. Rzeczywistość opisywana przez Rohatynę jest inna, być może taka jaką mają obecnie osoby z mniejszych miast - nikt nic nie wie, znikąd pomocy, do wszystkiego trzeba dochodzić samemu. Tylko że teraz mamy internet i tak na prawdę nieograniczony dostęp do wiedzy. Podoba mi się konstrukcja książki, w której
Nie czytałam ale zaciekawiłyście mnie, więc nabędę :) -- Pierwszy mąż jak naleśnik - zwykle nieudany :D
ania-pat1 napisała: A ja ksiązkę chętnie bym przeczytała. Jaki został tytuł? Ania, książka ma tytuł " Wszystko jeszcze będzie dobrze" - jakaś ironia wobec tego co tu się dzieje na forum -:) -- http://smayliki.ru/smilie-1046859591.html http://s17.rimg.info/70b0855b5bb3f3f89cb266ebd7d
A ja ksiązkę chętnie bym przeczytała. Jaki został tytuł? Jak nie chcesz pisac na forum napisz na priv. I z jednym trudno się nie zgodzic - nasze dzieci mają znacznie trudniej. I mnie taka Temple nie przekonuje - wręcz przeciwnie miałam mega doła zarówno po książce jak i filmie. Mam nadzieję, ze
, że napisałaś w jednym z poprzednich wątków jaki jest tytuł Twojej książki - będę wiedzieć od czego trzymać się z daleka w księgarni, o autyzmie czytam sporo, jeszcze brońcie niebiosa by mi to w ręce wpadło... -- “It seems that for success in science or art, a dash of autism is
Przeczytałam wszystkie wątki w tej sprawie. Zadałam sobie sporo trudu, nie wszystko się udało, bo wpisy zostały pousuwane. Przeczytałam książkę rohatyny i próbowałam dociec co jest na rzeczy. Jak osoba, która wyłania się z książki może byś tak okropną, jak piszecie okrutną i rozchwianą osobą
pachnie Guantanamem;) Zaznaczam, że nie wypowiadam się z poduszczenia Rohatyny, chodzi mi o to, że weźmy np. tę książkę, która ma się ukazać. Trzeba założyć, że zostanie przeczytana przez część zgromadzonej tutaj publiki, być może pojawią się jakieś recenzje, polemiki, ktoś może zakrzyknie "Autor
a co do książki... wystarczy wszak zadzwonić do wydawnictwa Prószyński i S-ka i zapytać. Zresztą, jeśli o mnie chodzi straciłem zainteresowanie, bo nic dla siebie tam nie znajdę.
? Wbrew temu co o mnie myślisz, życzę Ci bardzo dobrze.Ja odcinam osobowość internetową od mojej prawdziwej osobowości. Tak się tym internetem po prostu bawię . Co do książki - to nie pisałam jej dla kasy, wiec nie zależy mi czy się sprzedaje czy nie. Powiem Ci - że sprzedaje się kiepsko. . Jeśli o mnie
Grzałka, wiesz co jest najgorsze? Że jest wersja książkowa, która jest na sprzedaż i dla kasy i jest wersja forumowa, ta gorsza, na która my mieliśmy nieprzyjemnośc trafić. Gdyby całe to wydawnictwo miało okazję trafić na rohatynę, zobaczyć, że to, co pokazała w książce to wielka ściema, to po
Masz rację. Ja zrobiłabym teraz tak. Zapisałabym dziecko na wszystkie możliwe terapie refundowane przez służbę zdrowia, a sama poszłam na wszystkie możliwe bezpłatne lub niedrogie szkolenia, których jest sporo, Poczytałabym książki o przeróżnych proponowanych metodach terapii, i sama
Rohatyna, ale Ty masz zatem jakieś podstawy, żeby z dzieckiem pracować. Ja muszę się wszystkiego sama nauczyć, dowiedzieć, poszukać... Nikt mi nie powiedział, ze można grafomotorykę ćwiczyć za pomocą podręcznika Frostig&Horn, czy metodą Tymichowej, żeby uczyć czytać metodą Cieszyńskiej
Czy administratorzy mogliby od razu kasować takie wątki? Przez te całą aferę z Rohatyną i to podszywanie się pod kolejne nicki naprawdę odechciewa wchodzić się na to forum. Przykre to, bo podobne problemy powinny raczej łączyć niż dzielić...
mnie się książka podoba, może za wcześnie o tym piszę, bo jestem w połowie :-) w odróżnieniu od innych rodziców piszących epistoły o swoich dzieciach, autorka ma lekkie pióro i całkiem nieźle się ją czyta PS: Oświadczam niniejszym, ze nie jestem Rohatyną :-P
A na koniec tego wątku - moja słodka sygnaturka - słonik ! - stara baba dziecinnieje - ale jest taki słodki , że nie mogłam się oprzeć. Wszystkim wszystkiego dobrego -:) Rohatyna -- http://smajliki.ru/smilie-805362951.html http://s12.rimg.info/0edb3cb93b673c2fc19797aa1a55fb22.gif
rohatyna napisała: Kurde ! Katja ! o czym Ty piszesz ???? > > To jakieś przedstawienie , czy co ? > Dziewczyna pisze co czuje i co czuła, owszem używa wulgaryzmów , ale co z tego? > Dlaczego uważacie , że coś udaje , coś gra? > Krzywdzące to może być , nie
Rok 1752. Do Rohatyna na Podolu przybywają kasztelanowa Katarzyna Kossakowska i towarzysząca jej poetka Elżbieta Drużbacka. Jednym z gości na powitalnej kolacji jest miejscowy proboszcz Benedykt Chmielowski, autor pierwszej polskiej encyklopedii. Ksiądz i poetka, osoby rozmiłowane w księgach
droga/drogi gregory3x jeśli w wątku poświęconym książce rohatyny umieszczasz jakiś link, to zaznacz w jasny i czytelny sposób, ze twój link odnosi się do zupełnie innej książki, choć o zbliżonej tematyce. Jesli coś reklamujesz to rób to chociaż w uczciwy sposób, a nie jadąc na treści związanej z
Oj oj oj Ja chyba jako wybrana dostąpiłam zaszczytu osobistego spotkania z Rohatyną :) i mam nadzieję, że książka będzie taka jak znamy ją samą: dosadna, trafiająca w punkt, bardzo osobista i emocjonalna. Rohatyna, daj znać jak coś się wyjaśni, czekam niecierpliwie A jak książka wyjdzie, to