Dodaj do ulubionych

in vitro - podstawy

16.08.22, 10:20
Mam taką refleksję, że dobrze byłoby uświadamiać szerzej podstawowe fakty na temat in vitro.
Nie jestem lekarzem, ale jestem pacjentem, który swoje przeszedł, naczytał się sporo (tylko z EBM, czyli medycyny opartej na dowodach/wynikach badań) i działał w stowarzyszeniu pacjenckim.

No to na początek:

- Kiedy stosuje się in vitro?
Najczęstsze powody to niepłodność spowodowana: obustronną niedrożność jajowodów, niepłodnością męską (obniżone parametry nasienia), endometriozą oraz niepłodność idiopatyczna (o nieustalonej przyczynie).
Czyli: najczętsze powody in vitro nie mają nic wspólnego z chorobami genetycznymi i in vitro nie oznacza powoływania na świat dzieci obciążonych ryzykiem chorób genetycznych w większym stopniu niż dzieci poczętych bez udziału medycyny.

- W jakim wieku są ludzie poddający się in vitro?
W najróżniejszym, zależnie od tego jak szybko zorientowali się, że mają problem z poczęciem dziecka.
Najmłodsze pacjentki w polskich klinikach miały 23 lata (dane sprzed kilku lat), większość jest w przedziale 30-40 lat. Polskie prawo nie stawia ograniczenia wiekowego, ale część klinik nie podejmuje się leczenia pacjentek powyżej 44-45 roku życia (powyżej tego wieku skuteczność in vitro jest już bardzo niska).
Ważne: w leczeniu niepłodności jest takie pojęcie jak "kradzież czasu reprodukcyjnego" - jeśli pacjenci zbyt długo łudzą się, że "pomoże wyluzowanie się i wyjazd na urlop", próbują czegoś co nie jest leczeniem i nie ma udowodnionej skuteczności (naprotechnologia), leczą się u lekarzy nie znających się na leczeniu niepłodności, to ryzykują, że dotrą do kliniki in vitro za późno, albo że po drodze ktoś im coś spartoli jakimiś próbami leczenia (np. kauteryzacja jajników przy PCOS, doprowadzenie do rozwoju endometriozy).

- Jaka jest skuteczność in vitro?
W jednorazowym podejściu (czyli jednym transferze zarodka do macicy) około 25-40%. Trzeba pamiętać, że najczęściej para uzyskuje więcej niż jeden zarodek podczas jednego cyklu leczenia, więc jest możliwe zamrożenie zarodków i późniejsze transfery.

- Jak długo hoduje się zarodek "w szkle" i kiedy jest transferowany do macicy?
Pobrane od pacjentki komórki jajkowe są zapładniane w laboratorium w odpowiednich naczyniach i ich rozwój jest "podglądany" mikroskopem. Transfer (umieszczenie zarodka w macicy) odbywa się w 3-5 dobie od zapłodnienia. To oznacza, że transferuje się zarodek składający się z kilku-kilkunastu komórek (blastocytów). Po transferze zarodek musi już radzić sobie sam i przechodzi przez takie same mechanizmy jak zarodki powstałe bezpośrednio w ciele - żeby dalej się rozwijać musi się zaimplantować w macicy itd.
Zatem: zarodek to nie jest żaden mały "ludzik", to zlepek komórek który przy pomyślnych wiatrach rozwinie się w płód.

- Czy dzieci urodzone z in vitro różnią się od rówieśników?
Nie, rozwijają się fizycznie i umysłowo tak samo jak dzieci poczęte naturalnie. Są badania sugerujące, że dzieci z in vitro mają trochę lepsze relacje z rodzicami (zakładam, że taki wynik powyżej średniej wyszedłby dla wszystkich dzieci wyczekiwanych i chcianych, rozwijających się w niepatologicznych rodzinach, niezależnie od sposobu poczęcia).
Uwaga: jak wrzucicie w googla frazę "badadania rozwój dzieci z in vitro" znajdziecie też masę linków do szamba i fejków dowodzących czego innego. Trzeba krytycznie filtrować prawdziwość i rzetelność opisywanych badań.

Obserwuj wątek
    • 7katipo Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 10:25
      Dobra robota, dziękuję.
      Tylko mam obawy, że to głos wołającego na puszczy.
      • swinka-morska Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 10:47
        Trzeba siać.
        Z in vitro korzysta dużo więcej ludzi niż można byłoby przypuszczać, ale niestety rzadko zabierają głos publicznie, bo boją się stygmatyzacji dzieci.

        • asia.sthm Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 10:58
          > Trzeba siać.

          Siej kochana, siej.
          Zawsze cos wyrosnie, bo ziarno dobre.
        • india-mia21 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:25
          Dokładnie tak. Mam dwoje dzieci dzięki IVF a nie wiedzą o tym nawet moi rodzice i siostry.
          Pracuję w szpitalu, mam styczność z różną kadrą medyczną i nawet wśród osób z takim wykształceniem słyszę bzdury o in vitro i dzieciach z tej procedury, więc nie mówię w jaki sposób zaszłam w ciążę. Wiedzą tylko ci, którzy musieli wiedzieć.
          • trampki_w_kwiatki Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 15:47
            Ja mówię otwarcie. Ale ze znajomych z kliniki mało kto mówił rodzinie a co dopiero znajomym.
        • sophia.87 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:25
          No niestety. Moja koleżanka i jej maz nawet jego matce się nie przyznali. Dla spokoju dzieci
    • spirit_of_africa Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 10:52
      Dzięki świnka. To jest to co wiem, znam i propaguję ale nie potrafię tak dobrze ubrać w słowa na piśmie jak Ty.
    • anorektycznazdzira Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 10:55
      Świnko, dobra robota, dzięki!
    • aguar Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 10:59
      Jeszcze dodam, że in vitro skutecznie wychodzi u kobiet ok. 50 roku życia, nawet trochę po. Tyle, że z komórek jajowych dawczyni. Jak ktoś chce przedłużyć swoje szanse na biologiczne potomstwo i go stać, to warto zamrozić komórki jajowe albo zarodki, jak się ma z kim.
      • swinka-morska Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 11:15
        O właśnie, jeszcze wątek mrożenia komórek jajowych i nasienia - również jako zabezpieczenie możliwości posiadania dziecka w przyszłości, jeśli jest się przed leczeniem chorób niszczących płodność (oncofertility).
    • kamin Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 11:02
      Dodałabym jeszcze, że dzięki in vitro i diagnostyki przedimplantacyjnej zarodka pary obciążone niektórymi chorobami genetycznymi mogą doczekać się zdrowego potomstwa, unikając piekła wielokrotnych poronień czy śmierci noworodka. Nie ma natomiast możliwości wyboru koloru oczu, wzrostu czy poziomu IQ dziecka
      • dramatika Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 11:25
        kamin napisał(a):

        > Nie ma natomiast możliwości wyboru koloru oczu, wzrostu czy poziomu IQ dziecka

        To jest tylko kwestia uwarunkowań prawnych. Umiemy selekcjonować zarodki pod względem niektórych chorób genetycznych, zatem inne informacje, jesli zawarte w niewielkiej ilości genów, też są do odczytania, np płeć. Natomiast IQ jest na razie nie do odczytania, bo IQ to informacja zawarta w bardzo dużej ilości genów.
        • kamin Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 11:36
          Tak, płeć można odczytać, natomiast żadna klinika w Polsce nie podejmie się wykonania PGD po to, aby wyselekcjonować zarodki określonej płci na życzenie rodzica.
          • demodee Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 11:43
            > żadna klinika w Polsce nie podejmie się wykonania PGD po to, aby wyselekcjonować zarodki określonej płci na życzenie rodzica.

            Dlaczego nie?
            • paskudek1 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 11:45
              demodee napisała:

              > > żadna klinika w Polsce nie podejmie się wykonania PGD po to, aby wyselekc
              > jonować zarodki określonej płci na życzenie rodzica.
              >
              > Dlaczego nie?


              Widocznie wbrew temu co pierdolą nawiedzeni przeciwnicy in vitro w tych klinikach pracują ludzie kierujący się etyką a nie wyłącznie biznesem.
              • demodee Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:11
                > w tych klinikach pracują ludzie kierujący się etyką a nie wyłącznie biznesem.

                O, czyli mamy tu do czynienia z sumieniem, nie ograniczeniami prawnymi?
                • paskudek1 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:12
                  demodee napisała:

                  > > w tych klinikach pracują ludzie kierujący się etyką a nie wyłącznie bizne
                  > sem.
                  >
                  > O, czyli mamy tu do czynienia z sumieniem, nie ograniczeniami prawnymi?

                  Mamy, pewnie do czynienia z ETYKĄ lekarską. Wiesz, takie coś niezależne od wyznania.
                  • demodee Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:22
                    > Mamy, pewnie do czynienia z ETYKĄ lekarską. Wiesz, takie coś niezależne od wyznania.

                    Wyznanie nie ma tu nic do rzeczy. Natomiast Kodeks Etyki Lekarskiej jest dokumentem prawnym. Oto link:

                    nil.org.pl/dokumenty/kodeks-etyki-lekarskiej
                  • demodee Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:57
                    A czy kliniki, w których dokonuje się invitro mają jakieś wewnętrzne regulaminy dla pracowników? Tzn. w jednej dopuszczalne są pewne zabiegi, których nie robi się w innej klinice?

                    A może istnieje jakiś kodeks postępowania obowiązujący dla wszystkich klinik?
                  • demodee Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:00
                    > Mamy, pewnie do czynienia z ETYKĄ lekarską.

                    Kodeks Etyki Lekarskiej obowiązuje tylko lekarzy. W tych klinikach pracują nie tylko lekarze. Ich ten kodeks nie obowiązuje. Oni pewnie kierują się sumieniem właśnie. Albo zyskiem, jeśli klinika jest spółka prawa handlowego.
                    • 7katipo Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:04
                      Ależ durna jesteś.
                      A w przychodni i szpitalu pracują sami lekarze.
                    • daszka_staszka Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 16:58
                      Tych nie lekarzy pracujących w klinikach obowiązują kodeksy etyki dla ich zawodów
            • kamin Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 11:49
              Takie rzeczy tylko w Indiach.
              • trudneslowa Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 19:45
                kamin napisał(a):

                > Takie rzeczy tylko w Indiach.

                ...oraz na Ukrainie.
            • langsam Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 16:08
              Bo to nie są wskazania medyczne. W ramach regulacji prawnych (ustwa o leczeniu niepłodności) możliwe jest przeprowadzenie w trakcie procedury in vitro diagnostyki preimplantacyjną PGS/PGD ze wskazań medycznych. Mam wrażenie, że wytyczne SHRE i ASRM są analogiczne.
          • dramatika Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 11:47
            kamin napisał(a):

            > Tak, płeć można odczytać, natomiast żadna klinika w Polsce nie podejmie się wyk
            > onania PGD po to, aby wyselekcjonować zarodki określonej płci na życzenie rodzi
            > ca.

            Pytanie jest zasadne, dlaczego nie. Skoro można odrzucać zarodki wadliwe, to dlaczego nie z powodu innych cech?
            • paskudek1 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 11:51
              Bo, jak napisałam wyżej, widocznie twoi idole łżą jak zwykle wmawiając wszystkim wokoło jaką to hodowlą jest in vitro
            • kropka_kom Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:05
              dramatika napisał(a):

              > kamin napisał(a):
              >
              > > Tak, płeć można odczytać, natomiast żadna klinika w Polsce nie podejmie s
              > ię wyk
              > > onania PGD po to, aby wyselekcjonować zarodki określonej płci na życzenie
              > rodzi
              > > ca.
              >
              > Pytanie jest zasadne, dlaczego nie. Skoro można odrzucać zarodki wadliwe, to dl
              > aczego nie z powodu innych cech?

              odrzucanie zarodków wadliwych....jakież to etyczne
              • paskudek1 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:12
                Owszem, BARDZO ETYCZNE bo minimalizuje urodzenie chorego dziecka. Tak, wiem, ty najchętniej zmusisz kobietę do rodzenia bezczaszkowca ale potępisz umożliwienie jej urodzenie zdrowego potomstwa bo TWOJE przekonania są ważniejsze
                • demodee Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:16
                  > Owszem, BARDZO ETYCZNE bo minimalizuje urodzenie chorego dziecka.

                  Ale jak to się odbywa w praktyce?

                  U Kowalskich powstało w wyniku invitro 6 zarodków. I u takich świeżo powstałych zarodków da się wykryć choroby i oddzielić chore od zdrowych? Zdrowe wszczepić/zamrozić, a chore wyrzucić do zlewu?
                  • mamkotanagoracymdachu Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:20
                    demodee napisała:

                    > > Owszem, BARDZO ETYCZNE bo minimalizuje urodzenie chorego dziecka.
                    >
                    > Ale jak to się odbywa w praktyce?
                    >
                    > U Kowalskich powstało w wyniku invitro 6 zarodków. I u takich świeżo powstałych
                    > zarodków da się wykryć choroby i oddzielić chore od zdrowych? Zdrowe wszczepić
                    > /zamrozić, a chore wyrzucić do zlewu?

                    W praktyce - podaje się zdrowe, a chore mrozi w nieskończoność.
                  • swinka-morska Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:40
                    demodee napisała:

                    > > Owszem, BARDZO ETYCZNE bo minimalizuje urodzenie chorego dziecka.
                    >
                    > Ale jak to się odbywa w praktyce?
                    >
                    > U Kowalskich powstało w wyniku invitro 6 zarodków. I u takich świeżo powstałych
                    > zarodków da się wykryć choroby i oddzielić chore od zdrowych? Zdrowe wszczepić
                    > /zamrozić, a chore wyrzucić do zlewu?

                    Istnieje coś takiego jak diagnostyka pre-implantacyjna - jest to badanie genetyczne sprawdzające występowanie niektórych poważnych chorób/mutacji genetycznych przed transferem zarodka do macicy. Do transferu można wtedy wybrać zarodek/zarodki wolne od ww chorób.
                    W Polsce zarodków się nie niszczy, wszystkie niewykorzystane podlegają mrożeniu.

                    • dramatika Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:52
                      swinka-morska napisała:


                      > W Polsce zarodków się nie niszczy, wszystkie niewykorzystane podlegają mrożeniu

                      Zalezy co rozumiesz pod pojęciem "niszczy".
                      Istnieje klasyfikacja zarodków, te, które tabela określa jako nierokujące, pozostawia się do obumarcia.
                      Oczywiście one w naturze w większości i tak by zostały prawdopodobnie poronione, no ale w jednym przypadku decyduje natura, w drugim - tabela. Tabela okresla tylko prawdopodobieństwo, że zarodek nie przeżyje, a nie pewność.
                      • swinka-morska Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:01
                        Mrozi się również te nierokujące. I zdarzają się z nich ciąże.
                        Stan zarodków może mieć wpływ na ich ilość podawaną przy transferze - podanie 2 zarodków słabej jakości daje pewną szansę na ciążę, ale już ryzyko ciąży mnogiej jest wtedy bardzo niskie.
                        • dramatika Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:07
                          swinka-morska napisała:

                          > Mrozi się również te nierokujące. I zdarzają się z nich ciąże.


                          Ocena blastocyst uzyskuje ocenę w skali A, B, C. Najwyższy potencjał mają blastocysty, które uzyskały oceny AA, AB, BA, BB bez względu na stopień rozwoju mierzony w skali od 1 do 4. Ocena C w którejkolwiek z powyższych struktur (TE, ICM) świadczy o niskim potencjale blastocysty i nie powinna być transferowana i poddawana witryfikacji (szybkiemu zamrażaniu)


                          www.invimed.pl/blog/klasyfikacja-zarodkow
                          Użycie słowa "nie powinna" wskazuje na brak ścisłych wytycznych. Decyzja należy do konkretnego lekarza i polityki konkretnej kliniki.
                    • demodee Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:05
                      > badanie genetyczne sprawdzające występowanie niektórych poważnych chorób/mutacji genetycznych przed transferem zarodka do macicy. Do transferu można wtedy wybrać zarodek/zarodki wolne od ww chorób.

                      Ok. Kowalska jest nosicielką hemofilii. Obawia się przeniesienia choroby na dzieci. Poddaje się invitro, powstaje 6 zarodków. Czy do wszczepienia kwalifikują się tylko zarodki płci żeńskiej, potencjalne chłopaki idą do zamrażarki?
                      • iwles Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:10

                        pozwolisz, że to Kowalska z partnerem podejmą decyzję sami ?
                        • paskudek1 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:16
                          iwles napisała:

                          >
                          > pozwolisz, że to Kowalska z partnerem podejmą decyzję sami ?
                          >
                          No coś Ty, demodee sama bu chciała po decydować za kogoś.
                          >
                    • deszczu_kropelka Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:21
                      Świnko, a czy Ty wiesz, jakie to choroby? Czy zalicza się do nich AZS (mam na myśli ciężki AZS, przewlekły stan zapalny obejmujący całą powierzchnię skóry)?
                      • swinka-morska Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 14:04
                        Nie wiem. Większość klinik umożliwia wizytę u genetyka, żeby móc skonsultować swój przypadek.
                      • kira02 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 14:38
                        Wiesz, co to wada genetyczna? Powinien byc jakis limit glupich pytań 🤦🏻‍♀️
                      • memphis90 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 17:55
                        AZS nie jest chorobą jednogenową. Co innego rybia łuska.
                • kropka_kom Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:24
                  paskudek1 napisała:

                  > Owszem, BARDZO ETYCZNE bo minimalizuje urodzenie chorego dziecka. Tak, wiem,
                  > ty najchętniej zmusisz kobietę do rodzenia bezczaszkowca ale potępisz umożliwi
                  > enie jej urodzenie zdrowego potomstwa bo TWOJE przekonania są ważniejsze

                  >
                  zabijanie LUDZI est złe
                  • paskudek1 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:32
                    Już Ci tłumaczono tłuku religijny zarodek to nie człowiek. Zacznij się martwić o kobiety w ciąży które zabijacie zakazem aborcji.
                    • kropka_kom Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 15:29
                      paskudek1 napisała:

                      > Już Ci tłumaczono tłuku religijny zarodek to nie człowiek. Zacznij się martwić
                      > o kobiety w ciąży które zabijacie zakazem aborcji.
                      >
                      mozesz sobie podarować bluzgi...na mnie nie działają...a zaridek to też człowiek...
                      • paskudek1 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 15:33
                        kropka_kom napisała:

                        > paskudek1 napisała:
                        >
                        > > Już Ci tłumaczono tłuku religijny zarodek to nie człowiek. Zacznij się ma
                        > rtwić
                        > > o kobiety w ciąży które zabijacie zakazem aborcji.
                        > >
                        > mozesz sobie podarować bluzgi...na mnie nie działają...a zaridek to też człowie
                        > k...

                        Nie, zarodek nie jest człowiekiem. Bogowie jaka ty jesteś tępa. Tępa, ograniczona i w dodatku hipokrytka która ludzkie życie ma w dupie. Centralnie.
                        • memphis90 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 17:57
                          No akurat biologicznie zarodek jak najbardziej jest organizmem ludzkim na równi z płodem, noworodkiem i seniorem lat 90. Co nie znaczy, że zarodek ma pełnię praw człowieka dorosłego i że z każdego zarodka (a już szczególnie obarczonego wadami genetycznymi) narodzi się zdrowy osesek i dożyje w zdrowiu dorosłości.
                      • dorota_g1972 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 15:35
                        Jaki jest PESEL zarodka?
                        • mamkotanagoracymdachu Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 15:40
                          dorota_g1972 napisała:

                          > Jaki jest PESEL zarodka?

                          Ja to bym chciała wiedzieć, dlaczego nie dostawałam 500+ na te wszystkie zamrożone „dzieci”. Jakoś wtedy to dla rzadu nie były dzieci??? Niech może się zdecydują.
                          • dorota_g1972 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 15:41
                            Dobre pytanie.
                        • memphis90 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 17:58
                          Przed wymyśleniem PESELU ludzkość nie istniała...?
                      • szara.myszka.555 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 16:15
                        "a zarodek to też człowiek..."
                        Czy to znaczy, że jeśli poroniłam 10 razy, to jestem seryjną morderczynią?
              • kamin Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:41
                Tak. Etyczne jest zapobiegnięcie narodzinom dziecka z ciężkimi wadami, cierpiącego całe życie. Etyczne jest zaoszczędzenie bólu kobiecie, która wprawdzie zachodzi łatwo w ciążę, ale po kilkunastu tygodniach płód obumiera i przechodzi kolejne poronienie.
                Na drugiej szali masz przebadanie kilku 5 komórkowych zarodków i przetransferowane tego jednego, zdrowego. Pozostałe i tak by umarły, nie muszą umierać w macicy czy zaraz po urodzeniu.
                Oczywiście kobieta mając informacje, że zarodek ma zespół Downa czy Edwarda może świadomie zdecydować się na transfer. Jakoś tego nie robią i jestem pewna, że też byś się nie zdecydowa
                • kropka_kom Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 15:31
                  dzielenie ludzi na lepszych i gorszych...mających prawo do życia lub nie mających takirgo prawa jest złem
                  • dorota_g1972 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 15:38
                    Tak, i ja wiedząc, że płód ma wadę genetyczną usunęłabym ciążę. Ciążę powstała w jakikolwiek sposób.
                    Dziwne?
                    Nie czułabym się na silach zajmować się takim dzieckiem i nie bylabym na siłach skazywać kogokolwiek na straszliwe cierpienie ( zobacz jak cierpią ludzie w stanach terminalnych).
                  • memphis90 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 17:59
                    Zażalenie do matki natury, że dziecko z niewykształconym mózgiem umiera zamiast dożyć 90.
              • 7katipo Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:48
                Ale wiesz, tępy, obrzydliwy młotku, że to jest w gruncie rzeczy NAŚLADOWANIE natury, która również odrzuca wadliwe zarodki?
                Poroniłam pierwszą ciążę - naturalną.
                Donosiłam drugą ciążę - mam świetnego syna - z IV. 🤔
          • mamkotanagoracymdachu Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:20
            kamin napisał(a):

            > Tak, płeć można odczytać, natomiast żadna klinika w Polsce nie podejmie się wyk
            > onania PGD po to, aby wyselekcjonować zarodki określonej płci na życzenie rodzi
            > ca.

            Na życzenie nie, ale jeśli rodzice są obciążeni genetycznie chorobami, których rozwiniecie się jest uzależnione od płci, to jak najbardziej można wyselekcjonować i podać zarodki tylko jednej płci.
            • hanusinamama Re: in vitro - podstawy 18.08.22, 18:43
              I jak sama napisałaś...dotyczy to chorób i to poważnych....a nie samej płci, bo rodzicom sie marzy dziewczynka
          • sophia.87 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:28
            Na życzenie nie, ale z powodu niektórych chorób genetycznych przenoszonych wyłącznie w ramach jednej płci
        • anorektycznazdzira Re: in vitro - podstawy 18.08.22, 08:21
          "To jest tylko kwestia uwarunkowań prawnych"
          Jak wszystko. Nożem kuchennym jak najbardziej umiemy podciąć gardło innej osobie, ale uwarunkowania prawne mówią nam, żeby tego nie robić.
    • dramatika Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 11:19
      swinka-morska napisała:

      > zarodek to nie jest żaden mały "ludzik", to zlepek komórek który przy po
      > myślnych wiatrach rozwinie się w płód.

      To nie jest do końca prawda.
      Zarodek może być rzeczą, ale może być też człowiekiem. Zarodki się zarówno niszczy jak rzeczy, ale też adoptuje jak ludzi. Wszystko zależy od czyjejś intencji i decyzji.
      • demodee Re: in vitro - adopcja zarodków 16.08.22, 11:41
        A co się dzieje z zarodkami adoptowanymi?

        Przykład:

        Kowalscy poddali się invitro, pobrano odpowiednie komórki, zapłodniono i powstało 6 zarodków. 1 obumarł. 2 wszczepiono Kowalskiej i urodziły się bliźniaki.

        W zamrażarce kliniki pozostały 3 zarodki. Co się z nimi dzieje?
        • paskudek1 Re: in vitro - adopcja zarodków 16.08.22, 11:46
          Leżą sobie. Nie martw się, nie płaczą.
          • demodee Re: in vitro - adopcja zarodków 16.08.22, 12:12
            Kto płci za to "leżenie"? Kowalscy?
            • swinka-morska Re: in vitro - adopcja zarodków 16.08.22, 12:16
              Tak. Kowalscy zawierają z kliniką umowę o przechowywanie zarodków i płacą za to.
              • demodee Re: in vitro - adopcja zarodków 16.08.22, 12:27
                A jeśli Kowalscy popadną w niedostatek i nie będą w stanie opłacać zamrażarki, to co się dzieje z zarodkami?

                A jeśli Kowalscy umrą, to właścicielami zarodków stają się ich spadkobiercy? I oni muszą opłacać tę zamrażarkę w nieskończoność, czy mogą przestać? I co się wtedy dzieje z zarodkami?
                • mamkotanagoracymdachu Re: in vitro - adopcja zarodków 16.08.22, 12:29
                  Zarodki są przekazywane do adopcji.
                • trampki_w_kwiatki Re: in vitro - adopcja zarodków 16.08.22, 13:10
                  Takie zarodki trafiają automatycznie do pary oczekującej na dawstwo zarodka
                  • dorota_g1972 Re: in vitro - adopcja zarodków 16.08.22, 13:21
                    Tak, ale dzieje się to za zgodą Kowalskich ( obojga). Procedura legalna.
                    • dramatika Re: in vitro - adopcja zarodków 16.08.22, 13:26
                      dorota_g1972 napisała:

                      > Tak, ale dzieje się to za zgodą Kowalskich ( obojga).

                      Naturalnie, jeśliby się nie zgodzili, nie mogliby zostać poddani procedurze. To cześć wzorca umowy.
                    • trampki_w_kwiatki Re: in vitro - adopcja zarodków 16.08.22, 16:59
                      dorota_g1972 napisała:

                      > Tak, ale dzieje się to za zgodą Kowalskich ( obojga). Procedura legalna.

                      No, za domniemaną zgodą. Jeśli nie podpiszesz umowy mrożenia na kolejny okres to znaczy, że zgadzasz się na przekazanie biorcą. Kliniki czekają jakiś czas na "spóźnialskich", którzy chcieli podpisać ale im z głowy wypadło. Ale potem uruchamiają procedurę i oddają zarodek biorczyni (z partnerem. W Polsce samotna kobieta biorczynią zarodka zostać nie może).
                • semihora Re: in vitro - adopcja zarodków 16.08.22, 13:27
                  demodee napisała:

                  > A jeśli Kowalscy popadną w niedostatek i nie będą w stanie opłacać zamrażarki,
                  > to co się dzieje z zarodkami?
                  >
                  > A jeśli Kowalscy umrą, to właścicielami zarodków stają się ich spadkobiercy? I
                  > oni muszą opłacać tę zamrażarkę w nieskończoność, czy mogą przestać? I co się w
                  > tedy dzieje z zarodkami?


                  A jeśli zamrażarka się zepsuje? A jeśli zrobi się dziura w niebie? A jeśli, a jeśli, a jeśli...?

                  Odpowiem krótko: uj bombki strzeli. Tyle.
                  • trampki_w_kwiatki Re: in vitro - adopcja zarodków 16.08.22, 15:50

                    >
                    > A jeśli zamrażarka się zepsuje? A jeśli zrobi się dziura w niebie? A jeśli, a j
                    > eśli, a jeśli...?
                    >
                    > Odpowiem krótko: uj bombki strzeli. Tyle.

                    zarodki nie są w żadnych zamrażarkach, plizzz. One są zwitryfikowane w ciekłym azocie.
                    Brak prądu im niegroźny.
                • woman_in_love Re: in vitro - adopcja zarodków 16.08.22, 14:14
                  dlaczego oni? ty powinnaś płacić
        • dorota_g1972 Re: in vitro - adopcja zarodków 16.08.22, 13:20
          Są dwie możliwości: Kowalscy zapłacili za przechowanie/mrożenie i czekają na moment, żeby wszczepić je Kowalskiej gdy np. odchowają bliźniaki; Kowalscy oddają zarodki do adopcji i wszczepia się je innej kobiecie. Jest to legalna procedura. Uprzedzam pytanie.
      • paskudek1 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 11:44
        Dokładnie tak samo jak z ciążą dramatisia. I dokładnie tak samo jak w, przypadku ciąży osoby trzecie powinny się od zainteresowanych ODPIERDOLIĆ i to prędziutko.
        • evening.vibes Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 11:49
          paskudek1 napisała:
          > Dokładnie tak samo jak z ciążą dramatisia. I dokładnie tak samo jak w, przypadk
          > u ciąży osoby trzecie powinny się od zainteresowanych ODPIERDOLIĆ i to prędziut
          > ko.


          Po co kolejny mądry wątek rozpierd.lać odpowiadaniem na wypociny tego osobnika?
        • kropka_kom Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 14:56
          paskudek1 napisała:

          > Dokładnie tak samo jak z ciążą dramatisia. I dokładnie tak samo jak w, przypadk
          > u ciąży osoby trzecie powinny się od zainteresowanych ODPIERDOLIĆ i to prędziut
          > ko.
          >
          niekoniecznie...zło trzeba naglasniać i eliminować
          • iwles Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 14:59

            Osobnik walczący o życie nienarodzonych domaga się eliminacji innych narodzonych 🤣🤣🤣
            • kropka_kom Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 15:33
              już ci tłumaczę....eliminiwać czyli tworzyć prawo zakazujace zabijania
          • paskudek1 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 15:35
            Eliminować to należy takie hipokrytki jk ty które popierają gwałty, pedofilię, są w stanie pochwalić każdą podłość w imię SWOJEJ ideologii. Dla własnego pseudo zbawienia zabijesz żyjącą kobietę. Zarodkiem się przejmujesz ale chore żyjące dzieci masz w dupie.
            • kropka_kom Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 15:37
              paskudek1 napisała:

              > Eliminować to należy takie hipokrytki jk ty które popierają gwałty, pedofilię,
              > są w stanie pochwalić każdą podłość w imię SWOJEJ ideologii. Dla własnego pse
              > udo zbawienia zabijesz żyjącą kobietę. Zarodkiem się przejmujesz ale chore ży
              > jące dzieci masz w dupie.
              >
              nie popieram zła
              • dorota_g1972 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 15:39
                Ja też nie popieram zła, tylko mamy inną definicję tego zła.
              • paskudek1 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 15:50
                Owszem POPIERASZ zakaz aborcji który prowadzi do zła, do śmierci kobiet, do chorób. Popierasz ukrywanie pedofilii, popierasz zmuszanie kobiet do rodzenia chorych dzieci, do rodzenia dzieci z gwałtu. Popierasz zmuszanie DZIECI do rodzenia dzieci. TO jest ZŁO i to wszystko popierasz. Całą sobą.
                • kropka_kom Re: in vitro - podstawy 18.08.22, 12:39
                  paskudek1 napisała:

                  > Owszem POPIERASZ zakaz aborcji który prowadzi do zła, do śmierci kobiet, do c
                  > horób. Popierasz ukrywanie pedofilii, popierasz zmuszanie kobiet do rodzenia c
                  > horych dzieci, do rodzenia dzieci z gwałtu. Popierasz zmuszanie DZIECI do rodz
                  > enia dzieci. TO jest ZŁO i to wszystko popierasz. Całą sobą.
                  >
                  Nie popieram aborcji bo jedt złem...jedynie w przypadku zagrożenia życia kobiety jest dopuszczalna ...zresztą przez prawo. resztę sobie dopowiedziałaś
                  • paskudek1 Re: in vitro - podstawy 18.08.22, 12:42
                    Nie troliku, w Polsce aborcja jest praktycznie zakazana przez takie szuje jak ty. Aborcja nie jest złem. Złem jest jej zakaz i uniemożliwianie jej przeprowadzenia. Złem jest zmuszanie kobiety do rodzenia, ZWŁASZCZA do rodzenia śmiertelnie albo nieuleczalnie chorego dziecka a potem kopnięcie jej w tyłek i niech sobie suka radzi sama. Złem jest zmuszanie dzieci do rodzenia dzieci co z lubością popierasz. Przestań mi więc pieprzyć jak to nie popierasz zła. Ty je wręcz uwielbiasz.
      • daszka_staszka Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 17:24
        G prawda w Polsce nie wolno niszczyć zarodków.
        • trampki_w_kwiatki Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 17:48
          Jest tu tłuk, który się upiera, że się niszczy. Siejąc dezinformację.
          • demodee Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 19:43
            Jeśli nie można niszczyć zarodków, to co się dzieje z tymi wadliwymi? Jak upłynęło 20 lat i nikt nie opłaca zamrażarki to idą do adopcji, nieprawdaż?

            Czy rodzice adopcyjni, którzy zgadzają się na wszczepienie takiego wadliwego zarodka do macicy matki adopcyjnej wiedzą, że te zarodki są wadliwe i ich rodzice genetyczni ich nie chcieli? I mimo to rodzice adopcyjni chcą je wszczepić, urodzić i wychować?
            • fragile_f Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 20:10
              Wadliwe same przestaja sie rozwijać i po prostu nie ma co mrozic. Mrożone sa tylko te nadajace sie do implantacji. Mozna tez blastkę rozmrozic i zbadac, jesli ktos chce.

              Niesamowite ile czasu i troski poswiecaja pisiurkowe trolle chorobom genetycznym - rozumiem, ze macie juz napisana petycje w sprawie ustawy refundujacej badania prenatalne dla wszystkich ciąż oraz możliwość abortowania uszkodzonych plodow...? Oh, wait... czyzby... czyzby jednak nie chodziło o zdrowie dzieci, tylko kontrole plodnosci..?
            • paskudek1 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 20:24
              Ty na pewno umiesz czytać? Piszą ty dziewczyny jak pastuch wyjątkowo durnej krowie, że tych nadmiarowych zarodków PRAWIE ŻE NIE MA a ta dalej swoje
              • trampki_w_kwiatki Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 21:05
                To jest przykład wady wrodzonej.
                Czyta, czyta i nic.
    • bulzemba Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 11:37
      Zapomniałaś o najważniejszej odpowiedzi na to pytanie.

      In vitro stosują ludzie którzy CHCĄ MIEĆ DZIECKO!
      • amast Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 11:52
        Nie chcę wam psuć dobrego nastroju, ale in vitro stosują też pary, gdzie kobieta chce mieć dziecko, a facet się zgadza na te wszystkie procedury, bo kocha kobietę i robi to dla niej. Ale niekoniecznie przekłada się to na to, że ON chce mieć dziecko (zwłaszcza kolejne).
        • kamin Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 11:55
          Ojoj. To tak jak przy konwencjonalnym poczęciu. Pani chce dziecka, a mąż się zgadza dla niej, albo się nie zgadza i zostaje wrobiony.
          W ivf nikogo nie wrócisz wbrew jego woli.
          • kamin Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 11:57
            * nie wrobisz
          • amast Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:01
            > Ojoj. To tak jak przy konwencjonalnym poczęciu.

            Tak. Bez idealizowania KTÓREGOKOLWIEK ze sposobów.
            • kamin Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:08
              Ten wątek nie ma na celu idealizowania tylko dostarczenie wiedzy. Przy ivf nie ma miejsca na wpadki (celówe lub przypadkowe) czy gwałty. Ludzie którzy tam przychodzą są świadomi po co przyszli.
              Oczywiście możliwe jest, że poziom zdeterminowania partnerów przy leczeniu jest różny i facet bardziej byłby skłonny odpuścić. Bywa też, że pary po długotrwałym leczeniu niepłodności przechodzą kryzysy w związku na tym tle.
              • woman_in_love Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:12
                przy ivf nie ma miejsca na wpadki (celówe lub przypadkowe) czy gwałty

                Jest takie ryzyko. W Szczecinie w sierpniu 2014 r. urodziła się dziewczynka z licznymi wadami genetycznymi. Wg wieści gminnej laborantka, która tam pracowała, spotkała Jezusa i celowo podmieniła jajeczka.
                • kamin Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:18
                  Bulwersujące, ale nie na temat. Ani to wpadka, ani gwałt tylko błąd medyczny.
                  Taki jak amputacja zdrowej nogi zamiast chorej.
                  • woman_in_love Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:54
                    o nie nie, żaden tam błąd, celowo przestępstwo, ale sprawę umorzono
                    • dramatika Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 14:00
                      woman_in_love napisała:

                      > o nie nie, żaden tam błąd, celowo przestępstwo, ale sprawę umorzono

                      To kłamstwo. Wszyscy naukowcy ci powiedzą, że in vitro nie zwiększa szansy na choroby genetyczne, więc nie wiem skąd niby ta kobieta miałaby wziąć komórkę z licznymi wadami by ją podmienić.
                      • paskudek1 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 14:03
                        Zmieniłaś nagle autorytety? Ciekawe
                      • woman_in_love Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 14:09
                        No bo nie zwiększa, katolicka laborantka po prostu wzięła komórkę innej pacjentki, która była badana w tej samej klinice i była obciążona wadami, i ją wysłała do zapłodnienia.
                        • dramatika Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 14:25
                          woman_in_love napisała:

                          > katolicka laborantka po prostu wzięła komórkę innej pacjent
                          > ki, która była badana w tej samej klinice i była obciążona wadami

                          Skąd ta pacjentka się tam wzięła? To musiał być wyjątkowy przypadek.
                          No i skąd wiadomo, że laborantka była katoliczką? Może była ateistką wiedzącą, czym jest imperatyw praktyczny Kanta i który zakazuje, aby inny człowiek był środkiem do celu?


                          imperatyw kategoryczny [łac. imperativus ‘rozkazujący’, gr. katēgerikós ‘orzekający, stwierdzający’],
                          naczelna zasada etyki I. Kanta o charakterze formalnym, bezwarunkowy nakaz moralny głoszący: „postępuj wedle takiej tylko zasady, co do której mógłbyś chcieć, aby była prawem powszechnym”;
                          i.k. Kant uzupełnia imperatywem praktycznym, który domaga się, by człowieczeństwo było zawsze celem działania, nigdy tylko środkiem.

                          • woman_in_love Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 14:53
                            nie, wiadomo, że odnalazła Jezusa

                            Skąd ta pacjentka się tam wzięła? To musiał być wyjątkowy przypadek.
                            Nie, nie był. To było laboratorium Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego i oni badali tam też wady.
                        • rb_111222333 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 14:55
                          Naprawdę? Podasz jakieś źródło tych rewelacja, bo to aż niewiarygodne. Pamiętam tę sprawę, gdzie kobiecie podano nie jej komórkę
                          • woman_in_love Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 15:04
                            "Sprawa była tajemnicą poliszynela w lokalnym środowisku medycznym. "

                            A prokuratura umorzyła tę sprawę.
                            • memphis90 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 18:07
                              Eee, urban legend. Jeszcze jedna wada genetyczna by się obroniła (niechby nawet ta celowa podmiana/przypadkowe podanie komórki nosicielki jakiejs wady), ale wiele różnych mutacji w jednym jajeczku? Ona ją wsadziła do bomby kobaltowej chcąc wyhodować Hulka? Bo w to, że zdrowa kobieta planująca potomstwo ma liczne objawowe wady genetyczne i po świecie chodzi to nie uwierzę...
                              • demodee Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 19:39
                                > zdrowa kobieta planująca potomstwo ma liczne objawowe wady genetyczne i po świecie chodzi to nie uwierzę...

                                Nie ma takiej możliwości, żeby kobieta na oko zdrowa wielokrotnie roniła, więc poszła do kliniki badania niepłodności i tam pobrali jej jajeczko, zbadali i okazało się, że jej jajeczka maja wady genetyczne? I dlatego ciąży nie mogła donosić?
                                • fragile_f Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 20:02
                                  Zdarza sie ze kobieta ma wadliwe jajeczka, oczywiście. W takiej sytuacji klinika proponuje po prostu komorke zdrowej dawczyni, przebadanej genetycznie i ze zbadana historią chorób dziedzicznych.
        • iwles Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 11:59

          "Ale niekoniecznie przekłada się to na to, że ON chce mieć dziecko"


          Nie jest to tez opcja, że facet nie chce mieć dziecka. Bo wtedy by chyba zdecydowanie nie poddał sie procedurom?
        • swinka-morska Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:08
          amast napisała:

          > Nie chcę wam psuć dobrego nastroju, ale in vitro stosują też pary, gdzie kobiet
          > a chce mieć dziecko, a facet się zgadza na te wszystkie procedury, bo kocha kob
          > ietę i robi to dla niej. Ale niekoniecznie przekłada się to na to, że ON chce m
          > ieć dziecko (zwłaszcza kolejne).

          Oboje (i pacjentka i jej partner) muszą wyrazić zgodę na procedury, które dotyczą ich materiału genetycznego.
          Najczęściej klinik wymagają podpisania odpowiednich dokumentów.
          Dotyczy to również sytuacji, kiedy para wraca po kilku latach, bo chcą mieć drugie dziecko. Wtedy transfer z zamrożonego zarodka może odbyć się tylko jeśli ponownie oboje wyrażą zgodę.

          • amast Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:14
            Wiem. Nie o tym pisałam. W ogóle nie odnosiłam się do Twojego postu startowego (który zresztą uważam za pożyteczny i ważny).
        • dorota_g1972 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:23
          Tak samo jak w przypadku poczęcia "po bożemu".
      • kropka_kom Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:25
        bulzemba napisała:

        > Zapomniałaś o najważniejszej odpowiedzi na to pytanie.
        >
        > In vitro stosują ludzie którzy CHCĄ MIEĆ DZIECKO!

        ale tylko takie które spełnia ich oczekiwania...chore..nie takie wywalamy
        • mamkotanagoracymdachu Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:28
          kropka_kom napisała:

          > bulzemba napisała:
          >
          > > Zapomniałaś o najważniejszej odpowiedzi na to pytanie.
          > >
          > > In vitro stosują ludzie którzy CHCĄ MIEĆ DZIECKO!
          >
          > ale tylko takie które spełnia ich oczekiwania...chore..nie takie wywalamy

          A przy naturalnym poczęciu ludzie nie chcą zdrowych dzieci?
        • swinka-morska Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:33
          Nie wywala się dziecka tylko zarodek, który jest zlepkiem komórek z potencjałem na dalszy rozwój.
          Każda para starająca się o dziecko ma prawo oczekiwać dziecka zdrowego i minimalizować ryzyko chorób i cierpienia.

          BTW - jakoś nie słychać o akcjach środowisk anti-choice "dajcie nam zaadoptować te zarodki z chorobami genetycznymi".
          • demodee Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:51
            > BTW - jakoś nie słychać o akcjach środowisk anti-choice "dajcie nam zaadoptować te zarodki z chorobami genetycznymi".

            Czy Cię dobrze zrozumiałam? Oczekujesz, że ludzie, którzy są przeciwni invitro (m.inn. dlatego, że w wyniku tej procedury powstaje dużo zarodków niczyich) będą adoptować te nadmiarowe zarodki? Ja bym chęci do takiej adopcji oczekiwała raczej od entuzjastów invitro - naprodukowali, to niech je teraz adoptują!
            • kamin Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 12:56
              Jak kogoś wzrusza los obumerajacego 10 komórkowego zarodka z zespołem Patau to niech go adoptuje, donosi ciążę, urodzi i pochowa po kilku tygodniach męki. Moim zdaniem to były skrajnie nieetyczny sadyzm, ale wielbiciele KK mają okrucieństwa we krwi
              • dramatika Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:04
                kamin napisał(a):

                > Jak kogoś wzrusza los obumerajacego 10 komórkowego zarodka z zespołem Patau

                Można też wykluczyć zarodek z mukowiscydozą.

                • woman_in_love Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:08
                  no to byloby super
                • paskudek1 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:10
                  dramatika napisał(a):

                  > kamin napisał(a):
                  >
                  > > Jak kogoś wzrusza los obumerajacego 10 komórkowego zarodka z zespołem Pat
                  > au
                  >
                  > Można też wykluczyć zarodek z mukowiscydozą.
                  >

                  I BARDZO kurwa DOBRZE
                  • sylwianna2018 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 17:27
                    paskudek1 napisała:

                    > dramatika napisał(a):
                    >
                    > > kamin napisał(a):
                    > >
                    > > > Jak kogoś wzrusza los obumerajacego 10 komórkowego zarodka z zespoł
                    > em Pat
                    > > au
                    > >
                    > > Można też wykluczyć zarodek z mukowiscydozą.
                    > >
                    >
                    > I BARDZO kurwa DOBRZE
                    >
                    >
                    Tak byłoby super. Miesiąc temu pochowaliśmy koleżankę córki z mukowiscydozą. Nie zdążyła zobaczyć wyników matury. Ile się namęczyła przez te 19 lat to masakra.
                • kamin Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:10
                  Nawet by należało. Paskudna choroba skracająca życie.
                  • dramatika Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:15
                    kamin napisał(a):

                    > Nawet by należało. Paskudna choroba skracająca życie.

                    Zwykle sprawdza się czy zarodek ma mukowiscydozę, bo ojciec ją ma, dlatego ma niedrożne nasieniowody. Ciekawe czy taki ojciec bardziej cieszy się z możliwości eliminacji ludzi z mukowiscydozą, czy martwi smile
                    • kamin Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:20
                      Jestem przekonana, że się cieszy, że może mieć zdrowe dziecko, które nie cierpi.
                    • sylwiastka Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:28
                      Ojciec sie cieszy, ze jego dziecko nie bedzie smiertelnie chore. Mukowizcydoza to choroba smiertelna i umiera sie w meczarniach, duszac sie.
                      Ojciec cieszy sie z mozliwosci eliminacji choroby u potomstwa, lekarze ciesza sie, ze moze byc mniej cierpiacych pacjentow.
                      Ludzi z mukowiscydoza nikt nie eliminuje. No poza natura, ktora powoduje ich smierc.
                      Twoje argumenty sa naprawde kiepskie.
                    • woman_in_love Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:50
                      skoro się nie cieszy, to się nie rozmnaża
                    • memphis90 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 18:12
                      >Zwykle sprawdza się czy zarodek ma mukowiscydozę, bo ojciec ją ma,
                      Ojciec z mukowiscydozą...? Serio...? Z przeżywalnością rzędu 30 lat w PL..? Tja, na pewno są ich miliony, tych chorych ojców, i tylko się mnożą i mnożą...

                      CF to poza tym choroba recesywna, wystarczy mieć jednego rodzica nie- nosiciela (przy tym rzekomym ojcu z CF) i dziecko będzie na 100% zdrowe.
            • swinka-morska Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 13:09
              demodee napisała:

              > > BTW - jakoś nie słychać o akcjach środowisk anti-choice "dajcie nam zaado
              > ptować te zarodki z chorobami genetycznymi".
              >
              > Czy Cię dobrze zrozumiałam? Oczekujesz, że ludzie, którzy są przeciwni invitro
              > (m.inn. dlatego, że w wyniku tej procedury powstaje dużo zarodków niczyich) będ
              > ą adoptować te nadmiarowe zarodki? Ja bym chęci do takiej adopcji oczekiwała ra
              > czej od entuzjastów invitro - naprodukowali, to niech je teraz adoptują!

              No właśnie nie oczekuję od nikogo, że miałby chcieć chorego dziecka i sprowadzać na ten świat cierpienie.
              Natomiast oczekiwałabym pewnej konsekwencji od osób, głoszących poglądy o nieetyczności i "krzyku zarodków" - niech dadzą świadectwo czynami i "uratują" taki wadliwy zarodek.
              Przypomnijmy, że podobnie jest z już urodzonymi ciężko chorymi dziećmi oddanymi do adopcji - nie ma chętnych na ich adopcje.
              Dodajmy, że par chętnych do biorstwa zarodka (najczęściej nie zbadanego, czyli dającego zwykłe prawdopodobieństwo urodzenia zdrowego dziecka) jest dużo i muszą czekać na zarodki oddane.

              Nie ma kogoś takiego jak "entuzjasta in vitro" - pacjenci dużo by dali, żeby nie musieć tego wszystkiego przechodzić, żeby ot tak, pyk, zajść w ciążę.


              • kira02 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 14:59
                Nie wiem, co to w ogóle za nomenklatura. "Entuzjasta IV". Tak jakby ktokolwiek decydował sie dobrowolnie na upierdliwe, bolesne nieraz i wymagające wyrzeczeń procedury medyczne, majac możliwośc wybrać tradycyjny, skuteczny i przyjemny sposób na poczęcie dziecka. Bo tak, bo jest "entuzjastą" 🙄
          • kropka_kom Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 15:36
            swinka-morska napisała:

            > Nie wywala się dziecka tylko zarodek, który jest zlepkiem komórek z potencjałem
            > na dalszy rozwój.
            > Każda para starająca się o dziecko ma prawo oczekiwać dziecka zdrowego i minima
            > lizować ryzyko chorób i cierpienia.
            >
            > BTW - jakoś nie słychać o akcjach środowisk anti-choice "dajcie nam zaadoptować
            > te zarodki z chorobami genetycznymi".


            Ty jesteś również zlepkiem komórek
            • dorota_g1972 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 15:39
              Kup dowolny podręcznik embriologii. Akademicki nie kościelny.
            • fragile_f Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 15:57
              Czy wg. anti-choice ta kulka na ponizszym obrazku jest dzieckiem?
              • memphis90 Re: in vitro - podstawy 16.08.22, 18:17
                No wiesz, noworodek i niemowlę - medycznie - to też nie dziecko. Dziecinstwo jako faza rozwoju - a wtedy mówimy o dziecku w kontekście terminologii naukowej- zaczyna się po 1rż. Jeśli już na to się powołujemy. Natomiast w języku polskim dziecko oznacza potomka i w tym znaczeniu matka może go uzywać w odniesieniu do zarodka lub swojego synusia lat 70. Jeśli więc używamy argumentu, że "płód to nie dziecko"- to konsekwentnie niemowlę to również "nie dziecko".
                • kropka_kom Re: in vitro - podstawy 18.08.22, 18:32
                  pomijając określenie" dziecko " dla mnie wystarczy że jest to człowiek który jest w fazie np embrionalnej czy płodowej...jest człowiekiem który żyje...
                  • paskudek1 Re: in vitro - podstawy 18.08.22, 18:35
                    TY możesz sobie myśleć co ci się podoba. Sęk w tym że chcesz zmusić wszystkich a zwłaszcza WSZYSTKIE żeby myślały jak, ty i żyły wg TWOICH wizji.
                  • fragile_f Re: in vitro - podstawy 18.08.22, 19:12
                    Tak wyglada blastka gotowa do transferu. Gdzie tu widzisz zyjace dziecko? Rownie dobrze moglaby to byc blastka krokodyla nilowego albo pandy czerwonej. A kto w