Dzieci nie chcą pajączka? bardzo ciekawe, w takim razie, co robią na starym przerdzewiałym trzepaku? Tak to już u nas jest jak coś dają, to trzeba jeszcze ponarzekać. Mam pomysł- niech niezadowoleni mieszkańcy sami, za swoje urządzą swoim pociechom plac zabaw. A ten, którego nie chcą można oddać
Jakim poprzednim... Toż ten sam co był .nawet urzędnicy pozostali ci sami...A na mapce nie ma Goszoffa...Biedni, zapomniano o nich!!!
. Amen. Czytając nasze niektóre i moje ostatnie posty - dzisiaj - westchnęłam tak, że aż huragan się chwilowo na moim strychu zerwał, co są "płucami północnego wiatru" i dymnik zaklekotał. Szczerze. Co nas nie złamie, to nas umocni. Czy odnajdziemy w sobie jeszcze siłę i chęć, żeby znowu
odreagować nasze prywatne stresy. Czy kiepska forma wystarczająco usprawiedliwia nasze huśtawki, bezpardonowy atak na kogokolwiek, a tym bardziej na ludzi, ktorych uważamy za swoich przyjaciół? Masz moją głowę w zamian za głowę Carminy. Czy możesz już na tym poprzestać? Mam śmiałość prosić Cię o to
Wykosztowałam sie, ale zakupiłam do naszego odrodu trzy huśtawki. Są bardzo ładne, kolorowe i co najważniejsze bardzo wygodne. Myślę, ze starczy terz bujania dla każdego
Nasza ulubiona zabawa letnia
Są takie huśtawki dla całkiem małych niemowląt, w kosmicznych cenach ok 500 zl, firmy nie pamiętam może Chicco?. Marzek taką miała, ale juz dawno temu pisała,że Samuelowi się nie podoba -- Nasze Krasnoludki
MAM HUŚTAWKĘ fISCHER PRICE TAKE ALONG SWING, kupioną na Allegro za 360zł, przeznaczona dla dzieci od 0 do 9 kg. Nasza Ola waży teraz ok 5 więc jeszcze trochę nam posłuży a potem ją sprzedamy. Fajna sprawa ale dopiero od kilku dni, wcześniej mała się jej bała i już myślałam, że to wyrzucone
-- Świat nasz kolorowy + Odrzutowisko + Radzidomowo i do tego
: galeria.interia.pl/praca,w_id,417064,ref,1,hu%B6tawka galeria.interia.pl/praca,w_id,417065,ref,1,hu%B6tawka2 -- Moje maleństwa Nasze przyjazne
My też mamy huśtawkę - jeszcze po Jasiu. Dziecko można w niej huśtać w pozycji półleżącej. No i zabawa jest przednia - Tosia piszczy z uciechy (podobnie, jak kilka lat temu jej braciszek). A poza tym - dlaczego przez wieki dzieci były usypiane w kołyskach??? Dawało im poczucie bezpieczeństwa
mamusią! Tak się poprostu zdarza. Całuski. Kasiu_kp - czytając forum czasami robię krótkie notatki, żeby się we wszystkim połapać. Albo otwieram sobie drugą stronę z naszym wątkiem i "skaczę" pisząc posta. A ja mam dzisiaj małego dołka - pogoda taka do kitu, popaduje co 10 min... Eeeee, ale ma być
jest naszej dziewczynce za wygodnie. Zainteresowałem się huśtawkami, przejrzałem ofertę sklepów i aukcji internetowych i mam już pewne typy, ale chciałbym zapytać jakiegoś użytkownika takiej huśtawki o efekty jej działania (choć zdaję sobie sprawę, że każde dziecko jest inne i inaczej reaguje
Moja zaledwie od 3 tygodni była (i najlepsza przyjaciółka zarazem) przyznała mi się dziś do tego że... jakoś tak wyszło i że jest teraz z naszym najlepszym przyjacielem. Nie planowali tego, jakiś tydzień temu nocował u niej (jak to czasami się zdarzało) i bach! Bali się mi o tym powiedzieć
naszym rozstaniu, 10-ego stało sie to, a 14-ego już praktycznie u niej zamieszkał. Nie miałbym aż takiego żalu gdyby zdażyło się przypadkiem im przespać ze sobą a potem by mi o tym powiedzieli. Ale jeżeli sie ze sobą przespali a po 4 dniach już u niej zamieszkał i nadal mówi że "samo wyszło" to