Sluchajcie jak to jest,planuje slub w tym roku i zastanawiam sie nad zmiana nazwiska.Chcialabym zostac przy swoim , czy ten fakt ma jakies konsekwencje prawne, czy moja sytuacja jako malzonki nie bedzie sie roznila od tych ktore przybraly nazwiska po mezu?Chcialabym to wiedziec chociaz
Je też zdecydowałam się na podwójne nazwisko, uważam że jak ktoś jest zżyty ze swoim panieńskim nazwiskiem, jest po nim rozpoznawany w życiu zawodowym lub ma od niego ksywke wśród znajomych to dziwnie ejst zmieniać sobie na inne nazwisko chociaż pochodzi ono od miłości twojego życia. Dla
Wątek weekendowy o lekkim zabarwieniu socjologicznym ;) Wkrótce biorę ślub i pozostaję przy swoim nazwisku. Głównie z powodu lenistwa (wymiana dokumentów, przyzwyczajenie do nowego), feminizmu oraz przejawiającej się często skłonności do "robienia inaczej niż wszyscy". Moje nazwisko nie jest
Hm, moim zdaniem feminizm nie ma nic do tego;) Ja zmieniłam nazwisko, bo mężowe jest krótsze i ładniejsze, swojego poprzedniego nie lubiłam (bez bardziej znaczącego powodu), i, jako że czytam również forum Ślub i wesele, dodam -nie czułam po zmianie, jakby wyrwano mi z korzeniami całą tożsamość
Interesuje mnie, jaka jest tendencja jeśli chodzi o nazwisko panieńskie. Czy większość z Was zamierza przyjąć nazwisko po mężu, czy jest ktoś kto nie chce sie ze swoim rozstawac. I co na to Wasi panowie? Ja, przyznam sie, chce mieć dwuczlonowe, ale mój ukochany nie przyjmuje tego do
Ja przyjmuję nazwisko męża - wydaje mi się to naturalne. Generalnie przyjmuje się, że kobieta zostawia swoje panieńskie nazwisko jeśli jest np. lekarzem lub prawnikiem i cieszy się "dobrą opinią":) tzn ma już swoich klientów, a zmiana nazwiska mogłaby się wiązać z nierozpoznawaniem jej na
Na razie to kwestia czysto teoretyczna, bo do ślubu mi niespieszno, no ale do rzeczy. Ostatnio w luźnej gadce oznajmiłam mojemu facetowi, że wolałabym po ślubie nie zmieniać nazwiska. Chcę, byśmy byli: Panem X i Panią Y. Potencjalne dzieci (hi, hi) nosiłyby nazwisko męża. Mój facet jest
dla mnie kobiety, ktore sie upieraja przy takim cyrku z nazwiskami albo nosza podwojne wydaja sie pretensjonalne, egocentryczne, feministycznie nastawione pomijam cale zamieszanie z formalnosciami, tlumaczenia, dzieci noszace inne nazwiska -slowem niepotrzebne zamieszanie w naszej kulturze
po ślubie chciałabym zostawić swoje nazwisko i dołożyć nazwisko męża tylko że przed swoim nazwiskiem. tzn przyjmijmy, że nazywam się Nowak a mąż Kowalski. po ślubie chciałabym się nazywać Kowalska-Nowak (po prostu w druga stronę brzmi beznadziejnie). czy jest to możliwe?
me_meggy napisała: > Fajnie,że będziesz miała pierwsze nazwisko męża! Jeśli ktos ma tak jak ja czyli > swoje nazwisko jako pierwsze, bywają sytuacje np. na jakis imprezach że para ni > e > siedzi obok siebie bo mają różne nazwiska ;) Moi znajomi tak mieli. Chcesz
Nie wiem co robić z nazwiskiem po ślubie, czy zachować swoje, przejąc męża, czy podwójne. Poradzcie, jak wy sobie z tym radzicie, please.......
Mi też się nie podoba, że moje dzieci będą nosiły nazwisko męża, bo jest ono jak dla mnie to okropne, no ale cóż. Ja jednak będę miała podwójne, przynajmniej z tego mam satysfakcję.
Jak to jest? Nowych dokumentów jeszcze brak, teoretycznie powinnam używać nowego nazwiska, tylko jak? Skoro nawet w banku nei załatwię nic na nowe (bo nie ma dowodu...). Czy do czasu wydania mam uzywać panieńskiego czy nowego? Może to głupie pytanie, ale lekko się pogubiłam...
Przedstawiać się możesz nowym nazwiskiem, i owszem ;-) ale wszędzie, gdzie mogą Cię wylegitymować, do czasu nowych dokumentów lepiej używać starego nazwiska. Sama się w tym gubię okrutnie - na szczęście dziś już będę mieć nowy dowód i zacznie sie kołomyja ze zmianą danych we wszelkich
cos, od czego mnie szlag trafil. Stwierdzila ze po slubie chce zostawic swoje nazwisko przed moim! wscieklem sie sam nie wiem czemu ale jakos mi to... nielezy, nie wiem sam dlaczego, nie umiem tego wytlumaczyc, nie umiem tez zrozumiec dlaczego nagle, po 5 latach zapragnela nagle zostawic swoje
E tam, po co robisz sztuczny problem. Nie rozumiem dlaczego się tak wściekłeś, przecież chce przyjąć Twoje nazwisko, a że nie może się rozstać ze swoim panieńskim ... to jako przyszły kochający i wyrozumiały mąż powinieneś jej wybaczyć. Przecież nie wyrządza Ci tym krzywdy.
U nas to nic, na Wgęgrzech kobieta po ślubie nazywa się np Maria Janowa Kowalska. Faktycznie zwyczaj ten brał sie z tego,ze mężczyzna biorąc żonę włączał ja do swojej rodziny, brał pod opiekę. To wywodzi sie z tradycji.Mężatki w Polsce odróżniano (jesli chodzi o nazwisko) od panien odmianą
męzczyzny - ojca lub męża, stąd zmiana nazwiska, przejście z domu jednego do drugiego. istnieje rówież teoria, że nazwiska pierwotnie dziedziczone były po matkach - więc w sumie nie wiadomo, czyje tak naprawdę jest nazwisko. to juz zaszło baaardzo daleko. mojej rodzinie ze str. ojca np. bardzo
Dziewczyny czy któraś z Was została po ślubie przy swoim nazwisku? Bo wlasnie nie wiem czy nie bedzie to dziwne ja bede miala inne nazwisko niz mąz. Czy nadstręcza to w przyszlosci jakich problemów formalnych? czy raczej nie ma znaczenia?
I moje nazwisko mi się nie podoba i Jego nazwisko mi średnio pasuje więc jeszcze się zastanawiam :P A co do problemów formalnych. Moi rodzice są rozwiedzeni i mama wyszła ponownie za mąż przyjmując nazwisko nowego partnera - więc mają różne nazwiska. Kiedy składałam wniosek o zameldowanie