Syn chodził do Bednarskiej, bardzo polecam. Córka do Platerek, mniej polecam. Ale oba bardziej przyjazne uczniom niż publiczne.
startowało w rekrutacji tylko dla zasady i ewentualnie dla możliwości zmiany decyzji. Startowało też bardzo dużo kandydatów spoza Warszawy - może oni nie potwierdzili chęci zapisu po rozstaniu się? Inna sprawa, że w tym roku modne okazały się licea typu Bohaterki, Powstańców Warszawy, Słowacki czy
Czego wciąż nie rozumiesz? Takie analizy to histeria Ratusza, nic więcej. - w Warszawie i okolicach mnóstwo dzieci ma już miejsce w niepublicznym liceum i w rekrutacji biorą udział pro forma, ewentualnie mogą rozważyć jedną konkretną szkołę z gatunku top top; - dzieci spoza Warszawy, które nie
Już ktoś wspomniał. Może zamiast słabego LO publicznego postawić na niepubliczna szkołę. Ale nie topowe typu Jasienica (piszę o Warszawie bo była mowa o Cervantesie). Moim zdaniem przyjrzyjcie się LON40. Rekrutacja zaczyna się pod koniec roku i ma charakter indywidualny, to jest rozmowa po której
liceów. "Aż" 4 zwykłe (nie liczyłam niepublicznych, specjalnych itp). Dojazd, poza jedną miejscowością, żaden ode mnie. Nie wspominając o tym, że dobra szkoła, to ważny krok w nauce do matury i dostaniu sie na dobre studia. W interesie społecznym jest, by na studia dostawali się najlepsi, nie ci, którzy
Z ciekawości sprawdziłam, są 4 licea publiczne w powiecie. Nie wliczałam niepublicznych, liceów dla dorosłych, katolickich, oraz dla osób ze specjalnymi potrzebami.
Niepubliczne nr 43 - bardzo polecam
Kaznowska jak zwykle histeryzuje i straszy rodziców. Część uczniów i to niemała ma zaklepane miejsce w szkołach niepublicznych, a w formularz rekrutacji wypełnili z ciekawości, żeby zobaczyć gdzie by się dostali. Kolejna część uczniów brała udział w rekrutacji w Warszawie i w swoim powiecie
wybrała szkoły niepubliczne (do których i tam mieli zamiar iść), część uznała, że nie będą dojeżdżać z Żyrardowa czy Grodziska Mazowieckiego do szkoły w Warszawie i zwolniło się mnóstwo miejsc. W rekrutacji uzupełniającej było miejsc w liceach sporo.
Oczywiście, chodzi o Bacha. To może w liceum też są tak małe klasy, że maturę zdaje 11 osób? Ktoś coś wie?
klasy w podstawowce maja b male I to jest Bacha (Mokotów) a nie Banacha (Ochota) -- Podsłuchy i Szwindle
Dołączam się do pytania. I podbijam jeszcze o szkołę podstawową fundacji Varsovia.
pierwszych niepublicznych liceów w Warszawie. W rankingu Perspektyw też nie znalazłam tej szkoły i jestem ciekawa, z czego to wynika.. Czyżby mieli mniej niż 12 nowych maturzystów w roczniku? Będę wdzięczna za wszelkie informacje.