Wątek o podobnym temacie jest też na depresji. Dziwnym zbiegiem okoliczności ja wczoraj też miałam niezłe jazdy związane z lękiem, co się stanie ze mną po śmierci. Dawniej, jak wtedy chciałam przez długi czas umrzeć, to nie bałam się śmierci i miałam takie przekonanie, że po śmierci będzie
no to jakiś pomysł na kasę jest...ale ja nie mam takich długich włosów (chcą co najmniej 20 cm) i niedawno obcięłam. Zresztą są małe szanse, ze mi w ogóle kiedykolwiek takie urosną. Jednak to i tak około 100 zł, na dłuższą metę nie starczy.
Od dzieciństwa przeżywam od czasu do czasu lęk egzystencjalny. Najczęściej w chwilach zmęczenia lub innych lęków, na przykład gdy jestem sama w domu albo gdy robi się ciemno. Zaczyna mnie przytłaczać świadomość, że ŻYJĘ, że JESTEM, że cały wszechświat ISTNIEJE, choć właściwie nie wiadomo
yasemin napisała: > Od dzieciństwa przeżywam od czasu do czasu lęk egzystencjalny. Najczęściej w > chwilach zmęczenia lub innych lęków, na przykład gdy jestem sama w domu albo > gdy robi się ciemno. Zaczyna mnie przytłaczać świadomość, że ŻYJĘ, że JESTEM, > że cały
jureker napisał: > Ja uważam lęk za postawowy i uniwersalny fakt egzystencjalny zupełnie > analogiczny do faktu śmierci, u zdrowych czy u chorych. Tutaj masz całkowita rację! Z tym, że to o czym piszesz to właśnie lęk egzystencjalny, a nie depresyjny (ten ostatni należałoby
odczuwałaś lęku (choć się go zwykle zalicza do "osiowych" objawów depresji endogennej) w rozwiniętej postaci depresji niewiele mówi jeszcze o mechaniźmie rozwoju Twojej depresji. Ja uważam lęk za postawowy i uniwersalny fakt egzystencjalny zupełnie analogiczny do faktu śmierci, u zdrowych czy u
al-szamanka napisała: > > Jako uczennica podstawówki weszłam tam z całą grupą. Nawet się nie zastanawiała > m czy się boję, czy nie. Dopiero po latach doszłam do wniosku, że mam lęk wysok > ości. W podstawówce, to ja tam też byłam... chyba wszystkie klasy tam jeździły
m.maska napisała: > > W podstawówce, to ja tam też byłam... chyba wszystkie klasy tam jeździły :) > > A lęk wysokości odczułam po raz pierwszy w windzie na wieży telewizyjnej w Toki > o. Ta winda była przezroczysta... Nikt by mnie w taka windę nie wepchnął
Eeee... wiewiórki są miłe, nie straszą niedźwiedzi ;) Pamiętasz scenę z ET? Jak sie obie strony po spotkaniu wydzierały, pełnę nieuzasadnionego lęku? To są dopiery dylematy egzystencjalne :D I Twoje, bo jak Cię Rudka pogoni, że to niby Ona niedźwiedzia na traumę naraża, co to JĄ przecież miał
mają dzieciaczki w tym wieku-także nie stresuj się :) A z tak zwanymi płaczami egzystencjalnymi jest tak: teraz są ze względu na to, co pisałam wcześniej-kształtowanie się dopiero poczucia stałości przedmiotu (ja coś/ktoś znika z pola widzenia, to nie na zawsze i nie znaczy, że przestało istnieć) i
toni25: Wyjściem byłoby zdrowsze rozwiązanie problemu egzystencjalnego lęku, do którego > Polacy, być może, mają szczególne skłonności. Jakie?" Może takie: "Bezpieczeństwo tych młodych, a także często niemłodych już ludzi zostało gdzieś po drodze zgubione. Kiedy to się mogło stać? Czy to
się całkiem słusznym posunięciem obronnym. Wyjściem byłoby zdrowsze rozwiązanie problemu egzystencjalnego lęku, do którego Polacy, być może, mają szczególne skłonności. Jakie?
Czy ktoś z Was boi się latać samolotem? Czy ktoś zwalczył (i jak) ten lęk? Nasila mi się to z roku na rok i psuje przedwakacjowe podekscytowanie. Pomidorowa lepsza z ryżem czy makaronem? Co mam zrobić, jak po dwóch piwach kupiłam spódnicę na Allego, a teraz wydaje się mi ona brzydka jak
> Czy ktoś z Was boi się latać samolotem? Czy ktoś zwalczył (i jak) ten lęk? > Nie boje sie, nie mialem takiego leku. > Pomidorowa lepsza z ryżem czy makaronem? > Z makaronem > Co mam zrobić, jak po dwóch piwach kupiłam spódnicę na Allego, a teraz wydaje > się mi
Psychoterapia egzystencjalna.
, które stały się poczatkiem wszelkiej filozofii? Miewacie czasami Chwilowe Doznanie Dziwności Istnienia? Zmienna ogniskowa? Lęki egzystencjalne. Rodzaj rozkołysania, innego spojrzenia? Przetrącenia percepcji, przeczucia tajemnicy i ogromności lub małości świata? Osobiście doznawałem je w
mafia ze znaczkiem "Solidarność", a debile z grubymi karkami zakładają partie. Żyjąc w Polsce nie trzeba szukać dziwności istnienia w filozofii, bo jak mawiał klasyk "zwykła dorożkarska buda zastępuje wszystkie narkotyki świata". > Lęki egzystencjalne. Rodzaj rozkołysania, innego spojrzenia