Dodaj do ulubionych

Nazwisko po ślubie

23.05.07, 07:19
Dziewczyny czy któraś z Was została
po ślubie przy swoim nazwisku?
Bo wlasnie nie wiem czy nie bedzie to dziwne
ja bede miala inne nazwisko niz mąz.
Czy nadstręcza to w przyszlosci jakich problemów formalnych?
czy raczej nie ma znaczenia?
Obserwuj wątek
    • mala_an Re: Nazwisko po ślubie 23.05.07, 09:14
      I moje nazwisko mi się nie podoba i Jego nazwisko mi średnio pasuje więc jeszcze
      się zastanawiam tongue_out

      A co do problemów formalnych.
      Moi rodzice są rozwiedzeni i mama wyszła ponownie za mąż przyjmując nazwisko
      nowego partnera - więc mają różne nazwiska. Kiedy składałam wniosek o
      zameldowanie trzeba wpisać "imiona rodziców", "panieńskie imię matki" i
      "nazwisko rodziców" (albo jakoś tak) - kiedy spytałam się co mam wpisać bo oni
      mają różne nazwiska to babka zrobiła wielkie oczy i musiała iść się spytać
      kierowniczki co robić. Tak samo moja znajoma musiała udowadniać że jest mężatką
      przy wypełnianiu prośby o kredyt "ale przecież wyraźnie widzę że państwo macie
      inne nazwiska".
      Nie oszukujmy się - Polsce jeszcze trochę brakuje do tego by zrozumieć że
      kobieta nie zawsze musi przyjmować inne nazwisko.
      Tak czy inaczej nawet jak ty nie będziesz mieć problemów to Wasze dzieci mogą
      spotkać się z jakimiś kretynami którzy je spytają "jak myślisz - czemu mamusia
      ma inaczej na nazwisko niż ty i tatuś? Dlatego że nie kocha tatusia czy dlatego
      że nie jest Twoją mamusią" (pytanie autentyczne. Na urodzinach jedna z ciotek
      spytała tak córeczkę właśnie tej mojej znajomej) - chociaż może za parę lat to
      wszystko się zmieni
      • bystra_26 o masakro! 23.05.07, 09:43
        Skoro pani kierownik USC wiedziała, co zrobić, to kwestia formularzy się nie
        przejmuj - przecież nie będziesz co tydzień jakiegoś wypełniać.

        Jak masz ładniejsze, wygodniejsze od męża nazwisko, albo nie ma kto kontunuować
        Twego rodu, to zostaw. Plusem jest, że unikniesz dzięki temu załatwiania zmiany
        nawiska w wielu instytucjach - najgorzej jest z dowodem, który trzeba robić w
        miejscu stałego zameldowania (musisz sie osobiście pojawić przy złożeniu
        wniosku i odbiorze) lub przez urząd w miejscu tymczasowego (nie wszędzie
        wiedzą jak się do tego zabrać).

        W Polsce dopuszczalnych jest kilka opcji. Najpopularniejszą, przyjętą od wieków
        (na szczęscie czasy się zmieniły i żona nie jest już elementem dobytku męża i
        może sama o sobie stanowić) jest przyjęcie nazwiska męża przez żonę.

        Równie dobrze mąż może przyjąć nazwisko żony. Jedno (wszystko jedno kto) lub
        oboje mogą przyjąć podwójne nazwisko, kolejność dowolna, z myślnikiem lub bez.

        Nazwisko dzieci musi być po jednym z rodziców, więc jak będziecie mieć inne
        nazwiska, to dzieci mogą mieć nazwisko równie dobbrze po matce.

        A przed ewentualnymi głupimi zagrywkami ciotek chronić się pewnością siebie, a
        dziecium udowadniać miłością, że jesteście ich prawdziwymi rodzicami i się
        wzajemnie kochacie.
        • mrowka05052007 Re: o masakro! 23.05.07, 09:49
          Fakt - czasy się zmieniają i podejście do nazwiska żony po ślubie też.
          Zdecydowałam się przyjąć nazwisko męża i bynajmniej nie czuję się przez to
          jako "element jego dobytku" a czytając takie określenie zrobiło mi się
          zwyczajnie przykro!
          • bystra_26 Mrówko! 23.05.07, 10:02
            Gdzieś Ty to wyczytała?

            Przykro by Ci było 100 lat temu, albo jakbyś wychodziła za muzułmanina teraz.
            Napisałam, że na szczęście czasy się zmieniły i masz wybór. Przyjęcie nazwiska
            męża nie jest gorsze od zostania przy swoim. Ja też mam po mężu smile
            • ashton Re: o masakro! 23.05.07, 10:09
              Skłonność do przesady to od lat narodowa cecha Polaków, tak mi się wydaje wink
              Kiedyś odsądzano od czci i wiary kobietę, która została przy panieńskim
              nazwisku, teraz dla odmiany wszyscy się dziwią, gdy kobieta nazwisko męża
              przyjmie - cytując jedną z moich koleżanek: "no jak możesz pozbyć się własnej
              tożsamości" wink
              • aska90 Re: o masakro! 23.05.07, 10:17
                Trzeba po prostu szukać faceta o odpowiednim nazwisku (czytaj: identycznym jak
                nasze) wink)

                Odpadają wtedy odsadzanie od czci i wiary tudzież pytania o tożsamość.
                • ashton Re: o masakro! 23.05.07, 10:24
                  Miałam na tyle rzadkie nazwisko, że wszyscy je noszący to moi bliźsi lub dalsi
                  kuzyni, a co za tym idzie osoby niezbyt interesujące wink No to teraz mam
                  jeszcze rzadsze.
                    • ashton Re: o masakro! 23.05.07, 10:28
                      Mam wrażenie że moja córka z ochotą zmieni nazwisko wink Ja już trochę żałuję
                      przyjęcia mężowskiego z racji nagminnego przekręcania tego nazwiska, zdarza się
                      że nawet sama źle się podpiszę...
                    • bacha1979 Re: o masakro! 23.05.07, 10:56
                      a to rozumeim. Zawezyłas grono potencjalnych pretendentów do Twej ręki,
                      selekcjonując ich min. po nazwisku.
                      Że tez o tym nie pomyślałam - oszczędziłabym na wymianie dokumentów.tongue_outP
                      • aska90 Re: o masakro! 23.05.07, 11:14
                        Zawezyłas grono potencjalnych pretendentów do Twej ręki,
                        > selekcjonując ich min. po nazwisku.
                        Mam dość popularne nazwisko, choc nie Nowak, więc aż tak bardzo grona zawęzać
                        nie musiałam wink))

                        > Że tez o tym nie pomyślałam - oszczędziłabym na wymianie dokumentów.tongue_outP
                        To fakt. Chociaz wymieniałam kilka lat emu przy okazji zmiany meldunku. Teraz
                        juz kilka rzeczy zostało.

                        A na poważnie: wpadlismy (dosłownie) na siebe przypadkiem. Sprawa nazwisk
                        wypłynęła pozniej i juz tylko przypadła nam do gustu.
            • jola.pedagogspoleczny Re: o masakro! 23.05.07, 10:24
              Ja tam będę miała nazwisko dwuczłonowe (napierw moje, potem męża- z myślnikiem
              po środku). Tak oboje zadecydowaliśmy. Od kilku już lat publikuję za równo
              literaturę piękną jak i naukową i całkowita zmiana nazwiska byłaby dużym
              utrudnieniem dla mojej twórczości. Poza tym część dyplomów, zaświadczeń itp
              mieć na jedno nazwisko a część na inne też nie jest fajnym rozwiązaniem, bo za
              każdym razem trzeba udowadniać, że te starsze też dotyczą mnie, ale jak miałam
              inne nazwisko ;-/
              Dzieci będa miały nazwisko po ojcu i to też będzie nasze nazwisko rodzinne.

              Znam jednak osobiście przypadek, że kobieta zmieniła nazwisko na to po mężu,
              które jednak nie było zbyt ładne i ogólnie kojarzyło się niezbyt dobrze...
              Dopiero po urodzeniu ich pierwszego dziecka zaczeli się zastanawiać, czy dobrze
              zrobili- bali sie, że dziecko będzie wyśmiewane przez swoich rówieśników z
              powodu właśnie nazwiska i... zmienili je na panieńskie nazwisko żony. Było z
              tym dużo zachodu, bo nie tylko chodziło o zmiany dokumentów, ale jeśli dziecko
              urodziło sie z nazwiskiem X a po paru miesiącach ma nazwisko Y to zawsze trzeba
              wszystko wyjaśniać.

              Znam też chłopaka, który będąc kilkunastolatkiem miał dwuczłonowe nazwisko (po
              obu rodzicach). Więc tak tez można.
            • lubna Re: Re: o masakro! 23.05.07, 11:24
              > Nie przejmuj się, te różne nazwiska to któraś kolejna tam moda okołoślubna,
              > jak każda moda przejdzie smile

              Nie moda, oto pojawiła się możliwość wyboru, z czego bardzo się cieszę smile
              • emka_waw Re: Re: o masakro! 23.05.07, 11:30
                > > Nie przejmuj się, te różne nazwiska to któraś kolejna tam moda okołoślubn
                > a,
                > > jak każda moda przejdzie smile
                >
                > Nie moda, oto pojawiła się możliwość wyboru, z czego bardzo się cieszę smile

                Ja też, ale skoro to 'możliwość', a nie przymus, to dlaczego tyle jest głosów
                zdziwienia, że ktoś przyjmuje nazwisko męża?

                Moda jak nic.
                • lubna Re: Re: o masakro! 23.05.07, 11:57
                  Oj emka daruj sobie, nie zostawiłam swojego nazwiska, bo jest na to jakaś moda. Poza sobą nie znam osobiście dziewczyny, która by sobie zostawiła. Ty wiele takich znasz? Gdzie ta wielka moda? Ani kaprys, ani moda. Wolny wybór. I tyle. I wierz mi, słyszę więcej zdziwień, że nie zmieniłam niż koleżanki, które zmieniły. Dziwię się, że u Ciebie proporcje sa odwrotne smile
                  • emka_waw Re: Re: o masakro! 23.05.07, 12:07
                    Najwięcej głosów zdziwienia słyszałam na tym forum smile Do tego padały tak durne
                    pseudoargumenty za pozostawieniem swojego nazwiska (włącznie z obsesyjnym
                    negowaniem mojego stanowiska w tej sprawie), że doszłam do wniosku, że u
                    większości (nie generalizuję i nie bierz tego personalnie do siebie) jednak
                    jest to moda, bo jeśli byłby to wolny wybór, to moje stanowisko nie wzbudzałoby
                    kontrowersji na pograniczu agresji.
                    • nionczka Re: Re: o masakro! 23.05.07, 12:26
                      Moglas slyszec tutaj wiele argumentów za pozostaniem przy swoim nazwisku i wiele
                      wypowiedzi osob, ktore sie na to zdecydowaly. Nawet glosy oburzenia. Ale glosy
                      zdziwienia? Nikogo nie dziwi zmiana nazwiska na mezowskie bo poki co to jest
                      dominujacy model w Polsce. Dziwic to moze ewentualnie przyjecie nazwiska zpony
                      przez meza bo to dopiero jest rzadkie (co nie znaczy, ze gorsze).
              • ginny22 Re: Re: o masakro! 23.05.07, 15:40
                > Nie moda, oto pojawiła się możliwość wyboru, z czego bardzo się cieszę smile

                Jakie "oto"? Od wielu lat jest możliwość wyboru. Znam małżeństwo z
                trzydziestoletnim stażem, gdzie to mąż przyjął nazwisko żony, zatem tego typu
                możliwości musza być dość "wiekowe".
                • emka_waw Re: Re: o masakro! 23.05.07, 15:43
                  > > Nie moda, oto pojawiła się możliwość wyboru, z czego bardzo się cieszę :-
                  > )
                  >
                  > Jakie "oto"? Od wielu lat jest możliwość wyboru. Znam małżeństwo z
                  > trzydziestoletnim stażem, gdzie to mąż przyjął nazwisko żony, zatem tego typu
                  > możliwości musza być dość "wiekowe".

                  Przynajmniej od II WŚ jest taka możliwość. Teraz robi się wielkie halo z
                  czegoś, co osiągalne było już dawno.
          • mala_an Re: o masakro! 23.05.07, 11:21
            mrowka05052007 napisała:

            > Zdecydowałam się przyjąć nazwisko męża i bynajmniej nie czuję się przez to
            > jako "element jego dobytku" a czytając takie określenie zrobiło mi się
            > zwyczajnie przykro!


            Ja nic takiego nie napisałam (chyba że jesteś na tym punkcie przewrażliwiona i
            gdy pojawia się dyskusja na ten temat w której występują dwie strony - tą drugą
            uważasz za tą która Cię osobiście atakuje, a w tym przypadku musisz się poważnie
            zastanowić czy sama podświadomie nie masz wrażenia że stałaś się "element jego
            dobytku")

            Tak naprawdę w Polsce nadal nie jest normalnym by zaistniała inna możliwość niż
            przyjęcie nazwiska męża. I może w tej chwili się wydaje że tak nie jest (bo
            znajomi to akceptują, nawet rodzice nie wypowiadają się na ten temat to pewnie
            jest wszystko ok). Jak się sami przyjrzycie dokumentom które trzeba składać to
            praktycznie żaden z nich nie zakłada by rodzice mieli różne nazwiska - bo to
            "nie jest normalne". I tu nie chodzi o mnie bo mi to akurat wszystko jedno -
            każdy decyduje o sobie, sama się zastanawiam nad zostaniem przy swoim nazwisku
            (należałam do tej grupy wyzwolonych dziewczynek które nigdy nie ćwiczyły jak
            będzie wyglądało moje imię z nazwiskiem chłopaka w którym byłam obecnie
            zakochana wink )
            Ale zdania "po co chcesz sobie utrudniać życie" "po co dzieciom komplikujesz
            życie" "czy nie kochasz go na tyle żeby nazywać sie tak jak on" - i to padające
            z ust nie tylko ludzi starszych o czymś świadczą - że oni uważają że "to nie
            jest normalne". Jeśli Was takie coś nie spotkało to się bardzo ciesze ale to nie
            znaczy że takie zjawisko nie istnieje i nie jest powszechne (to że nie
            widzieliście jak biją osobę o innej narodowości czy kolorze skóry nie znaczy że
            ten kraj jest nie jest nietolerancyjny, to że nie mieliście problemów z
            załatwieniem tabletek antykoncepcyjnych nie znaczy że w NAPRAWDĘ w dużej części
            kraju taki problem nie występuje).

            Nie chodzi mi tutaj o to by kogoś atakować. Po prostu przerażają mnie
            lekkoduszne opinie że "wszystko jest super" gdy tak naprawdę nie jest. Nasz
            społeczeństwo kładzie duży nacisk by zachowywać się i robić "to co jest uznane
            za normalne". I jestem za tym żeby z tradycją walczyć ale trzeba być świadomym
            że ta walka nigdy nie jest sielankową zabawą. Nie jest powiedziane że jak nie
            miałaś problemów z załatwieniem przy ślubie (bo nie wolno im robić problemów) to
            tak samo bezproblemowo zaakceptuje to społeczeństwo i przejdziecie przez życie
            bez żadnych docinek, podtekstów, robienia wielkich oczu czy słów krytyki.
            • mrowka05052007 Re: o masakro! 23.05.07, 12:11
              mala_an - nie, nie Ty to napisałaś. Ale w jednym z postów wyżej znalazła się
              taka wypowiedź:
              "W Polsce dopuszczalnych jest kilka opcji. Najpopularniejszą, przyjętą od
              wieków (na szczęscie czasy się zmieniły i żona nie jest już elementem dobytku
              męża i może sama o sobie stanowić) jest przyjęcie nazwiska męża przez żonę."

              Czy jestem na tym punkcie przewrażliwiona? Hmmm - nie wydaje mie się. Po prostu
              napisałam, że zrobiło mi się przykro - i nie wydaje mi się, żebym kogoś w ten
              sposób zaatakowała.
              Wsród moich znajomych sa takie, które zostały przy swoim nazwisku, są takie
              które zdecydowały się na podwójne, sa takie które - mają tylko nazwisko po mężu.
              Nie neguję żadnej z tych opcji. Jest to wybór każdej z nas. Sama - we
              wcześniejszym związku - rozważałam opcję podwójnego nazwiska.
    • bajsarka Re: Nazwisko po ślubie 23.05.07, 10:18
      Ja zostawiłam tylko swoje. Na razie problemów nie ma. Jednak noszę przy sobie
      akt małżeństwa. Przydaje się np. na poczcie, żeby wydali list mężowi, który nie
      jest zameldowany tu gdzie ja smile
      Ja ogólnie bym się nie przejmowała jakimiś trudnościami. Jak będą, to się je
      pokona smile
      A czy to jest dziwne? Hmm....trochę tak, bo znamy mało kobiet, które zostawiły
      swoje nazwisko.
    • kaasiaz Re: Nazwisko po ślubie 23.05.07, 10:40
      ja przyjmę męża, mimo że moje mi się bardziej podobało...ale pomimo gustowania w
      nazwiskach jeszcze mocniej poczuję naszą jedność...to oczywiście moje zdanie i
      prosze bez komentarzy że bez nazwiska to nie będzie jedności. również mój
      przyszły M. bardzo sie ucieszył przy spożądzaniu dokumentów w USC jak usłyszał
      że jednak decuduję się na jego nazwisko-zabłysneła iskierka w jego oku-powoli
      dociera do nas że to już niedługo nastapi. a co do utrudnień w momencie
      pozostania przy swoim nazwisku-to są...wasze dzieci i tak pewnie będą miały
      nazwisko ojca i wrazie jakiego pójścia np. do urzędu itp. musisz udowadniać że
      jesteś matką.
    • ferara Re: Nazwisko po ślubie 23.05.07, 11:19
      ja z moim przyszym przyjmujemy moje nazwisko. Nie żebym ja naciskała na to, ale
      taki był wybór mojego narzeczonego. Wcale nie wydaje mi się to dziwne, po
      prostu przyjęło się, że wszyscy przyjmują nazwisko po mężu.
      • kasik_22 Re: Nazwisko po ślubie 23.05.07, 12:26
        A ja będe Nowakwink Zawsze chciałam mieć nazwisko dwuczłonowe ale niestety moje
        panieńskie nie pasuje z tym mojego przyszłego męża. Więc wybraam nazwisko
        męża...nad czym nardzo ubolewa mój tata bo jestem jego jedyna córeczką;0)hhehee
        • gabip1 Re: Nazwisko po ślubie 23.05.07, 14:01
          kasik 22, mam ten sam problem, wydaje mi sie ze moje terazniejsze i przyszle
          nazwisko do siebie nie pasuja. Moze wymienimy sie naszymi na gazetowego i
          zobaczymy, jakie beda nasze zdana.
          • elizapj nazwiska dzieci rozne od rodzicow 23.05.07, 14:45
            to ja sprawy pokomplikuje, ale moze ktos ma identycznie klopotliwa sytuacje.
            Otoz i na mnie i na moich lubym koncza sie rody. oboje chcielibysmy dalej swoje
            nazwiska przekazac. wyzej padlo info ze : "Nazwisko dzieci musi być po jednym z
            rodziców, więc jak będziecie mieć inne nazwiska, to dzieci mogą mieć nazwisko
            równie dobbrze po matce."
            i teraz moje pytanie, czy moze byc 2 braci z tych samych rodzicow, gdzie 1
            bedzie mial nazwisko po matce a 2 po ojcu?
            mi by zupelnie nie przeszkadzalo ze w rodzinie kazdy bedzie mial inaczej na
            nazwisko. tylko zastanawiam sie na to czy przepisy zezwalaja. Jesli mielibysmy 2
            synow, zagwarantujemy sobie (przynajmniej szanse na to) ze nasze nazwiska nie
            zagina. czy ktos zna takie przypadek???
              • kamelia04.08.2007 tak, to prawda, właśnie znalazłam rzeczony projekt 23.05.07, 15:36
                nowelizacji min. tego artykułu krio:
                "Art. 88. § 1. Dziecko, co do którego istnieje domniemanie, że pochodzi od
                męża matki, nosi takie samo nazwisko obojga małżonków. Jeżeli małżonkowie mają
                różne nazwiska, dziecko nosi nazwisko wskazane w zgodnych oświadczeniach
                małżonków. Małżonkowie mogą wskazać nazwisko jednego z nich lub nazwisko
                utworzone z połączenia nazwiska matki z nazwiskiem ojca."
                Pozdr.
            • kamelia04.08.2007 dziś pytanie, dziś odpowiedź 23.05.07, 15:32
              kodeks rodzinny i opiekuńczy:
              "Art. 88. § 1. Dziecko, co do którego istnieje domniemanie, że pochodzi ono od
              męża matki, nosi jego nazwisko, chyba że małżonkowie oświadczyli, że dziecko
              nosić będzie nazwisko matki. Oświadczenia w tej sprawie składane są
              jednocześnie ze złożeniem oświadczeń w sprawie nazwisk przyszłych małżonków."

              nie może byc sytuacji, że pierwsze troje dzieci ma nazwisko po matce, a
              pozostała czwórka po ojcu. Wszystkie dzieci mają jednakowe nazwiska.
              Pozdr
              • elizapj Re: dziś pytanie, dziś odpowiedź 23.05.07, 15:38
                wg mojej interpretacji, z Art. 88. § 1. wcale nie wynika ze rozne dzieci (z tych
                samych rodzicow malzonkow)nie moga miec roznych nazwisk; wynika jedynie ze
                nalezy oswiadczyc jak bedzie.

                a konkretna sytuacja, jaka opisalam wyzej, nie jest przewidziana w/w przepisie
                prawnym...

                moze jest tu jakis prawnik na forum - ?
                • emka_waw Re: dziś pytanie, dziś odpowiedź 23.05.07, 15:41
                  Ale przyszłe nazwisko dzieci nadal określasz przy spisywaniu aktu ślubu w USC,
                  co wyraźnie wskazuje, że będzie nadal to samo dla wszystkich (co najwyżej
                  będzie dwuczłonowe). W tym formularzu nie ma miejsca na coś takiego: dzieci od
                  1 do 5 - nazwisko mamy, od 6 w górę - nazwisko taty.
                  • elizapj nazwiska dzieci rozne od rodzicow 23.05.07, 16:10
                    ok, dzieki za info ze brak odpowiedniego pola w formularzu (tego nie wiedzialam,
                    jeszcze nie na tym etapie jestesmy) ale z doswiadczenia wiem ze brak pol,
                    rozwiazuje sie aneksami, ewentualnie zaswiadczeniami notarialnymi, etc.
                    i jesli mnie pamiec nie myli z to nullum crimen sine lege rowniez obowiazuje w
                    prawie rodzinnym...
                    wiec jesli nie jest zakazane miec rozne nazwiska...puk puk prawnicy?
                  • elizapj Re: z twojej interpretacji wprawdzie nie wynika, 23.05.07, 16:16
                    zdanie nr 2: Oświadczenia w tej sprawie składane są
                    jednocześnie ze złożeniem oświadczeń w sprawie nazwisk przyszłych małżonków."

                    nadal dla mnie stad nie wynika ze 2 dzieci nie moze miec roznych nazwisk, a
                    jedynie jest opisana procedura informowania o decyzji odnosnie.

                    • kamelia04.08.2007 paragraf drugi poniżej 23.05.07, 16:27
                      Art. 7. § 1. Jeżeli małżeństwo jest zawierane przed kierownikiem urzędu stanu
                      cywilnego, oświadczenia o wstąpieniu w związek małżeński powinny być złożone
                      publicznie w obecności dwóch pełnoletnich świadków.
                      § 2. Kierownik urzędu stanu cywilnego zapytuje mężczyznę i kobietę, czy
                      zamierzają zawrzeć ze sobą małżeństwo, a gdy oboje odpowiedzą na to pytanie
                      twierdząco, wzywa ich do złożenia oświadczeń o wstąpieniu w związek małżeński
                      oraz oświadczeń w sprawie nazwisk małżonków i ich dzieci.

                      skoro ustawa nie odróznia co do płci dzieci, kolejności pojawiania sie ich na
                      swiecie bozym, to oznacza, że dotyczy to wszystkich dzieci zrodzonych z tego
                      małżeństwa.

                      jak wam zależy na waszych nazwiskach, to poczekajcie ze slubem aż wejdzie w
                      życie nowelizacja krio i wówczas dzieci będą mogły mieć nazwiska łaczone.

                      Twoje pytania pogrążaja cię w coraz bardziej. Wychodzi coraz bardziej bezdenna
                      nieumiejętność rozumienia czytanego teksu.
                      • elizapj re kamelia04.08.2007 23.05.07, 16:42
                        kamelia04.08.2007 byc moze jestes dobra w kopiowaniu i wklejaniu tekstow, ale
                        nie masz umiejetnosci rozmawiania na forum (na szczescie tylko w takiej formie
                        maialam sposobnosc). wiec dziekuje Ci uprzejmie za porady, ale rownie uprzejmie
                        prosze bys wiecej na moje pytania nie odpisywala, bo nie taki cel forum, bys sie
                        wykazywala swoim brakiem umiejetnosci konwersowania.
                        zycze powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka