kaza955
05.10.25, 09:50
Hej wszystkim. Pokłóciłam się ostatnio ze swoim facetem o kasę. Jesteśmy razem już ponad rok, nie mieszkamy razem jeszcze, jesteśmy po 30.
Nigdy do tej pory nic mi nie postawił. Nie zapraszał na randkę. Wszystko dzielimy na pół. Gdy mu zarzuciłam, że mógłby od czasu do czasu mnie gdzieś zaprosić, postawić mi nawet głupią pizzę czy kawę stwierdził, że jestem materialistką i on nie będzie mnie finansował i za mnie płacił, czasy się zmieniły i nie ma czegoś takiego, że facet zaprasza kobietę. Wyjątkiem mogą być tylko urodziny, jakieś święto, ale bez okazji to on sobie tego nie wyobraża, żeby musiał za mnie płacić.
Czy mam rację czy on ma rację, bo ja już zgłupiałam. Nie chcę, żeby kupował mi drogie prezenty, nie chcę z drugiej strony rozliczać się z nim do każdej złotówki.
Ostatnio musiałam mu oddać 18 zł za piwo na mieście ...
Facet chce planować ze mną rodzinę, ale po takiej akcji zastanawiam się czy nie zakończyć tego związku. Boję się żeby skąpił na mnie gdy byłabym w ciąży jak i potem na dzieci.
Proszę bardzo o radę.