Z własnego „dzieciowego” doświadczeni 1. Bielizna termiczna to podstawa , żadne rajstopy, leginsy nie dają takiego komfortu jak specjalistyczne ubranie, jak jest względnie ciepło ( nie ma dużych mrozów) wystarczy sama bielizna i na to kombinezon, jeśli większe mrozy, dorzucasz polar i dzieciak
Mam szalik, mam wielki kaptur, czapkę, stosuję tłuste kremy i całe to pacykarstwo, ale wobec roztapiających się na twarzy krup, wiatru i mrozu skóra skapitulowała. Myślałam jeszcze o nasączanej wazeliną bawełnianej kominiarce.
biologicznie bardzo ważna, skoro została aż tak dobrze wykształcona. Dlatego: ograniczenie tej możliwości w jakioklwiek sposób (przyłbica, kominiarka, ciemne okulary, kaptur, niqab, burqa) wzbudza w nas naturalny niepokój wobec którego rada "Musisz sobie z lękami radzić. Jak nie potrafisz zgłoś się do
;-) w prawdziwe mrozy (raczej w wysokich górach kominiarka, gogle, czapka, kask, a czasem jeszcze kaptur kurtki. Za to na normalnym poziomie lubię kapelusz, wyłącznie do płaszcza. Dwa lata temu na stok narciarski miałem specjalnie uszyty przez moją mamę beret. Oczywiście, że z moheru.
Gość portalu: dziadek napisał(a): > trzeba się ubierać odpowiednio do pogody, (...) > majtki, kalesony, dżinsy, spodnie zimowe (zwane narciarskimi niesłusznie), > skarpety cienkie i grube, buty zimowe, podkoszulek, koszula flanelowa, polar, > kurtka zimowa, czapka, kaptur
trzeba się ubierać odpowiednio do pogody, mnie nawet minus 30 stopni nie przeszkadza: majtki, kalesony, dżinsy, spodnie zimowe (zwane narciarskimi niesłusznie), skarpety cienkie i grube, buty zimowe, podkoszulek, koszula flanelowa, polar, kurtka zimowa, czapka, kaptur, rękawice cienkie i grube
nie pomogę, bo szczerze, to mam w poszanowaniu jak wyglądam przy takich mrozach. czapki nie noszę, chociaż nawet sobie jakąś tam byle jaką kupiłam, ale jeszcze nie przyszła na nią pora:). mam grubą kurtkę z misiem na plecach i kapturze (typ wojskowy-zapłaczę się jak kiedyś się rozwali), spodnie
, że po ubraniu kominiarki będzie to też kask dla dorosłych (więc wystarczy na wieeeele lat - aż mu się znudzi). Do kasku koniecznie kup cienką kominiarkę i gogle. 2) kombinezon - nigdy jednoczęściowy. 10-latek będzie wystawiony na pośmiewisko kolegów i koleżanek. Najlepiej sprawdzają się
Zgadza się - w kasku jest zasadniczo dość ciepło. Przy większych mrozach, czy lepiej - silniejszych wiatrach - kominiarka pod kask wydaje się przydatna. Ale - jeżeli kask jest dobrze dopasowany - a powinien ! to nie bardzo jest gdzie tę kominiarkę wepchnąć. Przydatność kominiarki uwypukla się
windy zaczynamy rozbierać dziecko. - okolice wystawione na mróz grubo okładamy kremami zabezpieczającymi (tłustymi). Najlepiej w tym temacie skonsultować się z pediatrą - ubieramy dziecko na cebulkę. Nie zaszkodzą dwie, trzy warstwy bawełnianych cienkich koszulek, do tego bluza lub sweter, może
pasuje na chelm,oslona twarzy przed wiatrem i mrozem tzw kominiarka i wiele roznych innych waznych rzeczy. Sumujac ; Najwazniejsze ,przenikalmosc na wode,wentylacja wenetrzna i wykonczenie. Starac sie nie kupowac najtanszych spodni gdyz zafundujemy sobie zimny kompres. PPzdr.Sky.