Dodaj do ulubionych

zmiana nazwiska po slubie

IP: 209.234.166.* 19.05.03, 16:55
Niedlugo moj slub.
Planowalam zmienic nazwisko, ale po rozmowie z
kolezanka-feministka nie wiem. Namawia mnie ona na
zostanie przy swoim, wedlug niej zmiana to symbol
podporzadkowania kobiety mezczyznie i szanujaca sie
kobieta powinna pozostac przy panienskim. Jak to jest?
Jakie jest oficjalne stanowisko feminizmu w tej
sprawie?
Obserwuj wątek
    • Gość: koholog Re: zmiana nazwiska po slubie IP: *.crowley.pl 19.05.03, 17:02
      Gość portalu: agnieszka napisał(a):

      > Planowalam zmienic nazwisko, ale po rozmowie z
      > kolezanka-feministka nie wiem. Namawia mnie ona na
      > zostanie przy swoim, wedlug niej zmiana to symbol
      > podporzadkowania kobiety mezczyznie i szanujaca sie
      > kobieta powinna pozostac przy panienskim. Jak to jest?

      Ja mam dwa. Najczęściej posługuję sie jednak swoim :) Nazwisko męża jest ładne
      i krótkie. Moje panieńskie jest długie i "szlacheckie". Dobrze razem
      wyglądają :)
      Wiesz, a tak naprawdę to to Twoje nazwisko wcale nie jest Twoje, tylko przeszło
      na Ciebie od innego mężczyzny - Twojego Taty.

      > Jakie jest oficjalne stanowisko feminizmu w tej
      > sprawie?

      A jest takowe?
    • agrafek Re: zmiana nazwiska po slubie 19.05.03, 17:52
      Naprawdę musisz w takiej sprawie odwoływać się do czyichś autorytetów? Jeśli
      Twoja koleżanka-feministka czuje się uciskana samą zmianą nazwiska to ma
      problem. Moim zdaniem jesteś pięć razy bardziej niezależna właśnie dlatego, że
      nie przykładasz do tego przesadnego znaczenia. Zrób to na co masz ochotę i nie
      przejmuj się zdaniem kogoś, kto wszędzie doszukuje się patriarchalnego
      spisku:). Skoro feministki walczą o wolność kobiet, to niech pozwolą Ci choć
      mieć własne zdanie.
      podrawiam.
    • Gość: EWOK Re: zmiana nazwiska po slubie IP: *.acn.waw.pl 19.05.03, 18:09
      Ja mam dwa. Nazwiskiem męża wobec mnie posługuje się wyłącznie jego rodzina
      przy okazji wysyłania kartek świątecznych. Ale feminizm nic nie miał wspólnego
      z moją decyzją zatrzymania nazwiska. Uważam po prostu, że nazwisko określało
      moją tożsamośc przez spory kawał życia i zamążpójście nie jest powodem, żebym
      z tej tożsamości rezygnowała.
    • Gość: lolyta Re: zmiana nazwiska po slubie IP: *.dialup.mindspring.com 19.05.03, 18:12
      Ja przyjelam nazwisko meza bo fajne. Jako ze maz obcokrajowiec, przyjelismy, ze
      dzieci beda miec zagraniczne nazwiska i polskie imiona. Ale potem sam mi
      zaproponowal, zeby, jesli bedziemy miec drugiego syna, nosil moje nazwisko zeby
      nie wygaslo, bo w mojej rodzinie sa w moim pokoleniu same dziewczynki...
      Swoje stare nazwisko sobie za to zostawilam jako pseudonim ktorym podpisuje
      wszystko co sie np. w druku ukazuje.
    • Gość: ścigant Re: zmiana nazwiska po slubie IP: *.visp.energis.pl 19.05.03, 21:23
      I pamiętaj, że w łóżku zawsze , ale to zawsze, musisz być "na górze", nawet jak
      tego nie lubisz, bo inaczej (znaczy jak będziesz "na dole") to znak, że
      podporządkowałaś się mężczyźnie.
      Ja pie.... ale te baby są porąbane ( tu mówię o cytowanej koleżance-
      feministce) DO ROBOTY FILOZOFY Z KOZIEJ WÓLKI - prosze o wybaczenie mieszkańców
      tej szacownej miejscowości.

      Zastanów się czy w ogóle chcesz wychodzić za mąż. Spytaj swojej koleżanki. Ale
      dzieci z nią raczej (nie wiem, nie wiem) mieć nie będziesz, co ?

      Miłego wieczorka
    • Gość: breskva Re: zmiana nazwiska po slubie IP: *.visp.energis.pl 19.05.03, 22:33
      feminizm naprawde niczego nie nakazuje... Mam wiele kolezanek-feministek ktore
      przyjely nazwisko męza i nie staly sie przez to ciemięzonymi zonami podleglymi
      męzowi... Ja osobiscie zachowalam swoje nazwisko, tak wiec mamy dwa rozne. Po
      prostu nie podoba mi sie ta tradycja i juz. Natomiast czasem zaluje ze nie mamy
      wspolnego nazwiska bo jest to tez taka mala czastka budowania wspolnoty. No ale
      wymyslanie nowego nazwiska rodzinnego bylo ponad nasze sily. Moze kiedys to
      zmienimy. A dzieci beda mialy nazwisko po ojcu (trzeba bylo sie zdeklarowac
      przed slubem :-( Ale za to moj ukochany powiedzial ze to dla niego rekompensata
      ze to nie on urodzi nasze dziecko ;-) i obiecal wstawac w nocy :-)
      (ostatnie wymiary naszego Malenstwa -4 cm!!! i juz niedlugo koniec 1
      trymestru :-)))
      • Gość: soso Re: zmiana nazwiska po slubie IP: 195.41.66.* 20.05.03, 06:40
        A moja zona jako naturalna feministka (ma to w genach) przyjela moje nazwisko
        bo... jest ono tu jak najbardziej oryginalne :-)
        I faktycznie, jak sie przeglada liste mieszkancow Danii to jest nas tylko dwoje
        o takimz. A w Polsce? Oh, calkiem sporo tych soso.

        pzdrw

        soso
      • sagan2 Breskva, buziaki dla Ciebie i Malenstwa :))) n/txt 20.05.03, 09:02
        • Gość: hot_dog Nazwisko po ślubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.03, 13:57
          U nas to nic, na Wgęgrzech kobieta po ślubie nazywa się np Maria Janowa
          Kowalska. Faktycznie zwyczaj ten brał sie z tego,ze mężczyzna biorąc żonę
          włączał ja do swojej rodziny, brał pod opiekę. To wywodzi sie z
          tradycji.Mężatki w Polsce odróżniano (jesli chodzi o nazwisko) od panien
          odmianą nazwiska. (jesli sie dało) Stąd końcówki "ówna" "anka" u panien,
          a "owa" u mężatek.Nazwisko po mężu nie jest żadną formą podporządkowania.Oj,
          twoja koleżanka chyba nie ma czego zwalczać.
          Życzę pięknego ślubu (no i tego po)
          • Gość: EWOK Re: Nazwisko po ślubie IP: 213.241.18.* 20.05.03, 14:20
            Ależ nie tylko. Zwyczaj dotyczy wielu krajów. Pamiętacie jak na balu Red Butler
            wylicytował taniec z wdową wojenną Scarlett? Określał ją jej oficjalną "nazwą"
            czyli pani Karolowa Jakaśtam (nie pamiętam nazwiska nieszczęsnego Karola). A
            Nina Andrycz do tej pory wspomina, jak na jej wizytówkach widniało "Madame
            Joseph Cyrankiewicz".
            • Gość: hot_dog Re: Nazwisko po ślubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.03, 14:28
              Oczywiście, drzewiej tak bywało, zwłaszcza,ze imiona i nazwiska mogły sie
              powtarzać więc było to dodatkowe wyróznienie. Nieraz mówiono o kobiecie Janowa,
              albo Maciejowa.Tyle,że w obecnie zwyczaj ten w większości państw chyba zanikł.
              • Gość: zula w anglii i we francji nie IP: diak:* / 10.2.12.* 20.05.03, 14:35
                na listach pisze się mr & mrs John Smith

                albo monsieur et madame Jean Legrand
          • Gość: zula Re: Nazwisko po ślubie IP: diak:* / 10.2.12.* 20.05.03, 14:30
            hmmm, naturalnie, końcówki końcówkami - ale z braniem pod opiekę zony rżnie
            bywa - istnieje wzorzec matrylokalny i patrylokalny - matry~ gdy małżonkowie
            wprowadzaja się do domu żony, a patry~ odwrotnie. nie ma to jednak wpływu na
            przejmowanie nazwiska. kobieta okreslana jest jako inwentarz męzczyzny - ojca
            lub męża, stąd zmiana nazwiska, przejście z domu jednego do drugiego. istnieje
            rówież teoria, że nazwiska pierwotnie dziedziczone były po matkach - więc w
            sumie nie wiadomo, czyje tak naprawdę jest nazwisko. to juz zaszło baaardzo
            daleko.

            mojej rodzinie ze str. ojca np. bardzo zalezy, żebym została przy swoim
            nazwisku, bo jestem ostatnią osobą w tej gałęzi rodu, więc najprawdopodobniej
            nazwisko by zginęło. i chyba przy nim zostanę, niekoniecznie z tego powodu, ale
            fajnie się w sumie nazywam.
      • Gość: lolyta Re: zmiana nazwiska po slubie IP: *.bct.bellsouth.net 21.05.03, 17:52
        Ha! Gratulacje! To teraz najfajniejszy kawalek przed Toba.
        (moje ma chyba kolo 7 cm, bede wiedziala za tydzien, przy Twoim to juz normalny
        wapniak!)
    • Gość: BRvUngern-Sternber No tak kolejny drobniutki przyklad. IP: *.bg.am.lodz.pl 20.05.03, 14:34
      Opisujacy absurdalny totalitaryzm feminzmu.Bez komentarza.Wspolczuje ci
      przyjaciolek-feministek.Czy to sa w ogole przyjaciolki?Czy mozna miec
      przyjaciela komuniste?Absurd.Taki ,,przyjaciel'' ma na celu nie osobe a
      ideologie...historia sie powtarza w karykaturalnej formie feminizmu.
    • Gość: doku Mężczyzna ma takie same prawo do przyjęcia ... IP: *.chello.pl 20.05.03, 18:24
      Gość portalu: agnieszka napisał(a):

      ... nazwiska żony. To nie jest kwestia feminizmu, ale głupoty. Jeżeli kawaler
      nazywa się np. Wałęsa, a panna - Orłowska, to obydwoje byliby idiotami, gdyby
      ich dzieci nazywały się "Wałęsa", a on byłby zakompleksionym głupcem, gdyby nie
      skorzystał z naturalnej okazji zostania Orłowskim.

      Kobieta, która zmienia ładne nazwisko oczywiście nie może uważać się za
      feministkę. Facet, który boi się docinków (wiecie jakich - z czym się kojarzy
      zmiana nazwiska), jest niedojrzałym chłopcem i nie może uważać się za mężczyznę.
    • Gość: xxx to moze byc naprawde problem IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.38.* 20.05.03, 21:21
      nie wiem co na to feminizm ale kazda rozmowa na ten temat z moim facetem
      konczy sie klotnia. ja chce zachowac swoje nazwisko (chociaz w polowie) a on
      upiera sie zebym zmienila. do slubu jeszcze daleko ale z czasem problem moze
      sie zaostrzyc. doradzcie cos, mnie naprawde zalezy na moim nazwisku, bo uwazam
      ze jest czescia mnie i jest naprawde ladne (nie twierdze, ze to drugie gorsze
      ale jednak nie czulabym sie soba). tylko prosze o niedoradzanie zmiany faceta.
      jednak jego kocham a nazwisko tylko lubie.
      • Gość: soso Re: to moze byc naprawde problem IP: 195.41.66.* 21.05.03, 08:10
        'Nie wdawaj sie w uklady z facetami z problemami'
      • Gość: EWOK Re: to moze byc naprawde problem IP: 213.241.18.* 21.05.03, 09:30
        Uprzyj się, żeby on przyjął Twoje nazwisko i potraktuj to jako oczywisty punkt
        wyjścia. Kompromis powinien nastąpić w połowie drogi czyli po Twojej myśli.
    • sagan2 Re: zmiana nazwiska po slubie 21.05.03, 09:37
      ja zywy staje mi przed oczami odcinek doktor queen... ;)
      zareczyny z dlugowlosym sally o malo nie zostaly zerwane,
      bo on sie upieral, zeby pani doktor zmienila nazwisko na
      meza (a ona nie chciala, bo byla znana pod swoim...), a
      ona sobie zazyczyla, zeby i on nosil obraczke, tak jak
      ona (dawniej nisily tylko kobiety). na co on oczywiscie
      nie chcial sie zgodzic, no bo kto to widzial faceta w
      obraczce?...
      na szczescie spotkali sie wpol drogi. ona zostala ze
      swoim nazwiskiem a on bez obraczki...

      ... zdaje sie, ze wspolczesny kompromis jest wrecz
      odwrotny?... ;)
    • Gość: miłka Re: zmiana nazwiska po slubie IP: *.chello.pl 21.05.03, 10:59
      Wyjście jest proste, jak mi się zdaje. Postąp tak, jak uważasz za
      słuszne.Jesteś dorosła. Chyba narzeczony nie rzuci cię z tego powodu, że
      zatrzymasz swoje nazwisko. Bo jesli tak...
      • Gość: xxx Re: zmiana nazwiska po slubie IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.38.* 21.05.03, 19:20
        tzn. mam zrobic tak: 1.zero dyskusji. 2.w urzedzie stanu cywilnego tudziez
        przed ksiedzem (bardziej prawdopodobne) przy pytaniu o nazwisko mam
        wrzasnac :xxx a na zdziwiona mine pana mlodego zrobic slodki usmiech;) czy
        tak : 1.ty masz przyjac moje (xxx) nazwisko) 2.#@#!!!@K#$$$**!!!!!... 3. ?????
        pierwsze rozwiazanie - straszne ryzyko - a jak narzeczony zamiast zdebiec i
        przyjac z pokora zacznie sie klocic (jest raczej kulturalnym czlowiekiem i nie
        organizuje publicznych awantur, ale w tak stresowej sytuacji nigdy nic nie
        wiadomo, a nie chcialabym takiego slubu), drugie rozwiazanie w zasadzie
        niczego nie zmienilo (probowalam, choc raczej pol-zartem) na razie stosuje
        taktyke podgryzania problemu - co i raz zarzucam temat i nie kontynuuje, moze
        sam przemysli i uzna ze skoro mi tak zalezy...
        • Gość: EWOK Nie wiem, droga XXX IP: *.acn.waw.pl 21.05.03, 19:57
          to dla mnie w ogóle jakaś aberracja. W życiu by mi do głowy nie przyszło do
          tego stopnia narzucać komuś swoje zdanie, a szczególnie komuś, kto na wiele
          lat ma zostać najbliższą mi osobą. Może poszukacie negocjatora, skoro mamy do
          czynienia z szantażem... To żart. Ale raczej gorzki.
          • Gość: tad o podwójnym nazwisku IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 20:38
            Przyjmowanie podwójnego nazwiska przez kobietę w stosowanej dziś postaci (np:
            Hermenegilda Pająk - Duda), jest sprzeczne z polską tradycją tworzenia nazwisk.
            To barbaryzm, postpereelowska "nowa świecka tradycja" (choć jej początki
            sięgają czasów międzywojnia, tyle, że wtedy bardziej zwracano uwagę na takie
            rzeczy, więc w ten sposób postępowali jedynie zupełni ignoranci ), czyli
            rzeczywiście - coś w sam raz dla feministek. W tradycji polskiej kobieta - mam
            na myśli głównie elitę - mogła (czy nawet była zobowiązana) zachować nazwisko
            rodowe, ale wyglądało to zupełnie inaczej. Np. gdy Anna Tęczyńska wychodziła za
            Jana Potockiego, nazywała się odtąd Anna z Tęczyńskich Potocka, ale nigdy Anna
            Tęczyńska - Potocka! To, z czym mamy dziś do czynienia to smutne skutki upadku
            kultury w czasach PRL!
            • Gość: koholog Re: o podwójnym nazwisku IP: *.crowley.pl 22.05.03, 09:52
              Gość portalu: tad napisał(a):

              > Przyjmowanie podwójnego nazwiska przez kobietę w stosowanej dziś postaci (np:
              > Hermenegilda Pająk - Duda), jest sprzeczne z polską tradycją tworzenia
              nazwisk.

              Ja tak z ciekawości zapytam: o pewnej polskiej uczonej mówisz Maria ze
              Skłodowskich Curie czy jakoś inaczej? Pawlikowska-Jasnorzewska?
              To faktycznie "postepeerelowski" zwyczaj.
              W zasadzie pierwszy raz słyszę, że to jest femistyczna czy
              niefeministyczna "tradycja". Jeżeli ma się ochotę - i możliwości - mieć
              podwójne nazwisko - to czemu nie?
              • Gość: tad Re: o podwójnym nazwisku IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 20:21
                Gość portalu: koholog napisał(a):


                > Ja tak z ciekawości zapytam: o pewnej polskiej uczonej mówisz Maria ze
                > Skłodowskich Curie czy jakoś inaczej?

                Sklodowska - Curie to zdaje się składanka stosowana w Polsce z przyczyn
                ideologiczno - patriatycznych. Ona sama używała nazwiska Curie, i pod takim
                znana jest na Zachodzie.


                Pawlikowska-Jasnorzewska?

                I co z tego, że Pawlikowska - Jsnożewska? Najwyraźniej słabo znała się na
                zasadach tworzenia nazwisk.


                > To faktycznie "postepeerelowski" zwyczaj.


                Zaznaczyłem, że pojawił się nieco wczesniej

                > W zasadzie pierwszy raz słyszę, że to jest femistyczna czy
                > niefeministyczna "tradycja".

                Nie piałem o "feministycznej tradycji"


                Jeżeli ma się ochotę - i możliwości - mieć
                > podwójne nazwisko - to czemu nie?

                A niech sobie ma, mówię tylko, że to barbaryzm.
            • Gość: breskva Re: o podwójnym nazwisku IP: *.visp.energis.pl 22.05.03, 11:28
              tad jak tam stan lodowki? Sprawdz dobrze moze w zamrazalniku ukrywa sie
              przebiegla feministka-komunistka o podwojnym nazwisku.
              pozdr
              feministka o jednym nazwisku (???!!!)
        • Gość: miłka Re: Do xxx IP: *.chello.pl 21.05.03, 20:39
          Jakieś te twoje iksy dziwne, ja chyba nie mam takich na klawiaturze. Niezbyt
          cię zrozumiałam. Dlaczego miałabyś zaskakiwać narzeczonego w urzędzie czy przed
          ołtarzem, albo narzucać mu swoje nazwisko? Zwyczajnie powiedz mu, jak to
          bliskiej osobie, że libisz swoje nazwisko i przy nim zostaniesz. Jeśli zechce o
          tym porozmawiać to oczywiście nie unikaj rozmowy, co nie jest jednoznaczne z
          porzuceniem swojego zdania, ani zmianą decyzji.
        • Gość: lolyta Re: zmiana nazwiska po slubie IP: *.mia.bellsouth.net 25.05.03, 19:18
          Podczas slubu do zadnej sceny na tym tle raczej nie moze dojsc, bo nazwiska -
          Twoje, meza i dzieci - jakie bedziecie nosic - musicie zadeklarowac podczas
          przygotowania dokumentow w USC pare tygodni przed slubem. Ale wiesz, mozesz
          zmienic nazwisko z powrotem na swoje po slubie... to jako ostatecznosc, chyba
          facet sie z Toba nie rozwiedzie?
    • Gość: hej Re: zmiana nazwiska po slubie IP: *.rasserver.net 25.05.03, 18:22
      Nie wiem dlaczego akurat kobieta ma przyjac nazwisko meza. Nigdy bym sobie nie
      zmienila nazwiska z Sekula na Baran, albo z Wojtas na Mucha albo z jakiego
      kolwiek na Owsik. Zwyczaj niedozeczny jak wiele innych
      • Gość: miłka Re: zmiana nazwiska po slubie IP: *.chello.pl 26.05.03, 12:39
        Zwyczaj niedorzeczny, ale uświęcony trdycją. A to już problem. Chociaż tak
        naprawdę uważam, że to drobiazg w porównaniu do problemów, które czekają młode
        małżeństwo w przyszłości, dlatego konflikt na tym tle nie jest dobrą wróżbą.
        Może świadczyć o braku dojrzałości w związku.
    • Gość: hot_dog Re: zmiana nazwiska po slubie IP: *.crowley.pl 26.05.03, 22:09
      Ja trochę na wesoło. Moja koleżanka po drugim małzenśtwie zostawiła sobie
      nazwisko pierwszego męża (ze względu na dziecko) i dołożyła nazwisko drugiego,
      oba strasznie długaśne.Imie zresztą też. Nie chcę nic mówic ale nie mieszczą
      jej sie w różnych rubrykach itp. Jak wyrabiała sobie pieczątkę służbową, to
      facet tak sie głowił jak to "upchnąć",że w końcu jako jedyna miała pieczątke
      niewymiarową i "największą w całym mieście".:-))
      • Gość: zula to jest własciwy argument:) IP: diak:* / 10.2.12.* 27.05.03, 08:39
        serio:)!
    • Gość: bella Re: zmiana nazwiska po slubie IP: *.acn.pl 27.05.03, 09:11
      Niektórzy pisza, ze zmiana nazwiska to nic takiego wiec, o co kruszyc kopie.
      Pomyslcie sobie jednak dziewczyny, ze w sytuacji w której zmieniacie nazwisko,
      Wasza mama i babcia, patrzac z zewnatrz to jakby obce osoby. Zaczyna Was
      społecznie wiecej łączyć z babcia meza niż z wlasna matka. Jak może powstac
      jak historia kobiet, jeżeli przez te zmiany nazwisk w pewnym momencie nie
      wiadomo kto był czyja corka.
      Mnie to by wkurzalo i wkurzalo tez moja mame. Już kilka lat po slubie, na
      którym przyjęła nazwisko mojego ojca, dodala sobie swoje panieńskie. Ale na
      tym nie koniec, gdyz jednoczenie (miałam wtedy 2 lata), ja otrzymałam także
      jako pierwszy człon panieńskie nazwisko mamy. Po slubie „pozbylam” się
      nazwiska ojca i mam laczone panieńskie mamy z nazwiskiem meza, nasza corka
      zreszta tez. Natomiast nasz synek ma tylko nazwisko meza. W ten sposób od
      czasow mojej babci w naszej rodzinie powstaje namacalna historia kobiet.
      Oczywiście pierwotnie jest to tez nazwisko dziadka, ale kiedys trzeba było
      zaczac.
      Pozdrawiam i zycze trafnych wyborow.
      • Gość: zula Re: zmiana nazwiska po slubie IP: diak:* / 10.2.12.* 27.05.03, 10:00
        a dlaczego synek tylko męża? przecież i córka i syn mają geny twoje i
        męża...przeciez "tożsamości rodowej" nie dziedziczy się po tylko jednym z
        rodziców...

        z tymi nazwiskami to jest b. złożone, trzeba by było opracować jakiś system

        pzdrw
        zula
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka