w szkole, wybiera z Markiem misia dla mającego się wkrótce narodzić Ziutka, idzie z Józinkiem i jego kolegami do sali zabaw z okazji jego piątych urodzin… Jeszcze więcej obrazów. Wesołych, pogodnych, trochę smutnych, trochę bolesnych, irytujących, rozczulających. Zerwała z siebie gwałtownie
pod respiratorem. Piąta ciąża, pierwsze urodzenie żywe, chociaż ledwo ledwo. Proponuję referendum w sprawie, czy Natalia roniąca ciąże ma prawo próbować do skutku. W końcu poronienia Natalii mają kluczowy wpływ na dobrobyt i bezpieczeństwo ogółu obywateli. Zwłaszcza tych, którzy nie mają pojęcia o
>Bo ja z doświadczenia wiem haka jest >roznic między loetwszym a kolejnym... Ty masz tak, inna kobieta może mieć inaczej. Inna kobieta może do pierwszego poronienia podejść racjonalnie i spokojnie - natura chciała, lepiej tak, niż chore, spróbujemy ponownie - a po np piątym wejść w stan
Sobotę rano zaczęła mi się akcja skurczowa poronienia obumarłej ciąży (tak, mam pecha do Wielkich Sobót). Piąty raz - bo była pandemia i uznaliśmy, że sobie darujemy, niech się tłoczą te babcie, które czują że muszą. No więc skoro nawet ja mam współczynnik wyświęcalności poniżej 90%, to najwyraźniej
wszystkich bogów o to, żeby były te dwie kreski (co piąta para w Polsce ma problem z zajściem w ciążę). -- prawackie_troliszcze przyznało: "Aborcja chroni życie kobiet".
I jeszcze jedno. Polska zezwala przeznaczyć do zapłodnienia tylko sześć komórek jajowych. Niektóre kraje europejskie jeszcze mniej (Włochy, Niemcy). Z sześciu zapadnia się w wielu przypadkach połowa. Z połowy dwa odzywają tej magicznej piątej doby. Jeden się wszczepia, jeden zostaje do witryfikacji
, które mijał od otwarcia laboratorium do początku pierwszej lekcji. Pamiętam też, jak koleżanka która miała zdrową ciążę i postanowiła pracować do końca, w szóstym miesiącu była najlepszą kandydatką do pilnowania dyskoteki. Inna koleżanka na dniach po powrocie do pracy po poronieniu została zmuszona do
ewakuacyjnymi. Mimo wszystko w dalszym ciągu miałem jakąś nadzieję. Wbrew wszystkiemu. Nic nie powiedziałem, chociaż zapowiadało się, że zaraz będzie koniec. Gdy zeszliśmy na bodaj piąte piętro, ogłoszono przez głośniki, że alarm został odwołany. To jest przedziwne. Bo wszystko się dobrze skończyło, ale ja do
. Równocześnie większość kryminologów stwierdza, że prawo to nie ma żadnego wpływu, że liczba sztucznych poronień wzrasta w ogromny sposób. (...) Uczynić biedną dziewczynę matką, pozbawić ją pracy dlatego, bo się spodziewa macierzyństwa, kopnąć ją z pogardą, zrzucić na nią cały ciężar błędu i jego skutków, i
Nie do końca a propos przypomniała mi się koleżanka z pracy, która w straszliwej tajemnicy wyznała mi, że jest w piątym tygodniu ciąży prosząc abym tej tajemnicy dotrzymała, bo nie chciałaby aby ktokolwiek wiedział zanim nie minie groźba poronienia. Zdziwiło mnie to wyznanie, bo nie byłyśmy blisko