezyku najezdzców. Czegoz sie dla foruma nie robi! Co
        prawda tak kustykam, ze napisze tylko proste zdanie. Nie pamietam juz jak - i
        czy - sie poprawnie kleilo przymiotniki z czasownikami..
        Niech ktos bardziej umiejetny poprawi mnie (zwlaszcza koncówki) i moze zlaczy to
        w jedno slowo. Niemry forumne, Hilfunku!

        Oto. Pierwsze podejscie, na chama:
        Beizegemalte Themaverlierungsgegenseiter ins von Zeitungen geflochtende
        Kotulakorbchen zu lebenslänglichem Freiheitsentzug geschlossen.
        • filifionka-listopadowa Kwiatki ku czci 16.05.10, 18:03
          Nessie-jp i pomnikj ku czci Gaby:
          "Tylko że teraz autorka obsypuje tę samą postać wiórkami kokosowymi i tarza w
          czekoladzie, przekonując, że to sam cud, miód i powidło i tak musi być. Jak
          niektórzy autorzy są chorzy bez opisu zachodu słońca albo innej okoliczności
          przyrody co dwie strony, tak nasza MM z braku stanowczej ręki redakcyjnej co
          chwila sadzi kwiatki ku czci."
    • lezbobimbo Re: Gaudia wypelnia pieróg 16.05.10, 22:49
      Przepikna kolaboracja miedzy Gaudia a Towarzyszka:

      > towarzyszka_j napisała:
      > to, że Gaba przyjmuje Pyziaka z otwartymi ramionami i pierogami (nieotwartym
      > > i jak mniemam).

      gaudia napisała:
      > -Gabuniu, czemu jesteś smutna?
      > Zgarbione plecy starszej siostry momentalnie się wyprostowały.
      > -Pulpa, to bardzo osobiste - odparła z dystansem.
      > Ale gdy spojrzała na rumianą grzywkę nad zatroskanymi oczami Patrycji dystans
      > pognał do kuchni moczyć się w zlewie.
      > - On przyjeżdża Pulpecjo - wyszeptała rozjaśniona - Janusz przyjeżdża wypełnić
      > moje puste pierogi!
    • lezbobimbo Nessie o cialku Mili, dupce-Pyzie i gabiojelitku 25.05.10, 18:27
      Nessie slowa, pelne wieczystej chwaly i chichotu, o tym, kto jest
      naprawde kim na Ruzwelda..

      Nessie-jp:
      "Bo to przecież jest jedna i ta sama postać
    • filifionka-listopadowa Pacanie w ucho by nessie-jp 29.05.10, 18:07
      O problemach ekonomicznych w Borejkomieszkaniu:
      "Ironia dotyczyła pomysłów Mili na ubieranie córek w zasłonki i poszewki zamiast
      palnięcia Ignacego w ucho kolejnym przekładem Plutarcha dojrzewającym
      smacznie,aż dziewczynkom powycierane sztruksy z tyłka spadną."
    • lezbobimbo Nessie o stawaniu na rzesach przeciw miechu! 13.06.10, 00:09
      nessie-jp napisała:
      > Dlatego zresztą Musierowicz na rzęsach staje w późniejszych >tomach, żeby
      przekonać czytelnika, że Borejkowie nadal są ubodzy,
      >Ptaszki niebieskie, normalnie... No ale przecież nie mogą mieć >pieniędzy, boby
      byli wstrętni i z mięchem! W >piwnicy.
    • lezbobimbo Re: Paszczakówna zauwaza prawidlowosc Fatum :-) 16.06.10, 14:25
      uzytkownik_sieci 16.06.10,
      >Ciekawi mnie czy istnieje w ogóle facet który przeczytał choćby >jedną całą
      książkę Musierowicz.

      paszczakowna1 napisała:
      Czesław Miłosz przeczytał kilka. I umarł.
    • lezbobimbo Jak Verte zagadke zadala i foruma ómarla 16.06.10, 14:31
      verte34 11.06.10, 22:25 Odpowiedz
      Chyba z powodu upału przyszła mi na myśl taka zabawa.
      Na pierwszy rzut oka widać kim jest Beatrycze Klusczak, prawda?
      Ale kim jest Wacław Batonis?
      A Antek Krzyżówka?

      tygrys2112 15.06.10,
      Verte, gdzieżeś Ty nam wybyła? Rozwiąż nam zagadkę kim jest Wacław
      Batonis, bo umieramy z ciekawości.

      verdana 15.06.10, 16:27
      Proponuję bana i karę dodtakową - duszenie jelitkiem oraz oprawioną
      wydmuszkę z Hitlerem do obowiązkowego trzymania na biurku dla Verte.
      Jak możan dać taką zagadkę i się zmyć? To się nie godzi, po prostu.

      ananke666 15.06.10,
      E tam bana. Odrabianie pańszczyzny - 30 merytorycznych postów dziennie! Duszenie
      jelitkiem popieram.
    • nessie-jp o istotach z czółkami by marslo55 05.07.10, 16:03
      "Ja myślę, że to jest tak: natury wzniosłe, jak Ignac, pracować nie muszą, bo
      ich umysłowość i duchowość przejawia się w sklepieniu czółka i jego drgnieniach
      pod wpływem lektury Plutarcha. Komu zaś czółko nie drga (informatykom na
      przykład), ten winien pracować, by zapewnić byt istotom z czółkami. "

      by
      marslo55
    • filifionka-listopadowa Dolina Murejków w listopadzie- pomysł zbiorowy 05.07.10, 19:12
      Pomysły pochodzą z dwóch wątków powstałych w 206 roku, lecz po lekkich zmianacy
      wciąż pozostają aktualne i bardzo, bardzo inspirujące.

      ready4freddy
      tak sobie myslalem nad tym, co piszecie - ze robi sie serial, zamiast
      dotychczasowych zamknietych historii, dziejacych sie w okreslonym kregu (zawsze
      gdzies-tam rodzina Borejkow w tle), widzianych z perspektywy jednej bohaterki. i
      tak sobie wymyslilem, ze moze ciekawym bylby stosowany czasem w serialach zabieg
      odcinka "pobocznego". widze to tak: rodzina Borejkow wyjezdza
      na dluzsze wakacje (wiem, wiem, wysoki stopien absurdu :), i to cala, jak leci.
      moga pojechac do Ameryki, do Moniki Palys. historia opowiadana jest z
      perspektywy rozmaitych postaci drugo- i trzecioplanowych, ktorych historia
      dzieje sie - powiedzmy - jesienia, w cieniu wspomnien o Borejkach, jacy oni
      naprawde sa (tu duze pole manewru w temacie "co nas drazni w Ignacu" lub "jak ja
      nie znosze tej Gaby"). oczywiscie ten genialny w swej prostocie pomysl
      (oklaski!) nie przyszedl mi do glowy ot,tak, z niczego. przypomniala mi sie
      ksiazka, a raczej ksiazeczka, ktora bardzo lubie. skonstruowana wlasnie w taki
      sposob, z perspektywy postaci "z offu", z niematerialna obecnoscia ulubionych,
      glownych bohaterow w tle. i to jest taka troche zagadka literacka, dla tych z
      Was, ktorzy nadal pozostali choc troche dziecmi, albo i nie pozostali, ale
      dzieci maja i czuja ten klimat. o, tak mi sie napisalo. prosze zgadywac, jakaz
      to ksiazke wielce sobie cenie ;)

      limotini
      Bo to będzie tak, że Laura i Wolfi zorganizują jednak wesele w Zakopanem. Będzie
      to jednak, wbrew pierwotnej wersji, prawdziwe wesele z góralskim rozmachem, z
      poprawinami i poprawinami poprawin, jako że będzie się działo w długi łikend
      (znaczy się w długi popiątek). Oczywiście na wesele będzie zaproszona cała
      rodzina z przyległościami, tak więc z Poznania znikną i Borejkowie i Schoppe i
      na dodatek Żeromscy.

      Oczywiście skoro nikogo z bliskiech nie będzie w Poznaniu ani okolicach, ktoś
      będzie musiał doglądać roślinek na Roosevelta. Będzie to oczywiście Sprężyna...

      iwoniaw
      Sprężyna, która niczym Filifionka przychodząca do domu Muminków na początku
      "doliny M. w listopadzie" prezentuje zupełnie odmienny sposób widzenia świata i
      komentuje zwyczaje M. przez pryzmat własnej osobowości...
      Kim jest tajemnicza Sprężyna? Może to córka kuzynki Joanny, nauczona przez swą
      Babkę (ciotkę Felę), że w domu ma być porządek (ach, jakaż filifioncza cecha!),
      a życie trzeba mieć poukładane. Zatem Sprężyna odkurza księgozbiór rodziny B.,
      podlewa kwiatki pozostałe po katastrofalnym końcu Fikusa i natyka się na
      "pamiętniki Tatusia"... Czyta i komentuje w myślach rozdziały, w przerwach
      przyjmując niezapowiedziane wizyty Paszczaków i innych stworzeń...

      limotini
      Więc z doliną Murejków jest tak:
      Wszyscy główni bohaterowie (rodzina i bliscy znajomi) wyjeżdżają do Zakopanego
      na ślub Laury i Wolfiego na długie wesele. Domem opiekuje się Sprężyna, która
      przeżywa swoją własną życiową przygodę. Romantyczny nastrój zostaje zakłócony
      poprzez mini powódź w pełnym książek mieszkaniu. (tyle już było)

      W czasie gdy Sprężyna z pełnym poświęceniem ratuje dobytek mieszkańców
      Roosevelta 5, osuszając książki, zdjęcia, prywatne drobiazgi (oczywiście nie
      chce ich denerwować w czasie telefonem, gdy wszyscy tam się cieszą w górach),
      okazuje się że Laura wykazała się roztrzepaniem zupełnie do niej nie podobnym.
      Otóż do osób, kóre chciała tylko zawiadomić o ślubie, a nie zapraszać na wesele
      (jacyś znajomi jej Mamy, sąsiedzi itp.) wysłała zawiadomienia, w których nie
      było informacji GDZIE się owa uroczystość odbędzie. Tak więc w listopadową
      sobotę zmachana i zdenerwowana katastrofą Sprężyna przeżywa najazd gości z
      kwiatami i drobnymi upominkami. Goście ci wpadają ot tak na chwilę (trochę
      zdezorientowanie, że u Dominikanów jakaś obca osoba w tym czasie bierze ślub) i
      oczywiście z miejsca rzucają się do pomocy.

      Powstaje masa zamieszania: ktoś przez przypadek rozbije jakiś kubek i nieudolnie
      będzie go próbował zalepić taśmą klejącą. Ktoś przez pomiędzy okładką książki a
      obwolutą znajdzie nieotwarty list z Australii. Ktoś się zdziwi patrząc na trochę
      przemoczone, ale najwyraźniej całkiem niedawno robione fotografie pana z małym
      chłopcem, że nigdy nie widział tego pana z taką radością w oczach.

      deina_kmf
      otóż to - tak właśnie może być. Wiemy na pewno; że nie mogą się kryć - tak na
      modłę Telimeny - w biurku Ignacego. A zatem gdzie? No i skądś się unosi ten
      tajemniczy zapach; którego pochodzenie jest nie do określenia; ale wszystkim
      Borejkom automatycznie kojarzy się z czymś miłym jak tylko przekraczają próg
      domu. A skoro już planowo zalewamy mieszkanie i ratujemy dobytek; to znaczy
      Sprężyna ratuje dobytek; to może kilka takich tajemnic powinno wypłynąć na
      wierzch...?

      magda_b
      np. plik listów(otwartych!) od Pyziaka Janusza do Gabrieli, które słał
      regularnie z więzienia,licząc,że żona przebaczy mu po raz kolejny. Niestety, nie
      przewidział biedak, że na drodze stanie mu teść, notabene kiedyś jego wielki
      sprzymierzeniec, w którym już wtedy kiełkowały potrzeby inwigilacji.
      Każdą przychodzącą korespondecję ukrywał przed Gabrielą,przy cichej aprobacie
      żony swej Melanii. Nie mieli jednak oboje odwagi, by listy wyrzucić czy spalić,
      gromadzili je tylko wtykając pomiędzy karty rzadziej czytanych książek (stały
      one na górnej półce)


      limotini
      A w ogóle, czy Wy sobie wyobrażacie, jakie trudne będzie napisanie "Doliny
      Borejków" vel Sprężyny(Mc Dusi- przyp. mój)?

      Bo tak, z założenia ma to być książka ciepła, taka trochę jesienna,
      złoto-brązowa. Niepolukrowana, ale i nie pełna złośliwości i goryczy.
      Przynajmniej tak ją sobie zaczęłam wyobrażać, po sugestiach w tym wątku. Czyli
      pisana przez kogoś, kto patrzy na Borejków z zewnątrz i obiektywnie, ale
      jednocześnie ich lubi (może dlatego, że ogólnie lubi wszystkich ludzi zdając
      sobie sprawę z ułomności natury ludzkiej, nie musi ich znać blisko). Kogoś, kto
      nie jest rozczarowany tą rodziną, tylko czasem może się uśmiechnąć z pobłażaniem .

      I jednocześnie musiałaby być bardzo delikatna, tak żeby ktoś, kto nie przeczytał
      Jeżycjady mógł wiedzieć tylko pierwszoplanową historię nastolatki, a wierni
      czytelnicy odnaleźli okruchy Borejkowego życia. I żeby można było założyć wątek
      "Dolina Borejków - drugie dno", gdzie pojawiłoby się masę wpisów: "a nie wydaje
      Wam się, że ta wydarta zadrukowana kartka, zalana kawą, to było właśnie...".
    • nessie-jp Re: Forumna Księga Cytatów 23.08.10, 23:01
      aadrianka 22.08.10, 22:16

      Gburek popłakiwał, że użądliła go ffoła, ffoła, a tak naprawdę to był fmok!
    • lezbobimbo Re: Robroj to dywanik ze szczura 03.09.10, 17:46
      altariel2 napisała:
      >Robrojek do tego ma w sobie tyle piękna i uduchowienia co zdechła mysz na burym
      dywaniku...
    • lezbobimbo Niezaradnosc Borejcza czyli cieple lelije 22.02.11, 22:56
      kkokos:
      >czyż ida nie wykazała się zaradnością rodząc kolejne dziecko, które wszak usprawnia wszelką >działalność w rodzinie? bez niego nie byłoby tak sprawnie!

      nessie-jp napisała:
      > Zawsze znajdzie się też jakiś pomocny absztyfikant, żeby dziurę w murze załatać
      > , rurę naprawić, kurę przejechać...
    • lezbobimbo Re: Forumna Księga Cytatów 19.07.11, 13:52
      Soova: "zwolniony z normalnego
      > życia intelektualny sułtan Borejko obsługiwany przez skaczące koło niego żonę i
      > córki znienacka okazuje się opozycją"

      :))))))))))))))))
      • significado-significante Poemat dygresyjny na temat 14.03.12, 17:11
        Poczytałam, przeanalizowałam i postanowiłam wepchnąć się w ten wątek z podsumowaniem w postaci poematu dygresyjnego z rymami częstochowskimi

        „Gabriela i pranie (mózgu)”

        Cóż to za paskudne plamy? (Czyżby lakier z Castoramy?!)
        Na ratunek trzeba bieżyć aby plamy sprać z odzieży,
        bo problemom na wesoło warto zawsze stawić czoło.
        A od tego wszak jest matka (strój: flanela oraz kratka):
        oprać trza (jak są warunki) własne dzieci (lub Rumunki).
        Najważniejsze żeby było dzielnie, dziarsko oraz miło
        i ażeby własna chata – odgrodzona od zła świata
        napełniała się znienacka dobrem i zapachem placka.
        I niech w jej podwoje wkroczy tłumek miły i uroczy:
        co mu słodycz jak grad śliwek spada spod miedzianych grzywek,
        co nie musi zasadniczo jeść kisielku buntowniczo,
        bo mu przecież budyń z soczkiem nie wychodzi nigdy boczkiem.
        Dobrze też, to każdy przyzna, gdy w zanadrzu jest mężczyzna,
        który dłużej tu zabawi - nie porzuci, nie zostawi,
        i za którym po kryjomu się nie płacze przez pół tomu
        (Niechby i archetyp taty – owinięty w brudne szmaty –
        może z wyżyn spaść niedbale lecz wciąż tkwi na piedestale)
        Bo mężczyzna idealny jest w zasadzie osiągalny:
        Rys sklepionej pięknie główki przypomina kształt żarówki,
        gardzi życiem w pojedynkę gdy w zanadrzu ma rodzinkę,
        kusi go pacholąt mrowie, rój szwagierek i teściowie.
        Dobrze też jeśli czasami poomiata świat wąsami,
        spod tych wąsów zaś niech spłynie strużka zdanek po łacinie.
        Można wtedy – nie bez racji – usadzić go do kolacji...

        ...Rodzą się, jak z morskiej piany, Apokryfy i Firany
        – trzeba rozdwojenia jaźni by je "zmieścić w wyobraźni" –
        przemielone (bez zadyszki) jak w maszynce zeschłe myszki.
    • anutek115 McDusia - mistrzowski spoiler... 02.10.12, 17:16
      ...napisany przez naszą nieocenioną Lezbobimbo (a jak już wszyscy przeczytaja Dzieuo, to nie będzie spoiler tylko streszczenie):

      forum.gazeta.pl/forum/w,25788,139312509,139312509,Zanim_kupisz_przeczytaj_streszczenie_McD_SPOJLL.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,25788,139312509,139314087,Zanim_kupisz_przeczytaj_streszczenie_McD.html
    • lezbobimbo jaka literatura inspiruje MM? 20.04.13, 11:31
      retro-story 20.04.13, 01:41
      Jakie wy, drogie panie, jesteście naiwne. MM się po prostu naczytała "literatury" współczesnej (z wypiekami na twarzy i paznokciami ogryzionymi do cna, jak Ida w IŚ), i teraz mamy Józibellę Swanłys i Pięćdziesiąt twarzy Adaaaammma, który to Aaaadammm ma słabość do wiązania ukochanych złotymi linami... e, znaczy, nićmi.

      lavanta 20.04.13, 10:03
      A do tego Ida urządza Magdzie Hunger Games :)
    • lezbobimbo Re: Forumna Księga Cytatów 22.05.13, 21:44
      Re: kołysanka dla Tygrysa w kolebce
      Autor: kopiec_esmeralda 22.05.13, 18:27

      Do Tygryska w szaleciku
      Pan Gruszka zaskrzypiał:
      coś ci powiem w sekreciku
      ty przy tym zasypiaj.
      Był raz Adam urodziwy
      Miał szalet z patyków
      W szaleciku same dziwy
      w formie szkielecików.
      A co jedna to piękniejsza,
      Lecz czas zatarł ślady,
      Teraz z każdej kupka kości,
      Nie ma na to rady.
      Słucha Laura, patrzy, duma,
      łzą zaszły oczęta,
      czemu Adam mnie oszukał?
      Tygrys popamięta.

      i cały wgl połetyczny wońteczek :))
      forum.gazeta.pl/forum/w,25788,126378880,126378880,kolysanka_dla_Tygrysa_w_kolebce.html
    • nessie-jp Re: Forumna Księga Cytatów 08.06.13, 15:34
      O porównaniu sukni Laury w CzP i McDusi:

      bisturi napisała:

      >> Moim zdaniem do Laury pasuje lepiej niż stylizacja na Justynę Bohatyrowicz (dworki, groszki, szare mydło i różaniec) <<
    • sanfran_84 Re: Forumna Księga Cytatów 26.03.23, 14:53
      Po przeczytaniu większej części Forum (co oczywiście było kilkuletnim procesem, mającym różne natężenie i regularność), chciałabym wkleić kilka cytatów, które mnie szczególnie bawią lub zawierają trafne uwagi. Starałam się wyławiać pojedyncze wypowiedzi, które mimo iż są częściami dłuższych dyskusji, tak przy zwykłej znajomości tematu, czyli losów bohaterów Jeżycjady, są zrozumiałe bez przytaczania szerszego kontekstu rozmów, w jakich się pojawiły. Z tego powodu pominęłam wiele świetnym wypowiedzi, które jednak wymagały albo cytowania większych części dyskusji, albo dłuższych wyjaśnień, czego dotyczą. Cytaty przytaczam w oryginalnej pisowni - może ktoś będzie chciał ich poszukać i poczytać skąd oryginalnie pochodzą. Kolejność przypadkowa, wrzucałam je do worda podczas czytania, wiele razy wklejając nie po kolei.

      bupu (temat: Irytacje w Jeżycjadzie - reaktywacja :)
      (o Józinie i kremie Choco) „raz, że dla takiego muchomacho jak Józin krem czekoladowy byłby napitkiem przeraźliwie babskim i troglodyckiego podniebienia niegodnym, dwa, że prędzej by się porzygał z zasłodzenia, niż urżnął.”

      kropka_zua (temat: Irrrrrytacje w Ciotce - z ostrzeżeniem)
      (o Frycugate z CZ): „No oni problemy z komunikacją to tam mają, jakby Fryc popłynął do Ameryki żaglowcem z hiszpańskimi konkwistadorami, a nie poleciał samolotem, mając do wyboru kilka różnych dróg natychmiastowego kontaktu.”

      piotr7777 (temat: Etykietowanie dzieci)
      „Dla odmiany Róża może być poczciwą gapą w świecie Borejków, ale na zewnątrz reprezentuje wszystkie borejkowskie wartości.”

      emae (temat: Wesele Jozinka i goscie)
      „Całe to wesele to jak dla mnie najgorszy wątek książki. Reporterska relacja z tego, jak 21 tomów Jeżycjady przyjechało na imprezę organizowaną w dwa dni.”

      bisturi
      (rozważania o pierwszej sukni ślubnej Laury) „I toczek to też strzał w dziesiątkę. Taki styl ala lata 20. Moim zdaniem do Laury pasuje lepiej niż stylizacja na Justynę Bohatyrowicz (dworki, groszki, szare mydło i różaniec)”

      marutax (temat: Historia miłosna, której nie było)
      (o czekaniu z tym i owym do ślubu): „- obstawiałabym raczej, że Dorotka ma odziedziczoną traumę i podświadome przekonanie, że bez ślubu facet porzuci ją zaraz po pierwszej wspólnej nocy, zaś Józek ma swoją przerysowaną wizję nieumalowanej dziewicy i nawet nie przyjdzie mu do głowy, że Dorotka mogłaby okazać się inna niż jego wyobrażenie o niej.”

      potworia (Odchudzanie i zdrowy styl życia w Jeżycjadzie)
      „Bitnerów rozumiem - matka złamała im serducha, a kuzynka niemal taniec zwycięstwa odstawia nad tą trumną. W takich razach człowiek się nie zastanawia nad słusznością własnego focha.”

      adorabelle-dearheart (Irytacje w Jeżycjadzie – reaktywacja)
      (o miłości Józina do Trolli) „A tak trąci mi to jakąś parodią MILF w wersji dla najmłodszych - nie, po prostu nie.”

      tt-tka (Irytacje w Jeżycjadzie – reaktywacja)
      (o Robroju szpiegującego Laurę w TiR) „(…) a on zamiast powiedziec "przeciez my sie znamy, jestem..., pozycze ci, jade do Poznania, moge cie odwiezc" bawi sie w tajemniczego Don Pedra!”

      soova (Irytacje w Jeżycjadzie – reaktywacja)
      (o Dmuchu): „Autorce potrzebny jest wychowawca - ideał, więc nie zważając na meandry fabuły, skoro już jakiegoś tam nauczyciela wśród postaci ma, bach, niczym Wajda człowieka z żelaza, ona robi z niego człowieka z kredy.”

      dobrawrozkajudyta11 (Irytacje w Jeżycjadzie – reaktywacja)
      (o wspaniałości Borejków): „Zastanawiam się czy autorce nie zabraknie brązu do tworzenia tych wiekopomnych, przygniatających wzorówdonaśladowania.”

      meduza7 (Irytacje w Jeżycjadzie – reaktywacja)
      (o Pyziakgate): „A teraz doczytałam się właśnie, jak Pyziak w "Czarnej polewce'" mówi, że przyjechał po przebaczenie i aż mnie zatrzęsło, bo przecież w McD wszyscy zachowują się tak, jakby tamtego spotkania nie było, tamtej rozmowy nie było, jakby teraz dopiero pierwszy raz po dwudziestu pięciu latach wychynął z niebytu z Kitchen Aidem w dłoniach...”

      melomanka87 (Irytacje w Jeżycjadzie – reaktywacja)
      (komentarz do słynnej rozmowy G-L o krzesłach):
      „Pogadanka wychowawcza w wykonaniu Gabrieli:
      – Córeczko, jest mi przykro, kiedy kłamiesz.
      – Ale ja dla tych kłamstw zawsze mam gładkie usprawiedliwienie!
      – Aha, to fajnie.”

      bupu (Irytacje w Jeżycjadzie – reaktywacja)
      (o Gabrieli jako matce):
      „..natomiast w tych wszystkich sytuacjach, gdy Gaba powinna przypiąć sobie identyfikator z napisem MATKA i zabrać się do pracy, ona:
      - łzy roni w melisę/pod dzielną grzywką
      - strzela focha
      - zmienia temat
      - udaje, że nie ma problemu
      - albo w ogóle rozpływa się chwilowo w niebycie.”

      dobrawrozkajudyta11 (Irytacje w Jeżycjadzie – reaktywacja)
      „(o tym, że Ewa jest odautorsko złą matką, a Gaba dobrą): Kiedy Aurelia uciekała z domu, to świadczyło o tym, że Ewa jest zła, a kiedy uciekła z domu Laura, to Laura była zła.”

      anutek115 (Irytacje w Jeżycjadzie – reaktywacja)
      (o tym, że Borejkom i spółce można więcej): „Ordynarna męska młódź, tłukaca się na dworcu to element bez czółek i choćby tyko kiełkujących uczuć wyższych.
      Ignas i Józin, duszacy się mopem i okładajacy garnkami to kwiat polskiego rycerstwa oraz subtelny poeta, broniacy honoru damy.”

      bisturi (Irytacje w Jeżycjadzie – reaktywacja)
      (o Laurze uciekającej z Wolfim): „Wynika mi z tego, że Wolfi ma się ożenić z 5-letnią dziewczynką, która : 1/ nic nie zabierze w podróż jeżeli dorosły jej nie spakuje 2/nie dba o koszty bo to rodzice płacą 3/nie wie dokąd jedzie, nie zna trasy itd bo małe dzieci zwykle tego nie wiedzą, 4/w sytuacji trudności oczekuje, że dorosły rozwiąże problem, 5/ krzyczy na całe gardło w czasie burzy ze strachu, 6/ trzeba ją nieść bo ją nóżki rozbolały, 7/ w trakcie tego niesienia nudzi jej się więc sobie wymyśla zabawę (recytowanie wierszy).”

      nessie-jp (Nie wierzę)
      (O Belli z CR) „Zasadniczo to prawda. Bella to Robocop, McGyver i Markiza Andżelika w jednej osobie.”

      minerwamcg (Wpadusie w McDusi)
      (w trakcie rozważań o działalności gospodarczej prowadzonej przez Bernarda): „Sanepid to tyciusi pikuś w porównaniu z normami unijnymi odnośnie produkcji żywności. Kuchnia, w której Bernard produkowałby swoje dzieła musiałaby mieć wyparzacz, okadzacz, wodotrysk i bumbramsztykiel z potrójnym percyndlem! Parzystym oczywiście i z homologacją.”

      klawiatura_zablokowana (Irytacje w McDusi piana z pyska na czipsie.)
      (budowanie domku przez Aaaadaaaammmmaaa): „Ciekawe kiedy, jak widać facet jest wielofunkcyjny: i firmą się zajmuje, i w szkole uczy, i kółko po zajęciach prowadzi, a jak ma wolny kwadrans, to sobie domek w lesie machnie.”

      villanden (Irytacje w McDusi piana z pyska na czipsie.)
      (czemu Magda ostatecznie zainteresowała się IGSem): „Biedna dziewczyna, chyba po tym traumatycznym pobycie na Roosevelta jej poczucie wlasnej wartosci siadlo calkiem i zwrocila sie do jedynej osoby, ktora byla wobec niej mila i poswiecila jej odrobine uwagi.”

      malgorzata_madej (Irytacje w McDusi piana z pyska na czipsie.)
      (jedna z irytacji) „5) scena, w której Gabriela idzie się pożegnać z Pyziakiem i mówi smutno do Grzegorza "coś się kończy", a on jej na to "jakoś sobie poradzimy". tzn. rozumiem, kończy się obecność Pyziaka w ich małżeństwie, ale Grzegorz to weźmie na klatę?”

      przymrozki (Nastolatki w Jeżycjadzie)
      (O braku młodzieżowych buntów w neo): „Bo oni się nie buntują z rówieśnikami przeciwko rodzicom, tylko z rodzicami przeciwko rówieśnikom.”

      Kajaanna (Nastolatki w Jeżycjadzie)
      "Swoją drogą - Jeżycjada to niezły skok narracyjny. Od powieści młodzieżowej o nastoletnich bohaterach, do opowieści o starcach i ich sześćdziesięcioletnich córkach."

      morekac Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! (25.08.14)
      (tu konieczne jest wzięcie pod uwagę daty wpisu – to było kilka lat przed wydaniem CZ) „BTW: wcale się nie dziwię, że rodzina Szopów wiała do Oksfordu, ale moim zdaniem powinni wiać do USA, a Fryc pracować w NASA.”

      tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze !
      (cytat z fanfiku autorstwa tt-tki, kolejne prorocze słowa, na kilka lat przed wydaniem CZ): „Musimy sciagnac Roze tutaj. Mila pojdzie do polskiej szkoly, a dla tego malego tez
      • sanfran_84 Re: Forumna Księga Cytatów 26.03.23, 14:59
        Chyba ucięło mi końcówkę:

        tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze !
        (cytat z fanfiku autorstwa tt-tki, kolejne prorocze słowa, na kilka lat przed wydaniem CZ): „Musimy sciagnac Roze tutaj. Mila pojdzie do polskiej szkoly, a dla tego malego tez bedzie to lepsze.”

        I na końcu, podsumowanie:
        jakgdyby.nigdynic (Chucherko którego nie będzie)
        (o tym, że nie będzie „Chucherka”): „To piękny dzień dla Jeżycjady, lecz smutny dla Forum.”
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Forumna Księga Cytatów 26.03.23, 17:53
        sanfran_84 napisała:
        >malgorzata_madej (Irytacje w McDusi piana z
        >pyska na czipsie.)
        >(jedna z irytacji) „5) scena, w której Gabriela
        >idzie się pożegnać z Pyziakiem i mówi smutno
        >do Grzegorza "coś się kończy", a on jej na to
        >"jakoś sobie poradzimy". tzn. rozumiem,
        >kończy się obecność Pyziaka w ich
        >małżeństwie, ale Grzegorz to weźmie na
        >klatę?”

        Tak, dokładnie o to chodziło!🤣 Przez te wszystkie lata z Pyziakiem w łóżku, Grzegorz przynajmniej miał do kogo gębę otworzyć w te bezseksowe noce, poplotkować sobie jak się obaj męczą w tym mimowolnie trójosobowym małżeństwie...
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Forumna Księga Cytatów 26.03.23, 17:46
      Pomysł genialny! To ja załączam poezję bupu, która odpowiada na pytanie "Jak to jest być Strybą, dobrze?":

      bupu (wątek "Cesia ma w Środzie wnuki")
      tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
      > Nurtuje mnie niezmiernie: co Grzegorz ma z grzyba? Nijak nie mogę tego rozgryźć
      >

      Kryjówka dziś gdyba
      Co z grzyba ma Stryba
      Jest ssakiem on chyba
      Choć zimny jak ryba
      Więc czemu ten Stryba
      Uchodzi za grzyba?

      Tak w głowie mi skrzyba
      Że w kącie ten Stryba
      Cichutko się giba
      Jak strzępki u grzyba

      I głosu Grześ Stryba
      Nie wyda jak grzyba
      Owocnik bo w dyba
      Mu język ujęto.
    • sanfran_84 Re: Forumna Księga Cytatów 28.05.24, 07:35
      To się zdecydowanie musi tu znaleźć:

      przymrozki (Re: PoLOLniści i inni nauczyciele)

      pół "Kalamburki" jest o tym, jak różni ludzie organizują lub dają w prezencie Ignacemu różne cenne rzeczy, a on je łaskawie przyjmuje, co jest dla darczyńcy niewyobrażalnym wręcz zaszczytem.

      Drugie pół jest o tym, jak wszyscy są brzydsi i głupsi niż Mila.
      • ako17 Re: Forumna Księga Cytatów 28.05.24, 15:37
        sanfran_84 napisał(a):

        > To się zdecydowanie musi tu znaleźć:
        >
        > przymrozki (Re: PoLOLniści i inni nauczyciele)
        >
        > pół "Kalamburki" jest o tym, jak różni ludzie organizują lub dają w prezencie I
        > gnacemu różne cenne rzeczy, a on je łaskawie przyjmuje, co jest dla darczyńcy n
        > iewyobrażalnym wręcz zaszczytem.
        >
        > Drugie pół jest o tym, jak wszyscy są brzydsi i głupsi niż Mila.

        Jestem za :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka