Rohatyna

26.12.12, 16:09
Za wątki pełne dyskryminacji, personalne wycieczki na priv po to by zrobić nagonkę, za grożenie, za straszenie, za personalne ataki, za szantaż emocjonalny, za trollowanie w sensie pisania czegokolwiek byleby był dym, za podżeganie, za niekończącą się grę w rosyjską ruletkę, za obrazę ludzi innej narodowości, za obrazę ludzi mających autyzm, za brak etyki oraz wartości moralnych, za brak szacunku, za przyczynienie się do likwidacji forum swoją postawą, za robienie z tego miejsca folwarcznego podwórka, za odbieranie temu miejscu rzeczywistego charakteru i tematyki, za wrogą postawę, za traktowanie innych uczestników jako worki treningowe, za bluźnierstwa, za chamstwo, za cały szereg poczynań dalekich od normalności, za brak taktu i umiaru, za niejednokrotną obrazę człowieka, za ironię i szyderstwo, które zamiast cichnąć wraz z upływem czasu stają się coraz bardziej dotkliwe i powtarzalne, że trudno to okiełznać i nadążyć. Za nasilenie się w ostatnim czasie złych emocji, które przyjmują coraz drastyczniejszą postać, musiałam podjąć Rohatyno decyzję o usunięciu Cię z forum. Miałaś naprawdę sporo czasu na ostudzenie emocji, na normalność, na poprawę z Twojej strony czegokolwiek. Drążysz jednak ranę coraz mocniej, coraz dosadniej, nie liczysz się z niczym i z nikim. Dość. Wystarczy. Nawet czas Świąt nie dał Ci do zrozumienia, że czasem należy się powstrzymać od tego co robisz z tak wielką przyjemnością. Przestań nas straszyć personalnie, przestań nas zaczepiać, przestań nam grozić. Przegięłaś na całej linii, rozumiem, że w święta totalnie się nudziłaś. Moja cierpliwość i cierpliwość większości ludzi tu uzyskała maximum graniczne. Nie znasz momentu kiedy należy spuścić głowę, zejść ze sceny, bo brawa już dawno ucichły.
    • halogen75 Słowa krótkiego wyjaśnienia 26.12.12, 16:44
      dla reszty uczestników forum, które wydaje mi się, że należą się każdemu tutaj w związku z tak drastycznym z mojej strony posunięciem.

      Od wczoraj do dziś wątki hurtowo i systematycznie jeden po drugim tworzone przez Rohatynę były kolejnym sposobem na zabicie nudy oraz wyładowanie własnej, osobistej frustracji. Koleżanka posunęła się na tyle daleko, że pewne mocne słowa będące groźbami personalnymi pod adresem jednego z moderatorów zaważyły jednoznacznie na podjęciu takiej, a nie innej decyzji. Nie będę przytaczała słów jakie padły, nie są tego warte. Były jednak dość znacznym szantażem emocjonalnym. Początkowo zwróciłam się do wszystkich moderatorów o wspólną decyzję. Niestety czas świąteczny uniemożliwia obecnie aktywność wszystkich. Póki co padły 2 głosy na tak jeśli chodzi o usunięcie tej osoby. Trzeba było zrobić coś, by choć na chwilę zapanował na forum spokój, który od wczoraj był notorycznie zaburzany różnymi dostępnymi metodami. Na nic zdały się prośby o ostudzenie zachowań, na nic zdało się usuwanie wątków, granica została przekroczona kilkakrotnie. 2 pozostałych moderatorów została powiadomiona o całej sprawie. Naturalnie wypowie się w tej sprawie jeszcze. Póki co nie było innego racjonalnego wyjścia z tej sytuacji. Myślę, że wspólnie kiedy to tylko będzie możliwe zastanowimy się głęboko co dalej. Przykro mi, że w takim wymownym czasie musiało się stać co się stało. Jeśli ktokolwiek zdążył przeczytać treści pełne jadu, dyskryminacji, ataków wręcz, powielania wątków celem nadania im ironicznie tych samych tytułów, które zastosowali inni autorzy, proszę o nie przyjmowanie ich personalnie. Piszę szczególnie do nowych osób, które założyły wątki, by się tutaj czegoś ważnego dowiedzieć. Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca, niestety się zdarzają. Być może sami zbyt długo na pewne sprawy pozwalałyśmy.
      Dziękuję za uwagę. Póki co życzę spokojnego wieczoru w ten ostatni świąteczny dzień Bożego Narodzenia.
      • 86agnieszka Re: Słowa krótkiego wyjaśnienia 22.09.13, 00:47
        Przeczytałam wszystkie wątki w tej sprawie. Zadałam sobie sporo trudu, nie wszystko się udało, bo wpisy zostały pousuwane. Przeczytałam książkę rohatyny i próbowałam dociec co jest na rzeczy. Jak osoba, która wyłania się z książki może byś tak okropną, jak piszecie okrutną i rozchwianą osobą. ? Otóż myślę, że zrobiliście na kobietę nagonkę a teraz ci co to zrobili siedzą cicho i wcale się tu nie udzielają. Gratuluję wyrozumiałości. To coś okropnego. Jak można godzić się na coś podobnego? Od razu mówię - nie znam rohatyny, nie jestem nią, ani się za nią nie wstawiam. Ta piękna książka pokazuje kim wy naprawdę jesteście. Jak możecie oczekiwać, że ktoś będzie akceptował i lubił wasze( nasze) dzieci, skoro wy - moderatorzy tego specyficznego forum nie akceptujecie tych co myślą inaczej i piszą inaczej?
        ktoś powie?
        • tata.po.30 dział marketingu 22.09.13, 03:11
          > Przeczytałam wszystkie wątki w tej sprawie. Zadałam sobie sporo trudu,
          > nie wszystko się udało, bo wpisy zostały pousuwane.

          No właśnie: wątki z najbardziej kontrowersyjnymi wypowiedziami zostały pousuwane. Książka piękna? Pewnie tak. Wiesz, to jak w tym znanym żarcie o piekle i niebie: książkę najwyraźniej pisał Rohatynowy dział marketingu. A nam autorka dała się poznać "od kuchni". Jej tutejsze wypowiedzi o jej synu i naszych dzieciach były skrajnie skandaliczne i stały w jawnej sprzeczności z duchem książki, a ich autorka nie wykazywała ani krzty refleksji, mimo wielokrotnie ponawianych apeli. (No i wiele było w nich fantastyki i jawnych sprzeczności, choć to już mniej ważne.) Być może Rohatyna traktowała nas i nasze dzieci jak wirtualnych chłopców do bicia, by odreagować. Trudno się jednak dziwić, że się to nam nie uśmiechało.
        • tijgertje Re: Słowa krótkiego wyjaśnienia 22.09.13, 10:44
          Czytalam ksiazke rohatyny. Zrobilam to z czystej ciekawosci. Po tym ,co wypisywala na forum wrecz trudno uwierzyc, ze to jedna i ta sama osoba, choc mialam w pamieci jej hustawki nastrojow, w okresach euforii to calkiem fajna babka, ale jak ma dola, to absolutnie nie zgadzam sie na slowa, ktore tu pisala. nie rozumiem w ogole po co odgrzebywanie tego watku. Oczywiste, ze najbradziej kointrowersyjne wypowiedzi zostaly usuniete, wiec nie sledzac sytuacji na biezaco nie ma po prostu juz mozliwosci obiektywnej oceny tego, co tu zaszlo. I cale szczescie.
        • strasznabardzo Re: Słowa krótkiego wyjaśnienia 11.02.15, 00:26
          Agnieszko, dopiero dziś przeczytałam Twoją wypowiedź i bardzo Ci za nią dziękuję. Nie jestem kimś strasznym - choć przyznaję, że moje poglądy nie przysparzają mi zwolenników. Moje motto to - Autyzm jest do dupy! . Cieszę się, że podobała Ci się moja książka - też ją lubię :) . Nie wiem czy przeczytasz moją wiadomość - bo pewnie ją usuną. Jeśli jednak - to pozdrawiam Cię serdecznie. Mirka Jaworska - Rohatyna.
    • halogen75 Re: Rohatyna 26.12.12, 17:07
      "Od........(podanie kraju) przyszła CENZURA"

      Niektórzy stąd mieszkają w tym kraju, niektórzy stamtąd pochodzą.

      "Jesteście głupie", "zniszczę cię"........ - Rohatyno, tu już było, wystarczy.

      Nie usuwam twojego nowego nicku. Wiem, że wrócisz milion razy pod innymi.
      Pozdrawiam.
    • halogen75 Re: Rohatyna 26.12.12, 17:32
      Postaram się mimo wszystko zapamiętać Rohatynę jaką poznałam na wstępie, z odmiennym i silnym własnym zdaniem ale mądrym, wyważonym, pełnym doświadczeń jednak bez niepotrzebnych, krzywdzących przeplotów. Byłaś dla mnie jednostką bardzo interesującą nawet w tych odmiennych poglądach ale coś wyszło zbyt mocno poza zakres i przestało być mądre, śmieszne, a język używany stał się zwykłym ściekiem niepotrzebnych słowo-tworów. Uderzał coraz mocniej personalnie bez względu na czas, miejsce, ludzi. Straciliśmy to forum już raz ale o ile w nas coś się zmieniło, zatrzymało na chwilę nasze dymiące umysły, u Ciebie tylko wzmogło negatywne nastawienie. Nie znam przyczyny dlaczego tak się stało. Jednak nie mogę pozwolić, by miało dalej miejsce, bo opowieść zdaje się nie mieć sensownego końca, a jestem tu w pewnym sensie po to, by ten sens nawet z najbardziej zawikłanej pajęczyny wysupłać.
      • jan.kran Re: Rohatyna 26.12.12, 17:43
        Mialam nieprzyjemnosc natknac sie na jeden wontek ( ort. zamierzona ) R. i weszlam po przerwie spowodowanej praca w celu zarobienia kasy na moje dzieci NT i Aspie zeby cos napisac ale wontek zniknal.
        Nie wiem co R. naprodukowala i szczerze napisawszy nie zaluje , mialam okazje zapoznac sie z tffurczoscia R. dostatecznie...
        Nie bede glosowala , nie bede dyskutowala , ufam moderacji forum.
        Natomiast jestem do tego forum przywiazana , cenie je , szanuje wklad Rosie i jezeli jedna osoba jest w stanie wysadzic je wpowietrze to bylabym za tym zeby wybrac forum a nie osobe ktora je rozwala.
    • pinkdot Re: Rohatyna 26.12.12, 18:07
      > Autyzm jest do dupy.

      Eee tam. Powiedz to paru noblistom, Temple Grandin, Danielowi Tammetowi itp. itd. mogłabym długo wymieniać. Równie dobrze mogłabym napisać "autyzm jest motorem rozwoju ludzkości" - druga skrajność, ale mnie jest bliżej do tej pozytywnej frakcji.

      Aaa...i cieszę się, że napisałaś w jednym z poprzednich wątków jaki jest tytuł Twojej książki - będę wiedzieć od czego trzymać się z daleka w księgarni, o autyzmie czytam sporo, jeszcze brońcie niebiosa by mi to w ręce wpadło...
    • madziulec Rzygać się chce. 26.12.12, 18:10
      Juz raz napisałam, że marze o konsekwencji u Mireczki, bo zaczyna to byc juz nawet nei farsa, nei żałosne, po prostyu smutne, jak bardzo taka osoba chce zaistnieć.

      Co do tego zespołu downa : www.zakatek21.pl/forum/viewtopic.php?t=1436. Zajebisty kurka wodna pomysł. Nic tylko wychowywac dziecko, które umrze na naszych oczach.
      www.rzekazdrowia.pl/rdzeniowy-zanik-miesni.php albo taki zanik mięsni.

      Coraz częściej zastanawiam się nad tym, że ta osoba jest klasycznym trollem i nic więcej. A teraz sorki, jeśli ktoś napisze, że chce przeczytać książke tej spaczonej osoby... Sorki.
      wiele razy byłam celem ataków tego kogoś.
      Jeśli jeszcze raz będe to nei będe czekac az admini tego forum zareaguja, poprosze by po IP zablokowano te osobe i się skończy. Pisanie idiotyzmów, obrażanie itp.


      PS
      Cholernie współczuję biednemu synowi tego kogoś. O ile oczywiście syn istnieje gdzies indziej jak w jej głowie (bo to bardzo wygodne miec na tym forum dorosłe dziecko, nikt nei pyta o to gdzie diagnoza, gdzie terapia, za to wspaniale mozna udawać eksperta).
      Gdyby wszyscy mieli takie wsparcie od rodziców to głęboka deprecha murowana.
    • jan.kran Re: Do moderacji. 26.12.12, 18:13
      Jestem za tym zeby skasowac ten watek i Rohatyne jeden , dwa czy iles tam zbanowac na zawsze i zajac sie rzeczywistym zyciem z naszymi Aspie a nie belkotem.
      Ja ide pobawic sie moim synem:)))
    • halogen75 Re: Rohatyna 26.12.12, 18:24
      Z jakąś połową Twoich poglądów się zgadzam, tylko nasuwa mi się pytanie. Jeśli tak mocno czujesz się ową dyskryminacją obciążona, jeśli masz bliskie wzorce jak to naprawdę wygląda, jeśli czujesz się tym przytłoczona, obarczona, niesiesz na plecach całe żniwo tej dyskryminacji, dlaczego walczysz w ten sam sposób? Czy uważasz, że jeśli zostałaś skrzywdzona, to należy tym samym sposobem krzywdzić innych? To jest metoda taktyczna matki dziecka z autyzmem?
      Czy zauważyłaś, że dyskryminujesz niektórymi wpisami ludzi innego pochodzenia, ludzi dotkniętych autyzmem, nie wiem, świadomie lub nieświadomie walczysz tą samą bronią, którą zaatakowano Ciebie. Dlaczego? Dlaczego brakuje Ci pewnej pokory, dlaczego z drogi mądrego doświadczania innych cennymi informacjami wybrałaś kierunek odwrotny? Jaki sens ma przynieść takie zachowanie? Można dzielić się poglądami, można wysłuchać tych odmiennych, można się z nimi nie zgadzać ale przyjąć jako ciekawe, nie trzeba uświadamiać wszystkich na siłę tylko własną prawdą, tylko własnymi przekonaniami. Czy nie można po prostu rozmawiać? Przyjmować inność tak jakbyśmy chcieli by inni przyjmowali naszą codzienną inność? Czy musimy zakładać płaszcze nietolerancji, niezgody, wzajemnych oszczerstw tylko po to, by kogoś zranić, dowalić mu, dokopać? Po co? Mało kopów po drodze nasze dupy już znosiły? Czy mamy wspólnie opierać się o siebie tylko po to, by jak najszybciej druga osoba żałowała, że się podparła i walnęła z hukiem ku radości tej pierwszej? Potrafisz rozmawiać, dlaczego tej umiejętności nie wykorzystujesz? Chwytasz się metod, które zsuwają Cię coraz mocniej w dół. Dlaczego? Co pozbawiło Cię pewnych zasad i wartości, które jeszcze niedawno miałaś? Jeśli samo życie, jeśli doświadczenia, jeśli lata, które przeżyłaś, wybacz, ale istnieje inna droga, by się tym podzielić i inny sposób przekazu. Jeśli chcesz by przekaz był przyjęty normalnie, sama musisz zapoczątkować go normalnie, inaczej przyniesie ze sobą to czym sama poczęstujesz czytelników na wstępie.
    • backwoodsman Re: Rohatyna 26.12.12, 19:09
      przyznaję, iż dziwił mnie fakt, że rohatyna tak długo robiła to, co robiła (halogen wyczerpująco to ujęła) i nikt z moderatorów nie potrafił podjąć jedynej słusznej decyzji, jaką podjęto teraz. Jeszcze wczoraj widziałem jeden z nowych wątków rohatyny pod tytułem skopiowanym od innej mamy. Przeczytałem go nawet i nie zdecydowałem się napisać nawet słowa, mając nadzieję, że post ten pozostanie bez słowa komentarza od kogokolwiek. Popieram całym sercem decyzję halogen, bo problemu pod tytułem rohatyna nie da się rozwiązać w żaden inny sposób. Żaden. Spodziewam się tu także głosów krytykujących decyzję o usunięciu, głosów "głaskających" rohatynę i pocieszających ją. Chcę uświadomić tym osobom, że głaskaniem nie leczy się problemów z psychiką, głaskaniem nie da się usunąć problemów osobowości. Od tego są specjaliści i stosowne terapie. Będę wdzięczny, jeśli ci którzy zdecydują się na taki krok, prześlą rohatynie wyrazy współczucia na priv. To nie jest forum poświęcone rohatynie, więc proszę go na takie nie przekształcać. Szansę, okres próby, czy jakkolwiek to nazwiecie, można i trzeba dać komuś o elementarnej uczciwości, komuś na czyim słowie można polegać. rohatyna obiecywała tu już wielokrotnie , że odejdzie, że to ostatni post, że już się nie odezwie i wiele innych obietnic, których nie dotrzymywała. Posty skierowane przez rohatyne do halogen w tym wątku dowodzą, że rohatyna nie ma kontaktu z rzeczywistością (i nie mam zamieru zastanawiać się, czy to stan rzeczywisty, czy udawany). Jakakolwiek dyskusja z nią nie ma żadnego sensu. Wczoraj pisała, wylewając krokodyle łzy nad swoim synem, że nie ma dziewczyny (szukał dziewczyny i przyjaciół powiedzieli, że głupek). Dzisiaj pisze, że ma dziewczynę Niemkę. Nikt przy zdrowych zmysłach nie traktuje kogoś takiego poważnie. Dajmy więc spokój i zatrzaśnijmy za rohatyną drzwi, z hukiem...
    • pinkdot Re: Rohatyna 26.12.12, 20:47
      Nie da się jej jakoś po IP zablokować? Wyobrażam sobie, że moderacja ma naprawdę ciężkie życie, zacięte indywiduum wchodzi nie oknem, to drzwiami, w setce nowych wcieleń...
      • tijgertje Re: Rohatyna 26.12.12, 20:51
        Da sie ale przez administracje agory. Niestety niektorzy nie respektuja faktu, ze ludzie Swieta obchodza. Administracja i moderacja forum tez.
      • madziulec Re: Rohatyna 26.12.12, 20:51
        Da się ;)
        Ale nei na poziomie admina forum prywatnego.
        • halogen75 Rohatyna 26.12.12, 20:55
          Przestań robić z siebie ogólne pośmiewisko. Zapewniam Cię, że zakładanie kolejnych nicków nic nie da. Jesteś uparta, ja jeszcze bardziej. Zostaw moje dzieci w spokoju, pilnuj swoich. Nie zapewniaj mnie o swoim wiecznym tu bytowaniu, bo dobrze wiesz, że na to również są metody. Łokci nie pościerałaś od wiecznego włażenia? Ja rozumiem, że imasz się teraz wszelkich sposobów, by mi dowalić tykając moją wrażliwą sferę, posuniesz się i dotkniesz każdego dna i mułu, by zaczepić, by ukłuć, by poczuć wyższość wszelką, ale zapewniam Cię, że w pewnych kwestiach jestem jak głaz i skała i namęczysz się tylko niepotrzebnie tracąc energię ponieważ bywam niestrudzona. Przywykłam do wielu zachowań w życiu i niektóre nie są w stanie poruszyć mojego psyche. Poniekąd sama doprowadziłaś do tego, że nie chce się już Ciebie czytać, słuchać, że Twoje poczynania są mi obojętne jak śnieg zeszłoroczny. Nie zmęczysz mnie, nie skrzywdzisz, nie pomanipulujesz mną, nie pobawisz się moim kosztem. Twój trud na nic się zda, zapewniam Cię ale oczywiście bumerangu czyń swoją powinność.
        • halogen75 Re: Rohatyna 26.12.12, 21:01
          madziulec napisała:

          > Da się ;)
          > Ale nei na poziomie admina forum prywatnego.

          No właśnie ale co się odwlecze to nie uciecze.
      • halogen75 Re: Rohatyna 26.12.12, 21:09
        Wyobrażam sobie, że moderacja ma naprawd
        > ę ciężkie życie

        Ja mam ogólnie ciężkie więc jestem nieco zahartowana w "bojach";) Przyjęłam na siebie tę rolę, wyraziłam zgodę więc jestem świadoma, co na siebie wzięłam. Zawaliłam tamtą nockę, nie ma problemu, przynajmniej dziś wiedziałam na 100% co mam robić. Zresztą jestem do nocnego życia przyzwyczajona. Poza tym nie jestem sama, czuwamy na zmianę:) Nie po to walczyliśmy o przywrócenie forum, żeby je znów zaśmiecać.
        • backwoodsman Re: Rohatyna 26.12.12, 21:24
          halogen, walka z wrzodem na dupie może być długa i uporczywa, ale z pewnością nie jesteś w niej sama.
          • labuba Re: Rohatyna 26.12.12, 21:30
            halogen, wreszcie!
            Dzięki, może wreszcie to forum wróci do swojego wcześniejszego kształtu!
            • strasznabardzo Re: Rohatyna 10.02.15, 23:10
              Forum wróciło do poprzedniego kształtu. I co?? Nikt prawie na nie nie zagląda i jest potwornie nudne. Ginie. Komu potrzebne bez emocji, bez dyskusji? Stało się informacyjnym bublem, na które prawie nikt i prawie nigdy nie ma ochoty zajrzeć. Brak też wymiany myśli i kłótni właśnie! Bo z kłótni i różnicy poglądów właśnie wykluć się może coś fajnego. Z nudy - wykluwa się tylko nuda. Pozrawiam,
          • tijgertje Re: Rohatyna 26.12.12, 21:34
            nie jest:)
            Jest jeden plus sytuacji, organizm, ktory dopiero co przeszedl smierc kliniczna i sie wygrzebal pokonujac chorobe, tak krotki czas pozniej nie da sie temu samemu wirusowi. Mnostwo osob tutaj pokazalo, ze forum jest wazne i razem bedziemy go bronic i chocby nie wiem kto i jak chcial je zniszczyc, to jestesmy silniejsi niz kilka tygodni temu i sie nie damy. Nie w ten sposob. Mam tylko szczera nadzieje, ze rohatyna (czy jak jej tam jeszcze) to dostrzeze i spelni wielokrotna obietnice opuszczenia tego miejsca. Nie wiem ,co za misje sobie ubzdurala, jakie pobudki nia kieruja poza checia dokopania co niektorym, ale nie widzi, ze poza nia sama nikogo jej gierki nie bawia. I nie chodzi tu o zadna straszna rohatyne, chodzi o kazdego, kto w taki jak ona sposob bedzie tu probowal wchodzic z buciorami i siac zamet. Nie temu to forum sluzy.
            • halogen75 Re: Rohatyna 26.12.12, 21:50
              Kochani, to co piszecie utwierdza mnie w zdecydowanej słuszności decyzji jaką podjęłam. Przyznam się szczerze, że bardziej spodziewałam się "potępienia" aczkolwiek byłam przygotowana i na to:) Jakoś tak w życiu forumowym bywa, że moderatorów się nie lubi;) Tak jak piszecie, nie jestem z tym sama, czuwamy tu wspólnie i to jest bardzo pozytywne, dodaje skrzydeł. Jestem pełna podziwu dla Was jak długo wytrzymaliście i jak potrafiliście mądrze mimo tylu przykrości przejść przez to wszystko. W pewnym sensie jest naszą winą, że pozwoliliśmy jeszcze jakiś czas toczyć się tak absurdalnej sytuacji ale wierzcie, takie decyzje są zawsze trudne i odsuwa się je na totalną ostateczność. W ten sposób daje się szansę każdemu. Ta szansa nie została wykorzystana w żaden ludzki sposób. Została wręcz zmasakrowana. Dzięki temu jednak wielu osobom z nas nie pozostawia żadnych wątpliwości co do ruchów. Obecnie staram się wykonać dalsze ruchy. Jeszcze raz dziękuję:)

              Tig, mogę Cię tylko w tej całej sytuacji przeprosić. Zgłaszałaś niejednokrotnie pewne napiętnowanie Twojej osoby, a ja prosiłam, by jeszcze wytrzymać, by poczekać. Wybacz, proszę. Teraz wiem jak wiele musiałaś znieść.
              • tijgertje Re: Rohatyna 26.12.12, 21:58
                no co Ty:) Nie masz mnie za co przepraszac. Ja potrafie znacznie wiecej zniesc, co nie znaczy, ze zamierzam z siebie meczennice robic. To juz przeszlosc. Teraz juz mnie nic nie rusza, wiec i zadne slowa przeprosin z Twojej strony nie sa tu potrzebne. Bo i za co? za to, ze masz dobre serce, chcesz pomoc i stoisz za kims murem dopoki nie przekroczy kazdej mozliwej granicy? taki ktos jest tu potrzebny i wlasnie fakt, ze to Ty zrobilas pierwszy krok swiadczy o tym, jak daleko sprawy zaszly. dla mnie to forum jest zbyt wazne, zebym sie angazowala w prywatna wojne nawet nie wiem o co.
                • pamika82 Re: Rohatyna 22.09.13, 07:08
                  Tak zupełnie btw-mam tak samo ;-) Tyle przeszłam, że można by ze 3 filmy nakręcić i nic już mnie nie rusza, jak to się mówi brzydko: mam wy...ane na wszystko. Chyba tylko odpukać śmierć kogoś z mojej rodziny (tej własnej) by mną wstrząsnęła.
                  W związku z tym i nie tylko-pozdrawiam Cię :-)
    • madziulec Mireczko droga 26.12.12, 21:45
      Nie wiem co się dzieje w Twojej głowie i kompletnie mnie to nei interesuje.

      Za to chciałabym Cie jednak prosic, byś nie robiła z gęby cholewy i jednak stąd poszła. Tyle razy obiecywałaś, że to juz będzie ten ostatni raz. Niech więc juz będzie, weź choc raz pokaż że jestes dorosłą, dojrzałą kobietą.

      NIKT Cie tu nei chce. MOże tak napisane do Ciebie dotrze.
      Wiele osób tu ma różne zdania, nei przepadają za sobą (ot ja i tijgertje, by daleko nei szukać), ale mimo wszystko w razie co jesteśmy w stanie się dogadac. TY nie umiesz. Jestes obrzydliwie aspołeczną osobą, gdy tnie się Ciebie to wpierw grozisz a teraz robisz z siebie ofiarę.

      Mozliwe, że poczułaś sie samotna w te święta.
      Ale wybacz, nei jest tu telefon zaufania czy forum "Psycholog Ci pomoże". Jesteśmy tu po to, by sobei pomóc, by się wspierać, nawet gdy czasem nasze dni nie sa łatwe.

      Tak więc Mireczko, idź po prostu. Nic więcej. Bo chyba nei rozumiesz, co oznacza to kasowanie Twoich postów. I nie zachowuj sie tak, że pomyslimy, że kompletnie Ci odbiło.
      • ania-pat1 Re: 26.12.12, 23:07
        Wiele razy broniłam Rohatyny, ale tym razem rozumiem - i szanuję decyzję o nie dopuszczaniu jej do dyskusji na forum (chociaż w głębi duszy obawiam się, że dotknie ją to boleśniej niż nam się zdaje). Madziulec napisała - chyba o mnie_ że dziwi ją, że chcę przeczytać wiadomą książkę. Chcę - ale to nie znaczy, że mam ochotę dyskutować z autorką o możliwościach, czy predyspozycjach mojego dziecka (tudzież o moim ilorazie inteligencji) - czytałam książki wielu autorów których światopoglądu nie podzielam - zawsze to coś wnosi... Bojkotować książki nie będę, Rohatynę pragnę zapamiętać taką z początków forum - przykro mi, ze stało się jak się stało i nie oceniajmy jej związku z dzieckiem - bądź co bądź "rohatyna" to byt wirtualny. Lubie to forum - mam nadzieję, że nie straci swojego klimatu. Był taki moment, ze był to mój jedyny łącznik ze światem. I fakt - nasze dzieci muszą być pod szczególną ochroną - (zwłaszcza ich prywatność) - nasza prywatność to też nasza sprawa - kilka osób jest wstanie wskazać mnie z imienia i nazwiska, inne zrobią to uważnie googlując po informacjach (podanych celem pomocy/wsparcia innych) - to że da się kogoś rozpoznac w realu TYM BARDZIEJ zobowiązuje do dyskrecji. Dlatego popieram moderację. Jeśli forum ma pozostać otwarte musi rządzić się rygorystycznym brakiem personalnych wycieczek. I bardzo mi przykro że na tym forum ktoś ośmielił się zaatakować jakiekolwiek dziecko.
        • madziulec Re: 26.12.12, 23:48
          Nie wiem co sobei mysleć. Ja np. nie byłam kompletnie zainteresowana książkami np. Gretkowskiej, gdyz jakies tam jej wypowiedzi wzbudziły jedynie we mnei niesmak.
          Nie wiem jak książka osoby, która tak obraża innych (o ile oczywiście w ogóle ta książka powstaje i w ogóle Mireczka cokolwiek napisała, bo jak nie patrząc potwierdzenia wyraźnego z wydawnictwa nei ma) ma cokolwiek wnosic w moje zycie.
          To juz wole setny raz przeczytac Thorwalda.

          Przy okazji, Mireczka sama napisała imie i nazwisko, jako jeden z nicków, więc sorki...

          I .. moje dziecko i ja równiez bylismy celem wycieczek i nic z tym nie zrobiono. Ot... tyle w temacie.
          • ania-pat1 Re: 26.12.12, 23:59
            Gretkowską czytałam. Co do wiadomej książki - brak znaków, że się ukaże, fakt. Personalne wycieczki - tu miałam na myśli autorkę książki - gdy ktoś sam się broni - to już inna sprawa (tu Cię rozumiem). Dymu nie szukam - a wręcz przeciwnie to forum traktuję jako odskocznię. Pozdrawiam.
        • strasznabardzo Re: 11.02.15, 17:05
          ania-pati. Pokaż mi chociaż jeden taki wątek, gdzie zaatakowałam jakiekolwiek dziecko. Jeśli już atakuję jakieś dzieci - to tylko swoje własne - za bałaganiarstwo, kiepskie postępy w nauce i lenistwo. Nigdy n tym forum nie zaatakowałam personalnie żadnego dziecka. W ogóle nie mam takiego zwyczaju, choćby zwyczajnie z tego powodu, że kocham dzieci! Wszystkie bez wyjątku! :) .
          • marychna31 czemu wracasz do tego po trzech latach? nt 12.02.15, 22:24

            • strasznabardzo Re: czemu wracasz do tego po trzech latach? nt 12.02.15, 22:36
              Nie wiem. Taka potrzeba jakaś - no i wstydzę się trochę i głupio mi też. Sorry - już zmykam! Związałam się jednak z Wami kiedyś i coś w duszy zagrało :) . Takiej wiesz - słowiańskiej i rzewnej :) . Przepraszam Was ludzie. O... . od razu mi lepiej. :) .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja