, bo przecież alergie, odpowiednie żywienie itp. Gdy idę na obiad po spacerze, z psami to płacę za dwa obiady/napoje/kawę itp. i wychodzę 10 minut po odłożeniu sztućców, bo nawet zmęczone spacerem psy po godzinie mają już dość odpoczywania. Z biznesowego punktu widzenia klient z psem jest bardziej
pomieszczenia. Brygada jeszcz konczyla, ja poszlam do ogrodu i starannie wygrabilam pierwszy ogrod oraz przycielam owocowe krzaki. W poludnie moja brygada zamowila pizza i to byl obiad, siesta i tak o 15-tej zfinalizowalismy robote, umowilismy sie na nastempnom czyli na ocieplenie sciany domu. Po poludniu z
Tropea, Reggio, Pizzo. Odpuścić sobie Sycylię, to zupełnie inna wyprawa. Nie warto tracić czasu w samochodzie/promie. Wystarczą pociągi, spacery po miasteczkach, plaża. Mniej, ale intensywniej, nie po łebkach. Nie lubię "zaliczania".
różnicę? Generalnie, kazden jeden ma prawo do swoich strachow, jak row > niez do swoich pogladow na temat rownouprawnienia. Tak, ale są leki zdrowe i chorobliwe. Jest różnica jeśli boisz się iść na spacer nocą po lesie i jest różnica, jeśli boisz wyjść z domu.Pierwsze może być zrozumiałe
sobotę byliśmy całą rodziną w lesie. Żadna tam wielokilometrowa trasa, zwykły spacer dostosowany pod malucha. Wyjechaliśmy po śniadaniu, jako wałówkę spakowałam kanapki z całego bochenka chleba, paczkę kabanosów, paczkę orzechów, jabłka i napoje. Zeżarte zostało wszystko co do okruszka, ponad połowę
Dobijam i ja by pewnie zostawić dobranockę, chyba że ktoś po mnie jeszcze zakończy. Odchorowałam wczorajszą wycieczkę, zacdlugo jak dla mnie za intensywnie. Dzieci były grzeczne, bardzo im się podobało, kąpiele na falach z dziadkiem, spacer i obiad we włoskiej restauracji. Dzieci przeglądały menu
slonko1335 napisała: > Na śniadanie na szybko zjadłam dwa male kawałki wczorajszej pizzy na cienkim ci > escie(szynka/ananas, kurczak/papryka). Do picia woda. Poznuej wypilam kawe z ml > ekiem (bez laktozy) i zagryzlam ja trzema ciastkami owsianymi(nie chciało mi s > ię
Na śniadanie na szybko zjadłam dwa male kawałki wczorajszej pizzy na cienkim ciescie(szynka/ananas, kurczak/papryka). Do picia woda. Poznuej wypilam kawe z mlekiem (bez laktozy) i zagryzlam ja trzema ciastkami owsianymi(nie chciało mi się jechać po jagodzianki). Na drugie sniadanie trochę( ok.20
wakacji, nie chcę pędzić i dojechać > głodna i zmęczona. Wole mieć siłę na zameldowanie, wypakowanie, spacer po plaży > i przyjemną kolację w ulubionej knajpce na miejscu. A te sieciówki to co oprócz Mac Donalda? Pizza hut, kfc?
"Pecunia non olet"... To w kwestii Jaggera i jego (w kontekście związku) małolaty. Na obiad pizza na telefon, bo mam lenia. Po południu kawa z siostrą, bo przyjechała z "zachodniego, wielkiego świata", plotki, może spacer jeśli pogoda i ochota będą. Potem do rodziców na jakąś kolację. A potem to
bilety. Nie miałam wielkich oczekiwań, po prostu marzyłam o pizzy, makaronie i gelato w prawdziwie włoskiej atmosferze. Wcześniej zwiedziłam już Mediolan, Bergamo i jezioro Como, ale to właśnie Bolonia zaskoczyła mnie totalnie! Zjadłam tam NAJLEPSZE gelato w życiu! Odkryłam miasto pełne uroku i