Dodaj do ulubionych

Pytanie do mężczyzn, którzy uważają

15.10.26, 20:43
że "z prostytutką to nie zdrada, bo to USŁUGA (ciekawe na czym ta usługa polega, skoro seksem nie jest...?), a nie seks.

Rozumiem, że to samo dotyczy waszych żon/partnerek. Z płatnym kochankiem to nie seks, tylko usługa.

Obserwuj wątek
    • obrotowy who cares ? 16.10.26, 16:15
      taki-sobie-nick napisała:
      > że "z prostytutką to nie zdrada, bo to USŁUGA (ciekawe na czym ta usługa polega
      > , skoro seksem nie jest...?), a nie seks.
      >

      - no tak. gdyz seks zaklada wiez uczuciowa (chocby sympatie...), a trudna o taka od razu z nowo poznana osoba... - nawet jesli jest atrakcyjna...


      PS. nie korzystam z platnego seksu bo mam "weza w kieszeni"- ale z nieplatnego, jak chocby z poznana na wyjezdzie sluzbowym kobieta - zdarzalo mi sie...


      > Rozumiem, że to samo dotyczy waszych żon/partnerek. Z płatnym kochankiem to nie
      > seks, tylko usługa.

      watpie, zeby to bylo czeste u kobiet (stalych partnerek). - bo na kiwniecie palcem - maja nieplatny seks...

      a jezeli jest to okazjonalne jedynie - a ja o tym nie wiem - to who cares ?
      • taki-sobie-nick Re: who cares ? 16.10.26, 20:23
        obrotowy napisał:

        > taki-sobie-nick napisała:
        > > że "z prostytutką to nie zdrada, bo to USŁUGA (ciekawe na czym ta usługa
        > polega
        > > , skoro seksem nie jest...?), a nie seks.
        > >
        >
        > - no tak. gdyz seks zaklada wiez uczuciowa (chocby sympatie...)

        Pierdolety. Niczego takiego nie zakłada. Seks zakłada uprawianie seksu.


        > PS. nie korzystam z platnego seksu

        O, czyli jednak seksu? A nie usługi? Hehe.
        >
        > > Rozumiem, że to samo dotyczy waszych żon/partnerek. Z płatnym kochankiem
        > to nie
        > > seks, tylko usługa.
        >
        > watpie, zeby to bylo czeste u kobiet (stalych partnerek). - bo na kiwniecie pal
        > cem - maja nieplatny seks...

        Coś ty? Te 50+ też?

        Poza tym niepłatny seks nie oznacza dobrego seksu.

        >
        > a jezeli jest to okazjonalne jedynie - a ja o tym nie wiem - to who cares ?

        A jeśli nie jest okazjonalne, tylko regularne?
        • obrotowy who cares ? cd. ? 16.10.26, 22:36
          ale tak naprawde o co chodzi?

          lubisz seks poza-malzenski ?

          - ja lubie kazdy.

          ten NIEPLATNY - czyli zwyczajnie ludzki.
          • taki-sobie-nick Re: who cares ? cd. ? 16.10.26, 22:46
            Chodzi o to, żebyś odpowiedział na zadane pytania. Dla ułatwienia ponumeruję:

            > PS. nie korzystam z platnego seksu

            PYTANIE NR 1. O, czyli jednak seksu? A nie usługi? Hehe.
            >
            > > Rozumiem, że to samo dotyczy waszych żon/partnerek. Z płatnym kochankiem
            > to nie
            > > seks, tylko usługa.
            >
            > watpie, zeby to bylo czeste u kobiet (stalych partnerek). - bo na kiwniecie pal
            > cem - maja nieplatny seks...

            Coś ty? PYTANIE NR 2. Te 50+ też?

            Poza tym niepłatny seks nie oznacza dobrego seksu.

            >
            > a jezeli jest to okazjonalne jedynie - a ja o tym nie wiem - to who cares ?

            PYTANIE NR 3.A jeśli nie jest okazjonalne, tylko regularne?


            Czytanie po raz 50., że lubisz zdradzać żonę, mnie NIE INTERESUJE.
            • taki-sobie-nick Re: who cares ? cd. ? 16.10.26, 22:47
              Jeśli robisz sobie jakieś nadzieje w związku z tym wątkiem - to nie rób.
              • obrotowy nie siegasz ? 17.10.26, 14:39
                taki-sobie-nick napisała:
                > Jeśli robisz sobie jakieś nadzieje w związku z tym wątkiem - to nie rób.


                nie siegasz swoja wyobraznia zbyt daleko ?

                - przeciez to az kluje w oczy, ze seks poza-malzenski jest Ci obcy...
            • obrotowy nie 17.10.26, 14:42
              taki-sobie-nick napisała:

              > Chodzi o to, żebyś odpowiedział na zadane pytania. Dla ułatwienia ponumeruję:
              >
              > > PS. nie korzystam z platnego seksu
              >
              > PYTANIE NR 1. O, czyli jednak seksu? A nie usługi? Hehe.

              - nie. to tylko skrot jezykowy. - poprawnie : - nie korzystam z platnego seksu - bo to nie seks - tylko usluga seksualna.


              > PYTANIE NR 3.A jeśli nie jest okazjonalne, tylko regularne?

              - to zmienia postac rzeczy.
              >
              >
              > Czytanie po raz 50., że lubisz zdradzać żonę, mnie NIE INTERESUJE.

              nie lubie. za to lubie kobiety - a nie tylko wlasna, Slubna.

              EGGO: tak wiem, nie powinienem sie zenic - no ale tak wyszlo...
              • taki-sobie-nick Re: nie 17.10.26, 20:54

                > >
                > > PYTANIE NR 1. O, czyli jednak seksu? A nie usługi? Hehe.
                >
                > - nie. to tylko skrot jezykowy. - poprawnie : - nie korzystam z platnego seksu
                > - bo to nie seks - tylko usluga seksualna.

                Aha. A różni się tym, że ty jesteś klientem, ona usługodawczynią. A tak w kwestii samej usługi - to coś zmienia?
                >
                >
                > > PYTANIE NR 3.A jeśli nie jest okazjonalne, tylko regularne?
                >
                > - to zmienia postac rzeczy.

                O! A czemu zmienia? Ty możesz, a ona nie?
                > >
                > >
                > > Czytanie po raz 50., że lubisz zdradzać żonę, mnie NIE INTERESUJE.
                >
                > nie lubie. za to lubie kobiety

                Chciałeś powiedzieć, lubisz współżyć z kobietami. Z lubieniem kobiet jako płci odmiennej, zrozumieniem i sympatią, nic to nie ma wspólnego.

                Tak wyszło, powiadasz? Ożeniłeś się przypadkiem czy pod przymusem?
                • obrotowy alesz tak... :) 17.10.26, 21:55
                  taki-sobie-nick napisała:
                  > Tak wyszło, powiadasz? Ożeniłeś się przypadkiem czy pod przymusem?


                  pod przymusem - ale ten "przypadek" znalem 5 lat.

                  - co nie zmienia faktu - ze nie chcialem.

                  a co najciekawsze - wyszlo znacznie lepiej, nize sie obawialem.


                  PS: . co nie znaczy, ze na inne kobiety zamknalem oczy...

                  skomplikowane - prawda ?
                  • taki-sobie-nick Re: alesz tak... :) 17.10.26, 22:08

                    >
                    > skomplikowane - prawda ?

                    Niespecjalnie. Natomiast zdecydowanie zniechęcające.

                    Stwierdzam z satysfakcją, że pominąłeś 4 z moich pytań, ciekawe dlaczego.
                    • obrotowy proste. 17.10.26, 22:13
                      taki-sobie-nick napisała:
                      > Stwierdzam z satysfakcją, że pominąłeś 4 z moich pytań, ciekawe dlaczego.


                      cieszy mnie tfa satysfakcja :)

                      a to proste.
                      nie byly (owe pytania) dla mnie interesujace.
                      • taki-sobie-nick Re: proste. 17.10.26, 22:35
                        obrotowy napisał:

                        > taki-sobie-nick napisała:

                        > a to proste.
                        > nie byly (owe pytania) dla mnie interesujace.

                        Jeszcze byś się musiał przyznać, że nie miałeś racji.

                        Tak, Obrotowy. Seks z żonatymi mnie nie interesuje. A już z żonatymi takimi jak ty...
                        • obrotowy tia... 18.10.26, 15:00
                          taki-sobie-nick napisała:
                          > Tak, Obrotowy. Seks z żonatymi mnie nie interesuje.



                          - alez to dobrze wiem. - przecie to nie jest forum randkowe ...

                          a pytalas o sprawy, ktore Cie (jak mniemam) jakos interesuja.

                          - nie przejmuj sie zatem za bardzo - gdy glos n/t zabieraja osoby o roznych od Twoich pogladach.
                          • taki-sobie-nick Re: tia... 19.10.26, 00:11

                            >
                            > a pytalas o sprawy, ktore Cie (jak mniemam) jakos interesuja.
                            >
                            > - nie przejmuj sie zatem za bardzo - gdy glos n/t zabieraja osoby o roznych od
                            > Twoich pogladach.

                            Różnych poglądach? Chodzi o fałsz i wykręcanie kota ogonem, nie poglądy. Prostytutka to nie seks, a co? Usługa seksualna. A czym się różni? Aaaa, to pytanie obrotowego nie interesuje.

                            Obrotowy może regularnie z profesjonalistkami, ale jego żona nie może regularnie z płatnymi facetami, ciekawe dlaczego? Również brak odpowiedzi.

                            "Nie zamykasz oczu na inne kobiety" - chyba ci się oczy pomyliły z rozporkiem, wiesz...
                            • obrotowy falsz i pomowienie. 19.10.26, 00:36
                              taki-sobie-nick napisała:
                              > Obrotowy może regularnie z profesjonalistkami,

                              - moze - ale nie chce i nie uzywa.:)

                              natomiast lubi amatorki - bo to tez kobiety

                              ale jego żona nie może regularnie z płatnymi facetami, ciekawe dlaczego? Również brak odpowiedzi.

                              - regularnie ja tez nie moglem - a tylko okazyjnie.

                              trzymam miare . i tego rowniez od Slubnej wymagalem.


                              ERGO: - falsz i pomowienie.
                              • taki-sobie-nick Re: ... 19.10.26, 00:43
                                obrotowy napisał:

                                > taki-sobie-nick napisała:
                                > > Obrotowy może regularnie z profesjonalistkami,
                                >
                                > - moze - ale nie chce i nie uzywa.:)
                                (...)
                                >
                                > - regularnie ja tez nie moglem - a tylko okazyjnie.
                                >
                                To w końcu może czy nie może? Zresztą wykręcanie kota ogonem tak weszło Obrotowemu w krew, że szczerze nie umie.

                                Pozostałe kwestie - rzecz jasna - pominięte.
                                >
                                >

                                • e-zybi Re: ... 19.10.26, 07:07
                                  Jak zechce to może! Kobietki, szanujcie mężczyzn, jesteśmy gatunkiem ginącym, na jednego faceta przypada 35 kobiet!!!
                  • taki-sobie-nick Re: alesz tak... :) 17.10.26, 22:10


                    > PS: . co nie znaczy, ze na inne kobiety zamknalem oczy...

                    Ach, te obłudne eufemizmy.
            • taki-sobie-nick Re: who cares ? cd. ? 17.10.26, 20:40
              No i nie odpowiedział. Za to żałośnie się odwinął za fakt, że ma nie robić sobie nadziei.

              Żałosne.
    • e-zybi Re: Pytanie do mężczyzn, którzy uważają 17.10.26, 08:10
      Nic co sprawia przyjemność nie jest naganne. Jeżeli jest ci dobrze z żoną to nie ma znaczenia czyja to żona. Należy wykazywać się profezjonalizmem, dyskrecja na maksa, grunt to nie dać się złapać na uczynku.
      • mircja Re: Pytanie do mężczyzn, którzy uważają 17.10.26, 11:00
        Czyli jeśli twojej żonie będzie dobrze z cudzym mężem, to uważasz, że to w porządku, byle była dyskretna i nie dała się złapać na uczynku.
        • obrotowy oczywiscie, ze tak. - ale... 17.10.26, 14:46
          mircja napisała:
          > Czyli jeśli twojej żonie będzie dobrze z cudzym mężem, to uważasz, że to w porz
          > ądku, byle była dyskretna i nie dała się złapać na uczynku.


          oczywiscie, ze tak - pod warunkiem, ze to zdarza sie to tylko okazjonalnie.

          - bo jesli regularnie - to owa "twoja zona" wczesniej, czy poniej sama Cie rzuci.
        • e-zybi Re: Pytanie do mężczyzn, którzy uważają 17.10.26, 14:54
          Tak i ma wrócić zadowolona bo nie toleruję grymasu na twarzy. Monogamia zabija związki, pragnienie odmiany jest silne, tylko nie każdy ma na tyle odwagi.
          • obrotowy zgoda i niezgoda... 17.10.26, 15:39
            e-zybi napisał:

            > Tak i ma wrócić zadowolona bo nie toleruję grymasu na twarzy.

            - ciekawa uwaga - nie pomyslalem wczesniej o tym...

            Monogamia zabija związki,

            - zgoda...

            ...pragnienie odmiany jest silne, tylko nie każdy ma na tyle odwagi.

            - tu niezgoda

            nie mam i nie mialem nigdy specjalnego parcia na zmiany.

            jako typowy bigamista bylbym w pelni zadowolony z jednej i tej samej zony

            + jedna i ta sama kochanka...

            NIESTETY zycie ciagle korygowalo moje pragnienia i zmuszalo mnie do zmian...

            kolejna kochanka widzac, ze nie pragne zadnych zmian - a tylko pozostawienia jej (kochanki) w tej roli - wczesniej, czy pozniej sama odchodzila...


    • eagle.eagle Re: Pytanie do mężczyzn, którzy uważają 19.10.26, 08:01
      Kobiety mają to szczęście że nie muszą płacić, wystarczy że wyrażą swoją wolę. Więc płatny seks panów a płatny seks pań to całkowicie dwa różne światy których nie można porównywać.

      Panowie często płacą z lenistwa lub z oszczędności: randka, kolacja często kilka to większy koszt niż płatna pani, plus czas na to wszystko, nie każdy go ma, zwłaszcza jak żona w domu.

      A Ci którzy uważają że płatny seks to nie zdrada często wygłaszają też że piwo to nie alkohol. Mogą tak sobie mówić tylko tak naprawdę kto ich bierze na poważnie? Tylko tacy sami jak oni i nikt inny. Ludzie mówią różne glupoty, ale po to każdy z nas ma rozum aby samemu mieć swoje poglądy a nie na ślepo brać czyjeś.
      • e-zybi Re: Pytanie do mężczyzn, którzy uważają 19.10.26, 15:28
        Tak na marginesie z netu: Sąd w Tokio orzekł, że stosunki pozamałżeńskie, kiedy mężczyzna płaci kochance za seks - nie są zdradą! Taki wyrok zapadł w procesie, jaki wytoczyła mężowi zdradzana od siedmiu lat małżonka. Seks za pieniądze to nie zdrada. Domagała się odszkodowania za straty emocjonalne. Postanowienie sądu wywołało ogromne oburzenie w całej Japonii.
        • eagle.eagle Re: Pytanie do mężczyzn, którzy uważają 19.10.26, 17:04
          W każdym kraju są inne obyczaje, a Japonia to już całkiem ma inne. Ale faktycznie ciekawe orzeczenie sądu, choć i u nich wywołało to oburzenie.
          • e-zybi Re: Pytanie do mężczyzn, którzy uważają 20.10.26, 09:22
            No tak, "co kraj, to obyczaj" Moim zdaniem z tą zdradą to jednak przesada. Wiadomo, że małżeństwo jest jak kupowanie kota w worku. Po czasie wychodzą różne sprawy i co, męki do końca życia? Znajomy pojechał do Francji na urlop. Kumpel u którego gościł zafundował mu wyskok do przybytku rozkoszy (dp) i dla niego był to szok. Jak, zdradzić żonę! Dla tamtego to była normalka, żonę odwiedziła "ciotka" więc nie robiła z tego hallo...dla spokoju dostał dyspensę, wrócił w humorze. Wilk syty i owca cała...
            • eagle.eagle Re: Pytanie do mężczyzn, którzy uważają 20.10.26, 09:34
              Co małżeństwo to obyczaj. Jakkolwiek jest bardzo dużo osób które nie chcą skoków bok swojego partnera, pewnie więcej mężczyzn tak ma - osobiste obserwacje nie poparte statystykami.
              Jak już taki skok w bok wyjdzie na jaw pewnie część nie będzie kończyła związku choć to nie oznacza ani przebaczenia ani zapomnienia - ale każdy żyje w takim piekiełku jakim chce. Choć osobiście uważam że to piekiełko jest często na zasadzie co ludzie powiedzą jak się wyda.
              • obrotowy a wniosek jest prosty. 21.10.26, 14:02
                eagle.eagle napisała:
                Choć osobiście uważam że to piekiełko jest często na zasadzie co ludzie powiedzą jak się wyda.


                a wniosek jest prosty.

                - gdy sie czyni cos, co dla innych jest "etycznie watpliwe"

                - to nalezy dzialac tak ostroznie - by sie nigdy nie wydalo.



                • eagle.eagle Re: a wniosek jest prosty. 21.10.26, 20:43
                  Dlatego wiemy tylko o tych zdradach które doprowadzają do rozwodów, o tych innych nikt nie opowiada. Chyba że po latach. Miałam taką koleżankę która opowiadała jak jej mąż szalał lat 10 czy 20 lat wstecz. Została z nim i nie żałowała tego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka