Dodaj do ulubionych

Czy jest eMatka niewiedząca,

01.08.25, 13:00
co je?
Znaczy wie, że je np. rosół z kury, czy pierogi z kapustą i grzybami, albo surówkę warzywną, ale "nie wie", że je jakieś węgle, białka, czy tam inne kalorie.
Obserwuj wątek
    • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:05
      Myślę, że dużo, biorąc pod uwagę, że w wątkach obiadowych pojawiają się takie xujnie jak makaron z pesto.
      • hanusinamama Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:12
        Jem czasami makaron z pesto smile
        Poza wykształceniem (mój wydział to dawna chemia spożywcza) mam świadomość zdrowego odżywiania. Staram się mieć białko w kazdym posiłku...ale jak zjemy makaron z pesto to się świat nie skonczy, w innym posiłku zjemy więcej białka...
        • princesswhitewolf Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 21:03
          W makaronie sa jaja
          • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 21:08
            princesswhitewolf napisała:

            > W makaronie sa jaja

            Dotarła autorka stwierdzenia, że chłodnik to wspaniałe źródło białka!
            <wzrusz>

            Tak, makaron też!
            • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 22:25
              piataziuta napisała:


              > Tak, makaron też!

              Już chyba ze sto lat nie kupiłam makaronu z jajkam. Raz takie wypasione wstążki, bo mąż chciał na słodko z cukrem i tu jajeczny lepiej pasuje. Ale zwykły makaron nie ma jajek w składzie. Zwykłe spaghetti, albo linguine (wolę od spaghetti) do pesto mają w składzie mąką pszenną (zwykle durum), wodę i sól. I zawierają jakieś 12-13 % roślinnego białka. Jak gotuję dla siebie 150 g suchego makaronu, to mam około 18 g białka. Ja wezmę do tego 30 g parmezanu, to mam dodatkowe 11 g plus 4 g z czterech orzechów. Wychodzi 33 g białka.
              Wcale nieźle jak na jeden posiłek bez widocznego białka.
            • hanusinamama Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:38
              W moim chłodniku pływają zazwyczaj 2 jaka na twardo....taki drobny szczegół.
              • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:50
                hanusinamama napisała:

                > W moim chłodniku pływają zazwyczaj 2 jaka na twardo....taki drobny szczegół.
                >
                na pewno nie pływają, tylko się przemieszczają tongue_out

                sory, mam już głupawkę w tym wątku big_grin
          • hanusinamama Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:37
            Ja kupuje bezjajeczny. Ale jak na sniadanie zjem białko i na kolację zjem białko to o tej 13 jak zjem mniej białka ...nic się nie stanie. Zdrowie odzywianie to jedno ale życie aby zjeśc białko....to "lekka" przesada
      • malaperspektywa Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:34
        Bo między wie, a stosuje jest różnica.
        • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:53
          malaperspektywa napisała:

          > Bo między wie, a stosuje jest różnica.

          Racja.
          Dość naiwnie założyłam, że jak człowiek wiedzę posiada, to automatycznie z niej korzysta. big_grin
          Mój błąd .
          • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:54
            Aż mi się kropka z wrażenia oddzieliła...
          • smietankowa33 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:10
            Nigdy nie zjadłaś nic niezdrowego?
            A wiesz, co jest w lakierach do paznokci?
      • alicia033 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:43
        piataziuta napisała:

        > Myślę, że dużo, biorąc pod uwagę, że w wątkach obiadowych pojawiają się takie xujnie jak makaron z pesto.

        Noi? Ty, ziuta, ciągle liczysz, ważysz, liczysz, ważysz, liczysz, ważysz i jakoś nie widać, żeby ci się to jakkolwiek pozytywnie na zdrowiu, zwłaszcza psychicznym, odbijało.
        • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:46
          Nie liczę i nie ważę, trollico.
        • sitniczek Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:46
          Bo nie aplikuje. Może smaruje?
          Podobno smalec lub olej dobrze działa zewnetrznie, na przyśpieszenie opalenizny..
          Tak słyszałam...
          • babcia47 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:06
            Czytałam kiedyś wywiad z Helena Rubinstein. Kazała porzucić pomysły że jakieś syntetyczne środki są dobrymi kosmetykami. Co prawda dobrze oczyszczone ale tak jak kiedyś nasze babcie twarz smarowały kawałkiem słoniny tak obecnie w drogich kremach substancje czynne o nobliwie brzmiących symbolach chemicznych pochodzą z przaśnego smalczyku tyle że dobrego z wyselekcjonowanego źródła tj dobrej sztuki chlewnej z dobrej hodowli i o dobrych genach co sprzyja dobremu wchłanianiu specyfików
            • alicia033 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 18:28
              babcia47 napisała:

              > Czytałam kiedyś wywiad z Helena Rubinstein. Kazała porzucić pomysły że jakieś syntetyczne środki są dobrymi kosmetykami.

              Helena Rubinstein zmarła w 1965r. Od tego czasu kosmetologia i przemysł kosmetyczny przeszedł wiele rewolucji, w tym np. wprowadzenie syntetycznych retinoidów, bez których ematki nie wyobrażają sobie życiawink. Gdyby pani R. dożyła dzisiejszych czasów i w przytomności umysłu, to raczej miałaby zupełnie inne zdanie nt. syntetycznych środków.
      • kochamruskieileniwe Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:45
        zaraz zaraz. Pesto jest źródłem białka.
        a wg piramidy zbożowej makaron jest blizej podstawy niz typowe produkty białkowe tongue_out

        (ps. nie lubię makaronu z pesto big_grin)

        https://www.spirulina.pl/wp-content/uploads/2022/03/piramida-zywieniowa.jpg
        • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:47
          >pesto jest źródłem białka.

          Tak, tak, podobnie jak smalec gęsi...
          • kochamruskieileniwe Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:56
            Robisz pesto bez parmezanu, czy innego twardego sera?

            • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:01
              Mam dla Ciebie zagadkę intelektualną:

              Jeśli rozkład procentowy produktu, przedstawia się następująco:
              3% węglowodanów, 60% tłuszczów i 37% białka, to czego źródłem jest produkt?
              • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:04
                to czego źródłem jest produkt?

                jakiegoś problemu?
                • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:11
                  Podpowiem, bo widzę, że za trudne.
                  Produkt składający się z 60% tłuszczu, jest produktem tłuszczowym, nie białkowym.
                  • kochamruskieileniwe Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:14
                    niezupełnie, jesli chodzi o danie pt. makaron z pesto. Gdyby jeśc tylko słoiczek pesto bez dodatków - inaczej to by wyglądało.

                    Przelicz to na wage dania - czyli makaron plus pesto. Inaczej to wyjdzie.
                    • kochamruskieileniwe Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:14
                      korekta

                      Gdyby jeśc tylko słoiczek pesto bez dodatków - miałabyś rację
                    • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:23
                      100 g makaronu penne i 50g pesto bazyliowego dostarczy 531 kcal, 16g białka 19g tłuszczu i 73g węgli.

                      Czyli zapewni 26% mojego dziennego zapotrzebowania na kalorie, 15% zapotrzebowania na białko, 28% zapotrzebowania na tłuszcz i 20% zapotrzebowania na węgle.

                      Podchwytliwe pytanie mam: czy jest to dobre źródło białka?
                      • slonko1335 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:28
                        Zafrapowało mnie pesto w tej ilosci. Ja na swoją porcję makaronu daję go ze 3 łyżeczki....
                      • aankaa Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:35
                        100 g makaronu penne i 50g pesto bazyliowego...zapewni 26% mojego dziennego zapotrzebowania na kalorie, 15% zapotrzebowania na białko, 28% zapotrzebowania na tłuszcz i 20% zapotrzebowania na węgle.

                        i ty tak każdy talerz analizujesz?
                        • marzenka12 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 21:34
                          aankaa napisała:

                          > 100 g makaronu penne i 50g pesto bazyliowego...zapewni 26% mojego dziennego
                          > zapotrzebowania na kalorie, 15% zapotrzebowania na białko, 28% zapotrzebowania
                          > na tłuszcz i 20% zapotrzebowania na węgle.

                          >
                          > i ty tak każdy talerz analizujesz?
                          >


                          No gdzie! Przeciez wyżej napisała wyraźnie ze nie liczy, nie waży 🙄
                          • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 21:40
                            Bo fakt, że nie liczę i nie ważę, musi oczywiście oznaczać, że nie robiłam tego nigdy wcześniej - logika ematki.
                      • kochamruskieileniwe Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:38
                        A jesz tylko jeden posiłek dziennie? Jeśli tak - makaron z pesto nie jest dla Ciebie.

                        • hanusinamama Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:41
                          Jak u ziuty nie ma przewagi białka to sie nie liczy smile
                        • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:50
                          kochamruskieileniwe napisała:

                          > A jesz tylko jeden posiłek dziennie? Jeśli tak - makaron z pesto nie jest dla C
                          > iebie.

                          Oczywiście, że nie jest.
                          Nie dość, że nie lubię bieda-makaronu, to bez warzyw i białka bym się po prostu nie najadła.
                          A ematki zagryzają to jagodzianką i im nie przeszkadza.
                          Napisałabym więcej, ale czuję, że wystarczy. big_grin
                          • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:54
                            Ech.. przypomniałaś mi makaron z oliwą, parmezanem i cytryną w Ravello. Pychota! (p.s. jagodzianek nie lubię)
                            • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:55
                              p.s. najadłam się
                              • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:00
                                mocca25 napisała:

                                > p.s. najadłam się


                                • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:01
                                  bóg zapłać, dobra kobieto
                          • elinborg Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:38
                            piataziuta napisała:

                            > kochamruskieileniwe napisała:
                            >
                            > > A jesz tylko jeden posiłek dziennie? Jeśli tak - makaron z pesto nie jest
                            > dla C
                            > > iebie.
                            >
                            > Oczywiście, że nie jest.
                            > Nie dość, że nie lubię bieda-makaronu, to bez warzyw i białka bym się po prostu
                            > nie najadła.
                            > A ematki zagryzają to jagodzianką i im nie przeszkadza.
                            > Napisałabym więcej, ale czuję, że wystarczy. big_grin


                            Niektórzy lubią bieda- makaron, a inni bieda wrapy z serka wiejskiego i jajka.

                      • hanusinamama Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:38
                        NO i w pozostałych posiłkach zjesz to brakujące białko...
                        Poza tym serio jak jednego dnia zjesz za mało białka to co?? Pękniesz?
                  • hanusinamama Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:37
                    Eeeee nie.
                    Jest zródłem 3% węglowodanów, 60% tłuszczów i 37% białka,
                • hexella Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 03.08.25, 10:03
                  smile))
              • kochamruskieileniwe Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:09
                kwestie tłuszczu mozna regulowac iloścą oliwy. Ktora jest jednak potrzebna by przyswoic witaminy z bazyli - A i K...
                Jeżeli inne posiłki nie wyglądaja jak nizej opisałaś - nie widze nic złego w makaronie z pesto. Orzeszki piniowe tez maja sporo wartoścowych skladników (oprócz tłuszczu tongue_out)
                • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:13
                  kochamruskieileniwe napisała:

                  > kwestie tłuszczu mozna regulowac iloścą oliwy. Ktora jest jednak potrzebna by p
                  > rzyswoic witaminy z bazyli - A i K...

                  Tylko to jakby nie jest przedmiot naszej dyskusji.


                  > Jeżeli inne posiłki nie wyglądaja jak nizej opisałaś - nie widze nic złego w ma
                  > karonie z pesto. Orzeszki piniowe tez maja sporo wartoścowych skladników (opróc
                  > z tłuszczu tongue_out)

                  Orzeszki też są głównym tłuszczu, a nie białka.
                  • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:14
                    *Źródłem
                    • kochamruskieileniwe Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:17
                      ale nie jesz samego pesto. jesz go z makaronem. I zazwyczaj tego makaronu jest więcej niż pesto. Wtedy - na całe danie - te procenty inaczej sie rozkładają
                    • sitniczek Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:17
                      A nie majonez?
                  • hanusinamama Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:39
                    Nadal troche białka zawierają. Sądzisz ze jak w daniu jest wiecej węgli niż biłka to orgznizm całe to białko wydala???
          • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:28
            Smalec jest źródłem gęsi?
            Chyba odwrotnie? 😜
            • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:49
              krwawy.lolo napisał:

              > Smalec jest źródłem gęsi?
              > Chyba odwrotnie? 😜

              Smalec gęsi źródłem białka.
              Taką mundrość pyrdolnęła kiedyś Lewa.
              Ematki pewnie są jej kuzynkami. ;p
        • jdylag75 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:07
          Ruskie, ale z tej piramidy wynika że najwięcej to powinno się jeść żelastwa, gumy i plastiku wink
          • kochamruskieileniwe Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:10
            no nie? big_grin
            przy żelastwie przynajmniej anemia nie grozi...
            • jdylag75 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:24
              Anemia nie grozi to fakt, ale gumą to się niefajnie odbija jednak.
              • kochamruskieileniwe Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:39
                bo sie jej nie połyka, tylko żuje.... (ale balonów nie da się zrobić\).
              • aqua48 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 04.08.25, 12:48
                jdylag75 napisała:

                > Anemia nie grozi to fakt, ale gumą to się niefajnie odbija jednak.

                Ale za to jaki człowiek giętki i rozciągnięty jest od razu..
      • kropkaa Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:16
        Pesto zrobione ze świeżej bazylii i orzeszków piniowych z dobrą oliwą i makaronem jest przepyszne.
        Ze dwa razy w ciągu sezonu zdarza mi się przygotować, nie sądzę, by mi to jakoś zaszkodziło.
        • hanusinamama Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:37
          Ja jem ze słoiczka często...I matkoboskoczęstochowsko: pierogi z jagodami!!!
          Dbam aby w ciągu dnia bilans białka się zgadzał...nie musi w kazdym daniu
          • kropkaa Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:55
            Każdego roku w czerwcu jem makaron z truskawkami.
            • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:58
              Fuj!
            • sitniczek Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:46
              Mniam!
            • hanusinamama Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:40
              Tego akurat nie lubię ale pierogi z jagodami uwielbiam. Jem je ...śmitaną!!!!
              Co prawda nigdy nie miałam nadwagi ale moją figurę ziuta nazwała postmeno smile
              • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 15:32
                Myślę, że mnie z kimś pomyliłaś.
                Nie używam określenia "postmeno" i w ogóle nie kojarzę jaką masz figurę.
      • al_sahra Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:09
        piataziuta napisała:

        > Myślę, że dużo, biorąc pod uwagę, że w wątkach obiadowych pojawiają się takie x
        > ujnie jak makaron z pesto.

        Nie mogę się powstrzymać- dodaję do sygnaturki!

        I muszę poszukać dobrego pesto. Samej nie chce mi się robić. Kiedyś Whole Foods miało przepyszne, ale dawno nie widziałam. W ogóle jem mało makaronu, ale pesto trudno się oprzeć. Dzięki za inspirację!
        • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:28
          al_sahra napisał(a):


          >
          > I muszę poszukać dobrego pesto.

          my lubimy z La Campagna
          • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:50
            wapaha napisała:


            > my lubimy z La Campagna

            Domowe pesto, to sprawa maksymalnie 5 minut. Woda na makaron gotuje się dłużej.
            Czasem zadziwia mnie, że termomiksowe wątki biją kilometry, a ematka zwykłego ręcznego blendera nie ma, którym w dowolnym naczyniu miksuje świeżą bazylię, ząbek czosnku, oliwę, parę kropli cytryny i kilka dowolnych orzechów (polecam włoskie). Sól i pieprz do smaku. Starty parmezan, albo inny twardy ser (stary cheddar, pecorino, gruyere itd) można dodać już na koniec, to nie robi się paciaja. I do makaronu z pesto można podać np. rybę i już ma się więcej białka.
            Dlatego nie dam nic złego powiedzieć o pesto. To żaden bieda makaron, chyba, że kupi się pestopodobny wyrób w słoiku, gdzie droższe składniki zastąpiono tańszymi zamiennikami.
            • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:55
              skoro pesto stało sie bohaterem wątku... imho orzechy włoskie pasują do zielonej pietruszki. A pistacje są przepyszne z bazylią. W ogóle można fajnie się bawić (ale rozumiem jak komuś się nie chce - mnie "obieranie" pietruszki dobija)
            • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:06
              snakelilith napisała:


              >
              > Czasem zadziwia mnie, że termomiksowe wątki biją kilometry, a ematka zwykłego r
              > ęcznego blendera nie ma, którym w dowolnym naczyniu miksuje świeżą bazylię, ząb
              > ek czosnku, oliwę, parę kropli cytryny i kilka dowolnych orzechów (polecam wło
              > skie). Sól i pieprz do smaku.

              podaj proporcje na ok 80g takiego pesto


              . I do makaronu z pesto można podać np. rybę i już ma się więcej białka.
              ja daję tuńczyka ( z puszki tongue_out )- to mój idealny szybki potreningowy posiłek


              • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:02
                wapaha napisała:


                > podaj proporcje na ok 80g takiego pesto


                Chyba oszalałaś. wink Ja nic do gotowania nie odważam, więc nie wiem ile potrzeba do 80 g. Ja lubię obficie, więc na dwie osoby biorę bazylię w doniczce, najlepiej taką XXL, do tego dodaję ząbek czosnku i tak około 10 orzechów włoskich, (albo 30-50 g orzechów piniowych) oliwę leję na oko, bo to nie jest ważne i zależy od tego jaką konsystencję się lubi. Podobnie jest z serem. Do tego daję jakieś 50-70 g, ale to też jest sprawa preferencji.
                Jak raz zrobisz, to zobaczysz ile ci wyjdzie i będziesz wiedziała ile czego potrzebujesz.
                W każdym razie, jak raz zrobi się domowe, to już nigdy nie kupisz w słoiku, bo kupne jest w porównaniu beznadziejne, obojętnie jakiej marki. Nie ma intensywności świeżej bazylii i czosnek też już nie ma takiej mocy.
                Zamiast bazylii można wziąć pietruszkę (co wyżej już wspomniano), albo suszone pomidory i masz czerwone pesto.
                Ja też czasem dodaję tuńczyka, czasem świeże pomidory, czasem sera owczego, używam do sałatek, do gnocchi itd. .



                • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:05
                  snakelilith napisała:

                  >
                  > Chyba oszalałaś. wink Ja nic do gotowania nie odważam, więc nie wiem ile potrzeb
                  > a do 80 g. Ja lubię obficie, więc na dwie osoby biorę bazylię w doniczce, najl
                  > epiej taką XXL, do tego dodaję ząbek czosnku i tak około 10 orzechów włoskich,
                  > (albo 30-50 g orzechów piniowych) oliwę leję na oko, bo to nie jest ważne i za
                  > leży od tego jaką konsystencję się lubi. Podobnie jest z serem. Do tego daję ja
                  > kieś 50-70 g, ale to też jest sprawa preferencji.

                  czyli na jeden posiłek musiałabym zrobić 2x tyle co ty , chyba mnie na to nie stac wink


                  > W każdym razie, jak raz zrobi się domowe, to już nigdy nie kupisz w słoiku, bo
                  > kupne jest w porównaniu beznadziejne, obojętnie jakiej marki. Nie ma intensywno
                  > ści świeżej bazylii i czosnek też już nie ma takiej mocy.

                  no i mylisz się, jadłam domowe- mam niestety w rodzinie osobę pyer..ętą na punkcie takich akcji i zywienia ( nie mówię że każdy kto robi sam pesto jest walnięty , po prostu ona jest), i nie-to nie było coś co mnie rzuciło na kolana

                  • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:47
                    wapaha napisała:


                    > czyli na jeden posiłek musiałabym zrobić 2x tyle co ty , chyba mnie na to nie s
                    > tac wink

                    Kupne pesto zawsze jest droższe od domowego, zawsze. By było tańsze skąpi się na jakości składników.
                    Ja napisałam też, że lubię obficie, więc to jest więcej niż te "trzy łyżeczki", które typowa ematka bierze do makaronu. Ja jem jak drwal i pesto muszę mieć dużo. Przypuszczalnie jest to porcja na 4 -5 osób.
                    Spróbuj po prostu kiedyś. Nawet dla eksperymentu.
                    I domowe nie jest równie domowemu. Nie wiem co ta twoja znajoma ci osoba zrobiła. Może nie potrafi dobrać proporcji i doprawić? Różnice mogą wyjść nawet w zależności od tego, jaki weźmie się czosnek, oliwę i ser.
                    Ja nie znalazłam jeszcze kupnego pesto, nawet gdy skład jest w miarę ok, które smakowałoby tak jak dobrze jak domowe.



                    • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:50
                      snakelilith napisała:

                      . Nie wiem co ta twoja znajoma ci osoba zrobił
                      > a. Może nie potrafi dobrać proporcji i doprawić? Różnice mogą wyjść nawet w z
                      > ależności od tego, jaki weźmie się czosnek, oliwę i ser.
                      > Ja nie znalazłam jeszcze kupnego pesto, nawet gdy skład jest w miarę ok, które
                      > smakowałoby tak jak dobrze jak domowe.
                      >
                      > to osoba typu ąę, pani doktor, mega wąska specjalistka ( diabetolog), nie kupi byle czego i byle gdzie, zamawia i ściaga zza granicy wina, kawy, przyprawy, makarony itp. nie sądze by coś zrobiła źle
                      dla mnie to było w smaku przeintensywne i zbyt nierówne ( w konsystencji)
                      >
                      • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 18:07
                        wapaha napisała:


                        > > to osoba typu ąę, pani doktor, mega wąska specjalistka ( diabetolog), nie
                        > kupi byle czego i byle gdzie,

                        To o niczym nie świadczy. To pełno takich na forum i śmiem stwierdzić, że o jedzeniu nie mają pojęcia. Tym bardziej gdy chcą to zrobić (za) zdrowo. Może dała za mało oliwy i orzechów, a za dużo siana, czyli bazylii? Ja zużywam 0,75 l w 10 dni, a pesto musi być tłuste.
                        A ty się ze mnie przekomarzasz, bo nie przyznasz mi racji, nawet gdybym ją miała. Przyzwyczaiłam się. big_grin
                        Nie obraź się tylko, jak napiszę, że ktoś, komu pesto ze słoika smakuje bardziej od świeżego, ma zjarane kubki smakowe.wink
                        Alternatywnie, przyzwyczaił się do gorszego smaku i rozpoznaje go jako dla siebie prawidiłowy. Bywa. Przyzwyczajenie naszą drugą naturą. wink


                        • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 18:13
                          snakelilith napisała:

                          > wapaha napisała:

                          >
                          > To o niczym nie świadczy. To pełno takich na forum i śmiem stwierdzić, że o j
                          > edzeniu nie mają pojęcia. Tym bardziej gdy chcą to zrobić (za) zdrowo. Może dał
                          > a za mało oliwy i orzechów, a za dużo siana, czyli bazylii? Ja zużywam 0,75 l w
                          > 10 dni, a pesto musi być tłuste.
                          > A ty się ze mnie przekomarzasz, bo nie przyznasz mi racji, nawet gdybym ją miał
                          > a. Przyzwyczaiłam się. big_grin
                          > Nie obraź się tylko, jak napiszę, że ktoś, komu pesto ze słoika smakuje bardzi
                          > ej od świeżego, ma zjarane kubki smakowe.wink
                          > Alternatywnie, przyzwyczaił się do gorszego smaku i rozpoznaje go jako dla sieb
                          > ie prawidiłowy. Bywa. Przyzwyczajenie naszą drugą naturą. wink
                          >
                          nie obrazam się, po przeczytaniu pierwszych zdań chciałam niejako "obronić"te osobę mimo że jej nie lubię, bo naprawdę ma klasę i napisać, że widocznie to ja jestem prosta, masz rację ( tongue_out tongue_out)
                          >
                          • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 18:33
                            wapaha napisała:

                            bo naprawdę ma klasę i napisać, że widocznie to ja
                            > jestem prosta, masz rację ( tongue_out tongue_out)

                            Jeżeli chodzi o kuchnię, to ja jestem bardzo prosta. Preferowany przez mnie styl kulinarny nie ma nic wspólnego ze snobowaniem się na ą ę produkty i restauracyjne pyerdololo dla traktujących jedzenie jako łaskotanie sobie ego. Wolę kawałek chleba ze smalcem niż pyerdu pyerdu kanapeczkę skomponowaną dla ładnego zdjęcia.
                            Ale pesto to jest proste chłopskie i błyskawiczne żarcie, z tego co akurat natura biedakowi na południu Europy dała, a ludzie na północy też wszystko co do tego potrzebują znajdą dziś w supermarkecie. Ale wiadomo, słoiki też się sprzedają.
                        • elinborg Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 18:21
                          snakelilith napisała:

                          > Nie obraź się tylko, jak napiszę, że ktoś, komu pesto ze słoika smakuje bardzi
                          > ej od świeżego, ma zjarane kubki smakowe.wink
                          > Alternatywnie, przyzwyczaił się do gorszego smaku i rozpoznaje go jako dla sieb
                          > ie prawidiłowy. Bywa. Przyzwyczajenie naszą drugą naturą. wink
                          >
                          Zgadzam się. Kwestia przyzwyczajenia.
                          Świeża zielenina, orzechy, dobra oliwa, nie wymamlane🤪 na gładko, nie pasteryzowane- to jest to.
                          A zresztą zmiksować sobie można na gladziutko, jak oliwa zbyt intensywna, dodać olej rzepakowy. I tak będzie lepsze niż słoikowe.
                          No ale.. jak ktoś się na meczyć,broni słoikowe zje, zbilansuje, zaliczy do guilty pleasure i wyrówna czym innym i kiedy indziej. I już.
                      • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 18:13
                        > to osoba typu ąę, pani doktor, mega wąska specjalistka ( diabetolog), nie kupi byle czego i byle gdzie, zamawia i ściaga zza granicy wina, kawy, przyprawy, makarony itp. nie sądze by coś zrobiła źle
                        dla mnie to było w smaku przeintensywne i zbyt nierówne ( w konsystencji)


                        daj mi najlepszą polędwicę wołową i troche czasu -zrobię ci podeszwę jak się patrzy
            • al_sahra Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 19:03
              snakelilith napisała:

              > Czasem zadziwia mnie, że termomiksowe wątki biją kilometry, a ematka zwykłego r
              > ęcznego blendera nie ma, którym w dowolnym naczyniu miksuje świeżą bazylię, ząb
              > ek czosnku, oliwę, parę kropli cytryny i kilka dowolnych orzechów (polecam wło
              > skie). Sól i pieprz do smaku. Starty parmezan, albo inny twardy ser (stary ched
              > dar, pecorino, gruyere itd) można dodać już na koniec, to nie robi się paciaja

              Nie zawsze wszystkie składniki są pod ręką. Ja lubię klasyczne pesto z orzeszkami piniowymi, a tych zwykle nie mam w domu. Bazylię zawsze mam w donicy na tarasie, ale na pesto potrzeba dużo więcej niż parę listków. Jeśli mnie przyciśnie, to zrobię, ale skoro miałam źródło naprawdę pysznego, świeżego pesto (robione w sklepie na miejscu), to wolałam kupować.

              Mój mąż namiętnie robił w domu chimichurri - to dopiero była papranina z myciem i obieraniem z łodyżek listków kolendry i pietruszki. Bardzo się ucieszyłam, kiedy znaleźliśmy dobre źródło i teraz pożeramy to w dużych ilościach.
              • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 21:42
                al_sahra napisał(a):

                > Jeśli mnie przyciśnie,
                > to zrobię, ale skoro miałam źródło naprawdę pysznego, świeżego pesto (robione
                > w sklepie na miejscu), to wolałam kupować.

                Ale większość forumek nie ma takiego źrodła. Nie wiem w ogóle gdzie takie świeżo zrobione pesto można kupić, bo u mnie nawet we włoskim sklepie tego nie sprzedają, tam też mają słoiki przemysłowe, bo świeże pesto nie ma specjalnie długiego terminu przydatności do spożycia.
                Więc to takie same snobowanie się jak na pomidory pełne umami z działki rodziców. Jasne, że jak ktoś zrobi ci "po domowemu" i nie trzeba sobie brudzić paluszków, to jest przyjemniej. Ale sama przyznałaś, że domowe, czyli świeżo przyrządzone smakuje jednak lepiej.


                • al_sahra Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 01:18
                  snakelilith napisała:

                  > Ale sama przyznałaś, że domowe, czyli świeżo przyrzą
                  > dzone smakuje jednak lepiej.

                  Ja tego nie pisałam. Chyba, że chodzi Ci o to, że każde świeżo przyrządzone (choćby w sklepie czy w restauracji) = "domowe". Ale w takim razie nie mam porównania z "nieświeżo przyrządzonym", bo takiego nie kupuję.

                  My albo gotujemy w domu od podstaw albo jemy w restauracjach, natomiast jest kilka świeżych gotowych produktów, które przez lata wypatrzyłam i które wolę kupić niż sama robić, bo nie zrobię lepiej. Do nich należą różne świeże sosy, które mają dużo składników, a więc w/w pesto i chimichurri, poza tym świeża meksykańska salsa (w dwóch wybranych sklepach). Jeśli robię guacamole (którego jemy bardzo dużo), to kupuje pojemniczek salsy, trochę odsączam, dodaję rozgniecione awokado, trochę soku z limonki i gotowe. Jeden z tych sklepów ma też doskonałą "mango salsę" - ja mango uwielbiam w każdej postaci, ale obieranie tego jest upierdliwe.

                  Wszystkie te produkty są sprzedawane nie w słoikach, ale w pojemniczkach tzw. deli containers, do których są nakładane w sklepie, nie są pasteryzowane (pasteryzowana salsa to zbrodnia przeciw ludzkości, bo robi się z tego coś w rodzaju zupy pomidorowej), a termin przydatności to jest zwykle kilka dni.

                  Nie ma w tym wszystkim żadnej filozofii, po prostu wygoda.
                  • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:43
                    al_sahra napisał(a):



                    > My albo gotujemy w domu od podstaw albo jemy w restauracjach,

                    Ale w restauracjach wcale nie ma zawsze świeżo przyrządzonego pesto. Ja wiem, że snobki będą się zaraz pultać ale prawda jest taka, że masa bazy w restauracjach spoza przewodnika Michelina to dziś półprodukty z restauracyjnych hurtowni, bo pomimo tego, że są to proste rzeczy, to najwięcej kosztuje ludzka praca potrzebna do ich przyrządzenia i na tym się oszczędza.
                    Więc śnij dalej, że restauracje gotują wszystko od podstaw i ktoś tam na bieżąco obiera listki bazylii by wrzucić je do miksera, zamiast w 1 sekundzie wybrać łychą z wiadra, ale dyskusja jest jakby tylko o tym, że świeże pesto do makaronu w domu jest lepsze od słoikowego i że bardzo łatwo i szybko porcję potrzebną dla malej rodziny zrobić sobie u siebie w kuchni. Tym bardziej, że większość z nas nie mieszka tam, gdzie domowe pesto kupuje się każdego ranka na targu u nonny Pertronelli. A słoik to nie zbrodnia na ludzkości, ale w przypadku tak wrażliwego produktu na oksydację jak pesto po prostu traci.


                    • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:47
                      snakelilith napisała:


                      > Więc śnij dalej, że restauracje gotują wszystko od podstaw i ktoś tam na bieżąc
                      > o obiera listki bazylii by wrzucić je do miksera, zamiast w 1 sekundzie wybrać
                      > łychą z wiadra,

                      jako osoba która się nie zna na smakach pragnę jednak zauwazyć, że łatwo jest już tylko wizualnie odróżnic pesto swieże od słoiczkowego ( kolor i konsystencja) suspicious
                      • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 12:13
                        wapaha napisała:


                        > jako osoba która się nie zna na smakach pragnę jednak zauwazyć, że łatwo jest j
                        > uż tylko wizualnie odróżnic pesto swieże od słoiczkowego ( kolor i konsystencja
                        > ) suspicious

                        Jak dodadzą chlorofilu, co jest naturalnym składnikiem i może być, że w tak małych ilościach nie wymaga nawet deklaracji, to nie odróżnisz.
                        A tak dla przykładu niżej skład pesto popularnej marki Barilla (Alla Genovese),. Bazuje na oleju słonecznikowym (oliwa tylko 1%!!!) i ma składniki, których nikt w domu by tam nie wrzucił. Kolor może robić ekstrakt z bazylii, a chłoniący wodę błonnik kukurydziany udaje parmezan, którego też jest tylko 5%:

                        Olej słonecznikowy, świeża bazylia 30%, orzechy nerkowca, ser Parmigiano Reggiano ChNP 5% (mleko), błonnik kukurydziany, serwatka w proszku (mleko), sól, białko mleka, oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia1%, cukier, ekstrakt z bazylii, aromaty naturalne (mleko), regulator kwasowości, kwas mlekowy, czosnek.
                        • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 12:55
                          nawet ( big_grin tongue_out ) mnie ono nie posmakowało
                          nasze ulubione ma skład :
                          bazylia 33%, oliwa z oliwek 23%, olej roślinny słonecznikowy, ser DOP Grana Padano (mleko, sól, podpuszczka, konserwant – lizozym z jajka) 6,4%, orzechy nerkowca 4%, ser DOP Pecorino Romano (mleko, sól, podpuszczka) 2%, płatki ziemniaczane (ziemniaki, przyprawy, siarczyny), cukier, sól, orzech sosny 1%, sproszkowany czosnek 0,5% (siarczyny), regulator kwasowości – lakton kwasu glutonowego.
                          a czerwone ( czasem dorzucam do sosów/zupy pomidorowej bo fajnie dosmacza)
                          Kiedyś firma miała jeszcze rosso z papryką ależ to był sztos
                          • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 13:04
                            wapaha napisała:

                            > nawet ( big_grin tongue_out ) mnie ono nie posmakowało
                            > nasze ulubione ma skład :

                            Też tak se, jak porównasz z domowym.
                            U mnie w drogerii DM można dostać to niżej i w składzie ma:
                            54% bazylii, oliwę extra vergine, pecorino, parmiggiano, sok z cytryny, orzeszki piniowe 4%, skrobię ziemniaczaną, sól morską i czosnek. Większość składników eko i jakieś 3 euro za 120 g. Made in Italy.
                            To mogłabym nawet kupić, bo nie ma oleju słonecznikowego, któremu mówię zdecydowanie nie.
                            • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 13:08
                              snakelilith napisała:


                              >
                              > Też tak se, jak porównasz z domowym.

                              zapewne, dlatego nie porównuje tych składów


                              > U mnie w drogerii DM można dostać to niżej i w składzie ma:
                              > 54% bazylii, oliwę extra vergine, pecorino, parmiggiano, sok z cytryny, orzeszk
                              > i piniowe 4%, skrobię ziemniaczaną, sól morską i czosnek. Większość składników
                              > eko i jakieś 3 euro za 120 g. Made in Italy.

                              w porównaniu z domowym..... suspicious


                              > To mogłabym nawet kupić, bo nie ma oleju słonecznikowego, któremu mówię zdecy
                              > dowanie nie.
                              dlaczego ?
                              • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 19:30
                                wapaha napisała:


                                > > To mogłabym nawet kupić, bo nie ma oleju słonecznikowego, któremu mówię
                                > zdecy
                                > > dowanie nie.
                                > dlaczego ?

                                Dlatego, że słonecznikowy ma niekorzystną relację omega 6 do omega 3, tych drugich nie ma prawie wcale, a za duża ilość omega 6 w diecie uchodzi za stymulującą stany zapalne.
                                Dlatego nie stosuję oleju słonecznikowego i go unikam kupnych produktach, jak np. w konserwach rybnych (tuńczyk, sardynki) oraz w majonezie.
                                • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 19:39
                                  snakelilith napisała:


                                  >
                                  > Dlatego, że słonecznikowy ma niekorzystną relację omega 6 do omega 3, tych drug
                                  > ich nie ma prawie wcale, a za duża ilość omega 6 w diecie uchodzi za stymulując
                                  > ą stany zapalne.
                                  > Dlatego nie stosuję oleju słonecznikowego i go unikam kupnych produktach, jak n
                                  > p. w konserwach rybnych (tuńczyk, sardynki) oraz w majonezie.

                                  rozumiem aczkolwiek w kwestii 3 to ma ich wiecej niz olej z pestek winogron ( ( ten to ma nawet więcej 6 ) i niewiele mniej od oliwy z oliwek za to ze wszystkich takich wyrobów olejowych ma najwiecej wt E
                                  dostałam kiedyś olej słonecznikowy własnej roboty..matko jakie to było pyszne
                                  • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 20:10
                                    wapaha napisała:


                                    > rozumiem aczkolwiek w kwestii 3 to ma ich wiecej niz olej z pestek winogron ( (
                                    > ten to ma nawet więcej 6 ) i niewiele mniej od oliwy z oliwek za to ze wszystk
                                    > ich takich wyrobów olejowych ma najwiecej wt E
                                    > dostałam kiedyś olej słonecznikowy własnej roboty..matko jakie to było pyszne

                                    Lekko prażone pestki słonecznika są smaczne, ale to nie znaczy, że należy stosować do wszystkiego olej słonecznikowy, a ten przemysł ładuje wszędzie.
                                    A najwięcej omega 3 mają oleje lniany (szybko jełczeje, dlatego lepiej jeść świeżo rozdrobnione nasiona), chia, orzechy włoskie (dlatego preferuję je w pesto), rzepak (niestety tłoczony na zimno ma specyficzny smak, ale kupuję majonez robiony na rzepaku), olej konopny (smakuje jeszcze gorzej niż rzepak, więc trzeba dawać oszczędnie, ale ma ładny zielony kolor) oraz tłuste ryby morskie (niestety mają też metale ciężkie, dioksyny, a te z hodowli nawet antybiotyki) i olej z alg (dla weganów).

                                    • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 20:16
                                      snakelilith napisała:

                                      >
                                      > Lekko prażone pestki słonecznika są smaczne, ale to nie znaczy, że należy stos
                                      > ować do wszystkiego olej słonecznikowy, a ten przemysł ładuje wszędzie.

                                      wiadomo, kasa czyni cuda

                                      > A najwięcej omega 3 mają oleje lniany (szybko jełczeje, dlatego lepiej jeść świ
                                      > eżo rozdrobnione nasiona), chia, orzechy włoskie (dlatego preferuję je w pesto)
                                      > , rzepak (niestety tłoczony na zimno ma specyficzny smak, ale kupuję majonez ro
                                      > biony na rzepaku), olej konopny (smakuje jeszcze gorzej niż rzepak, więc trze
                                      > ba dawać oszczędnie, ale ma ładny zielony kolor) oraz tłuste ryby morskie (nie
                                      > stety mają też metale ciężkie, dioksyny, a te z hodowli nawet antybiotyki) i ol
                                      > ej z alg (dla weganów).
                                      >
                                      z wymienionych codziennie jem tylko chia i orzechy
                                      • mysiulek08 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 20:52
                                        a te z hodowli nawet antybiotyki

                                        nawet?? antybiotyki to najmniejszy problem np hodowlanego lososia atlantyckiego

                                        losos antlantycki, hodowany w pld wodach pacyfiku (glownie przez norweskie firmy) jest faszerowany antybiotykami/szczepionkami/sztucznymi barwnikami (astaksantyna jest droga)/chemia przeciw plesnim i glonom, do tego zageszczenie ryb w basenach jest takie, ze zagryzaja sie wzajemnie

                                        specyficzna bakteria zyjaca w pacyfiku jest dla salmo salar niezbyt przyjazna ale kasa musi sie zgadzac
                                        nikt o zdrowych zmyslach nie jada norweskiego lososia atlantyckiego, to jest po prostu trucizna

                                        bezpiecznym lososiem hodowlanym z pacyfiku jest coho
                                        • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 21:31
                                          mysiulek08 napisała:


                                          > nawet?? antybiotyki to najmniejszy problem np hodowlanego lososia atlantyckiego

                                          Nie chciałam ludzi straszyć, bo łosoś uchodzi za delikatesy i jest bardzo lubiony przez ematkę.
                                          To jednak taki kurczak klatkowy morza i ja go ani nie kupuję ani zamawiam w restauracji, a kiedyś lubiłam gravlax z IKEA.
                                          Dziś łososia kupuję tylko dzikiego łowionego w pół Pacyfiku i pół Atlantyku. U nas szybciej dostaniesz czerwonego nerka i sockeye oraz keta i garbatego gorbuscha niż coho. Często ten sam producent ma różne, w zależności od czasu połowu. Ale jak kupuje się mrożonego, to na opakowaniu musi być deklaracja.
                                          Weź też pod uwagę, że w Europie częściej w sprzedaży jest jest jednak ten salmo salar, a ludzie nie wiedzą nawet co kupują. To nie tylko więc sprawa preferencji i wyboru, a dostępności.


                                          • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 21:33
                                            a co z łososiem hodowlanym z certyfikatami eco?
                                            • mysiulek08 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 21:39
                                              zalezy gdzie produkowany, jesli z hodowli pacyficznych, nie ma szans na solidne eco certyfikaty, wlasnie z powodu pacyficznej bakterii, ktora salmo salar po prostu zabija ale wiadomo 'kasa czyni cuda'
                                              • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 21:42
                                                Irlandia, prawdopodobnie ujście rzeki Shannon
                                                • mysiulek08 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 21:52
                                                  nie wiem, znam tylko 'tajemnice' pacyficznych hodowli
                                            • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 21:54
                                              mocca25 napisała:

                                              > a co z łososiem hodowlanym z certyfikatami eco?

                                              Jest co najmniej 30% -50% droższy od dzikiego łowionego w pół Pacyfiku i Atlantyku. A który jest bardziej eco? Ten pływający swobodnie w morzu i jedzący to, co łososie zawsze jedzą, czy ten hodowlany pływający w tej samej wodzie, tylko karmiony ekologiczną paszą? Bo to potrzebne jest do certyfikatu. Eco mają też dwa razy tyle miejsca, co w konwencjonalnej hodowli, więc trochę mniej przez to chorują, mimo tego nie poruszają się tak swobodnie jak dzikie. By nie rozwijały chorób, na które nie wolno używać konwencjonalnej chemii, szybciej się je też zabija. Są więc mniejsze.
                                              • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 21:56
                                                Ale czy daje się im antybiotyki?

                                                W sumie tylko z ciekawosci pytam, bo ryb jem mało
                                                • mysiulek08 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 22:09
                                                  w kazdej hodowli sa stosowane, tyle, ze w tych eco ilosci sa scisle kontrolowane

                                                  w tej chwili, tym 'zwyklym' koncza sie juz antybiotykowe opcje ochrony przed chorobami, glownie z powodu zageszczenia a utylizacja calych martwych basenow to sporo papierkologii i kasy ale za nielegalny 'wysyp' lososiowych trupow kary sa potezne z wiezieniem wlacznie
                                                  • mysiulek08 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 22:12
                                                    *'zwyklym' hodowlom

                                                    i tak do konca nigdy nie wiadomo czy okazyjna cena lososia z pacyficznych hodowli norweskich nie wynika, z tego, ze ryba padla zanim zostala wylowiona
                                                • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 22:18
                                                  mocca25 napisała:

                                                  > Ale czy daje się im antybiotyki?

                                                  Tym eco? Raczej nie wolno.
                                                  Ale jeżeli jesteśmy już przy jedzeniu z morza, to nawet te zombie łososie z norweskiej hodowli nie są tak straszne jak owoce morze z hodowli azjatyckich. Te wszystkie duże krewetki, black tiger i podobne ciepłowodne prawns hodowane są praktycznie w gnojówkach i są dramatycznie zanieczyszczone wszelkim syfem. To jest prawdziwa trucizna. Więc tu robi kolosalną różnicę skąd są te zwierzątka i może być, że lepiej kupić eco.
                                                  Nieco lepsze są te z chłodnych wód, np małe krewetki z morza polarnego i garnele z Morza Północnego, ale jak kupi się je szare w pancerzykach, nie obierane i nie gotowane na różowo. Ale to maleństwa, jest przy tym dużo pracy i mało przyjemności z jedzenia. Są też odpowiednio droższe. Te obierane mają ze sobą długą drogę z krajów z tanią siłą roboczą i w tej drodze moczą się w przedłużającym świeżość płynie.
                                                  Nieco bardziej szlachetne nephrops norvegicus, znane we Włoszech pod nazwą scampi, wyglądające jak mniejsze homary, pochodzą też często z chłodnego pół. wschodniego Atlantyku, rzadziej z Morza Śródziemnego.
                                                  • mysiulek08 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 22:31
                                                    wszelkie owoce morza, muszle szczegolnie bo krewetek i innych skorupiakow nie lubie, kupuje wylacznie lokalne, no ale ....
                                                  • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 22:31
                                                    #mysiulek #snake

                                                    Czy w sumie wszystko sprowadza się do teog, że dieta powinna być zróżnicowana.

                                                    p.s. a apropos ryb to polecam miętusa, on podobno sam w sobie jest certyfikatem eco - żyje tylko w czystych wodach (i jest pyszny)


                                                    p.s. 2 wśród dalszych zanjomych, ale jednak znajomych, niestety pamiętam przypadek śmierci przez ość ryby. Wtedy już zupełnie odechciało mi się ryb.
                                                  • mysiulek08 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 22:37
                                                    akurat wolno zyjace pacyficzne ryby (merluza austral/corvina/reineta/pejerey/congrio - bialy i kolorowy itp ) mam (jak sie mocno postaram tongue_out) swietne

                                                    nic mnie nie powstrzyma przed jedzeniem ryb smile
                                                  • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 23:15
                                                    mocca25 napisała:


                                                    > p.s. a apropos ryb to polecam miętusa, on podobno sam w sobie jest certyfikatem
                                                    > eco - żyje tylko w czystych wodach (i jest pyszny)

                                                    Ja akurat polecam małe ryby, takie jak śledź. Lepiej ten z Morza Północnego, niż z Bałtyku, bo ten drugi ma znacznie więcej dioksyn, specyfika "zamkniętego" morza. Ujdzie też makrela, sardynki i szprotki. A z tych nietłustych, to ja lubię flądrę.
                                                    Za słodkowodnymi nie przepadam, choć zjem pstrąga i znajomy wędkarz przynosił nam czasem szczupaki. Smażone w dużej ilości masła, to dobre ryby.
                                                    Jadam też ostrygi. Ale tylko te duńskie z Limfjordu, bo wiem skąd one są.
                                                  • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 03.08.25, 17:39
                                                    Śledzie uwielbiam (pozdrowienia dla "śledzika" koło Hali Mirowskiej), ale czasami się zastanawiam jak oni te ości usuwają - raczej ot nie jest ręczna robota.

                                                    p.s. mój lekarz bardzo poleca sardynki i patrząc na jego formę uwierzyłam też czasami jem.
                                                  • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 03.08.25, 17:58
                                                    Mocca -nie usuwają.. 🤭
                                                    Zmiękczają je octem i je zjadasz 😅
                                                  • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 03.08.25, 18:19
                                                    Dlatego ryb w stosunkowo mało w mojej diecie. Ale teraz piję sobie olej z alg - i nie przywiązuję się do myśli, że mnie zbawi.
                                                  • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 04.08.25, 12:25
                                                    wapaha napisała:

                                                    > Mocca -nie usuwają.. 🤭
                                                    > Zmiękczają je octem i je zjadasz 😅

                                                    Matjasy nie są w occie.
                                                  • mysiulek08 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 03.08.25, 18:22
                                                    nie mam pojecia jak ale pstragi, ktore kupilam tez nie maja osci i zachowany ksztaly tuszki

                                                    sardynki puszkowe sa swietnym zrodlem wapnia

                                                    sledzie niestety u nas niedostepne, nad czym bardzo boleje bo uwielbiam ale ja rybiara jestem smile
                                                  • mysiulek08 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 22:32
                                                    do tego zaliczaja sie tez pangi i tym podobne 'ryby'
                                          • mysiulek08 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 21:37
                                            wszystko bedzie lepsze od 'norweskiego' * salmo salar

                                            odkad mieszkam w rejonie poteznej industrii salmonowej i mamy znajomych tam pracujacych, nie tkne nawet kijem atlantyckiego

                                            *99% produkcji norweskiego lososia - rowniez tego 'eko' odbywa sie w chile
                                          • mysiulek08 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 21:40
                                            Nie chciałam ludzi straszyć, bo łosoś uchodzi za delikatesy i jest bardzo lubiony przez ematkę.

                                            i kto to mowi 🤣🤣🤣
                                            • mysiulek08 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 21:51
                                              a tak w ogole to norwegia jest najwiekszym morskim szkodnikiem, chiny i indie przy norwegii to amatorzy
                                • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 19:42
                                  > Dlatego, że słonecznikowy ma niekorzystną relację omega 6 do omega 3, tych drug
                                  > ich nie ma prawie wcale, a za duża ilość omega 6 w diecie uchodzi za stymulując
                                  > ą stany zapalne.
                                  > Dlatego nie stosuję oleju słonecznikowego i go unikam kupnych produktach, jak n
                                  > p. w konserwach rybnych (tuńczyk, sardynki) oraz w majonezie.

                                  Yep.
                                  Ja w sardynkach olewam, bo rzadko jem, ale w domu mam tylko oliwę z oliwek nierafinowaną.
                                  • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 19:59
                                    piataziuta napisała:


                                    > ale w domu mam tylko oliwę z oliwek nier
                                    > afinowaną.

                                    Ja też. Kiedyś kupowałam jeszcze rzepakowy, ale nie lubię, nie smakuje mi.
                                    Czasem kupuję małą butelkę sezamowego, bo lubię na nim smażyć racuchy oraz z włoskich orzechów, do niektórych sałatek. Ale generalnie smażę na oliwie i klarowanym maśle.
                                    • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 20:11
                                      Właśnie chciałam zapytać o sezamowy, bo kolejny instagramowy trend mi wjechał, na marchewkę jak na zdjęciu.
                                      Specjalnie kupiłam do tego olej sezamowy tao tao, dodaję trzy krople - ale nie pasuje mi. Jest zbyt intensywny i smakuje jakby był już przepalony.
                                      Nie znam temperatury dymienia oleju sezamowego, ale pewnie wiesz i nie muszę guglować.
                                      • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 20:35
                                        piataziuta napisała:

                                        >
                                        > Specjalnie kupiłam do tego olej sezamowy tao tao, dodaję trzy krople - ale nie
                                        > pasuje mi. Jest zbyt intensywny i smakuje jakby był już przepalony.

                                        Bo ty kupiłaś z prażonego sezamu. Taki używa się w kuchni azjatyckiej jako przyprawy. Ja kupuję świeży, tłoczony na zimno. Ma jasny kolor. Kupuję do tego w przaśnym Aldi, bo rzucają tam regularnie ekologiczny, jakieś 4 euro za 250 ml.
                                        I u mnie nic nie dymi, bo ja smażę od dawna na niskich temperaturach. Dla wizualizacji - moja kuchenka ma regulację na płycie do smażenia od 0 do 9. Włączam na 3 , a potem w trakcie smażenia skręcam do 1. Sztuka polega na tym, że wokół okruszynki chleba wrzuconej na tłuszcz mają się robić małe bąbelki. Możesz wtedy włożyć kotlety i pójść czytać ematkę do salonu. Po kilku minutach przychodzisz obrócić. Ja coś pryska, albo dymi, to tłuszcz jest za gorący, mięso traci wtedy wodę i będzie wysmażone na wiór.
                                        Azjaci smażą w woku w wysokich temperaturach, ale ich mięso jest zwykle cienko krojone, marynowane z dodatkiem sody i/albo świeżego imbiru, więc już chemicznie przetrawione i otoczone skrobią, więc chodzi tylko o szybkie obsmażenie skorupki.
                                        • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 20:39
                                          pfffff, smażone ... suspicious



                                          3

                                          2

                                          1

                                          • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 20:44
                                            0
                                            start!
                                            Uwielbiam akrylamidy.
                                            W takiej Azji np. zamawiam najczęściej wszystko "fried". A smażone w woku kluski kocham miłością okrutną.
                    • al_sahra Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 13:24
                      snakelilith napisała:

                      > Więc śnij dalej, że restauracje gotują wszystko od podstaw

                      Dlaczego Ty każdą dyskusję, nawet taką o o pierdołach typu sos do makaronu, musisz sprowadzić do personalnych uszczypliwości, gdzie w pogardliwym tonie usiłujesz udowodnić, jaki masz jedyny rozsądny styl życia, a interlokutorki to idiotki bez kubków smakowych, które nie mają o niczym pojęcia, albo snobki?

                      Nie napisałam, że jem pesto w restauracjach, nie napisałam, że wyobrażam sobie, jakoby w restauracjach wszystko było robione od podstaw, w ogóle wspominałam o restauracjach mimochodem w jednym zdaniu. Cały czas piszę tylko o tym, że istnieją (wiadomo, nieliczne) miejsca, gdzie da się kupić świeże, przyrządzane na miejscu produkty, które nie ustępują domowym. Z dobrym składem, bo tych wyżej opisanych słoiczkowych specjałów na oleju słonecznikowym, zagęszczonych kukurydzą na pewno kijem bym nie tknęła.

                      Chyba dalsza dyskusja nie ma sensu, nie jestem aż tak emocjonalnie przywiązana do klusek z bazylią.
                      • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 19:25
                        al_sahra napisał(a):


                        > Dlaczego Ty każdą dyskusję, nawet taką o o pierdołach typu sos do makaronu, mus
                        > isz sprowadzić do personalnych uszczypliwości, gdzie w pogardliwym tonie usiłuj
                        > esz udowodnić, jaki masz jedyny rozsądny styl życia, a interlokutorki to idiotk
                        > i bez kubków smakowych, które nie mają o niczym pojęcia, albo snobki?

                        Dlatego, że pamiętam cię z innych dyskusji. I to TY chcesz mi i może komuś jeszcze pokazać (nie wiem), że jesteś w jakiś tam sposób lepsza, bo kupujesz to pesto świeżo zrobione uj wie gdzie (gdzie niby?) jakby to była faktycznie norma w większości krajów Europy, a nie jakiś zbieg okoliczności związany ze specyficznym miejscem zamieszkania. Nie wiem zresztą gdzie mieszkasz, więc nawet nie możemy sprawdzić, czy nie zmyślasz, bo masowa gastronomia na całym świecie, to w dużym stopniu jeżeli nie oszustwo, to sugerowanie czegoś czym już dawno nie jest.
                        I już domowe pesto nie jest tanie, ze sporą delikatesową marżą byłoby w takiej domowej jakości za drogie dla przeciętnego nie tylko Polaka, nie mówiąc o tym, że dla większości nie było w ogóle w tej cenie warte do przaśnego makaronu.
                        Nie lubię po prostu tego zgrywania się na wielki świat, a w ostatnich tygodniach kilka innych snobek dało tu taki popis, że tymi wyszukanymi restauracjami, ą ę, delikatesami z najlepszych składników wyciągniętych z doopy, bo ja ja wiem co jest w sklepach, także tych droższych i pogardą dla prostej domowej kuchni po prostu rzygam. Acha, na pewno ci zazdroszczę, albo mnie nie stać, czego jeszcze nie napisałaś, ale dyskusja zwykle idzie w tym kierunku.

                        • al_sahra Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 23:14
                          snakelilith napisała:

                          > Dlatego, że pamiętam cię z innych dyskusji. I to TY chcesz mi i może komuś jesz
                          > cze pokazać (nie wiem), że jesteś w jakiś tam sposób lepsza, bo kupujesz to p
                          > esto świeżo zrobione uj wie gdzie (gdzie niby?) jakby to była faktycznie norma
                          > w większości krajów Europy, a nie jakiś zbieg okoliczności związany ze specyfi
                          > cznym miejscem zamieszkania. Nie wiem zresztą gdzie mieszkasz, więc nawet nie m
                          > ożemy sprawdzić, czy nie zmyślasz, bo masowa gastronomia na całym świecie, to
                          > w dużym stopniu jeżeli nie oszustwo, to sugerowanie czegoś czym już dawno nie j
                          > est.
                          > I już domowe pesto nie jest tanie, ze sporą delikatesową marżą byłoby w takiej
                          > domowej jakości za drogie dla przeciętnego nie tylko Polaka, nie mówiąc o tym,
                          > że dla większości nie było w ogóle w tej cenie warte do przaśnego makaronu.
                          > Nie lubię po prostu tego zgrywania się na wielki świat, a w ostatnich tygodnia
                          > ch kilka innych snobek dało tu taki popis, że tymi wyszukanymi restauracjami, ą
                          > ę, delikatesami z najlepszych składników wyciągniętych z doopy, bo ja ja wiem
                          > co jest w sklepach, także tych droższych i pogardą dla prostej domowej kuchni
                          > po prostu rzygam. Acha, na pewno ci zazdroszczę, albo mnie nie stać, czego je
                          > szcze nie napisałaś, ale dyskusja zwykle idzie w tym kierunku.

                          Wow.

                          Ja Tobie też życzę przyjemnego wieczoru i miłej niedzieli.
            • hanusinamama Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:41
              Tak a to w słoiczku to u mnie domowy fast food ...no trudno. Nie wszystko robie from the scratch.
        • claudel6 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 02:16
          ale przecież to pesto ze słoiczków pachnie i smakuje jak rzygi (to nie jest hiperbola, takie mam organoleptyczne skojarzenia). to nie jest kwestia wygody - to jest po prostu inny smak, inny produkt.
          • al_sahra Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 04:43
            al_sahra napisał(a):

            > Wszystkie te produkty są sprzedawane nie w słoikach, ale w pojemniczkach tzw.
            > deli containers, do których są nakładane w sklepie


            claudel6 napisała:

            > ale przecież to pesto ze słoiczków pachnie i smakuje jak rzygi

            No tośmy sobie pogadały. A w ogóle to fascynujące, że Ty wiesz, co ja jem i jak to pachnie i smakuje.
            • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 07:34
              Jak komuś nie chce się robic pesto a mieszka w Krakowie polecam oliwkietc.pl/#
      • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:19
        piataziuta napisała:

        > Myślę, że dużo, biorąc pod uwagę, że w wątkach obiadowych pojawiają się takie x
        > ujnie jak makaron z pesto.

        ja wczoraj na obiad zjadłam pączka z rafaello

        dzisiaj pierogi ruskie sztuk 12

        suspicious
        • trampki-w-kwiatki Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:24
          Ty pracujesz jak wół na siłowni czy gdzieś tam to sobie możesz 😜
          • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:30
            trampki-w-kwiatki napisała:

            > Ty pracujesz jak wół na siłowni czy gdzieś tam to sobie możesz 😜

            no tak , na moim talerzu makaron z pesto to już nie będzie ujnia obiadowa tongue_out

            ( a w ogóle to nieprawda tongue_out
            ja nie wiem skąd ten mit- zwłaszcza że wielokrotnie pisałam i w zasadzie każdym wątku fit o tym wspominam- siłownia to 15-20% mojej aktywności ruchowej)
            • trampki-w-kwiatki Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:58
              Nieważne! Masz aktywność ruchową!
              Ja dziś na przykład siedzę na tyłku cały dzień, bo rano lało i nie chciało mi się wsiadać na rower a w robocie cisza i nic się nie dzieje 🙄
              • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:03
                trampki-w-kwiatki napisała:

                > Nieważne! Masz aktywność ruchową! - mam, każdy powinien jakąś mieć tongue_out


                > Ja dziś na przykład siedzę na tyłku cały dzień, bo rano lało i nie chciało mi s
                > ię wsiadać na rower a w robocie cisza i nic się nie dzieje 🙄

                i dlatego powinnaś zamiast wysokoenergetycznego posiłku zjeśc coś lekkiego suspicious
              • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:10
                trampki-w-kwiatki napisała:

                > Nieważne! Masz aktywność ruchową!
                > Ja dziś na przykład siedzę na tyłku cały dzień, bo rano lało i nie chciało mi s
                > ię wsiadać na rower a w robocie cisza i nic się nie dzieje 🙄

                Na spacer po pracy idź.
                • trampki-w-kwiatki Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 18:22
                  Spacer mnie znudzi. Pojadę zaraz po warzywa możliwie daleko od domu, żeby chociaż trochę tych kilometrów wyjeździć...
                  • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 18:45
                    Mnie też - dramatycznie. big_grin
                    Tak samo siłownia i bieganie. :p
        • elinborg Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:42
          wapaha napisała:

          > piataziuta napisała:
          >
          > > Myślę, że dużo, biorąc pod uwagę, że w wątkach obiadowych pojawiają się t
          > akie x
          > > ujnie jak makaron z pesto.
          >
          > ja wczoraj na obiad zjadłam pączka z rafaello
          >
          > dzisiaj pierogi ruskie sztuk 12
          >
          > suspicious

          Czy ten pączek był chociaż nadziewany serkiem wiejskim wysokobiałkowym?!🤪
        • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:46
          > ja wczoraj na obiad zjadłam pączka z rafaello
          >
          > dzisiaj pierogi ruskie sztuk 12


          Nie trolluj Wapaha, bo wiem, że jadasz dość zbilansowanie, na śniadanie pewnie wciągnęłaś jajka z pełnoziarnistym pieczywem i michą warzyw, a kolację po pierogach odpuścisz lub zjesz symbolicznie. W ruskich twaróg przynajmniej jest. :p

          Po tym wątku (i innych) widać, że matematyka i orientowanie się w makro, to słaba strona ematek. Parmezan źródłem białka, chłodnik źródłem białka, a jeśli do przygotowania chłodnika użyłaś półtora litra kefiru, który ma 16g białka, to w misce gotowego chłodnika będzie też 16g białka. Do tego część forumek na diecie 1300 kcal, bo na 1400 tyją.
          • black.emma Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:55
            Powiedz mi co z tą zupą dyniowa a nie mi tu piszesz o chłodnikach.
            • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:59
              Już na dole masz, sory.
          • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:02
            piataziuta napisała:


            >
            >
            > Nie trolluj Wapaha, bo wiem, że jadasz dość zbilansowanie,

            Nie trolluję
            zakładasz, że ci inni/te inne - które jedzą makaron z pesto na jeden z posiłków nie mają zbilansowanego dnia, zakładasz mi trollowanie bo WIESZ, dobrze jak jest u mnie ( z ruchem i posiłkami) ale to nie sprawia, że wiesz, jak wygląda dalsza część dnia/miesiąca/życia formki od makaronu z pesto. Ematka to nie monolit


            na śniadanie pewnie
            > wciągnęłaś jajka z pełnoziarnistym pieczywem i michą warzyw, a kolację po piero
            > gach odpuścisz lub zjesz symbolicznie. W ruskich twaróg przynajmniej jest. :p

            akurat nie- zjadłam owsiankę (z chia skyrem orzechami winogronami , borówkami i malinami) a na kolację jagodziankę do kawy . Taki dzisiaj akurat dzien.

            >
            > Po tym wątku (i innych) widać, że matematyka i orientowanie się w makro, to sła
            > ba strona ematek.

            z tym się zgadzam -to żaden wstyd przecież WIEDZIEĆ a tymczasem samoświadomość i wiedzę traktuje się właśnie jako coś uwłaczajacego ( tak samo jak oszczędzanie/racjonalne gospodarowanie pieniedzmi )

            Parmezan źródłem białka, chłodnik źródłem białka, a jeśli do
            > przygotowania chłodnika użyłaś półtora litra kefiru,
            jest to źródło białka , jakieś. Jesli w skali dnia układa się to w dobry bilans -to why not ?

            . Do tego część forumek na diecie
            > 1300 kcal, bo na 1400 tyją.
            a to juz w ogóle inna para kaloszy
            • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:09
              Ja tylko nieśmiało dodam, że jajka są powszechnym składnikiem/dodatkiem do chłodnika (na bazie jogurtu/kefiru i warzyw)
              • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:18
                z chłodnika mogę zjeśc jajka
                tylko jajka tongue_out
                • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:24
                  A ja za jajkami nie przepadam i jajka w chłodniku (posiekane a nie w połowkach) to jedna z niewielu form jajka które lubię a nie tlyko "akceptuję".

                  Co prawda nigdy o tym nie pisałam, więc nie wiem do kogo ziuta nawiązuje, ale ja też teraz napisze - tak dla mnie chlodnik to posiłke białkowy, w zasadzie posiłek idealny (jogurt, kefir, buraki/botwina, ogórki, rzodkiewka, jajka na twardo)
                  • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:33
                    mocca25 napisała:


                    >
                    > Co prawda nigdy o tym nie pisałam, więc nie wiem do kogo ziuta nawiązuje, ale j
                    > a też teraz napisze - tak dla mnie chlodnik to posiłke białkowy, w zasadzie pos
                    > iłek idealny (jogurt, kefir, buraki/botwina, ogórki, rzodkiewka, jajka na tward
                    > o)

                    bo być może dla ciebie to jest posiłek białkowy- dla ziuty nie, bo ma inną konstrukcję, preferencje i potrzeby
                    kiedyś z ziutą miałyśmy ciekawą wymianę zdań na ten temat , która wynikła właśnie z naszej odmiennośc. Ziuta nie najada się węglowodanami, musi miec białko, bardzo lubi mięsoi takie posiłki ją sycą i dają energię- ja zaś jestem węglowodanowa- nie najem sie białkiem, nie nasycę , źle sie czuję gdy jest go nadmiar ( testowane) za to zajebiście funkcjonuję na węglowodanach, w dodatku sporadycznie sięgam po mięso ( nie lubię)

                    oceniajac czysto subiketywnie posiłki ziuty i jej dzienne makro odnosżac do swoich preferencji i zapotrzebowania mogłabym zatem napisać : kiepsko zbilansowane ( dla mnie)-bo za dużo białka a za mało węgli
                    • elinborg Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:51
                      wapaha napisała:
                      >
                      >
                      >
                      > bo być może dla ciebie to jest posiłek białkowy- dla ziuty nie, bo ma inną kons
                      > trukcję, preferencje i potrzeby
                      > kiedyś z ziutą miałyśmy ciekawą wymianę zdań na ten temat , która wynikła właśn
                      > ie z naszej odmiennośc. Ziuta nie najada się węglowodanami, musi miec białko, b
                      > ardzo lubi mięsoi takie posiłki ją sycą i dają energię- ja zaś jestem węglowoda
                      > nowa- nie najem sie białkiem, nie nasycę , źle sie czuję gdy jest go nadmiar (
                      > testowane) za to zajebiście funkcjonuję na węglowodanach, w dodatku sporadyczni
                      > e sięgam po mięso ( nie lubię)
                      >
                      > oceniajac czysto subiketywnie posiłki ziuty i jej dzienne makro odnosżac do swo
                      > ich preferencji i zapotrzebowania mogłabym zatem napisać : kiepsko zbilansowane
                      > ( dla mnie)-bo za dużo białka a za mało węgli


                      No otóż właśnie. Dla każdego co innego (i nie myślę tu o żywieniu się śmieciowym jedzeniem).
                      I można to normalnie napisać, a nie, że ematki gupie som, następna mundra i w zasadzie jedna ziuta ma patent na zdrowe odżywianie.

                      • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:54
                        elinborg napisała:

                        .
                        > I można to normalnie napisać, a nie, że ematki gupie som, następna mundra i w z
                        > asadzie jedna ziuta ma patent na zdrowe odżywianie.
                        >

                        nie przykładałabym wago to formy w jakiej zostało to napisane- bo niestety ematka -jako zbiór kobiet- nie jest wyjątkiem i popełnia masę błędów żywieniowych i prowadzi mało higieniczny tryb życia ( jak większość społeczeństw-większość bo przecież ponad 50% ma otyłość i nadwagę )
                        • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:02
                          bo przecież ponad 50% ma otyłość i nadwagę )

                          ale raczej nie z powodu makaronu z pesto, chłodnika, zupy krem z dynii
                          • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:07
                            mocca25 napisała:

                            > bo przecież ponad 50% ma otyłość i nadwagę )
                            >
                            > ale raczej nie z powodu makaronu z pesto, chłodnika, zupy krem z dynii

                            nie każdego z osobna -raczej powyższe jako symbol tego, co uważa sie za zdrowe i POŻYWNE . Coś w stylu -dam dziecku soczek bo ma dużo witamin , napiję się herbaty z cytryna bo ma dużo wit c, itp
                            • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:11
                              Nie, to już pomieszanie z poplataniem. Np Pesto to mieszanina zdrowych liści, orzechów, oliwy, czosnku i ew. sera.

                              To ma się nijak do "soczku" i herbaty z cytryną
                        • elinborg Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:15
                          wapaha napisała:
                          > >
                          >
                          > nie przykładałabym wago to formy w jakiej zostało to napisane- bo niestety emat
                          > ka -jako zbiór kobiet- nie jest wyjątkiem i popełnia masę błędów żywieniowych i
                          > prowadzi mało higieniczny tryb życia ( jak większość społeczeństw-większość bo
                          > przecież ponad 50% ma otyłość i nadwagę )

                          No nie, forma jest ważna. Można dyskutować na poziomie, ale można i tak jak ziuta.
                          Makaron z pesto to nie xujnia, a ematka to nie jedność.




                          • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:30
                            Xujnia.
                    • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 22:07
                      wapaha napisała:

                      Ziuta nie najada się węglowodanami, musi miec białko, b
                      > ardzo lubi mięsoi takie posiłki ją sycą i dają energię- ja zaś jestem węglowoda
                      > nowa- nie najem sie białkiem, nie nasycę , źle sie czuję gdy jest go nadmiar (
                      > testowane) za to zajebiście funkcjonuję na węglowodanach,

                      O, ja mam tak samo. Już jako dziecko mogłam żyć praktycznie tylko cukrem, dlatego był u nas w domu ścisły zakaz jedzenia słodyczy przed obiadem. Torebka najprostszych cukierków i miałam moje zapotrzebowanie kaloryczne zaspokojone, efektem był kompletny brak apetytu, co nie podobało się moim rodzicom, bo uważali, że jestem za chuda. Słodkie mogłam więc talko jako deser, jak sobie zasłużyłam zjedzeniem kawałka kotleta. wink
                      Dziś słodkie też nie nakręca mi apetytu i węglowodanami jestem szybciej nasycona. Próby białkowego jedzenia kończyły się fatalnym samopoczuciem, więc jem posiłki mieszane, nie pilnując specjalnie białka, bo uważam, że jakoś tam je jem, w postaci mięsa, ryb, jajek, strączkowców i nabiału, ale jako dodatek. I może być też tylko makaron z pesto, albo wegetariańska zupa warzywna z chlebem, plus słodki deser.
                      Dieta ziuty jest dla mnie też za białkowa.
                      Jedno tylko nie wypaliło. Zmiana mleka krowiego na owsiane do porannej kawy dawała szybsze uczucie głodu, dlatego skończyłam eksperyment i znowu pijam normalne tłuste mleko. Ale ryż na mleku robię dalej na owsianym, bo to jakoś lepiej smakuje.

                    • witamina_d_3 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 08:02
                      wapaha napisała:

                      > oceniajac czysto subiketywnie posiłki ziuty i jej dzienne makro odnosżac do swo
                      > ich preferencji i zapotrzebowania mogłabym zatem napisać : kiepsko zbilansowane
                      > ( dla mnie)-bo za dużo białka a za mało węgli

                      Gdybym wczoraj nie zjadla na obiad makaronu a na kolacje pizzy tylko jakies bialkowe popierdolki ze skyru, to bym sobie dzis mogla o dobrym treningu pomarzyc
                      • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 09:12
                        witamina- mam tak samo i miałam tak od dzieciństwa - do dzisiaj mocne uderzenie węglowodanowego może być dla mnie "obiadem", który mnie na syci do następnego posiłku ( po kilkunastu godzinach) czyli np. pączek 250 g zjedzony ok 17 albo tak jak we wtorek ok 300g lód rafaello. ( tak to jest jak zapomina się kluczy od domu tongue_out)
                        próbowałam "sprawdzać siebie", stosowałam regularnie odżywki białkowe ( dramat, "puchłam), liczyłam makro, zmieniałam proporcje , kontrolowałam-byłam naprawdę uważna i nie- białko nie jest dla mnie. Moja dieta na której najlepiej się czuję ale też jestem najbardziej wydolna treningowa musi mieć min 60% węglowodanów. Żeby pomóc sobie tym z tym białkiem zaczęłam pić do kawy mleko proteinowe,( 8g białka na 100ml) jest spoko bo wspaniale się pieni a ja takie właśnie lubię wink -wypijając dwie duże kawy dostarczam więc 16g białka "bezboleśnie"
                        • witamina_d_3 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 10:43
                          Ja mam inaczej, bo lubię węgle ale na słono. Ryż, makaron, pizza, chlebuś, po prostu kocham. Jest mi to bardzo na rękę zważywszy na uprawiany sport, który ładowania węgli wymaga, chociaż i tu są wyznawcy keto, ale sprawdzone - nie da rady w moim przypadku. Białko jem na siłę, ale nie ma mowy, żebym dobijała do wymaganej ilości, tu sobie chętnie pomagam słodkim - tymi deserkami proteinowymi z Lidla głownie a i o odżywkach myślę coraz chętniej.
                          • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 10:44
                            A twarogu nie lubisz?
                            • witamina_d_3 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 10:52
                              Lubię, ale też raczej na słodko. Skyr i te wszystkie inne, jak się im doda malin i czekolady też robią się zjadliwe.
                              • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:21
                                W twarożku grani z Piątnicy jest 22g białka.
                                A jak sie go zmiesza z jajkami, to wychodzi superbiałkowy omlet, a jak polejesz go skyrem to już w ogóle - nie trzeba korzystać z odżywki białkowej.
                                No chyba, że jesteś duża. 97kilowy Mieciu, nie jest w stanie przejeść 194g białka w ciągu dnia, choć obiady jada te same co ja. Ale on też twarogu nie lubi za bardzo.
                                • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:24
                                  piataziuta napisała:

                                  > W twarożku grani z Piątnicy jest 22g białka.
                                  > A jak sie go zmiesza z jajkami, to wychodzi superbiałkowy omlet, a jak polejesz
                                  > go skyrem to już w ogóle - nie trzeba korzystać z odżywki białkowej.

                                  jęsli o mnie chodzi w kwestii smaku -omlet tylko na słodko ( wersja na słono tylko z masłem orzechowym +owoce/dżem)
                                  odżywka jest słodka w uj


                                  • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:28
                                    Taki omlet przecież może być na słodko. Chyba, że chodzi Ci o to, że używasz odżywki jako słodzika.
                                    Ja słodzę syropem klonowym, miodem, albo pastą waniliową. Ewentualnie bananem, albo zmiksowanymi daktylami, ale to już nie w masie omletowej, bo zaczyna się kleić do patelni.
                                    • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:31
                                      piataziuta napisała:

                                      > Taki omlet przecież może być na słodko. (...)

                                      Fuj!
                                      • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:37
                                        Wiem, Lolo, wiem...
                                        Zjadłabym bułkę z kiełbasą.
                                        Tymczasem, zjadłam chia z kefirem i mango, i kanapki z serem. Teraz się hamuję przed dorzuceniem śledzia...
                                    • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:32
                                      piataziuta napisała:

                                      > Taki omlet przecież może być na słodko. Chyba, że chodzi Ci o to, że używasz od
                                      > żywki jako słodzika.
                                      "jako słodzika"- w sensie, że daje słodki smak - jak najbardziej


                                      > Ja słodzę syropem klonowym, miodem, albo pastą waniliową.
                                      fujka wink

                                      Ewentualnie bananem,
                                      > albo zmiksowanymi daktylami, ale to już nie w masie omletowej, bo zaczyna się k
                                      > leić do patelni.

                                      banana czasem dodaję do środka, "nie liczy" się jako słodycz wink
                                      • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:34
                                        Dlaczego nie? Banany to słodkie kartofle.
                                        • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:38
                                          Nie obrażaj kartofli bananem!
                                          Kartofle są wspaniałe!
                                          Banan raczej fujka.
                                • witamina_d_3 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 15:19
                                  piataziuta napisała:

                                  > W twarożku grani z Piątnicy jest 22g białka.
                                  > A jak sie go zmiesza z jajkami, to wychodzi superbiałkowy omlet, a jak polejesz
                                  > go skyrem to już w ogóle - nie trzeba korzystać z odżywki białkowej.
                                  > No chyba, że jesteś duża. 97kilowy Mieciu, nie jest w stanie przejeść 194g biał
                                  > ka w ciągu dnia, choć obiady jada te same co ja. Ale on też twarogu nie lubi za
                                  > bardzo.

                                  Fajny pomysl na sniadanie przed praca, dzieki
                          • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:12
                            witamina_d_3 napisał(a):

                            > Ja mam inaczej, bo lubię węgle ale na słono. Ryż, makaron, pizza, chlebuś, po p
                            > rostu kocham.

                            ja też smile
                            lubię węglowodany w każdej postaci

                            Jest mi to bardzo na rękę zważywszy na uprawiany sport, który ład
                            > owania węgli wymaga, chociaż i tu są wyznawcy keto, ale sprawdzone - nie da rad
                            > y w moim przypadku.

                            nie próbowałam nawet podejść do keto, mój organizm się sprzeciwia na samą myśl-a ja staram się wsłuchiwać w siebie i sygnały które mi daje ciało

                            Białko jem na siłę, ale nie ma mowy, żebym dobijała do wyma
                            > ganej ilości, tu sobie chętnie pomagam słodkim - tymi deserkami proteinowymi z
                            > Lidla głownie a i o odżywkach myślę coraz chętniej.

                            znowu mam tak samo wink - jeden z takich moich ulubionych deserów to serek z piątnicy kokosowy 2-3 szt i truskawki/borówki, odżywkę z kolei sypię do omleta ( 2jaja,trochę wody,mąka i 30 g odżywki) lub jesli już mam wypić to z mlekiem z lodówki
                        • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 10:43
                          Obie robicie dużo kardio.
                          Mój szwagier, kolarz, jak przeleci stówkę, to białko mogłoby dla niego nie istnieć - za to węgli ilości nieprawdopodobne dopycha.
                          • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:14
                            piataziuta napisała:

                            > Obie robicie dużo kardio.
                            > Mój szwagier, kolarz, jak przeleci stówkę, to białko mogłoby dla niego nie istn
                            > ieć - za to węgli ilości nieprawdopodobne dopycha.

                            i założę się, że nie wzgardziłby makaronem z pesto big_grin suspicious
                            • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:25
                              Myślę, że jednak wolałby makaron z jakimś sosem i mięsem.
                              • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:31
                                ja nie piszę co by wolał a co nie- ale czym by wzgardził a czym nie
                                ja po jednym z półmaratonów nie wzgardziłam "pastą" dla zawodników na mecie ( z mięsem tongue_out ) chociaż wolałabym makaron z pesto-potreningowa dawka mięsa to w ogóle nie mój pejzaż
                                • witamina_d_3 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 15:18
                                  wapaha napisała:

                                  > ja nie piszę co by wolał a co nie- ale czym by wzgardził a czym nie
                                  > ja po jednym z półmaratonów nie wzgardziłam "pastą" dla zawodników na mecie ( z
                                  > mięsem tongue_out ) chociaż wolałabym makaron z pesto-potreningowa dawka mięsa to w og
                                  > óle nie mój pejzaż

                                  I znow moge przybic pione. Mam makaron z cukinia i pomidorami, wczoraj robilam. Z pesto bedzie wiec nastepny, bo sloiczek otwarty. Miesa na dzis w ogole nie planuje, zreszta ja prawie w ogole nie jem miesa.
              • hanusinamama Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:45
                Amen.
          • kochamruskieileniwe Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:25
            piataziuta napisała:

            > > ja wczoraj na obiad zjadłam pączka z rafaello
            > >
            > > dzisiaj pierogi ruskie sztuk 12
            >
            >
            >Parmezan źródłem białka, chłodnik źródłem białka, a jeśli do
            > przygotowania chłodnika użyłaś półtora litra kefiru, który ma 16g białka, to w
            > misce gotowego chłodnika będzie też 16g białka. Do tego część forumek na diecie
            > 1300 kcal, bo na 1400 tyją.
            . Owszem . Parmezan zawiera białko. To napisałam. Białko, które wlicza się do dziennego zapotrzebowania.
            Nie bez kozery podaje się dzienne zapotrzebowanie na różne składniki, a nie na jeden posiłek.

            Co do prychanie na jadłospisy ematek- mocno odpowiadasz.skad wiesz, jakie były inne posiłki tego dnia, którego było to pesto z makaronem?
            Zbyt wiele sobie odpowiadasz i generalizujesz.
            Trochę przesadzasz.


            • elinborg Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:55
              kochamruskieileniwe napisała:
              >
              > Co do prychanie na jadłospisy ematek- mocno odpowiadasz.skad wiesz, jakie były
              > inne posiłki tego dnia, którego było to pesto z makaronem?
              > Zbyt wiele sobie odpowiadasz i generalizujesz.
              > Trochę przesadzasz.


              Nie trochę.
              Lubi się czuć lepsza najwidoczniej.

              >
              >
            • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:33
              "Co do prychanie na jadłospisy ematek- mocno odpowiadasz.skad wiesz, jakie były inne posiłki tego dnia, którego było to pesto z makaronem?
              Zbyt wiele sobie odpowiadasz i generalizujesz.
              Trochę przesadzasz."

              Stąd, że w kilku wątkach dotyczących odchudzania, forumki wypisywały, co jadły przez cały dzień - i do tego cały czas nawiązuję w tym wątku.
              Teraz generalizuję, oczywiście. Ale makaron z pesto na obiad mnie uderzył.
              • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:56
                piataziuta napisała:

                >
                > Stąd, że w kilku wątkach dotyczących odchudzania, forumki wypisywały, co jadły
                > przez cały dzień - i do tego cały czas nawiązuję w tym wątku.
                > Teraz generalizuję, oczywiście. Ale makaron z pesto na obiad mnie uderzył.

                Ale ziuta. Ortoreksja to też zaburzenie, a człowiek do dobrego samopoczucia potrzebuje soul food. Dlatego u mnie dziś były kotlety schabowe w panierce z ziemniakami i surówką z czerwonej kapusty, a na deser węgle do za.rania, bo placek drożdżowy ze śliwkami. Tylko głupia zapomniałam kupić bitą śmietanę. Ematka mi chyba namieszała w głowie, bo niedawno było coś, że śmietana to wielkie zuo. big_grin
                • trampki-w-kwiatki Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 18:47
                  Coś ty, śmietana jest zajebista, leczę się właśnie z uzależnienia od śmietany 😜
                • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 19:09
                  "Ale ziuta. Ortoreksja to też zaburzenie, a człowiek do dobrego samopoczucia potrzebuje soul food. Dlatego u mnie dziś były kotlety schabowe w panierce z ziemniakami i surówką z czerwonej kapusty, a na deser węgle do za.rania, bo placek drożdżowy ze śliwkami."

                  Nie mam ortoreksji. Uwielbiam jeść, a nawet niestety czasem, pocieszać się jedzeniem.
                  Moim soul foodem jest pizza od Włocha, krwiste steki, tatar z polędwicy, owoce morza, ostrygi, homary (zaczynam się ślinić - czekam, aż rzucą zamrożone w Lidlu), ziemniaki w każdej postaci i chleb żytni na zakwasie, z masłem solonym i serami. Kocham kanapkę z serem (żółty, pleśniowy, wędzony) do kawy - gdyby nie świadomość, że to tłuste i ma niezbyt korzystne makro, żarłabym w ilościach hurtowych. A tak, dodaję miskę twarogu z warzywami albo owocami, kanapkę z piersią z indyka własnego wyrobu (albo dwie kanapki z łososiem i miseczką warzyw, już bez twarogu)i próbuję zamknąć śniadanie (bo korci, żeby jeszcze coś).

                  Na obiad dzisiaj polędwiczki wieprzowe w sosie z boczkiem, cebulą, pieczarkami, winem, śmietaną kremówką a do tego gnocchi, buraczki i ogórki kiszone - to nie jest obiad ortorektyczki, choć bardziej cieszy Miecia niż mnie.
                  Placek ze śliwką, bym chętnie spróbowała, jeśli nie jest zbyt słodki.



                  >Tylko głupia zapomniałam kupić bitą >śmietanę.

                  Bita śmietana to jednak dla mnie tu macz i fuj. :p
                  Przedawkowałam (trzeba było co drugi dzień zrobić i sprawdzić, czy jest odpowiednio słodka), gdy pracowałam w gastro.🤢
                  • elinborg Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 19:41
                    piataziuta napisała:
                    >
                    > Nie mam ortoreksji. Uwielbiam jeść, a nawet niestety czasem, pocieszać się jedz
                    > eniem.
                    > Moim soul foodem jest pizza od Włocha, krwiste steki, tatar z polędwicy, owoce
                    > morza, ostrygi, homary (zaczynam się ślinić - czekam, aż rzucą zamrożone w Lidl
                    > u), ziemniaki w każdej postaci i chleb żytni na zakwasie, z masłem solonym i se
                    > rami. Kocham kanapkę z serem (żółty, pleśniowy, wędzony) do kawy - gdyby nie św
                    > iadomość, że to tłuste i ma niezbyt korzystne makro, żarłabym w ilościach hurto
                    > wych. A tak, dodaję miskę twarogu z warzywami albo owocami, kanapkę z piersią z
                    > indyka własnego wyrobu (albo dwie kanapki z łososiem i miseczką warzyw, już be
                    > z twarogu)i próbuję zamknąć śniadanie (bo korci, żeby jeszcze coś).

                    To skąd ta histeria z powodu pesto?
                    Że nie lubisz?
                    Że powinno być z miską twarogu i warzyw, bo musisz mieć wszystko w jednym posiłku zbilansowane i akurat ty masz tak, że po węglach jesteś głodna?
                    • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 20:35
                      Histerie to robisz ty - coś w moim poście ukuło twoje kruche ego - wyobrażasz sobie że się wywyższam, a tobie umniejszam.
                      Ale sory, podyskutować o makro to mogę, ale w zetknięciu z zaburzeniem własnego postrzegania - umywam ręce.
                      Idź się leczyć u profesjonalistów.
                      • elinborg Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 21:33
                        piataziuta napisała:

                        > Histerie to robisz ty - coś w moim poście ukuło twoje kruche ego - wyobrażasz s
                        > obie że się wywyższam, a tobie umniejszam.
                        > Ale sory, podyskutować o makro to mogę, ale w zetknięciu z zaburzeniem własnego
                        > postrzegania - umywam ręce.
                        > Idź się leczyć u profesjonalistów.

                        No cóż, nadmiar białka chyba szkodzi.
                        Po tym "ukuciu" moje kruche ego rozpadło się na kawałki 😭.
                        • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 21:42
                          Twoje ego zaczęło wrzeć na długo przed moim błędem ortograficznym.
                          • elinborg Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 22:25
                            piataziuta napisała:

                            > Twoje ego zaczęło wrzeć na długo przed moim błędem ortograficznym.


                            Mhm. Najpierw się ugotowało, a potem rozpadło😉.
                            Misja cię strasznie pochłania, ale co kto lubi.
                        • primula.alpicola Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 22:36
                          elinborg napisała:

                          > piataziuta napisała:
                          >
                          >
                          >
                          > No cóż, nadmiar białka chyba szkodzi.
                          >

                          Owszem, może. Przy dawce 2g na 1kg masy ciała, to już warto oznaczyć kreatyninę we krwi i w moczu.
                          • elinborg Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 22:45
                            primula.alpicola napisała:

                            > elinborg napisała:
                            >
                            > > piataziuta napisała:
                            > >
                            > >
                            > >
                            > > No cóż, nadmiar białka chyba szkodzi.
                            > >
                            >
                            > Owszem, może. Przy dawce 2g na 1kg masy ciała, to już warto oznaczyć kreatyninę
                            > we krwi i w moczu.

                            🙂
                          • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 10:33
                            > Owszem, może. Przy dawce 2g na 1kg masy ciała, to już warto oznaczyć kreatyninę
                            > we krwi i w moczu.

                            Myślę, że powinnaś zaktualizować swoją wiedzę na ten temat Primula i nie rozsiewać głupot.
                            Dr Damiana Parola polecam - jak wyguglujesz go z hasłem białko, to wypadnie Ci film na IG w którym mówi, że u osoby ćwiczącej 2g na kilogram masy ciała jest okej - opiera się oczywiście o badania.

                            Ale nawet głupie fitatu poleca mi zakres do 101g białka, w dzień bez specjalnych aktywnosci. Jak przejadę się rowerem to już do 118. A dwa gramy na moją masę ciała daje 110 (przy czym obecnie nie dobijam tak białka, bo nie redukuję się, ani nie próbuję dopakować).
                            • primula.alpicola Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 13:08
                              Mhm
                  • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 21:51
                    piataziuta napisała:



                    > Moim soul foodem jest pizza od Włocha, krwiste steki, tatar z polędwicy, owoce
                    > morza, ostrygi, homary

                    Ok, ziuta, ale twoje preferencje nie są lepsze i zdrowsze od tych, którzy lubią coś słodkiego. Z mojej pracy z otyłymi wiem też, że upodobanie do słonego nie chroni przed chorobą. Mieliśmy całą masę facetów, którzy słodkiego nie jedli wcale, ale nadwagi i cukrzycy nabawili się przez góry mięsa z frytkami. To co najbardziej szkodzi, to nie jakiś tam rodzaj jedzenia, a po prostu nadmiar.
                    A mój placek wyszedł trochę kwaskowaty dlatego posypałam go jeszcze cukrem z cynamonem. I zamiast śmietany wzięłam schmand z cukrem waniliowym, to ta niemiecka odmiana creme fraiche. A potem jeszcze na dogryzkę ogórka małosolnego. wink


                    • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 10:20
                      >Ok, ziuta, ale twoje preferencje nie są lepsze >i zdrowsze od tych, którzy lubią coś >słodkiego.

                      Wymieniłam do czego mam słabość, co nie oznacza, że jem to na co dzień.

                      Moje preferencje nie są lepsze, ale już moja dieta owszem - jest lepsza w porównaniu do reszty społeczeństwa.
                      I nie o białko chodzi, ani o to, że prawie nie jem słodyczy, tylko o to, że codziennie mam własnoręcznie przygotowane, wieloskładnikowe posiłki, pilnuję warzyw i pochylam się nad bilansem makro.
                      I nie oszukuję się, że jak zjem kawałek parmezanu, to dostarczę sobie białka, tylko odnotowuję, że zjadłam głównie tłuszcz i bilansuję to (staram się, czasem bardziej czasem mniej) w kolejnych posiłkach.

                      Ale śmiesznie było czytać, jak ematki sie odpaliły, bo im obraziłam makaron z pesto. :p
                      • beaucouptrop Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:04
                        》Ale śmiesznie było czytać, jak ematki sie odpaliły, bo im obraziłam makaron z pesto《
                        Ziuta to ty się pierwsza odpalilas w tym wątku.
                      • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:05
                        piataziuta napisała:


                        >
                        > Moje preferencje nie są lepsze, ale już moja dieta owszem - jest lepsza w porów
                        > naniu do reszty społeczeństwa.
                        > I nie o białko chodzi, ani o to, że prawie nie jem słodyczy, tylko o to, że cod
                        > ziennie mam własnoręcznie przygotowane, wieloskładnikowe posiłki, pilnuję warzy
                        > w i pochylam się nad bilansem makro.
                        > I nie oszukuję się, że jak zjem kawałek parmezanu, to dostarczę sobie białka, t
                        > ylko odnotowuję, że zjadłam głównie tłuszcz i bilansuję to (staram się, czasem
                        > bardziej czasem mniej) w kolejnych posiłkach.

                        zgadzam się-statystyka to statystyka, nie da się ukryć
                        jednakowoż suspicious
                        nie uchroniło cię to przed problemami z 2 i flakami ( pomogły właśnie węglowodany i błonnik z chia)
                        mięso jest jednak trudno strawialne, najdłużej znajduje się w jelitach-jako osoba jedząca mało mięso widze i czuję w "2" jaka jest różnica
                        >
                        • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:34
                          Potrafię nie zjeść żadnego mięsa przez cały dzień, a i tak mam sporo białka w diecie.
                          A i z 2 i "flakami" (dzizas, co za określenie), to nie do końca prawda. Wyciągasz pojedyńcze zdarzenia i próbujesz coś mi nimi udowodnić. Pudło.
                          • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:36
                            piataziuta napisała:

                            > Potrafię nie zjeść żadnego mięsa przez cały dzień, a i tak mam sporo białka w d
                            > iecie.

                            ok, ale ja nie o tym-tylko o tym, że mięso wpływa na pracę jelit


                            > A i z 2 i "flakami" (dzizas, co za określenie), to nie do końca prawda. Wyciąga
                            > sz pojedyńcze zdarzenia i próbujesz coś mi nimi udowodnić. Pudło.

                            nie próbuję, odwołuje się do słów które pisałaś-trudno bym odnosiła się do tych, które nie padły- skoro są problemy z wypróżnianiem i stolcem to wynika to właśnie z problemów jelitowych ( "flaków" tongue_out )
                      • jakis.login Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:18
                        piataziuta napisała:

                        >
                        > Moje preferencje nie są lepsze, ale już moja dieta owszem - jest lepsza w porów
                        > naniu do reszty społeczeństwa.
                        Przypomniał mi się wątek, w którym wierzagalas, że 2 łyżki soli na garnek zupy to właściwa ilość 😂
                      • elinborg Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:41
                        piataziuta napisała:


                        >
                        > Moje preferencje nie są lepsze, ale już moja dieta owszem - jest lepsza w porów
                        > naniu do reszty społeczeństwa.

                        O, przekonanie o własnej wyższości raz.
                        >
                        > Ale śmiesznie było czytać, jak ematki sie odpaliły, bo im obraziłam makaron z p
                        > esto. :p

                        I dwa.
                        A sama odpaliłaś się w drugim po autorze poście. Od razu z grubej rury.
                      • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 12:01
                        piataziuta napisała:


                        > Moje preferencje nie są lepsze, ale już moja dieta owszem - jest lepsza w porów
                        > naniu do reszty społeczeństwa.

                        To zależy. Dietetyka jest nauką często wróżącą z kart, bo dla wielu tez nie ma wystarczających dowodów. Dane bazują na subiektywnych relacjach i ocenach, oraz nie uwzględniają wielu czynników korelujących. Można więc co najwyżej określić, że jakiś tam typ odżywiania, np. dieta śródziemnomorska (ale nie tylko), jest bardziej korzystny, ale pewności co do tego nie ma.
                        Ty jak wiem, jesz dużo mięsa i nabiału. Przeciwko takiej diecie można znaleźć też wystarczająco argumentów, bo "wszędzie" poleca się raczej redukcję tych produktów. I wiele rzeczy nie jest dziś też aktualnych. Np. "zdrowe" ryby i owoce morza morskie zawierają masę metali ciężkich i dioksyn.
                        Na duży plus oczywiście, że jesz rzeczy świeże. Dla mnie to też jakby baza, cokolwiek by się w domu gotowało. Ludzie, którzy myślą, że w knajpach dostaną zdrowie jedzenie są nie tylko naiwni, ale po prostu głupi.
                        W restauracjach używa się przede wszystkich tanich tłuszczów trans.




                        • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 18:13
                          "To zależy. Dietetyka jest nauką często wróżącą z kart, bo dla wielu tez nie ma wystarczających dowodów. Dane bazują na subiektywnych relacjach i ocenach, oraz nie uwzględniają wielu czynników korelujących. Można więc co najwyżej określić, że jakiś tam typ odżywiania, np. dieta śródziemnomorska (ale nie tylko), jest bardziej korzystny, ale pewności co do tego nie ma."

                          Aż tak głęboko w to nie wchodzę.
                          U mnie dominuje duża ilość warzyw, trochę owoców, twaróg, jajka, pierś z kurczaka i indyka (duszona w daniach - na ciepło, gotowana w przyprawach - na kanapki/w sałatkach), tuńczyk ze słoika, biała/czerwona fasola/groszek/ciecierzyca, pieczywo żytnie na zakwasie, gnioty, rzadziej ciut makaronu albo pieczone ziemniaczki, łosoś wędzony, śledzie, kimchi, ser na deser, ostatnio trochę chia z kefirem.

                          Więc wyciągam na śniadanie ten kanapki z łososiem i warzywami, ten twaróg z owocami, robię kawę, a moja znajoma w pracy w tym samym czasie wciąga wielkiego przemysłowego rogala na słodko z serem.
                          Wyciągam tę sałatkę z indykiem, albo te gnioty z kurczakiem i miską warzyw na boku, a ona w tym czasie zamówiła kebab/kupiła zapiekankę w pobliskim barze.
                          To samo Mieciu ma w swoim korpo - często mu wszyscy zaglądają w miskę, pytając "ty masz codziennie swoje jedzenie??", "o jak zdrowo!", albo się po prostu ślinią, bo sami, według Miecia "wpier...ą syf".

                          "Ty jak wiem, jesz dużo mięsa i nabiału."

                          Nie wiesz. Ematki wciskają mi to mięso, bo obraziłam lubiane przez nich danie.
                          Jem więcej mięsa od Wapahy - bo ona w ogóle za mięsem nie bardzo (ale parówki już tak). Pewnie też więcej od Ciebie, bo wiem, że preferujesz strączki, ale ja mam po nich 6 w skali brystolskiej i pierdziawicę. Reszta to efekt jatek, urastający do legendy miejskiej.

                          • primula.alpicola Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 18:17
                            Co to są gnioty? Do tej pory myslalam że makaron, ale wynika, że nie,
                            • smietankowa33 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 18:21
                              primula.alpicola napisała:

                              > Co to są gnioty? Do tej pory myslalam że makaron, ale wynika, że nie,

                              Zgaduję, że gnocchi.
                          • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 18:26
                            ode mnie większość je więcej mięsa, to nie jet trudne.parówki/białą kiełbasę jem może raz na kwartał. nic nie poradzę, mea culpa
                            z twoich opisów a nie z jatek wynika, że jesteś mięsożerna, dziś napisałaś coś w stylu, że zdarza się ci się nawet dzień bez mięsa ( co może oznaczać, że to spory wyjątek)

                            tez mnie te gnioty frapują od jakiegoś czasu- jak je się robi ?-bo domyślam się, że nie kupne ?
                            • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 18:43
                              Bo jestem mięsożerna.

                              Gnocchi robi się podobnie jak kopytka - tylko z ziemniaków gotowanych w skórkach, zamiast obranych - mają więcej skrobii, są bardziej lepkie, ciut delikatniejsze od kopytek.

                              Gnioty kupuję gotowe. Makaronu też nie robię sama. Chleba nie piekę. Tortille też z gotowca (zapomniałam wymienić).
                              Twarogu też sama nie robię, choć to raczej proste, tylko kupuję.

                              Pesto za to potrafię zrobić sama, na oko i bez przepisu. :p
                              • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 18:46
                                Świnek i krówek też nie hodujesz? Wstyd!
                              • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 18:53
                                piataziuta napisała:


                                >
                                > Gnocchi robi się podobnie jak kopytka - tylko z ziemniaków gotowanych w skórkac
                                > h, zamiast obranych - mają więcej skrobii, są bardziej lepkie, ciut delikatniej
                                > sze od kopytek.
                                jako+mąka+cebulka ?


                                >
                                > Gnioty kupuję gotowe. -to mnie zmyliło bo w sklepach widuję gnocchi a nie widuję gniotów
                                chyba że masz na myśli ten sam produkt ale inaczej nazywasz swój a inaczej kupny

                                >
                                > Pesto za to potrafię zrobić sama, na oko i bez przepisu. :p
                                to chyba każdy potrafi tongue_out
                                • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 18:54
                                  a, taka ciekawostka w kontekście IGi ŁG , o którym wczoraj było pisane przy zupie dyniowej. Ziemniaki w każdej formie-czy to pieczone czy gotowane - mają go najwiecej
                                  • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 18:55
                                    w sensie najwyższy IGi ŁG
                                  • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 19:10
                                    wapaha napisała:

                                    > a, taka ciekawostka w kontekście IGi ŁG , o którym wczoraj było pisane przy zup
                                    > ie dyniowej. Ziemniaki w każdej formie-czy to pieczone czy gotowane - mają go n
                                    > ajwiecej

                                    Tak.
                                    To schłodzone ziemniaki mają niższy IG.

                                    Co ma najwyższy, a co najniższy IG - ryż, makaron czy ziemniaki?
                                    (Tak umiem guglować, ale pewnie wiesz)
                                    • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 19:31
                                      piataziuta napisała:

                                      >
                                      > Co ma najwyższy, a co najniższy IG - ryż, makaron czy ziemniaki?
                                      > (Tak umiem guglować, ale pewnie wiesz)

                                      porównywalne ( ziemniaki jako pokarm dla biedoty były idealne tak samo jak produkty mączne, zapychały bebechy na długo ), różnice +/- daje stopień rozgotowania i rodzaj ( ciemne/białe)
                                • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 19:07
                                  >jako+mąka+cebulka ?

                                  Ziemniaki gotowane, mąka i jajko.

                                  Smażona cebulka, ziemniaki i twaróg to dodatek do ruskich pierogów - jest milion wariacji na ten temat - na pewno są kluski w tym stylu, ale klasyczne kopytka/gnioty nie mają cebuli ani twarogu. Raz robiłam kotlety z nadzienia do ruskich, ale mi nie wyszły, bo wpadłam na "genialny" pomysł, żeby je upiec, zamiast smażyć na tłuszczu. Smak masy przed upieczeniem był wspaniały.

                                  Gnioty to takie restauracyjny slang na gnocchi (jak ktoś zamawia gnioty, to to opóźnia wydawkę w czasie intensywnego ruchu - kucharze przewracają oczami).
                                  • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 19:33
                                    nie, twaróg nie -juz była tu jatka o kopytka i leniwe wink
                                    ja robię kopytka z ziemniaków,jajka,mąki,soli, pieprzu ale daję też nieraz podsmażoną cebulkę

                                    ja też lubię farsz do ruskich -obowiązkowo już z podsmazoną cebulką i..majerankiem ( mistrzostwo)
                          • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 18:30
                            bo obraziłam lubiane przez nich danie.

                            Z ciekawosci - po co wulgarnie wypowiadasz się o potrawach, które inni jedzą?
                            • pursuedbyabear Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 19:41
                              mocca25 napisała:

                              > Z ciekawosci - po co wulgarnie wypowiadasz się o potrawach, które inni jedzą?

                              Bo po co jeść coś, co jest smaczne, zrobione ze świeżych składników i od czego potencjalnie doopa rośnie. Zwłaszcza gdy zjesz to 3 razy w roku na wakacjach.
                              • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 20:13
                                pursuedbyabear napisała:


                                > Bo po co jeść coś, co jest smaczne, zrobione ze świeżych składników i od czego
                                > potencjalnie doopa rośnie. Zwłaszcza gdy zjesz to 3 razy w roku na wakacjach.

                                3 razy na wakacjach? Ja pesto robię co kilka dni. I nawet zimą świeża bazylia w doniczkach dostępna jest w każdym Lidlu.
                          • witamina_d_3 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 03.08.25, 07:35
                            piataziuta napisała:


                            > Więc wyciągam na śniadanie ten kanapki z łososiem i warzywami, ten twaróg z owo
                            > cami, robię kawę, a moja znajoma w pracy w tym samym czasie wciąga wielkiego p
                            > rzemysłowego rogala na słodko z serem.
                            > Wyciągam tę sałatkę z indykiem, albo te gnioty z kurczakiem i miską warzyw na b
                            > oku, a ona w tym czasie zamówiła kebab/kupiła zapiekankę w pobliskim barze.

                            Jesli ma tak samo xujowa prace jak Twoja to biedaczka kopie sobie grob. Stres, brak, odpoczynku to dramat dla zdrowia, Ty sie przynajmniej zdrowym jedzeniem ratujesz.
                  • claudel6 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 02:24
                    i Ty z tą góra wpierdalanego mięsa masz być wzorem zdrowego odżywiania? nic dziwnego, ze musisz tyle czasu spędzać na tych treningach,
                • primula.alpicola Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 22:33
                  snakelilith napisała:

                  > Emat ka mi chyba namieszała w głowie, bo niedawno było coś, że śmietana to wielkie z
                  > uo. big_grin

                  Straszliwe zło. Te moje trzy łyżki do talerza zupy warzywnej, Ty wiesz jak się teraz ręka trzęsie jak wlewam tę śmietanę??
                  • snakelilith Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 22:44
                    primula.alpicola napisała:


                    > Straszliwe zło. Te moje trzy łyżki do talerza zupy warzywnej, Ty wiesz jak się
                    > teraz ręka trzęsie jak wlewam tę śmietanę??

                    Śmiechy chichy, ale ja kiedyś faktycznie utuczyłam się na śmietanie. Tylko wtedy ważyłam sporo mniej niż teraz i wielu uważało, że jestem za chuda. Kupiłam sobie wtedy książkę kucharską z tortami śmietankowymi i ku uciesze mojego wtedy jeszcze nie męża co kilka dni robiłam jeden. A jak nam coś zasmakowało, to powtarzałam. Takie niewinne ciasto przecież, bo na biszkopcie. wink W krótkim czasie przytyłam 3 kg, ale tam śmietana lała się litrami, a nie łyżkami.
                  • hanusinamama Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:46
                    Jak jadłam pierogi z jagodami polane olaboga!!! śmietaną...to pomyślałam o tobie smile
                    • primula.alpicola Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 13:03
                      hanusinamama napisała:

                      > Jak jadłam pierogi z jagodami polane olaboga!!! śmietaną...to pomyślałam o tobi
                      > e smile
                      >
                      Ile łyżek, córko?!
          • hanusinamama Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:43
            Aha...czyli jak wapaha zje sniadanie i kolację tak ze jej sie białko zbilansuje to mzoe na obiad zjesc pesto z makaronem
            Inna forumka jak zrobi to samo...to już się nie bilansuje?
            Fascynujące

            U mnie w chłodniku zawsze jest jajo na twardo...nie wpadłaś na to co gwiazdo?
      • arthwen Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:58
        Nie każda potrawa musi być idealnie zbilansowana Ziuta. Po tym makaronie z pesto ktoś może na deser zjeść skyra, albo cokolwiek innego białkowego. Albo przed zjeść białkową przystawkę. Albo nie, bo akurat jadł śniadanie, które było z przewagą białek.
        Je się nie tylko po to, żeby dostarczyć organizmowi konkretnych substancji - walory smakowe też są istotne. I jeśli ktoś nie żywi się tylko tym makaronem z pesto (ja akurat też wolę, żeby oprócz pesto był tam jeszcze np kurczak (mam wywalone na to, że Włosi nie jedzą makaronu i kurczaka razem tongue_out)), to naprawdę nie jest nic złego, jak raz na jakiś czas ktoś coś takiego zje.
      • danaide2.0 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 18:44
        U mnie makaron z pesto jest zamiast chleba z margaryną/masłem.
      • nangaparbat3 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 19:19
        piataziuta napisała:

        > Myślę, że dużo, biorąc pod uwagę, że w wątkach obiadowych pojawiają się takie x
        > ujnie jak makaron z pesto.

        Dlaczego tak brzydko piszesz o makaronie z pesto?
        • pursuedbyabear Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 19:42
          Bo to ziuta.
      • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 19:49
        No widzisz, a ja pesto znam jedynie z widzenia. A makaron zjem z prawie wszystkim. Po ugotowaniu i położeniu na talerz podżeram jeszcze biorąc paluchami z durszlaka.
        • kura17 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 20:56
          > Po ugotowaniu i położeniu na talerz podżeram jeszcze biorąc paluchami
          > z durszlaka.

          this!!
          • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 21:13
            kura17 napisała:

            > > Po ugotowaniu i położeniu na talerz podżeram jeszcze biorąc paluchami
            > > z durszlaka.
            >
            > this!!
            >
            Też podjadasz, siostro? wink
      • pitupitt Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 07.08.25, 11:25
        Dlaczego makaron z pesto to xujnia?
    • trampki-w-kwiatki Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:07
      Oczywiście, że tak, ja dopiero drugi miesiąc ogarniam co jem, bo pierwszy raz w życiu mierzę, ważę i wrzucam do aplikacji oraz chata gpt moje pokarmy. Wcześniej jadłam totalnie "na czuja" i wprawdzie nie wychodziło to jakoś tragicznie, ale zdziwiłam się ile niektóre niewinnie wyglądające rzeczy mają kalorii lub cukru.
      • asia-loi Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:46
        trampki-w-kwiatki napisała:

        ... zdziwiłam się ile niektóre niewinnie wyglądające rzeczy mają kalorii lub cukru.

        To tak, jak ja. Odkąd notuję w aplikacji to wiem jak to jest mało 100g jedzenia. Ile cukru mają owoce. Ile tego niedobrego tłuszczu jest w niby zdrowych produktach. Ile jest cukru w produktach, gdzie czytając skład cukru nie ma.
        • trampki-w-kwiatki Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:23
          Nooooo. To, to, to.
          A myślałam, że przybrałam parę kilo, bo mi "metabolizm" zwolnił 😜
    • ophelia78 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:10
      Ja!
      Przyznaje sie bez bicia.
      Zawsze jak sie pojawiają tu wątki tego typu i padają hasła tego typu to sprawdzam co jest w czym

      Przy czym odżywiam sie normalnie, śniadanie, drugie w pracy (kanapki, sałatki, musli itp), normalny gotowany obiad w domu (ttpu kotlet, ziemniaki, surowka) I kolacja. Analiza ile w czym białka, węglowodanów itp jakos nu dotąd byla doskonale zbędna
      • budyniowatowe Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:36
        ophelia78 napisała:

        Analiza ile w czym białka, węglowodanów itp jakos nu dotąd byla doskon
        > ale zbędna

        Podpiszę się. Dobijam 60-siątki, wyniki różnych badań mam w normie. Czyli wychodzi mi, że składu tego co mam na talerzu nie muszę przeliczać na poszczególne składniki.
    • sitniczek Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:12
      Ja tam nigdy żadnej kalorii nie widziałam, a ponoć w tysiącach na talerzach leżą..
      • malaperspektywa Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:35
        I jeszcze w du...ę włażą nieproszone.
      • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:31
        sitniczek napisała:

        > Ja tam nigdy żadnej kalorii nie widziałam, a ponoć w tysiącach na talerzach leż
        > ą..
        >

        nie szkodzi smile
        kalorie za to widzą ciebie smile
        • sitniczek Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:48
          Mam je w dupie 🤔
          • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:07
            sitniczek napisała:

            > Mam je w dupie 🤔
            >
            z pewnością smile
    • srubokretka Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:12
      Jestem wiedzaca i to gleboko. Mama i babcia uczyly. Zelska tez znam i stosuje. Nawet takie, ktorych moi przodkowie nie znali.
    • daniela34 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:23
      Nie no, bez przesady, chodziłam do szkoły wink
      Wiem co jem, ale nie wiem ile. Nie liczę makro, mikro ani medio wink
      I jeśli od tego umrę gruba i chora to trudno.
      • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:34
        Oczywiście, ale chyba nie analizujesz każdego kęsa pod względem wartości i zawartości? smile
        • daniela34 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:38
          Ani każdego kęsa ani nawet specjalnie nie analizuję posiłku. Oczywiście wiem, że jak makaron to węgle ale to tyle.
          • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:42
            To jesteś mądrzejsza ode mnie. Węgiel, carbo medicinalis, biorę okazjonalnie na sraczkę. wink
            • daniela34 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:44
              A ja zaraz zjem makaron z kapustą na obiad (węgle, węgle, węgle, mniam!)
              • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:48
                Mniam! Wszelkie kluchy lubię. Byle gładkie. Nie lubię chropowatych.
        • primula.alpicola Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:40
          W poscie startowym ytałeś cze ematka "wie", a nie czy "analizuje"
          • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:44
            "Nie wie" ująłem celowo w cudzysłów. Nie posądzam eMatki o aż taką niewiedzę.
    • primula.alpicola Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:23
      Ematka ukończyła szkołę podstawową, to raczej ogarnia temat
      • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:35
        primula.alpicola napisała:

        > Ematka ukończyła szkołę podstawową, to raczej ogarnia temat

        niestety, to nie jest takie proste
        wiedza jest podawana w formie szczątkowej i pobieżnie, jednorazowo
        moje dziecko na serio zaczęło się interesować i rozumieć co jest na talerzy dopiero w lo bo przez pół roku był przedmiot "dietetyka w sporcie" - przedmiot wykładany regularnie, prze dłuższy okres czasu, starszym nastolatkom, które są w stanie nie tylko rozumieć pewne procesy ale tez swój wpływ na nie
        ( a i tak w klasie były osoby mające świadomość żywieniową w duupie)
    • slonko1335 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:28
      Mnie tam się wydaje, że większość nie wie. Ja też a w dodatku uwielbiam makaron z pesto. A co z nim jest nie tak w ogóle?
      • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:44
        Nic. Po prostu nie jest to zbilansowany posiłek.

        A forumki potrafią tak cały dzień:
        Na śniadanie (roz)gotowana owsianka z owocami
        Na drugie kawałek ciasta
        Na obiad makaron z pesto
        Na kolację krem z dyni/naleśniki z dżemem/pierogi
        • black.emma Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:10
          A co jest nie tak z kremem z dyni? Serio pytam.
          Odnośnie reszty posiłków, to nie znam nikogo, kto by zagryzał makaron pierogami albo naleśnikami.
          • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:13
            Widzisz Lolo jak Ci ładnie pomogłam w znalezieniu odpowiedzi na Twoje pytanie?
            • black.emma Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:15
              A mi odpowiesz?
              • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:58
                black.emma napisał:

                > A mi odpowiesz?

                Krem z dyni to słaby posiłek.
                Ani białka, ani błonnika - bo wszystko dokładnie ugotowane i zmiksowane na papę, do tego wysoki indeks glikemiczny.
                Nie zaszkodzi oczywiście - ale nie będzie to dobry wybór na główny posiłek dnia - a tak niektóre forumki jedzą i to forumki aktywne fizycznie.
                Mam w pamięci jadłospis jednej, wiecznie odchudzającej się forumki, która na śniadanie jadła rozgotowaną owsiankę z termomiksa, a na obiad krem z warzyw, jakieś ciastko na podwieczorek, a potem zajęcia fitness.
                • black.emma Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:03
                  Ale że konkretnie dynia ma wysoki indeks? Czy jakiś dodatek?
                  To ja pamietam lepsze jadłospisy typu 5 kromek chleba z dżemem na śniadanie w ramach postu przerywanego (bo trzeba się najadać) 😆. Potem kromki okazały die kromeczkami, a potem wklejono zdjęcie… i tez forumka nie chudła. Ale to chyba wyjątki nie reguła.
                  • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:04
                    Każde rozgotowane warzywo ma wysoki indeks. Może poza ziemniakami.
                    • black.emma Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:11
                      Dzięki! Jakoś specjalnie tego nie jadam, wolę surowe warzywa, a dynia jest dla mnie zbyt kłopotliwa, ale tą zupą mnie zaskoczyłaś. Zakładam, że jednak taka zupa jest bilansowania innym posiłkiem. I raczej nie tyjesz od zupy.
                      • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:16
                        Zakładam, że jednak taka zupa jest bilansowania innym posiłkiem.

                        Ja zakładam, że wszyscy wiedzą, że trzeba jeść różnorodnie - nawet dynia ma coś zdrowego w sobie, nawet jezeli to nie jest białko
                        • black.emma Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:21
                          Dlatego nie zestawiłabym zupy z pierogami czy naleśnikami z dżemem.
                      • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:27
                        Użyłam dyniowej jako przykładu, bo jest popularna na ematce.
                        Tak na prawdę chodzi o każdą zupę krem.

                        >Zakładam, że jednak taka zupa jest >bilansowania innym posiłkiem.

                        Może jest, może nie jest. Po wątkach odchudzeniowych, w których forumki opisywały swoje jadłospisy, wnioskuję, że rzadziej jest, niż nie jest.

                        >I raczej nie tyjesz od zupy.

                        Nie od zupy, tylko od tego co się kompulsywnie dopcha po takiej zupie, bo człowiek jest po prostu głodny. Według mojej wiedzy, forumki dopychają najczęściej ciastem.

                        Gdyby do mniejszej porcji zupy wziąć grzankę razowego pieczywa, a na drugie zjeść grillowaną pierś z kurczaka z miską warzyw, to posiłek byłby zbilansowany, a człowiek na długo najedzony.
                        Ale tu forumki często jedzą sama zupę, albo ten makaron z pesto.

                        Śmiechy chichy z liczenia białka w posiłku szybko by się skończyły, gdyby forumki miały napisać przy tym, jakie mają BMI.
                        • alicia033 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:38
                          piataziuta napisała:

                          > Śmiechy chichy z liczenia białka w posiłku szybko by się skończyły, gdyby forumki miały napisać przy tym, jakie mają BMI.

                          Proszę uprzejmie: 19,1 (160 cm wzrosty, 49 kg wagi, wiek: coż, bliżej mi już do pięćdziesiątych urodzin, niż do czterdziestych). Na początku koronahisterii, gdy z kilkunastu godzin aktywności fizycznej tygodniowo zeszłam prawie do zera, bo zamknęli mi wszystkie miejsca ulubionej aktywności, przybyło mi 4 kg, ale potem zeszło, choć moja aktywność fizyczna wróciła tak w 1/3 tego, co było przed koronaświrem.
                        • black.emma Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:38
                          No ok, ale może nie każdy ma problem z białkiem, kwestia upodobań. Ja sobie wpisywałam wszystko w Fitatu ze dwa/trzy tyg. po tym jak jedna forumka zwróciła uwagę, że liczy tez mikro i chciałam sprawdzić jak to u mnie wyglada. Nie zdażyło mi się żebym zjadła za mało białka. Wręcz przeciwnie, muszę uważać bo jem go dużo.
                          • black.emma Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:43
                            Nie zdarzyło… matko!
                        • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:39
                          wink

                        • azalee Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:52
                          piataziuta napisała:

                          > Śmiechy chichy z liczenia białka w posiłku szybko by się skończyły, gdyby forum
                          > ki miały napisać przy tym, jakie mają BMI.

                          Bez przesady, nieliczenie bialka (i innych) nie oznacza automatycznie problemow z waga.
                          Wrecz przeciwnie, najczesciej liczyc zaczynaja osoby ktore chca schudnac badz przytyc.
                    • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:16
                      piataziuta napisała:

                      > Każde rozgotowane warzywo ma wysoki indeks. Może poza ziemniakami.

                      Nie każde suspicious (np cukinia, kalafior nie)

                      Dynia ma wysoki IG ale niski ŁG -(tylko 3 )zaś ziemniaki gotowane prawie 13 tongue_out a jeszcze większy pomidory suszone bo 15 tongue_out
                      tu masz fajną tabele IG i ŁG
                      glycemic-index.net/pl/indeks-glikemiczny-warzyw/
                      dodasz do zupy dyniowej pestki dyni, mozarellę i surówkę z kiszonej kapusty i będzie git tongue_out
                • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:03
                  To samo zresztą dotyczy koktajli, które tak chętnie wpiepr...ją ludziom w dietach pudełkowych. Kupa kalorii, kupa cukru, a człowiek głodny po 15 minutach od spożycia.
                  Gdyby chociaż tych owoców nie zmielili na papę, to by jakiś błonnik był - człowiek byłby ciut dłużej najedzony.
                  • black.emma Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:08
                    Pudełka to całkiem inna bajka. Tam nawet fit lunch ma tony masła, cukru i śmietany.
                  • alicia033 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:27
                    piataziuta napisała:

                    > Gdyby chociaż tych owoców nie zmielili na papę, to by jakiś błonnik był

                    Jest. Miksowanie nie pozbawia owoców/warzyw błonnika, ziuta.
                  • pyza-wedrowniczka Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:28
                    Ja do kotaili dodaję płatki owsiane/żytnie (przed zmiksowaniem, więc z nich też się robi papka) i mam więcej błonnika i więcej kalorii od razu.
                • asiairma Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 19:01
                  piataziuta napisała:

                  > Krem z dyni to słaby posiłek.
                  > Ani białka, ani błonnika - bo wszystko dokładnie ugotowane i zmiksowane na papę
                  > , do tego wysoki indeks glikemiczny.

                  Może wyjdź poza patrzenie ma modne makro.
                  Błonnik jest, zwykle w składzie są tez pestki, oliwa czy skyr/jogurt grecki czy feta.
                  Witaminy A (beta-karoten) to tam jest na dwa dni normy! Sporo witaminy C i potasu.
            • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:37
              Ziuciu miła, jakbyś nie wiedziała, kto jest muzą wątku. wink
          • alicia033 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:21
            black.emma napisał:

            > Odnośnie reszty posiłków, to nie znam nikogo, kto by zagryzał makaron pierogami albo naleśnikami.

            Ja!
            Nawet w ciąży (czterech) mojemu BMI nie udało się dobić do wartości "nadwaga", żelazo i wszelkie inne wyniki też zawsze w normie, a wegetarianką jestem od wczesnej podstawówki, czyli mięso jako żródło białka i czego tam jeszcze odpada.
            • black.emma Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:44
              Serio? To mnie zaskoczyłaś. Już nawet nie chodzi o utrzymanie wagi, a smak. Mnie się na starość zmieniło i praktycznie nie jadam takich rzeczy. A już wszystko na raz, to chyba nigdy się widziałam u nikogo.
              • alicia033 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 16:26
                Mnie z kolei od zawsze odrzucało od mięsa. Jak tylko byłam w stanie wybić się na żywieniową niepodległośćwink, to się wybiłam. Węglowodany i słodki smak lubię i nie mam z takimi posiłkami żadnego problemu.
          • witamina_d_3 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 08:09
            black.emma napisał:

            > Odnośnie reszty posiłków, to nie znam nikogo, kto by zagryzał makaron pierogami
            > albo naleśnikami.

            Potrzymaj mi sloik z pesto...
      • alicia033 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:45
        slonko1335 napisała:

        > A co z nim jest nie tak w ogóle?

        Nic.
        ziutka ma kolejną obsesję po prostu.
    • kaki11 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:31
      Tak. To znaczy wiem co to białko, węgle, kalorie, tłuszcze, ale nie przywiązuję wagi do tego by mi się w każdym posiłku czy nawet w każdym dniu makro zgadzało, tak jak do tego, by było 5 porcji warzyw. Więc jem naleśniki z dżemem, niby wiedząc, że tam jest sporo cukru, brak warzyw i znikoma ilość białka, ale o tym nie myślę. A jakbyś mnie zapytał o obraz diety np. z dzisiaj, to bym musiała w apkę wrzucać i to na oko, bo nie ważę.
      • demodee Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:32
        > Więc jem naleśniki z dżemem, niby wiedząc, że tam jest sporo cukru, brak warzyw i znikoma ilość białka,

        No proszę, a ja myślałam, że w naleśnikach jest sporo białka, bo w końcu naleśniki robi się z jajek, mleka i mąki (gluten)!
        • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 19:15
          This, again.
    • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:36
      Gwoli ścisłości, wątek nie dotyczy nikogo zmuszonego do kontroli tego, co je, z jakichkolwiek przyczyn.
    • azalee Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:38
      Ja. Nie licze, nie waze, nie mierze. I nawet boje sie zapytac co jest nie tak z makaronem z pesto.
      • sitniczek Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:41
        Ja też... tyle dziś nazbierałam, że na cały tydzień starczy..
    • aankaa Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 13:41
      w życiu się nie zastanawiałam ile i jakich kalorii pod jaką postacią wciągam
    • pyza-wedrowniczka Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:01
      Jak przechodziłam na wege to przez moment analizowałam w aplikacji, żeby wiedzieć, czy za bardzo nie mam braków. Ale szybko mi to przeszło.

      Jak zjem jednego dnia za mało białka, a drugiego za dużo to nic się nie stanie. Nie każdy posiłek musi być idealnie zbilansowany, szkoda życia na liczenie kalorii. Wyznaję zasadę, że staram się jeść różnorodnie i tyle.
    • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:01
      Moje pesto ma zwykle migdały lub pistacje i ser typy parmezan, a więc białko ma (w przeciwieństwie do smalcuwink )
      • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:52
        Kolejna mundra.
      • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:55
        Przecież smalec jest biały. A ze smażoną cebulą to białko z brązkiem.
    • klaramara33 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:08
      Ale co,że chemii nie miała w szkole?
      • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:16
        Znaczy co? Pijąc np. wódkę należy mieć przed oczyma C2H5OH? I wartość kaloryczną połykanej pięćdziesiątki?
    • nangaparbat3 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:16
      Za chwilę będę jadła kaszankę smażoną z cebulą, kartofle i surówkę z kiszonej kapusty. Bardziej się nie wgłębiam. Nigdy.
      • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:26
        Mniam, oprócz kiszonej kapusty. Za tą nie przepadam.
        • nangaparbat3 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:20
          Za to jaka zdrowa
          • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 19:53
            No i? tongue_out
    • dramatika Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:17
      Niespecjalnie. To znaczy mam zielone pojęcie, że mięcho to białko, a ziemniaki i surówka to węglowodany i to tyle big_grin
    • majenkirr Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:24
      W małym paluszku, w końcu wychowałam dziecko z cukrzycà💪🏻
      A na obiad najczęściej mam pizzę😂
    • stephanie.plum Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:47
      ja.
      nic mnie to wszystko nie obchodzi.
      • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 20:38
        Stafka, wszystko ok?
        Znaczy widzę, że nie, ale daj jakieś znaki...
        • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 20:42
          No fakt, brzmi niepokojąco.
        • stephanie.plum Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 18:33
          o!
          miło mi się zrobiło, że pytasz.

          Dzięki, Ziuta!!!

          tymczasem u mnie wcale nie tak źle, lato jest, choróbsko młodego się nie pogarsza dzięki intensywnemu leczeniu albo po prostu szczęściu.

          istnieje kilka rzeczy, na które szkoda mi czasu i obliczanie procentowego składu tego, co jem, jest jedną z nich, więc napisałam, że mnie to nic nie obchodzi.
          oczywiście, nie obchodzi mnie, dopóki komponuję sobie sama posiłki zgodnie z moimi upodobaniami, a jestem naturalnie wysterowana na coś w rodzaju diety paleo (?!).
          • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 18:36
            Ja też pytałem. Masz mnie wygaszonego? tongue_out
            • stephanie.plum Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 04.08.25, 09:09
              nie. wybacz! ostatnio jestem tu bardzo z doskoku, musiałam nie zauważyć.
          • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 19:14
            Bardzo się cieszę, że się nie pogarsza. smile

            Z Twojej diety kojarzę głównie kapustę malosolną - o której nigdy wcześniej nie słyszałam, a którą powinna obecnie zrobić, bo główka zalega mi w lodówce.
            I z sałatką z fasolki szparagowej z burakiem i fetą - zagościła w moim menu (nie pamiętam, czy to był oryginalny skład, bo robię wariacje na temat wink).
            Na paleo się nie znam - czy to nie jest z własnoręcznie chodowanych warzyw i zwierząt?
            • stephanie.plum Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 04.08.25, 09:25
              "paleo" to w moim przypadku dorabianie dupie uszu, po prostu, jeśli mogę jeść to, co lubię, (a na szczęście prawie zawsze mogę), będzie to przede wszystkim zielenina (wszelkie warzywa) + orzechy różne + mięso (ptaszor, ryba, czasem baran od sąsiada), albo - częściej - ser. ach, no i muszą być zioła, sól, oliwa.
              pieczywo, makarony, kluchy, kasze i takie tam mogłyby nie istnieć, ja tego w ogóle nie potrzebuję jeść.
              zboże lubię tylko pod postacią piwa.

              o, no i dwa lata temu narzekałam, że schudnąć nie mogę, a tu proszę, nagle schudłam bez żadnej intencji, po prostu wczesną menopauzę przeszłam i coś się chwilowo rozregulowało, teraz znów ważę 70 kg przy wzroście 180, brzucho zniknęło.

              kapustę zrób koniecznie, kluczem jest to, żeby ugniatać ją Z CAŁEJ SIŁY, delikatnie przesypując warstwy solą. ugniatać trzeba tak mocno, żeby cała duża głowa zmieściła się w dwóch litrowych słoikach. no i musi podejść sokiem.
    • mama-ola Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:48
      Ja. Tylko teoretycznie wiem, że w jedzeniu są białka, tłuszcze, węglowodany tudzież kalorie. Nigdy nie myślę o tym, po ile tego wszystkiego było w danym posiłku.
    • atoness Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 14:50
      Wiem, w czym jest białko, tłuszcz, itd, ale tego, co jem, nie analizuję. Nie wiem, ile czego mam na talerzu.
    • pffpffpff Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 15:58
      Jestem 😁
    • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:03
      Jaki fascynujący wątek się rozwinął.
      Ile tu się można dowiedzieć.
      Bo tzw. bogiemaprawdą moja wiedza ogranicza się do kilku prostych "definicji", białko jest w jajku (obok żółtka), węgle w kopalni albo w piwnicy, cukry w cukierniczkach, a węglowodany w podręcznikach chemii organicznej w postaci literek łączonych kreseczkami. Tłuszcz w słoninie i boczku ... itd. tongue_out
      • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:04
        No, w kostkach też.
      • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:11
        krwawy.lolo napisał:

        > Jaki fascynujący wątek się rozwinął.
        > Ile tu się można dowiedzieć.
        > Bo tzw. bogiemaprawdą moja wiedza ogranicza się do kilku prostych "definicji",
        > białko jest w jajku (obok żółtka), węgle w kopalni albo w piwnicy, cukry w cuk
        > ierniczkach, a węglowodany w podręcznikach chemii organicznej w postaci literek
        > łączonych kreseczkami. Tłuszcz w słoninie i boczku ... itd. tongue_out

        a mózg w głowie..
        och , wait ! tongue_out
      • asia-loi Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:21
        krwawy.lolo napisał:

        > białko jest w jajku (obok żółtka),
        😂😂😂


        węgle w kopalni albo w piwnicy, cukry w cukierniczkach
        😂😂

        a węglowodany w podręcznikach chemii organicznej w postaci literek
        > łączonych kreseczkami.
        😂

        Tłuszcz w słoninie i boczku ... itd. tongue_out
        😀
      • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:25
        Akurat białka więcej jest w żółtku niż w białku. :p
        • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:30
          piataziuta napisała:

          > Akurat białka więcej jest w żółtku niż w białku. :p

          więcej białka jest w białku wink
          w żółtku jest mniej białka ale jest lepiej przyswajalne
          • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:48
            Objętościowo.
            Procentowo - białko stanowi 13% żółtka, a 10% białka.
      • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:55
        Piękna jatka pryz piąteczku!
        Chyba zrobię popcorn - ciekawe czy według ematek jest źródłem białka.
        • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:56
          piataziuta napisała:

          > Piękna jatka pryz piąteczku!
          > Chyba zrobię popcorn - ciekawe czy według ematek jest źródłem białka.


          jest !!
          ma go całkiem sporo ! wink suspicious
          • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 18:06
            13g białka, 4.5 tłuszczu i 80g węgli.
            Źródło białka jak nic!
            🤣
            • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 18:08
              Może ten smalec to też jednak źródło białka? 🤔
            • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 18:14
              piataziuta napisała:

              > 13g białka, 4.5 tłuszczu i 80g węgli.
              > Źródło białka jak nic!
              > 🤣
              a wskaż tego typu przekąskę, która ma tyle białka suspicious
              • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 18:31
                To jest odwracanie kota ogonem.
                Jeśli szukam czegoś białkowego do jedzenia, to nie sięgam po popcorn, ani po smalec, ani po chłodnik, ani po krem z dyni, ani po makaron z pesto.

                • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 18:48
                  kwestia właściwie postawionego punktu wyjścia - jeśli szukasz białkowego jedzenia

                  ale

                  jeśli szukasz przekąski, która będzie miała sporo białka a nie sam tłuszcz i węgle ? suspicious

                  no bo w końcu-to nie białko powinno stanowic podstawowe źródło zapotrzebowania kalorycznego
                  • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 19:46
                    Ja akurat nie przepadam za tego typu przekąskami ale np

                    19 g białka

                    www.dm.pl/dmbio-wafle-z-ciecierzycy-p4066447366815.html
                    • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 19:56
                      i 29 gr białka

                      www.dm.pl/dmbio-wafle-z-soczewicy-p4066447256581.html

                      p.s. nie przepadam za tego typu produktami, ale czasami kupuję na wyjazd na wszelki wypadek gdyby chleba zabrakło wokolicy itp
                      • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 09:15
                        mocca - popcorn jest na półce przekąsek typu chipsy czy paluszki a nie soczewica suspicious tongue_out
                        • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:14
                          to jest przekąska z soczewicy - tak samo jak popcorn
                          • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:20
                            mocca25 napisała:

                            > to jest przekąska z soczewicy - tak samo jak popcorn

                            mocca, udajesz czy kłocisz sie dla zasady ?
                            nie, nie jest to powszechnie znana , wybierana, lubiana, standardowa, wszędzie dostępna przekąska
                            • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:31
                              sorry, nie wiedziałam, że ma być "powszechnie dostępna"
                              • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:49
                                mocca25 napisała:

                                > sorry, nie wiedziałam, że ma być "powszechnie dostępna"

                                bo nie czytasz dokładnie
                                napisałam

                                a wskaż tego typu przekąskę,

                                czy uważasz że soczewicowe i ciecierzycowe cuda które wymieniłaś to przekąska tego typu co popcorn ?
                                • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:55
                                  Tak, można ją zamówić on line jak ktoś chce i jest tania. To nie są "cuda".

                                  Ale spoko, może być tylko popcorn smile W zawodach "to nie jest prawdziwa przekąska, białko, sport" itd nie biorę udziału.
                                  • wapaha Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 11:59
                                    mocca25 napisała:

                                    > Tak, można ją zamówić on line jak ktoś chce i jest tania. To nie są "cuda".
                                    jednak nie rozumiesz
                                    >
                                    > Ale spoko, może być tylko popcorn smile W zawodach "to nie jest prawdziwa przekąsk
                                    > a, białko, sport" itd nie biorę udziału.
                                    fakt, że piszesz o tym w ten sposób wskazuje na próbę wyjścia z twarzą i poczucie wyższości- mimo że walnęłaś gafę i wystarczyłoby napisać ahaaaaa, o tego typu przekąski chodziło-kino,mecze, grill i te sprawy
                                    a nie wyjeżdzasz z chrupkami z soczewicy, smile
                                    • mocca25 Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 12:26
                                      myślę, że tutaj możemy skonczyć
                            • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 02.08.25, 19:36
                              > mocca, udajesz czy kłocisz sie dla zasady ?
                              > nie, nie jest to powszechnie znana , wybierana, lubiana, standardowa, wszędzie
                              > dostępna przekąska

                              Ja nie mocca, ale przekąski z soczewicy/ciecierzycy będące "fit" odpowiednikiem czipsów, czy popkornu (bo ten gotowy jest tłusty) leżą obok tychże, na każdej stacji benzynowej.
      • krwawy.lolo Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 19:35
        Dodam, że chwilami czuję się, jak Kobiela, kiedy dowiedział się, że mówi prozą. smile
    • ga-ti Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:40
      Też zjadłam dziś na obiad makaron z pesto, z serem gorgonzola i śmietanką, na drugie i deserowo naleśniki z twarożkiem i rodzynkami. Obiad na szybko. Smaczny był.

      Nie analizuję. Staram się, by były warzywa i owoce (owoców mniej, ale my bardzo lubimy, więc zjadamy więcej), kasze, ryby, mięso chudsze, nabiał, jakieś "pestki", by mniej smażyć na korzyść pieczenia, duszenia, by ograniczać cukier, by więcej prostego, mniej przetworzonego, by z jakiegoś rozsądnego źródła te produkty, itp.
      Jak się objem ciasta na podwieczorek to odpuszczam kolację 😉
      I tyle.
      • piataziuta Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 17:54
        This! big_grin
        • grey_delphinum Re: Czy jest eMatka niewiedząca, 01.08.25, 22:47
          Ja jestem taką ematką. Nawet kiedyś chcialam się tego nauczyć (m. in
          czytalam mądre watki na firum), ale nigdy nie starczylo mi zapału i cierpliwosci. Niestety, nue umiem tez obsługiwać zadnych apek (wychodzą mi glupoty).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka