sidewalk always wins... The knees always lose...” tłumacz tego tomu dorobku rysownika C. M. S. przetłumaczył na: „Ten chodnik ma wspaniała historię. Jest tutaj od dwudziestu lat. W tym czasie niezliczone ilości małych dziewczynek przewracały się na nim, jeżdżąc na wrotkach. Co za wynik. Kolana zawsze
wariant_b napisał: > negativum napisał: > > > H-0 > > Widocznie takich ludzi jak rektor Sopiński czy prorektor Cudak potrzebował Ziob > ro w swojej AWS. Nie wiem kogo potrzebował Z takim dorobkiem, można być na siłę licencjatem. Ale tu mówimy o
), niezdolny do wojny symetrycznej byłby stopniowo dominowany przez sąsiadów (tym razem przy pełnej bierności Wolnego Świata, bo chodzi o prokremlowski reżim). I choć USA z Izraelem ten właśnie scenariusz zastosowali to bynajmniej nie wywołało to upadku reżimu. Ale swoje zdanie nadal podtrzymuję - po prostu
Europejczycy nie mają nic przeciwko do puki USA wyręcza ich w fundamentalnym obowiązku obrony samych siebie. Ten sojusz jest kompletnie jednostronny. USA nie ma z niego prawie nic. Europa szczyci się swoimi wartościami, ale toleruje wokół każdego najbardziej okrutnego dyktatora. Byle mieć spokój u
I love it” - na propozycję przekazania informacji kompromitujących Hillary Clinton Ale tego typu "up > rzejmości" są normalne w stosunkach między mocarstwami. USA robiło podobne rzec > zy w Rosji zanim Putin nie zlikwidował organizacji pozarządowych, przez które U > SA i Zachód
Obama. U Busha było to 2.5% różnicy. U Trumpa około 10%. A w całej historii USA było jedynie 5 przypadków gdy kandydat przegrał głosach powszechnych a wygrał w elektorskich. 1824: John Quincy Adams 1876: Rutherford B. Hayes 1888: Benjamin Harrison 2000: George W. Bush 2016: Donald Trump Nie
bowemniejest_6 napisał(a): > i nie jestem dumna. Ba potrzebuje kubla zimnej wody. Mocno zimnej i duzego kubl > a. Nie dzieje sie u mnie dobrze o czym wspomnialam. I ciagnie mnie do rzeczy, d > o ktorych nie powinno. Taki stan totalnego wyprania i braku granic. Na zasadzie
ledwo ocknawszy sie w ramionach sasiada. Nie jestem taka. Potrzebowalam, zeby ktos mnie przytulil. I tak Johannesa juz nie ma. Nie wytrzymal i ja nie wytrzymalam mojego bolu. Ciezko pocieszac kogos kto kogos kochal. Matka w domu. Brat spi u niej, robilam co moglam. Jak ktos ma pasujacy kubel zimnej wody
U mnie curry, to danie na szybko, w tygodniu, a nie na niedzielę :-P Pieczona pierś z kurczaka, ziemniaki pieczone, i sałatka z buraczków. Ale mam śliwki, i może zignoruję dietę, i zrobię też deser- crumble ze śliwkami :-)) -- Uważaj, kogo nienawidzisz 🌈 To może być ktoś, kogo kochasz
baenzai napisał: > Na MaxModels, Zbiorniku czy BezTabu były/są normalne kobiety, które widujesz na > co dzień. Ustaliliśmy już, że nie widuję na co dzień gołych kobiet (jak większość ludzi). Poza tym, nie istotne jest, że to są (wg ciebie) tzw. normalne kobiety (normalny człowiek
inna, bo zamiast klientką, Alexis jest też doktorantką. No więc te dżemy są dla jednego wyjątkowego ostrego Pana Profesora, coby go nieco osłodzić, a tu ktoś inny (promotorka Alexis?) podpiernicza te dżemy, bo one takie dobre są. No i pełna rozróba, bo ostry Pan Profesor, pozbawiony dżemów, się wścieka
wiedziala gdzie miejsce jest jej. -- Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
carnivore69x napisał(a): > boggi_dan napisał: > > > U mnie za chałupą popyla Pendolino, że aż się chałupa trzęsie. A szyby w > oknac > > h to trzeszczą. Powinny być ekrany. Ale kogo to obchodzi. > > > > Kiedyś moi dziadkowie mieli
U mnie za chałupą popyla Pendolino, że aż się chałupa trzęsie. A szyby w oknach to trzeszczą. Powinny być ekrany. Ale kogo to obchodzi. Sąsiadka założyła okna o potrójnych szybach i jest różnica. Kiedyś moi dziadkowie mieli węgiel za darmo. Bo pociągi stawały na semaforach. I zrzucali tuż pod
inwestycyjne .Ale mozesz takowe zalozyc i miec tam np $1. bez zaadnych oplaat. A kto placi? Cala reszta ktora u nich inwestuje i placi rozne prowizje.
dodekanezowiec napisał: > Pan Samochodzik w Wyspie Złoczyńców musiał kupić cos w restauracji minimum 30 z > l na osobe bo "niestety proszę pana konsumpcja u nas o tej porze jest obowiązko > wa" :) W PRL-u to była norma. Bez konsumpcji nie było wyszynku no chyba że w jakiejś