Twoje małżeństwo jest idealnym dowodem na to, że kiedyś było gorzej... Spójrz na siebie- mąż od dekad zdradzający. Podejrzewam, że połowa kochanek to właśnie te desperatki- singielki z poprzedniej epoki, które z lęku przed samotnością, z nadzieją odbicia cudzego męża, wydawały się w romanse z tobą. Co pewnie zresztą chętnie wykorzystywałeś narzekając przy nich na żonę, tak jak to robiłeś tu na forum...
mateusz.urbanski napisał: > Słowa samego bohatera właśnie🤣 naprawdę powiedział, że zdradzał żonę? Ejże, znowu kłamiesz właśnie.
perla.roztocza napisał(a): > a masz dowody, że pan prezydent Nawrocki zdradzał żonę łamiąc przysięgę? > Nie masz, więc jesteś kłamcą. Słowa samego bohatera właśnie🤣 Batyr kłamie😱 no niemożliwe🤣 > I otrzyj łzy, już grubo ponad rok od wyborów, czas było wypłakać się właśnie.
152kk napisała: >Ci zdradzający i oszukujący w > młodości, na stare lata zostają z żoną tylko wtedy, gdy to ona ich obsługuje ( > i też ja zdradzają i oszukuje na ile dają radę). Jeśli to żona wymaga wsparcia, > to ci panowie zmykają aż się kurzy.
I jak tylko ona się zapomni lub będzie miała gorszy czas (np. się pochoruje), to się odwinie i dopiero jej przywali. Bo wiesz, ja znam przykłady panów, którzy z oddaniem opiekowali się swoimi schorowanymi żonami aż do ich śmierci. Ale nie byli to panowie, którzy wcześniej bez skrupułów zdradzali i oszukiwali te swoje żony. Ci zdradzający i oszukujący w młodości, na stare lata zostają z żoną tylko wtedy, gdy to ona ich obsługuje (i też ja zdradzają i oszukuje na ile dają radę).
to takie potknięcie w wątku w tym wątku > > No ale nie ma tu tej jedynej osoby która mogłaby się tego czepić i przed którą > powinienem się ewentualnie tłumaczyć więc tu się tłumaczyć nie zamierzam. Mogę > się ograniczyć tu do krótkiego- nie, nie zdradzam swojej żony a to co napisałem > dotyczyło paru długich lat przed jej erą > zdrady są wyłącznie sprawą zdradzanego i zdradzającego i tych, których mogą bezpośrednio lub pośrednio dotyczyć - zawsze i wszędzie zdrada ogólnie jako zachowanie może być kwestią roztrząsaną/omawianą/badaną/inne
No ale nie ma tu tej jedynej osoby która mogłaby się tego czepić i przed którą powinienem się ewentualnie tłumaczyć więc tu się tłumaczyć nie zamierzam. Mogę się ograniczyć tu do krótkiego- nie, nie zdradzam swojej żony a to co napisałem dotyczyło paru długich lat przed jej erą -- "W mojej głowie mieszka portier, już go zwalniać nie zamierzam, czasem zatrzaskuje furtkę, czasem mi otwiera sezam. Dzisiaj sklep..." - Quebonafide, Północ/Południe
A czemu zmienia? Ty możesz, a ona nie? > > > > > > Czytanie po raz 50., że lubisz zdradzać żonę, mnie NIE INTERESUJE. > > nie lubie. za to lubie kobiety Chciałeś powiedzieć, lubisz współżyć z kobietami. Z lubieniem kobiet jako płci odmiennej, zrozumieniem i sympatią, nic to nie ma wspólnego.
. > PYTANIE NR 3.A jeśli nie jest okazjonalne, tylko regularne? - to zmienia postac rzeczy. > > > Czytanie po raz 50., że lubisz zdradzać żonę, mnie NIE INTERESUJE. nie lubie. za to lubie kobiety - a nie tylko wlasna, Slubna. EGGO: tak wiem, nie powinienem sie zenic - no ale tak wyszlo...
Z jednej strony szacunek (zwłaszcza za to, że wolał ponad 4 lata spędzić w północnowietnamskim pier_lu, solidaryzując się tym samym z innymi jeńcami, niż jako synek admirała wyjść z niego sam, bez kolegów), z drugiej McCain to jednak konserwa republikańska była. Na pewno nie był człowiekiem zasad, za którego próbował się podawać. Żonę, która 5 lat czekała na jego powrót (i w międzyczasie doznała poważnego wypadku samochodowego) puścił kantem, zdradzając ją z 16 lat od niej młodszą kobietą. -- Fiesta '84, Almera '95, BMW E36 '98, Astra F '94, Astra G '00, Laguna '96, BMW E53 '01, VW Golf Sportsvan '16, Peugeot 1007 '04, Zafira C '12, Micra K11 '96, VW e-up!
O sobie? Opisywał tu kwieciście swoją żonę, to jak ją zdradzał, dziecko, pisał o tym że jego siostra była molestowana przez ojca. Przecież to jest zupełnie inny kaliber. Po prostu niektórzy czepiają się mnie dla zasady. Na tym forum mnóstwo osób opisywało swoje trudne sprawy związkowe, zdrady, rozwody, problemy z dziećmi, w tym naprawdę grube typu narkotyki czy przestepstwa, pisali o konfliktach z rodzeństwem i rodzicami, o teściach, o problemach w pracy.
Bo to są złośliwe pseudorady oraz jałowe dosrywanki. > Ja, gdybym miała tylko taki wybór między 2 opcjami życia -byc gruu czy żona rik > iego, to wolałabym być gruu. Jakoś bardziej się mimo wszystko widzę jako matka > wielodzietna z 3 (4?) dzieci i żyjąc z facetem, którego kocham i jest dla mnie > atrakcyjny, nawet jeśli nie byłby ojcem moich dzieci, niż 1 dziecko z gościem, > który rzekomo mnie kocha, ale nie docenia i nie szanuje (uważa za kobietę luksu > sową, ale pustą i zimną oraz zdradza bez żadnych wyrzutów sumienia) i którego j > a nie kocham oraz unikam seksu z nim.
Ale te zasięgi i współprace to jest właśnie jej PRACA. Wiesz, hakiel zdradzający zapracowana żonę, która opiekuje się małym dzieckiem i utrzymuje cały dom to jednak inny kaliber niż Kaśka zdradzajaca buraka, pijaka i hazardziste. Powinna to dawno temu zakończyć, ale po tym co przeżyła z tym ziemniakiem i teraz te wywiady jego i pato-panny, to ja jestem tylko w stanie jej współczuć
kamkaklamka napisała: > borsuczyca.klusek napisała: > > > Riki o rozwodzie przebąkuje? > > > On i żona są chyba 55+ czyli to ten przypadek gdy andropauza spotyka menopauze, > czas trudny dla wieloletnich związków, nie wszystkim się uda przejść przez to > suchą nogą. Zwłaszcza jak bystry i znający życie pan zamiast zdradzać po cichu - opisuje swoje romanse na publicznym forum, dodając milion szczegółów umożliwiajacych identyfikację, no to by się nawet zostająca przy mężu dla wygody chyba wkurzyła?
Zależy jak się chłop zaprezentuje i jak się rozwinie sytuacja. Jestem w stanie zrozumieć, że zblazowany, podstarzały Pazura, który zdradzał żonę i w końcu kopnęła go w tyłek, został sam i poznał młodą dziewczynę (musiał się też zakochać), która nie była miss polonią i chciało mu się jeździć do jej rodziców i prosić o rękę. Sam musiał się trochę zmienić, bo chyba dawne życie mu się znudziło.
Tak. Nie wszyscy mężczyźni zdradzają żony, nie wszyscy korzystają z usług prostytutek, nie każda kobieta chce spędzić życie z mężem k*rwiarzem i woli zarobić pieniądze w drogim hotelu, a potem mieć spokój. Dziś też partyjniacy wchodzą w układy z partyjniakami, zmieniły się tylko czasy.